Jako Polak i Ślązak czułem się co chwila obrażany. Autor chyba nic nie wie o naszym kraju.
Przeczytałem 100 stron czekając na obiecane fajerwerki. Ale się nie doczekałem.
Jako Polak i Ślązak czułem się co chwila obrażany. Autor chyba nic nie wie o naszym kraju.
Przeczytałem 100 stron czekając na obiecane fajerwerki. Ale się nie doczekałem.
Całkiem niezła story o przyszłości w Europie, która może każdego ranka zaskoczyć nas innym politycznym układem. Pomysł na te dzielące i cielące się twory państwowe jest dla mnie nowy i całkiem intrygujący. A w tym kotle mamy organizację, której członkowie mają specyficzny rys charakteru: nie godzą się na bariery i pragną swobodnie przemieszczać się po kontynencie. A że jest to niemożliwe otwarcie, robią to w konspiracji, przewożąc różne "przesyłki". Nasz bohater jest jednym z nich. Natrafia jednak na tajemnicę wewnątrz swej organizacji i uparcie drąży temat, aż odkrywa coś, co wszyscy chcą ukryć. Niezłe.
Całkiem niezła story o przyszłości w Europie, która może każdego ranka zaskoczyć nas innym politycznym układem. Pomysł na te dzielące i cielące się twory państwowe jest dla mnie nowy i całkiem intrygujący. A w tym kotle mamy organizację, której członkowie mają specyficzny rys charakteru: nie godzą się na bariery i pragną swobodnie przemieszczać się po kontynencie. A że jest...
Książka nierówna. Ma wspaniałe momenty, zwłaszcza opisy ,,Pękniętej Europy''. Sam główny bohater jest przezroczysty, dialogi nie wciągają. Książka zawiera mnóstwo nawiązań do europejskiej kultury. Pojawia się nawet wzmianka o, znanym raczej tylko u nas, polskim kucharzu. Na końcu wszystkie epizody dostają pewien sens, a historia idzie na nieco inny tor ale ciężko o tym mówić nie zdradzając niespodzianek. Czytając miałem wiele chwil zwątpienia w to czy chcę ją dalej czytać. Śmieszne jest też to zaczynanie następnego tomu w poprzednim, tak jak w tej chwili skończy się sezony seriali. W ogóle mam wrażenie, że jako serial byłaby ona lepsza. Mimo wszystko sięgnę po kolejną w serii
Książka nierówna. Ma wspaniałe momenty, zwłaszcza opisy ,,Pękniętej Europy''. Sam główny bohater jest przezroczysty, dialogi nie wciągają. Książka zawiera mnóstwo nawiązań do europejskiej kultury. Pojawia się nawet wzmianka o, znanym raczej tylko u nas, polskim kucharzu. Na końcu wszystkie epizody dostają pewien sens, a historia idzie na nieco inny tor ale ciężko o tym...
Nie wiem czy jest to literatura science fiction. Europę jesienią, pierwszy tom cyklu Pęknięta Europa, zaliczyłbym do historii alternatywnych z mocnym wątkiem szpiegowskim. To właśnie on dominuje w powieści. Historia rozwija się powoli, by w końcówce nabrać tempa i dać mnóstwo nadziei co do kolejnych części. Akcja dzieje się w nieokreślonej przyszłości, gdzie Stary kontynent po pandemii rozpadł się na mnóstwo mniejszych państw, czasem takich mikro i bardzo absurdalnych. Bohaterem jest Rudi, Estończyk, będący szefem kuchni w jednej z krakowskich restauracji. W ogóle dużo wydarzeń z tej książki dzieje się w naszym kraju i u naszych sąsiadów. Nie wiem skąd autor wie tyle o Polsce i Europie centralno-wschodniej, ale był to miły akcent. Rudi dołącza do organizacji kurierskiej, która dostarcza różnej natury rzeczy i informacje przez granice między nowymi państwami kultywując dawny ruch Shengen i żywiący do niego sentyment, co nie jest ani łatwe ani całkowicie bezpieczne. W pewnym momencie, sam nie wie jak staje się wrogiem wszystkich znanych kontrwywiadów, jak i własnej organizacji. Od tego momentu stara się przeżyć i wywinąć z kłopotów, jakich sobie naważył. Europa jesienią bardzo mi się podobała. Czyta się ją spokojnie, z uwagą i w niczym nie przeszkadza, że akcja nie jest wartka tak jakbyśmy może oczekiwali. Jest coś w tej książce co mnie urzekło i w pełni zadowoliło. To przecież tylko preludium do nadchodzących przygód bohaterów i coś mi mówi, mam jakąś dziwną pewność, że będą one jeszcze bardziej interesujące i satysfakcjonujące. Biorę się więc za kolejne powieści z serii, a wrażeniami się z Wami podzielę w następnych postach. Polecam!!!
Za książkę dziękuję @takczytam.poznan
Nie wiem czy jest to literatura science fiction. Europę jesienią, pierwszy tom cyklu Pęknięta Europa, zaliczyłbym do historii alternatywnych z mocnym wątkiem szpiegowskim. To właśnie on dominuje w powieści. Historia rozwija się powoli, by w końcówce nabrać tempa i dać mnóstwo nadziei co do kolejnych części. Akcja dzieje się w nieokreślonej przyszłości, gdzie Stary kontynent...
Dałem 5 gwiazdek, co system identyfikuje jako "książka przeciętna". Nie jestem pewien czy to przeciętna książka. Pomysł na tło fabuły jest bardzo ciekawe; Europa po i w trakcie rozpadu politycznego i społecznego. Zapowiadało się więc ciekawie, ale dalej już nie jest tak ciekawie. Po pierwsze nie urzeka mnie sposób pisania Pana Hutchinsona. Podziwiam jego znajomość Europy, a także np. uwarunkowań Europy środkowej, w tym polskich, ale sposób, w jaki to robi jest zbyt dydaktyczny, zbyt drętwy. I taki jest język Hutchninsona. Drętwy. Książka nie wciąga, a skoro ma to być książka szpiegowska w stylu Ludluma, Carre'go, czy Folleta, to nie można jej uznać za udaną.
Dałem 5 gwiazdek, co system identyfikuje jako "książka przeciętna". Nie jestem pewien czy to przeciętna książka. Pomysł na tło fabuły jest bardzo ciekawe; Europa po i w trakcie rozpadu politycznego i społecznego. Zapowiadało się więc ciekawie, ale dalej już nie jest tak ciekawie. Po pierwsze nie urzeka mnie sposób pisania Pana Hutchinsona. Podziwiam jego znajomość Europy, a...
Wybierając książkę można stosować różne kryteria. Czytać recenzje. I wybierać lekturę z tych polecanych. Kupować bestsellery, bo masy się nie mylą. Czytać jedynie nagrodzone pozycje, bo jury konkursowe z pewnością wie, co robi. Można też szukać ulubionego lektora. Bo on tak pięknie czyta. I w ten właśnie sposób w moje dłonie, a precyzyjnie rzecz ujmując, uszy, wpadła ta oto pozycja. Cóż, fantastykę też lubię, więc pomyślałam, czemu nie. Otóż tym razem, nawet ulubiony timbre głosu nie sprawił, że powieść była nomen omen, fantastyczna. Dłużny, wprowadzanie kolejnych bohaterów poprzedzone ich zawiłą (nie dodam, że zbędną, bo już przy drugiej postaci, sami się zorientujecie) biografią. Pokręcona akcja, która prowadzi dzielnego kucharza na manowce. O, przepraszam, do jedynie słusznych wniosków. A że są wyjątkowe, cóż, tym gorzej dla czytelnika. Niech nie marudzi, w końcu gatunek ma swoje prawa. Podsumowując, posłuchałam. Pokiwałam głową. Ucieszyłam się, gdy lektor dobrnął do ostatniej strony. I to by było na tyle, jak mawiał klasyk.
Wybierając książkę można stosować różne kryteria. Czytać recenzje. I wybierać lekturę z tych polecanych. Kupować bestsellery, bo masy się nie mylą. Czytać jedynie nagrodzone pozycje, bo jury konkursowe z pewnością wie, co robi. Można też szukać ulubionego lektora. Bo on tak pięknie czyta. I w ten właśnie sposób w moje dłonie, a precyzyjnie rzecz ujmując, uszy, wpadła ta oto...
4% zaliczone w ebooku, i poległem.
Mimo chęci, nie dałem rady. Styl autora? Gorszy niż początkującego nastolatka....
Opis mnie zaintrygował, styl zniechęcił. Może w przyszłości dokończę.
4% zaliczone w ebooku, i poległem.
Mimo chęci, nie dałem rady. Styl autora? Gorszy niż początkującego nastolatka....
Opis mnie zaintrygował, styl zniechęcił. Może w przyszłości dokończę.
Niezła powieść w swojej konwencji, Dwie rzeczy w szczególności pozytywnie mnie zaskoczyły. Autor doskonale wyczuwa "polskiego kołtuna", a obserwacje naszych rodaków w "Nowej Europie" są wielce złośliwe, acz wybitnie trafne. Druga rzecz to wizjonerska korporacja kurierów przyszłości. Wszak w dobie powszechnej, bardziej czy mnie legalnej inwigilacji, stary dobry kurier przenoszący korespondencję za pazuchą, znowu wraca do łask. Warto poczytać.
Niezła powieść w swojej konwencji, Dwie rzeczy w szczególności pozytywnie mnie zaskoczyły. Autor doskonale wyczuwa "polskiego kołtuna", a obserwacje naszych rodaków w "Nowej Europie" są wielce złośliwe, acz wybitnie trafne. Druga rzecz to wizjonerska korporacja kurierów przyszłości. Wszak w dobie powszechnej, bardziej czy mnie legalnej inwigilacji, stary dobry kurier...
Oceniłem książkę na 7, chociaż wizja Europy i dokładność przedstawianych realiów sugerowałaby wyższą ocenę. Jednakże wolne tempo akcji jak i trochę nijaka postać bohatera zdecydowanie obniżyły tę ocenę. Bardzo dobra końcówka książki rokuje dobrze jeśli chodzi o kolejne tomy cyklu. Godna podziwu jest też znajomość realność Europy Środkowej i Wschodniej autora. Wręcz zaskakująca.
Oceniłem książkę na 7, chociaż wizja Europy i dokładność przedstawianych realiów sugerowałaby wyższą ocenę. Jednakże wolne tempo akcji jak i trochę nijaka postać bohatera zdecydowanie obniżyły tę ocenę. Bardzo dobra końcówka książki rokuje dobrze jeśli chodzi o kolejne tomy cyklu. Godna podziwu jest też znajomość realność Europy Środkowej i Wschodniej autora. Wręcz zaskakująca.
