Początek książki był niezły. Niestety im dalej w las tym było gorzej. W zasadzie w połowie książki się wyłączyłam bo kompletnie nie wiadomo o co chodziło autorce. I jeszcze ten język... miałam wrażenie, że akcja toczyła się w średniowieczu.
Początek książki był niezły. Niestety im dalej w las tym było gorzej. W zasadzie w połowie książki się wyłączyłam bo kompletnie nie wiadomo o co chodziło autorce. I jeszcze ten język... miałam wrażenie, że akcja toczyła się w średniowieczu.
Powieść cegła, zdecydowanie dla wytrwałych. Początek nawet interesujący, później mocno mnie nużyła, nie mogłam się doczekać kiedy ją ukończę. Zaczęło mi się wszystko w niej plątać. Plus za rys historyczny i smaczki obyczajowe/folklorystyczne Sycylii. Dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej o historii wyspy, polecam zajrzeć do książki.
Powieść cegła, zdecydowanie dla wytrwałych. Początek nawet interesujący, później mocno mnie nużyła, nie mogłam się doczekać kiedy ją ukończę. Zaczęło mi się wszystko w niej plątać. Plus za rys historyczny i smaczki obyczajowe/folklorystyczne Sycylii. Dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej o historii wyspy, polecam zajrzeć do książki.
Ta książka jest jak "Moda na sukces" - wiele czasu mija, a nic się nie dzieje, a i tak nie wiadomo, o co chodzi. Ta książka dalej mogła sobie leżeć zapomniana i niewydana.
Ta książka jest jak "Moda na sukces" - wiele czasu mija, a nic się nie dzieje, a i tak nie wiadomo, o co chodzi. Ta książka dalej mogła sobie leżeć zapomniana i niewydana.
Książka bardzo nierówna i wstęp doskonale wyjaśnia przyczyny tego zjawiska. Momentami niezwykle wciągająca, barwie i w punkt opisująca zależności społeczno-historyczne, rodzący się nowy sposób funkcjonowania kobiety na przełomie wieków. Momentami natomiast mnogość odwołań do sytuacji politycznej, nurtów filozoficznych, myślicieli i działaczy włoskich z początku XX wieku bardzo utrudnia odbiór.
Książka bardzo nierówna i wstęp doskonale wyjaśnia przyczyny tego zjawiska. Momentami niezwykle wciągająca, barwie i w punkt opisująca zależności społeczno-historyczne, rodzący się nowy sposób funkcjonowania kobiety na przełomie wieków. Momentami natomiast mnogość odwołań do sytuacji politycznej, nurtów filozoficznych, myślicieli i działaczy włoskich z początku XX wieku...
Jedna z niewielu książek, których nie przeczytałam. Spokojnie, jak dla mnie, mogła sobie leżeć w tej skrzyni do końca świata i nikt by na tym nie ucierpiał.
Jedna z niewielu książek, których nie przeczytałam. Spokojnie, jak dla mnie, mogła sobie leżeć w tej skrzyni do końca świata i nikt by na tym nie ucierpiał.
Wciągająca opowieść z historią Włoch w tle. Wojny, faszyzm, komunizm i droga Modesty do radości z życia. Droga do poznania i akceptacji siebie, jak i innych. A także walki, o to co dla niej najważniejsze - wolności wyboru.
Wciągająca opowieść z historią Włoch w tle. Wojny, faszyzm, komunizm i droga Modesty do radości z życia. Droga do poznania i akceptacji siebie, jak i innych. A także walki, o to co dla niej najważniejsze - wolności wyboru.
Nie satysfakcja, nie ekscytacja ale poczucie ogromnego zmęczenia towarzyszyło mi po zakończeniu lektury "Radość życia". Książkę Goliardy Sapienzy czytałam tydzień i choć to opasłe tomisko to nie jego objętość była przyczyną tego wolnego tempa.
Ta powieść kipi od emocji, wielości wątków i postaci. Wymaga od czytelnika maksymalnego skupienia gdyż chwila rozproszenia sprawia że traci się orientację i lekturę trzeba zaczynać od nowa.
To opowieść o kobiecie której życie to barwna księga pełna okrutnych i pięknych historii. Modesta żyje po swojemu: kocha namiętnie nie zważając na konwenanse, wykorzystuje wszystkie "podarki" które zsyła jej los z przysłowiowego Kopciuszka stając się prawdziwą księżna - poważaną i szanowaną przez wszystkich.
