Dżuma, najazdy Szwedów i Rosjan pustoszące kraj, głód i wszechobecna bieda to tło drugiej odsłony wielkiej sagi rodziny Narwojszów, której zagraża widmo wygaśnięcia rodu.
Czy uda im się mimo przeciwności losu przetrwać ten trudny czas, czy to zasłużone nazwisko zniknie już na zawsze z salonów Wilna i całej Litwy? Przekonacie się, sięgając po tę pasjonującą lekturę, którą czyta się z zapartym tchem.
Polecam serdecznie.
Dżuma, najazdy Szwedów i Rosjan pustoszące kraj, głód i wszechobecna bieda to tło drugiej odsłony wielkiej sagi rodziny Narwojszów, której zagraża widmo wygaśnięcia rodu.
Czy uda im się mimo przeciwności losu przetrwać ten trudny czas, czy to zasłużone nazwisko zniknie już na zawsze z salonów Wilna i całej Litwy? Przekonacie się, sięgając po tę pasjonującą lekturę, którą...
Czytam tylko dobre książki!
Drugiemu tomowi sagi Kristiny Sabaliauskaite „Silva rerum” można by dać podtytuł "memento mori." Pierwsza część, mimo że zaczynała się okropnie, gwałtami i rzezią Wilna, przez Rosjan zresztą, potem jednak potoczyła się dość spokojnie. Śmierć, owszem, czyhała zza krzaka i destrukcyjnie oddziaływała na wyobraźnię bohaterów, zwłaszcza Urszuli i Jana Kirdeja, ale w końcu dawało się przezwyciężyć jej niszczący wpływ. W duchu obrazu z sypialni Jana Macieja i Elżbiety Narwojszów, Mars zajęty był raczej wdziękami Wenery. Druga część sagi napisana jest w duchu całkowicie odwrotnym, raczej pod znakiem „Mors” (łac. Śmierć). Kontrreformacja triumfuje. Akcja toczy się w bardzo okrutnych czasach wojny północnej, kiedy to obie walczące armie, króla szwedzkiego Karola IX i cara Piotra I, systematycznie pustoszyły przedpole, a ich głównym teatrem wojny stała się nieszczęsna Litwa. Na ziemie centralnej Polski wojna ta nie oddziałała tak niszcząco jak właśnie na Litwę – i tu widać tę odmienność doświadczeń obu terenów Królestwa Obojga Narodów.
Spustoszona i ograbiona Litwa, zniszczone plony, głód, gwałty i morderstwa ze strony obu armii, maruderzy włóczący się po gościńcach, kolejna rosyjska okupacja ze strony teoretycznie sprzymierzeńców, a na domiar złego straszna epidemia dżumy sprawiają, że nastrój powieści jest bardzo przygnębiający. Bohaterowie męscy, tu: Jan Izydor Narwojsz, Jan Kirdej Biront czy nawet Jan Żołnierz, mimo że odważni, sprawczy i aktywni, ustąpić muszą niezłomnym bohaterkom kobiecym: Annie Katarzynie Narwojszowej i przede wszystkim Urszuli Birontowej, które obie biorą losy kraju i rodziny w swoje słabe ręce. Słabość to tylko pozór. Wygląda na to, że ród Narwojszów, mimo wszelkich przeciwności, ocaleje z pożogi. Ale za jaką cenę!
Najciekawsze fragmenty książki to sprawy związane z żydowskim lekarzem Aaronem Gordonem. Jego wiedza, pochodząca z rzetelnych studiów w Padwie i własnych obserwacji i doświadczeń, ściera się tu brutalnie z miejscowym obskurantyzmem podszytym wiarą w cuda, zabobony, strzygi i morowe dziewice. Lekarz jest bardzo dobrze znany w Wilnie, ale – symptomatyczne – udają się do niego chorzy w zaawansowanych stadiach, po uprzednim okadzaniu, pojeniu ziołami i upuszczaniu krwi. Dopiero gdy to nie pomaga, ze wstydem i zażenowaniem dają się zbadać Żydowi. Nawet gdy jego kuracja pomaga, to i tak mu nie wierzą i podejrzewają o niecne sprawki. A sztandarowym i rzucającym na kolana epizodem jest wizyta doktora u burmistrza Wilna w przededniu wybuchu zarazy, kiedy apeluje on o podniesienie stanu higieny w mieście, wysprzątanie ulic i objęcie opieką żebraków, by nie zanieczyszczali miejsc publicznych, bo brud jest siedliskiem chorób. Rajcy miejscy, rzecz jasna, odrzucają dobre rady, wyśmiewają lekarza, gdyż swoje wiedzą: dżuma rozprzestrzenia się przez powietrze, stąd nazwa „morowe powietrze”. Przy okazji rzucając obelgę, że „brudni Żydzi troszczą się o czystość w mieście”. Ale gdy dżuma zaczyna się gwałtownie rozprzestrzeniać, społeczność obwinia o nią ulubionego kozła ofiarnego, czyli – Żydów.
Podobnych obserwacji, raczej krytycznie podsumowujących stan świadomości społeczeństwa polskiego i litewskiego w XVIII wieku, stan wiary, moralności, umiejętności odróżniania dobra od zła i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, jest w powieści cała masa. Toteż nie warto się rozwodzić nad zawiłościami sensacyjnej fabuły ani obliczać ilości trupów w kolejnych rozdziałach. Znacznie ciekawiej jest właśnie nie przegapić obserwacji odmalowanych w tle. Na tym polega wartość utworu Kirstiny Sabaliauskaite: awanturnicza akcja ulokowana jest w pieczołowicie zbadanych i udokumentowanych realiach, podanych w interesujący sposób. Litewska autorka ma przy tym obserwacje nader zbliżone do powieści naszej noblistki, Olgi Tokarczuk, w jej „Księgach Jakubowych”. Obie panie pisanie poprzedziły rzetelną kwerendą. Jeśli czytelnik ma wątpliwości, zawsze może sięgnąć do monografii historycznych. Po lekturze Tokarczuk dowiedziałam się o wielu aspektach życia za Króla Sasa i z czystej ciekawości poczytałam o tym i o owym w pracach historyków z epoki. Nie znalazłam fałszu i przekłamań. Sądzę, że z autorką litewską byłoby tak samo.
Gorąco polecam!!!
Czytam tylko dobre książki!
Drugiemu tomowi sagi Kristiny Sabaliauskaite „Silva rerum” można by dać podtytuł "memento mori." Pierwsza część, mimo że zaczynała się okropnie, gwałtami i rzezią Wilna, przez Rosjan zresztą, potem jednak potoczyła się dość spokojnie. Śmierć, owszem, czyhała zza krzaka i destrukcyjnie oddziaływała na wyobraźnię bohaterów, zwłaszcza Urszuli i...
Trochę kłamliwe jest to marketingowe sadzenie się cyklu na literaturę wysoką, bo jest to tylko i aż sprawne czytadło. Autorka wzbogaca schemat sagi rodzinnej o zaburzenia chronologii - najpierw wydaje się, że po prostu wykonaliśmy wielki przeskok od pierwszego tomu, żeby później się jednak dowiedzieć, co zaszło w ciągu tych "pominiętych" lat. Pozwala to wprowadzić w końcówce powieści kilka twistów (chyba nawet o kilka za dużo, bo w pewnym momencie już westchnęłam niecierpliwie), kiedy się okazuje, że jednak sprawy się miały inaczej, niż myśleliśmy.
Znacznie więcej jest w tym tomie erotyki, i to też w pewnym momencie stało się nużące. No i stereotypy narodowe znowu atakują, jak Rosjanin to oczywiście pijany niedźwiedź, a jak Szwed, to lagom nawet przy wojennym rabunku.
Wysoka ocena przede wszystkim za postać Urszuli Birontowej u kresu życia. Tak jest wyraziście skrojona i przyjemna w lekturze, że wybaczam, że w zasadzie pochłonęła końcową partię książki i skanibalizowała bohaterów z młodszego pokolenia.
Trochę kłamliwe jest to marketingowe sadzenie się cyklu na literaturę wysoką, bo jest to tylko i aż sprawne czytadło. Autorka wzbogaca schemat sagi rodzinnej o zaburzenia chronologii - najpierw wydaje się, że po prostu wykonaliśmy wielki przeskok od pierwszego tomu, żeby później się jednak dowiedzieć, co zaszło w ciągu tych "pominiętych" lat. Pozwala to wprowadzić w...
Jeszcze lepsza niż pierwsza część. Jest to ten gatunek książki z którą się trudno rozstaje i pozostaje żal, że już się skończyła. Takie książki uważam, za najlepsze bo to oznacza, że autor stworzył universum, które daje nam coś unikalnego. Uczucie straty nas nie oszukuje!
Polecam gorąco!
Niestety III część jest niedostępna w formie ebooka i muszę się teraz niecierpliwić czekając, aż przyjdzie zamówiona książka(:
Jeszcze lepsza niż pierwsza część. Jest to ten gatunek książki z którą się trudno rozstaje i pozostaje żal, że już się skończyła. Takie książki uważam, za najlepsze bo to oznacza, że autor stworzył universum, które daje nam coś unikalnego. Uczucie straty nas nie oszukuje!
Polecam gorąco!
Niestety III część jest niedostępna w formie ebooka i muszę się teraz niecierpliwić...
Kolejny tom sagi o Narwojszach. Przyzwyczajona do stylu autorki, połknęłam go w kilka dni. Świetne zamknięcie historii Kazimierza, Urszuli, Jonelisa i Bironta. Bardzo jestem ciekawa kolejnych części.
Kolejny tom sagi o Narwojszach. Przyzwyczajona do stylu autorki, połknęłam go w kilka dni. Świetne zamknięcie historii Kazimierza, Urszuli, Jonelisa i Bironta. Bardzo jestem ciekawa kolejnych części.
Z wielką przyjemnością wróciłam do Milkont i Wilna by spotkać się z Narwojszami i Birkontami. Miałam nadzieję, że książka będzie przynajmniej tak dobra jak część pierwsza, a okazała się chyba lepsza.
Akcja ma miejsce kilkadziesiąt lat później, a życie bohaterów Silva Rerum, Urszuli, Kazimierza i Jana Kirdeja, dobiega, lub dobiegło już końca. Rozliczanie się z przeszłością przynosi gorzkie konstatacje, więc i nastrój jest tutaj nieco cięższy niż w pierwszej części. Nie poprawia go też młodsze pokolenie, bo życie przypadło im na czas szwedzkich najazdów i epidemii dżumy, a i charaktery ich nie są aż tak wyraziste jak starszego pokolenia. Nie zmienia to faktu, że fabuła rozwija się smakowicie, zarówno ta "współczesna", jak i ta, która wydarzyła się pomiędzy oboma tomami i powoli odkrywa tutaj swoje tajemnice.
To wszystko byłoby jednak "tylko" ciekawą powieścią, gdyby nie język - poetyki, barwny, płynny, który przenosi w czasie i przestrzeni i zdecydowanie wynosi narrację na literackie wyżyny. Tym językiem naprawdę można się delektować.
