400 stronicowa opowieść o głodzie, o życiu gdzie jedynym celem jest przeżyć do następnego dnia, zjeść i myśleć gdzie i w jaki sposób zdobyć odrobinę żywności. Opowieść chłopca o realiach życia w Korei Północnej pozbawiona jednak odniesień politycznych, no prawie, ale czego można było oczekiwać od chłopca dla którego od pierwszych chwil świadomości wtłaczano do głowy o "boskości" Kim Ir Sens.
400 stronicowa opowieść o głodzie, o życiu gdzie jedynym celem jest przeżyć do następnego dnia, zjeść i myśleć gdzie i w jaki sposób zdobyć odrobinę żywności. Opowieść chłopca o realiach życia w Korei Północnej pozbawiona jednak odniesień politycznych, no prawie, ale czego można było oczekiwać od chłopca dla którego od pierwszych chwil świadomości wtłaczano do głowy o...
„Pod jednym niebem” to książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. To świadectwo życia w Korei Północnej, widziane oczami dziecka, które od najmłodszych lat musiało walczyć o przetrwanie. Jeśli miałabym wskazać jeden motyw, który najmocniej wybrzmiewa na kartach tej opowieści, byłby to głód, nieustanny, wyniszczający, odbierający godność i człowieczeństwo.
Joseph Kim opowiada o codzienności, w której zdobycie garści ryżu staje się sprawą życia i śmierci. To przerażające, jak dramatyczne były tamte czasy i jak niewiele wciąż wiemy o losach ludzi żyjących pod reżimem, gdzie głód stał się narzędziem kontroli.
Lektura tej książki otwiera oczy i zmienia perspektywę. Sprawia, że nasze codzienne problemy wydają się błahe wobec tego, co przeżywają ludzie w Korei Północnej. „Pod jednym niebem” to opowieść, która wyciska łzy, zmusza do refleksji i wyciąga z nas emocje, o których istnieniu często nie mieliśmy pojęcia.
To nie jest łatwa książka, ale właśnie dlatego tak ważna. To głos, którego trzeba wysłuchać.
„Pod jednym niebem” to książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. To świadectwo życia w Korei Północnej, widziane oczami dziecka, które od najmłodszych lat musiało walczyć o przetrwanie. Jeśli miałabym wskazać jeden motyw, który najmocniej wybrzmiewa na kartach tej opowieści, byłby to głód, nieustanny, wyniszczający, odbierający godność i...
Szczerość autora wręcz onieśmiela, a nierzadko również szokuje, jednak nie sposób oderwać się od lektury. Nie ma tu analiz politologicznych ani wykładu z historii Półwyspu Koreańskiego - jest za to bezwzględne życie na krawędzi dobra i zła.
Szczerość autora wręcz onieśmiela, a nierzadko również szokuje, jednak nie sposób oderwać się od lektury. Nie ma tu analiz politologicznych ani wykładu z historii Półwyspu Koreańskiego - jest za to bezwzględne życie na krawędzi dobra i zła.
Historia Koreańczyka, który w latach głodu stracił ojca, potem siostrę, która wywieziona przez matkę do Chin zniknęła bez wieści, w końcu de facto również matkę, która ratując samą siebie, nie myślała o synu. Zupełnie przypadkiem udało mu się przekroczyć granicę chińską i tam, dzięki pomocy chrześcijan, wyjechał do USA. Nieprawdopodobna, bolesna, ale i dobrze kończące się historia.
Historia Koreańczyka, który w latach głodu stracił ojca, potem siostrę, która wywieziona przez matkę do Chin zniknęła bez wieści, w końcu de facto również matkę, która ratując samą siebie, nie myślała o synu. Zupełnie przypadkiem udało mu się przekroczyć granicę chińską i tam, dzięki pomocy chrześcijan, wyjechał do USA. Nieprawdopodobna, bolesna, ale i dobrze kończące się...
Poruszająca opowieść Koreańczyka z Korei Północnej. Narracja 1 osobowa sprawia że bardziej jest to opowieść - świadectwo niż reportaż. Poruszająca. Mimo narracji 1 osobowej postać głównego bohatera nie jest wyidealizowana, wybielona, dostajemy taki obraz jaki narrator zaje się pamiętać z wszystkimi odcieniami informacji dotyczącymi jego samego
Ciężko ocenia się tego typu literaturę z racji wagi poruszanego tematu, ale do pełni szczęścia zabrakło mi jakiegoś komentarza np w ostatnim rozdziale, który nadały by może szerszy kontekst ?
Mimo to polecam
Poruszająca opowieść Koreańczyka z Korei Północnej. Narracja 1 osobowa sprawia że bardziej jest to opowieść - świadectwo niż reportaż. Poruszająca. Mimo narracji 1 osobowej postać głównego bohatera nie jest wyidealizowana, wybielona, dostajemy taki obraz jaki narrator zaje się pamiętać z wszystkimi odcieniami informacji dotyczącymi jego samego
Ciężko ocenia się tego typu...
To historia głodu, cierpienia, nędzy, upodlenia...
Opowieść o życiu w Korei Północnej, gdzie na porządku dziennym jest sprzedawanie własnych dzieci dla garści jedzenia, gdzie normą jest oddawanie własnego ciała dla kubka ryżu, czy przymieranie, ba nawet śmierć z powodu głodu.
Joseph Kim (imię przybrane) przeżywa falę Wielkiego Głodu, co należy uznać za niebywaly sukces,gdyż głód dziesiątkuje ludność Korei Północnej.
Jospeph nie ma dzieciństwa, bo o jakim dzieciństwie można mówić, kiedy brzuch rozdyma mu z głodu, kiedy jest się tak osłabionym, że nie jest się w stanie normalnie funkcjonować, kiedy jest się zmuszonym jeść szczury i chwasty, by przeżyć?!
Jednak i po burzy wychodzi słońce...chociaż tęsknota i gorycz wspomnień pozostaje. Nie będę więcej zdradzać. Książka zapada w pamięć. Jest druzgocącym swiadectwem uciekiniera z Korei Północnej. Warto po nią sięgnąć!
Joseph Kim - Pod jednym niebem
To historia głodu, cierpienia, nędzy, upodlenia...
Opowieść o życiu w Korei Północnej, gdzie na porządku dziennym jest sprzedawanie własnych dzieci dla garści jedzenia, gdzie normą jest oddawanie własnego ciała dla kubka ryżu, czy przymieranie, ba nawet śmierć z powodu głodu.
Joseph Kim (imię przybrane) przeżywa falę Wielkiego Głodu, co...
Jedna z wielu dostępnych na rynku opowieści o ucieczce z Korei Północnej. Moim zdaniem akurat tę historię wyróżnia uwypuklenie głodu. Oczywiście w zasadzie w każdej tego typu książce on występuje, ale odniosłem wrażenie, że Joseph Kim to najbardziej zapamiętał. Z resztą wspomina o nim nawet będąc w USA. Większą część historia toczy się w kraju Kim Ir Sena, Kim Dzong Ila. Ukazuje jak życie głównego bohatera zmieniło się z chwilą nastania wielkiego głodu w kraju, jak z pozornie normalnego życia, nagle stało się walką o przetrwanie każdego dnia, o zdobycie czegoś do jedzenia. Oprócz samej historii autor dzieli się z czytelnikiem swoimi wyrzutami sumienia spowodowanymi niektórymi uczynkami, tęsknotą za rodziną, a w szczególności za siostrą
Jedna z wielu dostępnych na rynku opowieści o ucieczce z Korei Północnej. Moim zdaniem akurat tę historię wyróżnia uwypuklenie głodu. Oczywiście w zasadzie w każdej tego typu książce on występuje, ale odniosłem wrażenie, że Joseph Kim to najbardziej zapamiętał. Z resztą wspomina o nim nawet będąc w USA. Większą część historia toczy się w kraju Kim Ir Sena, Kim Dzong Ila....
Wieloletni głód, walka o życie, zniewolenie, paranoja i absurd totalitarnej rzeczywistości. Są ludzie, którzy mają tak potężną wolę przetrwania i mądrość życia, że nic dosłownie nic nie jest w stanie ich pokonać. Prawdziwe piekło na Ziemi porównywalne z hitlerowskimi obozami koncentracyjnymi.