"Radość życia" jest powieścią która nie pomija żadnego aspektu życia: w tle jest wielka historia (rodząca się we Włoszech fascynacja faszyzmem), brudna polityka jak i problemy społeczne trawiące współczesnych.
Modesta, w tym tyglu jawi się jako ostoja tego co najważniejsze. A najważniejsza jest miłość, rodzina i dzieci (te własne i te przysposobione) - ich szczęście i wybory życiowe. Bo tak jak bohaterka ceni własną wolność i prawo do życia według swoich reguł, w tym samym duchu wychowuje swoje dzieci.
Śledzimy losy bohaterki od dzieciństwa do schyłku życia. Świat wokół Modesty się zmienia a ona do końca pozostaje wierna sobie - jest bezkompromisowa i zachłanna: spragniona miłości i szukająca w życiu radości.
To naprawdę dobra książka, jednak abstrahując od jej treści czuję po tej lekturze pewien niesmak. Książka opatrzona jest wstępem i posłowiem (łącznie blisko 100 stron). Jest w nich mowa o perypetiach tej powieści która wiele lat przeleżała na dnie szuflady gdyż nikt nie chciał się podjąć jej wydania. Nie brakuje też nawiązań do życiorysu Goliardy Sapienzy - niezwykle barwnego i dramatycznego.
I autorzy tych tekstów usilnie starają się udowodnić czytelnikowi z jak genialnym dziełem miał do czynienia. I jak powinien się zachwycać i bić pokłony przed geniuszem pisarki bo za życia nie doceniono jej należycie.
Nie lubię jak narzuca mi się co mam myśleć i jak odbierać dane dzieło literackie. Za bardzo to nachalne i nie zostawiające przestrzeni na własne emocje.
Nie ukrywam że te dodatkowe 100 stron komentarza zepsuło mi znacząco radość z lektury.
Nie satysfakcja, nie ekscytacja ale poczucie ogromnego zmęczenia towarzyszyło mi po zakończeniu lektury "Radość życia". Książkę Goliardy Sapienzy czytałam tydzień i choć to opasłe tomisko to nie jego objętość była przyczyną tego wolnego tempa.
Ta powieść kipi od emocji, wielości wątków i postaci. Wymaga od czytelnika maksymalnego skupienia gdyż chwila rozproszenia sprawia...
To nie jest łatwa historia! To opowieść wymagająca bardzo otwartego umysłu, dystansu do rzeczywistości, elastyczności i tolerancji. Jestem pewna, że każdy kto przeczyta „Sztukę radości” i zrozumie zawarty w niej przekaz, zafascynuje się wolnością i siłą Modesty. Kobiety dogłębnie przesiąkniętej feminizmem. Kobiety, która nie znała granic, wątpiła we wszystko, wierzyła każdemu…
Recenzja w całości: http://mamao.pl/sztuka-radosci-goliarda-sapienza/
To nie jest łatwa historia! To opowieść wymagająca bardzo otwartego umysłu, dystansu do rzeczywistości, elastyczności i tolerancji. Jestem pewna, że każdy kto przeczyta „Sztukę radości” i zrozumie zawarty w niej przekaz, zafascynuje się wolnością i siłą Modesty. Kobiety dogłębnie przesiąkniętej feminizmem. Kobiety, która nie znała granic, wątpiła we wszystko, wierzyła...
Książka niezwykła i wymagająca! Wciąga od pierwszej kartki, choć z czasem zmuszeni jesteśmy do jej dawkowania, bo pobudza do zastanowienia.. cieszę się, że ją przeczytałam choć feministką nie jestem
Serdecznie polecam 🌺
Książka niezwykła i wymagająca! Wciąga od pierwszej kartki, choć z czasem zmuszeni jesteśmy do jej dawkowania, bo pobudza do zastanowienia.. cieszę się, że ją przeczytałam choć feministką nie jestem
Serdecznie polecam 🌺
„Sztuka radości” – cóż takiego innowacyjnego i interesującego ma pierwszy tom sześćset stronicowej powieści? Z powodu książki autorka, nieżyjąca już Goliarda Sapienza niemal postradała zmysły, wpadła w ubóstwo, a nawet trafiła do więzienia? „Sztuka radości” przeleżała w skrzyni dwadzieścia lat, czekając na lepsze czasy, bo żaden z wydawców nie podjął się publikacji. Autorka niestety nie dożyła momentu, w którym ją wydano. Dlaczego nikt nie chciał jej wydać? Co takiego zawiera, że uznawano ją za powieść przeklętą?