Z wielką przyjemnością wróciłam do Milkont i Wilna by spotkać się z Narwojszami i Birkontami. Miałam nadzieję, że książka będzie przynajmniej tak dobra jak część pierwsza, a okazała się chyba lepsza.
Akcja ma miejsce kilkadziesiąt lat później, a życie bohaterów Silva Rerum, Urszuli, Kazimierza i Jana Kirdeja, dobiega, lub dobiegło już końca. Rozliczanie się z przeszłością...
Jeśli ktoś bardzo się interesuje historią tego okresu to na pewno będzie zadowolony, mnie naprawdę brak dialogu a sytuacja trochę przypomnij na obecną w Polsce,król słabiutki podobnie jak obecny prezydent bo jemu wydaje się , że jest królem stąd prawo abolicji,dzisiaj dwa wrogie stronnictwa tam dwie wrogie rodziny,Sapiechy i Radziwiłłowie do tego szalejącą dżuma a obecnie nierozliczona gospodarka po co idzie,na pewno przeczytam tom trzeci ale muszę zrobić małą przerwę
Jeśli ktoś bardzo się interesuje historią tego okresu to na pewno będzie zadowolony, mnie naprawdę brak dialogu a sytuacja trochę przypomnij na obecną w Polsce,król słabiutki podobnie jak obecny prezydent bo jemu wydaje się , że jest królem stąd prawo abolicji,dzisiaj dwa wrogie stronnictwa tam dwie wrogie rodziny,Sapiechy i Radziwiłłowie do tego szalejącą dżuma a obecnie...
💀"(...) wszystko się mieści między dwoma liczbami, że wszystkie święta Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy obchodzone w dzieciństwie, wszystkie podróże, łzy, pocałunki i grzechy, każda śmierć i każde narodziny, wszystkie wojny i wesela stają się w końcu tym krótkim myślnikiem pomiędzy dwiema datami (...)".
W drugim tomie "Silva rerum" Kristina Sabaliauskaitė zabiera Czytelnika w podróż do miejsc znanych z pierwszej części, lecz zmienionych próchnicą czasu. Dawny przepych dworu w Milkontach został przykryty pokrowcami, jak meble zdobiące jego wnętrza, błysk bogactwa zmatowiał, uwidaczniając zaniedbania i zniszczenia nieudolnie ukrywane przez służbę. Po dawnej potędze nie ma śladu - obecni mieszkańcy muszą się mierzyć z głodem i oddziałem szwedzkich dezerterów, postanawiającym uczynić z dworku bezpieczną kryjówkę. Wzrok Autorki tym razem podąży w kierunku kobiecych postaci - Anny Katarzyny Najworszowej i Urszuli Birontowej. Ich burzliwe i trudne losy zostały wplecione w warkocz dziejów litewskiej wspólnoty. Wilno, nękane najazdem obcych wojsk, równocześnie toczy nierówną walkę z dżumą, która w danse macabre zabiera wszystkich, niezależnie od ciężaru sakiewki i blichtru pełnionej funkcji.
💀 Motyw kruchości i marności życia wybrzmiewa tu ze zdwojoną mocą, pogłębiając wątpliwości związane z celowością ziemskiej wędrówki. Dużo w tym tomie zmysłowości i alkowy, dużo zawiedzionych miłości, dużo starań Birontowej, uparcie zabiegającej o kontynuację rodowej linii, tak by nazwisko Najworsz nie zginęło w szufladzie pamięci. Czytelnik odnajdzie w tym tomie porywającą opowieść, napisaną przecudownym językiem, wciągającym od pierwszej litery do ostatniej krągłości kropki. Polecam każdemu, naprawdę warto! Wyśmienita literacka przygoda, skutecznie łagodząca ból codzienności.
💀"(...) wszystko się mieści między dwoma liczbami, że wszystkie święta Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy obchodzone w dzieciństwie, wszystkie podróże, łzy, pocałunki i grzechy, każda śmierć i każde narodziny, wszystkie wojny i wesela stają się w końcu tym krótkim myślnikiem pomiędzy dwiema datami (...)".
W drugim tomie "Silva rerum" Kristina Sabaliauskaitė zabiera Czytelnika...
Wspaniali bohaterowie, doskonałe wątki, cudowny język (brawa dla tłumaczki). To chyba najlepsza powieść napisana w tym stuleciu. Już tom pierwszy był extra, ale to w jaki sposób została napisana ta książka, przeszła moje oczekiwania.
Ostatnio tak zachwyciła mnie Donna Tartt, a przedtem Marquez.
Wspaniali bohaterowie, doskonałe wątki, cudowny język (brawa dla tłumaczki). To chyba najlepsza powieść napisana w tym stuleciu. Już tom pierwszy był extra, ale to w jaki sposób została napisana ta książka, przeszła moje oczekiwania.
Ostatnio tak zachwyciła mnie Donna Tartt, a przedtem Marquez.
74/180/2022
Skończyłam pierwszy tom, wzięłam drugi i hop! Przeskoczyłam ze czterdzieści lat. Jesteśmy na początku XVIII wieku, Szwedzi napadają, Moskale napadają, a potem napada jeszcze nieurodzaj i dżuma. A propos dżumy, pięknie opisane jest, kto się od kogo i w jaki sposób w Wilnie zaraził (gdzieś ok. 230-240 strony). Ale skoro wojny, głód i epidemia, to wiadomo, wesoło nie jest. Możecie zapomnieć o tych ucztach z pierwszej części, z uciech zostaje tylko łoże. Dość często się pojawiające, ale da się wytrzymać. Pierwsze rozdziały powieści opowiadają o synowej Kazimierza, czyli żonie bratanka Urszuli. Na szczęście Urszula, chociaż ledwo już zipie, wkracza do akcji i wiele spraw udaje się jej naprostować. Naprostować według ówczesnych standardów oczywiście.
Warto zapamiętać dawnych bohaterów, bo wyskakują zupełnie nieoczekiwanie, jak diabły z pudełka.
Pierwszy tom uważam za sielankowy. Drugi to rozliczanie się z przeszłością, często gorzkie. A oba razem budzą we mnie melancholię, że ten czas tak pędzi, i życie mija, i nic nie zostaje. Ale tak to już jest, jak się czyta sagi, których akcja pędzi przez dziesięciolecia: trudno tego przemijania nie zauważyć.
W przyszłym tygodniu kolejny tom. Mam szczerą nadzieję, że czwarty już się tłumaczy…
74/180/2022
Skończyłam pierwszy tom, wzięłam drugi i hop! Przeskoczyłam ze czterdzieści lat. Jesteśmy na początku XVIII wieku, Szwedzi napadają, Moskale napadają, a potem napada jeszcze nieurodzaj i dżuma. A propos dżumy, pięknie opisane jest, kto się od kogo i w jaki sposób w Wilnie zaraził (gdzieś ok. 230-240 strony). Ale skoro wojny, głód i epidemia, to wiadomo, wesoło...
Wspaniały język. Świetna znajomość czasów opisanych w książce. Pięknie opisane postacie i ich charakterystyki. Wszystko to zawdzięczamy oczywiście autorce, ale również znakomitemu przekładowi pani Izabeli Korybut-Daszkiewicz.
Wspaniały język. Świetna znajomość czasów opisanych w książce. Pięknie opisane postacie i ich charakterystyki. Wszystko to zawdzięczamy oczywiście autorce, ale również znakomitemu przekładowi pani Izabeli Korybut-Daszkiewicz.
Zauważyłem, że wielu czytelników uważa, że Silva II jest lepsza od części pierwszej. Nie wiem. Po prostu część pierwsza była genialna i chyba ciężko napisać coś lepszego. Nie wiem, czy nie ciężej utrzymać poziom wcześniejszego tomu, a to się autorce udało. Genialna książka, genialny język, genialna opowieść, klimat, narracja. Dzieje Narwojszów osadzone w historycznych czasach, które autorka ma znakomicie opanowane, dzięki czemu z każdą kolejną stroną, coraz mocniej zapuszczamy się na XVII wieczne ziemie litewskie, zakamarki Wilna i szlacheckie majątki. Różnica pomiędzy tomami wynika tylko z opisywanych czasów. Te z części drugiej są mroczniejsze (epidemia), bohaterowie bardziej poturbowani przez życie, dlatego tom II wydaje mi się trochę cięższy niż tom I. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest doskonała i trudno się od niej oderwać. Dlatego trzeba przeczytać.
Zauważyłem, że wielu czytelników uważa, że Silva II jest lepsza od części pierwszej. Nie wiem. Po prostu część pierwsza była genialna i chyba ciężko napisać coś lepszego. Nie wiem, czy nie ciężej utrzymać poziom wcześniejszego tomu, a to się autorce udało. Genialna książka, genialny język, genialna opowieść, klimat, narracja. Dzieje Narwojszów osadzone w historycznych...
To jest Twoja recenzja, możesz ją
"Silva Rerum II" Kristina Sabaliauskaitė
XVIII wiek nie zapowiada się dla Rzeczpospolitej Obojga Narodów optymistycznie. Nękane najazdami Szwedów ziemie litewskie wkrótce nawiedza zbierająca ogromne żniwo dżuma. Przez wojnę rozdzieleni zostają małżonkowie Anna Katarzyna i Jan Izydor Narwojszowie, natomiast podeszła wiekiem Urszula dokłada wszelkich starań, by znamienity ród Narwojszów nie wygasł...
"Silva Rerum II", jak tytuł wskazuje, jest kontynuacją powieści "Silva Rerum" autorstwa cenionej litewskiej powieściopisarki. Od razu zaznaczę, że drugą część kroniki rodzinnej rodu Narwojszów można z powodzeniem przeczytać bez znajomości tej pierwszej.
Tym razem Kristina Sabaliauskaitė snuje fascynującą, pełną inspiracji opowieść o namiętnościach, najskrytszych ludzkich pragnieniach i potrzebach, wspomnieniach, które potrafią osiągnąć niszczycielską wręcz siłę, okrucieństwie wojny i ludzi, którzy by osiągnąć swój cel, nie cofną się przed niczym, są gotowi do największych poświęceń. Na kartach powieści nie brakuje również tajemnic i pieczołowicie skrywanych brudnych sekretów, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Tłem wszystkich tych wydarzeń, jakie spotykają członków rodu Narwojszów jest osiemnastowieczna Europa, a dokładniej rzecz ujmując Rzeczpospolita Obojga Narodów, trwająca nieprzerywanie przez ponad 200 lat, a której kres położyły postanowienia dotyczące rozbiorów Polski pomiędzy trzech zaborców z roku 1795.
Świat przedstawiony przez autorkę w "Silva Rerum II" nie jest sielanką. Nie da się tego ukryć. Ówcześni mieszkańcy Wilna i okolicznych miejscowości zmuszeni są do zmagania się z klęskami głodu, nieurodzaju, śmiercionośnych chorób i wojen, sukcesywnie nawiedzającymi kraj. Sabaliauskaitė po mistrzowsku odmalowała obraz osiemnastowiecznego miasta, w którym tak naprawdę nic nie grało tak, jak powinno, a życie w nim nie należało do przyjemnych. Tutaj śmierć i życie, grzech i świętość dzieli tylko jeden krok. Te stany niejednokrotnie równoważą swoje siły, tworząc mieszankę wybuchową, powodując nieszczęście i ból oraz cierpienie, często niewinnych.
