Tom drugi jest lepszy niż pierwszy. Więcej się tu dzieje, klimat gęstnieje przed tym co nadchodzi. Autor zdecydowanie rozbudowuje opowieść i wyjaśnia poszczególne wątki. Choć pewne potknięcia językowe się tu pojawiają jest bardzo dobrze, byle tak dalej.
Tom drugi jest lepszy niż pierwszy. Więcej się tu dzieje, klimat gęstnieje przed tym co nadchodzi. Autor zdecydowanie rozbudowuje opowieść i wyjaśnia poszczególne wątki. Choć pewne potknięcia językowe się tu pojawiają jest bardzo dobrze, byle tak dalej.
GŁĘBIA – POWRÓT (tom 2)
Lecimy dalej. Tempo nie spada, lecz rośnie i zagęszcza się. Każdy rozdział przynosi nowy problem — prawdziwy mętlik zaciekawienia w głowie — a autor tylko częściowo odkrywa karty. Tak dobrze nie ma, trzeba czytać uważnie. Każda scena kończy się pytaniem: i co dalej?
Nie da się żreć popcornu spokojnie — chrupki spadają na podłogę, a ja i tak nie odrywam oczu od tekstu. Później się posprząta. Gdy wyobraźnia wróci do normy.
Lecę z Myrtonem Grunwaldem, Erin Hakl, Pinsleep Wise, Hubem Tanskym, Monsieur, doktorem Harpago Jonesem i… kimś jeszcze. Załogą imponująco nienormalną — w tym i tak dziwnym, tajemniczym Wszechświecie. Nie mogę nie wspomnieć o genohakerce Kirke Bloom, księciu Natriumie Ybessenie Gatlarku, Tartusie Fimie i… Pokrace. Którzy — jak i kiedy — jeszcze się okaże, ale mam nadzieję, że lecą w naszą stronę.
Przeskakujemy dalej: w Głębię – Napór.
Czuję się jak dzieciak.
GŁĘBIA – POWRÓT (tom 2)
Lecimy dalej. Tempo nie spada, lecz rośnie i zagęszcza się. Każdy rozdział przynosi nowy problem — prawdziwy mętlik zaciekawienia w głowie — a autor tylko częściowo odkrywa karty. Tak dobrze nie ma, trzeba czytać uważnie. Każda scena kończy się pytaniem: i co dalej?
Nie da się żreć popcornu spokojnie — chrupki spadają na podłogę, a ja i tak nie...
No niestety. Może źle trafiłem z momentem na czytanie tej książki, ale mnie to przerosło. Opisany świat jest potężny, ilość wątków, bohaterów, historii, walk i powiązań ogromna. Rozumiem ludzi, którzy są tą pozycją zachwyceni, to prawdziwy kolos. Niestety ja się we wszystkim zgubiłem i poplątałem. Skończyłem (słuchałem w formie audiobooka) książkę trochę na siłę i czułem się po niej zmęczony. Natomiast nie chcę nikogo zniechęcić, warto podejść do tego tomu jeżeli pierwsza część przypadła do gustu. Dla mnie jedynka była zdecydowanie bardziej zjadliwa i przystępna.
No niestety. Może źle trafiłem z momentem na czytanie tej książki, ale mnie to przerosło. Opisany świat jest potężny, ilość wątków, bohaterów, historii, walk i powiązań ogromna. Rozumiem ludzi, którzy są tą pozycją zachwyceni, to prawdziwy kolos. Niestety ja się we wszystkim zgubiłem i poplątałem. Skończyłem (słuchałem w formie audiobooka) książkę trochę na siłę i czułem...
8,5
Większa, bardziej epicka space opera, niż w tomie pierwszym. Troszkę ciężej się połapać w tym, co tu się dzieje, gdyż Pan Podlewski powrzucał to masę rzeczy, ale i tak zabawa była nieziemska.
Nawet dosłownie - nieziemska.
Hehe.
8,5
Większa, bardziej epicka space opera, niż w tomie pierwszym. Troszkę ciężej się połapać w tym, co tu się dzieje, gdyż Pan Podlewski powrzucał to masę rzeczy, ale i tak zabawa była nieziemska.
Nawet dosłownie - nieziemska.
Hehe.
Drugi tom trzyma bardzo wysoki poziom pierwszego. Wątki są kontynuowane, a historie dotychczasowych i nowych bohaterów zmierzają w ciekawych kierunkach. Stawka rośnie, a fabuła osiąga galaktyczny rozmach. Do tego ten zwrot akcji na końcu... Dobrze, że pod ręką mam trzeci tom i mogę kontynuować czytanie. Jeden mały minus z mojego punktu widzenia: w tym tomie było trochę więcej fantasy, a mniej sf.
Drugi tom trzyma bardzo wysoki poziom pierwszego. Wątki są kontynuowane, a historie dotychczasowych i nowych bohaterów zmierzają w ciekawych kierunkach. Stawka rośnie, a fabuła osiąga galaktyczny rozmach. Do tego ten zwrot akcji na końcu... Dobrze, że pod ręką mam trzeci tom i mogę kontynuować czytanie. Jeden mały minus z mojego punktu widzenia: w tym tomie było trochę...
Pochłonęłam w ciągu dwóch dni - tak dobrze ostatnio czytało mi się chyba tylko „Pana Lodowego Ogrodu”. Świetna kontynuacja „Skokowca” - ponieważ już zadomowiłam się w opisanym uniwersum, mniej czasu zajęło mi zrozumienie technicznych zawiłości i wzajemnych powiązań pomiędzy układami, głównymi siłami i bohaterami. Cieszę się, że w momencie, gdy trafiłam na tę serię, jest ona już skończona, bo czekanie na kolejne tomy przy tak dobrze wykreowanej historii, byłoby trudne do zniesienia. Dla mnie ogromnym plusem są bohaterowie - owszem, jest ich naprawdę sporo, ale wątek każdego z nich jest tak umiejętnie poprowadzony, że wszystko układa się w bardzo spójną całość, elementy układanki wskakują na swoje miejsca w odpowiednim czasie, nic nie nuży, a żadna z historii się nie dłuży. No i jest bardzo fajny zabieg literacki - przynajmniej w moim przypadku są bohaterowie, za którymi nie przepadałam na początku, ale w miarę rozwoju opowieści, zdecydowanie zmieniłam o nich zdanie. W jednym miejscu tylko Pan Autor mnie zdenerwował - chodzi o kapitana Telsesa, ale może jeszcze nic straconego i w kolejnych częściach coś się zmieni?
