Całkiem szczerze nie jest to dobra książka. Ma dużo nieścisłości fabularnych np. w liczbie ocalałych czy odległościach z punktu a do punktu b. Jest napisana w sposób przypominający książkę dla dzieci wszystko tłumaczy po 3 razy, jakby czytelnik nie potrafił myśleć. Bohaterowie są skrajnie dramatyczni w swoich reakcjach tylko po to, żeby za 5 stron całkiem zmienić zdanie. Ale dobrze się przy tym bawię, więc to ignoruję 😂😂
Całkiem szczerze nie jest to dobra książka. Ma dużo nieścisłości fabularnych np. w liczbie ocalałych czy odległościach z punktu a do punktu b. Jest napisana w sposób przypominający książkę dla dzieci wszystko tłumaczy po 3 razy, jakby czytelnik nie potrafił myśleć. Bohaterowie są skrajnie dramatyczni w swoich reakcjach tylko po to, żeby za 5 stron całkiem zmienić zdanie....
Pomijając wszystko co wymieniłam przy pierwszej części, to przepraszam bardzo, ale czy ci faceci mają jakieś rozdwojenie jaźni??? I dlaczego schemat wygląda tak samo???
Bellamy i Clarke są razem happy, potem on się czegoś dowiaduje, więc jest wściekły, potem ona mówi jakieś randomowe słowo, więc jest retrospekcja na x stron, i on jej tak z dupy wybacza w sumie bez żadnej rozmowy.
Luke i Glass są happy, poten on się czegoś dowiaduje, więc jest wściekły i w sumie to zostawia ją na śmierć (!), a potem dzieje się jakaś randomowa rzecz, znowu retrospekcja na x stron, i on ją znowu trzyma za rączkę i ją całuje. Oczywiście bez żadnej rozmowy. Słodko.
Pomijając wszystko co wymieniłam przy pierwszej części, to przepraszam bardzo, ale czy ci faceci mają jakieś rozdwojenie jaźni??? I dlaczego schemat wygląda tak samo???
Bellamy i Clarke są razem happy, potem on się czegoś dowiaduje, więc jest wściekły, potem ona mówi jakieś randomowe słowo, więc jest retrospekcja na x stron, i on jej tak z dupy wybacza w sumie bez żadnej...
Cóż mam powiedzieć...
Genialna książka
Myślę że dorównuje części pierwszej, jak człowiek się wciągnie to ciężko się od niej oderwać.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Jestem ciekawa co wydarzy się dalej
Cóż mam powiedzieć...
Genialna książka
Myślę że dorównuje części pierwszej, jak człowiek się wciągnie to ciężko się od niej oderwać.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Jestem ciekawa co wydarzy się dalej
Serial wypada o niebo lepiej, porównując - za wiele akcji to tu nie ma, koncentrujemy się na rozterkach miłosnych bohaterów. Czyta się szybko, ale po obejrzeniu serialu spodziewałam się więcej akcji, raczej nie sięgnę po dalsze tomy, a szkoda, bo serial uwielbiam.
Serial wypada o niebo lepiej, porównując - za wiele akcji to tu nie ma, koncentrujemy się na rozterkach miłosnych bohaterów. Czyta się szybko, ale po obejrzeniu serialu spodziewałam się więcej akcji, raczej nie sięgnę po dalsze tomy, a szkoda, bo serial uwielbiam.
Dzień 21 to druga część Misji 100. Książki te były inspiracją dla twórców popularnego serialu The 100, który nie ukrywam obejrzałem z przyjemnością. Z kolejną częścią widać jak akcja przyspieszyła. Powoli autorka ujawnia tajemnice kolejnych postaci. Rzeczy wstydliwe o których nie chcą rozmawiać a tym bardziej dzielić się z innymi tymi informacjami. Historie z przeszłości stawiają pod znakiem zapytania relacje i uczucia pomiędzy poszczególnymi postaciami. Nasi bohaterowie, stu zesłańców zaczynają mieć pierwsze kontakty z osobami mieszkającymi na Ziemi. Osada Mount Weather gdzie schronili się rządzący podczas katastrofy nuklearnej znowu zaczyna funkcjonować. Jednak okazuje się że przed nimi przed misją stu była wysłana wcześniej misja a jej uczestnikami byli skazańcy ale nie tylko……
Druga książka z serii Kass Morgan. Napisana przystępnym językiem, więc czyta się szybko i przyjemnie. Muszę natomiast przyznać, że serial był o wiele bardziej rozbudowany przez co przypadł mi bardziej do gustu. Gdybym teraz miał wybór to najpierw bym przeczytał książkę a później obejrzał serial.
Dzień 21 to druga część Misji 100. Książki te były inspiracją dla twórców popularnego serialu The 100, który nie ukrywam obejrzałem z przyjemnością. Z kolejną częścią widać jak akcja przyspieszyła. Powoli autorka ujawnia tajemnice kolejnych postaci. Rzeczy wstydliwe o których nie chcą rozmawiać a tym bardziej dzielić się z innymi tymi informacjami. Historie z przeszłości...
Dzień 21 Kass Morgan to kontynuacja Misji 100. Po wylądowaniu na ziemi, setka musi zmagać się z trudami codziennego życia bez technologi, lekarstw i pewnego wyżywienia, ale także bez surowego prawa. Clarke, Bellamy, Wells i spółka będą bardzo zaskoczeni kiedy okaże się że na planecie są też inni ludzie. W kosmosie natomiast toczy się walka o przetrwanie. Glass ratuje swoją miłość.
W tej książce sporo się dzieje, jednak serialowa historia trochę zbacza w innym kierunku. Jest dużo więcej postaci drugoplanowych.
Dzień 21 Kass Morgan to kontynuacja Misji 100. Po wylądowaniu na ziemi, setka musi zmagać się z trudami codziennego życia bez technologi, lekarstw i pewnego wyżywienia, ale także bez surowego prawa. Clarke, Bellamy, Wells i spółka będą bardzo zaskoczeni kiedy okaże się że na planecie są też inni ludzie. W kosmosie natomiast toczy się walka o przetrwanie. Glass ratuje swoją...
Drugi tom serii Misja 100 już nie był dla mnie ta ookim zaskoczeniem jak pierwszy, bo byłam świadoma jak wielkie różnice są pomiędzy książką a serialem.
Traktuje tę serię jako coś zupełnie innego niż serial i nawet nie mam obawy o spoilery, bo te historie są od siebie coraz bardziej odległe 😁
Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie, ale zdecydowanie nie jest to mój ulubieniec.
Moja ocena to 6/10
Drugi tom serii Misja 100 już nie był dla mnie ta ookim zaskoczeniem jak pierwszy, bo byłam świadoma jak wielkie różnice są pomiędzy książką a serialem.
Traktuje tę serię jako coś zupełnie innego niż serial i nawet nie mam obawy o spoilery, bo te historie są od siebie coraz bardziej odległe 😁
Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie, ale zdecydowanie nie jest to mój...