Wieloletni głód, walka o życie, zniewolenie, paranoja i absurd totalitarnej rzeczywistości. Są ludzie, którzy mają tak potężną wolę przetrwania i mądrość życia, że nic dosłownie nic nie jest w stanie ich pokonać. Prawdziwe piekło na Ziemi porównywalne z hitlerowskimi obozami koncentracyjnymi.
Temat opowieści, oczywiście, jest straszny i bardzo bolesny. Korea Północna jawi się jako piekło, kraj stracony, pełny ludzi, którzy walczą tylko o przetrwanie. Ile jest takich krajów wokół nas? Jak wiele ludzi wciąż tak cierpi?
Bardzo mi się podoba, że bohater nie wybiela się i nie usiłuje stwarzać wrażenia lepszego od ludzi, którzy go otaczają.
Przy takiej tematyce, ciężko mi krytykować książkę, niemniej jednak muszę odnotować, że moim zdaniem, pod względem literackim nie jest to dzieło wybitne. Prosty język, proste zdania, niezbyt głębokie refleksje. Raczej świadectwo niż literatura.
Temat opowieści, oczywiście, jest straszny i bardzo bolesny. Korea Północna jawi się jako piekło, kraj stracony, pełny ludzi, którzy walczą tylko o przetrwanie. Ile jest takich krajów wokół nas? Jak wiele ludzi wciąż tak cierpi?
Bardzo mi się podoba, że bohater nie wybiela się i nie usiłuje stwarzać wrażenia lepszego od ludzi, którzy go otaczają.
Przy takiej tematyce,...
Trudno mi było przejść przez tą historię ze świadomością, że jest to prawdziwa opowieść. Jak dla mnie to głównym tematem tej powieści to głód. Głód, który rządzi człowiekiem sprowadza życie do egzystencji, w której liczy się tylko zdobycie pożywienia. Wiele rzeczy, które nie są i nie powinny być akceptowane społecznie, ale są, ponieważ normy społeczne nie obowiązują kiedy człowiek musi robić wszystko, żeby przeżyć.
Obserwujemy w tym świecie naszego bohatera, Josepha Kima, najmłodszego członka rodziny, który musi sobie poradzić sam w tym reżimowym kraju. Joseph pomimo wielu ciężkich lat otrzymuje swoją szansę na przeżycie. Ma szczęście. Udaje mu się dzięki ciągowi dobrych ludzi, których spotkał na swojej drodze. Dzięki nim przeżył i dostał szansę, żeby podzielić się ze światem swoją historią.
Jemu się udało, ale jest on jednym z niewielu, który miał tyle determinacji i szczęścia. Co z resztą mieszkańców Korei Północnej, którzy wciąż są zmuszeni do życia w państwie gdzie nie ma wolności? Jak to możliwe, że przez tyle lat ludzie nie mogą opuścić tego kraju i żyją zamknięci przed resztą świata?
Trudno mi było przejść przez tą historię ze świadomością, że jest to prawdziwa opowieść. Jak dla mnie to głównym tematem tej powieści to głód. Głód, który rządzi człowiekiem sprowadza życie do egzystencji, w której liczy się tylko zdobycie pożywienia. Wiele rzeczy, które nie są i nie powinny być akceptowane społecznie, ale są, ponieważ normy społeczne nie obowiązują kiedy...
Historia życia przeciętnej rodziny w Korei Płn. podczas wielkiego głodu i o tym do czego jest zdolny człowiek by przetrwać. Narracja książki jest prowadzona z perspektywy małego chłopca i w tym tonie utrzymana przez większą cześć, dzięki temu podczas czytania można zauważyć, jak bohater dojrzewa. Co rzuca się w oczy to ogrom szczegółów które autor zawarł w tej książce i obrazowe przedstawienie realiów tamtego okresu. Przerażające, ale jednocześnie romantyczne wspomnienia młodego człowieka kochającego swój kraj, który podczas wielkiego kryzysu odwraca się od własnych obywateli zostawiając ich na pastwę losu.
Historia życia przeciętnej rodziny w Korei Płn. podczas wielkiego głodu i o tym do czego jest zdolny człowiek by przetrwać. Narracja książki jest prowadzona z perspektywy małego chłopca i w tym tonie utrzymana przez większą cześć, dzięki temu podczas czytania można zauważyć, jak bohater dojrzewa. Co rzuca się w oczy to ogrom szczegółów które autor zawarł w tej książce i...
To wstrząsająca opowieść o Korei Północnej, reżimie, głodzie i walce o przetrwanie. Dramatyczne dzieje ucieczki głównego bohatera i nowego życia w USA. Książka powstała we współpracy z amerykańskim dziennikarzem.
W rozważaniach zarysowano tło społeczne i polityczne Korei Północnej.
Polecam.
Żałuję, że tak późno natrafiłam na tę pozycję.
To wstrząsająca opowieść o Korei Północnej, reżimie, głodzie i walce o przetrwanie. Dramatyczne dzieje ucieczki głównego bohatera i nowego życia w USA. Książka powstała we współpracy z amerykańskim dziennikarzem.
W rozważaniach zarysowano tło społeczne i polityczne Korei Północnej.
czytajac zaskoczyl mnie fakt ze to sie dzialo w latach 90-2000 , i ze nasz świat moze bardzio latwo legnac w gruzach tak jak i ich swiat. Teraz w dobie pandemii czlowiek jeszcze bardziej uzmyslawia sobie ze jutro moze byc zupelnie inne
czytajac zaskoczyl mnie fakt ze to sie dzialo w latach 90-2000 , i ze nasz świat moze bardzio latwo legnac w gruzach tak jak i ich swiat. Teraz w dobie pandemii czlowiek jeszcze bardziej uzmyslawia sobie ze jutro moze byc zupelnie inne
Powiem szczerze, że jako osoba zainteresowa Koreą Północną oraz kulturą azjatycką w ogóle, jestem trochę zawiedziona. Oczywiście historia przerażająca, w niektórych momentach łzy do oczu napływały, ale coś w samej formie mi nie pasowało. W jednym rozdziale opowiadał o tym jak strasznie z rodzicami głodowali, a następny rozdział rozpoczyna się od zakupy super płaszcza do szkoły, ponieważ chłopiec chciał wyglądać fajnie. Coś w tej formie jest niespójne, a co najciekawsze... nie mogę sobie przypomnieć, aby autor w jakimkolwiek momencie próbował usprawiedliwiać swoje zachowanie, które często odchodziło od przyjętych norm społecznych, Nikt źle by o nim nie pomyślał, był dzieckiem żyjącym w strasznych warunkach, na które nikt nie zasługuję! Jednak, miałam wrażenie, że żadna refleksja nie została wyciągnięta z tego co go spotkało.
Podsumowując - trudno mi się czytało, właśnie ze względu na formę! Więc niestety ze smutkiem to mówię, ale jak nie ma się czasu czytać, warto wybrać inna lekturę.
Powiem szczerze, że jako osoba zainteresowa Koreą Północną oraz kulturą azjatycką w ogóle, jestem trochę zawiedziona. Oczywiście historia przerażająca, w niektórych momentach łzy do oczu napływały, ale coś w samej formie mi nie pasowało. W jednym rozdziale opowiadał o tym jak strasznie z rodzicami głodowali, a następny rozdział rozpoczyna się od zakupy super płaszcza do...
Bardzo dobrze opisane wspomnienia Koreańczyka, który uciekł z Korei Północnej. Ciekawe (o ile można tak w ogóle mówić) i bardzo bezpośrednie wspomnienia, szczególnie opisy codzienności i przetrwania czynią z tej książki wartościową lekturę. Polecam!
Bardzo dobrze opisane wspomnienia Koreańczyka, który uciekł z Korei Północnej. Ciekawe (o ile można tak w ogóle mówić) i bardzo bezpośrednie wspomnienia, szczególnie opisy codzienności i przetrwania czynią z tej książki wartościową lekturę. Polecam!
Książka o ucieczce z Korei Północnej, opis walki o przetrwanie, głodu i utraty rodziny.
Poruszająca historia chłopca, który musi stać się mężczyzną i walczyć o swoje przetrwanie i o swoją rodzinę.