Oprócz wspaniałego oddania realiów historycznych, wartym pochylenia się elementem jest kunszt pisarski autorki. Zachwyca, przykuwa uwagę czytelnika od początku, oddaje wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, dzięki czemu powoduje, że "Silva Rerum II" odbieramy wszystkimi zmysłami. Styl, w jakim poprowadzona jest historia, sprawia, że jesteśmy zaintrygowani rozgrywającą się akcją, z zachłannością pokonujemy kolejne rozdziały, a gdy docieramy do końca, odczuwamy radość z lektury, satysfakcję. Język jest bogaty w opisy, jednak nie odczuwamy ich nadmiaru, ponieważ są one zastosowane tak, by stworzyć wrażenie wsłuchiwania się w czyjąś opowieść.
Jest to historia wyjątkowa, pełna zawirowań historycznych i rodzinnych, tajemnic sprzed lat, wystawności oraz niesłychanego przepychu. Co tu dużo mówić - "Silva Rerum II" stanowi kwintesencję literatury historycznej, to marka sama w sobie. Polecam.
⭐7,5/10
Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
To jest Twoja recenzja, możesz ją
"Silva Rerum II" Kristina Sabaliauskaitė
XVIII wiek nie zapowiada się dla Rzeczpospolitej Obojga Narodów optymistycznie. Nękane najazdami Szwedów ziemie litewskie wkrótce nawiedza zbierająca ogromne żniwo dżuma. Przez wojnę rozdzieleni zostają małżonkowie Anna Katarzyna i Jan Izydor Narwojszowie, natomiast podeszła wiekiem Urszula dokłada...
Napisany ze sporym polotem i mistrzowskim operowaniem słowem dalszy ciąg historii rodu Narwojszów czyta się niepostrzeżenie szybko. Rozbudowane zdania są siłą tej opowieści - nie pozwalają się oderwać; są przemyślane i zgrabne. Kristina Sabaliuskaite to moje odkrycie dokonane dzięki starej radiowej Trójce - jakże cenne i wielkie. Jakże smaczne. Trudno wyobrazić sobie, by współczesna literatura istniała i miała się dobrze bez tej litewskiej pisarki.
Napisany ze sporym polotem i mistrzowskim operowaniem słowem dalszy ciąg historii rodu Narwojszów czyta się niepostrzeżenie szybko. Rozbudowane zdania są siłą tej opowieści - nie pozwalają się oderwać; są przemyślane i zgrabne. Kristina Sabaliuskaite to moje odkrycie dokonane dzięki starej radiowej Trójce - jakże cenne i wielkie. Jakże smaczne. Trudno wyobrazić sobie, by...
Drugi tom tetralogii najpopularniejszej litewskiej pisarki. Tym razem, po prawie czterdziestu latach, towarzyszymy kolejnym pokoleniom Narwojszów i Birontów oraz tym, z którymi los ich zetknął. Głównie w Wilnie, Milkontach i Birżach. Bohaterami kolejnych rozdziałów są zatem Anna Katarzyna z Kotowiczów Narwojsz, jej mąż Jan Izydor, ciotka Urszula z Narwojszów Biront oraz wileński żydowski lekarz – Aron Gordon. Powraca też trzecioplanowa postać z pierwszego tomu, by odegrać ważną rolę.
To co było najlepsze części pierwszej w drugiej się nawet poprawia - czyli język. Pozbawiona dialogów gawęda swobodnie łącząca teraźniejszość z przeszłością z mnóstwem wtrąceń i dygresji. Tym razem, z racji permanentnej okupacji Wielkiego Księstwa przez obce mocarstwa i epidemii dżumy opisy miasta, dworów, ludzi, ich zachowań są dużo bardziej naturalistyczne i wręcz dosadne.
Wbrew pozorom autorka nie koncentruje się na początku XVIII wieku. W retrospekcjach pojawiają się wyjaśnienia wielu zachowań i zdarzeń, relacjonowanych w poprzednich rozdziałach jako współczesne. Wydarzeń historycznych jest mniej, ale dużo więcej przemocy (szczególnie trupów - co zapowiada okładka) i erotyki.
Postacie z pierwszej części są prowadzone konsekwentnie, zaś nowe – mimo innych charakterów – nie są płaskie i zachowują się zgodnie z duchem epoki, która nie była wcale tak kołtuńska, jak się niektórym wydaje. Do tego drobny rys walk magnackich na Litwie (Sapiehowie kontra Pacowie i reszta) oraz porównanie stylu szwedzkiej i rosyjskiej okupacji.
Fabuła jest przy tym misternie barokowa, jak mechaniczne zabawki czy zegary z tych czasów czy też historie o konstrukcji szkatułkowej. Z każdym rozdziałem czytelnikowi wydaje się, że wie coraz więcej, by w finale przekonać się, że wręcz przeciwnie. I pod tym względem druga część przewyższa pierwszą. Natomiast ustępuje jej niestety dosadnością niektórych opisów lub zbyt łopatologicznego wyjaśnienia tego, czego i tak domyślał się każdy czytelnik części pierwszej.
Znakomita, uczciwa i nowoczesna powieść historyczna, napisana językiem odpowiednim do czasów i z wiarygodnymi historycznie postaciami. Ačiū, ponia Kristina.
Drugi tom tetralogii najpopularniejszej litewskiej pisarki. Tym razem, po prawie czterdziestu latach, towarzyszymy kolejnym pokoleniom Narwojszów i Birontów oraz tym, z którymi los ich zetknął. Głównie w Wilnie, Milkontach i Birżach. Bohaterami kolejnych rozdziałów są zatem Anna Katarzyna z Kotowiczów Narwojsz, jej mąż Jan Izydor, ciotka Urszula z Narwojszów Biront oraz...
Jestem zachwycona! Wprost trudno się oderwać od tej powieści. Język, styl, przygody, osadzenie akcji w historii- majstersztyk! Niesamowicie długie i kwieciste zdania, są tak gładkie i zgrabne, że naprawdę nie zauważyłam braku dialogów! Historia i dzieje rodzin Narojszów i Birontów przedstawione tak barwnie i wciągająco, jakby się oglądało najciekawszy kostiumowy film akcji. Wszystko to na tle szalejącej w Wilnie dżumy. Dawno nie czytałam czegoś równie dobrego i jeśli o mnie chodzi achom i echom nie ma końca! Powieść wybitna.
Jestem zachwycona! Wprost trudno się oderwać od tej powieści. Język, styl, przygody, osadzenie akcji w historii- majstersztyk! Niesamowicie długie i kwieciste zdania, są tak gładkie i zgrabne, że naprawdę nie zauważyłam braku dialogów! Historia i dzieje rodzin Narojszów i Birontów przedstawione tak barwnie i wciągająco, jakby się oglądało najciekawszy kostiumowy film akcji....
W drugiej części "Silva Rerum" poznajemy dalsze losy Urszuli i Jana Birontów, skomplikowane małżeństwo Anny Katarzyny i Jana Izydora Narwojszów. Wszystko to rozgrywa się w czasach, gdy dżuma dziesiątkuje ludność Europy, a Wilno i Żmudź doświadcza obecności Szwedów i Rosjan. Książka równie dobra jak część pierwsza.
W drugiej części "Silva Rerum" poznajemy dalsze losy Urszuli i Jana Birontów, skomplikowane małżeństwo Anny Katarzyny i Jana Izydora Narwojszów. Wszystko to rozgrywa się w czasach, gdy dżuma dziesiątkuje ludność Europy, a Wilno i Żmudź doświadcza obecności Szwedów i Rosjan. Książka równie dobra jak część pierwsza.
Silva Rerum II, second book from Kristina Sabaliauskaite, continues with similar style - the key events are related to the next generation of the Narwojsz family. This time the dark historical events are predatorially invading the plain life of the housewife Anna Katarzyna, war between Sweden and Russia with spreading Plague. She will manage and save the family, but this comes with the price. Great story, living characters, small creatures put against the history... Great and overwhelming story.
Silva Rerum II, second book from Kristina Sabaliauskaite, continues with similar style - the key events are related to the next generation of the Narwojsz family. This time the dark historical events are predatorially invading the plain life of the housewife Anna Katarzyna, war between Sweden and Russia with spreading Plague. She will manage and save the family, but this...
Po przeczytaniu drugiego tomu "Silva rerum" podnoszę swoją ocenę do 10. Toż to jest arcydzieło! Wspaniała historia, fantastyczna erudycja, godna zazdrości wiedza historyczno-obyczajowa autorki. Tę książkę czyta się z zapartym tchem z jednej strony, z podziwem dla kunsztu językowego autorki i tłumaczki, a także z zachwytem nad każdym detalem historycznym, antropologicznym, etnograficznym i obyczajowym. Czuję się oszołomiona epickością tej powieści!
Po przeczytaniu drugiego tomu "Silva rerum" podnoszę swoją ocenę do 10. Toż to jest arcydzieło! Wspaniała historia, fantastyczna erudycja, godna zazdrości wiedza historyczno-obyczajowa autorki. Tę książkę czyta się z zapartym tchem z jednej strony, z podziwem dla kunsztu językowego autorki i tłumaczki, a także z zachwytem nad każdym detalem historycznym, antropologicznym,...
II część jeszcze lepsza niż I. Takich powieści nie spotyka się obecnie. Wielokulturowość, wielowątkowość i mnogość postaci pełnych sprzeczności i tajemnic. Kwiecisty,barwny język, który sprawia, że czytelnik nie zauważa braku dialogów. Natychmiast zaczynam tom III :).
II część jeszcze lepsza niż I. Takich powieści nie spotyka się obecnie. Wielokulturowość, wielowątkowość i mnogość postaci pełnych sprzeczności i tajemnic. Kwiecisty,barwny język, który sprawia, że czytelnik nie zauważa braku dialogów. Natychmiast zaczynam tom III :).
Początek XVIII wieku – „(…) Pan Bóg, jak na złość, kazał żyć w takich ciężkich czasach, w czasie wojny, głodu i moru (…)”[1]. Jednak żyć trzeba. Należy zadbać o siebie, rodzinę i swój ród. Dumna szlachto, czy dalej: „(…) będziemy się śmiać, nawet stojąc na szafotach, a najbardziej śmiać się będziemy z nas samych (…)”[2]?
Fabuła
Ziemie litewskie wyglądają niczym przedsionek piekła. Splądrowane przez Szwedów, a późnej, rzekomych sprzymierzeńców, Moskali. Na domiar złego przez Wilno przemyka „(…) zamieniona w strzygę Dziewica Morowa, dusza, która pod postacią czerwonej mgły wyfrunęła z ust wielkiej grzesznicy (…)”[3] – dżuma wraz z siostrą kostuchą zbierają obfite żniwo.