Mimo trudności, setka zesłańców zaaklimatyzowała się na Ziemi. Podczas gdy Bellamy i Clark wyruszają na poszukiwania siostry chłopaka, Wells zostaje w obozie, doglądając jego odbudowy po pożarze. Okazuje się jednak, że wbrew temu, co wszyscy wcześniej myśleli, nie są na Ziemi sami.
Problem z niespójną narracją uważam za zażegnany. Nie wiem, czy jest to kwestia przyzwyczajenia, czy może rzeczywiście poprawił się styl autorki. Fakty są takie, że "Dzień 27" czytało mi się lepiej niż "Misję 100". I dużo bardziej mi się podobało.
Clarke i Bellamy stanowią mój osobisty filar całej opowieści. Przekonałam się nawet do Wellsa! A Glass pozostaje dla mnie wciąż najmniej interesującą bohaterką. Szkoda mi jej, naprawdę, ale nie bardziej niż reszty bohaterów. Każdy z nich dźwiga jakiś ciężar przeszłości, doświadcza bólu i rozczarowań, ale w przeciwieństwie do reszty, Glass nie ma sobą wiele więcej do zaoferowania.
Mimo prostego języka i skondensowanych opisów podoba mi się pomysł na tę serię i jej konstrukcja - bohaterowie zmagają się z jakimś konkretnym problem (w "Misji 100" było to np. zesłanie na Ziemię, w "Dniu 27" - pojawienie się Ziemian), ale w tle wciąż tli się jakaś większa, wiążąca wszystko intryga. Jaka? Cóż, tego będę musiała dowiedzieć się z kolejnych tomów.
Mimo trudności, setka zesłańców zaaklimatyzowała się na Ziemi. Podczas gdy Bellamy i Clark wyruszają na poszukiwania siostry chłopaka, Wells zostaje w obozie, doglądając jego odbudowy po pożarze. Okazuje się jednak, że wbrew temu, co wszyscy wcześniej myśleli, nie są na Ziemi sami.
Problem z niespójną narracją uważam za zażegnany. Nie wiem, czy jest to kwestia...
Książkę przeczytałam jako , że jestem fanką serialu. Czytałam ją z myślą o postaciach i relacjach między nimi . Rozwijany jest zdecydowanie wątek romantyczny pomiędzy Bellamy'm i Clarke . Brakowało mi akcji , konkretniejszej charakterystyki bohaterów .Była to dość przyjemna lektura , jednak pozostawia wiele do życzenia .
Książkę przeczytałam jako , że jestem fanką serialu. Czytałam ją z myślą o postaciach i relacjach między nimi . Rozwijany jest zdecydowanie wątek romantyczny pomiędzy Bellamy'm i Clarke . Brakowało mi akcji , konkretniejszej charakterystyki bohaterów .Była to dość przyjemna lektura , jednak pozostawia wiele do życzenia .
Dla fanów serialu jest to fajna forma spędzenia czasu z tą tematyką. Szybko się czyta. Lecz skupianie całej treści na sferze emocjonalnej i romansu zdecydowanie na minus. Ocena 7 dzięki sentymencie do serialu.
Dla fanów serialu jest to fajna forma spędzenia czasu z tą tematyką. Szybko się czyta. Lecz skupianie całej treści na sferze emocjonalnej i romansu zdecydowanie na minus. Ocena 7 dzięki sentymencie do serialu.
Moja opinia jest taka sama, jak o części pierwszej: "Takie nic". Książka pozbawiona akcji, zdaje się że miłość jest tu ważniejsza od tego, jak radzą sobie bohaterowie na Ziemi. Pomysł autorki na powieść genialny, jednak niewykorzystany w żadnym stopniu.
Moja opinia jest taka sama, jak o części pierwszej: "Takie nic". Książka pozbawiona akcji, zdaje się że miłość jest tu ważniejsza od tego, jak radzą sobie bohaterowie na Ziemi. Pomysł autorki na powieść genialny, jednak niewykorzystany w żadnym stopniu.
Miło i bezboleśnie się to czyta. W zestawieniu z akcją serialu jest wręcz spokojnie i przyjemnie - ot problemy, które wprawdzie brzmią poważnie, ale (przeważnie) nie zagrażają życiu. Autorka skupia się raczej na bohaterach, aniżeli na pchaniu fabuły do przodu, co ma swoje plusy (rozwój postaci), ale i minusy - zdecydowanie nie nazwałabym tego thrillerem, jak próbuje wmówić mi Legimi. Niewielka objętość pozwala pochłonąć to za jednym razem i nie jest to całkowicie stracony czas.
Miło i bezboleśnie się to czyta. W zestawieniu z akcją serialu jest wręcz spokojnie i przyjemnie - ot problemy, które wprawdzie brzmią poważnie, ale (przeważnie) nie zagrażają życiu. Autorka skupia się raczej na bohaterach, aniżeli na pchaniu fabuły do przodu, co ma swoje plusy (rozwój postaci), ale i minusy - zdecydowanie nie nazwałabym tego thrillerem, jak próbuje wmówić...
Miałam problem z wgryzieniem się w książkę, ale gdy już zaczęłam, szybko wsiąknęłam i nie chciałam się odrywać. Ten tom zawiera wiele nieprzewidzianych zwrotów akcji, sekretów, które wychodzą na jaw i nowych tajemnic. Są łzy, zarówno te radosne, jak i ze smutku, trochę śmiechu, miłości, ale także śmierć. Zdecydowanie nie pozwala nam się nudzić, choć mam wrażenie, że mogłaby być trochę dłuższa, a niektóre wątki lepiej ugryzione i rozwinięte - jak choćby wątek Octavii. Nie chcę tu spoilerować, ale coś mi tu śmierdzi i jest taka dziura pomiędzy wydarzeniami.
Miałam problem z wgryzieniem się w książkę, ale gdy już zaczęłam, szybko wsiąknęłam i nie chciałam się odrywać. Ten tom zawiera wiele nieprzewidzianych zwrotów akcji, sekretów, które wychodzą na jaw i nowych tajemnic. Są łzy, zarówno te radosne, jak i ze smutku, trochę śmiechu, miłości, ale także śmierć. Zdecydowanie nie pozwala nam się nudzić, choć mam wrażenie, że mogłaby...
Pokładam duże nadzieje z ta książką ,ale się rozczarowałam pierwsza części była bardzo dobra , ale to druga okazała się czymś czego nie da się w moim odczuciu czytać , pod koniec książki można się męczyć i odłożyć ją na bok co nie powinno się zdarzyć , a jednak nie zbyt dobry sposób przedstawienia dalszych losów bohaterów i tego co się dzieje w ich świecie, nie polecam bo można się rozczarować.
Pokładam duże nadzieje z ta książką ,ale się rozczarowałam pierwsza części była bardzo dobra , ale to druga okazała się czymś czego nie da się w moim odczuciu czytać , pod koniec książki można się męczyć i odłożyć ją na bok co nie powinno się zdarzyć , a jednak nie zbyt dobry sposób przedstawienia dalszych losów bohaterów i tego co się dzieje w ich świecie, nie polecam bo...
