Malina i Jagoda to przyjaciółki, które wreszcie mają możliwość odetchnąć pełną piersią w swoich, jakby się mogło wydawać, sielankowych życiach. Po burzliwych wydarzeniach przyszedł upragniony spokój. Niestety albo może i stety spokój ten nie trwa długo - bo życie, jak wiadomo, lubi płatać figle. Niby nic, a jednak coś. Jedna niespodziewanie dostaje pod opiekę dwójkę niesfornych chłopców, drugiej powiększa się rodzina, a świeżo poślubiony mąż zmienia swoje życie zawodowe o 360 stopni.
Niby nic odkrywczego, normalne codzienne życie, a jednak bardzo dobrze mi się to czytało. Powieść pełna ciepła i miłości z nutką humoru. Tytuł idealnie oddaje ideę tej książki! Bo czy wsparcie rodziny mimo wzlotów i upadków oraz to, że kochamy i jesteśmy kochane nie daje nam szczęścia? ❤️ Nie każdy może sobie pozwolić na takie luksusy!
Co do samej formy książki to pierwszy raz miałam do czynienia z formą w całości w postaci e-mail’i między przyjaciółkami. Całkiem ciekawy pomysł. 😁
Jak najbardziej polecam!
Malina i Jagoda to przyjaciółki, które wreszcie mają możliwość odetchnąć pełną piersią w swoich, jakby się mogło wydawać, sielankowych życiach. Po burzliwych wydarzeniach przyszedł upragniony spokój. Niestety albo może i stety spokój ten nie trwa długo - bo życie, jak wiadomo, lubi płatać figle. Niby nic, a jednak coś. Jedna niespodziewanie dostaje pod opiekę dwójkę...
Mam mieszane uczucia. W sumie czyta się fajnie i historia ciekawi i wciąga, ale jednocześnie wszystko kręci się wokół ciąży i dzieci. Biorąc pod uwagę, że cała książka składa się z "maili", robi się nierealnie lub po prostu sztucznie. Nikt nie pisze tak wiadomości, szczególnie, że bohaterki rozmawiały też ze sobą przez telefon i widywały się. Kto normalny opisuje co się działo na spotkaniu, tej osobie z którą się spotkał w mailu?!
Mam mieszane uczucia. W sumie czyta się fajnie i historia ciekawi i wciąga, ale jednocześnie wszystko kręci się wokół ciąży i dzieci. Biorąc pod uwagę, że cała książka składa się z "maili", robi się nierealnie lub po prostu sztucznie. Nikt nie pisze tak wiadomości, szczególnie, że bohaterki rozmawiały też ze sobą przez telefon i widywały się. Kto normalny opisuje co się...
Momentami drażniła i nudziła mnie ta książka okropnie. Ale suma summarum była optymistyczna i przyjemna. Życzę każdej kobiecie mieć taką przyjaciółkę jak bohaterki. I sobie też.
Momentami drażniła i nudziła mnie ta książka okropnie. Ale suma summarum była optymistyczna i przyjemna. Życzę każdej kobiecie mieć taką przyjaciółkę jak bohaterki. I sobie też.
Malina i Jagoda to siostry bliźniaczki,które wrescie mają swe wymarzone życie.
Po całych burzliwych wydarzeniach,śmiałych planach i ważnych decyzjach mają powody do błogiego,węwnętrznego spokoju.
Każda z nich ma udane,szczęśliwe życia,mają ukochanego u boku swego mężczyznę,wspaniały dom,dobrą pracę,a także zasięgu przyjaciółkę emaila.
Historia ładna,fabuła bardzo dobra,wartka akcja i pozytywne,wspaniałe dziewczyny.
Wspaniała,poruszająca i fajna książka,zachwycona jestem tą powieścią,autorki napisały cinkawie i ładnie swą książkę.
Malina i Jagoda to siostry bliźniaczki,które wrescie mają swe wymarzone życie.
Po całych burzliwych wydarzeniach,śmiałych planach i ważnych decyzjach mają powody do błogiego,węwnętrznego spokoju.
Każda z nich ma udane,szczęśliwe życia,mają ukochanego u boku swego mężczyznę,wspaniały dom,dobrą pracę,a także zasięgu przyjaciółkę emaila.
Historia ładna,fabuła bardzo...
hmm.. książka ukazująca siłę i wartość prawdziwej przyjaźni i miłości a przede wszystkim - ukazująca, że wszystko można zacząć od nowa, nieważne w jakim wieku i z jakim "bagażem"...
hmm.. książka ukazująca siłę i wartość prawdziwej przyjaźni i miłości a przede wszystkim - ukazująca, że wszystko można zacząć od nowa, nieważne w jakim wieku i z jakim "bagażem"...
"Szczęściary" to powieść autorstwa Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej znanych z powieści "Nie oddam szczęścia walkowerem". Dwie dojrzałe kobiety - Magda i Jagoda - kontaktują się ze sobą za pośrednictwem poczty elektronicznej. Opisują swoje codzienne zmartwienia i troski, wzloty i upadki oraz różne wydarzenia...
W moim odczuciu jest to powieść dosyć interesująca. Jak się okazuje codzienne życie również może obfitować w niespodzianki ( czasem przykre a czasem przyjemne ).Zamiast przejaskrawionych czy dramatycznych wydarzeń otrzymujemy odpowiednią "dawkę" wiadomości ze zwyczajnego życia Magdy i Jagody, które na co dzień zajmują się pracą i rodziną. Powieść warta uwagi.
Cała opinia na stronie: https://moichksiazekswiat.pl/szczesciary
"Szczęściary" to powieść autorstwa Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej znanych z powieści "Nie oddam szczęścia walkowerem". Dwie dojrzałe kobiety - Magda i Jagoda - kontaktują się ze sobą za pośrednictwem poczty elektronicznej. Opisują swoje codzienne zmartwienia i troski, wzloty i upadki oraz różne wydarzenia...
W moim odczuciu jest to powieść dosyć interesująca. Jak się...
Ekspertki od życia, zawodowo doradzają ludziom oraz sobie wzajemnie. Malina i Jagoda, przyjaciółki od lat. Łączy je wspólna praca, pasje oraz poglądy. Rozumieją się bez słów, mimo to praktycznie codziennie piszą do siebie maile. Długie, szczegółowe i osobiste. Można by rzec, że piszą wspólny pamiętnik. Obie są po przejściach, jednak takich, które same sobie zgotowały. Dwie około trzydziestoletnie kobiety, rozwódki z dziećmi. Wchodzą w życie nowym krokiem, z rozmachem i bez rozglądania się na boki. Nie biorą życia takim jakim ono jest. Oczekując czegoś więcej, stawiają zawsze wszystko na szali. Czy nie są czasem ryzykantkami? Otóż są, szalone i nieopamiętane, w pogoni za szczęściem przeszły długą drogę, czy im się to opłacało?
Jagoda i Malina poukładały sobie w głowach szczegółowe plany na przyszłość. Podobno kto nie ryzykuje, ten nie ma. Czy jak się złapało szczęście, to czy można pozwolić je puścić wolno? Czy jednak życie ma inne plany dla tych kobiet i przyniesie im nieoczekiwany zwrot akcji?
Wszystkiego i wiele więcej dowiecie się z książki, którą się bardzo szybko i lekko czyta. Lektura dla samej przyjemności i pogody ducha, odpręża i jest sprawcą wyidealizowanego uśmiechu na twarzy.
W powieści pada określenie "spisałyśmy pamiętnik", które idealnie obrazuje wymianę mailową kobiet, którą obserwujemy. Przyjaciółki dzielą się swoimi przemyśleniami, dylematami, opowiadają o swoim codziennym życiu. Mimo iż nie mieszkają od siebie daleko, ich kontakt pozostaje w dużej mierze internetowy.
Muszę przyznać autorce, że miała świetny pomysł na książkę i bardzo dobrze, że ją napisała. Wątek przyjaźni, który bym określiła jako główny, pokazuje nam, że codzienne i szare życie nie zawsze pozwala nam wygospodarować czas na kawę u psiapsiółki. Po całym dniu w pracy, po uganianiu się za dziećmi oraz dogadzaniu partnerowi, dobrze jest usiąść i napisać (oraz odczytać) parę słów do osoby, która dobrze nas rozumie. Która czeka na dobrą radę tak samo jak my i tak samo jak my nie zamierza owijać w bawełnę. Szczere słowo od przyjaciółki cenne jak diament z gonitwie życia.
Czy jesteście ciekawi jakie niespodzianki spotkają Malinę i Jagodę oraz czy szczęście przybierze nieoczekiwany zwrot akcji, i nie odwróci się od nich? Czy awanse w pracy nie poróżnią dziewczyn oraz czy siła kobiecej lojalności i przyjaźni przetrwa wszystko? Jedno mogę Wam zdradzić, jest to idealna książka na prezent dla koleżanki/przyjaciółki. Jak ja bym taką dostała, to bym się bardzo ucieszyła. Jestem w stanie nawet uwierzyć, że historia Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej jest prawdziwą wymianą mailową, którą spot ekranu komputera przeistoczono na papier.
Ekspertki od życia, zawodowo doradzają ludziom oraz sobie wzajemnie. Malina i Jagoda, przyjaciółki od lat. Łączy je wspólna praca, pasje oraz poglądy. Rozumieją się bez słów, mimo to praktycznie codziennie piszą do siebie maile. Długie, szczegółowe i osobiste. Można by rzec, że piszą wspólny pamiętnik. Obie są po przejściach, jednak takich, które same sobie zgotowały. Dwie...