Takie oto tło towarzyszy codziennemu życiu . Jan Izydor Narwojsz wciągnięty w wir wojny stacjonuje w Birżach i próbuje zarządzać nimi razem z Moskalami. Anna Katarzyna, jego żona, wraca do mężowskiego dziedzictwa, czyli dworu w Milkontach. Kobieta stawia czoła trudnemu losowi, rzucona na pastwę Szwedów i niezadowolonych, głodnych chłopów. Dumna Urszula Birontowa, zamknięta w ogarniętym zarazą Wilnie, wspomina swoje niespokojne życie – pełne burz i namiętności. Aaron Gordon, żydowski lekarz o głodnym wiedzy umyśle, z cierpliwością i ostrożnością studiuje kolejne ciekawe przypadki medyczne, starając się nie podpaść gojom.
Rzeczpospolita Obojga Narodów, XVIII wiek.
Kristina Sabaliauskaitè opisuje historię osiemnastowiecznej Europy przy pomocy zwykłych ludzi. Każdy rozdział zbudowany jest wokół jakiegoś miejsca i bohatera. Dzięki małym rodzinnym historyjkom oglądamy wielką historię.
Oczami Anny Katarzyny obserwujemy przemarsz Szwedów przez Żmudź oraz jego skutki – głód i strach.
Jan Izydor musi okiełznać Moskali, którzy „(…) z początku wyrządzili szkody nie mniejsze niż wrogowie, plądrując okolicę tak samo jak Szwedzi (…)”[4]. Do tego w jego myślach formułuje się krytyka systemu elekcyjnego, a także rządów szlachty – nie potrafiącej spojrzeć na Państwo jako całość, a skupiającej się wyłącznie na skraju własnego podwórka.
Aaron Gordon wspaniale obnaża miejscowe zabobony. Jego pociąg do nauki kontrastuje z wiarą w Morową Dziewicę czy takimi metodami leczenia jak puszczanie krwi albo lewatywa na wszelkie schorzenia.
Wreszcie Urszula, kobieta u schyłku życia i po przejściach. W jej wspomnieniach – pełnych dworskich intryg, gwałtownych uczuć, tęsknoty za młodością – prześledzimy losy bohaterów pierwszej części tetralogii. Potowarzyszymy niezwykłej damie, niepasującej do pobożnych, ale też brudnych czasów, w jakich się urodziła.
Styl
Pióro Kristiny Sabaliauskaitè to coś niepowtarzalnego. Cechą charakterystyczną cyklu „Silva rerum” są zdania ciągnące się stronami, ale klarowne. Autorka dysponuje niezwykle bogatym i poetyckim językiem, ale jednocześnie zrozumiałym. Dostajemy opisy, opisy i opisy – uczuć, poglądów, sytuacji politycznej – mimo to powieść nie traci na dynamice. Jest bardzo sensualna. Czujemy zapach gnijących zwłok, przeszywa nas ból bohaterów. Pisarka drażni słowem wszystkie zmysły czytelnika.
Podsumowanie
Przepadłam w tetralogii „Silva rerum”. Przede wszystkim kocham styl tej litewskiej pisarki. Jest on hipnotyzujący i niepowtarzalny. Każdym wydrukowanym słowem delektowałam się niczym słodką małmazją. Na każde kolejne czekałam jak na świąteczne prezenty. Piękno literatury w czystej postaci.
[1] Kristina Sabaliauskaitè, „Silva rerum II”, przeł. Izabela Korybut-Daszkiewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018, s. 335.
[2] Tamże, s. 392.
[3] Tamże, s. 219.
[4] Tamże, s. 192.
Początek XVIII wieku – „(…) Pan Bóg, jak na złość, kazał żyć w takich ciężkich czasach, w czasie wojny, głodu i moru (…)”[1]. Jednak żyć trzeba. Należy zadbać o siebie, rodzinę i swój ród. Dumna szlachto, czy dalej: „(…) będziemy się śmiać, nawet stojąc na szafotach, a najbardziej śmiać się będziemy z nas samych (…)”[2]?
Fabuła
Ziemie litewskie wyglądają niczym przedsionek...
Z największą przyjemnością zapoznałam się z twórczością Pani Kristiny Sabaliauskaitė w książce pt. '' Silva Rerum II'' z tego względu, gdyż uznałam, że będzie ona warta poznania poprzez opisywaną w niej historię oraz ciekawy sposób, w jaki autorka ją opisuje.
Wcześniej miałam okazję zaznajomić się z jej książką, która mi się podobała pt. '' Silva Rerum'' tym, że urzekła mnie zawartą w niej ciekawą treścią oraz niezwykłym opisem malowniczym krajobrazem życia we dworze gospodarza, oraz jego tajemniczej rodziny Kazimierza, Uli, żony Elżbiety.
Powieść historyczna, jeśli jest opisana barwnie, ciekawie, na temat, a dzięki temu tocząca się w niej ciągła akcja i można z niej wywnioskować, jacy będą nowi bohaterowie i tych, których poznałam nieco wcześniej.
Uznałam, że książka jest na tyle interesująca, że chce poznać dalszy jej ciąg i jak potoczą się losy bohaterów, którzy skrywali nie jedną tajemnicę przed nami czytelnikami.
Autorka posiada wyjątkową, umiejętność przedstawiania w taki sposób daną sytuację, że bohater myśli wciąż o swoim postępowaniu, a co dodatkowo idzie za tym w parze, że jako odbiorca mogę pozwolić sobie na dokonanie oceny czy podjęli oni słusznych decyzji bądź też nie.
Zastanawiałam się w trakcie zapoznawania z główną treścią książki, jak bardzo w tej części '' Silva Rerum II'' zmieni się życie bohaterów, czy będą oni musieli podejmować kolejne kroki, aby wytrwać w przekonaniu o tym, że będzie można żyć kiedyś bezpieczniej i nie myśleć o tym, że należy walczyć o każdy nowy dzień.
Muszę przyznać, że opisy przez autorkę dokonywanych mordów bądź też gwałtów są czynem niewybaczalnym, ale wówczas o tym nie myślano, bo ważniejsze było krzywdzić, a na ucieczkę nie było już czasu, bo zwyciężyła na ten moment siła zła, a z nią tak łatwo się wygrać nie da.
Brakowało mi, co prawda w tej powieści historycznej tekstów dialogowych.
Za to zrobiły na mnie pozytywne wrażenie opisy wyglądu kościoła Świętego Kazimierza.
Najciekawsze jest to w tym wszystkim, że można z pomocą wyobraźni przenieść się na moment do toczącego się niepewnego życia bohaterów początków wieku osiemnastego.
Powieść tę czytało mi dobrze.
Wydawnictwu Literackiemu dziękuje za podarowanie mi do zrecenzowania książki autorstwa Pani Kristiny Sabaliauskaitė pt. '' Silva Rerum II''.
Polecam przeczytać tę książkę.
Z największą przyjemnością zapoznałam się z twórczością Pani Kristiny Sabaliauskaitė w książce pt. '' Silva Rerum II'' z tego względu, gdyż uznałam, że będzie ona warta poznania poprzez opisywaną w niej historię oraz ciekawy sposób, w jaki autorka ją opisuje.
Wcześniej miałam okazję zaznajomić się z jej książką, która mi się podobała pt. '' Silva Rerum'' tym, że urzekła...
Kolejne spotkanie z tą polsko-litewską szlachecką rodziną i jej burzliwymi losami, na tle jakże burzliwej historii. Czytam tę serię z tym większą ciekawością, bo moi dziadkowie pochodzą z Litwy. Mam wrażenie, że czytam o przeszłości mojego rodu!
Książka niezwykle wciąga, z przyjemnoscią sięgam po kolejny tom.
Kolejne spotkanie z tą polsko-litewską szlachecką rodziną i jej burzliwymi losami, na tle jakże burzliwej historii. Czytam tę serię z tym większą ciekawością, bo moi dziadkowie pochodzą z Litwy. Mam wrażenie, że czytam o przeszłości mojego rodu!
Książka niezwykle wciąga, z przyjemnoscią sięgam po kolejny tom.
Trochę więcej czasu niż przewidywałam zajął mi powrót do losów rodziny Narwojszów. Głównie dlatego iż czekałam na ukazanie się wszystkich tomów, by przeczytać je za jednym ciosem. Zaczęłam więc od pierwszego tomu zanim sięgnęłam po drugi. Był to bardzo dobry krok, bo autorka w drugiej części opisując losy kolejnego pokolenia Narwojszów nawiązuje do wydarzeń sprzed pół wieku. Tym razem jednak robi to tak enigmatycznie, że znajomość pierwszej części jest nie tylko wskazana ale wręcz niezbędna. Tym bardziej, że ostateczne odsłonięcie znaczenia wszystkich postaci następuje właściwie w ostatnich rozdziałach książki.
W drugim tomie Silva Rerum poznajemy dalsze, niezwykle burzliwe losy potomków szlachcica Jana Macieja Narwojsza na tle tragicznej historycznych wydarzeń ziem litewskich dotkniętych szwedzkim potopem i zarazą. Tym razem bohaterkami stały się głównie kobiety: Urszula i Anna Katarzyna-żona Jana Izydora Narwojsza.
Po raz kolejny wraz z niesamowitą narracją płynęłam przez kolejne lata towarzysząc potomkom tej szlacheckiej rodziny i chłonąc tę piękną, przerażającą i równocześnie wzruszającą historię.
Już się nie mogę doczekać zanurzenia w kolejny tom.
Trochę więcej czasu niż przewidywałam zajął mi powrót do losów rodziny Narwojszów. Głównie dlatego iż czekałam na ukazanie się wszystkich tomów, by przeczytać je za jednym ciosem. Zaczęłam więc od pierwszego tomu zanim sięgnęłam po drugi. Był to bardzo dobry krok, bo autorka w drugiej części opisując losy kolejnego pokolenia Narwojszów nawiązuje do wydarzeń sprzed pół...
Gdy przeczytałam recenzję ,w której była mowa , że w tym cyklu nie ma dialogów pomyślałam : no ale jak to , tego w takim razie chyba nie da się czytać! Było już jednak za późno bo trzy tomy , prosto z księgarni, leżały już na moim stole.
Zaczęłam czytać i przepadłam.
Czytanie już nigdy nie będzie takie same! Czytasz więc, drogi czytelniku, na własną odpowiedzialność , potem już wszystko będziesz porównywał do tego cyklu, do tego klimatu, do tego języka.
na marginesie dodam tylko, że wg mnie jest to literatura piękna a nie powieść historyczna, ewentualnie z elementami powieści historycznej. Nie zmienia to fakty, że ten tytuł zmienił moje wyobrażenie dobrej literatury, pięknej literatury!
Gdy przeczytałam recenzję ,w której była mowa , że w tym cyklu nie ma dialogów pomyślałam : no ale jak to , tego w takim razie chyba nie da się czytać! Było już jednak za późno bo trzy tomy , prosto z księgarni, leżały już na moim stole.
Zaczęłam czytać i przepadłam.
Czytanie już nigdy nie będzie takie same! Czytasz więc, drogi czytelniku, na własną odpowiedzialność ,...
Dżuma, najazdy Szwedów i Rosjan pustoszące kraj, głód i wszechobecna bieda to tło drugiej odsłony wielkiej sagi rodziny Narwojszów, której zagraża widmo wygaśnięcia rodu.