W tym tomie dzieje się zdecydowanie więcej niż w poprzednim i jest on bardziej interesujący. W akcji nie ma zbędnych przestojów, a fabuła wreszcie idzie do przodu - tyle z plusów ^*
Natomiast (moim zdaniem) ogromnym minusem serii jest jej gatunek - tak naprawdę zamiast sci-fi jest dramat/romans + trochę sci-fi (głównie jako tło).
Już w "Misji 100" nie podobało mi się to, że największymi problemami bohaterów są związki/wzajemne relacje. W tej części nie jest to tak zauważalne (albo już do tego przywykłam i nie zwracałam uwagi) - zdania nie zmieniłam i nadal mi się to nie podoba.
Jednak dzięki temu, że książka jest krótka, rozdziały też, czyta się dość szybko i całkiem przyjemnie.
Jeśli komuś pierwszy tom przypadł do gustu - polecam ;-)
W tym tomie dzieje się zdecydowanie więcej niż w poprzednim i jest on bardziej interesujący. W akcji nie ma zbędnych przestojów, a fabuła wreszcie idzie do przodu - tyle z plusów ^*
Natomiast (moim zdaniem) ogromnym minusem serii jest jej gatunek - tak naprawdę zamiast sci-fi jest dramat/romans + trochę sci-fi (głównie jako tło).
Już w "Misji 100" nie podobało mi się to,...
Wiele osób nie lubi i nie dociera do drugiego tomu, ja jednak to zrobiłam i się nie zawiodłam. Interesująca i wciągająca historia, którą warto przeczytać.
Wiele osób nie lubi i nie dociera do drugiego tomu, ja jednak to zrobiłam i się nie zawiodłam. Interesująca i wciągająca historia, którą warto przeczytać.
Spodziewałam się więcej. Liczyłam na wielką rozterkę sercową i choć zwykle ich nie lubię, to tutaj była tu bardzo potrzebna. A rozwiązano ją w tak łatwy sposób. Szkoda.
Styl pisania autorki jest dla mnie aż za prosty.
Mimo to ta książka ma coś w sobie. Nie mogę się od niej oderwać i gdybym miała czas, to przeczytałabym całą serię w kilka dni. Najbardziej liczę na relację Octavii z Bellamym.
Spodziewałam się więcej. Liczyłam na wielką rozterkę sercową i choć zwykle ich nie lubię, to tutaj była tu bardzo potrzebna. A rozwiązano ją w tak łatwy sposób. Szkoda.
Styl pisania autorki jest dla mnie aż za prosty.
Mimo to ta książka ma coś w sobie. Nie mogę się od niej oderwać i gdybym miała czas, to przeczytałabym całą serię w kilka dni. Najbardziej liczę na relację...
Chyba obiektywne określenie tej książki jako "dobra" jest lekką przesadą, jednak zdecyduję się na to gdyż po prostu lubię powieści antyutopijne.
Niewiele się tu zmienia od poprzedniego tomu - mamy narrację prowadzoną z perspektywy czterech osób, mamy retrospekcje, mamy dwa miejsca akcji. To wszystko moim zdaniem na plus. Mamy też głównych bohaterów bez polotu i niewgłębianie się w żaden z poruszonych wątków. Niestety...
Moim zdaniem książka jest świetna - ale jako pomysł, brudnopis autora, gdzie można jeszcze rozwinąć poruszone tematy, nadać wyrazistości postaciom i pominąć nieistotne sceny.
Chyba obiektywne określenie tej książki jako "dobra" jest lekką przesadą, jednak zdecyduję się na to gdyż po prostu lubię powieści antyutopijne.
Niewiele się tu zmienia od poprzedniego tomu - mamy narrację prowadzoną z perspektywy czterech osób, mamy retrospekcje, mamy dwa miejsca akcji. To wszystko moim zdaniem na plus. Mamy też głównych bohaterów bez polotu i...
Po recenzji książki „Misja 100” przyszła kolej na to, aby wziąć się za przeczytanie, napisanie i przedstawienie Wam swojej opinii. Nadal pozostaje twardo przy swoim i nie oglądam serialu, zapieram się rękami i nogami! Najpierw książka, żeby nie popsuą sobie wrżen. Co słychać u naszych zesłanych na Ziemię bohaterów?
Myśleli, że są pierwszymi ludźmi, którzy postawili stopę na ojczystej planecie od stuleci. Wells usiłuje przekonać zesłańców, aby wspólnie stawili czoło nieznanym wrogom. Tajemniczy wirus dopada młodocianych przestępców, a do obozu powoli wkrada się panika. Clarke wyrusza na Mount Weather w poszukiwaniu innych przybyszów z Kolonii, a Bellamy chce za wszelką cenę uratować siostrę. Tymczasem na statku Glass musi wybrać pomiędzy miłością swojego życia, a przeżyciem. Dzieje się, więc naprawdę sporo.
„- Co to, to nie- zaoponowała. Szukałam tej książki od lat. Muszę wiedzieć, czy bohaterka zejdzie się z tym chłopakiem, który przezywał ją "Marchewka".
- Jeżeli ten koleś wie, co dobre poszuka sobie blondynki. Rude dziewczyny sprawiają same kłopoty -uśmiechnął się Bellamy i sięgnął po książkę. -Daj mi ją. Waży połowę tego, co ty... Marchewko.”
„Misja 100” kończy się tragiczną śmiercią jednego z Odosobnionych, a część druga nie zaspokaja w pełni pobudzoną ciekawość, podsyca ją nie ofiarowując pełnych odpowiedzi. Morgan podając rozwiązanie jednej tajemnicy wskazuje na kilka kolejnych, które wydają się mnożyć. Ziemia jest inna od tej, którą koloniści zapamiętali. To prawda, że wymaga ponownego zbadania, jednak w wyniku poszukiwań bohaterowie napotykaja się na wiele spraw z przeszłości. Co jeśli Ziemia tylko z pozoru wygląda dziewiczo? Jeśli kryje wiele tajemnic, które nie pwinny zostać odkryte? Jakie niespodzianki czekają na bohaterów?
"Dzień 21" jest dobrą kontynuacją, tak jak w przypadku pierwszego tomu, potrafi wciągnąć na kilka godzin i zapewnić oderwanie się od rzeczywistości, zapewniając przyjemny relaks. Autorka zachowała ten sam lekki styl pisania, nie zaobserwowałam w nim żadnych zmian. W drugim tomie, podobnie, jak w poprzednim nie pojawiają się bardziej szczegółowe opisy miejsc, czy wydarzeń.
„Przez całe życie uważała, że nigdy nie będzie tak piękna i czarująca jak matka. Być może jednak mogła odnieść sukces na polu, na którym matka nie miała szans.