Pochłonęłam w ciągu dwóch dni - tak dobrze ostatnio czytało mi się chyba tylko „Pana Lodowego Ogrodu”. Świetna kontynuacja „Skokowca” - ponieważ już zadomowiłam się w opisanym uniwersum, mniej czasu zajęło mi zrozumienie technicznych zawiłości i wzajemnych powiązań pomiędzy układami, głównymi siłami i bohaterami. Cieszę się, że w momencie, gdy trafiłam na tę serię, jest...
Lepsza niż tom pierwszy, niektóre postaci nawet zyskały trochę osobowości. Nadal jednak dialogi są miejscami tak niezręczne, że aż zęby bolą. I nadal najbardziej przeszkadza mi używanie przez autora porównań ze znanym nam światem, którego bohaterowie nie mogą znać - teksty typu "antygrawitony wielkości średniowiecznej piłki lekarskiej". Niby pod koniec tomu wyjaśnia się, skąd te zaleciałości, ale dla mnie to nadal przejaw lenistwa/szwankującego warsztatu autora.
Lepsza niż tom pierwszy, niektóre postaci nawet zyskały trochę osobowości. Nadal jednak dialogi są miejscami tak niezręczne, że aż zęby bolą. I nadal najbardziej przeszkadza mi używanie przez autora porównań ze znanym nam światem, którego bohaterowie nie mogą znać - teksty typu "antygrawitony wielkości średniowiecznej piłki lekarskiej". Niby pod koniec tomu wyjaśnia się,...
Głębia wciąż daje radę. Jestem po drugiej cegiełce (choć tym razem sprasowanej do ebooka). Znów mamy bardzo fajną strukturę, bardzo podoba mi się jak autor "gospodaruje" niektórymi bohaterami. Boję się że wjadą tu jakieś elementy paranormalne albo podróże w czasie, bo tego nie lubię i ten cykl tego nie potrzebuje, no ale zobaczymy co przyniosą kolejne tomy. Poznajemy lepiej załogę "Wstążki", Kirke i innych, co zabawne kapitan Myrton spędza większość książki na ławce rezerwowych (serio występuje bodaj przez 15%). Mój jedyny realny zarzut to "języki" Stripsów i Elohim, które brzmią groteskowo i niepoważnie. Trzeci tom już czeka...
Głębia wciąż daje radę. Jestem po drugiej cegiełce (choć tym razem sprasowanej do ebooka). Znów mamy bardzo fajną strukturę, bardzo podoba mi się jak autor "gospodaruje" niektórymi bohaterami. Boję się że wjadą tu jakieś elementy paranormalne albo podróże w czasie, bo tego nie lubię i ten cykl tego nie potrzebuje, no ale zobaczymy co przyniosą kolejne tomy. Poznajemy lepiej...
Pierwszy tom był świetny. Drugi - muszę powiedzieć szczerze - jest jeszcze lepszy. "Skokowiec" był spokojnym otwarciem, natomiast "Powrót" jest już jazda bez trzymanki. Podziwiam Pana Autora za drobiazgowość, pietyzm niemal pedantyzm przy tworzeniu całości . Robi to w taki sposób, że nie zmęczył tym czytelnika. Piszę to jako osoba, która nie przepada za takim sposobem przedstawiania świata powieści . W przypadku "Powrotu" jest zrobione to z zębem, łączy się płynnie w całość i fascynuje. Nie nużyło mnie to możliwe dlatego iż Pan Autor ma miękkie i piękne pióro gdy przychodzi do opowiadania o kosmosie. Pióro niemal poetyckie jakim przetkał techniczność.
Pan Autor sprytnie łączy wątki, a końcówka wyrwała mnie z butów.
Powieść nie jest liniowa. Pokazuje nam przeźrocza nie tylko historii głównych bohaterów, ale i podrzuca błyski innych postaci. Błyski, gdyż ukazują sie one tylko na chwilę aby oddać klimat, ducha. Aby ukazać szerszą perspektywę.
W tym wszystkim można się troszkę pogubić, jednak jeżeli wpadnie się w rytm tej powieści nie sprawia to już większego kłopotu.
Ponętna, atrakcyjna, ale i wzruszająca podróż w piękno kosmosu i mnogość możliwości jakie on otwiera.
Pierwszy tom był świetny. Drugi - muszę powiedzieć szczerze - jest jeszcze lepszy. "Skokowiec" był spokojnym otwarciem, natomiast "Powrót" jest już jazda bez trzymanki. Podziwiam Pana Autora za drobiazgowość, pietyzm niemal pedantyzm przy tworzeniu całości . Robi to w taki sposób, że nie zmęczył tym czytelnika. Piszę to jako osoba, która nie przepada za takim sposobem...
Cóż, cieszę się iż zacząłem czytać tę serie długo po wydaniu gdy mam bezproblemowy dostęp do całości. Gdybym miał czekać teraz na premierę trzeciego tomu byłoby ciężko.
W tym tomie, nie, nie będę rzucać spoilerami, no może małym iż mamy kilka informacji o tym ile czasu upłynęło od momentu tych legendarnych wojen. I szczerze było to coś co mnie zaskoczyło. Teraz dam sobie trochę odpoczynku i zacznę trzeci tom.
Cóż, cieszę się iż zacząłem czytać tę serie długo po wydaniu gdy mam bezproblemowy dostęp do całości. Gdybym miał czekać teraz na premierę trzeciego tomu byłoby ciężko.