Bohaterką książki jest Modesta, autorka przewrotnie, bo nie ma większej charakternej i manipulatorskiej dziewczyny, nadała jej imię oznaczające skromność. Kobieta urodziła się na Sycylii w 1900 r., to Libertynka przesiąknięta ogromnym pragnieniem życia. Jej seksualna wolność i intelektualna niezależność była obraza dla ówczesnej moralności a sama Modesta nawet na chwilę nie przestawała uwodzić kobiet i mężczyzn. Wychowana w ubóstwie kobieta wieży, że jest jej pisane lepsze życie. Sprytem i siłą swych wdzięków przechodzi drogę z biednej wiejskiej rodziny poprzez pobyt w klasztorze do pełnego uciech życia w królewskim zamku. Jak jej się to udało?
Choć nie jest to lat twa lektura, zasługuje na wielkie uznanie. Nie czyta się jej łatwo, potrzeba pełnego skupienia, ponieważ narracja przechodzi z pierwszoosobowej w trzecioosobową, zdania są urwane, niedokończone, pojawiają się powtórzenia i zawieszenia głosu. Standardowa włoszczyzna miesza się z dialektami, język wysoki z prostym. Taki sposób mówienia odzwierciedla jednak wewnętrzne przemiany bohaterów, a my mamy wrażenie, jakbyśmy obserwowali barwny spektakl teatralny. Sama Modesta czerpie z życia garściami, nie potrzebuje do tego mężczyzny. Żyje pełnią życia i walczy o wolność swoją i bliskich. Jest odzwierciedleniem sycylijskiej „Caruso tosto”, w której zlewają się cielesność i intelekt, która idzie przez zamieć historyczną i burze sentymentalne chroniona przez niezawodny talizman wewnętrzny: „sztukę radości”.
Śmiałe opisy seksu, kazirodztwa, moralne dwuznaczności, makiaweliczne intrygi oraz faszyzm i feminizm – te wątki znajdziemy w „Sztuce radości”. Oprócz podzielonej na cztery części powieści książkę rozpoczyna wstęp „Od tłumacza” oraz „Długa droga Sztuki radości” napisana przez męża Angelo Pellegrino. Książkę uzupełniają dwa bardzo ważne teksty, które pomagają zrozumieć, kim była autorka. Są to „Nie zmieniając niczego”(Domenico Scarpa) oraz „Portret Goliardy Sapienzy” (Angelo Pellegrino). Nie jest książką dla każdego, ale na pewno zachwyci wymagającego czytelnika, który nie boi się tematów tabu i lektury łamiącej stereotypy.
„Sztuka radości” – cóż takiego innowacyjnego i interesującego ma pierwszy tom sześćset stronicowej powieści? Z powodu książki autorka, nieżyjąca już Goliarda Sapienza niemal postradała zmysły, wpadła w ubóstwo, a nawet trafiła do więzienia? „Sztuka radości” przeleżała w skrzyni dwadzieścia lat, czekając na lepsze czasy, bo żaden z wydawców nie podjął się publikacji. Autorka...
Dzięki staraniom wydawnictwa Kobiece w ręce polskich czytelników trafiła niezwykła książkach, która bywa nawet nazywana powieścią przeklętą. Zgodnie z informacjami zawartymi w jednym z dodatków wyjaśniających fenomen tej powieści: tekst ten przeleżał dwadzieścia lat czekając na swoje wydanie, a jego autorka w międzyczasie niemal straciła zmysły, wpadła w ubóstwo, trafiła do więzienia, a w końcu zmarła, nie doczekawszy się jej wydania. ”Sztuka radości” autorstwa nieżyjącej już Goliardy Sapienza jest powieścią, która niewątpliwie została napisana z ogromnym mistrzostwem, które wywołuje w czytelnikach szeroki wachlarz emocji. Ludzi uważnych oraz obdarzonych empatią zmusza nie tylko do zatrzymania się nad poznawanym tekstem, ale również zastanowienia się nad wieloma kwestiami poruszonymi na stronach tej historii.