Wykombinuje, jak dostać to, czego chce – czego potrzebuje – nawet jeśli jej długie rzęsy nikogo nie przekonają, a piękno i młodość przeminą. Jeżeli nie potrafi zyskać niczyjej przychylności urodą, to postara się być, chociaż silna.”
Morgan przedstawiła nam ciekawy obraz społeczeństwa postapokaliptycznego, zasad, jakie zostały stworzone, zwyczajów i sposbów radzenia sobie z każdym nawet pozornym zagrożeniem. Sposoby, które wymyślili ludzie są naprawdę szokujące, walka o przetrwanie odbywa się na róznych płaszczyznach, fizycznej i psychicznej. Czy człowiek zawsze musi bawić się w boga? Próbować wpłynąć na coś, na co nie pownien? Czasem się zastanawiam, czy rasa ludzka, jest naprawdę taka głupia? Nie potrzeba kataklizmu, bo sami siebie jestesmy w stanie wyniszczyć. Dlaczego o tym wspominam? Wykreowany przez Kass Morgan świat jest okrutny, brutalny, taki, w którym nie ma miejsca na miłosierdzie. Ludzie są zmuszeni walczyć w nim o przetrwanie, a wówczas ujawnia się ich zwierzęca natura.
W Kolonii na dzieciach prowadzi się eksperymenty związane z chorobą popromienną, kolejne niepowodzenia sprawiaja, że umierają w męczarniach. Gdy zczyna brakować powietrza na co decydują się władze? Nie wysyłają nikogo na ziemię, po protu odcinają ponad połowy ludności zamieszkującej stację. I kto tutaj jest bestią i ofiarą? Ludzie sami sobie robią krzywdę, brak im solidarosci i empatii.
„Zamknął oczy i pozwolił, żeby pocałunki przekazały wszystko to, czego nie był w stanie ująć w słowa z powodu uporu lub głupoty.
Delikatnie przygryzł jej wargę: „Przepraszam”.
Odszukał ustami wrażliwe miejsce pod brodą:„Zachowałem się jak idiota”.
Pocałował ją w zagłębienie pod obojczykiem „Pragnę cię”.
Zaczęła oddychać głębiej, drżąc za każdym razem, kiedy muskał ustami jej skórę.
Dotknął ustami jej ucha: „Kocham cię”.”
Zakończenie książki "Dzień 21" jest intrygujące, pojawiają się spiski, sekrety oraz nieoczywiste rozwiązania. Jest tu więcej akcji, a przez całą książkę targały różne emocje, kończyła się w bardzo ważnym momencie, co sprawia, że jestem bardzo zniecierpliwiona i chciałabym wiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy Clarke i Bellamy’ego, ponieważ zdecydowanie są moimi faworytami. Uważam, że to dobra książka, aby się zrelaksować, chociaż może się wydawać okrojona, stała się w końcu materiałem na serial.
Po recenzji książki „Misja 100” przyszła kolej na to, aby wziąć się za przeczytanie, napisanie i przedstawienie Wam swojej opinii. Nadal pozostaje twardo przy swoim i nie oglądam serialu, zapieram się rękami i nogami! Najpierw książka, żeby nie popsuą sobie wrżen. Co słychać u naszych zesłanych na Ziemię bohaterów?
Myśleli, że są pierwszymi ludźmi, którzy postawili stopę...
Książka niesamowicie się rozwinęła, a sama akcja przyspieszyła. W pierwszym tomie autorka skupiła się na relacjach i przeszłości bohaterów oraz odkrywania życia na Ziemi. Postacie nabierają kolorytu, a przez książkę przewijają się ciekawe i intrygujące wątki. Poczucie humoru, które wpleciono w dialogi, tworzy klimat i zachęca do czytania, a romantyczne sceny w tym pomagają. Szczególnym zaskoczeniem były ostatnie rozdziały, ale w całej książce jest wiele zwrotów akcji. Ten tom zdecydowanie można zaliczyć do fantastyki, ale treścią wpasuje się również w romans. Jedyne co potrafi zdezorientować i przeszkadzać to wiele perspektyw, które zmieniają się z rozdziału na rozdział. Łatwo się do tego przyzwyczaić i w ten sposób poznać uczucia wielu bohaterów, lecz niekiedy jest to problematyczne.
Książka niesamowicie się rozwinęła, a sama akcja przyspieszyła. W pierwszym tomie autorka skupiła się na relacjach i przeszłości bohaterów oraz odkrywania życia na Ziemi. Postacie nabierają kolorytu, a przez książkę przewijają się ciekawe i intrygujące wątki. Poczucie humoru, które wpleciono w dialogi, tworzy klimat i zachęca do czytania, a romantyczne sceny w tym pomagają....
Książka przygodowa dla młodzieży. Zdecydowanie lepsza od tomu pierwszego. Mniej wątków "harlequinowatych", są za to zwroty akcji i powiązania postaci jak z brazylijskiej opery mydlanej.
Książka przygodowa dla młodzieży. Zdecydowanie lepsza od tomu pierwszego. Mniej wątków "harlequinowatych", są za to zwroty akcji i powiązania postaci jak z brazylijskiej opery mydlanej.
Uwielbiam oglądać serial The 100 i z niecierpliwością czekam na piąty sezon, jednak niestety książki z tej serii kompletnie do mnie nie przemawiają, po prostu irytuje mnie styl pisania autorki, chociaż pomysł na fabułę świetny! dlatego też kończę przygodę z tą serią wraz z drugim tomem, ale POLECAM SERIAL THE 100 !
Uwielbiam oglądać serial The 100 i z niecierpliwością czekam na piąty sezon, jednak niestety książki z tej serii kompletnie do mnie nie przemawiają, po prostu irytuje mnie styl pisania autorki, chociaż pomysł na fabułę świetny! dlatego też kończę przygodę z tą serią wraz z drugim tomem, ale POLECAM SERIAL THE 100 !
Zauroczona serialem postanowiłam przeczytać książkę, w końcu jest on na jej podstawie. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego jednak zawiodłam się.
Pierwsza część fatalna. Bohaterowie płascy, zapatrzeni tylko w siebie i swoje problemy miłosne. Zero akcji, dużo błędów jakby autorka sama zapomniała co już napisała. Jak serial był przepełniony magią tajemniczej opuszczonej przez ludzi Ziemii, to w książce chyba nikogo to nie obchodziło.
Postanowiłam dac szansę drugiej części- może akurat akcja się rozwinie. I po części tak się stało. Akcja nabrała tempa, zaczęło się coś dziać dzięki ziemianom, bo nasi bochaterowie nadal byli ciapami. Nie chcieli się niczego dowiedzieć o nowym otaczającym ich, magicznym świecie. Nie będę już tu mówić o licznych błędach logicznych.
Raczej wątpię, abym zabrała się za trzecią część.
Zauroczona serialem postanowiłam przeczytać książkę, w końcu jest on na jej podstawie. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego jednak zawiodłam się.