Czy uda im się mimo przeciwności losu przetrwać ten trudny czas, czy to zasłużone nazwisko zniknie już na zawsze z salonów Wilna i całej Litwy? Przekonacie się, sięgając po tę pasjonującą lekturę, którą czyta się z zapartym tchem.
Polecam serdecznie.
Dżuma, najazdy Szwedów i Rosjan pustoszące kraj, głód i wszechobecna bieda to tło drugiej odsłony wielkiej sagi rodziny Narwojszów, której zagraża widmo wygaśnięcia rodu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy uda im się mimo przeciwności losu przetrwać ten trudny czas, czy to zasłużone nazwisko zniknie już na zawsze z salonów Wilna i całej Litwy? Przekonacie się, sięgając po tę pasjonującą lekturę, którą...
Czytam tylko dobre książki!
Drugiemu tomowi sagi Kristiny Sabaliauskaite „Silva rerum” można by dać podtytuł "memento mori." Pierwsza część, mimo że zaczynała się okropnie, gwałtami i rzezią Wilna, przez Rosjan zresztą, potem jednak potoczyła się dość spokojnie. Śmierć, owszem, czyhała zza krzaka i destrukcyjnie oddziaływała na wyobraźnię bohaterów, zwłaszcza Urszuli i Jana Kirdeja, ale w końcu dawało się przezwyciężyć jej niszczący wpływ. W duchu obrazu z sypialni Jana Macieja i Elżbiety Narwojszów, Mars zajęty był raczej wdziękami Wenery. Druga część sagi napisana jest w duchu całkowicie odwrotnym, raczej pod znakiem „Mors” (łac. Śmierć). Kontrreformacja triumfuje. Akcja toczy się w bardzo okrutnych czasach wojny północnej, kiedy to obie walczące armie, króla szwedzkiego Karola IX i cara Piotra I, systematycznie pustoszyły przedpole, a ich głównym teatrem wojny stała się nieszczęsna Litwa. Na ziemie centralnej Polski wojna ta nie oddziałała tak niszcząco jak właśnie na Litwę – i tu widać tę odmienność doświadczeń obu terenów Królestwa Obojga Narodów.
Spustoszona i ograbiona Litwa, zniszczone plony, głód, gwałty i morderstwa ze strony obu armii, maruderzy włóczący się po gościńcach, kolejna rosyjska okupacja ze strony teoretycznie sprzymierzeńców, a na domiar złego straszna epidemia dżumy sprawiają, że nastrój powieści jest bardzo przygnębiający. Bohaterowie męscy, tu: Jan Izydor Narwojsz, Jan Kirdej Biront czy nawet Jan Żołnierz, mimo że odważni, sprawczy i aktywni, ustąpić muszą niezłomnym bohaterkom kobiecym: Annie Katarzynie Narwojszowej i przede wszystkim Urszuli Birontowej, które obie biorą losy kraju i rodziny w swoje słabe ręce. Słabość to tylko pozór. Wygląda na to, że ród Narwojszów, mimo wszelkich przeciwności, ocaleje z pożogi. Ale za jaką cenę!
Najciekawsze fragmenty książki to sprawy związane z żydowskim lekarzem Aaronem Gordonem. Jego wiedza, pochodząca z rzetelnych studiów w Padwie i własnych obserwacji i doświadczeń, ściera się tu brutalnie z miejscowym obskurantyzmem podszytym wiarą w cuda, zabobony, strzygi i morowe dziewice. Lekarz jest bardzo dobrze znany w Wilnie, ale – symptomatyczne – udają się do niego chorzy w zaawansowanych stadiach, po uprzednim okadzaniu, pojeniu ziołami i upuszczaniu krwi. Dopiero gdy to nie pomaga, ze wstydem i zażenowaniem dają się zbadać Żydowi. Nawet gdy jego kuracja pomaga, to i tak mu nie wierzą i podejrzewają o niecne sprawki. A sztandarowym i rzucającym na kolana epizodem jest wizyta doktora u burmistrza Wilna w przededniu wybuchu zarazy, kiedy apeluje on o podniesienie stanu higieny w mieście, wysprzątanie ulic i objęcie opieką żebraków, by nie zanieczyszczali miejsc publicznych, bo brud jest siedliskiem chorób. Rajcy miejscy, rzecz jasna, odrzucają dobre rady, wyśmiewają lekarza, gdyż swoje wiedzą: dżuma rozprzestrzenia się przez powietrze, stąd nazwa „morowe powietrze”. Przy okazji rzucając obelgę, że „brudni Żydzi troszczą się o czystość w mieście”. Ale gdy dżuma zaczyna się gwałtownie rozprzestrzeniać, społeczność obwinia o nią ulubionego kozła ofiarnego, czyli – Żydów.
Podobnych obserwacji, raczej krytycznie podsumowujących stan świadomości społeczeństwa polskiego i litewskiego w XVIII wieku, stan wiary, moralności, umiejętności odróżniania dobra od zła i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, jest w powieści cała masa. Toteż nie warto się rozwodzić nad zawiłościami sensacyjnej fabuły ani obliczać ilości trupów w kolejnych rozdziałach. Znacznie ciekawiej jest właśnie nie przegapić obserwacji odmalowanych w tle. Na tym polega wartość utworu Kirstiny Sabaliauskaite: awanturnicza akcja ulokowana jest w pieczołowicie zbadanych i udokumentowanych realiach, podanych w interesujący sposób. Litewska autorka ma przy tym obserwacje nader zbliżone do powieści naszej noblistki, Olgi Tokarczuk, w jej „Księgach Jakubowych”. Obie panie pisanie poprzedziły rzetelną kwerendą. Jeśli czytelnik ma wątpliwości, zawsze może sięgnąć do monografii historycznych. Po lekturze Tokarczuk dowiedziałam się o wielu aspektach życia za Króla Sasa i z czystej ciekawości poczytałam o tym i o owym w pracach historyków z epoki. Nie znalazłam fałszu i przekłamań. Sądzę, że z autorką litewską byłoby tak samo.
Gorąco polecam!!!
Czytam tylko dobre książki!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugiemu tomowi sagi Kristiny Sabaliauskaite „Silva rerum” można by dać podtytuł "memento mori." Pierwsza część, mimo że zaczynała się okropnie, gwałtami i rzezią Wilna, przez Rosjan zresztą, potem jednak potoczyła się dość spokojnie. Śmierć, owszem, czyhała zza krzaka i destrukcyjnie oddziaływała na wyobraźnię bohaterów, zwłaszcza Urszuli i...
Trochę kłamliwe jest to marketingowe sadzenie się cyklu na literaturę wysoką, bo jest to tylko i aż sprawne czytadło. Autorka wzbogaca schemat sagi rodzinnej o zaburzenia chronologii - najpierw wydaje się, że po prostu wykonaliśmy wielki przeskok od pierwszego tomu, żeby później się jednak dowiedzieć, co zaszło w ciągu tych "pominiętych" lat. Pozwala to wprowadzić w końcówce powieści kilka twistów (chyba nawet o kilka za dużo, bo w pewnym momencie już westchnęłam niecierpliwie), kiedy się okazuje, że jednak sprawy się miały inaczej, niż myśleliśmy.
Znacznie więcej jest w tym tomie erotyki, i to też w pewnym momencie stało się nużące. No i stereotypy narodowe znowu atakują, jak Rosjanin to oczywiście pijany niedźwiedź, a jak Szwed, to lagom nawet przy wojennym rabunku.
Wysoka ocena przede wszystkim za postać Urszuli Birontowej u kresu życia. Tak jest wyraziście skrojona i przyjemna w lekturze, że wybaczam, że w zasadzie pochłonęła końcową partię książki i skanibalizowała bohaterów z młodszego pokolenia.
Trochę kłamliwe jest to marketingowe sadzenie się cyklu na literaturę wysoką, bo jest to tylko i aż sprawne czytadło. Autorka wzbogaca schemat sagi rodzinnej o zaburzenia chronologii - najpierw wydaje się, że po prostu wykonaliśmy wielki przeskok od pierwszego tomu, żeby później się jednak dowiedzieć, co zaszło w ciągu tych "pominiętych" lat. Pozwala to wprowadzić w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze lepsza niż pierwsza część. Jest to ten gatunek książki z którą się trudno rozstaje i pozostaje żal, że już się skończyła. Takie książki uważam, za najlepsze bo to oznacza, że autor stworzył universum, które daje nam coś unikalnego. Uczucie straty nas nie oszukuje!
Polecam gorąco!
Niestety III część jest niedostępna w formie ebooka i muszę się teraz niecierpliwić czekając, aż przyjdzie zamówiona książka(:
Jeszcze lepsza niż pierwsza część. Jest to ten gatunek książki z którą się trudno rozstaje i pozostaje żal, że już się skończyła. Takie książki uważam, za najlepsze bo to oznacza, że autor stworzył universum, które daje nam coś unikalnego. Uczucie straty nas nie oszukuje!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam gorąco!
Niestety III część jest niedostępna w formie ebooka i muszę się teraz niecierpliwić...
Kolejny tom sagi o Narwojszach. Przyzwyczajona do stylu autorki, połknęłam go w kilka dni. Świetne zamknięcie historii Kazimierza, Urszuli, Jonelisa i Bironta. Bardzo jestem ciekawa kolejnych części.
Kolejny tom sagi o Narwojszach. Przyzwyczajona do stylu autorki, połknęłam go w kilka dni. Świetne zamknięcie historii Kazimierza, Urszuli, Jonelisa i Bironta. Bardzo jestem ciekawa kolejnych części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieścidło, ale świetnie się czyta. Zapewne świetne było by też na ekranie.
Powieścidło, ale świetnie się czyta. Zapewne świetne było by też na ekranie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ wielką przyjemnością wróciłam do Milkont i Wilna by spotkać się z Narwojszami i Birkontami. Miałam nadzieję, że książka będzie przynajmniej tak dobra jak część pierwsza, a okazała się chyba lepsza.
Akcja ma miejsce kilkadziesiąt lat później, a życie bohaterów Silva Rerum, Urszuli, Kazimierza i Jana Kirdeja, dobiega, lub dobiegło już końca. Rozliczanie się z przeszłością przynosi gorzkie konstatacje, więc i nastrój jest tutaj nieco cięższy niż w pierwszej części. Nie poprawia go też młodsze pokolenie, bo życie przypadło im na czas szwedzkich najazdów i epidemii dżumy, a i charaktery ich nie są aż tak wyraziste jak starszego pokolenia. Nie zmienia to faktu, że fabuła rozwija się smakowicie, zarówno ta "współczesna", jak i ta, która wydarzyła się pomiędzy oboma tomami i powoli odkrywa tutaj swoje tajemnice.
To wszystko byłoby jednak "tylko" ciekawą powieścią, gdyby nie język - poetyki, barwny, płynny, który przenosi w czasie i przestrzeni i zdecydowanie wynosi narrację na literackie wyżyny. Tym językiem naprawdę można się delektować.
Z wielką przyjemnością wróciłam do Milkont i Wilna by spotkać się z Narwojszami i Birkontami. Miałam nadzieję, że książka będzie przynajmniej tak dobra jak część pierwsza, a okazała się chyba lepsza.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja ma miejsce kilkadziesiąt lat później, a życie bohaterów Silva Rerum, Urszuli, Kazimierza i Jana Kirdeja, dobiega, lub dobiegło już końca. Rozliczanie się z przeszłością...