Ponieważ mam od biedawna wszystkie cztery części postanowiłem przeczytać pierwszą część jeszcze raz. Nie każdy lubi ten typ powieści. Swiaty równolegle itp. Książka ma jednak swój klimat, a opis Europy podzielonej na małe panstewka wielkości ulicy...robi wrażenie. Czas na "Europę o pólnocy".
Ponieważ mam od biedawna wszystkie cztery części postanowiłem przeczytać pierwszą część jeszcze raz. Nie każdy lubi ten typ powieści. Swiaty równolegle itp. Książka ma jednak swój klimat, a opis Europy podzielonej na małe panstewka wielkości ulicy...robi wrażenie. Czas na "Europę o pólnocy".
Książka przeczytana w trakcie letniego urlopowego wyjazdu. Nie był to co prawda sezon ogórkowy, ale zmiana środowiska, inna organizacja czasu itd. sprawiły, że sięgnąłem po ebooka kupionego kiedyś za jakieś śmieszne pieniądze.
Pomysł fabuły nawet mi się spodobał. Niestety ogólne wrażenia były takie sobie. Przeczytałem do końca, ale nic nie wskazuje na to, żebym miał sięgnąć po kolejne części cyklu.
Książka przeczytana w trakcie letniego urlopowego wyjazdu. Nie był to co prawda sezon ogórkowy, ale zmiana środowiska, inna organizacja czasu itd. sprawiły, że sięgnąłem po ebooka kupionego kiedyś za jakieś śmieszne pieniądze.
Pomysł fabuły nawet mi się spodobał. Niestety ogólne wrażenia były takie sobie. Przeczytałem do końca, ale nic nie wskazuje na to, żebym miał sięgnąć...
Cykl "Pęknięta Europa", z racji wydanej ostatnio czwartej już części, przykuła moją uwagę, postanowiłem zatem dać mu szansę. I, jak mawiał klasyk - bym teraz, przecinek, nie miał ręki.
"Europa jesienią" Dave Hutchinsona to szpiegowska powieść science-fiction, chociaż przynależność gatunkowa jest tutaj mocno umowna - zalatuje również zbiorem opowiadań oraz reportażem, co niestety nie służy spójności opowieści. Główny bohater, estoński szef kuchni Rudi, pracujący w Krakowie, zostaje rzucony w wir tajnych operacji kuriersko-przemytniczych jako nowo zwerbowany "kurier" na wpół szpiegowskiej organizacji. W tle majaczy rozbita na coraz drobniejsze części Europa, w której po Unii Europejskiej nie ma śladu, a każda wystarczająco silna grupa osób może ogłosić niepodległość we własnym mieszkaniu. Zarys i okoliczności intrygujące, jednak poprowadzenie akcji nie wciągnęło mnie, przynudzając momentami okrutnie. Fakt, autor miał łeb na karku i przemyślał powiązania między bohaterami, nieźle gmatwając fabułę w myśl zasady "im dalej w las tym ciekawiej", niemniej jednak wytknąć tu można sporo. Główny bohater - bez głębi, słabo umotywowany, nijak nie udało mi się postawić na jego miejscu. Akcja - przedstawiona rzeczowo niczym reportaż, przez co brakuje adrenaliny, a niektóre kluczowe sceny można niemal przegapić. Podział na rozdziały wrzucające nas w zupełnie nowe miejsca z zupełnie nowymi bohaterami - dezorientuje i - znowu - spowalnia i rozmywa akcję. Czyni to lekturę ciężkostrawną, chociaż na pewno znajdą się pasjonaci takiego pióra - ja miałem dość, chociaż końcówka na nowo intryguje zagadką rodem z najlepszych przygód Indiany Jonesa. Z przyjemniejszych odczuć - książka nie schodzi poniżej pewnego poziomu i trzyma się przyjętej konwencji miksu gatunkowego, który próbuje nie dać się zaszufladkować. W dodatku całość pierwotnie zaplanowana została na co najmniej 3 tomy, wierzę więc w głębszy zamysł autora - może po lekturze całości spojrzę na pierwszą część łaskawszym okiem.
Póki co jednak traktuję tę pozycję jako "przeczytać i zapomnieć", ale zobaczmy, co reszta cyklu ma do zaoferowania. Jak już wspomniałem - dajmy mu szansę.
Cykl "Pęknięta Europa", z racji wydanej ostatnio czwartej już części, przykuła moją uwagę, postanowiłem zatem dać mu szansę. I, jak mawiał klasyk - bym teraz, przecinek, nie miał ręki.
"Europa jesienią" Dave Hutchinsona to szpiegowska powieść science-fiction, chociaż przynależność gatunkowa jest tutaj mocno umowna - zalatuje również zbiorem opowiadań oraz reportażem, co...
Książka "Europa Jesienią" wprowadza czytelnia w ciekawie wykreowany świat, w którym zjednoczona Europa jest już przeszłością. Co więcej co chwilę powstają nowe quasi- co doprowadza do jeszcze większego podziału i zamieszania wśród społeczeństw.
"Europa Jesienią" mogłaby być świetną książką politician-fiction, gdyby nie fakt, że autor w pewnej chwili wprowadza elementy fantastyki. To zaś czyni tę książkę bardzo trudną do zaszufladkowania, co jest jej zdecydowaną zaletą. W tej więc sytuacji można ją polecić każdemu fanowi fantastyki, fikcji politycznej i nie tylko.
Książka "Europa Jesienią" wprowadza czytelnia w ciekawie wykreowany świat, w którym zjednoczona Europa jest już przeszłością. Co więcej co chwilę powstają nowe quasi- co doprowadza do jeszcze większego podziału i zamieszania wśród społeczeństw.
"Europa Jesienią" mogłaby być świetną książką politician-fiction, gdyby nie fakt, że autor w pewnej chwili wprowadza elementy...
Książka zdecydowanie warta swej ceny!
Ba, myślę nawet że gdybym nabył ją za "piątkę", to zbytnio bym nie przepłacił...
Kupiłem jednak za przysłowiowego "zeta" na promocji, więc tym bardziej nie żałuję.
Choć może ocenianie książki w relacji cena - jakość, wyglądać może na zjawisko dość niekonwencjonalne, spróbuję.
Koncepcja uniwersum ciekawa: chwiejąca się w posadach Europa po znaczącej fragmentacji. Dziesiątki, jeśli nie setki mikropaństewek obejmujących czasem zaledwie kilka przecznic, województwo lub nie przymierzając dawny Park Narodowy!
Szpiedzy, mafia, kucharze, kurierzy, niepodległe linie kolejowe, super-maskowanie, portfele skanujące DNA, anarchiści, naziści, międzywymiarowe przejścia i co tam jeszcze chcecie.
Ale... Za Wikipedią:
"Dave Hutchinson - brytyjski autor science fiction. Studiował na University of Nottingham. Początkowo zajmował się dziennikarstwem, pisał dla The Weekly News i Dundee Courier przez prawie 25 lat."
I niestety te dwadzieścia pięć lat widać, słychać i czuć!
Książka napisana sprawnym, acz po dziennikarsku zdystansowanym stylem.
Stylem, który nijak nie pozwala zbliżyć się do naszego bohatera, czytając to wszystko ma się wrażenie, że jest to jakiś rodzaj reporterskiej relacji.
Jak na powieść szpiegowską za mało w tym akcji, jak na postapo za mało w tym emocji, jak na SF za mało w tym science.
Czyli w sumie: ni to pies, ni wydra...
Jeśli lubicie miksy gatunkowe, a do tego pisane niejako z dystansu, możecie sięgnąć po tę powieść.
W innym przypadku nie ośmielę się polecić, choć sam pewnie przeczytam kontynuację jeśli znajdę w równie przystępnej cenie ;)
Książka zdecydowanie warta swej ceny!
Ba, myślę nawet że gdybym nabył ją za "piątkę", to zbytnio bym nie przepłacił...
Kupiłem jednak za przysłowiowego "zeta" na promocji, więc tym bardziej nie żałuję.
Choć może ocenianie książki w relacji cena - jakość, wyglądać może na zjawisko dość niekonwencjonalne, spróbuję.
Koncepcja uniwersum ciekawa: chwiejąca się w posadach Europa...
Książka o której bardzo ciężko cokolwiek napisać. Nie dlatego iż obawiam się spoilerów, ale ciężko jest wyciągnąć coś aby obroniła się. Jest bardzo typowa i wątpię abym cokolwiek z niej pamiętał po upływie, powiedzmy sześciu miesięcy. Ale po kolei. Ogólne założenia gdzie w wyniku pewnych działań różne elementy ogłosiły niepodległość jest w miarę ciekawy jednak zauważyłem tam również kilka rzeczy które niezbyt mi pasowały, napisałbym o nich ale to dość mocno "siedzi" w wątkach powieści. Ogólnie to takie uniwersum jest jednym z ciekawszych jednak trzeba je umiejętnie poprowadzić a tutaj wydaje się jakby autor nie do końca podołał zadaniu. Główny bohater, jakoś nie mogę polubić tej postaci, nie jestem również specjalnie negatywnie do niego nastawiony a używając prosych słów "zwisa mi", co się z nim stanie. Książka ma w sobie elementy akcji które niestety są opisane w sposób spokojny i bez tego czegoś co potrafią inni twórcy. Ogólnie styl pisania autora wydaje mi się iż lepiej sprawdziłby się w kryminałach, szczególnie tych stylizowanych na klasyczne. Czy thrilery niż "sci-fi z fabułą szpiegowską", cytując okładkę. Raczej wątpliwe bym sięgnął po kolejne tomy z tej serii, ale z drugiej strony ciesze się iż trafiłem na tak neutralną pozycję.
Zapraszam również na mego bloga:
https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/
Książka o której bardzo ciężko cokolwiek napisać. Nie dlatego iż obawiam się spoilerów, ale ciężko jest wyciągnąć coś aby obroniła się. Jest bardzo typowa i wątpię abym cokolwiek z niej pamiętał po upływie, powiedzmy sześciu miesięcy. Ale po kolei. Ogólne założenia gdzie w wyniku pewnych działań różne elementy ogłosiły niepodległość jest w miarę ciekawy jednak zauważyłem...
Mam dość. Zastanawiałem się, czy to ze mną coś jest nie tak, ale przeczytałem opinie i widzę, że nie jestem osamotniony w odczuciach. Po pierwszych kilkunastu procentach (czytam na Kindlu) pomyślałem sobie "całkiem, całkiem", ale czytam dalej i ni w ząb nie wiem, o co chodzi. Nijaki bohater, który sam nie wie, co robi. Chaotyczne postaci, chaotyczne akcje Bóg jeden raczy wiedzieć po co wprowadzane... Nie będę się dalej męczył.
Na domiar złego teraz widzę, że to pierwsza część serii, o matko, to się będzie dalej ciągnąć??? To ja podziękuję.