Bohaterką tej niezwykłej, przepełnionej emocjami powieści jest Modesta. Jakże przewrotnie autorka potraktowała to absolutnie zwykłe imię, nawiązujące swym znaczeniem do skromności. Nie ma bowiem osoby bardziej charakternej, ciekawej, ale też przebiegłej i manipulatorskiej niż owa Modesta, której życie poznajemy niemal od dnia jej narodzin.
Poznajemy jej życie w ubóstwie, które dla wielu jest niewyobrażalne. Niektórych mogą zaszokować fragmenty dotyczące odkrywania przez bohaterkę mrocznej strony rozkoszy w wieku, który moim zdaniem, był zdecydowanie zbyt młody. Widzimy jej bliskich, ale też tragedie, które spotykają całą rodzinę. W ich wyniku dziewczynka trafia do klasztoru. Miejsca, w którym jej ciekawość, ale też inteligencja, którą przejawia, zyskają impuls pchający ją ku wiedzy, poznaniu i emancypacji, która wydaje się wielu niewłaściwa.
„A kiedy później zapisywała słowa na papierze, czarno na białym, wiedziała, że już nigdy ich nie utraci, nigdy nie zapomni. Były jej i tylko jej. Ukradła je, ukradła z tych wszystkich książek przez usta matki Leonory.
I musiała ich nakraść jeszcze więcej, zgromadzić tak wiele, jak się da (...)”
Wydawać by się mogło, że zostanie w tym świętym miejscu, dziękując Bogu za ocalenie i szansę na lepszą przyszłość. Los (i autorka) jednak przygotowali dla niej inne życie, pełne pasji, niespodzianek, niespotykanych zwrotów akcji i przede wszystkim ognistej namiętności, której Modesta nie mogła, i wcale nie chciała się oprzeć. Traktując to wszystko jako niezwykły dar, mimo przeszkód, trudności i problemów potrafiła zachować spokój. Odkryła bowiem sekret, którym dzieli się z nami – Modestwa poznała coś, co można nazwać „Sztuką radości”! Najlepiej widać to w jej słowach padających niemal na końcu tej niezwykłej historii, w czasach kiedy przez Europę przelewa się fala nienawiści, wzniecona przez Hitlera:
„Ogarnęła mnie niezwykła ciekawość mojej śmierci. Tak, jakbym w tym słowie odczytywała kolejną biologiczną przygodę, jeszcze jedną, którąś z kolei metamorfozę, która nas czeka.”
Narracja przechodzi z pierwszej osoby w wielu momentach, raz płynnie, raz rwąc akapit na dwie inne części. W ten sposób stara się ona zdystansować do siebie, wydarzeń i innych postaci. Dialogi prezentowane są również z dwóch perspektyw, zależnie od tego w której części powieści się toczą. A to wszystko to jedynie przykłady tego, co czeka na Was na stronach tej powieści.
Nie jest to książka prosta w odbiorze. Z całą pewnością nie jest też skierowana do wszystkich potencjalnych osób, które zdecydują się po nią sięgnąć. To książka wymagająca od czytelnika otwartego umysłu, elastyczności, momentami zaś odwagi i szacunku oraz podziwu dla niemal makiawelicznej inteligencji prezentowanej przez Modestę.
Podsumowując: Jeśli lubicie wymagające, zmuszające do refleksji lektury łamiące tabu i stereotypy, to „Sztuka radości” z pewnością Was zachwyci!
Dzięki staraniom wydawnictwa Kobiece w ręce polskich czytelników trafiła niezwykła książkach, która bywa nawet nazywana powieścią przeklętą. Zgodnie z informacjami zawartymi w jednym z dodatków wyjaśniających fenomen tej powieści: tekst ten przeleżał dwadzieścia lat czekając na swoje wydanie, a jego autorka w międzyczasie niemal straciła zmysły, wpadła w ubóstwo, trafiła do...
Kobieta, która wyszła ze skrajnej biedy, przetrwała zakon, odnalazła się na dworze, przeżyła komunizm i faszyzm, wojny. Pierwszy tom liczącej ponad 600 stron wielkiej powieści. Silna wola godna naśladowania, działania już nie, gdyż amoralne.
Kobieta, która wyszła ze skrajnej biedy, przetrwała zakon, odnalazła się na dworze, przeżyła komunizm i faszyzm, wojny. Pierwszy tom liczącej ponad 600 stron wielkiej powieści. Silna wola godna naśladowania, działania już nie, gdyż amoralne.