Bardzo fajna, współczesna literatura, napisana w dość ciekawej formie e-maili. Dwie długoletnie przyjaciółki, które postanowiły pisać do siebie listy - w tym przypadku elektroniczne. Opisują wydarzenia z własnego życia, a w ich przypadku jest co opisywać! rewolucja goni rewolucję, życie płata figle, emocji jest co nie miara. Pisanie sprawiało im frajdę, a także ucieczkę od codzienności. Zaszywanie się przy laptopie na kilka minut dawały im pewne ukojenie, a możliwość wygadania (lub może bardziej wypisania) się najlepszej przyjaciółce działało na obie panie odprężająco. Dzięki temu mogły być na bieżąco w życiu tej drugiej, mogły doradzić, pomóc, wygadać się, zrzucić przygniatający ciężar dylematów, pochwalić się lub po prostu być.
Czyta się na pewno inaczej, co nie znaczy, że gorzej. Do mnie taka forma, a przede wszystkim przekazywana treść, jak najbardziej trafiła. Bardzo realny obraz życia codziennego młodych małżeństw, a także sfer prywatnych i zawodowych. Perypetie dziewczyn działały na mnie emocjonująco pod każdym względem, a ich życiowe rozterki, problemy czy też chwile błogiej radości chłonęłam z wielkim zaciekawieniem. Fakt, że obie w tym samym czasie postanowiły zacząć swoje życie od nowa dodał tylko ciekawości całej powieści. Udowodniły sobie i nam, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki, że trzeba cieszyć się z tego co się ma, czerpać radość z życia i podążać za własnymi marzeniami. Bo wszystko jest możliwe.
Chłonęłam ich "listy" jak gąbka, ciekawa co wydarzy się dalej. Polubiłam obie bohaterki. A ich przyjaźń jest co najmniej do pozazdroszczenia.
Bardzo fajna, współczesna literatura, napisana w dość ciekawej formie e-maili. Dwie długoletnie przyjaciółki, które postanowiły pisać do siebie listy - w tym przypadku elektroniczne. Opisują wydarzenia z własnego życia, a w ich przypadku jest co opisywać! rewolucja goni rewolucję, życie płata figle, emocji jest co nie miara. Pisanie sprawiało im frajdę, a także ucieczkę od...
Rok temu Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska wydały swoją pierwszą książkę pod tytułem "Nie oddam szczęścia walkowerem". Była to opowieść o dwóch przyjaciółkach ze szkolnej ławki, których znajomość lekko osłabła, ale po przypadkowym spotkaniu dziewczyny postanawiają ją odnowić. Piszą do siebie e-maile, co kojarzyło mi się wtedy z książką Cecelii Ahern "Love Rosie". Choć tytuł sam w sobie do tej pory mi się nie podoba (chodzi o ten nieszczęsny "walkower"), to książkę czytało mi się świetnie, a nawet trafiła do folderu "ulubione". Dziś zastanawiam się dlaczego z drugim tomem nie było tak samo. Dlaczego "Szczęściary" tak mnie rozczarowały? Posłuchajcie.
"Przygody" Jagody i Maliny zaczynają się tym razem od happy endu. Wszystko w ich życiu układa się pomyślnie i obie starają się cieszyć i celebrować swoje szczęście. Autorki znów zaserwowały czytelnikom historię w formie e-maili, aczkolwiek myślę, że tym razem nie miało to sensu. Wiadomości pisane przez przyjaciółki są długie, rozwlekłe, pisane językiem ładnym, ale górnolotnym i niezwykle pompatycznym. Wyszło więc bardzo nienaturalnie i powiało nudą. Myślę, że można było wprowadzić coś nowego, na przykład kontakt w formie SMS-ów, przeplatany z normalną narracją. Wydaje mi się, że Pani Agnieszka i Pani Paulina piszą tak z racji wykonywanego przez siebie zawodu (filolożka i kulturoznawczyni), ale mogły nadać swoim bohaterkom trochę iskry i trochę luzu. Tym razem bardzo mi tego zabrakło.
Kolejnym minusem jest wątek, w którym to bohaterki wyśmiewają się z imion Adrian i Alan oraz toczą e-mailowe dysputy, jak można tak brzydko nazwać dzieci. Powiem szczerze, że nie wiem jak to skomentować. Po pierwsze imiona są sprawą indywidualną, a po drugie autorki nazwały dzieci swoich bohaterek równie śmiesznie, a mianowicie Jeremek, Matyldzia i Irenka. Drogie autorki, wyobraźcie sobie teraz, że po Waszą książkę sięga mama Adrianka bądź Alanka... Gwarantuję, że po lekturze na pewno nie sięgną po żadną Waszą powieść. Generalnie wątek chłopców był fajny, ożywczy, ale komentowanie imion to zupełnie niepotrzebna kwestia.
Okładkowe porównanie do Bridget Jones jest dla mnie kompletnie nietrafione. Wszak Bridget to ikona, osoba niezwykle wesoła, spontaniczna, nieperfekcyjna i popełniająca gafę za gafą. Malina i Jagoda w tym tomie na pewno jej nie przypominają. Jagoda jest wyciszona, refleksyjna, spokojna, a Malina może faktycznie ma w sobie coś z Bridget, ale dosłownie odrobinkę.
Reasumując, "Szczęściary" jako całość są w porządku, ale moim zdaniem autorki powinny poprzestać na jednym tomie. Nie odradzam, ale też szczególnie nie polecam. Spodoba się osobom szukającym spokojnej, miłej, sielankowej historii. Spodoba się osobom lubującym się w kwiecistym, patetycznym języku. Dla mnie niestety była to strata czasu, który w chwili obecnej, przy malutkim dziecku, jest dla mnie na wagę złota.
Rok temu Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska wydały swoją pierwszą książkę pod tytułem "Nie oddam szczęścia walkowerem". Była to opowieść o dwóch przyjaciółkach ze szkolnej ławki, których znajomość lekko osłabła, ale po przypadkowym spotkaniu dziewczyny postanawiają ją odnowić. Piszą do siebie e-maile, co kojarzyło mi się wtedy z książką Cecelii Ahern "Love Rosie"....
Po ostatnich burzliwych wydarzeniach Malinie oraz Jagodzie w końcu udało się zawalczyć o swoje szczęście oraz spełnić swoje marzenia. W życiu obu kobiet zaszło wiele zmian oraz ważnych decyzji, które w końcu umożliwiły im uwolnienie się od niezdrowych oraz pozbawionych szczęścia związków oraz rozpoczęcia nowego życia u boku wspierających oraz kochających partnerów. Ich sielanka nie trwa jednak zbyt długo, ponieważ na horyzoncie po raz kolejny kłębią się burzowe chmury, które zwiastują same kłopoty. Zarówno Malina jak i Jagoda ponownie będą musiały stawić czoła nowym przeciwnościom losu oraz zmierzyć się z najróżniejszymi wyzwaniami, które mogą zburzyć wszystko, na co kobiety tak ciężko pracowały. Czy przyjaciółkom i tym razem uda się wyjść z opresji obronną ręką?
„Czasem jest tak, że układamy sobie w głowach mniej lub bardziej szczegółowy plan przyszłości. Wyobrażenie, jak będzie wyglądał wyczekiwany dzień lub zdarzenie […]. Wydaje mi się to ważne, bo czy bez tych wyobrażeń mielibyśmy siłę napędową, żeby w ogóle jechać na urlop, iść na randkę, czy spędzić wiele godzin na sprzątaniu i w kuchni w imię świątecznego nastroju? Ta siła napędowa to nadzieja.”
Wszystko wskazywało wcześniej na to, że Malinie oraz Jagodzie udało się w końcu zaprowadzić porządek w ich życiu oraz zaznać upragnionego spokoju. Każda ma u swojego boku kochającego partnera, z którym udało się im zbudować związek pełen akceptacji oraz wsparcia oraz obie rozpoczynają zupełnie nowy rozdział w swoim życiu. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. Los przygotował zarówno dla Maliny, jak i Jagody wiele niespodzianek, które znacznie skomplikują ich życie oraz spowodują, że wszystko to, co udało im się zbudować stanie dosłownie na głowie. Czy łącząca ich przyjaźń będzie w stanie pomóc im przebrnąć przez ten ogrom komplikacji, który nagle pojawił się w ich życiu? Jak wiele kobiety będą musiały jeszcze znieść, żeby zaznać upragnionego szczęścia?
„ – Każdy ma prawo do szczęścia.”
Jagoda przygotowuje się na narodziny swojej córeczki Hani oraz za wszelką cenę stara się nie zadręczać nadchodzącą rozprawą rozwodową ze swoim mężem. Ponadto ślub cywilny kobiety z jej nowym partnerem Jerzym zbliża się coraz większymi krokami, co dodatkowo potęguje stres oraz sprawia, że Jagoda czuje się jak w samym środku oka cyklonu. Malina z kolei stara się uporać z przeprowadzką do mieszkania Staszka – jej nowego partnera, dogadać się z bezduszną szefową, zapanować nad szalonymi przygotowaniami weselnymi oraz przyzwyczaić się do małych niechcianych lokatorów, którzy zaczynają spędzać jej sen z powiek oraz wywoływać niechciane emocje. Jak kobiety poradzą sobie z tymi nowymi wyzwaniami? Czy pomimo wszystkiego ich historia zakończy się happy endem?
„Szukam dziury w całym – czy to nieodłączna część naszej kobiecości to wsłuchiwanie się w siebie i w największym nawet szczęściu wyczuwanie cieniutkich igiełek smutku?”