Świadomość, że ktoś przeżył taką historie wywołuje łzy u mnie, nie potrafię zrozumieć dlaczego na świecie są takie miejsca, że ludzie przestają być ludźmi i stają się zwierzętami. Książka opisuje piekło na ziemi.
Książka o ucieczce z Korei Północnej, opis walki o przetrwanie, głodu i utraty rodziny.
Poruszająca historia chłopca, który musi stać się mężczyzną i walczyć o swoje przetrwanie i o swoją rodzinę.
Świadomość, że ktoś przeżył taką historie wywołuje łzy u mnie, nie potrafię zrozumieć dlaczego na świecie są takie miejsca, że ludzie przestają być ludźmi i stają się zwierzętami....
Wstrząsająca relacja chłopca, ktoremu udało się przeżyć. Czytając o wszechobecnym głodzie nie mogłam uwierzyć, że dzieje się to w tych czasach. Coś strasznego, nieludzkiego.
Wstrząsająca relacja chłopca, ktoremu udało się przeżyć. Czytając o wszechobecnym głodzie nie mogłam uwierzyć, że dzieje się to w tych czasach. Coś strasznego, nieludzkiego.
To chyba trzecia biografia osoby ktorej udalo sie wydostac z Polnocnej Korei jaka przeczytalam . Nie spodziewalam sie ze dostane cos zupelnie innego/nowego niz udalo mi sie dowiedziec z poprzednich. Swietnie napisana, łatwo i szybko sie czyta, opowiesc przetrwania dziecka
To chyba trzecia biografia osoby ktorej udalo sie wydostac z Polnocnej Korei jaka przeczytalam . Nie spodziewalam sie ze dostane cos zupelnie innego/nowego niz udalo mi sie dowiedziec z poprzednich. Swietnie napisana, łatwo i szybko sie czyta, opowiesc przetrwania dziecka
..."Głód w Korei Północnej odebrał życie setkom tysięcy ludzi. Mogiły niektórych wciąż widać na niskich pagórkach Hoeryŏngiem. Ale głód dokonał także ukrytych szkód. Niszczył więzi rodzinne, jakby zanurzono je w kwasie solnym (moja rodzina była, niestety, dobrym przykładem); doprowadzał do zerwania głębokich, szczerych przyjaźni z powodu tak drobnego jak ciasto z kaszy kukurydzianej"...
Tytułowy "Maczek"urodził się w kraju, gdzie dzieci zamiast normalnej nauki są uczeni dyscypliny wojskowej. Kiedy na zachodzie dzieci marzyły by zostać aktorem czy też piosenkarzem koreańskie dzieci pragną być szpiegiem albo żołnierzem, by bronić kraju przed nieprzyjacielem.
"Pod jednym niebem" skupia się przede wszystkim na klęsce głodu, która wybuchła w połowie 90 lat XX wieku w Korei Północnej. Były przerwy w dostawie prądu, a jedzenie które do tej pory spożywali było nie do zdobycia. Z powodu głodu byli w stanie zjeść wszystko - szczury, psy, żaby, ślimaki i różne chwasty. Z powody wygłodzenia i chorób zmarła mu babcia i ojciec. Nie zna losu swojej starszej siostry, która została sprzedana przez własną matkę jakiemuś mężczyźnie w Chinach.
Kiedy skończył 13 lat wylądował na ulicy jako bezdomny. Zaczął kraść by jakoś przeżyć. W końcu postanawia uciec do Chin i udaję się mu bez niczyjej pomocy. Niestety po dotarciu na drugą stronę rzeki doznaję zawodu, ponieważ Chińczycy nie są skorzy do pomocy uciekinierom z Korei. Po pewnym czasie trafia pod opiekę organizacji chrześcijańskiej i leci do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczyna nowe życie.
Historia Josepha Kima jest wstrząsająca oraz pełna bólu. Opisuję swoje dzieje na tle przemian politycznych. Wspaniała książka. Polecam gorąco wszystkim. Mimo bolesnych sytuacji i ekstremalnych napisana jest prosto i spokojnym stylem. To jedna z takich opowieści, których nie da się zapomnieć. Naprawdę warto przeczytać.
..."Głód w Korei Północnej odebrał życie setkom tysięcy ludzi. Mogiły niektórych wciąż widać na niskich pagórkach Hoeryŏngiem. Ale głód dokonał także ukrytych szkód. Niszczył więzi rodzinne, jakby zanurzono je w kwasie solnym (moja rodzina była, niestety, dobrym przykładem); doprowadzał do zerwania głębokich, szczerych przyjaźni z powodu tak drobnego jak ciasto z kaszy...
Kolejne wspomnienia uciekiniera z Korei Północnej przynoszące opis wielkiego głodu który zaczął się w połowie lat 90. Dostajemy porażający zapis rozpadu moralności i więzi międzyludzkich: autor wychowany w normalnej rodzinie kończy jako samotny żebrak i złodziej, nie wiedząc nic o losie siostry i matki. Mimo dłużyzn to ważne świadectwo piekła życia w ostatnim bastionie realnego socjalizmu.
Książka przedstawia szczegółowy opis wieloletniego głodu w Korei Północnej, który zaczął się w połowie lat 90. gdy autor był jeszcze dzieckiem. Wychowany w normalnej rodzinie czcicieli reżimu widział jak wieloletni głód niszczy moralność, rozbija więzi rodzinne, czyni z ludzi egoistów myślących jedynie o napełnieniu własnego żołądka, prowadzi wręcz do kanibalizmu. A bohater książki w wieku 7 lat zaczyna kraść kukurydzę z pól, żeby przeżyć samemu i ratować rodzinę. Opisy jego cierpień są wstrząsające: „Robiłem się coraz bardziej głodny. Ból rozdrapywał mi żołądek. Miałem wrażenie, jakby w całym organizmie nie zostało już ani odrobiny tłuszczu do spalenia i głód atakował mięśnie, co potęgowało ból”.
Wreszcie rodzina się rozpada: ojciec umiera a matka z siostrą wyjeżdżają do Chin, nasz bohater po tułaczce u krewnych trafia na ulicę i staje się żebrakiem dziecięcym, 'wędrownym wróblem', tu parę cytatów: „Nazywano nas Kkodżebi, 'wędrowne wróble', bo pochylaliśmy się i szukaliśmy ziarenek ryżu lub kukurydzy na ziemi”, „Wędrowny wróbel ma w głowie tylko jedną myśl – jedzenie – i odczuwa tylko jedną emocję, którą można podsumować w zdaniu” 'nie chcę umierać'. Przez to traci się wszelką godność, jaką się wcześniej miało.” „Kkodżebi, drobne postacie o czarnych twarzach, odziane w wystrzępione łachmany, błagające o kęs jedzenia lub wyczekujące okazji, by coś ukraść”. Autor przetrwał tak trzy lata, a potem uciekł do Chin, a potem do USA i mógł w końcu napisać te wspomnienia
Opisy w książce nienowe, bo parę wielkich głodów już było w XX wieku a i świadectwa ich literackie wstrząsające (np. Borowski, Krall i Edelman, Herling-Grudziński). Tutaj literacko nie znajdujemy niczego nowego lub oryginalnego, prawdę mówiąc rzecz cała jest mocno przegadana i bardzo się dłuży, ważna jedynie jako świadectwo potworności dziejących się w ostatnim bastionie realnego komunizmu.
Kolejne wspomnienia uciekiniera z Korei Północnej przynoszące opis wielkiego głodu który zaczął się w połowie lat 90. Dostajemy porażający zapis rozpadu moralności i więzi międzyludzkich: autor wychowany w normalnej rodzinie kończy jako samotny żebrak i złodziej, nie wiedząc nic o losie siostry i matki. Mimo dłużyzn to ważne świadectwo piekła życia w ostatnim bastionie...
Ciekawa książka ,dobrze napisana. Brakuje mi tylko opisu wrażeń jakie bohater musiał przeżywać gdy pojawił się w Ameryce wśród tych "krwiożerczych,wielkookich i wielkozębnych amerykanów" (wiedza ze szkoły w Korei).
Ciekawa książka ,dobrze napisana. Brakuje mi tylko opisu wrażeń jakie bohater musiał przeżywać gdy pojawił się w Ameryce wśród tych "krwiożerczych,wielkookich i wielkozębnych amerykanów" (wiedza ze szkoły w Korei).