Książka nierówna, momentami wspaniała
Książka nierówna, momentami wspaniała
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek książki był niezły. Niestety im dalej w las tym było gorzej. W zasadzie w połowie książki się wyłączyłam bo kompletnie nie wiadomo o co chodziło autorce. I jeszcze ten język... miałam wrażenie, że akcja toczyła się w średniowieczu.
Początek książki był niezły. Niestety im dalej w las tym było gorzej. W zasadzie w połowie książki się wyłączyłam bo kompletnie nie wiadomo o co chodziło autorce. I jeszcze ten język... miałam wrażenie, że akcja toczyła się w średniowieczu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść cegła, zdecydowanie dla wytrwałych. Początek nawet interesujący, później mocno mnie nużyła, nie mogłam się doczekać kiedy ją ukończę. Zaczęło mi się wszystko w niej plątać. Plus za rys historyczny i smaczki obyczajowe/folklorystyczne Sycylii. Dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej o historii wyspy, polecam zajrzeć do książki.
Powieść cegła, zdecydowanie dla wytrwałych. Początek nawet interesujący, później mocno mnie nużyła, nie mogłam się doczekać kiedy ją ukończę. Zaczęło mi się wszystko w niej plątać. Plus za rys historyczny i smaczki obyczajowe/folklorystyczne Sycylii. Dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej o historii wyspy, polecam zajrzeć do książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest jak "Moda na sukces" - wiele czasu mija, a nic się nie dzieje, a i tak nie wiadomo, o co chodzi. Ta książka dalej mogła sobie leżeć zapomniana i niewydana.
Ta książka jest jak "Moda na sukces" - wiele czasu mija, a nic się nie dzieje, a i tak nie wiadomo, o co chodzi. Ta książka dalej mogła sobie leżeć zapomniana i niewydana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo nierówna i wstęp doskonale wyjaśnia przyczyny tego zjawiska. Momentami niezwykle wciągająca, barwie i w punkt opisująca zależności społeczno-historyczne, rodzący się nowy sposób funkcjonowania kobiety na przełomie wieków. Momentami natomiast mnogość odwołań do sytuacji politycznej, nurtów filozoficznych, myślicieli i działaczy włoskich z początku XX wieku bardzo utrudnia odbiór.
Książka bardzo nierówna i wstęp doskonale wyjaśnia przyczyny tego zjawiska. Momentami niezwykle wciągająca, barwie i w punkt opisująca zależności społeczno-historyczne, rodzący się nowy sposób funkcjonowania kobiety na przełomie wieków. Momentami natomiast mnogość odwołań do sytuacji politycznej, nurtów filozoficznych, myślicieli i działaczy włoskich z początku XX wieku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z niewielu książek, których nie przeczytałam. Spokojnie, jak dla mnie, mogła sobie leżeć w tej skrzyni do końca świata i nikt by na tym nie ucierpiał.
Jedna z niewielu książek, których nie przeczytałam. Spokojnie, jak dla mnie, mogła sobie leżeć w tej skrzyni do końca świata i nikt by na tym nie ucierpiał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca opowieść z historią Włoch w tle. Wojny, faszyzm, komunizm i droga Modesty do radości z życia. Droga do poznania i akceptacji siebie, jak i innych. A także walki, o to co dla niej najważniejsze - wolności wyboru.
Wciągająca opowieść z historią Włoch w tle. Wojny, faszyzm, komunizm i droga Modesty do radości z życia. Droga do poznania i akceptacji siebie, jak i innych. A także walki, o to co dla niej najważniejsze - wolności wyboru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie satysfakcja, nie ekscytacja ale poczucie ogromnego zmęczenia towarzyszyło mi po zakończeniu lektury "Radość życia". Książkę Goliardy Sapienzy czytałam tydzień i choć to opasłe tomisko to nie jego objętość była przyczyną tego wolnego tempa.
Ta powieść kipi od emocji, wielości wątków i postaci. Wymaga od czytelnika maksymalnego skupienia gdyż chwila rozproszenia sprawia że traci się orientację i lekturę trzeba zaczynać od nowa.
To opowieść o kobiecie której życie to barwna księga pełna okrutnych i pięknych historii. Modesta żyje po swojemu: kocha namiętnie nie zważając na konwenanse, wykorzystuje wszystkie "podarki" które zsyła jej los z przysłowiowego Kopciuszka stając się prawdziwą księżna - poważaną i szanowaną przez wszystkich.