Mam dość. Zastanawiałem się, czy to ze mną coś jest nie tak, ale przeczytałem opinie i widzę, że nie jestem osamotniony w odczuciach. Po pierwszych kilkunastu procentach (czytam na Kindlu) pomyślałem sobie "całkiem, całkiem", ale czytam dalej i ni w ząb nie wiem, o co chodzi. Nijaki bohater, który sam nie wie, co robi. Chaotyczne postaci, chaotyczne akcje Bóg jeden raczy...
Tej książki nie da się ocenić, ponieważ jest częścią całości. Początkowo przywodziła mi na myśl "Człowieka, który jest czwartkiem" Chestertona, by pod koniec zaskoczyć czymś nie z tej ziemi... Odpowiedzi na to, o co chodzi nie daje tom kolejny, więc z oceną cyklu wstrzyma się do czasu, kiedy przeczytam "Europę w zimie", która do tej pory się u nas nie ukazała.
Tej książki nie da się ocenić, ponieważ jest częścią całości. Początkowo przywodziła mi na myśl "Człowieka, który jest czwartkiem" Chestertona, by pod koniec zaskoczyć czymś nie z tej ziemi... Odpowiedzi na to, o co chodzi nie daje tom kolejny, więc z oceną cyklu wstrzyma się do czasu, kiedy przeczytam "Europę w zimie", która do tej pory się u nas nie...
Niestety, kolejna książka z listy nominowanych w plebiscycie, która mnie zawiodła.
Ponownie mamy tutaj bardzo dobry pomysł na świat powieści (Europa, która dzieli się na coraz mniejsze państwa). Jednak boli mnie fakt, że nie jest to wykorzystane. Tak naprawdę można by osadzić wydarzenia powieści w Europie sprzed Schengen (albo współcześnie, gdzie Schengen nie istnieje) i autor nie musiałby wprowadzać praktycznie żadnych zmian. Żałuję, że tak dobry pomysł został zmarnowany (dla kontrastu przypominają mi się powieści Dukaja, jak "Lód", gdzie idea autora napędza cały utwór).
Nie podobał mi się też sposób przechodzenia akcji między rozdziałami. Kolejne części kończyły się w bliżej niewytłumaczonym momencie, a następne rzucały czytelnika w nową sytuację i zanim zrozumiałem, co się dzieje, musiałem poświęcić sporo czasu na ponowne "wejście w wir wydarzeń". Przez taką konstrukcję, ciężko było mi się zaangażować.
Nie jestem przekonany, czy spróbuję przeczytać tę serię do końca, ale tego nie wykluczam. Część rozdziałów była dobrze napisana, a przy dłuższych fragmentach (bez przeskoków akcji) potrafiłem się zainteresować sytuacją głównego bohatera.
Niestety, kolejna książka z listy nominowanych w plebiscycie, która mnie zawiodła.
Ponownie mamy tutaj bardzo dobry pomysł na świat powieści (Europa, która dzieli się na coraz mniejsze państwa). Jednak boli mnie fakt, że nie jest to wykorzystane. Tak naprawdę można by osadzić wydarzenia powieści w Europie sprzed Schengen (albo współcześnie, gdzie Schengen nie istnieje) i...
Marketingowo rozbuchane porównania tej książki do szpiegowskiej powieści w stylu Johna Le Carre chybiają podwójnie. Ani to nie jest powieść szpiegowska, ani powieść w stylu Le Carre. Jakaś tam być może wariacja na temat powieści szpiegowskiej, bo są i różne służby i różne tajemnice i pościg nawet. Ale styl, atmosfera i sensacyjność zbliżają jednak Hutchinsona ku czystej rozrywce, oplecionej ciekawym pomysłem światów równoległych. I w takich kategoriach to całkiem przyzwoite, jednorazowe czytadło. Krzywdy nie robi, a i zaprasza do kolejnych części.
Marketingowo rozbuchane porównania tej książki do szpiegowskiej powieści w stylu Johna Le Carre chybiają podwójnie. Ani to nie jest powieść szpiegowska, ani powieść w stylu Le Carre. Jakaś tam być może wariacja na temat powieści szpiegowskiej, bo są i różne służby i różne tajemnice i pościg nawet. Ale styl, atmosfera i sensacyjność zbliżają jednak Hutchinsona ku czystej...
Niedaleka przyszłość. Europa pogrążona w chaosie gospodarczo-politycznym po pandemii, która zabiła 40 milionów ludzi. Strach przed uchodźcami i globalna wojna z terroryzmem. Europa bez granic to już przeszłość. Państwa podzieliły się i w dalszym ciągu ulegają rozdrobnieniu. Opole i Wrosław to teraz "Niepodległe Śląskie Państwo Hindenberg". Niepodległość ogłaszają nawet linie kolejowe i statki wycieczkowe. Konflikty wewnętrzne i kumoterstwo. Rudi, kucharz z krakowskiej resteuracji, zaczyna pracować jako kurier. Bardzo szybko okazuje się, że krążenie z paczkami po kontynencie to tylko "przykrywka" dla działań wywiadowczych i walki o władzę i nie bardzo wiadomo kto naprawdę jest jego pracodawcą (może nawet istoty z alternatywnej rzeczywistości).
Połączeniem powieści szpiegowskiej z science-fiction (fikcji, która może się niestety urzeczywistnić).
Narratorem każdego rozdziału jest nowa, drugoplanowa postać, która po kilku stronach natyka się na Rudiego. Pomysł niby ciekawy ale sprawia, że książka to luźno połączone opowiadania (akcja często się cofa, te same zdarzenia opisywane są z perspektywy róznych osób) i trudno (przynajmniej na początku) wyłonić główny wątek.
Pomysł dobry ale wykonanie nie porywa.
Niedaleka przyszłość. Europa pogrążona w chaosie gospodarczo-politycznym po pandemii, która zabiła 40 milionów ludzi. Strach przed uchodźcami i globalna wojna z terroryzmem. Europa bez granic to już przeszłość. Państwa podzieliły się i w dalszym ciągu ulegają rozdrobnieniu. Opole i Wrosław to teraz "Niepodległe Śląskie Państwo Hindenberg". Niepodległość ogłaszają nawet...
Dobra książka. Z początku fajna, potem trochę nudna, i na końcu znów przyspieszyło i zaciekawiło.
Zabieram się za kolejny tom, chciałbym poznać dalej historie Rudiego.
Dobra książka. Z początku fajna, potem trochę nudna, i na końcu znów przyspieszyło i zaciekawiło.
Zabieram się za kolejny tom, chciałbym poznać dalej historie Rudiego.
Książka jest dobrze skonstruowaną political-fiction, toczącą się w realiach znanych, gdyż jej akcja rozgrywa się w Europie Środkowej, w Polsce i krajach ościennych. Unia Europejska się rozpada nie tylko na poszczególne państwa, ale i państwa się rozpadają na coraz mniejsze państewka. Niepodległość ogłaszają nie tylko poszczególne regiony, ale rezerwaty przyrody, poszczególne dzielnice miast, statki wycieczkowe, nawet linia kolejowa. Między tymi państewkami kursują kurierzy przenoszący różne rzeczy i przemycający ludzi. Jednym z nich jest estoński kucharz Rudi, pracujący w Krakowie. Zostaje zwerbowany przez tajemniczą organizację i przez nią przeszkolony. Wraz z głównym bohaterem poznajemy arkany i techniki pracy szpiega. Uczestniczymy wraz z nim w potajemne spotkaniach, błyskawicznym przekazywaniu materiałów, śledzenie ruchomych obiektów i pozbywanie się ogona. Tworzymy fikcyjne tożsamości, skrzynki kontaktowe, szyfry z jednorazowym kluczem, tymczasowe kryjówki. Jednak on pragnie dowiedzieć się więcej o tej tajemniczej organizacji i kto za tym wszystkim stoi. Dociera do ciekawych informacji. Czy jest jakaś jeszcze inna rzeczywistość? Interesujące postacie, intrygująca i zaskakująca akcja, czyli to co się wymaga od takiej literatury. „Europa jesienią” jest bardzo ciekawą powieścią , która zawiera w sobie jeszcze mnóstwo tajemnic. Ale tak powinno być, gdyż to dopiero pierwsza część. Z chęcią sięgnę po następne.
Polecam wszystkim miłośnikom politycal-fiction i teorii spiskowych.
Książka jest dobrze skonstruowaną political-fiction, toczącą się w realiach znanych, gdyż jej akcja rozgrywa się w Europie Środkowej, w Polsce i krajach ościennych. Unia Europejska się rozpada nie tylko na poszczególne państwa, ale i państwa się rozpadają na coraz mniejsze państewka. Niepodległość ogłaszają nie tylko poszczególne regiony, ale rezerwaty przyrody,...
Książka nie tyle szpiegowska, co o szpiegach — pokazuje ich mniej lub bardziej codzienną pracę, ze szczególnym uwzględnieniem porażek. Przez większość tekstu nie mamy pojęcia (wraz z protagonistą), czemu służą wykonywane zadania, po co dostarcza się te tajemnicze przesyłki i przemyca ludzi. "Dla idei" to żadne wyjaśnienie. Ja na miejscu bohatera dawno bym się zbuntowała. Sama lektura irytowała — skoro nie wiem, o jaką stawkę toczy się gra, wszystko mi jedno, jak się skończy. Losy jednego trybiku w wielkiej maszynie nie są zbytnio frapujące.
Powieść zawiera elementy SF. Objawiają się one w dwóch sferach: geopolitycznej i gadżetowej. Z powodów długo nie wyjaśnionych Unia Europejska się rozpadła, ale na tym proces dezintegracji się nie zatrzymał. Co i rusz powstają pańsewka, przy których Watykan sprawia wrażenie mocarstwa. Do tego garść wynalazków: doskonale kamuflujący (także w podczerwieni) strój, portfel rozpoznający DNA właściciela itp. Pod koniec książki pojawia się coś bardzo zbliżonego do magii.
Więcej marudzenia tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/08/europa-jesienia-o-szpiegach.html
Książka nie tyle szpiegowska, co o szpiegach — pokazuje ich mniej lub bardziej codzienną pracę, ze szczególnym uwzględnieniem porażek. Przez większość tekstu nie mamy pojęcia (wraz z protagonistą), czemu służą wykonywane zadania, po co dostarcza się te tajemnicze przesyłki i przemyca ludzi. "Dla idei" to żadne wyjaśnienie. Ja na miejscu bohatera dawno bym się zbuntowała....
Napisanie iż książka jest science-fiction, to moim zdaniem przegięcie, choć fantastyką jest. Nie jest to też political-fiction, choć i o to trochę zahacza. Według nie, to zwyczajna fikcja literacka, coś co może się zdarzyć jako dziecictwo obecnych wydarzeń społeczno-politycznych, poza tym takie trochę Sherlocko-Bondowe.