Niestety, ale odnoszę wrażenie, że historia północnokoreańskiego chłopca w formie pamiętnika, spisana przez amerykańskiego autora, wypada zbyt reprezentatywnie na tle społeczności czasów komunistycznej części Korei po śmierci Wielkiego Wodza, Kim Ir Sena. Dlatego książka jest produktem wtórnym wielu innych propozycji o tej tematyce.
Zaletą relacji jest fakt, że zwierzenia głównego bohatera nie sprawiają wrażenia podkoloryzowanych.
Pozycja idealna do zapoznania w podróży, na przykład podczas jazdy pociągiem, bądź na letnie deszczowe dni.
Być może pośród czytelników znajdą się entuzjaści pseudo romantycznych tytułów. I tacy, którzy nie mogą pochwalić się choćby odrobiną wiedzy na temat Korei Północnej, czyli, jak z lekką złośliwością mniemam, ponadprzeciętne noworodki.
Niestety, ale odnoszę wrażenie, że historia północnokoreańskiego chłopca w formie pamiętnika, spisana przez amerykańskiego autora, wypada zbyt reprezentatywnie na tle społeczności czasów komunistycznej części Korei po śmierci Wielkiego Wodza, Kim Ir Sena. Dlatego książka jest produktem wtórnym wielu innych propozycji o tej tematyce.
Zaletą relacji jest fakt, że zwierzenia...
Wstrząsająca opowieść z życia chłopca z Korei Północnej. Upadek człowieczeństwa, pozbawienie granic moralnych, głód to codzienne odczucia ludzi Korei. Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Ciągłe opisy walki o jedzenie i głód. Nie jestem obojętna na ludzki los ale tego było za dużo. Wiem że tak właśnie wyglądało życie Maczka i tym bardziej ciężej było mi czytać tą książkę. Wierzę że Maczek odnajdzie siostrę i kiedyś będę mogła przeczytać dalsze losy z jego życia. Teraz dopiero wiem jak żyją ludzie w Korei. Czego są pozbawieni.
Wstrząsająca opowieść z życia chłopca z Korei Północnej. Upadek człowieczeństwa, pozbawienie granic moralnych, głód to codzienne odczucia ludzi Korei. Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Ciągłe opisy walki o jedzenie i głód. Nie jestem obojętna na ludzki los ale tego było za dużo. Wiem że tak właśnie wyglądało życie Maczka i tym bardziej ciężej było mi czytać tą...
"Nawet jeśli twojemu ciału udało się przetrwać, pewnego dnia dowiadywałeś się, że twoja dusza została naznaczona w sposób, którego wcześniej nawet się nie domyślałeś. Tak było z wieloma ludźmi, których poznałem w tamtych czasach. Tak było i ze mną."
Ze względów emocjonalnych bardzo trudno czytało mi się tę książkę, musiałam robić przerwy, aby odseparować się od opisywanej historii, Sugestywny, obrazowy i szczegółowy styl narracji silnie intensyfikował uczucia, wyzwalał mnóstwo zrozumienia, współczucia, empatii. Mocno wczuwamy się w losy głównego bohatera, jednej z setek tysięcy osób w Korei Północnej, której ścieżki przybrały podobny kierunek, bolesny, dotkliwy, przejmujący. Dramatyczne wydarzenia, cierpienie, udręka, katusze, zawiedzione nadzieje i pragnienia. W pewnym momencie liczy się tylko zaspokojenie podstawowych potrzeb, przetrwanie kolejnego dnia, zdobycie czegokolwiek do jedzenia i picia.
Głodujący mieszkańcy kraju, skazani przez monsunowe ulewy, które wypłukały najbardziej żyzne warstwy gleby i zniszczyły tysiące hektarów upraw, ale przede wszystkim przez katastrofalną politykę własnych władz, na powolną śmierć w warunkach uwłaczających godności człowieka. Korupcja i rozkład systemu gospodarczego, przerwy w dostawach prądu, zakłady poprawcze, kolonie karne, obozy pracy, opanowująca cały kraj nędza, brak żywności, nawozów naturalnych, nieumiejętne przydzielanie obszarów pod rolnictwo. O tym często słyszymy w środkach masowego przekazu, poddajemy się przekonywującym obrazom i opisom, jednak czytając osobistą, bardzo intymną relację, potęguje się odbieranie smutnych przekazów poniżenia i osamotnienia. Wspomnienia Josepha Kima koncentrują się zwłaszcza na okresie od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego piątego do dwa tysiące siódmego roku.
Obrazuje, jak w obliczu głodu rwą się, pękają więzi pokrewieństwa i powinowactwa. Rodzinne bliskie zależności powoli wygaszają się, przestają cokolwiek znaczyć, przyjaźnie zostają zerwane i nieuchronnie prowadzą do niechęci, a często nawet nienawiści. A co mają zrobić samotne dzieci, opuszczone przez rodziców i rodzeństwo, włóczące się po polach i miastach w poszukiwaniu choćby namiastki schronienia, zmuszone do samodzielnego radzenia sobie na ulicach, żebrzące choćby o łyka zupy. Natychmiast zdobywające umiejętności w złodziejskim fachu, wdające się w niebezpieczne bójki, uczące się hazardu, przynależące do gangów czy pracujące w kopalniach. Kkodżebi, sieroty, których nikt nie chce zauważać, a co dopiero im pomóc, przepędzane, a nawet katowane. Codzienne życie na krawędzi śmierci, wypełnione strachem, beznadzieją, goryczą i ogromnym niedostatkiem, pozbawione wiary, nadziei, sił do walki o fizyczne i psychiczne przetrwanie.
Kim przybliża nam fakty ze swojego dzieciństwa w Hoeryŏng, choroby i stany depresyjne matki, waleczność, ale i też wierność ojca wobec robotniczej partii, całkowite oddanie starszej siostry bratu i rodzicom. Zderzenie radosnych i bogatych lat z późniejszymi, kiedy liczy się każdy kęs jedzenia, a szkoła czy zabawa ulegają całkowitemu zapomnieniu. Bezdomność, tułaczka po kraju, udział w exodusie ludności z północy na południe, w przeludnionym pociągu, którym długa podróż wiąże się ze śmiertelnym zagrożeniem, jednak stanowi jedyną obietnicę na poprawę, jedyne wyjście do miejsc, gdzie wszystko wydawało się większe, bogatsze i szczęśliwsze.
I te wszechobecne hasła propagandowe, sączące się z radia, telewizji, widoczne na budynkach. Uwielbienie wobec wodza i jego decyzji. Partia dba o obywateli, ale oni muszą dziesięciokrotnie więcej pracować, aby móc odwdzięczyć się krajowi. Nikt już nie wierzy wodzom, nikt im nie ufa, ale niemożliwym jest im zaprzeczyć. Traumatyczne przeżycia związane z ucieczką do Chin w poszukiwaniu lepszego jutra, przygarnięcie przez organizację i członków wspólnoty katolickiej, łut szczęścia w wyłaniającej się możliwości wyjazdu do USA, adaptacja do życia w nowym kraju, zdobywanie wykształcenia, wyrazy wdzięczności, ale także ogromna tęsknota i determinacja w odnalezieniu ukochanej siostry Bong Sook.
bookendorfina.pl
"Nawet jeśli twojemu ciału udało się przetrwać, pewnego dnia dowiadywałeś się, że twoja dusza została naznaczona w sposób, którego wcześniej nawet się nie domyślałeś. Tak było z wieloma ludźmi, których poznałem w tamtych czasach. Tak było i ze mną."
Ze względów emocjonalnych bardzo trudno czytało mi się tę książkę, musiałam robić przerwy, aby odseparować się od opisywanej...
400 stronicowa opowieść o głodzie, o życiu gdzie jedynym celem jest przeżyć do następnego dnia, zjeść i myśleć gdzie i w jaki sposób zdobyć odrobinę żywności. Opowieść chłopca o realiach życia w Korei Północnej pozbawiona jednak odniesień politycznych, no prawie, ale czego można było oczekiwać od chłopca dla którego od pierwszych chwil świadomości wtłaczano do głowy o "boskości" Kim Ir Sens.