"Radość życia" jest powieścią która nie pomija żadnego aspektu życia: w tle jest wielka historia (rodząca się we Włoszech fascynacja faszyzmem), brudna polityka jak i problemy społeczne trawiące współczesnych.
Modesta, w tym tyglu jawi się jako ostoja tego co najważniejsze. A najważniejsza jest miłość, rodzina i dzieci (te własne i te przysposobione) - ich szczęście i wybory życiowe. Bo tak jak bohaterka ceni własną wolność i prawo do życia według swoich reguł, w tym samym duchu wychowuje swoje dzieci.
Śledzimy losy bohaterki od dzieciństwa do schyłku życia. Świat wokół Modesty się zmienia a ona do końca pozostaje wierna sobie - jest bezkompromisowa i zachłanna: spragniona miłości i szukająca w życiu radości.
To naprawdę dobra książka, jednak abstrahując od jej treści czuję po tej lekturze pewien niesmak. Książka opatrzona jest wstępem i posłowiem (łącznie blisko 100 stron). Jest w nich mowa o perypetiach tej powieści która wiele lat przeleżała na dnie szuflady gdyż nikt nie chciał się podjąć jej wydania. Nie brakuje też nawiązań do życiorysu Goliardy Sapienzy - niezwykle barwnego i dramatycznego.
I autorzy tych tekstów usilnie starają się udowodnić czytelnikowi z jak genialnym dziełem miał do czynienia. I jak powinien się zachwycać i bić pokłony przed geniuszem pisarki bo za życia nie doceniono jej należycie.
Nie lubię jak narzuca mi się co mam myśleć i jak odbierać dane dzieło literackie. Za bardzo to nachalne i nie zostawiające przestrzeni na własne emocje.
Nie ukrywam że te dodatkowe 100 stron komentarza zepsuło mi znacząco radość z lektury.
Nie satysfakcja, nie ekscytacja ale poczucie ogromnego zmęczenia towarzyszyło mi po zakończeniu lektury "Radość życia". Książkę Goliardy Sapienzy czytałam tydzień i choć to opasłe tomisko to nie jego objętość była przyczyną tego wolnego tempa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa powieść kipi od emocji, wielości wątków i postaci. Wymaga od czytelnika maksymalnego skupienia gdyż chwila rozproszenia sprawia...
Porażający popis grafomanii. Porażający.
Porażający popis grafomanii. Porażający.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest łatwa historia! To opowieść wymagająca bardzo otwartego umysłu, dystansu do rzeczywistości, elastyczności i tolerancji. Jestem pewna, że każdy kto przeczyta „Sztukę radości” i zrozumie zawarty w niej przekaz, zafascynuje się wolnością i siłą Modesty. Kobiety dogłębnie przesiąkniętej feminizmem. Kobiety, która nie znała granic, wątpiła we wszystko, wierzyła każdemu…
Recenzja w całości: http://mamao.pl/sztuka-radosci-goliarda-sapienza/
To nie jest łatwa historia! To opowieść wymagająca bardzo otwartego umysłu, dystansu do rzeczywistości, elastyczności i tolerancji. Jestem pewna, że każdy kto przeczyta „Sztukę radości” i zrozumie zawarty w niej przekaz, zafascynuje się wolnością i siłą Modesty. Kobiety dogłębnie przesiąkniętej feminizmem. Kobiety, która nie znała granic, wątpiła we wszystko, wierzyła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niezwykła i wymagająca! Wciąga od pierwszej kartki, choć z czasem zmuszeni jesteśmy do jej dawkowania, bo pobudza do zastanowienia.. cieszę się, że ją przeczytałam choć feministką nie jestem
Serdecznie polecam 🌺
Książka niezwykła i wymagająca! Wciąga od pierwszej kartki, choć z czasem zmuszeni jesteśmy do jej dawkowania, bo pobudza do zastanowienia.. cieszę się, że ją przeczytałam choć feministką nie jestem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSerdecznie polecam 🌺
„Sztuka radości” – cóż takiego innowacyjnego i interesującego ma pierwszy tom sześćset stronicowej powieści? Z powodu książki autorka, nieżyjąca już Goliarda Sapienza niemal postradała zmysły, wpadła w ubóstwo, a nawet trafiła do więzienia? „Sztuka radości” przeleżała w skrzyni dwadzieścia lat, czekając na lepsze czasy, bo żaden z wydawców nie podjął się publikacji. Autorka niestety nie dożyła momentu, w którym ją wydano. Dlaczego nikt nie chciał jej wydać? Co takiego zawiera, że uznawano ją za powieść przeklętą?