Napisanie iż książka jest science-fiction, to moim zdaniem przegięcie, choć fantastyką jest. Nie jest to też political-fiction, choć i o to trochę zahacza. Według nie, to zwyczajna fikcja literacka, coś co może się zdarzyć jako dziecictwo obecnych wydarzeń społeczno-politycznych, poza tym takie trochę Sherlocko-Bondowe.
"Europa jesienią" to przykład książki, wobec której miałem pewne oczekiwania, a dostałem coś zupełnie innego. Bardzo trudno sklasyfikować jednoznacznie dzieło Dave Hutchinsona - w zasadzie jest to dość zręczny miks patentów, klimat opowieści zmienia się wraz z kolejnymi rozdziałami. Mamy tu wątki szpiegowskie, polityczne, science fiction bliskiego zasięgu oraz obyczajowe.
Głównym bohaterem jest Rudi, którego poznajemy jako kucharza w krakowskiej knajpie. Sen eurosceptyków spełnił się - Europa jest podzielona bardziej, niż kiedykolwiek. Państwa, państewka, państwa miasta - niegdyś części tego samego kraju, teraz sąsiedzi robiący sobie nawzjem na złość. Istny koszmar dla osób, które dużo podrózują, o czym wkrótce przekona się Rudi, gdy zdecyduje się zmienić swoje życie.
Ze wszystkich wątków i konceptów, które autor zawarł w książce, najbardziej prominentnym jest organizacja Les Courers de Bois. W pewnym sensie można ich określić jako apolitycznych szmuglerów. Paczka, dane, osoba - jezeli masz pieniądze i wiesz, jak ich znaleźć, przerzucą coś dla ciebie przez niejedną granice. A to dopiero początek tego, co przygotował autor. Działalność "kurierów" nierzadko oznacza długie przygotowania do akcji, i w tych właśnie momentach możemy poznać różne regiony i ich mieszkańców. Wielu z Was być może bywało w przywołanych miejscach.
To bardzo dziwnie uczucie, czytać o Europie po kryzysach gospodarczych i pandemii (szkoda, że nie poświecono temu wątkowi więcej czasu - prawdziwa apokalipsa). Narrator opisuje nie tylko miejsca i wzajemne relacje ludzi, ale także ich mentalność. Wiele fragmentów odnosiło się do czegoś doskonale mi znanego, ale jakby wypaczonego, niczym obraz w krzywym zwierciadle. Zastanawiałem się, na ile niektóre wizje Hutchinsona są prorocze.
W pewnym momencie w książce pojawia się na poły legendarny wątek, który Rudi zaczyna badać. To, do czego sie "dokopie" to jeden z najwiekszych zwrótów akcji, jakie znam. Niestety jest to miecz obosieczny - z jednej strony wyjaśnia się wiele tajemnic z rodziałów poprzednich. Z drugiej - na usta ciśnie sie pytanie "Jak?". I mam nadzieje, że otrzymamy na nie odpowiedzi w kolejnych dwóch tomach.
"Europa jesienią" to przykład książki, wobec której miałem pewne oczekiwania, a dostałem coś zupełnie innego. Bardzo trudno sklasyfikować jednoznacznie dzieło Dave Hutchinsona - w zasadzie jest to dość zręczny miks patentów, klimat opowieści zmienia się wraz z kolejnymi rozdziałami. Mamy tu wątki szpiegowskie, polityczne, science fiction bliskiego zasięgu oraz obyczajowe....
Wśród opisów, recenzji przewija się (obwarowywana rozmaitymi zastrzeżeniami) opinia, że "Europa jesienią" to powieść szpiegowska. Rzeczywiście nie brakuje tam szpiegowskich dekoracji. Czy jest w istocie? Nie psujmy innym radości czytania! Jedno, co można spokojnie o tej książce powiedzieć, nie odbierając nikomu przyjemności: Tutaj nikt i nic nie jest tym, kim/czym się wydaje. Po rozmaitych smakowitych "Ach to tak!" książka się kończy i czytelnik może się tylko domyślać kto i po co pociąga za sznurki ukryte we mgle. Rośnie apetyt na kolejne tomy.
Markentingowo rzecz znakomita, literacko dobra, bo przeglądając się w podsuwanych nam przez Hutchinsona zwierciadłach widzimy pokrzywione, ale jednak prawdziwe oblicza nas samych i naszej umierającej na starczą demencję Europy.
Wśród opisów, recenzji przewija się (obwarowywana rozmaitymi zastrzeżeniami) opinia, że "Europa jesienią" to powieść szpiegowska. Rzeczywiście nie brakuje tam szpiegowskich dekoracji. Czy jest w istocie? Nie psujmy innym radości czytania! Jedno, co można spokojnie o tej książce powiedzieć, nie odbierając nikomu przyjemności: Tutaj nikt i nic nie jest tym, kim/czym się...
„Europa jesienią” Dave'a Hutchinsona jest pierwszym tomem trylogii „Pęknięta Europa”, który przenosi nas do ogarniętego chaosem i wojnami świata. Powieść można zaliczyć do gatunku SF, choć znajduje się w niej również wiele innych podgatunków. Hutchinson posługuje się barwnym piórem, dzięki czemu książkę czyta się w zawrotnym tempie. Już od pierwszej strony wsiąknąłem w klimat książki i nie mogłem się oderwać, aż do zakończenia lektury.
Europa rozsypała się jak domek z kart, nastąpił wielki kryzys oraz wyniszczająca pandemia. Ciągle dochodzi do nowych podziałów, gdzie jak zwykle wygrywa silniejszy i sprytniejszy. Wszędzie panują spiski i intrygi, sprawiające, że nikt nie może się czuć bezpiecznie. W tym całym chaosie musi odnaleźć się Rudi, kucharz z krakowskiej restauracji. Niespodziewanie przyłącza się do szemranej organizacji, która prowadzi szkolenia wywiadowcze. Szybko zostaje tajnym kurierem i krąży po kontynencie, grając w kotka i myszkę z tajnymi służbami. Gdy coraz mocniej wnika w ten świat, uświadamia sobie, kto może być odpowiedzialny za cały ten bałagan...
Książka potrafi mono zaciekawić i czyta się ją niezwykle szybko. Jest to rasowe sf, które powinno przypaść do gustu fanom gatunku. Świat został stworzony z rozmachem, pokazując czytelnikowi ogrom brutalności wojny. Europa ukazana przez Hutchinsona została niezwykle barwnie opisana, a losy Rudiego potrafią zaciekawić i przyciągnąć do lektury. Język autora jest barwny i dosadny, a akcja mknie w zawrotnym tempie. Wątki fabularne potrafią nie raz zaskoczyć, co sprawia, że lektura nie nuży. Z pewnością sięgnę jeszcze nie raz po książki spod pióra Dave'a Hutchinsona, gdyż są jak najbardziej godne uwagi.
„Europa jesienią” intryguje i zaskakuje już od pierwszej strony, wzbudzając nie raz ciarki na plecach. Autor zaserwował swoim czytelnikom wiele niesztampowych rozwiązań, dzięki czemu jest to lektura najwyższych lotów. Losy bohaterów zaciekawiły mnie i śledziłem je z zapartym tchem. Polecam zapoznanie się z tym cyklem, gdyż jest jak najbardziej wart uwagi. Serdecznie polecam.
„Europa jesienią” Dave'a Hutchinsona jest pierwszym tomem trylogii „Pęknięta Europa”, który przenosi nas do ogarniętego chaosem i wojnami świata. Powieść można zaliczyć do gatunku SF, choć znajduje się w niej również wiele innych podgatunków. Hutchinson posługuje się barwnym piórem, dzięki czemu książkę czyta się w zawrotnym tempie. Już od pierwszej strony wsiąknąłem w...
Dave Hutchinson, to pisarz urodzony w 1960 roku w Anglii. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jednak po ukazaniu się serii”Pęknięta Europa” poświęcił się pisarstwu. Jak na razie to 4 powieści i zbiory opowiadań. Swoją serią zapoczątkował całkiem nowe spojrzenie na przyszłość Europy, a czytelnicy wprost rozpływają się w zachwytach. Nawet dla mnie pierwszy tom był doprawdy niezłą przygodą i z chęcią sięgnę po kolejne części.
A o co w ogóle chodzi w tej serii?
„Europa jesienią” opowiada o losach estońskiego kucharza, jednej z krakowskich restauracji, który zwerbowany przez tajną organizację, do swego rodzaju usługi kurierskiej, która przemyca przez granice wszystko, łącznie z ludźmi. Nasz bohater podróżuje po Europie, wymyka się różnego rodzaju służbom, stara się przetrwać, w tym dziwnym świecie, a przypadkowo odkrywa spisek, który być może nie pochodzi z naszego świata. Tak-w wielkim skrócie-przedstawia się fabuła tej powieści. Zachęcam do lektury.
Słowem podsumowania.
Autorowi należy się słowo uznania za stworzenie ciekawej historii, a dodatkowo spora część dzieje się na terenie Polski. Co prawda, jest znacznie zmieniona wersja naszego kraju, ale jednak.
Sama intryga może przypominać thriller szpiegowski, pełen zwrotów akcji. Tak nas informuje okładka i tym razem się zgadzam z tym stwierdzeniem.
Miejsce w którym przyszło żyć naszym bohaterom, mimo że przypomina nam coś co znamy, tak naprawdę jest zupełnie odmienne.
W wyniku nasilających się kryzysów gospodarczych i tajemniczej pandemii, Europa nie przypomina tego kontynentu na którym i my mieszkamy.
Dochodzi do powstawania coraz mniejszych państw i państewek. Rezerwat przyrody, statek wycieczkowy, albo osławiona Linia, biegnąca praktycznie przez cały kontynent. A będąca linią kolejową. I o wiele więcej.
Bardzo jestem ciekaw, jak autorowi udało się rozwinąć akcję w kolejnych tomach. Z ciekawości zapewne sięgnę także po nie. A czytelników zachęcam do zapoznania. Nie tylko dla wielbicieli science fiction, ale i dla lubiących ciekawe opowieści ze zwrotami akcji i pełnokrwistymi bohaterami.
Dave Hutchinson, to pisarz urodzony w 1960 roku w Anglii. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jednak po ukazaniu się serii”Pęknięta Europa” poświęcił się pisarstwu. Jak na razie to 4 powieści i zbiory opowiadań. Swoją serią zapoczątkował całkiem nowe spojrzenie na przyszłość Europy, a czytelnicy wprost rozpływają się w zachwytach. Nawet dla mnie pierwszy tom był...
Jako Polak i Ślązak czułem się co chwila obrażany. Autor chyba nic nie wie o naszym kraju.
Przeczytałem 100 stron czekając na obiecane fajerwerki. Ale się nie doczekałem.