Pierwsza część fatalna. Bohaterowie płascy, zapatrzeni tylko w siebie i swoje problemy miłosne. Zero akcji, dużo błędów jakby autorka sama zapomniała co już napisała. Jak serial był przepełniony magią tajemniczej opuszczonej...
Całkiem szczerze nie jest to dobra książka. Ma dużo nieścisłości fabularnych np. w liczbie ocalałych czy odległościach z punktu a do punktu b. Jest napisana w sposób przypominający książkę dla dzieci wszystko tłumaczy po 3 razy, jakby czytelnik nie potrafił myśleć. Bohaterowie są skrajnie dramatyczni w swoich reakcjach tylko po to, żeby za 5 stron całkiem zmienić zdanie. Ale dobrze się przy tym bawię, więc to ignoruję 😂😂
Całkiem szczerze nie jest to dobra książka. Ma dużo nieścisłości fabularnych np. w liczbie ocalałych czy odległościach z punktu a do punktu b. Jest napisana w sposób przypominający książkę dla dzieci wszystko tłumaczy po 3 razy, jakby czytelnik nie potrafił myśleć. Bohaterowie są skrajnie dramatyczni w swoich reakcjach tylko po to, żeby za 5 stron całkiem zmienić zdanie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomijając wszystko co wymieniłam przy pierwszej części, to przepraszam bardzo, ale czy ci faceci mają jakieś rozdwojenie jaźni??? I dlaczego schemat wygląda tak samo???
Bellamy i Clarke są razem happy, potem on się czegoś dowiaduje, więc jest wściekły, potem ona mówi jakieś randomowe słowo, więc jest retrospekcja na x stron, i on jej tak z dupy wybacza w sumie bez żadnej rozmowy.
Luke i Glass są happy, poten on się czegoś dowiaduje, więc jest wściekły i w sumie to zostawia ją na śmierć (!), a potem dzieje się jakaś randomowa rzecz, znowu retrospekcja na x stron, i on ją znowu trzyma za rączkę i ją całuje. Oczywiście bez żadnej rozmowy. Słodko.
Pomijając wszystko co wymieniłam przy pierwszej części, to przepraszam bardzo, ale czy ci faceci mają jakieś rozdwojenie jaźni??? I dlaczego schemat wygląda tak samo???
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBellamy i Clarke są razem happy, potem on się czegoś dowiaduje, więc jest wściekły, potem ona mówi jakieś randomowe słowo, więc jest retrospekcja na x stron, i on jej tak z dupy wybacza w sumie bez żadnej...
Cóż mam powiedzieć...
Genialna książka
Myślę że dorównuje części pierwszej, jak człowiek się wciągnie to ciężko się od niej oderwać.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Jestem ciekawa co wydarzy się dalej
Cóż mam powiedzieć...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna książka
Myślę że dorównuje części pierwszej, jak człowiek się wciągnie to ciężko się od niej oderwać.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Jestem ciekawa co wydarzy się dalej
Serial wypada o niebo lepiej, porównując - za wiele akcji to tu nie ma, koncentrujemy się na rozterkach miłosnych bohaterów. Czyta się szybko, ale po obejrzeniu serialu spodziewałam się więcej akcji, raczej nie sięgnę po dalsze tomy, a szkoda, bo serial uwielbiam.
Serial wypada o niebo lepiej, porównując - za wiele akcji to tu nie ma, koncentrujemy się na rozterkach miłosnych bohaterów. Czyta się szybko, ale po obejrzeniu serialu spodziewałam się więcej akcji, raczej nie sięgnę po dalsze tomy, a szkoda, bo serial uwielbiam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzień 21 to druga część Misji 100. Książki te były inspiracją dla twórców popularnego serialu The 100, który nie ukrywam obejrzałem z przyjemnością. Z kolejną częścią widać jak akcja przyspieszyła. Powoli autorka ujawnia tajemnice kolejnych postaci. Rzeczy wstydliwe o których nie chcą rozmawiać a tym bardziej dzielić się z innymi tymi informacjami. Historie z przeszłości stawiają pod znakiem zapytania relacje i uczucia pomiędzy poszczególnymi postaciami. Nasi bohaterowie, stu zesłańców zaczynają mieć pierwsze kontakty z osobami mieszkającymi na Ziemi. Osada Mount Weather gdzie schronili się rządzący podczas katastrofy nuklearnej znowu zaczyna funkcjonować. Jednak okazuje się że przed nimi przed misją stu była wysłana wcześniej misja a jej uczestnikami byli skazańcy ale nie tylko……
Druga książka z serii Kass Morgan. Napisana przystępnym językiem, więc czyta się szybko i przyjemnie. Muszę natomiast przyznać, że serial był o wiele bardziej rozbudowany przez co przypadł mi bardziej do gustu. Gdybym teraz miał wybór to najpierw bym przeczytał książkę a później obejrzał serial.
Dzień 21 to druga część Misji 100. Książki te były inspiracją dla twórców popularnego serialu The 100, który nie ukrywam obejrzałem z przyjemnością. Z kolejną częścią widać jak akcja przyspieszyła. Powoli autorka ujawnia tajemnice kolejnych postaci. Rzeczy wstydliwe o których nie chcą rozmawiać a tym bardziej dzielić się z innymi tymi informacjami. Historie z przeszłości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzień 21 Kass Morgan to kontynuacja Misji 100. Po wylądowaniu na ziemi, setka musi zmagać się z trudami codziennego życia bez technologi, lekarstw i pewnego wyżywienia, ale także bez surowego prawa. Clarke, Bellamy, Wells i spółka będą bardzo zaskoczeni kiedy okaże się że na planecie są też inni ludzie. W kosmosie natomiast toczy się walka o przetrwanie. Glass ratuje swoją miłość.
W tej książce sporo się dzieje, jednak serialowa historia trochę zbacza w innym kierunku. Jest dużo więcej postaci drugoplanowych.
Dzień 21 Kass Morgan to kontynuacja Misji 100. Po wylądowaniu na ziemi, setka musi zmagać się z trudami codziennego życia bez technologi, lekarstw i pewnego wyżywienia, ale także bez surowego prawa. Clarke, Bellamy, Wells i spółka będą bardzo zaskoczeni kiedy okaże się że na planecie są też inni ludzie. W kosmosie natomiast toczy się walka o przetrwanie. Glass ratuje swoją...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTroszkę ciekawsza niż 1 tom pod względem porównania treści, a równocześnie gorsza... W zasadzie tylko dla fanów serialu "zjadalna".
Troszkę ciekawsza niż 1 tom pod względem porównania treści, a równocześnie gorsza... W zasadzie tylko dla fanów serialu "zjadalna".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom serii Misja 100 już nie był dla mnie ta ookim zaskoczeniem jak pierwszy, bo byłam świadoma jak wielkie różnice są pomiędzy książką a serialem.
Traktuje tę serię jako coś zupełnie innego niż serial i nawet nie mam obawy o spoilery, bo te historie są od siebie coraz bardziej odległe 😁
Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie, ale zdecydowanie nie jest to mój ulubieniec.