W tym tomie, nie, nie będę rzucać spoilerami, no może małym iż mamy kilka informacji o tym ile czasu upłynęło od momentu tych legendarnych wojen. I szczerze było to coś co mnie zaskoczyło. Teraz dam sobie...
Uwielbiam tę serię. O dziwo drugi tom nie tylko nie odstaje od pierwszego, ale może nawet go przebija? Must read dla każdego fana kosmicznej fantastyki i tyle w temacie. Pozostaje przeczytać kolejne dwa tomy, bo wiem, że na pewno mnie nie zawiodą.
Uwielbiam tę serię. O dziwo drugi tom nie tylko nie odstaje od pierwszego, ale może nawet go przebija? Must read dla każdego fana kosmicznej fantastyki i tyle w temacie. Pozostaje przeczytać kolejne dwa tomy, bo wiem, że na pewno mnie nie zawiodą.
Moim zdaniem lepsza niż druga część. Sporo wątków, postaci oraz wydarzeń które płynnie przeplatają się między sobą. Końcówka rozsadziła mi mózg. Dawno nie czytałam tak dobrej historii.
Moim zdaniem lepsza niż druga część. Sporo wątków, postaci oraz wydarzeń które płynnie przeplatają się między sobą. Końcówka rozsadziła mi mózg. Dawno nie czytałam tak dobrej historii.
Dobra kontynuacja. Wciąż wyczuwalna mocna inspiracją Reynoldsem i Simmonsem, ale zachowano samodzielność dzieła, Autor uniknąć wtórności czerpiąc raczej z konwencji, niż pomysłów. Ogólnie polska space opera stoi na wysokim poziomie, choć powstaje, niestety, bardzo rzadko - a kiedyś przecież socjologiczne sci-fi to był polski towar eksportowy, by potem mocno skręcić w kierunku "magicznej fantastyki" - może to jakiś "efekt Sapkowskiego".
Dobra kontynuacja. Wciąż wyczuwalna mocna inspiracją Reynoldsem i Simmonsem, ale zachowano samodzielność dzieła, Autor uniknąć wtórności czerpiąc raczej z konwencji, niż pomysłów. Ogólnie polska space opera stoi na wysokim poziomie, choć powstaje, niestety, bardzo rzadko - a kiedyś przecież socjologiczne sci-fi to był polski towar eksportowy, by potem mocno skręcić w...
Zaakceptowałem koncepcję z pierwszej części, gdzie jesteśmy zalewani masą technicznego słownictwa i opisów po to, by zrozumieć po części mechanikę świata. Zaakceptowałem skakanie pomiędzy dużą ilością bohaterów i urywanie wątków. Wszystko to, w nadziei że w drugim tomie opowieść będzie toczyć się bardziej przystępnie.
Tak nie jest. Znów jest skakanie pomiędzy bohaterami, których historie i przemyślenia ciężko pamiętać.
Tak jak ktoś zauważył, za dużo jest powtórzeń o stazie, głębi czy pleśni, a za mało wyjaśnienia innych rzeczy, przez co czytało mi się ciężko i musiałem w głębi pamięci szukać informacji aby spróbować coś zrozumieć.
Niestety zapowiadało się świetnie ale lektura nudzi i męczy.
Odpuściłem w połowie.
Zaakceptowałem koncepcję z pierwszej części, gdzie jesteśmy zalewani masą technicznego słownictwa i opisów po to, by zrozumieć po części mechanikę świata. Zaakceptowałem skakanie pomiędzy dużą ilością bohaterów i urywanie wątków. Wszystko to, w nadziei że w drugim tomie opowieść będzie toczyć się bardziej przystępnie.
Równie świetna jak pierwsza część- świetne uniwersum, dużo interesujących bohaterów, masa akcji. Czyta się długo z powodu częstych przeskoków między bohaterami i retrospekcji, ale warto! Zaskakujące zakończenie zachęca do kontynuowania czytania.
Równie świetna jak pierwsza część- świetne uniwersum, dużo interesujących bohaterów, masa akcji. Czyta się długo z powodu częstych przeskoków między bohaterami i retrospekcji, ale warto! Zaskakujące zakończenie zachęca do kontynuowania czytania.
Interesujący drugi tom ,podobnie jak w poprzednim dużo akcji ,zawirowań i niespodziewanych zdarzeń ,ciekawa okładka a zakończenie ponownie zaskakuje. Odnoszę wrażenie że ten tom jest nieco lepszy od poprzedniego. W dalszym ciągu będę w stanie ocenić książkę w pełni po zakończonym cyklu z powodu iż jedna książka potrafi zepsuć lub też poprawić resztę innych książek z cyklu. Na chwilę obecną jest to dobre 7/10
Interesujący drugi tom ,podobnie jak w poprzednim dużo akcji ,zawirowań i niespodziewanych zdarzeń ,ciekawa okładka a zakończenie ponownie zaskakuje. Odnoszę wrażenie że ten tom jest nieco lepszy od poprzedniego. W dalszym ciągu będę w stanie ocenić książkę w pełni po zakończonym cyklu z powodu iż jedna książka potrafi zepsuć lub też poprawić resztę innych książek z cyklu....
Teoretycznie dużo się klaruje i mamy do czynienia z potężną bombą twistową pod koniec, ale nadal denerwuje fakt, że wiele wydarzeń oglądamy z kilku różnych perspektyw, czytamy nawet te same dialogi. Z tego powodu kompletnie się pogubiłem w pewnym momencie.
Teoretycznie dużo się klaruje i mamy do czynienia z potężną bombą twistową pod koniec, ale nadal denerwuje fakt, że wiele wydarzeń oglądamy z kilku różnych perspektyw, czytamy nawet te same dialogi. Z tego powodu kompletnie się pogubiłem w pewnym momencie.
Czasami tak mam. Gdy zaczynam czytać jakiś cykl i przypadnie mi do gustu prawie od razu sięgam po kontynuację. Z doświadczenia jednak wiem, że lepiej zrobić sobie małą przerwę, żeby nie wpaść w schemat, bo każdy pisarz ma swój styl pisania. Coraz bardziej przekonuję się do fantastyki typu space opera.