Jako Polak i Ślązak czułem się co chwila obrażany. Autor chyba nic nie wie o naszym kraju.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem 100 stron czekając na obiecane fajerwerki. Ale się nie doczekałem.
Całkiem niezła story o przyszłości w Europie, która może każdego ranka zaskoczyć nas innym politycznym układem. Pomysł na te dzielące i cielące się twory państwowe jest dla mnie nowy i całkiem intrygujący. A w tym kotle mamy organizację, której członkowie mają specyficzny rys charakteru: nie godzą się na bariery i pragną swobodnie przemieszczać się po kontynencie. A że jest to niemożliwe otwarcie, robią to w konspiracji, przewożąc różne "przesyłki". Nasz bohater jest jednym z nich. Natrafia jednak na tajemnicę wewnątrz swej organizacji i uparcie drąży temat, aż odkrywa coś, co wszyscy chcą ukryć. Niezłe.
Całkiem niezła story o przyszłości w Europie, która może każdego ranka zaskoczyć nas innym politycznym układem. Pomysł na te dzielące i cielące się twory państwowe jest dla mnie nowy i całkiem intrygujący. A w tym kotle mamy organizację, której członkowie mają specyficzny rys charakteru: nie godzą się na bariery i pragną swobodnie przemieszczać się po kontynencie. A że jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nierówna. Ma wspaniałe momenty, zwłaszcza opisy ,,Pękniętej Europy''. Sam główny bohater jest przezroczysty, dialogi nie wciągają. Książka zawiera mnóstwo nawiązań do europejskiej kultury. Pojawia się nawet wzmianka o, znanym raczej tylko u nas, polskim kucharzu. Na końcu wszystkie epizody dostają pewien sens, a historia idzie na nieco inny tor ale ciężko o tym mówić nie zdradzając niespodzianek. Czytając miałem wiele chwil zwątpienia w to czy chcę ją dalej czytać. Śmieszne jest też to zaczynanie następnego tomu w poprzednim, tak jak w tej chwili skończy się sezony seriali. W ogóle mam wrażenie, że jako serial byłaby ona lepsza. Mimo wszystko sięgnę po kolejną w serii
Książka nierówna. Ma wspaniałe momenty, zwłaszcza opisy ,,Pękniętej Europy''. Sam główny bohater jest przezroczysty, dialogi nie wciągają. Książka zawiera mnóstwo nawiązań do europejskiej kultury. Pojawia się nawet wzmianka o, znanym raczej tylko u nas, polskim kucharzu. Na końcu wszystkie epizody dostają pewien sens, a historia idzie na nieco inny tor ale ciężko o tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czy jest to literatura science fiction. Europę jesienią, pierwszy tom cyklu Pęknięta Europa, zaliczyłbym do historii alternatywnych z mocnym wątkiem szpiegowskim. To właśnie on dominuje w powieści. Historia rozwija się powoli, by w końcówce nabrać tempa i dać mnóstwo nadziei co do kolejnych części. Akcja dzieje się w nieokreślonej przyszłości, gdzie Stary kontynent po pandemii rozpadł się na mnóstwo mniejszych państw, czasem takich mikro i bardzo absurdalnych. Bohaterem jest Rudi, Estończyk, będący szefem kuchni w jednej z krakowskich restauracji. W ogóle dużo wydarzeń z tej książki dzieje się w naszym kraju i u naszych sąsiadów. Nie wiem skąd autor wie tyle o Polsce i Europie centralno-wschodniej, ale był to miły akcent. Rudi dołącza do organizacji kurierskiej, która dostarcza różnej natury rzeczy i informacje przez granice między nowymi państwami kultywując dawny ruch Shengen i żywiący do niego sentyment, co nie jest ani łatwe ani całkowicie bezpieczne. W pewnym momencie, sam nie wie jak staje się wrogiem wszystkich znanych kontrwywiadów, jak i własnej organizacji. Od tego momentu stara się przeżyć i wywinąć z kłopotów, jakich sobie naważył. Europa jesienią bardzo mi się podobała. Czyta się ją spokojnie, z uwagą i w niczym nie przeszkadza, że akcja nie jest wartka tak jakbyśmy może oczekiwali. Jest coś w tej książce co mnie urzekło i w pełni zadowoliło. To przecież tylko preludium do nadchodzących przygód bohaterów i coś mi mówi, mam jakąś dziwną pewność, że będą one jeszcze bardziej interesujące i satysfakcjonujące. Biorę się więc za kolejne powieści z serii, a wrażeniami się z Wami podzielę w następnych postach. Polecam!!!
Za książkę dziękuję @takczytam.poznan
Nie wiem czy jest to literatura science fiction. Europę jesienią, pierwszy tom cyklu Pęknięta Europa, zaliczyłbym do historii alternatywnych z mocnym wątkiem szpiegowskim. To właśnie on dominuje w powieści. Historia rozwija się powoli, by w końcówce nabrać tempa i dać mnóstwo nadziei co do kolejnych części. Akcja dzieje się w nieokreślonej przyszłości, gdzie Stary kontynent...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDałem 5 gwiazdek, co system identyfikuje jako "książka przeciętna". Nie jestem pewien czy to przeciętna książka. Pomysł na tło fabuły jest bardzo ciekawe; Europa po i w trakcie rozpadu politycznego i społecznego. Zapowiadało się więc ciekawie, ale dalej już nie jest tak ciekawie. Po pierwsze nie urzeka mnie sposób pisania Pana Hutchinsona. Podziwiam jego znajomość Europy, a także np. uwarunkowań Europy środkowej, w tym polskich, ale sposób, w jaki to robi jest zbyt dydaktyczny, zbyt drętwy. I taki jest język Hutchninsona. Drętwy. Książka nie wciąga, a skoro ma to być książka szpiegowska w stylu Ludluma, Carre'go, czy Folleta, to nie można jej uznać za udaną.
Dałem 5 gwiazdek, co system identyfikuje jako "książka przeciętna". Nie jestem pewien czy to przeciętna książka. Pomysł na tło fabuły jest bardzo ciekawe; Europa po i w trakcie rozpadu politycznego i społecznego. Zapowiadało się więc ciekawie, ale dalej już nie jest tak ciekawie. Po pierwsze nie urzeka mnie sposób pisania Pana Hutchinsona. Podziwiam jego znajomość Europy, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybierając książkę można stosować różne kryteria. Czytać recenzje. I wybierać lekturę z tych polecanych. Kupować bestsellery, bo masy się nie mylą. Czytać jedynie nagrodzone pozycje, bo jury konkursowe z pewnością wie, co robi. Można też szukać ulubionego lektora. Bo on tak pięknie czyta. I w ten właśnie sposób w moje dłonie, a precyzyjnie rzecz ujmując, uszy, wpadła ta oto pozycja. Cóż, fantastykę też lubię, więc pomyślałam, czemu nie. Otóż tym razem, nawet ulubiony timbre głosu nie sprawił, że powieść była nomen omen, fantastyczna. Dłużny, wprowadzanie kolejnych bohaterów poprzedzone ich zawiłą (nie dodam, że zbędną, bo już przy drugiej postaci, sami się zorientujecie) biografią. Pokręcona akcja, która prowadzi dzielnego kucharza na manowce. O, przepraszam, do jedynie słusznych wniosków. A że są wyjątkowe, cóż, tym gorzej dla czytelnika. Niech nie marudzi, w końcu gatunek ma swoje prawa. Podsumowując, posłuchałam. Pokiwałam głową. Ucieszyłam się, gdy lektor dobrnął do ostatniej strony. I to by było na tyle, jak mawiał klasyk.
Wybierając książkę można stosować różne kryteria. Czytać recenzje. I wybierać lekturę z tych polecanych. Kupować bestsellery, bo masy się nie mylą. Czytać jedynie nagrodzone pozycje, bo jury konkursowe z pewnością wie, co robi. Można też szukać ulubionego lektora. Bo on tak pięknie czyta. I w ten właśnie sposób w moje dłonie, a precyzyjnie rzecz ujmując, uszy, wpadła ta oto...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to4% zaliczone w ebooku, i poległem.
Mimo chęci, nie dałem rady. Styl autora? Gorszy niż początkującego nastolatka....
Opis mnie zaintrygował, styl zniechęcił. Może w przyszłości dokończę.
4% zaliczone w ebooku, i poległem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo chęci, nie dałem rady. Styl autora? Gorszy niż początkującego nastolatka....
Opis mnie zaintrygował, styl zniechęcił. Może w przyszłości dokończę.
Niezła powieść w swojej konwencji, Dwie rzeczy w szczególności pozytywnie mnie zaskoczyły. Autor doskonale wyczuwa "polskiego kołtuna", a obserwacje naszych rodaków w "Nowej Europie" są wielce złośliwe, acz wybitnie trafne. Druga rzecz to wizjonerska korporacja kurierów przyszłości. Wszak w dobie powszechnej, bardziej czy mnie legalnej inwigilacji, stary dobry kurier przenoszący korespondencję za pazuchą, znowu wraca do łask. Warto poczytać.
Niezła powieść w swojej konwencji, Dwie rzeczy w szczególności pozytywnie mnie zaskoczyły. Autor doskonale wyczuwa "polskiego kołtuna", a obserwacje naszych rodaków w "Nowej Europie" są wielce złośliwe, acz wybitnie trafne. Druga rzecz to wizjonerska korporacja kurierów przyszłości. Wszak w dobie powszechnej, bardziej czy mnie legalnej inwigilacji, stary dobry kurier...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniłem książkę na 7, chociaż wizja Europy i dokładność przedstawianych realiów sugerowałaby wyższą ocenę. Jednakże wolne tempo akcji jak i trochę nijaka postać bohatera zdecydowanie obniżyły tę ocenę. Bardzo dobra końcówka książki rokuje dobrze jeśli chodzi o kolejne tomy cyklu. Godna podziwu jest też znajomość realność Europy Środkowej i Wschodniej autora. Wręcz zaskakująca.
Oceniłem książkę na 7, chociaż wizja Europy i dokładność przedstawianych realiów sugerowałaby wyższą ocenę. Jednakże wolne tempo akcji jak i trochę nijaka postać bohatera zdecydowanie obniżyły tę ocenę. Bardzo dobra końcówka książki rokuje dobrze jeśli chodzi o kolejne tomy cyklu. Godna podziwu jest też znajomość realność Europy Środkowej i Wschodniej autora. Wręcz zaskakująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonieważ mam od biedawna wszystkie cztery części postanowiłem przeczytać pierwszą część jeszcze raz. Nie każdy lubi ten typ powieści. Swiaty równolegle itp. Książka ma jednak swój klimat, a opis Europy podzielonej na małe panstewka wielkości ulicy...robi wrażenie. Czas na "Europę o pólnocy".