Bohaterką książki jest Modesta, autorka przewrotnie, bo nie ma większej charakternej i manipulatorskiej dziewczyny, nadała jej imię oznaczające skromność. Kobieta urodziła się na Sycylii w 1900 r., to Libertynka przesiąknięta ogromnym pragnieniem życia. Jej seksualna wolność i intelektualna niezależność była obraza dla ówczesnej moralności a sama Modesta nawet na chwilę nie przestawała uwodzić kobiet i mężczyzn. Wychowana w ubóstwie kobieta wieży, że jest jej pisane lepsze życie. Sprytem i siłą swych wdzięków przechodzi drogę z biednej wiejskiej rodziny poprzez pobyt w klasztorze do pełnego uciech życia w królewskim zamku. Jak jej się to udało?
Choć nie jest to lat twa lektura, zasługuje na wielkie uznanie. Nie czyta się jej łatwo, potrzeba pełnego skupienia, ponieważ narracja przechodzi z pierwszoosobowej w trzecioosobową, zdania są urwane, niedokończone, pojawiają się powtórzenia i zawieszenia głosu. Standardowa włoszczyzna miesza się z dialektami, język wysoki z prostym. Taki sposób mówienia odzwierciedla jednak wewnętrzne przemiany bohaterów, a my mamy wrażenie, jakbyśmy obserwowali barwny spektakl teatralny. Sama Modesta czerpie z życia garściami, nie potrzebuje do tego mężczyzny. Żyje pełnią życia i walczy o wolność swoją i bliskich. Jest odzwierciedleniem sycylijskiej „Caruso tosto”, w której zlewają się cielesność i intelekt, która idzie przez zamieć historyczną i burze sentymentalne chroniona przez niezawodny talizman wewnętrzny: „sztukę radości”.
Śmiałe opisy seksu, kazirodztwa, moralne dwuznaczności, makiaweliczne intrygi oraz faszyzm i feminizm – te wątki znajdziemy w „Sztuce radości”. Oprócz podzielonej na cztery części powieści książkę rozpoczyna wstęp „Od tłumacza” oraz „Długa droga Sztuki radości” napisana przez męża Angelo Pellegrino. Książkę uzupełniają dwa bardzo ważne teksty, które pomagają zrozumieć, kim była autorka. Są to „Nie zmieniając niczego”(Domenico Scarpa) oraz „Portret Goliardy Sapienzy” (Angelo Pellegrino). Nie jest książką dla każdego, ale na pewno zachwyci wymagającego czytelnika, który nie boi się tematów tabu i lektury łamiącej stereotypy.
„Sztuka radości” – cóż takiego innowacyjnego i interesującego ma pierwszy tom sześćset stronicowej powieści? Z powodu książki autorka, nieżyjąca już Goliarda Sapienza niemal postradała zmysły, wpadła w ubóstwo, a nawet trafiła do więzienia? „Sztuka radości” przeleżała w skrzyni dwadzieścia lat, czekając na lepsze czasy, bo żaden z wydawców nie podjął się publikacji. Autorka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki staraniom wydawnictwa Kobiece w ręce polskich czytelników trafiła niezwykła książkach, która bywa nawet nazywana powieścią przeklętą. Zgodnie z informacjami zawartymi w jednym z dodatków wyjaśniających fenomen tej powieści: tekst ten przeleżał dwadzieścia lat czekając na swoje wydanie, a jego autorka w międzyczasie niemal straciła zmysły, wpadła w ubóstwo, trafiła do więzienia, a w końcu zmarła, nie doczekawszy się jej wydania. ”Sztuka radości” autorstwa nieżyjącej już Goliardy Sapienza jest powieścią, która niewątpliwie została napisana z ogromnym mistrzostwem, które wywołuje w czytelnikach szeroki wachlarz emocji. Ludzi uważnych oraz obdarzonych empatią zmusza nie tylko do zatrzymania się nad poznawanym tekstem, ale również zastanowienia się nad wieloma kwestiami poruszonymi na stronach tej historii.