Plusy:
- dobrze było wrócić na pokłady znanych statków kosmicznych „Wstążki” Myrtona Grunwalda, „Ciemnego Kryształu” Kirke Bloom i „Krzywą Czekoladkę” Tartusa Fima;
- świetnie wykreowane uniwersum Wypalonej Galaktyki i Głębi ponownie wciąga;
- spora dawka informacji o historii Wypalonej Galaktyki i toczących się wojen;
- dynamiczna akcja, zwroty sytuacji, nie ma czasu na nudę;
- obserwowanie walk z szerokiej perspektywy, pojawienie się nowych postaci;
- kolejne pomocne w zrozumieniu wątków retrospekcje ze wcześniejszego życia bohaterów;
- ciekawe opisy kolejnych planet i systemów gwiezdnych w kosmosie;
- nawet przeskoki pomiędzy wydarzeniami i postaciami były mniej irytujące;
- zaskakujące i budzące emocje zakończenie.
Minusy:
- początek trochę mało dynamiczny, lekko mnie znużył.
Ogółem książka bardzo dobra.
Czasami tak mam. Gdy zaczynam czytać jakiś cykl i przypadnie mi do gustu prawie od razu sięgam po kontynuację. Z doświadczenia jednak wiem, że lepiej zrobić sobie małą przerwę, żeby nie wpaść w schemat, bo każdy pisarz ma swój styl pisania. Coraz bardziej przekonuję się do fantastyki typu space opera.
Plusy:
- dobrze było wrócić na pokłady znanych statków kosmicznych...
Trzyma poziom, a intryga się zagęszcza. Generalnie wszystko jest na swoim miejscu poza jednym i to jest główna wada tego cyklu - bohaterowie. W pierwszym tomie nie było to aż tak zauważalne, tutaj już tak. Otóż bohaterowie są, ale jakby ich nie było. Równie dobrze mogliby nie mieć imion i ich los obchodziłby mnie tak samo. Coś tu nie gra, ale postaci nie mają głębi (hah), wszyscy wydają się tacy sami, nie potrafię się utożsamić z żadnym z nich, do każdego mam ambiwalentne nastawienie. To duża wada bo odbiera sporo dramaturgii. Na chwilę obecną robię sobie przerwę z tego powodu i może do serii powrócę później.
Trzyma poziom, a intryga się zagęszcza. Generalnie wszystko jest na swoim miejscu poza jednym i to jest główna wada tego cyklu - bohaterowie. W pierwszym tomie nie było to aż tak zauważalne, tutaj już tak. Otóż bohaterowie są, ale jakby ich nie było. Równie dobrze mogliby nie mieć imion i ich los obchodziłby mnie tak samo. Coś tu nie gra, ale postaci nie mają głębi (hah),...
Po ocenach na LC można odnieść wrażenie że druga część cyklu jest znacząco lepsza od pierwszej.
Jest tu więcej postaci, więcej wątków, więcej akcji. Jednak całe to bogactwo nie przekłada się na więcej jakości.
Gdyby nie to, że całość jest na storytell, pewnie nie czytałbym / słuchałbym dalej.
Po ocenach na LC można odnieść wrażenie że druga część cyklu jest znacząco lepsza od pierwszej.
Jest tu więcej postaci, więcej wątków, więcej akcji. Jednak całe to bogactwo nie przekłada się na więcej jakości.
Gdyby nie to, że całość jest na storytell, pewnie nie czytałbym / słuchałbym dalej.
Stanowczo za mało Ciotki, jak na mój gust. I Głoda też. Ale odniosłam wrażenie, że w tej książce jest wszystko. Gwiezdne Wojny, Star Trek, Ender i już sama nie pamiętam co jeszcze.
Stanowczo za mało Ciotki, jak na mój gust. I Głoda też. Ale odniosłam wrażenie, że w tej książce jest wszystko. Gwiezdne Wojny, Star Trek, Ender i już sama nie pamiętam co jeszcze.
Niestety nie wiem za co tak pozytywne recenzje. Pierwszej książce dużo wybaczyłem, bo trzeba było zbudować świat, wprowadzić do historii, przedstawić postaci, ale druga powinna już wnosić coś więcej. Niby dzieje się dużo, wszystkie punkty na "liście" dobrej space opery są odhaczone, ale nie przekonuje mnie to. Jest to takie nijakie, kompletnie nie obchodzi mnie co się dzieje z bohaterami, ich charaktery są słabo nakreślone. Świat niby jest bogaty i ciekawy, natomiast ciągle mam wrażenie, że "to już było", a nie jestem jakimś wielkim znawcą gatunku.
Niestety nie wiem za co tak pozytywne recenzje. Pierwszej książce dużo wybaczyłem, bo trzeba było zbudować świat, wprowadzić do historii, przedstawić postaci, ale druga powinna już wnosić coś więcej. Niby dzieje się dużo, wszystkie punkty na "liście" dobrej space opery są odhaczone, ale nie przekonuje mnie to. Jest to takie nijakie, kompletnie nie obchodzi mnie co się...
Tom drugi jest lepszy niż pierwszy. Więcej się tu dzieje, klimat gęstnieje przed tym co nadchodzi. Autor zdecydowanie rozbudowuje opowieść i wyjaśnia poszczególne wątki. Choć pewne potknięcia językowe się tu pojawiają jest bardzo dobrze, byle tak dalej.
Tom drugi jest lepszy niż pierwszy. Więcej się tu dzieje, klimat gęstnieje przed tym co nadchodzi. Autor zdecydowanie rozbudowuje opowieść i wyjaśnia poszczególne wątki. Choć pewne potknięcia językowe się tu pojawiają jest bardzo dobrze, byle tak dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGŁĘBIA – POWRÓT (tom 2)
Lecimy dalej. Tempo nie spada, lecz rośnie i zagęszcza się. Każdy rozdział przynosi nowy problem — prawdziwy mętlik zaciekawienia w głowie — a autor tylko częściowo odkrywa karty. Tak dobrze nie ma, trzeba czytać uważnie. Każda scena kończy się pytaniem: i co dalej?