Ponieważ mam od biedawna wszystkie cztery części postanowiłem przeczytać pierwszą część jeszcze raz. Nie każdy lubi ten typ powieści. Swiaty równolegle itp. Książka ma jednak swój klimat, a opis Europy podzielonej na małe panstewka wielkości ulicy...robi wrażenie. Czas na "Europę o pólnocy".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przeczytana w trakcie letniego urlopowego wyjazdu. Nie był to co prawda sezon ogórkowy, ale zmiana środowiska, inna organizacja czasu itd. sprawiły, że sięgnąłem po ebooka kupionego kiedyś za jakieś śmieszne pieniądze.
Pomysł fabuły nawet mi się spodobał. Niestety ogólne wrażenia były takie sobie. Przeczytałem do końca, ale nic nie wskazuje na to, żebym miał sięgnąć po kolejne części cyklu.
Książka przeczytana w trakcie letniego urlopowego wyjazdu. Nie był to co prawda sezon ogórkowy, ale zmiana środowiska, inna organizacja czasu itd. sprawiły, że sięgnąłem po ebooka kupionego kiedyś za jakieś śmieszne pieniądze.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł fabuły nawet mi się spodobał. Niestety ogólne wrażenia były takie sobie. Przeczytałem do końca, ale nic nie wskazuje na to, żebym miał sięgnąć...
Książka początkowo trochę nudna, dziwna i jakaś taka. Jednak pod koniec rozkręca się i mam ochotę przeczytać dalsze losy Rudiego.
Książka początkowo trochę nudna, dziwna i jakaś taka. Jednak pod koniec rozkręca się i mam ochotę przeczytać dalsze losy Rudiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCykl "Pęknięta Europa", z racji wydanej ostatnio czwartej już części, przykuła moją uwagę, postanowiłem zatem dać mu szansę. I, jak mawiał klasyk - bym teraz, przecinek, nie miał ręki.
"Europa jesienią" Dave Hutchinsona to szpiegowska powieść science-fiction, chociaż przynależność gatunkowa jest tutaj mocno umowna - zalatuje również zbiorem opowiadań oraz reportażem, co niestety nie służy spójności opowieści. Główny bohater, estoński szef kuchni Rudi, pracujący w Krakowie, zostaje rzucony w wir tajnych operacji kuriersko-przemytniczych jako nowo zwerbowany "kurier" na wpół szpiegowskiej organizacji. W tle majaczy rozbita na coraz drobniejsze części Europa, w której po Unii Europejskiej nie ma śladu, a każda wystarczająco silna grupa osób może ogłosić niepodległość we własnym mieszkaniu. Zarys i okoliczności intrygujące, jednak poprowadzenie akcji nie wciągnęło mnie, przynudzając momentami okrutnie. Fakt, autor miał łeb na karku i przemyślał powiązania między bohaterami, nieźle gmatwając fabułę w myśl zasady "im dalej w las tym ciekawiej", niemniej jednak wytknąć tu można sporo. Główny bohater - bez głębi, słabo umotywowany, nijak nie udało mi się postawić na jego miejscu. Akcja - przedstawiona rzeczowo niczym reportaż, przez co brakuje adrenaliny, a niektóre kluczowe sceny można niemal przegapić. Podział na rozdziały wrzucające nas w zupełnie nowe miejsca z zupełnie nowymi bohaterami - dezorientuje i - znowu - spowalnia i rozmywa akcję. Czyni to lekturę ciężkostrawną, chociaż na pewno znajdą się pasjonaci takiego pióra - ja miałem dość, chociaż końcówka na nowo intryguje zagadką rodem z najlepszych przygód Indiany Jonesa. Z przyjemniejszych odczuć - książka nie schodzi poniżej pewnego poziomu i trzyma się przyjętej konwencji miksu gatunkowego, który próbuje nie dać się zaszufladkować. W dodatku całość pierwotnie zaplanowana została na co najmniej 3 tomy, wierzę więc w głębszy zamysł autora - może po lekturze całości spojrzę na pierwszą część łaskawszym okiem.
Póki co jednak traktuję tę pozycję jako "przeczytać i zapomnieć", ale zobaczmy, co reszta cyklu ma do zaoferowania. Jak już wspomniałem - dajmy mu szansę.
Cykl "Pęknięta Europa", z racji wydanej ostatnio czwartej już części, przykuła moją uwagę, postanowiłem zatem dać mu szansę. I, jak mawiał klasyk - bym teraz, przecinek, nie miał ręki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Europa jesienią" Dave Hutchinsona to szpiegowska powieść science-fiction, chociaż przynależność gatunkowa jest tutaj mocno umowna - zalatuje również zbiorem opowiadań oraz reportażem, co...
Książka "Europa Jesienią" wprowadza czytelnia w ciekawie wykreowany świat, w którym zjednoczona Europa jest już przeszłością. Co więcej co chwilę powstają nowe quasi- co doprowadza do jeszcze większego podziału i zamieszania wśród społeczeństw.
"Europa Jesienią" mogłaby być świetną książką politician-fiction, gdyby nie fakt, że autor w pewnej chwili wprowadza elementy fantastyki. To zaś czyni tę książkę bardzo trudną do zaszufladkowania, co jest jej zdecydowaną zaletą. W tej więc sytuacji można ją polecić każdemu fanowi fantastyki, fikcji politycznej i nie tylko.
Książka "Europa Jesienią" wprowadza czytelnia w ciekawie wykreowany świat, w którym zjednoczona Europa jest już przeszłością. Co więcej co chwilę powstają nowe quasi- co doprowadza do jeszcze większego podziału i zamieszania wśród społeczeństw.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Europa Jesienią" mogłaby być świetną książką politician-fiction, gdyby nie fakt, że autor w pewnej chwili wprowadza elementy...
Książka zdecydowanie warta swej ceny!
Ba, myślę nawet że gdybym nabył ją za "piątkę", to zbytnio bym nie przepłacił...
Kupiłem jednak za przysłowiowego "zeta" na promocji, więc tym bardziej nie żałuję.
Choć może ocenianie książki w relacji cena - jakość, wyglądać może na zjawisko dość niekonwencjonalne, spróbuję.
Koncepcja uniwersum ciekawa: chwiejąca się w posadach Europa po znaczącej fragmentacji. Dziesiątki, jeśli nie setki mikropaństewek obejmujących czasem zaledwie kilka przecznic, województwo lub nie przymierzając dawny Park Narodowy!
Szpiedzy, mafia, kucharze, kurierzy, niepodległe linie kolejowe, super-maskowanie, portfele skanujące DNA, anarchiści, naziści, międzywymiarowe przejścia i co tam jeszcze chcecie.
Ale... Za Wikipedią:
"Dave Hutchinson - brytyjski autor science fiction. Studiował na University of Nottingham. Początkowo zajmował się dziennikarstwem, pisał dla The Weekly News i Dundee Courier przez prawie 25 lat."
I niestety te dwadzieścia pięć lat widać, słychać i czuć!
Książka napisana sprawnym, acz po dziennikarsku zdystansowanym stylem.
Stylem, który nijak nie pozwala zbliżyć się do naszego bohatera, czytając to wszystko ma się wrażenie, że jest to jakiś rodzaj reporterskiej relacji.
Jak na powieść szpiegowską za mało w tym akcji, jak na postapo za mało w tym emocji, jak na SF za mało w tym science.
Czyli w sumie: ni to pies, ni wydra...
Jeśli lubicie miksy gatunkowe, a do tego pisane niejako z dystansu, możecie sięgnąć po tę powieść.
W innym przypadku nie ośmielę się polecić, choć sam pewnie przeczytam kontynuację jeśli znajdę w równie przystępnej cenie ;)
Książka zdecydowanie warta swej ceny!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBa, myślę nawet że gdybym nabył ją za "piątkę", to zbytnio bym nie przepłacił...
Kupiłem jednak za przysłowiowego "zeta" na promocji, więc tym bardziej nie żałuję.
Choć może ocenianie książki w relacji cena - jakość, wyglądać może na zjawisko dość niekonwencjonalne, spróbuję.
Koncepcja uniwersum ciekawa: chwiejąca się w posadach Europa...
Książka o której bardzo ciężko cokolwiek napisać. Nie dlatego iż obawiam się spoilerów, ale ciężko jest wyciągnąć coś aby obroniła się. Jest bardzo typowa i wątpię abym cokolwiek z niej pamiętał po upływie, powiedzmy sześciu miesięcy. Ale po kolei. Ogólne założenia gdzie w wyniku pewnych działań różne elementy ogłosiły niepodległość jest w miarę ciekawy jednak zauważyłem tam również kilka rzeczy które niezbyt mi pasowały, napisałbym o nich ale to dość mocno "siedzi" w wątkach powieści. Ogólnie to takie uniwersum jest jednym z ciekawszych jednak trzeba je umiejętnie poprowadzić a tutaj wydaje się jakby autor nie do końca podołał zadaniu. Główny bohater, jakoś nie mogę polubić tej postaci, nie jestem również specjalnie negatywnie do niego nastawiony a używając prosych słów "zwisa mi", co się z nim stanie. Książka ma w sobie elementy akcji które niestety są opisane w sposób spokojny i bez tego czegoś co potrafią inni twórcy. Ogólnie styl pisania autora wydaje mi się iż lepiej sprawdziłby się w kryminałach, szczególnie tych stylizowanych na klasyczne. Czy thrilery niż "sci-fi z fabułą szpiegowską", cytując okładkę. Raczej wątpliwe bym sięgnął po kolejne tomy z tej serii, ale z drugiej strony ciesze się iż trafiłem na tak neutralną pozycję.
Zapraszam również na mego bloga:
https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/
Książka o której bardzo ciężko cokolwiek napisać. Nie dlatego iż obawiam się spoilerów, ale ciężko jest wyciągnąć coś aby obroniła się. Jest bardzo typowa i wątpię abym cokolwiek z niej pamiętał po upływie, powiedzmy sześciu miesięcy. Ale po kolei. Ogólne założenia gdzie w wyniku pewnych działań różne elementy ogłosiły niepodległość jest w miarę ciekawy jednak zauważyłem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam dość. Zastanawiałem się, czy to ze mną coś jest nie tak, ale przeczytałem opinie i widzę, że nie jestem osamotniony w odczuciach. Po pierwszych kilkunastu procentach (czytam na Kindlu) pomyślałem sobie "całkiem, całkiem", ale czytam dalej i ni w ząb nie wiem, o co chodzi. Nijaki bohater, który sam nie wie, co robi. Chaotyczne postaci, chaotyczne akcje Bóg jeden raczy wiedzieć po co wprowadzane... Nie będę się dalej męczył.
Na domiar złego teraz widzę, że to pierwsza część serii, o matko, to się będzie dalej ciągnąć??? To ja podziękuję.