„Szczęści@ry” to kontynuacja losów Maliny oraz Jagody z „Nie oddam szczęścia walkowerem”. Bohaterki po raz kolejny będą musiały się uporać z najróżniejszymi wyzwaniami, które nagle pojawiły się na ich drodze. Czy jesteście gotowi na jeszcze większą dawkę przygód doprawioną dobrym humorem oraz zabawnymi wpadkami bohaterek? Podobnie jak w poprzednim tomie o wszystkich wydarzeniach dowiadujemy się z maili, które Malina oraz Jagoda wymieniają pomiędzy sobą. Bohaterki dzielą się w nich ze sobą swoimi wątpliwościami, problemami oraz zdradzają swoje największe marzenia oraz obawy. Ich zabawne relacje niejednokrotnie wywołują na twarzy czytelnika szeroki uśmiech oraz dostarczają wiele rozrywki.
Autorki mają niezwykle lekkie pióro, przez co czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność. Książka napisana jest prostym językiem, co wcale nie znaczy że ubogim. Myślę, że stworzona bez autorki historia trafi w serce każdego czytelnika oraz zarazi go nieustającym optymizmem, który pomimo wszystkich trudności nadal jest obecny w życiu bohaterek oraz który pomaga im zmierzyć się nawet z najbardziej trudnym zadaniem. Na takie książki zdecydowanie warto czekać i z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję naprawdę każdemu! Autorki udało mi się również spotkać na Warszawskich Targach Książek i muszę przyznać, że już dawno nie spotkałam tak ciepłych oraz przyjaznych osób. Ogromnie się cieszę, że udało mi się Was poznać!
Po ostatnich burzliwych wydarzeniach Malinie oraz Jagodzie w końcu udało się zawalczyć o swoje szczęście oraz spełnić swoje marzenia. W życiu obu kobiet zaszło wiele zmian oraz ważnych decyzji, które w końcu umożliwiły im uwolnienie się od niezdrowych oraz pozbawionych szczęścia związków oraz rozpoczęcia nowego życia u boku wspierających oraz kochających partnerów. Ich...
Druga cześć przygód dwóch przyjaciółek była dla mnie spodziewanym zaskoczeniem, bo w sumie why not? Na szczęście Szczęściary, czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko (tym bardziej, że kolejka do przeczytanie stale rośnie). Już sama okładka optymistycznie zachęca do „zaczytania” się na wiosnę w tej właśnie powieści.
Obie kobiety pomimo pozornego „wyjścia na prostą” w poprzedniej części, nie byłyby sobą gdyby nie wpakowały się znów w prawdziwe bądź też wyimaginowane kłopoty… ale czyż nie na tym polega w końcu życie?
Fakt, że mają siebie nawzajem w mailach, telefonach, spotkaniach daje im obu niezwykłą siłę – tej prawdziwej kobiecej przyjaźni i ciepła. I to jest moim zdaniem główny rdzeń książki.
Jak poprzednio, tak i teraz mailowa korespondencja przyjaciółek wciąga, ale i bawi, cała książka przesycona jest poczuciem humoru i pozytywnymi wibracjami. Dla kobiet, w każdym wieku…
Druga cześć przygód dwóch przyjaciółek była dla mnie spodziewanym zaskoczeniem, bo w sumie why not? Na szczęście Szczęściary, czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko (tym bardziej, że kolejka do przeczytanie stale rośnie). Już sama okładka optymistycznie zachęca do „zaczytania” się na wiosnę w tej właśnie powieści.
Obie kobiety pomimo pozornego „wyjścia na prostą” w...
Czasami wydaje się nam, że do szczęścia potrzeba tak wiele, a przecież tak naprawdę poczucie pełnego spełnienia i zadowolenia dają nam kochający nas ludzie oraz codzienne małe rzeczy. To może być śmiech dziecka, całus od ukochanego, wspólna kawa z siostrą lub telefon od przyjaciółki. Jeśli otaczają nas kochający ludzie, to jesteśmy w stanie przetrwać wszystkie burze, które chce nam zgotować los. To przecież nasi najbliżsi dają nam ogromne poczucie ukojenia i bezpieczeństwa. I to chyba jest właśnie największy sekret szczęścia - kochać, być kochanym i cieszyć się drobiazgami :-) Niestety czasami o tym zapominamy i nie dostrzegamy szczęścia, które jest tak blisko nas. A czy główne bohaterki książki Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej to potrafią? Wszystko na to wskazuje, bowiem cała opisana historia zaczyna się happy endem ... Jagoda i Malina po wielu zaskakujących sytuacjach, szalonych zmianach i odważnych decyzjach nareszcie wiodą wymarzone życie ... spokojne, bezpieczne, pełne miłości i harmonii. Każda z nich ma przy sobie ukochanego mężczyznę, dzieci, nowy dom i satysfakcjonującą pracę. No i oczywiście przyjaciółkę, która zawsze dobrze doradzi i pocieszy. "Tylko, czy życie kobiety lubi płynąć jak uregulowana rzeka?..." Jak się już pewnie domyślacie odpowiedź jest tylko jedna ;-) Oczywiście, że nie ... Zatem w życiu głównych bohaterek książki Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej wiele się zmieni i znowu wszystko zawiruje. Dziewczyny po raz kolejny będą musiały zweryfikować swoją definicję szczęścia. "Wyobraźcie sobie, że Bridget Jones ma bliźniaczkę. Albo serdeczną przyjaciółkę. Pomnóżcie jej przygody razy dwa. Doprawcie w dowolnych proporcjach dziećmi, rozwodami, ślubami, ciążami, dietami, awansami w pracy i wylatywaniem z niej. Gotowe? Przedstawiamy Wam zatem prawdziwe Szczęści@ry ..." Jagoda i Malina mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. Ich perypetie są zabawne, intrygujące i niezwykle realne. Niestety nie mogą się widywać codziennie, ale mogą w każdej wolnej chwili pisać do siebie e-maile. I to właśnie ich elektroniczna korespondencja - szczera, osobista, dowcipna - decyduje o tak ciekawej formie książki. "Szcześci@ry" to opowieść o życiu i o szukaniu w nim szczęścia. Mimo licznych problemów, główne bohaterki tej książki odkrywają, że prawdziwe szczęście to kochający ludzie i małe drobne codzienne przyjemności - romantyczna kolacja z ukochanym, widok śpiących dzieci, spacer z psem, promienie słońca, które wpadają rano do sypialni czy zapach kawy, który rozchodzi się po całym domu. Jeśli chcecie przypomnieć sobie najprawdziwszą definicje szczęścia warto sięgnąć po "Szcześci@ry" :-) To naprawdę świetna, pełna ciepła i babskich pogaduszek książka :-) Polecam :-)
mufloneks.blogspot.com
Czasami wydaje się nam, że do szczęścia potrzeba tak wiele, a przecież tak naprawdę poczucie pełnego spełnienia i zadowolenia dają nam kochający nas ludzie oraz codzienne małe rzeczy. To może być śmiech dziecka, całus od ukochanego, wspólna kawa z siostrą lub telefon od przyjaciółki. Jeśli otaczają nas kochający ludzie, to jesteśmy w stanie przetrwać wszystkie burze, które...
Po burzliwych wydarzeniach, wylaniu morza łez, ogromnych zmianach jakie zaszły w życiu - nastał czas stabilizacji, odpoczynku, błogiego wyczekiwania narodzin dziecka, przygotowań do ślubu. Każda z bohaterek ma przy boku cudownego mężczyznę na którego może liczyć, słodkie dzieci, wymarzony dom i dobrą pracę. Jednak los lubi być przewrotny. Trzeba się wiele natrudzić, by być w pełni szczęśliwą. Jakie życie czeka bohaterki?
Niecały rok temu miałam okazje zapoznać się z debiutancką powieścią autorek pt.: ,,Nie oddam szczęścia walkowerem''. Lektura zapowiadała się bardzo ciekawie i zachęcająco, jednak w ostateczności mnie do siebie nie przekonała, wręcz wynudziła, prowadząc nawet do irytacji. Kiedy przeczytałam o ich najnowszym dziele postanowiłam dać autorkom kolejną szansę. A nóż mnie zachwycą swoją opowieścią. Czasami zdarza się, że druga książka jest o wiele lepsza od poprzedniej. Niestety tutaj tak się nie stało nad czym ubolewam, bo miałam nadzieję, że tym razem pisarki przekonają mnie do siebie.
Kolejny raz bohaterki poprzez korespondencję przedstawiły mi swoje aktualne życie, jakie rozterki nimi targają, co czują, o czym myślą i marzą. I kolejny raz zabrakło mi między ich mailami wspólnych spotkań, atrakcji, które mogłabym z nimi przeżywać poza światem wirtualnym. Opowieści są ciekawe, takie życiowe, pełne emocji, rozterek, historii, które skłaniają do refleksji, nauczają. Dzięki mailom czytelnik ma wgląd w życie każdej z bohaterek, może poznać ich lęki, obawy i radości. Zagłębić się w ich wspólną relację, zakosztować ich ciekawych opowieści, poczuć bijące od nich emocje. Jednak mnie w ostateczności znowu wynudziły, zirytowały, nic nie sprawiło, bym książkę przeczytała do końca. Ot zwykła korespondencja przyjaciółek z facebooka, która na początku interesuje, a z późniejszym czasem usypia.