400 stronicowa opowieść o głodzie, o życiu gdzie jedynym celem jest przeżyć do następnego dnia, zjeść i myśleć gdzie i w jaki sposób zdobyć odrobinę żywności. Opowieść chłopca o realiach życia w Korei Północnej pozbawiona jednak odniesień politycznych, no prawie, ale czego można było oczekiwać od chłopca dla którego od pierwszych chwil świadomości wtłaczano do głowy o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pod jednym niebem” to książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. To świadectwo życia w Korei Północnej, widziane oczami dziecka, które od najmłodszych lat musiało walczyć o przetrwanie. Jeśli miałabym wskazać jeden motyw, który najmocniej wybrzmiewa na kartach tej opowieści, byłby to głód, nieustanny, wyniszczający, odbierający godność i człowieczeństwo.
Joseph Kim opowiada o codzienności, w której zdobycie garści ryżu staje się sprawą życia i śmierci. To przerażające, jak dramatyczne były tamte czasy i jak niewiele wciąż wiemy o losach ludzi żyjących pod reżimem, gdzie głód stał się narzędziem kontroli.
Lektura tej książki otwiera oczy i zmienia perspektywę. Sprawia, że nasze codzienne problemy wydają się błahe wobec tego, co przeżywają ludzie w Korei Północnej. „Pod jednym niebem” to opowieść, która wyciska łzy, zmusza do refleksji i wyciąga z nas emocje, o których istnieniu często nie mieliśmy pojęcia.
To nie jest łatwa książka, ale właśnie dlatego tak ważna. To głos, którego trzeba wysłuchać.
„Pod jednym niebem” to książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. To świadectwo życia w Korei Północnej, widziane oczami dziecka, które od najmłodszych lat musiało walczyć o przetrwanie. Jeśli miałabym wskazać jeden motyw, który najmocniej wybrzmiewa na kartach tej opowieści, byłby to głód, nieustanny, wyniszczający, odbierający godność i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerość autora wręcz onieśmiela, a nierzadko również szokuje, jednak nie sposób oderwać się od lektury. Nie ma tu analiz politologicznych ani wykładu z historii Półwyspu Koreańskiego - jest za to bezwzględne życie na krawędzi dobra i zła.
Szczerość autora wręcz onieśmiela, a nierzadko również szokuje, jednak nie sposób oderwać się od lektury. Nie ma tu analiz politologicznych ani wykładu z historii Półwyspu Koreańskiego - jest za to bezwzględne życie na krawędzi dobra i zła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Koreańczyka, który w latach głodu stracił ojca, potem siostrę, która wywieziona przez matkę do Chin zniknęła bez wieści, w końcu de facto również matkę, która ratując samą siebie, nie myślała o synu. Zupełnie przypadkiem udało mu się przekroczyć granicę chińską i tam, dzięki pomocy chrześcijan, wyjechał do USA. Nieprawdopodobna, bolesna, ale i dobrze kończące się historia.
Historia Koreańczyka, który w latach głodu stracił ojca, potem siostrę, która wywieziona przez matkę do Chin zniknęła bez wieści, w końcu de facto również matkę, która ratując samą siebie, nie myślała o synu. Zupełnie przypadkiem udało mu się przekroczyć granicę chińską i tam, dzięki pomocy chrześcijan, wyjechał do USA. Nieprawdopodobna, bolesna, ale i dobrze kończące się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszająca opowieść Koreańczyka z Korei Północnej. Narracja 1 osobowa sprawia że bardziej jest to opowieść - świadectwo niż reportaż. Poruszająca. Mimo narracji 1 osobowej postać głównego bohatera nie jest wyidealizowana, wybielona, dostajemy taki obraz jaki narrator zaje się pamiętać z wszystkimi odcieniami informacji dotyczącymi jego samego
Ciężko ocenia się tego typu literaturę z racji wagi poruszanego tematu, ale do pełni szczęścia zabrakło mi jakiegoś komentarza np w ostatnim rozdziale, który nadały by może szerszy kontekst ?
Mimo to polecam
Poruszająca opowieść Koreańczyka z Korei Północnej. Narracja 1 osobowa sprawia że bardziej jest to opowieść - świadectwo niż reportaż. Poruszająca. Mimo narracji 1 osobowej postać głównego bohatera nie jest wyidealizowana, wybielona, dostajemy taki obraz jaki narrator zaje się pamiętać z wszystkimi odcieniami informacji dotyczącymi jego samego
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko ocenia się tego typu...
Bardzo smutna opowieść o chłopaku z Korei Północnej, który w młodym wieku musiał walczyć z głodem i bezdomnością. Prawdziwa i zapadająca w pamięć.
Bardzo smutna opowieść o chłopaku z Korei Północnej, który w młodym wieku musiał walczyć z głodem i bezdomnością. Prawdziwa i zapadająca w pamięć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoseph Kim - Pod jednym niebem
To historia głodu, cierpienia, nędzy, upodlenia...
Opowieść o życiu w Korei Północnej, gdzie na porządku dziennym jest sprzedawanie własnych dzieci dla garści jedzenia, gdzie normą jest oddawanie własnego ciała dla kubka ryżu, czy przymieranie, ba nawet śmierć z powodu głodu.
Joseph Kim (imię przybrane) przeżywa falę Wielkiego Głodu, co należy uznać za niebywaly sukces,gdyż głód dziesiątkuje ludność Korei Północnej.
Jospeph nie ma dzieciństwa, bo o jakim dzieciństwie można mówić, kiedy brzuch rozdyma mu z głodu, kiedy jest się tak osłabionym, że nie jest się w stanie normalnie funkcjonować, kiedy jest się zmuszonym jeść szczury i chwasty, by przeżyć?!
Jednak i po burzy wychodzi słońce...chociaż tęsknota i gorycz wspomnień pozostaje. Nie będę więcej zdradzać. Książka zapada w pamięć. Jest druzgocącym swiadectwem uciekiniera z Korei Północnej. Warto po nią sięgnąć!
Joseph Kim - Pod jednym niebem
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia głodu, cierpienia, nędzy, upodlenia...
Opowieść o życiu w Korei Północnej, gdzie na porządku dziennym jest sprzedawanie własnych dzieci dla garści jedzenia, gdzie normą jest oddawanie własnego ciała dla kubka ryżu, czy przymieranie, ba nawet śmierć z powodu głodu.
Joseph Kim (imię przybrane) przeżywa falę Wielkiego Głodu, co...
Jedna z wielu dostępnych na rynku opowieści o ucieczce z Korei Północnej. Moim zdaniem akurat tę historię wyróżnia uwypuklenie głodu. Oczywiście w zasadzie w każdej tego typu książce on występuje, ale odniosłem wrażenie, że Joseph Kim to najbardziej zapamiętał. Z resztą wspomina o nim nawet będąc w USA. Większą część historia toczy się w kraju Kim Ir Sena, Kim Dzong Ila. Ukazuje jak życie głównego bohatera zmieniło się z chwilą nastania wielkiego głodu w kraju, jak z pozornie normalnego życia, nagle stało się walką o przetrwanie każdego dnia, o zdobycie czegoś do jedzenia. Oprócz samej historii autor dzieli się z czytelnikiem swoimi wyrzutami sumienia spowodowanymi niektórymi uczynkami, tęsknotą za rodziną, a w szczególności za siostrą
Jedna z wielu dostępnych na rynku opowieści o ucieczce z Korei Północnej. Moim zdaniem akurat tę historię wyróżnia uwypuklenie głodu. Oczywiście w zasadzie w każdej tego typu książce on występuje, ale odniosłem wrażenie, że Joseph Kim to najbardziej zapamiętał. Z resztą wspomina o nim nawet będąc w USA. Większą część historia toczy się w kraju Kim Ir Sena, Kim Dzong Ila....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWieloletni głód, walka o życie, zniewolenie, paranoja i absurd totalitarnej rzeczywistości. Są ludzie, którzy mają tak potężną wolę przetrwania i mądrość życia, że nic dosłownie nic nie jest w stanie ich pokonać. Prawdziwe piekło na Ziemi porównywalne z hitlerowskimi obozami koncentracyjnymi.