Nie da się żreć popcornu spokojnie — chrupki spadają na podłogę, a ja i tak nie odrywam oczu od tekstu. Później się posprząta. Gdy wyobraźnia wróci do normy.
Lecę z Myrtonem Grunwaldem, Erin Hakl, Pinsleep Wise, Hubem Tanskym, Monsieur, doktorem Harpago Jonesem i… kimś jeszcze. Załogą imponująco nienormalną — w tym i tak dziwnym, tajemniczym Wszechświecie. Nie mogę nie wspomnieć o genohakerce Kirke Bloom, księciu Natriumie Ybessenie Gatlarku, Tartusie Fimie i… Pokrace. Którzy — jak i kiedy — jeszcze się okaże, ale mam nadzieję, że lecą w naszą stronę.
Przeskakujemy dalej: w Głębię – Napór.
Czuję się jak dzieciak.
GŁĘBIA – POWRÓT (tom 2)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLecimy dalej. Tempo nie spada, lecz rośnie i zagęszcza się. Każdy rozdział przynosi nowy problem — prawdziwy mętlik zaciekawienia w głowie — a autor tylko częściowo odkrywa karty. Tak dobrze nie ma, trzeba czytać uważnie. Każda scena kończy się pytaniem: i co dalej?
Nie da się żreć popcornu spokojnie — chrupki spadają na podłogę, a ja i tak nie...
No niestety. Może źle trafiłem z momentem na czytanie tej książki, ale mnie to przerosło. Opisany świat jest potężny, ilość wątków, bohaterów, historii, walk i powiązań ogromna. Rozumiem ludzi, którzy są tą pozycją zachwyceni, to prawdziwy kolos. Niestety ja się we wszystkim zgubiłem i poplątałem. Skończyłem (słuchałem w formie audiobooka) książkę trochę na siłę i czułem się po niej zmęczony. Natomiast nie chcę nikogo zniechęcić, warto podejść do tego tomu jeżeli pierwsza część przypadła do gustu. Dla mnie jedynka była zdecydowanie bardziej zjadliwa i przystępna.
No niestety. Może źle trafiłem z momentem na czytanie tej książki, ale mnie to przerosło. Opisany świat jest potężny, ilość wątków, bohaterów, historii, walk i powiązań ogromna. Rozumiem ludzi, którzy są tą pozycją zachwyceni, to prawdziwy kolos. Niestety ja się we wszystkim zgubiłem i poplątałem. Skończyłem (słuchałem w formie audiobooka) książkę trochę na siłę i czułem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej Hyperiona, ST, SW, Diuny i tak dalej.
O dziwo, drugi tom jest nawet lepszy niż pierwszy, akcja się rozkręca, jest grubo.
Więcej Hyperiona, ST, SW, Diuny i tak dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO dziwo, drugi tom jest nawet lepszy niż pierwszy, akcja się rozkręca, jest grubo.
8,5
Większa, bardziej epicka space opera, niż w tomie pierwszym. Troszkę ciężej się połapać w tym, co tu się dzieje, gdyż Pan Podlewski powrzucał to masę rzeczy, ale i tak zabawa była nieziemska.
Nawet dosłownie - nieziemska.
Hehe.
8,5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększa, bardziej epicka space opera, niż w tomie pierwszym. Troszkę ciężej się połapać w tym, co tu się dzieje, gdyż Pan Podlewski powrzucał to masę rzeczy, ale i tak zabawa była nieziemska.
Nawet dosłownie - nieziemska.
Hehe.
Drugi tom trzyma bardzo wysoki poziom pierwszego. Wątki są kontynuowane, a historie dotychczasowych i nowych bohaterów zmierzają w ciekawych kierunkach. Stawka rośnie, a fabuła osiąga galaktyczny rozmach. Do tego ten zwrot akcji na końcu... Dobrze, że pod ręką mam trzeci tom i mogę kontynuować czytanie. Jeden mały minus z mojego punktu widzenia: w tym tomie było trochę więcej fantasy, a mniej sf.
Drugi tom trzyma bardzo wysoki poziom pierwszego. Wątki są kontynuowane, a historie dotychczasowych i nowych bohaterów zmierzają w ciekawych kierunkach. Stawka rośnie, a fabuła osiąga galaktyczny rozmach. Do tego ten zwrot akcji na końcu... Dobrze, że pod ręką mam trzeci tom i mogę kontynuować czytanie. Jeden mały minus z mojego punktu widzenia: w tym tomie było trochę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiut słabiej niż jedynka, ale już pochłonięta, następny tom w kolejce
Ciut słabiej niż jedynka, ale już pochłonięta, następny tom w kolejce
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPochłonęłam w ciągu dwóch dni - tak dobrze ostatnio czytało mi się chyba tylko „Pana Lodowego Ogrodu”. Świetna kontynuacja „Skokowca” - ponieważ już zadomowiłam się w opisanym uniwersum, mniej czasu zajęło mi zrozumienie technicznych zawiłości i wzajemnych powiązań pomiędzy układami, głównymi siłami i bohaterami. Cieszę się, że w momencie, gdy trafiłam na tę serię, jest ona już skończona, bo czekanie na kolejne tomy przy tak dobrze wykreowanej historii, byłoby trudne do zniesienia. Dla mnie ogromnym plusem są bohaterowie - owszem, jest ich naprawdę sporo, ale wątek każdego z nich jest tak umiejętnie poprowadzony, że wszystko układa się w bardzo spójną całość, elementy układanki wskakują na swoje miejsca w odpowiednim czasie, nic nie nuży, a żadna z historii się nie dłuży. No i jest bardzo fajny zabieg literacki - przynajmniej w moim przypadku są bohaterowie, za którymi nie przepadałam na początku, ale w miarę rozwoju opowieści, zdecydowanie zmieniłam o nich zdanie. W jednym miejscu tylko Pan Autor mnie zdenerwował - chodzi o kapitana Telsesa, ale może jeszcze nic straconego i w kolejnych częściach coś się zmieni?