Jeśli ktoś bardzo się interesuje historią tego okresu to na pewno będzie zadowolony, mnie naprawdę brak dialogu a sytuacja trochę przypomnij na obecną w Polsce,król słabiutki podobnie jak obecny prezydent bo jemu wydaje się , że jest królem stąd prawo abolicji,dzisiaj dwa wrogie stronnictwa tam dwie wrogie rodziny,Sapiechy i Radziwiłłowie do tego szalejącą dżuma a obecnie nierozliczona gospodarka po co idzie,na pewno przeczytam tom trzeci ale muszę zrobić małą przerwę
Jeśli ktoś bardzo się interesuje historią tego okresu to na pewno będzie zadowolony, mnie naprawdę brak dialogu a sytuacja trochę przypomnij na obecną w Polsce,król słabiutki podobnie jak obecny prezydent bo jemu wydaje się , że jest królem stąd prawo abolicji,dzisiaj dwa wrogie stronnictwa tam dwie wrogie rodziny,Sapiechy i Radziwiłłowie do tego szalejącą dżuma a obecnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFragmentami - rewelacja! Ala całość nieco nużąca i mocno meldramatyczna.
Fragmentami - rewelacja! Ala całość nieco nużąca i mocno meldramatyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💀"(...) wszystko się mieści między dwoma liczbami, że wszystkie święta Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy obchodzone w dzieciństwie, wszystkie podróże, łzy, pocałunki i grzechy, każda śmierć i każde narodziny, wszystkie wojny i wesela stają się w końcu tym krótkim myślnikiem pomiędzy dwiema datami (...)".
W drugim tomie "Silva rerum" Kristina Sabaliauskaitė zabiera Czytelnika w podróż do miejsc znanych z pierwszej części, lecz zmienionych próchnicą czasu. Dawny przepych dworu w Milkontach został przykryty pokrowcami, jak meble zdobiące jego wnętrza, błysk bogactwa zmatowiał, uwidaczniając zaniedbania i zniszczenia nieudolnie ukrywane przez służbę. Po dawnej potędze nie ma śladu - obecni mieszkańcy muszą się mierzyć z głodem i oddziałem szwedzkich dezerterów, postanawiającym uczynić z dworku bezpieczną kryjówkę. Wzrok Autorki tym razem podąży w kierunku kobiecych postaci - Anny Katarzyny Najworszowej i Urszuli Birontowej. Ich burzliwe i trudne losy zostały wplecione w warkocz dziejów litewskiej wspólnoty. Wilno, nękane najazdem obcych wojsk, równocześnie toczy nierówną walkę z dżumą, która w danse macabre zabiera wszystkich, niezależnie od ciężaru sakiewki i blichtru pełnionej funkcji.
💀 Motyw kruchości i marności życia wybrzmiewa tu ze zdwojoną mocą, pogłębiając wątpliwości związane z celowością ziemskiej wędrówki. Dużo w tym tomie zmysłowości i alkowy, dużo zawiedzionych miłości, dużo starań Birontowej, uparcie zabiegającej o kontynuację rodowej linii, tak by nazwisko Najworsz nie zginęło w szufladzie pamięci. Czytelnik odnajdzie w tym tomie porywającą opowieść, napisaną przecudownym językiem, wciągającym od pierwszej litery do ostatniej krągłości kropki. Polecam każdemu, naprawdę warto! Wyśmienita literacka przygoda, skutecznie łagodząca ból codzienności.
💀"(...) wszystko się mieści między dwoma liczbami, że wszystkie święta Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy obchodzone w dzieciństwie, wszystkie podróże, łzy, pocałunki i grzechy, każda śmierć i każde narodziny, wszystkie wojny i wesela stają się w końcu tym krótkim myślnikiem pomiędzy dwiema datami (...)".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugim tomie "Silva rerum" Kristina Sabaliauskaitė zabiera Czytelnika...
Książkę wartko się czytało, choć miałam wrażenie, że wszystko kręci się wokół spraw alkowy
Książkę wartko się czytało, choć miałam wrażenie, że wszystko kręci się wokół spraw alkowy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniali bohaterowie, doskonałe wątki, cudowny język (brawa dla tłumaczki). To chyba najlepsza powieść napisana w tym stuleciu. Już tom pierwszy był extra, ale to w jaki sposób została napisana ta książka, przeszła moje oczekiwania.
Ostatnio tak zachwyciła mnie Donna Tartt, a przedtem Marquez.
Wspaniali bohaterowie, doskonałe wątki, cudowny język (brawa dla tłumaczki). To chyba najlepsza powieść napisana w tym stuleciu. Już tom pierwszy był extra, ale to w jaki sposób została napisana ta książka, przeszła moje oczekiwania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio tak zachwyciła mnie Donna Tartt, a przedtem Marquez.
74/180/2022
Skończyłam pierwszy tom, wzięłam drugi i hop! Przeskoczyłam ze czterdzieści lat. Jesteśmy na początku XVIII wieku, Szwedzi napadają, Moskale napadają, a potem napada jeszcze nieurodzaj i dżuma. A propos dżumy, pięknie opisane jest, kto się od kogo i w jaki sposób w Wilnie zaraził (gdzieś ok. 230-240 strony). Ale skoro wojny, głód i epidemia, to wiadomo, wesoło nie jest. Możecie zapomnieć o tych ucztach z pierwszej części, z uciech zostaje tylko łoże. Dość często się pojawiające, ale da się wytrzymać. Pierwsze rozdziały powieści opowiadają o synowej Kazimierza, czyli żonie bratanka Urszuli. Na szczęście Urszula, chociaż ledwo już zipie, wkracza do akcji i wiele spraw udaje się jej naprostować. Naprostować według ówczesnych standardów oczywiście.
Warto zapamiętać dawnych bohaterów, bo wyskakują zupełnie nieoczekiwanie, jak diabły z pudełka.
Pierwszy tom uważam za sielankowy. Drugi to rozliczanie się z przeszłością, często gorzkie. A oba razem budzą we mnie melancholię, że ten czas tak pędzi, i życie mija, i nic nie zostaje. Ale tak to już jest, jak się czyta sagi, których akcja pędzi przez dziesięciolecia: trudno tego przemijania nie zauważyć.
W przyszłym tygodniu kolejny tom. Mam szczerą nadzieję, że czwarty już się tłumaczy…
74/180/2022
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkończyłam pierwszy tom, wzięłam drugi i hop! Przeskoczyłam ze czterdzieści lat. Jesteśmy na początku XVIII wieku, Szwedzi napadają, Moskale napadają, a potem napada jeszcze nieurodzaj i dżuma. A propos dżumy, pięknie opisane jest, kto się od kogo i w jaki sposób w Wilnie zaraził (gdzieś ok. 230-240 strony). Ale skoro wojny, głód i epidemia, to wiadomo, wesoło...
Wspaniały język. Świetna znajomość czasów opisanych w książce. Pięknie opisane postacie i ich charakterystyki. Wszystko to zawdzięczamy oczywiście autorce, ale również znakomitemu przekładowi pani Izabeli Korybut-Daszkiewicz.
Wspaniały język. Świetna znajomość czasów opisanych w książce. Pięknie opisane postacie i ich charakterystyki. Wszystko to zawdzięczamy oczywiście autorce, ale również znakomitemu przekładowi pani Izabeli Korybut-Daszkiewicz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZauważyłem, że wielu czytelników uważa, że Silva II jest lepsza od części pierwszej. Nie wiem. Po prostu część pierwsza była genialna i chyba ciężko napisać coś lepszego. Nie wiem, czy nie ciężej utrzymać poziom wcześniejszego tomu, a to się autorce udało. Genialna książka, genialny język, genialna opowieść, klimat, narracja. Dzieje Narwojszów osadzone w historycznych czasach, które autorka ma znakomicie opanowane, dzięki czemu z każdą kolejną stroną, coraz mocniej zapuszczamy się na XVII wieczne ziemie litewskie, zakamarki Wilna i szlacheckie majątki. Różnica pomiędzy tomami wynika tylko z opisywanych czasów. Te z części drugiej są mroczniejsze (epidemia), bohaterowie bardziej poturbowani przez życie, dlatego tom II wydaje mi się trochę cięższy niż tom I. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest doskonała i trudno się od niej oderwać. Dlatego trzeba przeczytać.
Zauważyłem, że wielu czytelników uważa, że Silva II jest lepsza od części pierwszej. Nie wiem. Po prostu część pierwsza była genialna i chyba ciężko napisać coś lepszego. Nie wiem, czy nie ciężej utrzymać poziom wcześniejszego tomu, a to się autorce udało. Genialna książka, genialny język, genialna opowieść, klimat, narracja. Dzieje Narwojszów osadzone w historycznych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze lepsze niz czesc pierwsza. Pisane ku zlamaniu serc.
Jeszcze lepsze niz czesc pierwsza. Pisane ku zlamaniu serc.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest Twoja recenzja, możesz ją
"Silva Rerum II" Kristina Sabaliauskaitė
XVIII wiek nie zapowiada się dla Rzeczpospolitej Obojga Narodów optymistycznie. Nękane najazdami Szwedów ziemie litewskie wkrótce nawiedza zbierająca ogromne żniwo dżuma. Przez wojnę rozdzieleni zostają małżonkowie Anna Katarzyna i Jan Izydor Narwojszowie, natomiast podeszła wiekiem Urszula dokłada wszelkich starań, by znamienity ród Narwojszów nie wygasł...
"Silva Rerum II", jak tytuł wskazuje, jest kontynuacją powieści "Silva Rerum" autorstwa cenionej litewskiej powieściopisarki. Od razu zaznaczę, że drugą część kroniki rodzinnej rodu Narwojszów można z powodzeniem przeczytać bez znajomości tej pierwszej.
Tym razem Kristina Sabaliauskaitė snuje fascynującą, pełną inspiracji opowieść o namiętnościach, najskrytszych ludzkich pragnieniach i potrzebach, wspomnieniach, które potrafią osiągnąć niszczycielską wręcz siłę, okrucieństwie wojny i ludzi, którzy by osiągnąć swój cel, nie cofną się przed niczym, są gotowi do największych poświęceń. Na kartach powieści nie brakuje również tajemnic i pieczołowicie skrywanych brudnych sekretów, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Tłem wszystkich tych wydarzeń, jakie spotykają członków rodu Narwojszów jest osiemnastowieczna Europa, a dokładniej rzecz ujmując Rzeczpospolita Obojga Narodów, trwająca nieprzerywanie przez ponad 200 lat, a której kres położyły postanowienia dotyczące rozbiorów Polski pomiędzy trzech zaborców z roku 1795.