Wieloletni głód, walka o życie, zniewolenie, paranoja i absurd totalitarnej rzeczywistości. Są ludzie, którzy mają tak potężną wolę przetrwania i mądrość życia, że nic dosłownie nic nie jest w stanie ich pokonać. Prawdziwe piekło na Ziemi porównywalne z hitlerowskimi obozami koncentracyjnymi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat opowieści, oczywiście, jest straszny i bardzo bolesny. Korea Północna jawi się jako piekło, kraj stracony, pełny ludzi, którzy walczą tylko o przetrwanie. Ile jest takich krajów wokół nas? Jak wiele ludzi wciąż tak cierpi?
Bardzo mi się podoba, że bohater nie wybiela się i nie usiłuje stwarzać wrażenia lepszego od ludzi, którzy go otaczają.
Przy takiej tematyce, ciężko mi krytykować książkę, niemniej jednak muszę odnotować, że moim zdaniem, pod względem literackim nie jest to dzieło wybitne. Prosty język, proste zdania, niezbyt głębokie refleksje. Raczej świadectwo niż literatura.
Temat opowieści, oczywiście, jest straszny i bardzo bolesny. Korea Północna jawi się jako piekło, kraj stracony, pełny ludzi, którzy walczą tylko o przetrwanie. Ile jest takich krajów wokół nas? Jak wiele ludzi wciąż tak cierpi?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podoba, że bohater nie wybiela się i nie usiłuje stwarzać wrażenia lepszego od ludzi, którzy go otaczają.
Przy takiej tematyce,...
Trudno mi było przejść przez tą historię ze świadomością, że jest to prawdziwa opowieść. Jak dla mnie to głównym tematem tej powieści to głód. Głód, który rządzi człowiekiem sprowadza życie do egzystencji, w której liczy się tylko zdobycie pożywienia. Wiele rzeczy, które nie są i nie powinny być akceptowane społecznie, ale są, ponieważ normy społeczne nie obowiązują kiedy człowiek musi robić wszystko, żeby przeżyć.
Obserwujemy w tym świecie naszego bohatera, Josepha Kima, najmłodszego członka rodziny, który musi sobie poradzić sam w tym reżimowym kraju. Joseph pomimo wielu ciężkich lat otrzymuje swoją szansę na przeżycie. Ma szczęście. Udaje mu się dzięki ciągowi dobrych ludzi, których spotkał na swojej drodze. Dzięki nim przeżył i dostał szansę, żeby podzielić się ze światem swoją historią.
Jemu się udało, ale jest on jednym z niewielu, który miał tyle determinacji i szczęścia. Co z resztą mieszkańców Korei Północnej, którzy wciąż są zmuszeni do życia w państwie gdzie nie ma wolności? Jak to możliwe, że przez tyle lat ludzie nie mogą opuścić tego kraju i żyją zamknięci przed resztą świata?
Trudno mi było przejść przez tą historię ze świadomością, że jest to prawdziwa opowieść. Jak dla mnie to głównym tematem tej powieści to głód. Głód, który rządzi człowiekiem sprowadza życie do egzystencji, w której liczy się tylko zdobycie pożywienia. Wiele rzeczy, które nie są i nie powinny być akceptowane społecznie, ale są, ponieważ normy społeczne nie obowiązują kiedy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria życia przeciętnej rodziny w Korei Płn. podczas wielkiego głodu i o tym do czego jest zdolny człowiek by przetrwać. Narracja książki jest prowadzona z perspektywy małego chłopca i w tym tonie utrzymana przez większą cześć, dzięki temu podczas czytania można zauważyć, jak bohater dojrzewa. Co rzuca się w oczy to ogrom szczegółów które autor zawarł w tej książce i obrazowe przedstawienie realiów tamtego okresu. Przerażające, ale jednocześnie romantyczne wspomnienia młodego człowieka kochającego swój kraj, który podczas wielkiego kryzysu odwraca się od własnych obywateli zostawiając ich na pastwę losu.
Historia życia przeciętnej rodziny w Korei Płn. podczas wielkiego głodu i o tym do czego jest zdolny człowiek by przetrwać. Narracja książki jest prowadzona z perspektywy małego chłopca i w tym tonie utrzymana przez większą cześć, dzięki temu podczas czytania można zauważyć, jak bohater dojrzewa. Co rzuca się w oczy to ogrom szczegółów które autor zawarł w tej książce i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻałuję, że tak późno natrafiłam na tę pozycję.
To wstrząsająca opowieść o Korei Północnej, reżimie, głodzie i walce o przetrwanie. Dramatyczne dzieje ucieczki głównego bohatera i nowego życia w USA. Książka powstała we współpracy z amerykańskim dziennikarzem.
W rozważaniach zarysowano tło społeczne i polityczne Korei Północnej.
Polecam.
Żałuję, że tak późno natrafiłam na tę pozycję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wstrząsająca opowieść o Korei Północnej, reżimie, głodzie i walce o przetrwanie. Dramatyczne dzieje ucieczki głównego bohatera i nowego życia w USA. Książka powstała we współpracy z amerykańskim dziennikarzem.
W rozważaniach zarysowano tło społeczne i polityczne Korei Północnej.
Polecam.
czytajac zaskoczyl mnie fakt ze to sie dzialo w latach 90-2000 , i ze nasz świat moze bardzio latwo legnac w gruzach tak jak i ich swiat. Teraz w dobie pandemii czlowiek jeszcze bardziej uzmyslawia sobie ze jutro moze byc zupelnie inne
czytajac zaskoczyl mnie fakt ze to sie dzialo w latach 90-2000 , i ze nasz świat moze bardzio latwo legnac w gruzach tak jak i ich swiat. Teraz w dobie pandemii czlowiek jeszcze bardziej uzmyslawia sobie ze jutro moze byc zupelnie inne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem szczerze, że jako osoba zainteresowa Koreą Północną oraz kulturą azjatycką w ogóle, jestem trochę zawiedziona. Oczywiście historia przerażająca, w niektórych momentach łzy do oczu napływały, ale coś w samej formie mi nie pasowało. W jednym rozdziale opowiadał o tym jak strasznie z rodzicami głodowali, a następny rozdział rozpoczyna się od zakupy super płaszcza do szkoły, ponieważ chłopiec chciał wyglądać fajnie. Coś w tej formie jest niespójne, a co najciekawsze... nie mogę sobie przypomnieć, aby autor w jakimkolwiek momencie próbował usprawiedliwiać swoje zachowanie, które często odchodziło od przyjętych norm społecznych, Nikt źle by o nim nie pomyślał, był dzieckiem żyjącym w strasznych warunkach, na które nikt nie zasługuję! Jednak, miałam wrażenie, że żadna refleksja nie została wyciągnięta z tego co go spotkało.
Podsumowując - trudno mi się czytało, właśnie ze względu na formę! Więc niestety ze smutkiem to mówię, ale jak nie ma się czasu czytać, warto wybrać inna lekturę.
Powiem szczerze, że jako osoba zainteresowa Koreą Północną oraz kulturą azjatycką w ogóle, jestem trochę zawiedziona. Oczywiście historia przerażająca, w niektórych momentach łzy do oczu napływały, ale coś w samej formie mi nie pasowało. W jednym rozdziale opowiadał o tym jak strasznie z rodzicami głodowali, a następny rozdział rozpoczyna się od zakupy super płaszcza do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze opisane wspomnienia Koreańczyka, który uciekł z Korei Północnej. Ciekawe (o ile można tak w ogóle mówić) i bardzo bezpośrednie wspomnienia, szczególnie opisy codzienności i przetrwania czynią z tej książki wartościową lekturę. Polecam!
Bardzo dobrze opisane wspomnienia Koreańczyka, który uciekł z Korei Północnej. Ciekawe (o ile można tak w ogóle mówić) i bardzo bezpośrednie wspomnienia, szczególnie opisy codzienności i przetrwania czynią z tej książki wartościową lekturę. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o ucieczce z Korei Północnej, opis walki o przetrwanie, głodu i utraty rodziny.
Poruszająca historia chłopca, który musi stać się mężczyzną i walczyć o swoje przetrwanie i o swoją rodzinę.
Świadomość, że ktoś przeżył taką historie wywołuje łzy u mnie, nie potrafię zrozumieć dlaczego na świecie są takie miejsca, że ludzie przestają być ludźmi i stają się zwierzętami. Książka opisuje piekło na ziemi.