Mam dość. Zastanawiałem się, czy to ze mną coś jest nie tak, ale przeczytałem opinie i widzę, że nie jestem osamotniony w odczuciach. Po pierwszych kilkunastu procentach (czytam na Kindlu) pomyślałem sobie "całkiem, całkiem", ale czytam dalej i ni w ząb nie wiem, o co chodzi. Nijaki bohater, który sam nie wie, co robi. Chaotyczne postaci, chaotyczne akcje Bóg jeden raczy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTej książki nie da się ocenić, ponieważ jest częścią całości. Początkowo przywodziła mi na myśl "Człowieka, który jest czwartkiem" Chestertona, by pod koniec zaskoczyć czymś nie z tej ziemi... Odpowiedzi na to, o co chodzi nie daje tom kolejny, więc z oceną cyklu wstrzyma się do czasu, kiedy przeczytam "Europę w zimie", która do tej pory się u nas nie ukazała.
Tej książki nie da się ocenić, ponieważ jest częścią całości. Początkowo przywodziła mi na myśl "Człowieka, który jest czwartkiem" Chestertona, by pod koniec zaskoczyć czymś nie z tej ziemi... Odpowiedzi na to, o co chodzi nie daje tom kolejny, więc z oceną cyklu wstrzyma się do czasu, kiedy przeczytam "Europę w zimie", która do tej pory się u nas nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, kolejna książka z listy nominowanych w plebiscycie, która mnie zawiodła.
Ponownie mamy tutaj bardzo dobry pomysł na świat powieści (Europa, która dzieli się na coraz mniejsze państwa). Jednak boli mnie fakt, że nie jest to wykorzystane. Tak naprawdę można by osadzić wydarzenia powieści w Europie sprzed Schengen (albo współcześnie, gdzie Schengen nie istnieje) i autor nie musiałby wprowadzać praktycznie żadnych zmian. Żałuję, że tak dobry pomysł został zmarnowany (dla kontrastu przypominają mi się powieści Dukaja, jak "Lód", gdzie idea autora napędza cały utwór).
Nie podobał mi się też sposób przechodzenia akcji między rozdziałami. Kolejne części kończyły się w bliżej niewytłumaczonym momencie, a następne rzucały czytelnika w nową sytuację i zanim zrozumiałem, co się dzieje, musiałem poświęcić sporo czasu na ponowne "wejście w wir wydarzeń". Przez taką konstrukcję, ciężko było mi się zaangażować.
Nie jestem przekonany, czy spróbuję przeczytać tę serię do końca, ale tego nie wykluczam. Część rozdziałów była dobrze napisana, a przy dłuższych fragmentach (bez przeskoków akcji) potrafiłem się zainteresować sytuacją głównego bohatera.
Niestety, kolejna książka z listy nominowanych w plebiscycie, która mnie zawiodła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie mamy tutaj bardzo dobry pomysł na świat powieści (Europa, która dzieli się na coraz mniejsze państwa). Jednak boli mnie fakt, że nie jest to wykorzystane. Tak naprawdę można by osadzić wydarzenia powieści w Europie sprzed Schengen (albo współcześnie, gdzie Schengen nie istnieje) i...
Marketingowo rozbuchane porównania tej książki do szpiegowskiej powieści w stylu Johna Le Carre chybiają podwójnie. Ani to nie jest powieść szpiegowska, ani powieść w stylu Le Carre. Jakaś tam być może wariacja na temat powieści szpiegowskiej, bo są i różne służby i różne tajemnice i pościg nawet. Ale styl, atmosfera i sensacyjność zbliżają jednak Hutchinsona ku czystej rozrywce, oplecionej ciekawym pomysłem światów równoległych. I w takich kategoriach to całkiem przyzwoite, jednorazowe czytadło. Krzywdy nie robi, a i zaprasza do kolejnych części.
Marketingowo rozbuchane porównania tej książki do szpiegowskiej powieści w stylu Johna Le Carre chybiają podwójnie. Ani to nie jest powieść szpiegowska, ani powieść w stylu Le Carre. Jakaś tam być może wariacja na temat powieści szpiegowskiej, bo są i różne służby i różne tajemnice i pościg nawet. Ale styl, atmosfera i sensacyjność zbliżają jednak Hutchinsona ku czystej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedaleka przyszłość. Europa pogrążona w chaosie gospodarczo-politycznym po pandemii, która zabiła 40 milionów ludzi. Strach przed uchodźcami i globalna wojna z terroryzmem. Europa bez granic to już przeszłość. Państwa podzieliły się i w dalszym ciągu ulegają rozdrobnieniu. Opole i Wrosław to teraz "Niepodległe Śląskie Państwo Hindenberg". Niepodległość ogłaszają nawet linie kolejowe i statki wycieczkowe. Konflikty wewnętrzne i kumoterstwo. Rudi, kucharz z krakowskiej resteuracji, zaczyna pracować jako kurier. Bardzo szybko okazuje się, że krążenie z paczkami po kontynencie to tylko "przykrywka" dla działań wywiadowczych i walki o władzę i nie bardzo wiadomo kto naprawdę jest jego pracodawcą (może nawet istoty z alternatywnej rzeczywistości).
Połączeniem powieści szpiegowskiej z science-fiction (fikcji, która może się niestety urzeczywistnić).
Narratorem każdego rozdziału jest nowa, drugoplanowa postać, która po kilku stronach natyka się na Rudiego. Pomysł niby ciekawy ale sprawia, że książka to luźno połączone opowiadania (akcja często się cofa, te same zdarzenia opisywane są z perspektywy róznych osób) i trudno (przynajmniej na początku) wyłonić główny wątek.
Pomysł dobry ale wykonanie nie porywa.
Niedaleka przyszłość. Europa pogrążona w chaosie gospodarczo-politycznym po pandemii, która zabiła 40 milionów ludzi. Strach przed uchodźcami i globalna wojna z terroryzmem. Europa bez granic to już przeszłość. Państwa podzieliły się i w dalszym ciągu ulegają rozdrobnieniu. Opole i Wrosław to teraz "Niepodległe Śląskie Państwo Hindenberg". Niepodległość ogłaszają nawet...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra książka. Z początku fajna, potem trochę nudna, i na końcu znów przyspieszyło i zaciekawiło.
Zabieram się za kolejny tom, chciałbym poznać dalej historie Rudiego.
Dobra książka. Z początku fajna, potem trochę nudna, i na końcu znów przyspieszyło i zaciekawiło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabieram się za kolejny tom, chciałbym poznać dalej historie Rudiego.
Książka jest dobrze skonstruowaną political-fiction, toczącą się w realiach znanych, gdyż jej akcja rozgrywa się w Europie Środkowej, w Polsce i krajach ościennych. Unia Europejska się rozpada nie tylko na poszczególne państwa, ale i państwa się rozpadają na coraz mniejsze państewka. Niepodległość ogłaszają nie tylko poszczególne regiony, ale rezerwaty przyrody, poszczególne dzielnice miast, statki wycieczkowe, nawet linia kolejowa. Między tymi państewkami kursują kurierzy przenoszący różne rzeczy i przemycający ludzi. Jednym z nich jest estoński kucharz Rudi, pracujący w Krakowie. Zostaje zwerbowany przez tajemniczą organizację i przez nią przeszkolony. Wraz z głównym bohaterem poznajemy arkany i techniki pracy szpiega. Uczestniczymy wraz z nim w potajemne spotkaniach, błyskawicznym przekazywaniu materiałów, śledzenie ruchomych obiektów i pozbywanie się ogona. Tworzymy fikcyjne tożsamości, skrzynki kontaktowe, szyfry z jednorazowym kluczem, tymczasowe kryjówki. Jednak on pragnie dowiedzieć się więcej o tej tajemniczej organizacji i kto za tym wszystkim stoi. Dociera do ciekawych informacji. Czy jest jakaś jeszcze inna rzeczywistość? Interesujące postacie, intrygująca i zaskakująca akcja, czyli to co się wymaga od takiej literatury. „Europa jesienią” jest bardzo ciekawą powieścią , która zawiera w sobie jeszcze mnóstwo tajemnic. Ale tak powinno być, gdyż to dopiero pierwsza część. Z chęcią sięgnę po następne.
Polecam wszystkim miłośnikom politycal-fiction i teorii spiskowych.
Książka jest dobrze skonstruowaną political-fiction, toczącą się w realiach znanych, gdyż jej akcja rozgrywa się w Europie Środkowej, w Polsce i krajach ościennych. Unia Europejska się rozpada nie tylko na poszczególne państwa, ale i państwa się rozpadają na coraz mniejsze państewka. Niepodległość ogłaszają nie tylko poszczególne regiony, ale rezerwaty przyrody,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie tyle szpiegowska, co o szpiegach — pokazuje ich mniej lub bardziej codzienną pracę, ze szczególnym uwzględnieniem porażek. Przez większość tekstu nie mamy pojęcia (wraz z protagonistą), czemu służą wykonywane zadania, po co dostarcza się te tajemnicze przesyłki i przemyca ludzi. "Dla idei" to żadne wyjaśnienie. Ja na miejscu bohatera dawno bym się zbuntowała. Sama lektura irytowała — skoro nie wiem, o jaką stawkę toczy się gra, wszystko mi jedno, jak się skończy. Losy jednego trybiku w wielkiej maszynie nie są zbytnio frapujące.
Powieść zawiera elementy SF. Objawiają się one w dwóch sferach: geopolitycznej i gadżetowej. Z powodów długo nie wyjaśnionych Unia Europejska się rozpadła, ale na tym proces dezintegracji się nie zatrzymał. Co i rusz powstają pańsewka, przy których Watykan sprawia wrażenie mocarstwa. Do tego garść wynalazków: doskonale kamuflujący (także w podczerwieni) strój, portfel rozpoznający DNA właściciela itp. Pod koniec książki pojawia się coś bardzo zbliżonego do magii.
Więcej marudzenia tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/08/europa-jesienia-o-szpiegach.html
Książka nie tyle szpiegowska, co o szpiegach — pokazuje ich mniej lub bardziej codzienną pracę, ze szczególnym uwzględnieniem porażek. Przez większość tekstu nie mamy pojęcia (wraz z protagonistą), czemu służą wykonywane zadania, po co dostarcza się te tajemnicze przesyłki i przemyca ludzi. "Dla idei" to żadne wyjaśnienie. Ja na miejscu bohatera dawno bym się zbuntowała....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł ciekawy... No i tyle. Nie sięgnę po kolejny tom.
Pomysł ciekawy... No i tyle. Nie sięgnę po kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisanie iż książka jest science-fiction, to moim zdaniem przegięcie, choć fantastyką jest. Nie jest to też political-fiction, choć i o to trochę zahacza. Według nie, to zwyczajna fikcja literacka, coś co może się zdarzyć jako dziecictwo obecnych wydarzeń społeczno-politycznych, poza tym takie trochę Sherlocko-Bondowe.