Bohaterką tej niezwykłej, przepełnionej emocjami powieści jest Modesta. Jakże przewrotnie autorka potraktowała to absolutnie zwykłe imię, nawiązujące swym znaczeniem do skromności. Nie ma bowiem osoby bardziej charakternej, ciekawej, ale też przebiegłej i manipulatorskiej niż owa Modesta, której życie poznajemy niemal od dnia jej narodzin.
Poznajemy jej życie w ubóstwie, które dla wielu jest niewyobrażalne. Niektórych mogą zaszokować fragmenty dotyczące odkrywania przez bohaterkę mrocznej strony rozkoszy w wieku, który moim zdaniem, był zdecydowanie zbyt młody. Widzimy jej bliskich, ale też tragedie, które spotykają całą rodzinę. W ich wyniku dziewczynka trafia do klasztoru. Miejsca, w którym jej ciekawość, ale też inteligencja, którą przejawia, zyskają impuls pchający ją ku wiedzy, poznaniu i emancypacji, która wydaje się wielu niewłaściwa.
„A kiedy później zapisywała słowa na papierze, czarno na białym, wiedziała, że już nigdy ich nie utraci, nigdy nie zapomni. Były jej i tylko jej. Ukradła je, ukradła z tych wszystkich książek przez usta matki Leonory.
I musiała ich nakraść jeszcze więcej, zgromadzić tak wiele, jak się da (...)”
Wydawać by się mogło, że zostanie w tym świętym miejscu, dziękując Bogu za ocalenie i szansę na lepszą przyszłość. Los (i autorka) jednak przygotowali dla niej inne życie, pełne pasji, niespodzianek, niespotykanych zwrotów akcji i przede wszystkim ognistej namiętności, której Modesta nie mogła, i wcale nie chciała się oprzeć. Traktując to wszystko jako niezwykły dar, mimo przeszkód, trudności i problemów potrafiła zachować spokój. Odkryła bowiem sekret, którym dzieli się z nami – Modestwa poznała coś, co można nazwać „Sztuką radości”! Najlepiej widać to w jej słowach padających niemal na końcu tej niezwykłej historii, w czasach kiedy przez Europę przelewa się fala nienawiści, wzniecona przez Hitlera:
„Ogarnęła mnie niezwykła ciekawość mojej śmierci. Tak, jakbym w tym słowie odczytywała kolejną biologiczną przygodę, jeszcze jedną, którąś z kolei metamorfozę, która nas czeka.”
Narracja przechodzi z pierwszej osoby w wielu momentach, raz płynnie, raz rwąc akapit na dwie inne części. W ten sposób stara się ona zdystansować do siebie, wydarzeń i innych postaci. Dialogi prezentowane są również z dwóch perspektyw, zależnie od tego w której części powieści się toczą. A to wszystko to jedynie przykłady tego, co czeka na Was na stronach tej powieści.
Nie jest to książka prosta w odbiorze. Z całą pewnością nie jest też skierowana do wszystkich potencjalnych osób, które zdecydują się po nią sięgnąć. To książka wymagająca od czytelnika otwartego umysłu, elastyczności, momentami zaś odwagi i szacunku oraz podziwu dla niemal makiawelicznej inteligencji prezentowanej przez Modestę.
Podsumowując: Jeśli lubicie wymagające, zmuszające do refleksji lektury łamiące tabu i stereotypy, to „Sztuka radości” z pewnością Was zachwyci!
Dzięki staraniom wydawnictwa Kobiece w ręce polskich czytelników trafiła niezwykła książkach, która bywa nawet nazywana powieścią przeklętą. Zgodnie z informacjami zawartymi w jednym z dodatków wyjaśniających fenomen tej powieści: tekst ten przeleżał dwadzieścia lat czekając na swoje wydanie, a jego autorka w międzyczasie niemal straciła zmysły, wpadła w ubóstwo, trafiła do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieta, która wyszła ze skrajnej biedy, przetrwała zakon, odnalazła się na dworze, przeżyła komunizm i faszyzm, wojny. Pierwszy tom liczącej ponad 600 stron wielkiej powieści. Silna wola godna naśladowania, działania już nie, gdyż amoralne.
Kobieta, która wyszła ze skrajnej biedy, przetrwała zakon, odnalazła się na dworze, przeżyła komunizm i faszyzm, wojny. Pierwszy tom liczącej ponad 600 stron wielkiej powieści. Silna wola godna naśladowania, działania już nie, gdyż amoralne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to