Do tego język ich wymiany zdań jest tak górnolotny i wyszukany, że wręcz nierealny. Kto teraz posługuje się takim słownictwem? Szkoda, że opowieść nie spełniła moich oczekiwań i kolejny raz lektura autorek mnie do siebie zraziła, bo historie nie są złe, na pewno znajdą swoich miłośników, jednak ja nie będę do nich należała.
Po burzliwych wydarzeniach, wylaniu morza łez, ogromnych zmianach jakie zaszły w życiu - nastał czas stabilizacji, odpoczynku, błogiego wyczekiwania narodzin dziecka, przygotowań do ślubu. Każda z bohaterek ma przy boku cudownego mężczyznę na którego może liczyć, słodkie dzieci, wymarzony dom i dobrą pracę. Jednak los lubi być przewrotny. Trzeba się wiele natrudzić, by być...
Zazwyczaj nie czytam książek polskich autorów, ale kiedy zobaczyłam "Szczęści@ry" postanowiłam dać im szansę. Jest w nich coś pozytywnego, co od razu przyciąga czytelnika. Może to ta kolorowa okładka, a może sielankowa i zarazem intrygująca obwoluta, tego nie wiem, ale nie żałuję poświęconego im czasu.
Bohaterkami powieści są dwie przyjaciółki; Magda i Jagoda. Obie kobiety mają po trzydzieści sześć lat i znają się mniej więcej od szkoły podstawowej. Nic więc dziwnego, że zwierzają się sobie z najintymniejszych spraw i wspierają w trudnych chwilach. Książka ma formę wymienianych między nimi maili, w których przyjaciółki opisują swoje życiowe perypetie. Tak jak mówi obwoluta, "Szczęści@ry" zaczynają się od happy endu, bowiem od dwóch ślubów. Poprzednie związki obu kobiet były pomyłkami, ale teraz, po zakończeniu spraw rozwodowych i wyleczeniu złamanych serc pora na nowe życie. Zarówno Magda jak i Jagoda poznają partnerów, którzy akceptują ich bagaż życiowych doświadczeń i kilkuletnie już dzieci. Przyjaciółki piszą do siebie o różnych sprawach, np. o problemach z wyborem sukni ślubnej, o ekscytacji ceremonią, o szczęściu, dzieciach, ale także o przeciwnościach losu, które później je spotykają.
Książka porusza bowiem kilka trudnych tematów, czego zupełnie się po niej nie spodziewałam. Pojawia się w niej wątek sąsiada alkoholika, który bije swoją żonę, a także problem eurosieroctwa. Powieść rozwija się powoli, co na początku trochę mnie nużyło, niezbyt też podobał mi się fakt, że składa się ona z samych maili, które często były zupełnie wyprane z emocji, ale koniec końców będę ją miło wspominać. Dwie główne bohaterki są bardzo dobrze wykreowane i mimo że są całkowicie zmyślone, to jednak wydają się bardzo realne przez trudności, jakie gotuje im los. Trudności, które mogą spotkać każdą z nas.
Tak naprawdę "Szczęści@ry" są powieścią o życiu. Bohaterki kłopoczą się z problemami w pracy, zajmują domem, wychowują dzieci i wśród tych wielu spraw gonią za szczęściem. Mimo różnych przeszkód, problemów, a czasami nawet łez zawsze odnajdują w domowym zaciszu radość. Gdy spędzają czas z ukochanym, gdy patrzą na spokojnie śpiące w łóżkach dzieci, nawet podczas spaceru z psem. Wiedzą, że mają wielkie szczęście, właśnie one, bo mają dom, dzieci i kogoś kto je kocha i wspiera.
Recenzja dostępna również na blogu:
http://library1gim.blogspot.com/2017/04/szczesciry-agnieszka-jez-paulina.html
Zazwyczaj nie czytam książek polskich autorów, ale kiedy zobaczyłam "Szczęści@ry" postanowiłam dać im szansę. Jest w nich coś pozytywnego, co od razu przyciąga czytelnika. Może to ta kolorowa okładka, a może sielankowa i zarazem intrygująca obwoluta, tego nie wiem, ale nie żałuję poświęconego im czasu.
Bohaterkami powieści są dwie przyjaciółki; Magda i Jagoda. Obie kobiety...
Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska to autorki książki pod tytułem "Szczęści@ry".
Magda (malina) - "...Nie lubi czekać. Lubi słodycze – jadać, piec, wąchać, nie czekać z nimi do deseru..." Jagoda (jaga) – "...Od narodzin była mentalnie pełnoletnia..."
To tak krótko, cytując autorki, o bohaterkach tej powieści. Obie są dorosłymi, wykształconymi, pracującymi kobietami, matkami. Znają się bardzo dobrze od czasów dzieciństwa. Z uwagi na to, że nie mogą spotykać się tak często jak by chciały, pisują do siebie bardzo otwarte maile, opowiadając w nich to, co się akurat dzieje lub to, co się wydarzyło w ich życiu, swoje przemyślenia, mądrości i głupoty. Pomagają sobie wzajemnie w różnych sprawach.
Dzieje się niemało i wciąż, nieustannie.
Obie bohaterki szykują się do ślubów (swoich, kolejnych). Ale po drodze musi jeszcze dojść do rozwodu Jagody (jej wina widoczna jest gołym okiem).
Praca, zdrowie, dzieci, narzeczeni, nadwaga, diety, ciąże, sukienki i inne ubrania, "sporty", spa, plotki, porady, awanse i podwyżki, choroby, nawał obowiązków zawodowych i domowych... życiowy miszmasz (niekoniecznie w takiej właśnie kolejności, ale to akurat nie ma tu znaczenia). Wszystko znajdzie czytelniczka tej książki. Doprawione dobrym humorem i optymizmem.
Fajnie się czyta, szybko.
Polecam
Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska to autorki książki pod tytułem "Szczęści@ry".
Magda (malina) - "...Nie lubi czekać. Lubi słodycze – jadać, piec, wąchać, nie czekać z nimi do deseru..." Jagoda (jaga) – "...Od narodzin była mentalnie pełnoletnia..."
To tak krótko, cytując autorki, o bohaterkach tej powieści. Obie są dorosłymi, wykształconymi, pracującymi kobietami,...
„ … Co chatka, to zagadka – to przysłowie doskonale pasuje do tego,
co za drzwiami domów prywatnych ...”
Szczęście, to najwyższy stopień pomyślności i zadowolenia. To także, powodzenie w jakiejś dziedzinie życia, lub posiadanie czegoś w nadmiarze. Definicji i spostrzeżeń jest wiele. A jak jest w przypadku książki, o której pragnę napisać kilka słów?
Autorkami powieści są dwie kobiety, Agnieszka Jeż – filolog i Paulina Płatkowska – kulturoznawczyni. Obie, przygotowują teksty innych autorów do druku, wychowują dzieci i są przyjaciółkami. W 2016 roku, wydały pierwszą wspólnie napisaną książkę pt. „Nie oddam szczęścia walkowerem”.
Książkę pt. „Szczęści@ry”, bardzo dobrze się czyta, pomimo to, że wszystkie postaci występujące w powieści, nawet te pierwszoplanowe, są fikcyjne. Ponadto, szata graficzna publikacji, napawa optymizmem i wiosennym ciepłem, którego dzisiaj Nam brakuje za oknem.
Pojawia się motyw magdalenki, czyli ciastka upieczonego przez babcię, a także wspomnienia, które odgrywają istotną rolę. Głównymi bohaterkami są Jagoda i Malina. Czy nasze przyjaciółki, realnie odbierają dorosłość? I czy rozsądnie, zarządzają swoimi marzeniami?
Obie kobiety wreszcie wiodą wymarzone i nowe życia. Oczywiście nie brakuje w nich wielu perturbacji i zawirowań. Każda, ma u boku ukochanego mężczyznę, nowy dom, dobrą pracę itp. W zasięgu ręki przyjaciółkę i elektroniczną korespondencję ;-) Kiedy dom pogrążony jest w ciszy, wtedy istnieje, idealny nastrój do pisania. Sama, coś o tym wiem ;-)
E – maile przyjaciółek są szczere, śmieszne i bardzo osobiste. Korespondencja wciąga czytelnika, ale i uświadamia, że życie kobiety, nigdy nie jest proste. Praca w korporacji nie jest idealnym rozwiązaniem, wyścig szczurów i perfekcja, stają się zmorą dla życia prywatnego.
Jagoda, myśli o porodzie i macierzyństwie. Malina zaś, realizuje się w pracy w redakcji kobiecego pisma i wydobywa cechy, które wcześniej głęboko ukrywała. Na tapecie, są też śluby i przygotowania z nimi związane. Dieta, nieskazitelny wygląd i talia osy, przedstawione są z dużą dawką humoru. To trudna sztuka wymagająca motywacji, ale i lekkiego pióra, by oddać klimat poświęcenia płci pięknej.
Gorąco polecam lekturę dla kobiet, w każdym wieku i w dowolnym momencie życia ;-)
Katarzyna Żarska
(www.redaktor21.bloog.pl)
Wydawnictwo:EDIPRESSE KSIĄŻKI
Oprawa: miękka
Liczba stron: 271
„ … Co chatka, to zagadka – to przysłowie doskonale pasuje do tego,
co za drzwiami domów prywatnych ...”
Szczęście, to najwyższy stopień pomyślności i zadowolenia. To także, powodzenie w jakiejś dziedzinie życia, lub posiadanie czegoś w nadmiarze. Definicji i spostrzeżeń jest wiele. A jak jest w przypadku książki, o której pragnę napisać kilka słów?