Pochłonęłam w ciągu dwóch dni - tak dobrze ostatnio czytało mi się chyba tylko „Pana Lodowego Ogrodu”. Świetna kontynuacja „Skokowca” - ponieważ już zadomowiłam się w opisanym uniwersum, mniej czasu zajęło mi zrozumienie technicznych zawiłości i wzajemnych powiązań pomiędzy układami, głównymi siłami i bohaterami. Cieszę się, że w momencie, gdy trafiłam na tę serię, jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Od początku, aż do posłowia (włącznie).
Rewelacja. Od początku, aż do posłowia (włącznie).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLepsza niż tom pierwszy, niektóre postaci nawet zyskały trochę osobowości. Nadal jednak dialogi są miejscami tak niezręczne, że aż zęby bolą. I nadal najbardziej przeszkadza mi używanie przez autora porównań ze znanym nam światem, którego bohaterowie nie mogą znać - teksty typu "antygrawitony wielkości średniowiecznej piłki lekarskiej". Niby pod koniec tomu wyjaśnia się, skąd te zaleciałości, ale dla mnie to nadal przejaw lenistwa/szwankującego warsztatu autora.
Lepsza niż tom pierwszy, niektóre postaci nawet zyskały trochę osobowości. Nadal jednak dialogi są miejscami tak niezręczne, że aż zęby bolą. I nadal najbardziej przeszkadza mi używanie przez autora porównań ze znanym nam światem, którego bohaterowie nie mogą znać - teksty typu "antygrawitony wielkości średniowiecznej piłki lekarskiej". Niby pod koniec tomu wyjaśnia się,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłębia wciąż daje radę. Jestem po drugiej cegiełce (choć tym razem sprasowanej do ebooka). Znów mamy bardzo fajną strukturę, bardzo podoba mi się jak autor "gospodaruje" niektórymi bohaterami. Boję się że wjadą tu jakieś elementy paranormalne albo podróże w czasie, bo tego nie lubię i ten cykl tego nie potrzebuje, no ale zobaczymy co przyniosą kolejne tomy. Poznajemy lepiej załogę "Wstążki", Kirke i innych, co zabawne kapitan Myrton spędza większość książki na ławce rezerwowych (serio występuje bodaj przez 15%). Mój jedyny realny zarzut to "języki" Stripsów i Elohim, które brzmią groteskowo i niepoważnie. Trzeci tom już czeka...
Głębia wciąż daje radę. Jestem po drugiej cegiełce (choć tym razem sprasowanej do ebooka). Znów mamy bardzo fajną strukturę, bardzo podoba mi się jak autor "gospodaruje" niektórymi bohaterami. Boję się że wjadą tu jakieś elementy paranormalne albo podróże w czasie, bo tego nie lubię i ten cykl tego nie potrzebuje, no ale zobaczymy co przyniosą kolejne tomy. Poznajemy lepiej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom był świetny. Drugi - muszę powiedzieć szczerze - jest jeszcze lepszy. "Skokowiec" był spokojnym otwarciem, natomiast "Powrót" jest już jazda bez trzymanki. Podziwiam Pana Autora za drobiazgowość, pietyzm niemal pedantyzm przy tworzeniu całości . Robi to w taki sposób, że nie zmęczył tym czytelnika. Piszę to jako osoba, która nie przepada za takim sposobem przedstawiania świata powieści . W przypadku "Powrotu" jest zrobione to z zębem, łączy się płynnie w całość i fascynuje. Nie nużyło mnie to możliwe dlatego iż Pan Autor ma miękkie i piękne pióro gdy przychodzi do opowiadania o kosmosie. Pióro niemal poetyckie jakim przetkał techniczność.
Pan Autor sprytnie łączy wątki, a końcówka wyrwała mnie z butów.
Powieść nie jest liniowa. Pokazuje nam przeźrocza nie tylko historii głównych bohaterów, ale i podrzuca błyski innych postaci. Błyski, gdyż ukazują sie one tylko na chwilę aby oddać klimat, ducha. Aby ukazać szerszą perspektywę.
W tym wszystkim można się troszkę pogubić, jednak jeżeli wpadnie się w rytm tej powieści nie sprawia to już większego kłopotu.
Ponętna, atrakcyjna, ale i wzruszająca podróż w piękno kosmosu i mnogość możliwości jakie on otwiera.
Pierwszy tom był świetny. Drugi - muszę powiedzieć szczerze - jest jeszcze lepszy. "Skokowiec" był spokojnym otwarciem, natomiast "Powrót" jest już jazda bez trzymanki. Podziwiam Pana Autora za drobiazgowość, pietyzm niemal pedantyzm przy tworzeniu całości . Robi to w taki sposób, że nie zmęczył tym czytelnika. Piszę to jako osoba, która nie przepada za takim sposobem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż, cieszę się iż zacząłem czytać tę serie długo po wydaniu gdy mam bezproblemowy dostęp do całości. Gdybym miał czekać teraz na premierę trzeciego tomu byłoby ciężko.
W tym tomie, nie, nie będę rzucać spoilerami, no może małym iż mamy kilka informacji o tym ile czasu upłynęło od momentu tych legendarnych wojen. I szczerze było to coś co mnie zaskoczyło. Teraz dam sobie trochę odpoczynku i zacznę trzeci tom.
Cóż, cieszę się iż zacząłem czytać tę serie długo po wydaniu gdy mam bezproblemowy dostęp do całości. Gdybym miał czekać teraz na premierę trzeciego tomu byłoby ciężko.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym tomie, nie, nie będę rzucać spoilerami, no może małym iż mamy kilka informacji o tym ile czasu upłynęło od momentu tych legendarnych wojen. I szczerze było to coś co mnie zaskoczyło. Teraz dam sobie...
Uwielbiam tę serię. O dziwo drugi tom nie tylko nie odstaje od pierwszego, ale może nawet go przebija? Must read dla każdego fana kosmicznej fantastyki i tyle w temacie. Pozostaje przeczytać kolejne dwa tomy, bo wiem, że na pewno mnie nie zawiodą.