Książka o ucieczce z Korei Północnej, opis walki o przetrwanie, głodu i utraty rodziny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszająca historia chłopca, który musi stać się mężczyzną i walczyć o swoje przetrwanie i o swoją rodzinę.
Świadomość, że ktoś przeżył taką historie wywołuje łzy u mnie, nie potrafię zrozumieć dlaczego na świecie są takie miejsca, że ludzie przestają być ludźmi i stają się zwierzętami....
Wstrząsająca relacja chłopca, ktoremu udało się przeżyć. Czytając o wszechobecnym głodzie nie mogłam uwierzyć, że dzieje się to w tych czasach. Coś strasznego, nieludzkiego.
Wstrząsająca relacja chłopca, ktoremu udało się przeżyć. Czytając o wszechobecnym głodzie nie mogłam uwierzyć, że dzieje się to w tych czasach. Coś strasznego, nieludzkiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba trzecia biografia osoby ktorej udalo sie wydostac z Polnocnej Korei jaka przeczytalam . Nie spodziewalam sie ze dostane cos zupelnie innego/nowego niz udalo mi sie dowiedziec z poprzednich. Swietnie napisana, łatwo i szybko sie czyta, opowiesc przetrwania dziecka
To chyba trzecia biografia osoby ktorej udalo sie wydostac z Polnocnej Korei jaka przeczytalam . Nie spodziewalam sie ze dostane cos zupelnie innego/nowego niz udalo mi sie dowiedziec z poprzednich. Swietnie napisana, łatwo i szybko sie czyta, opowiesc przetrwania dziecka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały czas miałam wrażenie, że ta historia nie mogła wydarzyć się naprawdę.
Cały czas miałam wrażenie, że ta historia nie mogła wydarzyć się naprawdę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita książka, a historia prawdziwa. Napisana w bardzo prosty sposób, ale mimo to wzrusza do łez i wciąga.
Niesamowita książka, a historia prawdziwa. Napisana w bardzo prosty sposób, ale mimo to wzrusza do łez i wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to..."Głód w Korei Północnej odebrał życie setkom tysięcy ludzi. Mogiły niektórych wciąż widać na niskich pagórkach Hoeryŏngiem. Ale głód dokonał także ukrytych szkód. Niszczył więzi rodzinne, jakby zanurzono je w kwasie solnym (moja rodzina była, niestety, dobrym przykładem); doprowadzał do zerwania głębokich, szczerych przyjaźni z powodu tak drobnego jak ciasto z kaszy kukurydzianej"...
Tytułowy "Maczek"urodził się w kraju, gdzie dzieci zamiast normalnej nauki są uczeni dyscypliny wojskowej. Kiedy na zachodzie dzieci marzyły by zostać aktorem czy też piosenkarzem koreańskie dzieci pragną być szpiegiem albo żołnierzem, by bronić kraju przed nieprzyjacielem.
"Pod jednym niebem" skupia się przede wszystkim na klęsce głodu, która wybuchła w połowie 90 lat XX wieku w Korei Północnej. Były przerwy w dostawie prądu, a jedzenie które do tej pory spożywali było nie do zdobycia. Z powodu głodu byli w stanie zjeść wszystko - szczury, psy, żaby, ślimaki i różne chwasty. Z powody wygłodzenia i chorób zmarła mu babcia i ojciec. Nie zna losu swojej starszej siostry, która została sprzedana przez własną matkę jakiemuś mężczyźnie w Chinach.
Kiedy skończył 13 lat wylądował na ulicy jako bezdomny. Zaczął kraść by jakoś przeżyć. W końcu postanawia uciec do Chin i udaję się mu bez niczyjej pomocy. Niestety po dotarciu na drugą stronę rzeki doznaję zawodu, ponieważ Chińczycy nie są skorzy do pomocy uciekinierom z Korei. Po pewnym czasie trafia pod opiekę organizacji chrześcijańskiej i leci do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczyna nowe życie.
Historia Josepha Kima jest wstrząsająca oraz pełna bólu. Opisuję swoje dzieje na tle przemian politycznych. Wspaniała książka. Polecam gorąco wszystkim. Mimo bolesnych sytuacji i ekstremalnych napisana jest prosto i spokojnym stylem. To jedna z takich opowieści, których nie da się zapomnieć. Naprawdę warto przeczytać.
..."Głód w Korei Północnej odebrał życie setkom tysięcy ludzi. Mogiły niektórych wciąż widać na niskich pagórkach Hoeryŏngiem. Ale głód dokonał także ukrytych szkód. Niszczył więzi rodzinne, jakby zanurzono je w kwasie solnym (moja rodzina była, niestety, dobrym przykładem); doprowadzał do zerwania głębokich, szczerych przyjaźni z powodu tak drobnego jak ciasto z kaszy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne wspomnienia uciekiniera z Korei Północnej przynoszące opis wielkiego głodu który zaczął się w połowie lat 90. Dostajemy porażający zapis rozpadu moralności i więzi międzyludzkich: autor wychowany w normalnej rodzinie kończy jako samotny żebrak i złodziej, nie wiedząc nic o losie siostry i matki. Mimo dłużyzn to ważne świadectwo piekła życia w ostatnim bastionie realnego socjalizmu.
Książka przedstawia szczegółowy opis wieloletniego głodu w Korei Północnej, który zaczął się w połowie lat 90. gdy autor był jeszcze dzieckiem. Wychowany w normalnej rodzinie czcicieli reżimu widział jak wieloletni głód niszczy moralność, rozbija więzi rodzinne, czyni z ludzi egoistów myślących jedynie o napełnieniu własnego żołądka, prowadzi wręcz do kanibalizmu. A bohater książki w wieku 7 lat zaczyna kraść kukurydzę z pól, żeby przeżyć samemu i ratować rodzinę. Opisy jego cierpień są wstrząsające: „Robiłem się coraz bardziej głodny. Ból rozdrapywał mi żołądek. Miałem wrażenie, jakby w całym organizmie nie zostało już ani odrobiny tłuszczu do spalenia i głód atakował mięśnie, co potęgowało ból”.
Wreszcie rodzina się rozpada: ojciec umiera a matka z siostrą wyjeżdżają do Chin, nasz bohater po tułaczce u krewnych trafia na ulicę i staje się żebrakiem dziecięcym, 'wędrownym wróblem', tu parę cytatów: „Nazywano nas Kkodżebi, 'wędrowne wróble', bo pochylaliśmy się i szukaliśmy ziarenek ryżu lub kukurydzy na ziemi”, „Wędrowny wróbel ma w głowie tylko jedną myśl – jedzenie – i odczuwa tylko jedną emocję, którą można podsumować w zdaniu” 'nie chcę umierać'. Przez to traci się wszelką godność, jaką się wcześniej miało.” „Kkodżebi, drobne postacie o czarnych twarzach, odziane w wystrzępione łachmany, błagające o kęs jedzenia lub wyczekujące okazji, by coś ukraść”. Autor przetrwał tak trzy lata, a potem uciekł do Chin, a potem do USA i mógł w końcu napisać te wspomnienia
Opisy w książce nienowe, bo parę wielkich głodów już było w XX wieku a i świadectwa ich literackie wstrząsające (np. Borowski, Krall i Edelman, Herling-Grudziński). Tutaj literacko nie znajdujemy niczego nowego lub oryginalnego, prawdę mówiąc rzecz cała jest mocno przegadana i bardzo się dłuży, ważna jedynie jako świadectwo potworności dziejących się w ostatnim bastionie realnego komunizmu.
Kolejne wspomnienia uciekiniera z Korei Północnej przynoszące opis wielkiego głodu który zaczął się w połowie lat 90. Dostajemy porażający zapis rozpadu moralności i więzi międzyludzkich: autor wychowany w normalnej rodzinie kończy jako samotny żebrak i złodziej, nie wiedząc nic o losie siostry i matki. Mimo dłużyzn to ważne świadectwo piekła życia w ostatnim bastionie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towciągajaca.
wciągajaca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka ,dobrze napisana. Brakuje mi tylko opisu wrażeń jakie bohater musiał przeżywać gdy pojawił się w Ameryce wśród tych "krwiożerczych,wielkookich i wielkozębnych amerykanów" (wiedza ze szkoły w Korei).