Malina i Jagoda to przyjaciółki, które wreszcie mają możliwość odetchnąć pełną piersią w swoich, jakby się mogło wydawać, sielankowych życiach. Po burzliwych wydarzeniach przyszedł upragniony spokój. Niestety albo może i stety spokój ten nie trwa długo - bo życie, jak wiadomo, lubi płatać figle. Niby nic, a jednak coś. Jedna niespodziewanie dostaje pod opiekę dwójkę niesfornych chłopców, drugiej powiększa się rodzina, a świeżo poślubiony mąż zmienia swoje życie zawodowe o 360 stopni.
Niby nic odkrywczego, normalne codzienne życie, a jednak bardzo dobrze mi się to czytało. Powieść pełna ciepła i miłości z nutką humoru. Tytuł idealnie oddaje ideę tej książki! Bo czy wsparcie rodziny mimo wzlotów i upadków oraz to, że kochamy i jesteśmy kochane nie daje nam szczęścia? ❤️ Nie każdy może sobie pozwolić na takie luksusy!
Co do samej formy książki to pierwszy raz miałam do czynienia z formą w całości w postaci e-mail’i między przyjaciółkami. Całkiem ciekawy pomysł. 😁
Jak najbardziej polecam!
Malina i Jagoda to przyjaciółki, które wreszcie mają możliwość odetchnąć pełną piersią w swoich, jakby się mogło wydawać, sielankowych życiach. Po burzliwych wydarzeniach przyszedł upragniony spokój. Niestety albo może i stety spokój ten nie trwa długo - bo życie, jak wiadomo, lubi płatać figle. Niby nic, a jednak coś. Jedna niespodziewanie dostaje pod opiekę dwójkę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia. W sumie czyta się fajnie i historia ciekawi i wciąga, ale jednocześnie wszystko kręci się wokół ciąży i dzieci. Biorąc pod uwagę, że cała książka składa się z "maili", robi się nierealnie lub po prostu sztucznie. Nikt nie pisze tak wiadomości, szczególnie, że bohaterki rozmawiały też ze sobą przez telefon i widywały się. Kto normalny opisuje co się działo na spotkaniu, tej osobie z którą się spotkał w mailu?!
Mam mieszane uczucia. W sumie czyta się fajnie i historia ciekawi i wciąga, ale jednocześnie wszystko kręci się wokół ciąży i dzieci. Biorąc pod uwagę, że cała książka składa się z "maili", robi się nierealnie lub po prostu sztucznie. Nikt nie pisze tak wiadomości, szczególnie, że bohaterki rozmawiały też ze sobą przez telefon i widywały się. Kto normalny opisuje co się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMomentami drażniła i nudziła mnie ta książka okropnie. Ale suma summarum była optymistyczna i przyjemna. Życzę każdej kobiecie mieć taką przyjaciółkę jak bohaterki. I sobie też.
Momentami drażniła i nudziła mnie ta książka okropnie. Ale suma summarum była optymistyczna i przyjemna. Życzę każdej kobiecie mieć taką przyjaciółkę jak bohaterki. I sobie też.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna humoru książka o codziennym życiu i niecodziennych wydarzeniach ;)
Pełna humoru książka o codziennym życiu i niecodziennych wydarzeniach ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMalina i Jagoda to siostry bliźniaczki,które wrescie mają swe wymarzone życie.
Po całych burzliwych wydarzeniach,śmiałych planach i ważnych decyzjach mają powody do błogiego,węwnętrznego spokoju.
Każda z nich ma udane,szczęśliwe życia,mają ukochanego u boku swego mężczyznę,wspaniały dom,dobrą pracę,a także zasięgu przyjaciółkę emaila.
Historia ładna,fabuła bardzo dobra,wartka akcja i pozytywne,wspaniałe dziewczyny.
Wspaniała,poruszająca i fajna książka,zachwycona jestem tą powieścią,autorki napisały cinkawie i ładnie swą książkę.
Malina i Jagoda to siostry bliźniaczki,które wrescie mają swe wymarzone życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo całych burzliwych wydarzeniach,śmiałych planach i ważnych decyzjach mają powody do błogiego,węwnętrznego spokoju.
Każda z nich ma udane,szczęśliwe życia,mają ukochanego u boku swego mężczyznę,wspaniały dom,dobrą pracę,a także zasięgu przyjaciółkę emaila.
Historia ładna,fabuła bardzo...
hmm.. książka ukazująca siłę i wartość prawdziwej przyjaźni i miłości a przede wszystkim - ukazująca, że wszystko można zacząć od nowa, nieważne w jakim wieku i z jakim "bagażem"...
hmm.. książka ukazująca siłę i wartość prawdziwej przyjaźni i miłości a przede wszystkim - ukazująca, że wszystko można zacząć od nowa, nieważne w jakim wieku i z jakim "bagażem"...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Szczęściary" to powieść autorstwa Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej znanych z powieści "Nie oddam szczęścia walkowerem". Dwie dojrzałe kobiety - Magda i Jagoda - kontaktują się ze sobą za pośrednictwem poczty elektronicznej. Opisują swoje codzienne zmartwienia i troski, wzloty i upadki oraz różne wydarzenia...
W moim odczuciu jest to powieść dosyć interesująca. Jak się okazuje codzienne życie również może obfitować w niespodzianki ( czasem przykre a czasem przyjemne ).Zamiast przejaskrawionych czy dramatycznych wydarzeń otrzymujemy odpowiednią "dawkę" wiadomości ze zwyczajnego życia Magdy i Jagody, które na co dzień zajmują się pracą i rodziną. Powieść warta uwagi.
Cała opinia na stronie: https://moichksiazekswiat.pl/szczesciary
"Szczęściary" to powieść autorstwa Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej znanych z powieści "Nie oddam szczęścia walkowerem". Dwie dojrzałe kobiety - Magda i Jagoda - kontaktują się ze sobą za pośrednictwem poczty elektronicznej. Opisują swoje codzienne zmartwienia i troski, wzloty i upadki oraz różne wydarzenia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW moim odczuciu jest to powieść dosyć interesująca. Jak się...
Ekspertki od życia, zawodowo doradzają ludziom oraz sobie wzajemnie. Malina i Jagoda, przyjaciółki od lat. Łączy je wspólna praca, pasje oraz poglądy. Rozumieją się bez słów, mimo to praktycznie codziennie piszą do siebie maile. Długie, szczegółowe i osobiste. Można by rzec, że piszą wspólny pamiętnik. Obie są po przejściach, jednak takich, które same sobie zgotowały. Dwie około trzydziestoletnie kobiety, rozwódki z dziećmi. Wchodzą w życie nowym krokiem, z rozmachem i bez rozglądania się na boki. Nie biorą życia takim jakim ono jest. Oczekując czegoś więcej, stawiają zawsze wszystko na szali. Czy nie są czasem ryzykantkami? Otóż są, szalone i nieopamiętane, w pogoni za szczęściem przeszły długą drogę, czy im się to opłacało?
Jagoda i Malina poukładały sobie w głowach szczegółowe plany na przyszłość. Podobno kto nie ryzykuje, ten nie ma. Czy jak się złapało szczęście, to czy można pozwolić je puścić wolno? Czy jednak życie ma inne plany dla tych kobiet i przyniesie im nieoczekiwany zwrot akcji?
Wszystkiego i wiele więcej dowiecie się z książki, którą się bardzo szybko i lekko czyta. Lektura dla samej przyjemności i pogody ducha, odpręża i jest sprawcą wyidealizowanego uśmiechu na twarzy.
W powieści pada określenie "spisałyśmy pamiętnik", które idealnie obrazuje wymianę mailową kobiet, którą obserwujemy. Przyjaciółki dzielą się swoimi przemyśleniami, dylematami, opowiadają o swoim codziennym życiu. Mimo iż nie mieszkają od siebie daleko, ich kontakt pozostaje w dużej mierze internetowy.
Muszę przyznać autorce, że miała świetny pomysł na książkę i bardzo dobrze, że ją napisała. Wątek przyjaźni, który bym określiła jako główny, pokazuje nam, że codzienne i szare życie nie zawsze pozwala nam wygospodarować czas na kawę u psiapsiółki. Po całym dniu w pracy, po uganianiu się za dziećmi oraz dogadzaniu partnerowi, dobrze jest usiąść i napisać (oraz odczytać) parę słów do osoby, która dobrze nas rozumie. Która czeka na dobrą radę tak samo jak my i tak samo jak my nie zamierza owijać w bawełnę. Szczere słowo od przyjaciółki cenne jak diament z gonitwie życia.
Czy jesteście ciekawi jakie niespodzianki spotkają Malinę i Jagodę oraz czy szczęście przybierze nieoczekiwany zwrot akcji, i nie odwróci się od nich? Czy awanse w pracy nie poróżnią dziewczyn oraz czy siła kobiecej lojalności i przyjaźni przetrwa wszystko? Jedno mogę Wam zdradzić, jest to idealna książka na prezent dla koleżanki/przyjaciółki. Jak ja bym taką dostała, to bym się bardzo ucieszyła. Jestem w stanie nawet uwierzyć, że historia Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej jest prawdziwą wymianą mailową, którą spot ekranu komputera przeistoczono na papier.