Moja ocena to 6/10
Drugi tom serii Misja 100 już nie był dla mnie ta ookim zaskoczeniem jak pierwszy, bo byłam świadoma jak wielkie różnice są pomiędzy książką a serialem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTraktuje tę serię jako coś zupełnie innego niż serial i nawet nie mam obawy o spoilery, bo te historie są od siebie coraz bardziej odległe 😁
Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie, ale zdecydowanie nie jest to mój...
Mimo trudności, setka zesłańców zaaklimatyzowała się na Ziemi. Podczas gdy Bellamy i Clark wyruszają na poszukiwania siostry chłopaka, Wells zostaje w obozie, doglądając jego odbudowy po pożarze. Okazuje się jednak, że wbrew temu, co wszyscy wcześniej myśleli, nie są na Ziemi sami.
Problem z niespójną narracją uważam za zażegnany. Nie wiem, czy jest to kwestia przyzwyczajenia, czy może rzeczywiście poprawił się styl autorki. Fakty są takie, że "Dzień 27" czytało mi się lepiej niż "Misję 100". I dużo bardziej mi się podobało.
Clarke i Bellamy stanowią mój osobisty filar całej opowieści. Przekonałam się nawet do Wellsa! A Glass pozostaje dla mnie wciąż najmniej interesującą bohaterką. Szkoda mi jej, naprawdę, ale nie bardziej niż reszty bohaterów. Każdy z nich dźwiga jakiś ciężar przeszłości, doświadcza bólu i rozczarowań, ale w przeciwieństwie do reszty, Glass nie ma sobą wiele więcej do zaoferowania.
Mimo prostego języka i skondensowanych opisów podoba mi się pomysł na tę serię i jej konstrukcja - bohaterowie zmagają się z jakimś konkretnym problem (w "Misji 100" było to np. zesłanie na Ziemię, w "Dniu 27" - pojawienie się Ziemian), ale w tle wciąż tli się jakaś większa, wiążąca wszystko intryga. Jaka? Cóż, tego będę musiała dowiedzieć się z kolejnych tomów.
Mimo trudności, setka zesłańców zaaklimatyzowała się na Ziemi. Podczas gdy Bellamy i Clark wyruszają na poszukiwania siostry chłopaka, Wells zostaje w obozie, doglądając jego odbudowy po pożarze. Okazuje się jednak, że wbrew temu, co wszyscy wcześniej myśleli, nie są na Ziemi sami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblem z niespójną narracją uważam za zażegnany. Nie wiem, czy jest to kwestia...
Fajna
Fajna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam jako , że jestem fanką serialu. Czytałam ją z myślą o postaciach i relacjach między nimi . Rozwijany jest zdecydowanie wątek romantyczny pomiędzy Bellamy'm i Clarke . Brakowało mi akcji , konkretniejszej charakterystyki bohaterów .Była to dość przyjemna lektura , jednak pozostawia wiele do życzenia .
Książkę przeczytałam jako , że jestem fanką serialu. Czytałam ją z myślą o postaciach i relacjach między nimi . Rozwijany jest zdecydowanie wątek romantyczny pomiędzy Bellamy'm i Clarke . Brakowało mi akcji , konkretniejszej charakterystyki bohaterów .Była to dość przyjemna lektura , jednak pozostawia wiele do życzenia .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla fanów serialu jest to fajna forma spędzenia czasu z tą tematyką. Szybko się czyta. Lecz skupianie całej treści na sferze emocjonalnej i romansu zdecydowanie na minus. Ocena 7 dzięki sentymencie do serialu.
Dla fanów serialu jest to fajna forma spędzenia czasu z tą tematyką. Szybko się czyta. Lecz skupianie całej treści na sferze emocjonalnej i romansu zdecydowanie na minus. Ocena 7 dzięki sentymencie do serialu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja opinia jest taka sama, jak o części pierwszej: "Takie nic". Książka pozbawiona akcji, zdaje się że miłość jest tu ważniejsza od tego, jak radzą sobie bohaterowie na Ziemi. Pomysł autorki na powieść genialny, jednak niewykorzystany w żadnym stopniu.
Moja opinia jest taka sama, jak o części pierwszej: "Takie nic". Książka pozbawiona akcji, zdaje się że miłość jest tu ważniejsza od tego, jak radzą sobie bohaterowie na Ziemi. Pomysł autorki na powieść genialny, jednak niewykorzystany w żadnym stopniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiło i bezboleśnie się to czyta. W zestawieniu z akcją serialu jest wręcz spokojnie i przyjemnie - ot problemy, które wprawdzie brzmią poważnie, ale (przeważnie) nie zagrażają życiu. Autorka skupia się raczej na bohaterach, aniżeli na pchaniu fabuły do przodu, co ma swoje plusy (rozwój postaci), ale i minusy - zdecydowanie nie nazwałabym tego thrillerem, jak próbuje wmówić mi Legimi. Niewielka objętość pozwala pochłonąć to za jednym razem i nie jest to całkowicie stracony czas.
Miło i bezboleśnie się to czyta. W zestawieniu z akcją serialu jest wręcz spokojnie i przyjemnie - ot problemy, które wprawdzie brzmią poważnie, ale (przeważnie) nie zagrażają życiu. Autorka skupia się raczej na bohaterach, aniżeli na pchaniu fabuły do przodu, co ma swoje plusy (rozwój postaci), ale i minusy - zdecydowanie nie nazwałabym tego thrillerem, jak próbuje wmówić...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie:7/10
Akcja:7/10
Sposob pisania autorki:8/10
Okładka: 7/10
Kreatywność 7/10
Bohaterowie:7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja:7/10
Sposob pisania autorki:8/10
Okładka: 7/10
Kreatywność 7/10
Miałam problem z wgryzieniem się w książkę, ale gdy już zaczęłam, szybko wsiąknęłam i nie chciałam się odrywać. Ten tom zawiera wiele nieprzewidzianych zwrotów akcji, sekretów, które wychodzą na jaw i nowych tajemnic. Są łzy, zarówno te radosne, jak i ze smutku, trochę śmiechu, miłości, ale także śmierć. Zdecydowanie nie pozwala nam się nudzić, choć mam wrażenie, że mogłaby być trochę dłuższa, a niektóre wątki lepiej ugryzione i rozwinięte - jak choćby wątek Octavii. Nie chcę tu spoilerować, ale coś mi tu śmierdzi i jest taka dziura pomiędzy wydarzeniami.
https://kasikowykurz.blogspot.com/2019/04/kass-morgan-dzien-21.html
Miałam problem z wgryzieniem się w książkę, ale gdy już zaczęłam, szybko wsiąknęłam i nie chciałam się odrywać. Ten tom zawiera wiele nieprzewidzianych zwrotów akcji, sekretów, które wychodzą na jaw i nowych tajemnic. Są łzy, zarówno te radosne, jak i ze smutku, trochę śmiechu, miłości, ale także śmierć. Zdecydowanie nie pozwala nam się nudzić, choć mam wrażenie, że mogłaby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie inny klimat niż w tomie 1. Nic nie jest do mońca oczywyste i nawet bardzo spokojny moment może w mgnieniu oka obrócić się krwawe starcie.