Ciekawa książka ,dobrze napisana. Brakuje mi tylko opisu wrażeń jakie bohater musiał przeżywać gdy pojawił się w Ameryce wśród tych "krwiożerczych,wielkookich i wielkozębnych amerykanów" (wiedza ze szkoły w Korei).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toq
q
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo smuta opowiesc koreanskiego chlopca o zyciu w Poln Koreii. Jego ucieczka I nowe zycie w US.
Bardzo smuta opowiesc koreanskiego chlopca o zyciu w Poln Koreii. Jego ucieczka I nowe zycie w US.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, ale odnoszę wrażenie, że historia północnokoreańskiego chłopca w formie pamiętnika, spisana przez amerykańskiego autora, wypada zbyt reprezentatywnie na tle społeczności czasów komunistycznej części Korei po śmierci Wielkiego Wodza, Kim Ir Sena. Dlatego książka jest produktem wtórnym wielu innych propozycji o tej tematyce.
Zaletą relacji jest fakt, że zwierzenia głównego bohatera nie sprawiają wrażenia podkoloryzowanych.
Pozycja idealna do zapoznania w podróży, na przykład podczas jazdy pociągiem, bądź na letnie deszczowe dni.
Być może pośród czytelników znajdą się entuzjaści pseudo romantycznych tytułów. I tacy, którzy nie mogą pochwalić się choćby odrobiną wiedzy na temat Korei Północnej, czyli, jak z lekką złośliwością mniemam, ponadprzeciętne noworodki.
Niestety, ale odnoszę wrażenie, że historia północnokoreańskiego chłopca w formie pamiętnika, spisana przez amerykańskiego autora, wypada zbyt reprezentatywnie na tle społeczności czasów komunistycznej części Korei po śmierci Wielkiego Wodza, Kim Ir Sena. Dlatego książka jest produktem wtórnym wielu innych propozycji o tej tematyce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaletą relacji jest fakt, że zwierzenia...
Wstrząsająca opowieść z życia chłopca z Korei Północnej. Upadek człowieczeństwa, pozbawienie granic moralnych, głód to codzienne odczucia ludzi Korei. Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Ciągłe opisy walki o jedzenie i głód. Nie jestem obojętna na ludzki los ale tego było za dużo. Wiem że tak właśnie wyglądało życie Maczka i tym bardziej ciężej było mi czytać tą książkę. Wierzę że Maczek odnajdzie siostrę i kiedyś będę mogła przeczytać dalsze losy z jego życia. Teraz dopiero wiem jak żyją ludzie w Korei. Czego są pozbawieni.
Wstrząsająca opowieść z życia chłopca z Korei Północnej. Upadek człowieczeństwa, pozbawienie granic moralnych, głód to codzienne odczucia ludzi Korei. Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Ciągłe opisy walki o jedzenie i głód. Nie jestem obojętna na ludzki los ale tego było za dużo. Wiem że tak właśnie wyglądało życie Maczka i tym bardziej ciężej było mi czytać tą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nawet jeśli twojemu ciału udało się przetrwać, pewnego dnia dowiadywałeś się, że twoja dusza została naznaczona w sposób, którego wcześniej nawet się nie domyślałeś. Tak było z wieloma ludźmi, których poznałem w tamtych czasach. Tak było i ze mną."
Ze względów emocjonalnych bardzo trudno czytało mi się tę książkę, musiałam robić przerwy, aby odseparować się od opisywanej historii, Sugestywny, obrazowy i szczegółowy styl narracji silnie intensyfikował uczucia, wyzwalał mnóstwo zrozumienia, współczucia, empatii. Mocno wczuwamy się w losy głównego bohatera, jednej z setek tysięcy osób w Korei Północnej, której ścieżki przybrały podobny kierunek, bolesny, dotkliwy, przejmujący. Dramatyczne wydarzenia, cierpienie, udręka, katusze, zawiedzione nadzieje i pragnienia. W pewnym momencie liczy się tylko zaspokojenie podstawowych potrzeb, przetrwanie kolejnego dnia, zdobycie czegokolwiek do jedzenia i picia.
Głodujący mieszkańcy kraju, skazani przez monsunowe ulewy, które wypłukały najbardziej żyzne warstwy gleby i zniszczyły tysiące hektarów upraw, ale przede wszystkim przez katastrofalną politykę własnych władz, na powolną śmierć w warunkach uwłaczających godności człowieka. Korupcja i rozkład systemu gospodarczego, przerwy w dostawach prądu, zakłady poprawcze, kolonie karne, obozy pracy, opanowująca cały kraj nędza, brak żywności, nawozów naturalnych, nieumiejętne przydzielanie obszarów pod rolnictwo. O tym często słyszymy w środkach masowego przekazu, poddajemy się przekonywującym obrazom i opisom, jednak czytając osobistą, bardzo intymną relację, potęguje się odbieranie smutnych przekazów poniżenia i osamotnienia. Wspomnienia Josepha Kima koncentrują się zwłaszcza na okresie od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego piątego do dwa tysiące siódmego roku.
Obrazuje, jak w obliczu głodu rwą się, pękają więzi pokrewieństwa i powinowactwa. Rodzinne bliskie zależności powoli wygaszają się, przestają cokolwiek znaczyć, przyjaźnie zostają zerwane i nieuchronnie prowadzą do niechęci, a często nawet nienawiści. A co mają zrobić samotne dzieci, opuszczone przez rodziców i rodzeństwo, włóczące się po polach i miastach w poszukiwaniu choćby namiastki schronienia, zmuszone do samodzielnego radzenia sobie na ulicach, żebrzące choćby o łyka zupy. Natychmiast zdobywające umiejętności w złodziejskim fachu, wdające się w niebezpieczne bójki, uczące się hazardu, przynależące do gangów czy pracujące w kopalniach. Kkodżebi, sieroty, których nikt nie chce zauważać, a co dopiero im pomóc, przepędzane, a nawet katowane. Codzienne życie na krawędzi śmierci, wypełnione strachem, beznadzieją, goryczą i ogromnym niedostatkiem, pozbawione wiary, nadziei, sił do walki o fizyczne i psychiczne przetrwanie.
Kim przybliża nam fakty ze swojego dzieciństwa w Hoeryŏng, choroby i stany depresyjne matki, waleczność, ale i też wierność ojca wobec robotniczej partii, całkowite oddanie starszej siostry bratu i rodzicom. Zderzenie radosnych i bogatych lat z późniejszymi, kiedy liczy się każdy kęs jedzenia, a szkoła czy zabawa ulegają całkowitemu zapomnieniu. Bezdomność, tułaczka po kraju, udział w exodusie ludności z północy na południe, w przeludnionym pociągu, którym długa podróż wiąże się ze śmiertelnym zagrożeniem, jednak stanowi jedyną obietnicę na poprawę, jedyne wyjście do miejsc, gdzie wszystko wydawało się większe, bogatsze i szczęśliwsze.
I te wszechobecne hasła propagandowe, sączące się z radia, telewizji, widoczne na budynkach. Uwielbienie wobec wodza i jego decyzji. Partia dba o obywateli, ale oni muszą dziesięciokrotnie więcej pracować, aby móc odwdzięczyć się krajowi. Nikt już nie wierzy wodzom, nikt im nie ufa, ale niemożliwym jest im zaprzeczyć. Traumatyczne przeżycia związane z ucieczką do Chin w poszukiwaniu lepszego jutra, przygarnięcie przez organizację i członków wspólnoty katolickiej, łut szczęścia w wyłaniającej się możliwości wyjazdu do USA, adaptacja do życia w nowym kraju, zdobywanie wykształcenia, wyrazy wdzięczności, ale także ogromna tęsknota i determinacja w odnalezieniu ukochanej siostry Bong Sook.
bookendorfina.pl
"Nawet jeśli twojemu ciału udało się przetrwać, pewnego dnia dowiadywałeś się, że twoja dusza została naznaczona w sposób, którego wcześniej nawet się nie domyślałeś. Tak było z wieloma ludźmi, których poznałem w tamtych czasach. Tak było i ze mną."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZe względów emocjonalnych bardzo trudno czytało mi się tę książkę, musiałam robić przerwy, aby odseparować się od opisywanej...