Ekspertki od życia, zawodowo doradzają ludziom oraz sobie wzajemnie. Malina i Jagoda, przyjaciółki od lat. Łączy je wspólna praca, pasje oraz poglądy. Rozumieją się bez słów, mimo to praktycznie codziennie piszą do siebie maile. Długie, szczegółowe i osobiste. Można by rzec, że piszą wspólny pamiętnik. Obie są po przejściach, jednak takich, które same sobie zgotowały. Dwie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna, współczesna literatura, napisana w dość ciekawej formie e-maili. Dwie długoletnie przyjaciółki, które postanowiły pisać do siebie listy - w tym przypadku elektroniczne. Opisują wydarzenia z własnego życia, a w ich przypadku jest co opisywać! rewolucja goni rewolucję, życie płata figle, emocji jest co nie miara. Pisanie sprawiało im frajdę, a także ucieczkę od codzienności. Zaszywanie się przy laptopie na kilka minut dawały im pewne ukojenie, a możliwość wygadania (lub może bardziej wypisania) się najlepszej przyjaciółce działało na obie panie odprężająco. Dzięki temu mogły być na bieżąco w życiu tej drugiej, mogły doradzić, pomóc, wygadać się, zrzucić przygniatający ciężar dylematów, pochwalić się lub po prostu być.
Czyta się na pewno inaczej, co nie znaczy, że gorzej. Do mnie taka forma, a przede wszystkim przekazywana treść, jak najbardziej trafiła. Bardzo realny obraz życia codziennego młodych małżeństw, a także sfer prywatnych i zawodowych. Perypetie dziewczyn działały na mnie emocjonująco pod każdym względem, a ich życiowe rozterki, problemy czy też chwile błogiej radości chłonęłam z wielkim zaciekawieniem. Fakt, że obie w tym samym czasie postanowiły zacząć swoje życie od nowa dodał tylko ciekawości całej powieści. Udowodniły sobie i nam, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki, że trzeba cieszyć się z tego co się ma, czerpać radość z życia i podążać za własnymi marzeniami. Bo wszystko jest możliwe.
Chłonęłam ich "listy" jak gąbka, ciekawa co wydarzy się dalej. Polubiłam obie bohaterki. A ich przyjaźń jest co najmniej do pozazdroszczenia.
Bardzo fajna, współczesna literatura, napisana w dość ciekawej formie e-maili. Dwie długoletnie przyjaciółki, które postanowiły pisać do siebie listy - w tym przypadku elektroniczne. Opisują wydarzenia z własnego życia, a w ich przypadku jest co opisywać! rewolucja goni rewolucję, życie płata figle, emocji jest co nie miara. Pisanie sprawiało im frajdę, a także ucieczkę od...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRok temu Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska wydały swoją pierwszą książkę pod tytułem "Nie oddam szczęścia walkowerem". Była to opowieść o dwóch przyjaciółkach ze szkolnej ławki, których znajomość lekko osłabła, ale po przypadkowym spotkaniu dziewczyny postanawiają ją odnowić. Piszą do siebie e-maile, co kojarzyło mi się wtedy z książką Cecelii Ahern "Love Rosie". Choć tytuł sam w sobie do tej pory mi się nie podoba (chodzi o ten nieszczęsny "walkower"), to książkę czytało mi się świetnie, a nawet trafiła do folderu "ulubione". Dziś zastanawiam się dlaczego z drugim tomem nie było tak samo. Dlaczego "Szczęściary" tak mnie rozczarowały? Posłuchajcie.
"Przygody" Jagody i Maliny zaczynają się tym razem od happy endu. Wszystko w ich życiu układa się pomyślnie i obie starają się cieszyć i celebrować swoje szczęście. Autorki znów zaserwowały czytelnikom historię w formie e-maili, aczkolwiek myślę, że tym razem nie miało to sensu. Wiadomości pisane przez przyjaciółki są długie, rozwlekłe, pisane językiem ładnym, ale górnolotnym i niezwykle pompatycznym. Wyszło więc bardzo nienaturalnie i powiało nudą. Myślę, że można było wprowadzić coś nowego, na przykład kontakt w formie SMS-ów, przeplatany z normalną narracją. Wydaje mi się, że Pani Agnieszka i Pani Paulina piszą tak z racji wykonywanego przez siebie zawodu (filolożka i kulturoznawczyni), ale mogły nadać swoim bohaterkom trochę iskry i trochę luzu. Tym razem bardzo mi tego zabrakło.
Kolejnym minusem jest wątek, w którym to bohaterki wyśmiewają się z imion Adrian i Alan oraz toczą e-mailowe dysputy, jak można tak brzydko nazwać dzieci. Powiem szczerze, że nie wiem jak to skomentować. Po pierwsze imiona są sprawą indywidualną, a po drugie autorki nazwały dzieci swoich bohaterek równie śmiesznie, a mianowicie Jeremek, Matyldzia i Irenka. Drogie autorki, wyobraźcie sobie teraz, że po Waszą książkę sięga mama Adrianka bądź Alanka... Gwarantuję, że po lekturze na pewno nie sięgną po żadną Waszą powieść. Generalnie wątek chłopców był fajny, ożywczy, ale komentowanie imion to zupełnie niepotrzebna kwestia.
Okładkowe porównanie do Bridget Jones jest dla mnie kompletnie nietrafione. Wszak Bridget to ikona, osoba niezwykle wesoła, spontaniczna, nieperfekcyjna i popełniająca gafę za gafą. Malina i Jagoda w tym tomie na pewno jej nie przypominają. Jagoda jest wyciszona, refleksyjna, spokojna, a Malina może faktycznie ma w sobie coś z Bridget, ale dosłownie odrobinkę.
Reasumując, "Szczęściary" jako całość są w porządku, ale moim zdaniem autorki powinny poprzestać na jednym tomie. Nie odradzam, ale też szczególnie nie polecam. Spodoba się osobom szukającym spokojnej, miłej, sielankowej historii. Spodoba się osobom lubującym się w kwiecistym, patetycznym języku. Dla mnie niestety była to strata czasu, który w chwili obecnej, przy malutkim dziecku, jest dla mnie na wagę złota.
Rok temu Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska wydały swoją pierwszą książkę pod tytułem "Nie oddam szczęścia walkowerem". Była to opowieść o dwóch przyjaciółkach ze szkolnej ławki, których znajomość lekko osłabła, ale po przypadkowym spotkaniu dziewczyny postanawiają ją odnowić. Piszą do siebie e-maile, co kojarzyło mi się wtedy z książką Cecelii Ahern "Love Rosie"....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo ostatnich burzliwych wydarzeniach Malinie oraz Jagodzie w końcu udało się zawalczyć o swoje szczęście oraz spełnić swoje marzenia. W życiu obu kobiet zaszło wiele zmian oraz ważnych decyzji, które w końcu umożliwiły im uwolnienie się od niezdrowych oraz pozbawionych szczęścia związków oraz rozpoczęcia nowego życia u boku wspierających oraz kochających partnerów. Ich sielanka nie trwa jednak zbyt długo, ponieważ na horyzoncie po raz kolejny kłębią się burzowe chmury, które zwiastują same kłopoty. Zarówno Malina jak i Jagoda ponownie będą musiały stawić czoła nowym przeciwnościom losu oraz zmierzyć się z najróżniejszymi wyzwaniami, które mogą zburzyć wszystko, na co kobiety tak ciężko pracowały. Czy przyjaciółkom i tym razem uda się wyjść z opresji obronną ręką?
„Czasem jest tak, że układamy sobie w głowach mniej lub bardziej szczegółowy plan przyszłości. Wyobrażenie, jak będzie wyglądał wyczekiwany dzień lub zdarzenie […]. Wydaje mi się to ważne, bo czy bez tych wyobrażeń mielibyśmy siłę napędową, żeby w ogóle jechać na urlop, iść na randkę, czy spędzić wiele godzin na sprzątaniu i w kuchni w imię świątecznego nastroju? Ta siła napędowa to nadzieja.”
Wszystko wskazywało wcześniej na to, że Malinie oraz Jagodzie udało się w końcu zaprowadzić porządek w ich życiu oraz zaznać upragnionego spokoju. Każda ma u swojego boku kochającego partnera, z którym udało się im zbudować związek pełen akceptacji oraz wsparcia oraz obie rozpoczynają zupełnie nowy rozdział w swoim życiu. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. Los przygotował zarówno dla Maliny, jak i Jagody wiele niespodzianek, które znacznie skomplikują ich życie oraz spowodują, że wszystko to, co udało im się zbudować stanie dosłownie na głowie. Czy łącząca ich przyjaźń będzie w stanie pomóc im przebrnąć przez ten ogrom komplikacji, który nagle pojawił się w ich życiu? Jak wiele kobiety będą musiały jeszcze znieść, żeby zaznać upragnionego szczęścia?
„ – Każdy ma prawo do szczęścia.”
Jagoda przygotowuje się na narodziny swojej córeczki Hani oraz za wszelką cenę stara się nie zadręczać nadchodzącą rozprawą rozwodową ze swoim mężem. Ponadto ślub cywilny kobiety z jej nowym partnerem Jerzym zbliża się coraz większymi krokami, co dodatkowo potęguje stres oraz sprawia, że Jagoda czuje się jak w samym środku oka cyklonu. Malina z kolei stara się uporać z przeprowadzką do mieszkania Staszka – jej nowego partnera, dogadać się z bezduszną szefową, zapanować nad szalonymi przygotowaniami weselnymi oraz przyzwyczaić się do małych niechcianych lokatorów, którzy zaczynają spędzać jej sen z powiek oraz wywoływać niechciane emocje. Jak kobiety poradzą sobie z tymi nowymi wyzwaniami? Czy pomimo wszystkiego ich historia zakończy się happy endem?