Zupełnie inny klimat niż w tomie 1. Nic nie jest do mońca oczywyste i nawet bardzo spokojny moment może w mgnieniu oka obrócić się krwawe starcie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokładam duże nadzieje z ta książką ,ale się rozczarowałam pierwsza części była bardzo dobra , ale to druga okazała się czymś czego nie da się w moim odczuciu czytać , pod koniec książki można się męczyć i odłożyć ją na bok co nie powinno się zdarzyć , a jednak nie zbyt dobry sposób przedstawienia dalszych losów bohaterów i tego co się dzieje w ich świecie, nie polecam bo można się rozczarować.
Pokładam duże nadzieje z ta książką ,ale się rozczarowałam pierwsza części była bardzo dobra , ale to druga okazała się czymś czego nie da się w moim odczuciu czytać , pod koniec książki można się męczyć i odłożyć ją na bok co nie powinno się zdarzyć , a jednak nie zbyt dobry sposób przedstawienia dalszych losów bohaterów i tego co się dzieje w ich świecie, nie polecam bo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorsza od jedynki. Ale nadal szybko się czytało.
Gorsza od jedynki. Ale nadal szybko się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym tomie dzieje się zdecydowanie więcej niż w poprzednim i jest on bardziej interesujący. W akcji nie ma zbędnych przestojów, a fabuła wreszcie idzie do przodu - tyle z plusów ^*
Natomiast (moim zdaniem) ogromnym minusem serii jest jej gatunek - tak naprawdę zamiast sci-fi jest dramat/romans + trochę sci-fi (głównie jako tło).
Już w "Misji 100" nie podobało mi się to, że największymi problemami bohaterów są związki/wzajemne relacje. W tej części nie jest to tak zauważalne (albo już do tego przywykłam i nie zwracałam uwagi) - zdania nie zmieniłam i nadal mi się to nie podoba.
Jednak dzięki temu, że książka jest krótka, rozdziały też, czyta się dość szybko i całkiem przyjemnie.
Jeśli komuś pierwszy tom przypadł do gustu - polecam ;-)
W tym tomie dzieje się zdecydowanie więcej niż w poprzednim i jest on bardziej interesujący. W akcji nie ma zbędnych przestojów, a fabuła wreszcie idzie do przodu - tyle z plusów ^*
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNatomiast (moim zdaniem) ogromnym minusem serii jest jej gatunek - tak naprawdę zamiast sci-fi jest dramat/romans + trochę sci-fi (głównie jako tło).
Już w "Misji 100" nie podobało mi się to,...
interesująca
interesująca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele osób nie lubi i nie dociera do drugiego tomu, ja jednak to zrobiłam i się nie zawiodłam. Interesująca i wciągająca historia, którą warto przeczytać.
Wiele osób nie lubi i nie dociera do drugiego tomu, ja jednak to zrobiłam i się nie zawiodłam. Interesująca i wciągająca historia, którą warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się więcej. Liczyłam na wielką rozterkę sercową i choć zwykle ich nie lubię, to tutaj była tu bardzo potrzebna. A rozwiązano ją w tak łatwy sposób. Szkoda.
Styl pisania autorki jest dla mnie aż za prosty.
Mimo to ta książka ma coś w sobie. Nie mogę się od niej oderwać i gdybym miała czas, to przeczytałabym całą serię w kilka dni. Najbardziej liczę na relację Octavii z Bellamym.
Spodziewałam się więcej. Liczyłam na wielką rozterkę sercową i choć zwykle ich nie lubię, to tutaj była tu bardzo potrzebna. A rozwiązano ją w tak łatwy sposób. Szkoda.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl pisania autorki jest dla mnie aż za prosty.
Mimo to ta książka ma coś w sobie. Nie mogę się od niej oderwać i gdybym miała czas, to przeczytałabym całą serię w kilka dni. Najbardziej liczę na relację...
Chyba obiektywne określenie tej książki jako "dobra" jest lekką przesadą, jednak zdecyduję się na to gdyż po prostu lubię powieści antyutopijne.
Niewiele się tu zmienia od poprzedniego tomu - mamy narrację prowadzoną z perspektywy czterech osób, mamy retrospekcje, mamy dwa miejsca akcji. To wszystko moim zdaniem na plus. Mamy też głównych bohaterów bez polotu i niewgłębianie się w żaden z poruszonych wątków. Niestety...
Moim zdaniem książka jest świetna - ale jako pomysł, brudnopis autora, gdzie można jeszcze rozwinąć poruszone tematy, nadać wyrazistości postaciom i pominąć nieistotne sceny.
Chyba obiektywne określenie tej książki jako "dobra" jest lekką przesadą, jednak zdecyduję się na to gdyż po prostu lubię powieści antyutopijne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiewiele się tu zmienia od poprzedniego tomu - mamy narrację prowadzoną z perspektywy czterech osób, mamy retrospekcje, mamy dwa miejsca akcji. To wszystko moim zdaniem na plus. Mamy też głównych bohaterów bez polotu i...
Po recenzji książki „Misja 100” przyszła kolej na to, aby wziąć się za przeczytanie, napisanie i przedstawienie Wam swojej opinii. Nadal pozostaje twardo przy swoim i nie oglądam serialu, zapieram się rękami i nogami! Najpierw książka, żeby nie popsuą sobie wrżen. Co słychać u naszych zesłanych na Ziemię bohaterów?
Myśleli, że są pierwszymi ludźmi, którzy postawili stopę na ojczystej planecie od stuleci. Wells usiłuje przekonać zesłańców, aby wspólnie stawili czoło nieznanym wrogom. Tajemniczy wirus dopada młodocianych przestępców, a do obozu powoli wkrada się panika. Clarke wyrusza na Mount Weather w poszukiwaniu innych przybyszów z Kolonii, a Bellamy chce za wszelką cenę uratować siostrę. Tymczasem na statku Glass musi wybrać pomiędzy miłością swojego życia, a przeżyciem. Dzieje się, więc naprawdę sporo.
„- Co to, to nie- zaoponowała. Szukałam tej książki od lat. Muszę wiedzieć, czy bohaterka zejdzie się z tym chłopakiem, który przezywał ją "Marchewka".
- Jeżeli ten koleś wie, co dobre poszuka sobie blondynki. Rude dziewczyny sprawiają same kłopoty -uśmiechnął się Bellamy i sięgnął po książkę. -Daj mi ją. Waży połowę tego, co ty... Marchewko.”