Napisanie iż książka jest science-fiction, to moim zdaniem przegięcie, choć fantastyką jest. Nie jest to też political-fiction, choć i o to trochę zahacza. Według nie, to zwyczajna fikcja literacka, coś co może się zdarzyć jako dziecictwo obecnych wydarzeń społeczno-politycznych, poza tym takie trochę Sherlocko-Bondowe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Europa jesienią" to przykład książki, wobec której miałem pewne oczekiwania, a dostałem coś zupełnie innego. Bardzo trudno sklasyfikować jednoznacznie dzieło Dave Hutchinsona - w zasadzie jest to dość zręczny miks patentów, klimat opowieści zmienia się wraz z kolejnymi rozdziałami. Mamy tu wątki szpiegowskie, polityczne, science fiction bliskiego zasięgu oraz obyczajowe.
Głównym bohaterem jest Rudi, którego poznajemy jako kucharza w krakowskiej knajpie. Sen eurosceptyków spełnił się - Europa jest podzielona bardziej, niż kiedykolwiek. Państwa, państewka, państwa miasta - niegdyś części tego samego kraju, teraz sąsiedzi robiący sobie nawzjem na złość. Istny koszmar dla osób, które dużo podrózują, o czym wkrótce przekona się Rudi, gdy zdecyduje się zmienić swoje życie.
Ze wszystkich wątków i konceptów, które autor zawarł w książce, najbardziej prominentnym jest organizacja Les Courers de Bois. W pewnym sensie można ich określić jako apolitycznych szmuglerów. Paczka, dane, osoba - jezeli masz pieniądze i wiesz, jak ich znaleźć, przerzucą coś dla ciebie przez niejedną granice. A to dopiero początek tego, co przygotował autor. Działalność "kurierów" nierzadko oznacza długie przygotowania do akcji, i w tych właśnie momentach możemy poznać różne regiony i ich mieszkańców. Wielu z Was być może bywało w przywołanych miejscach.
To bardzo dziwnie uczucie, czytać o Europie po kryzysach gospodarczych i pandemii (szkoda, że nie poświecono temu wątkowi więcej czasu - prawdziwa apokalipsa). Narrator opisuje nie tylko miejsca i wzajemne relacje ludzi, ale także ich mentalność. Wiele fragmentów odnosiło się do czegoś doskonale mi znanego, ale jakby wypaczonego, niczym obraz w krzywym zwierciadle. Zastanawiałem się, na ile niektóre wizje Hutchinsona są prorocze.
W pewnym momencie w książce pojawia się na poły legendarny wątek, który Rudi zaczyna badać. To, do czego sie "dokopie" to jeden z najwiekszych zwrótów akcji, jakie znam. Niestety jest to miecz obosieczny - z jednej strony wyjaśnia się wiele tajemnic z rodziałów poprzednich. Z drugiej - na usta ciśnie sie pytanie "Jak?". I mam nadzieje, że otrzymamy na nie odpowiedzi w kolejnych dwóch tomach.
"Europa jesienią" to przykład książki, wobec której miałem pewne oczekiwania, a dostałem coś zupełnie innego. Bardzo trudno sklasyfikować jednoznacznie dzieło Dave Hutchinsona - w zasadzie jest to dość zręczny miks patentów, klimat opowieści zmienia się wraz z kolejnymi rozdziałami. Mamy tu wątki szpiegowskie, polityczne, science fiction bliskiego zasięgu oraz obyczajowe....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWśród opisów, recenzji przewija się (obwarowywana rozmaitymi zastrzeżeniami) opinia, że "Europa jesienią" to powieść szpiegowska. Rzeczywiście nie brakuje tam szpiegowskich dekoracji. Czy jest w istocie? Nie psujmy innym radości czytania! Jedno, co można spokojnie o tej książce powiedzieć, nie odbierając nikomu przyjemności: Tutaj nikt i nic nie jest tym, kim/czym się wydaje. Po rozmaitych smakowitych "Ach to tak!" książka się kończy i czytelnik może się tylko domyślać kto i po co pociąga za sznurki ukryte we mgle. Rośnie apetyt na kolejne tomy.
Markentingowo rzecz znakomita, literacko dobra, bo przeglądając się w podsuwanych nam przez Hutchinsona zwierciadłach widzimy pokrzywione, ale jednak prawdziwe oblicza nas samych i naszej umierającej na starczą demencję Europy.
Wśród opisów, recenzji przewija się (obwarowywana rozmaitymi zastrzeżeniami) opinia, że "Europa jesienią" to powieść szpiegowska. Rzeczywiście nie brakuje tam szpiegowskich dekoracji. Czy jest w istocie? Nie psujmy innym radości czytania! Jedno, co można spokojnie o tej książce powiedzieć, nie odbierając nikomu przyjemności: Tutaj nikt i nic nie jest tym, kim/czym się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Europa jesienią” Dave'a Hutchinsona jest pierwszym tomem trylogii „Pęknięta Europa”, który przenosi nas do ogarniętego chaosem i wojnami świata. Powieść można zaliczyć do gatunku SF, choć znajduje się w niej również wiele innych podgatunków. Hutchinson posługuje się barwnym piórem, dzięki czemu książkę czyta się w zawrotnym tempie. Już od pierwszej strony wsiąknąłem w klimat książki i nie mogłem się oderwać, aż do zakończenia lektury.
Europa rozsypała się jak domek z kart, nastąpił wielki kryzys oraz wyniszczająca pandemia. Ciągle dochodzi do nowych podziałów, gdzie jak zwykle wygrywa silniejszy i sprytniejszy. Wszędzie panują spiski i intrygi, sprawiające, że nikt nie może się czuć bezpiecznie. W tym całym chaosie musi odnaleźć się Rudi, kucharz z krakowskiej restauracji. Niespodziewanie przyłącza się do szemranej organizacji, która prowadzi szkolenia wywiadowcze. Szybko zostaje tajnym kurierem i krąży po kontynencie, grając w kotka i myszkę z tajnymi służbami. Gdy coraz mocniej wnika w ten świat, uświadamia sobie, kto może być odpowiedzialny za cały ten bałagan...
Książka potrafi mono zaciekawić i czyta się ją niezwykle szybko. Jest to rasowe sf, które powinno przypaść do gustu fanom gatunku. Świat został stworzony z rozmachem, pokazując czytelnikowi ogrom brutalności wojny. Europa ukazana przez Hutchinsona została niezwykle barwnie opisana, a losy Rudiego potrafią zaciekawić i przyciągnąć do lektury. Język autora jest barwny i dosadny, a akcja mknie w zawrotnym tempie. Wątki fabularne potrafią nie raz zaskoczyć, co sprawia, że lektura nie nuży. Z pewnością sięgnę jeszcze nie raz po książki spod pióra Dave'a Hutchinsona, gdyż są jak najbardziej godne uwagi.
„Europa jesienią” intryguje i zaskakuje już od pierwszej strony, wzbudzając nie raz ciarki na plecach. Autor zaserwował swoim czytelnikom wiele niesztampowych rozwiązań, dzięki czemu jest to lektura najwyższych lotów. Losy bohaterów zaciekawiły mnie i śledziłem je z zapartym tchem. Polecam zapoznanie się z tym cyklem, gdyż jest jak najbardziej wart uwagi. Serdecznie polecam.
https://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/06/europa-jesienia-dave-hutchinson.html
„Europa jesienią” Dave'a Hutchinsona jest pierwszym tomem trylogii „Pęknięta Europa”, który przenosi nas do ogarniętego chaosem i wojnami świata. Powieść można zaliczyć do gatunku SF, choć znajduje się w niej również wiele innych podgatunków. Hutchinson posługuje się barwnym piórem, dzięki czemu książkę czyta się w zawrotnym tempie. Już od pierwszej strony wsiąknąłem w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDave Hutchinson, to pisarz urodzony w 1960 roku w Anglii. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jednak po ukazaniu się serii”Pęknięta Europa” poświęcił się pisarstwu. Jak na razie to 4 powieści i zbiory opowiadań. Swoją serią zapoczątkował całkiem nowe spojrzenie na przyszłość Europy, a czytelnicy wprost rozpływają się w zachwytach. Nawet dla mnie pierwszy tom był doprawdy niezłą przygodą i z chęcią sięgnę po kolejne części.
A o co w ogóle chodzi w tej serii?
„Europa jesienią” opowiada o losach estońskiego kucharza, jednej z krakowskich restauracji, który zwerbowany przez tajną organizację, do swego rodzaju usługi kurierskiej, która przemyca przez granice wszystko, łącznie z ludźmi. Nasz bohater podróżuje po Europie, wymyka się różnego rodzaju służbom, stara się przetrwać, w tym dziwnym świecie, a przypadkowo odkrywa spisek, który być może nie pochodzi z naszego świata. Tak-w wielkim skrócie-przedstawia się fabuła tej powieści. Zachęcam do lektury.
Słowem podsumowania.
Autorowi należy się słowo uznania za stworzenie ciekawej historii, a dodatkowo spora część dzieje się na terenie Polski. Co prawda, jest znacznie zmieniona wersja naszego kraju, ale jednak.
Sama intryga może przypominać thriller szpiegowski, pełen zwrotów akcji. Tak nas informuje okładka i tym razem się zgadzam z tym stwierdzeniem.
Miejsce w którym przyszło żyć naszym bohaterom, mimo że przypomina nam coś co znamy, tak naprawdę jest zupełnie odmienne.
W wyniku nasilających się kryzysów gospodarczych i tajemniczej pandemii, Europa nie przypomina tego kontynentu na którym i my mieszkamy.
Dochodzi do powstawania coraz mniejszych państw i państewek. Rezerwat przyrody, statek wycieczkowy, albo osławiona Linia, biegnąca praktycznie przez cały kontynent. A będąca linią kolejową. I o wiele więcej.
Bardzo jestem ciekaw, jak autorowi udało się rozwinąć akcję w kolejnych tomach. Z ciekawości zapewne sięgnę także po nie. A czytelników zachęcam do zapoznania. Nie tylko dla wielbicieli science fiction, ale i dla lubiących ciekawe opowieści ze zwrotami akcji i pełnokrwistymi bohaterami.
Dave Hutchinson, to pisarz urodzony w 1960 roku w Anglii. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jednak po ukazaniu się serii”Pęknięta Europa” poświęcił się pisarstwu. Jak na razie to 4 powieści i zbiory opowiadań. Swoją serią zapoczątkował całkiem nowe spojrzenie na przyszłość Europy, a czytelnicy wprost rozpływają się w zachwytach. Nawet dla mnie pierwszy tom był...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to