Świat przedstawiony przez autorkę w "Silva Rerum II" nie jest sielanką. Nie da się tego ukryć. Ówcześni mieszkańcy Wilna i okolicznych miejscowości zmuszeni są do zmagania się z klęskami głodu, nieurodzaju, śmiercionośnych chorób i wojen, sukcesywnie nawiedzającymi kraj. Sabaliauskaitė po mistrzowsku odmalowała obraz osiemnastowiecznego miasta, w którym tak naprawdę nic nie grało tak, jak powinno, a życie w nim nie należało do przyjemnych. Tutaj śmierć i życie, grzech i świętość dzieli tylko jeden krok. Te stany niejednokrotnie równoważą swoje siły, tworząc mieszankę wybuchową, powodując nieszczęście i ból oraz cierpienie, często niewinnych.
Oprócz wspaniałego oddania realiów historycznych, wartym pochylenia się elementem jest kunszt pisarski autorki. Zachwyca, przykuwa uwagę czytelnika od początku, oddaje wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, dzięki czemu powoduje, że "Silva Rerum II" odbieramy wszystkimi zmysłami. Styl, w jakim poprowadzona jest historia, sprawia, że jesteśmy zaintrygowani rozgrywającą się akcją, z zachłannością pokonujemy kolejne rozdziały, a gdy docieramy do końca, odczuwamy radość z lektury, satysfakcję. Język jest bogaty w opisy, jednak nie odczuwamy ich nadmiaru, ponieważ są one zastosowane tak, by stworzyć wrażenie wsłuchiwania się w czyjąś opowieść.
Jest to historia wyjątkowa, pełna zawirowań historycznych i rodzinnych, tajemnic sprzed lat, wystawności oraz niesłychanego przepychu. Co tu dużo mówić - "Silva Rerum II" stanowi kwintesencję literatury historycznej, to marka sama w sobie. Polecam.
⭐7,5/10
Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
To jest Twoja recenzja, możesz ją
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Silva Rerum II" Kristina Sabaliauskaitė
XVIII wiek nie zapowiada się dla Rzeczpospolitej Obojga Narodów optymistycznie. Nękane najazdami Szwedów ziemie litewskie wkrótce nawiedza zbierająca ogromne żniwo dżuma. Przez wojnę rozdzieleni zostają małżonkowie Anna Katarzyna i Jan Izydor Narwojszowie, natomiast podeszła wiekiem Urszula dokłada...
Napisany ze sporym polotem i mistrzowskim operowaniem słowem dalszy ciąg historii rodu Narwojszów czyta się niepostrzeżenie szybko. Rozbudowane zdania są siłą tej opowieści - nie pozwalają się oderwać; są przemyślane i zgrabne. Kristina Sabaliuskaite to moje odkrycie dokonane dzięki starej radiowej Trójce - jakże cenne i wielkie. Jakże smaczne. Trudno wyobrazić sobie, by współczesna literatura istniała i miała się dobrze bez tej litewskiej pisarki.
Napisany ze sporym polotem i mistrzowskim operowaniem słowem dalszy ciąg historii rodu Narwojszów czyta się niepostrzeżenie szybko. Rozbudowane zdania są siłą tej opowieści - nie pozwalają się oderwać; są przemyślane i zgrabne. Kristina Sabaliuskaite to moje odkrycie dokonane dzięki starej radiowej Trójce - jakże cenne i wielkie. Jakże smaczne. Trudno wyobrazić sobie, by...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom tetralogii najpopularniejszej litewskiej pisarki. Tym razem, po prawie czterdziestu latach, towarzyszymy kolejnym pokoleniom Narwojszów i Birontów oraz tym, z którymi los ich zetknął. Głównie w Wilnie, Milkontach i Birżach. Bohaterami kolejnych rozdziałów są zatem Anna Katarzyna z Kotowiczów Narwojsz, jej mąż Jan Izydor, ciotka Urszula z Narwojszów Biront oraz wileński żydowski lekarz – Aron Gordon. Powraca też trzecioplanowa postać z pierwszego tomu, by odegrać ważną rolę.
To co było najlepsze części pierwszej w drugiej się nawet poprawia - czyli język. Pozbawiona dialogów gawęda swobodnie łącząca teraźniejszość z przeszłością z mnóstwem wtrąceń i dygresji. Tym razem, z racji permanentnej okupacji Wielkiego Księstwa przez obce mocarstwa i epidemii dżumy opisy miasta, dworów, ludzi, ich zachowań są dużo bardziej naturalistyczne i wręcz dosadne.
Wbrew pozorom autorka nie koncentruje się na początku XVIII wieku. W retrospekcjach pojawiają się wyjaśnienia wielu zachowań i zdarzeń, relacjonowanych w poprzednich rozdziałach jako współczesne. Wydarzeń historycznych jest mniej, ale dużo więcej przemocy (szczególnie trupów - co zapowiada okładka) i erotyki.
Postacie z pierwszej części są prowadzone konsekwentnie, zaś nowe – mimo innych charakterów – nie są płaskie i zachowują się zgodnie z duchem epoki, która nie była wcale tak kołtuńska, jak się niektórym wydaje. Do tego drobny rys walk magnackich na Litwie (Sapiehowie kontra Pacowie i reszta) oraz porównanie stylu szwedzkiej i rosyjskiej okupacji.
Fabuła jest przy tym misternie barokowa, jak mechaniczne zabawki czy zegary z tych czasów czy też historie o konstrukcji szkatułkowej. Z każdym rozdziałem czytelnikowi wydaje się, że wie coraz więcej, by w finale przekonać się, że wręcz przeciwnie. I pod tym względem druga część przewyższa pierwszą. Natomiast ustępuje jej niestety dosadnością niektórych opisów lub zbyt łopatologicznego wyjaśnienia tego, czego i tak domyślał się każdy czytelnik części pierwszej.
Znakomita, uczciwa i nowoczesna powieść historyczna, napisana językiem odpowiednim do czasów i z wiarygodnymi historycznie postaciami. Ačiū, ponia Kristina.
Drugi tom tetralogii najpopularniejszej litewskiej pisarki. Tym razem, po prawie czterdziestu latach, towarzyszymy kolejnym pokoleniom Narwojszów i Birontów oraz tym, z którymi los ich zetknął. Głównie w Wilnie, Milkontach i Birżach. Bohaterami kolejnych rozdziałów są zatem Anna Katarzyna z Kotowiczów Narwojsz, jej mąż Jan Izydor, ciotka Urszula z Narwojszów Biront oraz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem zachwycona! Wprost trudno się oderwać od tej powieści. Język, styl, przygody, osadzenie akcji w historii- majstersztyk! Niesamowicie długie i kwieciste zdania, są tak gładkie i zgrabne, że naprawdę nie zauważyłam braku dialogów! Historia i dzieje rodzin Narojszów i Birontów przedstawione tak barwnie i wciągająco, jakby się oglądało najciekawszy kostiumowy film akcji. Wszystko to na tle szalejącej w Wilnie dżumy. Dawno nie czytałam czegoś równie dobrego i jeśli o mnie chodzi achom i echom nie ma końca! Powieść wybitna.
Jestem zachwycona! Wprost trudno się oderwać od tej powieści. Język, styl, przygody, osadzenie akcji w historii- majstersztyk! Niesamowicie długie i kwieciste zdania, są tak gładkie i zgrabne, że naprawdę nie zauważyłam braku dialogów! Historia i dzieje rodzin Narojszów i Birontów przedstawione tak barwnie i wciągająco, jakby się oglądało najciekawszy kostiumowy film akcji....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugiej części "Silva Rerum" poznajemy dalsze losy Urszuli i Jana Birontów, skomplikowane małżeństwo Anny Katarzyny i Jana Izydora Narwojszów. Wszystko to rozgrywa się w czasach, gdy dżuma dziesiątkuje ludność Europy, a Wilno i Żmudź doświadcza obecności Szwedów i Rosjan. Książka równie dobra jak część pierwsza.
W drugiej części "Silva Rerum" poznajemy dalsze losy Urszuli i Jana Birontów, skomplikowane małżeństwo Anny Katarzyny i Jana Izydora Narwojszów. Wszystko to rozgrywa się w czasach, gdy dżuma dziesiątkuje ludność Europy, a Wilno i Żmudź doświadcza obecności Szwedów i Rosjan. Książka równie dobra jak część pierwsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSilva Rerum II, second book from Kristina Sabaliauskaite, continues with similar style - the key events are related to the next generation of the Narwojsz family. This time the dark historical events are predatorially invading the plain life of the housewife Anna Katarzyna, war between Sweden and Russia with spreading Plague. She will manage and save the family, but this comes with the price. Great story, living characters, small creatures put against the history... Great and overwhelming story.
Silva Rerum II, second book from Kristina Sabaliauskaite, continues with similar style - the key events are related to the next generation of the Narwojsz family. This time the dark historical events are predatorially invading the plain life of the housewife Anna Katarzyna, war between Sweden and Russia with spreading Plague. She will manage and save the family, but this...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu drugiego tomu "Silva rerum" podnoszę swoją ocenę do 10. Toż to jest arcydzieło! Wspaniała historia, fantastyczna erudycja, godna zazdrości wiedza historyczno-obyczajowa autorki. Tę książkę czyta się z zapartym tchem z jednej strony, z podziwem dla kunsztu językowego autorki i tłumaczki, a także z zachwytem nad każdym detalem historycznym, antropologicznym, etnograficznym i obyczajowym. Czuję się oszołomiona epickością tej powieści!
Po przeczytaniu drugiego tomu "Silva rerum" podnoszę swoją ocenę do 10. Toż to jest arcydzieło! Wspaniała historia, fantastyczna erudycja, godna zazdrości wiedza historyczno-obyczajowa autorki. Tę książkę czyta się z zapartym tchem z jednej strony, z podziwem dla kunsztu językowego autorki i tłumaczki, a także z zachwytem nad każdym detalem historycznym, antropologicznym,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toII część jeszcze lepsza niż I. Takich powieści nie spotyka się obecnie. Wielokulturowość, wielowątkowość i mnogość postaci pełnych sprzeczności i tajemnic. Kwiecisty,barwny język, który sprawia, że czytelnik nie zauważa braku dialogów. Natychmiast zaczynam tom III :).
II część jeszcze lepsza niż I. Takich powieści nie spotyka się obecnie. Wielokulturowość, wielowątkowość i mnogość postaci pełnych sprzeczności i tajemnic. Kwiecisty,barwny język, który sprawia, że czytelnik nie zauważa braku dialogów. Natychmiast zaczynam tom III :).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRównie cudna jak pierwsza, no to teraz została mi trzecia część)
Równie cudna jak pierwsza, no to teraz została mi trzecia część)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek XVIII wieku – „(…) Pan Bóg, jak na złość, kazał żyć w takich ciężkich czasach, w czasie wojny, głodu i moru (…)”[1]. Jednak żyć trzeba. Należy zadbać o siebie, rodzinę i swój ród. Dumna szlachto, czy dalej: „(…) będziemy się śmiać, nawet stojąc na szafotach, a najbardziej śmiać się będziemy z nas samych (…)”[2]?
Fabuła
Ziemie litewskie wyglądają niczym przedsionek piekła. Splądrowane przez Szwedów, a późnej, rzekomych sprzymierzeńców, Moskali. Na domiar złego przez Wilno przemyka „(…) zamieniona w strzygę Dziewica Morowa, dusza, która pod postacią czerwonej mgły wyfrunęła z ust wielkiej grzesznicy (…)”[3] – dżuma wraz z siostrą kostuchą zbierają obfite żniwo.