„Szukam dziury w całym – czy to nieodłączna część naszej kobiecości to wsłuchiwanie się w siebie i w największym nawet szczęściu wyczuwanie cieniutkich igiełek smutku?”
„Szczęści@ry” to kontynuacja losów Maliny oraz Jagody z „Nie oddam szczęścia walkowerem”. Bohaterki po raz kolejny będą musiały się uporać z najróżniejszymi wyzwaniami, które nagle pojawiły się na ich drodze. Czy jesteście gotowi na jeszcze większą dawkę przygód doprawioną dobrym humorem oraz zabawnymi wpadkami bohaterek? Podobnie jak w poprzednim tomie o wszystkich wydarzeniach dowiadujemy się z maili, które Malina oraz Jagoda wymieniają pomiędzy sobą. Bohaterki dzielą się w nich ze sobą swoimi wątpliwościami, problemami oraz zdradzają swoje największe marzenia oraz obawy. Ich zabawne relacje niejednokrotnie wywołują na twarzy czytelnika szeroki uśmiech oraz dostarczają wiele rozrywki.
Autorki mają niezwykle lekkie pióro, przez co czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność. Książka napisana jest prostym językiem, co wcale nie znaczy że ubogim. Myślę, że stworzona bez autorki historia trafi w serce każdego czytelnika oraz zarazi go nieustającym optymizmem, który pomimo wszystkich trudności nadal jest obecny w życiu bohaterek oraz który pomaga im zmierzyć się nawet z najbardziej trudnym zadaniem. Na takie książki zdecydowanie warto czekać i z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję naprawdę każdemu! Autorki udało mi się również spotkać na Warszawskich Targach Książek i muszę przyznać, że już dawno nie spotkałam tak ciepłych oraz przyjaznych osób. Ogromnie się cieszę, że udało mi się Was poznać!
Po ostatnich burzliwych wydarzeniach Malinie oraz Jagodzie w końcu udało się zawalczyć o swoje szczęście oraz spełnić swoje marzenia. W życiu obu kobiet zaszło wiele zmian oraz ważnych decyzji, które w końcu umożliwiły im uwolnienie się od niezdrowych oraz pozbawionych szczęścia związków oraz rozpoczęcia nowego życia u boku wspierających oraz kochających partnerów. Ich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga cześć przygód dwóch przyjaciółek była dla mnie spodziewanym zaskoczeniem, bo w sumie why not? Na szczęście Szczęściary, czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko (tym bardziej, że kolejka do przeczytanie stale rośnie). Już sama okładka optymistycznie zachęca do „zaczytania” się na wiosnę w tej właśnie powieści.
Obie kobiety pomimo pozornego „wyjścia na prostą” w poprzedniej części, nie byłyby sobą gdyby nie wpakowały się znów w prawdziwe bądź też wyimaginowane kłopoty… ale czyż nie na tym polega w końcu życie?
Fakt, że mają siebie nawzajem w mailach, telefonach, spotkaniach daje im obu niezwykłą siłę – tej prawdziwej kobiecej przyjaźni i ciepła. I to jest moim zdaniem główny rdzeń książki.
Jak poprzednio, tak i teraz mailowa korespondencja przyjaciółek wciąga, ale i bawi, cała książka przesycona jest poczuciem humoru i pozytywnymi wibracjami. Dla kobiet, w każdym wieku…
Druga cześć przygód dwóch przyjaciółek była dla mnie spodziewanym zaskoczeniem, bo w sumie why not? Na szczęście Szczęściary, czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko (tym bardziej, że kolejka do przeczytanie stale rośnie). Już sama okładka optymistycznie zachęca do „zaczytania” się na wiosnę w tej właśnie powieści.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObie kobiety pomimo pozornego „wyjścia na prostą” w...
Czasami wydaje się nam, że do szczęścia potrzeba tak wiele, a przecież tak naprawdę poczucie pełnego spełnienia i zadowolenia dają nam kochający nas ludzie oraz codzienne małe rzeczy. To może być śmiech dziecka, całus od ukochanego, wspólna kawa z siostrą lub telefon od przyjaciółki. Jeśli otaczają nas kochający ludzie, to jesteśmy w stanie przetrwać wszystkie burze, które chce nam zgotować los. To przecież nasi najbliżsi dają nam ogromne poczucie ukojenia i bezpieczeństwa. I to chyba jest właśnie największy sekret szczęścia - kochać, być kochanym i cieszyć się drobiazgami :-) Niestety czasami o tym zapominamy i nie dostrzegamy szczęścia, które jest tak blisko nas. A czy główne bohaterki książki Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej to potrafią? Wszystko na to wskazuje, bowiem cała opisana historia zaczyna się happy endem ... Jagoda i Malina po wielu zaskakujących sytuacjach, szalonych zmianach i odważnych decyzjach nareszcie wiodą wymarzone życie ... spokojne, bezpieczne, pełne miłości i harmonii. Każda z nich ma przy sobie ukochanego mężczyznę, dzieci, nowy dom i satysfakcjonującą pracę. No i oczywiście przyjaciółkę, która zawsze dobrze doradzi i pocieszy. "Tylko, czy życie kobiety lubi płynąć jak uregulowana rzeka?..." Jak się już pewnie domyślacie odpowiedź jest tylko jedna ;-) Oczywiście, że nie ... Zatem w życiu głównych bohaterek książki Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej wiele się zmieni i znowu wszystko zawiruje. Dziewczyny po raz kolejny będą musiały zweryfikować swoją definicję szczęścia. "Wyobraźcie sobie, że Bridget Jones ma bliźniaczkę. Albo serdeczną przyjaciółkę. Pomnóżcie jej przygody razy dwa. Doprawcie w dowolnych proporcjach dziećmi, rozwodami, ślubami, ciążami, dietami, awansami w pracy i wylatywaniem z niej. Gotowe? Przedstawiamy Wam zatem prawdziwe Szczęści@ry ..." Jagoda i Malina mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. Ich perypetie są zabawne, intrygujące i niezwykle realne. Niestety nie mogą się widywać codziennie, ale mogą w każdej wolnej chwili pisać do siebie e-maile. I to właśnie ich elektroniczna korespondencja - szczera, osobista, dowcipna - decyduje o tak ciekawej formie książki. "Szcześci@ry" to opowieść o życiu i o szukaniu w nim szczęścia. Mimo licznych problemów, główne bohaterki tej książki odkrywają, że prawdziwe szczęście to kochający ludzie i małe drobne codzienne przyjemności - romantyczna kolacja z ukochanym, widok śpiących dzieci, spacer z psem, promienie słońca, które wpadają rano do sypialni czy zapach kawy, który rozchodzi się po całym domu. Jeśli chcecie przypomnieć sobie najprawdziwszą definicje szczęścia warto sięgnąć po "Szcześci@ry" :-) To naprawdę świetna, pełna ciepła i babskich pogaduszek książka :-) Polecam :-)
mufloneks.blogspot.com
Czasami wydaje się nam, że do szczęścia potrzeba tak wiele, a przecież tak naprawdę poczucie pełnego spełnienia i zadowolenia dają nam kochający nas ludzie oraz codzienne małe rzeczy. To może być śmiech dziecka, całus od ukochanego, wspólna kawa z siostrą lub telefon od przyjaciółki. Jeśli otaczają nas kochający ludzie, to jesteśmy w stanie przetrwać wszystkie burze, które...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo burzliwych wydarzeniach, wylaniu morza łez, ogromnych zmianach jakie zaszły w życiu - nastał czas stabilizacji, odpoczynku, błogiego wyczekiwania narodzin dziecka, przygotowań do ślubu. Każda z bohaterek ma przy boku cudownego mężczyznę na którego może liczyć, słodkie dzieci, wymarzony dom i dobrą pracę. Jednak los lubi być przewrotny. Trzeba się wiele natrudzić, by być w pełni szczęśliwą. Jakie życie czeka bohaterki?
Niecały rok temu miałam okazje zapoznać się z debiutancką powieścią autorek pt.: ,,Nie oddam szczęścia walkowerem''. Lektura zapowiadała się bardzo ciekawie i zachęcająco, jednak w ostateczności mnie do siebie nie przekonała, wręcz wynudziła, prowadząc nawet do irytacji. Kiedy przeczytałam o ich najnowszym dziele postanowiłam dać autorkom kolejną szansę. A nóż mnie zachwycą swoją opowieścią. Czasami zdarza się, że druga książka jest o wiele lepsza od poprzedniej. Niestety tutaj tak się nie stało nad czym ubolewam, bo miałam nadzieję, że tym razem pisarki przekonają mnie do siebie.
Kolejny raz bohaterki poprzez korespondencję przedstawiły mi swoje aktualne życie, jakie rozterki nimi targają, co czują, o czym myślą i marzą. I kolejny raz zabrakło mi między ich mailami wspólnych spotkań, atrakcji, które mogłabym z nimi przeżywać poza światem wirtualnym. Opowieści są ciekawe, takie życiowe, pełne emocji, rozterek, historii, które skłaniają do refleksji, nauczają. Dzięki mailom czytelnik ma wgląd w życie każdej z bohaterek, może poznać ich lęki, obawy i radości. Zagłębić się w ich wspólną relację, zakosztować ich ciekawych opowieści, poczuć bijące od nich emocje. Jednak mnie w ostateczności znowu wynudziły, zirytowały, nic nie sprawiło, bym książkę przeczytała do końca. Ot zwykła korespondencja przyjaciółek z facebooka, która na początku interesuje, a z późniejszym czasem usypia.