Uwielbiam tę serię. O dziwo drugi tom nie tylko nie odstaje od pierwszego, ale może nawet go przebija? Must read dla każdego fana kosmicznej fantastyki i tyle w temacie. Pozostaje przeczytać kolejne dwa tomy, bo wiem, że na pewno mnie nie zawiodą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem lepsza niż druga część. Sporo wątków, postaci oraz wydarzeń które płynnie przeplatają się między sobą. Końcówka rozsadziła mi mózg. Dawno nie czytałam tak dobrej historii.
Moim zdaniem lepsza niż druga część. Sporo wątków, postaci oraz wydarzeń które płynnie przeplatają się między sobą. Końcówka rozsadziła mi mózg. Dawno nie czytałam tak dobrej historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra kontynuacja. Wciąż wyczuwalna mocna inspiracją Reynoldsem i Simmonsem, ale zachowano samodzielność dzieła, Autor uniknąć wtórności czerpiąc raczej z konwencji, niż pomysłów. Ogólnie polska space opera stoi na wysokim poziomie, choć powstaje, niestety, bardzo rzadko - a kiedyś przecież socjologiczne sci-fi to był polski towar eksportowy, by potem mocno skręcić w kierunku "magicznej fantastyki" - może to jakiś "efekt Sapkowskiego".
Dobra kontynuacja. Wciąż wyczuwalna mocna inspiracją Reynoldsem i Simmonsem, ale zachowano samodzielność dzieła, Autor uniknąć wtórności czerpiąc raczej z konwencji, niż pomysłów. Ogólnie polska space opera stoi na wysokim poziomie, choć powstaje, niestety, bardzo rzadko - a kiedyś przecież socjologiczne sci-fi to był polski towar eksportowy, by potem mocno skręcić w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdpuściłem w połowie.
Zaakceptowałem koncepcję z pierwszej części, gdzie jesteśmy zalewani masą technicznego słownictwa i opisów po to, by zrozumieć po części mechanikę świata. Zaakceptowałem skakanie pomiędzy dużą ilością bohaterów i urywanie wątków. Wszystko to, w nadziei że w drugim tomie opowieść będzie toczyć się bardziej przystępnie.
Tak nie jest. Znów jest skakanie pomiędzy bohaterami, których historie i przemyślenia ciężko pamiętać.
Tak jak ktoś zauważył, za dużo jest powtórzeń o stazie, głębi czy pleśni, a za mało wyjaśnienia innych rzeczy, przez co czytało mi się ciężko i musiałem w głębi pamięci szukać informacji aby spróbować coś zrozumieć.
Niestety zapowiadało się świetnie ale lektura nudzi i męczy.
Odpuściłem w połowie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaakceptowałem koncepcję z pierwszej części, gdzie jesteśmy zalewani masą technicznego słownictwa i opisów po to, by zrozumieć po części mechanikę świata. Zaakceptowałem skakanie pomiędzy dużą ilością bohaterów i urywanie wątków. Wszystko to, w nadziei że w drugim tomie opowieść będzie toczyć się bardziej przystępnie.
Tak nie jest. Znów jest skakanie...
Rewelacja, bawiłem się jeszcze lepiej niż przy pierwszym tomie, świetne zwroty akcji. Weź to Fabryko Słów dodrukuj do ciężkiej Plagi!
Rewelacja, bawiłem się jeszcze lepiej niż przy pierwszym tomie, świetne zwroty akcji. Weź to Fabryko Słów dodrukuj do ciężkiej Plagi!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRównie świetna jak pierwsza część- świetne uniwersum, dużo interesujących bohaterów, masa akcji. Czyta się długo z powodu częstych przeskoków między bohaterami i retrospekcji, ale warto! Zaskakujące zakończenie zachęca do kontynuowania czytania.
Równie świetna jak pierwsza część- świetne uniwersum, dużo interesujących bohaterów, masa akcji. Czyta się długo z powodu częstych przeskoków między bohaterami i retrospekcji, ale warto! Zaskakujące zakończenie zachęca do kontynuowania czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom I i II przeczytałem w miesiąc. Wolno czytam, wiem. Ale to wina 20 letniej stazy, z której bardzo trudno było mnie wskrzesić.
Tom I i II przeczytałem w miesiąc. Wolno czytam, wiem. Ale to wina 20 letniej stazy, z której bardzo trudno było mnie wskrzesić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujący drugi tom ,podobnie jak w poprzednim dużo akcji ,zawirowań i niespodziewanych zdarzeń ,ciekawa okładka a zakończenie ponownie zaskakuje. Odnoszę wrażenie że ten tom jest nieco lepszy od poprzedniego. W dalszym ciągu będę w stanie ocenić książkę w pełni po zakończonym cyklu z powodu iż jedna książka potrafi zepsuć lub też poprawić resztę innych książek z cyklu. Na chwilę obecną jest to dobre 7/10
Interesujący drugi tom ,podobnie jak w poprzednim dużo akcji ,zawirowań i niespodziewanych zdarzeń ,ciekawa okładka a zakończenie ponownie zaskakuje. Odnoszę wrażenie że ten tom jest nieco lepszy od poprzedniego. W dalszym ciągu będę w stanie ocenić książkę w pełni po zakończonym cyklu z powodu iż jedna książka potrafi zepsuć lub też poprawić resztę innych książek z cyklu....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra kontynuacja tomu pierwszego, dowiadujemy się nowych ciekawych rzeczy o sektach Stripsów, Elohim i Zbioru. Sci-fi na najwyższym poziomie.
Bardzo dobra kontynuacja tomu pierwszego, dowiadujemy się nowych ciekawych rzeczy o sektach Stripsów, Elohim i Zbioru. Sci-fi na najwyższym poziomie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak pierwszy tom był świetny, tak ten ciągnie się jak flaki z olejem.