Takie oto tło towarzyszy codziennemu życiu . Jan Izydor Narwojsz wciągnięty w wir wojny stacjonuje w Birżach i próbuje zarządzać nimi razem z Moskalami. Anna Katarzyna, jego żona, wraca do mężowskiego dziedzictwa, czyli dworu w Milkontach. Kobieta stawia czoła trudnemu losowi, rzucona na pastwę Szwedów i niezadowolonych, głodnych chłopów. Dumna Urszula Birontowa, zamknięta w ogarniętym zarazą Wilnie, wspomina swoje niespokojne życie – pełne burz i namiętności. Aaron Gordon, żydowski lekarz o głodnym wiedzy umyśle, z cierpliwością i ostrożnością studiuje kolejne ciekawe przypadki medyczne, starając się nie podpaść gojom.
Rzeczpospolita Obojga Narodów, XVIII wiek.
Kristina Sabaliauskaitè opisuje historię osiemnastowiecznej Europy przy pomocy zwykłych ludzi. Każdy rozdział zbudowany jest wokół jakiegoś miejsca i bohatera. Dzięki małym rodzinnym historyjkom oglądamy wielką historię.
Oczami Anny Katarzyny obserwujemy przemarsz Szwedów przez Żmudź oraz jego skutki – głód i strach.
Jan Izydor musi okiełznać Moskali, którzy „(…) z początku wyrządzili szkody nie mniejsze niż wrogowie, plądrując okolicę tak samo jak Szwedzi (…)”[4]. Do tego w jego myślach formułuje się krytyka systemu elekcyjnego, a także rządów szlachty – nie potrafiącej spojrzeć na Państwo jako całość, a skupiającej się wyłącznie na skraju własnego podwórka.
Aaron Gordon wspaniale obnaża miejscowe zabobony. Jego pociąg do nauki kontrastuje z wiarą w Morową Dziewicę czy takimi metodami leczenia jak puszczanie krwi albo lewatywa na wszelkie schorzenia.
Wreszcie Urszula, kobieta u schyłku życia i po przejściach. W jej wspomnieniach – pełnych dworskich intryg, gwałtownych uczuć, tęsknoty za młodością – prześledzimy losy bohaterów pierwszej części tetralogii. Potowarzyszymy niezwykłej damie, niepasującej do pobożnych, ale też brudnych czasów, w jakich się urodziła.
Styl
Pióro Kristiny Sabaliauskaitè to coś niepowtarzalnego. Cechą charakterystyczną cyklu „Silva rerum” są zdania ciągnące się stronami, ale klarowne. Autorka dysponuje niezwykle bogatym i poetyckim językiem, ale jednocześnie zrozumiałym. Dostajemy opisy, opisy i opisy – uczuć, poglądów, sytuacji politycznej – mimo to powieść nie traci na dynamice. Jest bardzo sensualna. Czujemy zapach gnijących zwłok, przeszywa nas ból bohaterów. Pisarka drażni słowem wszystkie zmysły czytelnika.
Podsumowanie
Przepadłam w tetralogii „Silva rerum”. Przede wszystkim kocham styl tej litewskiej pisarki. Jest on hipnotyzujący i niepowtarzalny. Każdym wydrukowanym słowem delektowałam się niczym słodką małmazją. Na każde kolejne czekałam jak na świąteczne prezenty. Piękno literatury w czystej postaci.
[1] Kristina Sabaliauskaitè, „Silva rerum II”, przeł. Izabela Korybut-Daszkiewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018, s. 335.
[2] Tamże, s. 392.
[3] Tamże, s. 219.
[4] Tamże, s. 192.
Początek XVIII wieku – „(…) Pan Bóg, jak na złość, kazał żyć w takich ciężkich czasach, w czasie wojny, głodu i moru (…)”[1]. Jednak żyć trzeba. Należy zadbać o siebie, rodzinę i swój ród. Dumna szlachto, czy dalej: „(…) będziemy się śmiać, nawet stojąc na szafotach, a najbardziej śmiać się będziemy z nas samych (…)”[2]?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła
Ziemie litewskie wyglądają niczym przedsionek...
Z największą przyjemnością zapoznałam się z twórczością Pani Kristiny Sabaliauskaitė w książce pt. '' Silva Rerum II'' z tego względu, gdyż uznałam, że będzie ona warta poznania poprzez opisywaną w niej historię oraz ciekawy sposób, w jaki autorka ją opisuje.
Wcześniej miałam okazję zaznajomić się z jej książką, która mi się podobała pt. '' Silva Rerum'' tym, że urzekła mnie zawartą w niej ciekawą treścią oraz niezwykłym opisem malowniczym krajobrazem życia we dworze gospodarza, oraz jego tajemniczej rodziny Kazimierza, Uli, żony Elżbiety.
Powieść historyczna, jeśli jest opisana barwnie, ciekawie, na temat, a dzięki temu tocząca się w niej ciągła akcja i można z niej wywnioskować, jacy będą nowi bohaterowie i tych, których poznałam nieco wcześniej.
Uznałam, że książka jest na tyle interesująca, że chce poznać dalszy jej ciąg i jak potoczą się losy bohaterów, którzy skrywali nie jedną tajemnicę przed nami czytelnikami.
Autorka posiada wyjątkową, umiejętność przedstawiania w taki sposób daną sytuację, że bohater myśli wciąż o swoim postępowaniu, a co dodatkowo idzie za tym w parze, że jako odbiorca mogę pozwolić sobie na dokonanie oceny czy podjęli oni słusznych decyzji bądź też nie.
Zastanawiałam się w trakcie zapoznawania z główną treścią książki, jak bardzo w tej części '' Silva Rerum II'' zmieni się życie bohaterów, czy będą oni musieli podejmować kolejne kroki, aby wytrwać w przekonaniu o tym, że będzie można żyć kiedyś bezpieczniej i nie myśleć o tym, że należy walczyć o każdy nowy dzień.
Muszę przyznać, że opisy przez autorkę dokonywanych mordów bądź też gwałtów są czynem niewybaczalnym, ale wówczas o tym nie myślano, bo ważniejsze było krzywdzić, a na ucieczkę nie było już czasu, bo zwyciężyła na ten moment siła zła, a z nią tak łatwo się wygrać nie da.
Brakowało mi, co prawda w tej powieści historycznej tekstów dialogowych.
Za to zrobiły na mnie pozytywne wrażenie opisy wyglądu kościoła Świętego Kazimierza.
Najciekawsze jest to w tym wszystkim, że można z pomocą wyobraźni przenieść się na moment do toczącego się niepewnego życia bohaterów początków wieku osiemnastego.
Powieść tę czytało mi dobrze.
Wydawnictwu Literackiemu dziękuje za podarowanie mi do zrecenzowania książki autorstwa Pani Kristiny Sabaliauskaitė pt. '' Silva Rerum II''.
Polecam przeczytać tę książkę.
Z największą przyjemnością zapoznałam się z twórczością Pani Kristiny Sabaliauskaitė w książce pt. '' Silva Rerum II'' z tego względu, gdyż uznałam, że będzie ona warta poznania poprzez opisywaną w niej historię oraz ciekawy sposób, w jaki autorka ją opisuje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWcześniej miałam okazję zaznajomić się z jej książką, która mi się podobała pt. '' Silva Rerum'' tym, że urzekła...
Kolejne spotkanie z tą polsko-litewską szlachecką rodziną i jej burzliwymi losami, na tle jakże burzliwej historii. Czytam tę serię z tym większą ciekawością, bo moi dziadkowie pochodzą z Litwy. Mam wrażenie, że czytam o przeszłości mojego rodu!
Książka niezwykle wciąga, z przyjemnoscią sięgam po kolejny tom.
Kolejne spotkanie z tą polsko-litewską szlachecką rodziną i jej burzliwymi losami, na tle jakże burzliwej historii. Czytam tę serię z tym większą ciekawością, bo moi dziadkowie pochodzą z Litwy. Mam wrażenie, że czytam o przeszłości mojego rodu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niezwykle wciąga, z przyjemnoscią sięgam po kolejny tom.
Trochę więcej czasu niż przewidywałam zajął mi powrót do losów rodziny Narwojszów. Głównie dlatego iż czekałam na ukazanie się wszystkich tomów, by przeczytać je za jednym ciosem. Zaczęłam więc od pierwszego tomu zanim sięgnęłam po drugi. Był to bardzo dobry krok, bo autorka w drugiej części opisując losy kolejnego pokolenia Narwojszów nawiązuje do wydarzeń sprzed pół wieku. Tym razem jednak robi to tak enigmatycznie, że znajomość pierwszej części jest nie tylko wskazana ale wręcz niezbędna. Tym bardziej, że ostateczne odsłonięcie znaczenia wszystkich postaci następuje właściwie w ostatnich rozdziałach książki.
W drugim tomie Silva Rerum poznajemy dalsze, niezwykle burzliwe losy potomków szlachcica Jana Macieja Narwojsza na tle tragicznej historycznych wydarzeń ziem litewskich dotkniętych szwedzkim potopem i zarazą. Tym razem bohaterkami stały się głównie kobiety: Urszula i Anna Katarzyna-żona Jana Izydora Narwojsza.
Po raz kolejny wraz z niesamowitą narracją płynęłam przez kolejne lata towarzysząc potomkom tej szlacheckiej rodziny i chłonąc tę piękną, przerażającą i równocześnie wzruszającą historię.
Już się nie mogę doczekać zanurzenia w kolejny tom.
Trochę więcej czasu niż przewidywałam zajął mi powrót do losów rodziny Narwojszów. Głównie dlatego iż czekałam na ukazanie się wszystkich tomów, by przeczytać je za jednym ciosem. Zaczęłam więc od pierwszego tomu zanim sięgnęłam po drugi. Był to bardzo dobry krok, bo autorka w drugiej części opisując losy kolejnego pokolenia Narwojszów nawiązuje do wydarzeń sprzed pół...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy przeczytałam recenzję ,w której była mowa , że w tym cyklu nie ma dialogów pomyślałam : no ale jak to , tego w takim razie chyba nie da się czytać! Było już jednak za późno bo trzy tomy , prosto z księgarni, leżały już na moim stole.
Zaczęłam czytać i przepadłam.
Czytanie już nigdy nie będzie takie same! Czytasz więc, drogi czytelniku, na własną odpowiedzialność , potem już wszystko będziesz porównywał do tego cyklu, do tego klimatu, do tego języka.
na marginesie dodam tylko, że wg mnie jest to literatura piękna a nie powieść historyczna, ewentualnie z elementami powieści historycznej. Nie zmienia to fakty, że ten tytuł zmienił moje wyobrażenie dobrej literatury, pięknej literatury!
Gdy przeczytałam recenzję ,w której była mowa , że w tym cyklu nie ma dialogów pomyślałam : no ale jak to , tego w takim razie chyba nie da się czytać! Było już jednak za późno bo trzy tomy , prosto z księgarni, leżały już na moim stole.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęłam czytać i przepadłam.
Czytanie już nigdy nie będzie takie same! Czytasz więc, drogi czytelniku, na własną odpowiedzialność ,...