Do tego język ich wymiany zdań jest tak górnolotny i wyszukany, że wręcz nierealny. Kto teraz posługuje się takim słownictwem? Szkoda, że opowieść nie spełniła moich oczekiwań i kolejny raz lektura autorek mnie do siebie zraziła, bo historie nie są złe, na pewno znajdą swoich miłośników, jednak ja nie będę do nich należała.
Po burzliwych wydarzeniach, wylaniu morza łez, ogromnych zmianach jakie zaszły w życiu - nastał czas stabilizacji, odpoczynku, błogiego wyczekiwania narodzin dziecka, przygotowań do ślubu. Każda z bohaterek ma przy boku cudownego mężczyznę na którego może liczyć, słodkie dzieci, wymarzony dom i dobrą pracę. Jednak los lubi być przewrotny. Trzeba się wiele natrudzić, by być...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj nie czytam książek polskich autorów, ale kiedy zobaczyłam "Szczęści@ry" postanowiłam dać im szansę. Jest w nich coś pozytywnego, co od razu przyciąga czytelnika. Może to ta kolorowa okładka, a może sielankowa i zarazem intrygująca obwoluta, tego nie wiem, ale nie żałuję poświęconego im czasu.
Bohaterkami powieści są dwie przyjaciółki; Magda i Jagoda. Obie kobiety mają po trzydzieści sześć lat i znają się mniej więcej od szkoły podstawowej. Nic więc dziwnego, że zwierzają się sobie z najintymniejszych spraw i wspierają w trudnych chwilach. Książka ma formę wymienianych między nimi maili, w których przyjaciółki opisują swoje życiowe perypetie. Tak jak mówi obwoluta, "Szczęści@ry" zaczynają się od happy endu, bowiem od dwóch ślubów. Poprzednie związki obu kobiet były pomyłkami, ale teraz, po zakończeniu spraw rozwodowych i wyleczeniu złamanych serc pora na nowe życie. Zarówno Magda jak i Jagoda poznają partnerów, którzy akceptują ich bagaż życiowych doświadczeń i kilkuletnie już dzieci. Przyjaciółki piszą do siebie o różnych sprawach, np. o problemach z wyborem sukni ślubnej, o ekscytacji ceremonią, o szczęściu, dzieciach, ale także o przeciwnościach losu, które później je spotykają.
Książka porusza bowiem kilka trudnych tematów, czego zupełnie się po niej nie spodziewałam. Pojawia się w niej wątek sąsiada alkoholika, który bije swoją żonę, a także problem eurosieroctwa. Powieść rozwija się powoli, co na początku trochę mnie nużyło, niezbyt też podobał mi się fakt, że składa się ona z samych maili, które często były zupełnie wyprane z emocji, ale koniec końców będę ją miło wspominać. Dwie główne bohaterki są bardzo dobrze wykreowane i mimo że są całkowicie zmyślone, to jednak wydają się bardzo realne przez trudności, jakie gotuje im los. Trudności, które mogą spotkać każdą z nas.
Tak naprawdę "Szczęści@ry" są powieścią o życiu. Bohaterki kłopoczą się z problemami w pracy, zajmują domem, wychowują dzieci i wśród tych wielu spraw gonią za szczęściem. Mimo różnych przeszkód, problemów, a czasami nawet łez zawsze odnajdują w domowym zaciszu radość. Gdy spędzają czas z ukochanym, gdy patrzą na spokojnie śpiące w łóżkach dzieci, nawet podczas spaceru z psem. Wiedzą, że mają wielkie szczęście, właśnie one, bo mają dom, dzieci i kogoś kto je kocha i wspiera.
Recenzja dostępna również na blogu:
http://library1gim.blogspot.com/2017/04/szczesciry-agnieszka-jez-paulina.html
Zazwyczaj nie czytam książek polskich autorów, ale kiedy zobaczyłam "Szczęści@ry" postanowiłam dać im szansę. Jest w nich coś pozytywnego, co od razu przyciąga czytelnika. Może to ta kolorowa okładka, a może sielankowa i zarazem intrygująca obwoluta, tego nie wiem, ale nie żałuję poświęconego im czasu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterkami powieści są dwie przyjaciółki; Magda i Jagoda. Obie kobiety...
Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska to autorki książki pod tytułem "Szczęści@ry".
Magda (malina) - "...Nie lubi czekać. Lubi słodycze – jadać, piec, wąchać, nie czekać z nimi do deseru..." Jagoda (jaga) – "...Od narodzin była mentalnie pełnoletnia..."
To tak krótko, cytując autorki, o bohaterkach tej powieści. Obie są dorosłymi, wykształconymi, pracującymi kobietami, matkami. Znają się bardzo dobrze od czasów dzieciństwa. Z uwagi na to, że nie mogą spotykać się tak często jak by chciały, pisują do siebie bardzo otwarte maile, opowiadając w nich to, co się akurat dzieje lub to, co się wydarzyło w ich życiu, swoje przemyślenia, mądrości i głupoty. Pomagają sobie wzajemnie w różnych sprawach.
Dzieje się niemało i wciąż, nieustannie.
Obie bohaterki szykują się do ślubów (swoich, kolejnych). Ale po drodze musi jeszcze dojść do rozwodu Jagody (jej wina widoczna jest gołym okiem).
Praca, zdrowie, dzieci, narzeczeni, nadwaga, diety, ciąże, sukienki i inne ubrania, "sporty", spa, plotki, porady, awanse i podwyżki, choroby, nawał obowiązków zawodowych i domowych... życiowy miszmasz (niekoniecznie w takiej właśnie kolejności, ale to akurat nie ma tu znaczenia). Wszystko znajdzie czytelniczka tej książki. Doprawione dobrym humorem i optymizmem.
Fajnie się czyta, szybko.
Polecam
Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska to autorki książki pod tytułem "Szczęści@ry".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagda (malina) - "...Nie lubi czekać. Lubi słodycze – jadać, piec, wąchać, nie czekać z nimi do deseru..." Jagoda (jaga) – "...Od narodzin była mentalnie pełnoletnia..."
To tak krótko, cytując autorki, o bohaterkach tej powieści. Obie są dorosłymi, wykształconymi, pracującymi kobietami,...
„ … Co chatka, to zagadka – to przysłowie doskonale pasuje do tego,
co za drzwiami domów prywatnych ...”
Szczęście, to najwyższy stopień pomyślności i zadowolenia. To także, powodzenie w jakiejś dziedzinie życia, lub posiadanie czegoś w nadmiarze. Definicji i spostrzeżeń jest wiele. A jak jest w przypadku książki, o której pragnę napisać kilka słów?
Autorkami powieści są dwie kobiety, Agnieszka Jeż – filolog i Paulina Płatkowska – kulturoznawczyni. Obie, przygotowują teksty innych autorów do druku, wychowują dzieci i są przyjaciółkami. W 2016 roku, wydały pierwszą wspólnie napisaną książkę pt. „Nie oddam szczęścia walkowerem”.
Książkę pt. „Szczęści@ry”, bardzo dobrze się czyta, pomimo to, że wszystkie postaci występujące w powieści, nawet te pierwszoplanowe, są fikcyjne. Ponadto, szata graficzna publikacji, napawa optymizmem i wiosennym ciepłem, którego dzisiaj Nam brakuje za oknem.
Pojawia się motyw magdalenki, czyli ciastka upieczonego przez babcię, a także wspomnienia, które odgrywają istotną rolę. Głównymi bohaterkami są Jagoda i Malina. Czy nasze przyjaciółki, realnie odbierają dorosłość? I czy rozsądnie, zarządzają swoimi marzeniami?
Obie kobiety wreszcie wiodą wymarzone i nowe życia. Oczywiście nie brakuje w nich wielu perturbacji i zawirowań. Każda, ma u boku ukochanego mężczyznę, nowy dom, dobrą pracę itp. W zasięgu ręki przyjaciółkę i elektroniczną korespondencję ;-) Kiedy dom pogrążony jest w ciszy, wtedy istnieje, idealny nastrój do pisania. Sama, coś o tym wiem ;-)
E – maile przyjaciółek są szczere, śmieszne i bardzo osobiste. Korespondencja wciąga czytelnika, ale i uświadamia, że życie kobiety, nigdy nie jest proste. Praca w korporacji nie jest idealnym rozwiązaniem, wyścig szczurów i perfekcja, stają się zmorą dla życia prywatnego.
Jagoda, myśli o porodzie i macierzyństwie. Malina zaś, realizuje się w pracy w redakcji kobiecego pisma i wydobywa cechy, które wcześniej głęboko ukrywała. Na tapecie, są też śluby i przygotowania z nimi związane. Dieta, nieskazitelny wygląd i talia osy, przedstawione są z dużą dawką humoru. To trudna sztuka wymagająca motywacji, ale i lekkiego pióra, by oddać klimat poświęcenia płci pięknej.
Gorąco polecam lekturę dla kobiet, w każdym wieku i w dowolnym momencie życia ;-)
Katarzyna Żarska
(www.redaktor21.bloog.pl)
Wydawnictwo:EDIPRESSE KSIĄŻKI
Oprawa: miękka
Liczba stron: 271
„ … Co chatka, to zagadka – to przysłowie doskonale pasuje do tego,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toco za drzwiami domów prywatnych ...”
Szczęście, to najwyższy stopień pomyślności i zadowolenia. To także, powodzenie w jakiejś dziedzinie życia, lub posiadanie czegoś w nadmiarze. Definicji i spostrzeżeń jest wiele. A jak jest w przypadku książki, o której pragnę napisać kilka słów?
Autorkami powieści...