Tak jak pierwszy tom był świetny, tak ten ciągnie się jak flaki z olejem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeoretycznie dużo się klaruje i mamy do czynienia z potężną bombą twistową pod koniec, ale nadal denerwuje fakt, że wiele wydarzeń oglądamy z kilku różnych perspektyw, czytamy nawet te same dialogi. Z tego powodu kompletnie się pogubiłem w pewnym momencie.
Teoretycznie dużo się klaruje i mamy do czynienia z potężną bombą twistową pod koniec, ale nadal denerwuje fakt, że wiele wydarzeń oglądamy z kilku różnych perspektyw, czytamy nawet te same dialogi. Z tego powodu kompletnie się pogubiłem w pewnym momencie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami tak mam. Gdy zaczynam czytać jakiś cykl i przypadnie mi do gustu prawie od razu sięgam po kontynuację. Z doświadczenia jednak wiem, że lepiej zrobić sobie małą przerwę, żeby nie wpaść w schemat, bo każdy pisarz ma swój styl pisania. Coraz bardziej przekonuję się do fantastyki typu space opera.
Plusy:
- dobrze było wrócić na pokłady znanych statków kosmicznych „Wstążki” Myrtona Grunwalda, „Ciemnego Kryształu” Kirke Bloom i „Krzywą Czekoladkę” Tartusa Fima;
- świetnie wykreowane uniwersum Wypalonej Galaktyki i Głębi ponownie wciąga;
- spora dawka informacji o historii Wypalonej Galaktyki i toczących się wojen;
- dynamiczna akcja, zwroty sytuacji, nie ma czasu na nudę;
- obserwowanie walk z szerokiej perspektywy, pojawienie się nowych postaci;
- kolejne pomocne w zrozumieniu wątków retrospekcje ze wcześniejszego życia bohaterów;
- ciekawe opisy kolejnych planet i systemów gwiezdnych w kosmosie;
- nawet przeskoki pomiędzy wydarzeniami i postaciami były mniej irytujące;
- zaskakujące i budzące emocje zakończenie.
Minusy:
- początek trochę mało dynamiczny, lekko mnie znużył.
Ogółem książka bardzo dobra.
Czasami tak mam. Gdy zaczynam czytać jakiś cykl i przypadnie mi do gustu prawie od razu sięgam po kontynuację. Z doświadczenia jednak wiem, że lepiej zrobić sobie małą przerwę, żeby nie wpaść w schemat, bo każdy pisarz ma swój styl pisania. Coraz bardziej przekonuję się do fantastyki typu space opera.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy:
- dobrze było wrócić na pokłady znanych statków kosmicznych...
Moim zdaniem jedno z najlepszych SIFI jakie czytałem
Moim zdaniem jedno z najlepszych SIFI jakie czytałem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma poziom, a intryga się zagęszcza. Generalnie wszystko jest na swoim miejscu poza jednym i to jest główna wada tego cyklu - bohaterowie. W pierwszym tomie nie było to aż tak zauważalne, tutaj już tak. Otóż bohaterowie są, ale jakby ich nie było. Równie dobrze mogliby nie mieć imion i ich los obchodziłby mnie tak samo. Coś tu nie gra, ale postaci nie mają głębi (hah), wszyscy wydają się tacy sami, nie potrafię się utożsamić z żadnym z nich, do każdego mam ambiwalentne nastawienie. To duża wada bo odbiera sporo dramaturgii. Na chwilę obecną robię sobie przerwę z tego powodu i może do serii powrócę później.
Trzyma poziom, a intryga się zagęszcza. Generalnie wszystko jest na swoim miejscu poza jednym i to jest główna wada tego cyklu - bohaterowie. W pierwszym tomie nie było to aż tak zauważalne, tutaj już tak. Otóż bohaterowie są, ale jakby ich nie było. Równie dobrze mogliby nie mieć imion i ich los obchodziłby mnie tak samo. Coś tu nie gra, ale postaci nie mają głębi (hah),...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo ocenach na LC można odnieść wrażenie że druga część cyklu jest znacząco lepsza od pierwszej.
Jest tu więcej postaci, więcej wątków, więcej akcji. Jednak całe to bogactwo nie przekłada się na więcej jakości.
Gdyby nie to, że całość jest na storytell, pewnie nie czytałbym / słuchałbym dalej.
Po ocenach na LC można odnieść wrażenie że druga część cyklu jest znacząco lepsza od pierwszej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest tu więcej postaci, więcej wątków, więcej akcji. Jednak całe to bogactwo nie przekłada się na więcej jakości.
Gdyby nie to, że całość jest na storytell, pewnie nie czytałbym / słuchałbym dalej.
Stanowczo za mało Ciotki, jak na mój gust. I Głoda też. Ale odniosłam wrażenie, że w tej książce jest wszystko. Gwiezdne Wojny, Star Trek, Ender i już sama nie pamiętam co jeszcze.
Stanowczo za mało Ciotki, jak na mój gust. I Głoda też. Ale odniosłam wrażenie, że w tej książce jest wszystko. Gwiezdne Wojny, Star Trek, Ender i już sama nie pamiętam co jeszcze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie wiem za co tak pozytywne recenzje. Pierwszej książce dużo wybaczyłem, bo trzeba było zbudować świat, wprowadzić do historii, przedstawić postaci, ale druga powinna już wnosić coś więcej. Niby dzieje się dużo, wszystkie punkty na "liście" dobrej space opery są odhaczone, ale nie przekonuje mnie to. Jest to takie nijakie, kompletnie nie obchodzi mnie co się dzieje z bohaterami, ich charaktery są słabo nakreślone. Świat niby jest bogaty i ciekawy, natomiast ciągle mam wrażenie, że "to już było", a nie jestem jakimś wielkim znawcą gatunku.
Niestety nie wiem za co tak pozytywne recenzje. Pierwszej książce dużo wybaczyłem, bo trzeba było zbudować świat, wprowadzić do historii, przedstawić postaci, ale druga powinna już wnosić coś więcej. Niby dzieje się dużo, wszystkie punkty na "liście" dobrej space opery są odhaczone, ale nie przekonuje mnie to. Jest to takie nijakie, kompletnie nie obchodzi mnie co się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to