„Misja 100” kończy się tragiczną śmiercią jednego z Odosobnionych, a część druga nie zaspokaja w pełni pobudzoną ciekawość, podsyca ją nie ofiarowując pełnych odpowiedzi. Morgan podając rozwiązanie jednej tajemnicy wskazuje na kilka kolejnych, które wydają się mnożyć. Ziemia jest inna od tej, którą koloniści zapamiętali. To prawda, że wymaga ponownego zbadania, jednak w wyniku poszukiwań bohaterowie napotykaja się na wiele spraw z przeszłości. Co jeśli Ziemia tylko z pozoru wygląda dziewiczo? Jeśli kryje wiele tajemnic, które nie pwinny zostać odkryte? Jakie niespodzianki czekają na bohaterów?
"Dzień 21" jest dobrą kontynuacją, tak jak w przypadku pierwszego tomu, potrafi wciągnąć na kilka godzin i zapewnić oderwanie się od rzeczywistości, zapewniając przyjemny relaks. Autorka zachowała ten sam lekki styl pisania, nie zaobserwowałam w nim żadnych zmian. W drugim tomie, podobnie, jak w poprzednim nie pojawiają się bardziej szczegółowe opisy miejsc, czy wydarzeń.
„Przez całe życie uważała, że nigdy nie będzie tak piękna i czarująca jak matka. Być może jednak mogła odnieść sukces na polu, na którym matka nie miała szans.
Wykombinuje, jak dostać to, czego chce – czego potrzebuje – nawet jeśli jej długie rzęsy nikogo nie przekonają, a piękno i młodość przeminą. Jeżeli nie potrafi zyskać niczyjej przychylności urodą, to postara się być, chociaż silna.”
Morgan przedstawiła nam ciekawy obraz społeczeństwa postapokaliptycznego, zasad, jakie zostały stworzone, zwyczajów i sposbów radzenia sobie z każdym nawet pozornym zagrożeniem. Sposoby, które wymyślili ludzie są naprawdę szokujące, walka o przetrwanie odbywa się na róznych płaszczyznach, fizycznej i psychicznej. Czy człowiek zawsze musi bawić się w boga? Próbować wpłynąć na coś, na co nie pownien? Czasem się zastanawiam, czy rasa ludzka, jest naprawdę taka głupia? Nie potrzeba kataklizmu, bo sami siebie jestesmy w stanie wyniszczyć. Dlaczego o tym wspominam? Wykreowany przez Kass Morgan świat jest okrutny, brutalny, taki, w którym nie ma miejsca na miłosierdzie. Ludzie są zmuszeni walczyć w nim o przetrwanie, a wówczas ujawnia się ich zwierzęca natura.
W Kolonii na dzieciach prowadzi się eksperymenty związane z chorobą popromienną, kolejne niepowodzenia sprawiaja, że umierają w męczarniach. Gdy zczyna brakować powietrza na co decydują się władze? Nie wysyłają nikogo na ziemię, po protu odcinają ponad połowy ludności zamieszkującej stację. I kto tutaj jest bestią i ofiarą? Ludzie sami sobie robią krzywdę, brak im solidarosci i empatii.
„Zamknął oczy i pozwolił, żeby pocałunki przekazały wszystko to, czego nie był w stanie ująć w słowa z powodu uporu lub głupoty.
Delikatnie przygryzł jej wargę: „Przepraszam”.
Odszukał ustami wrażliwe miejsce pod brodą:„Zachowałem się jak idiota”.
Pocałował ją w zagłębienie pod obojczykiem „Pragnę cię”.
Zaczęła oddychać głębiej, drżąc za każdym razem, kiedy muskał ustami jej skórę.
Dotknął ustami jej ucha: „Kocham cię”.”
Zakończenie książki "Dzień 21" jest intrygujące, pojawiają się spiski, sekrety oraz nieoczywiste rozwiązania. Jest tu więcej akcji, a przez całą książkę targały różne emocje, kończyła się w bardzo ważnym momencie, co sprawia, że jestem bardzo zniecierpliwiona i chciałabym wiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy Clarke i Bellamy’ego, ponieważ zdecydowanie są moimi faworytami. Uważam, że to dobra książka, aby się zrelaksować, chociaż może się wydawać okrojona, stała się w końcu materiałem na serial.
Po recenzji książki „Misja 100” przyszła kolej na to, aby wziąć się za przeczytanie, napisanie i przedstawienie Wam swojej opinii. Nadal pozostaje twardo przy swoim i nie oglądam serialu, zapieram się rękami i nogami! Najpierw książka, żeby nie popsuą sobie wrżen. Co słychać u naszych zesłanych na Ziemię bohaterów?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyśleli, że są pierwszymi ludźmi, którzy postawili stopę...
Książka niesamowicie się rozwinęła, a sama akcja przyspieszyła. W pierwszym tomie autorka skupiła się na relacjach i przeszłości bohaterów oraz odkrywania życia na Ziemi. Postacie nabierają kolorytu, a przez książkę przewijają się ciekawe i intrygujące wątki. Poczucie humoru, które wpleciono w dialogi, tworzy klimat i zachęca do czytania, a romantyczne sceny w tym pomagają. Szczególnym zaskoczeniem były ostatnie rozdziały, ale w całej książce jest wiele zwrotów akcji. Ten tom zdecydowanie można zaliczyć do fantastyki, ale treścią wpasuje się również w romans. Jedyne co potrafi zdezorientować i przeszkadzać to wiele perspektyw, które zmieniają się z rozdziału na rozdział. Łatwo się do tego przyzwyczaić i w ten sposób poznać uczucia wielu bohaterów, lecz niekiedy jest to problematyczne.
Książka niesamowicie się rozwinęła, a sama akcja przyspieszyła. W pierwszym tomie autorka skupiła się na relacjach i przeszłości bohaterów oraz odkrywania życia na Ziemi. Postacie nabierają kolorytu, a przez książkę przewijają się ciekawe i intrygujące wątki. Poczucie humoru, które wpleciono w dialogi, tworzy klimat i zachęca do czytania, a romantyczne sceny w tym pomagają....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przygodowa dla młodzieży. Zdecydowanie lepsza od tomu pierwszego. Mniej wątków "harlequinowatych", są za to zwroty akcji i powiązania postaci jak z brazylijskiej opery mydlanej.
Książka przygodowa dla młodzieży. Zdecydowanie lepsza od tomu pierwszego. Mniej wątków "harlequinowatych", są za to zwroty akcji i powiązania postaci jak z brazylijskiej opery mydlanej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobne odczucia jak do pierwszej części.
Podobne odczucia jak do pierwszej części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam oglądać serial The 100 i z niecierpliwością czekam na piąty sezon, jednak niestety książki z tej serii kompletnie do mnie nie przemawiają, po prostu irytuje mnie styl pisania autorki, chociaż pomysł na fabułę świetny! dlatego też kończę przygodę z tą serią wraz z drugim tomem, ale POLECAM SERIAL THE 100 !
Uwielbiam oglądać serial The 100 i z niecierpliwością czekam na piąty sezon, jednak niestety książki z tej serii kompletnie do mnie nie przemawiają, po prostu irytuje mnie styl pisania autorki, chociaż pomysł na fabułę świetny! dlatego też kończę przygodę z tą serią wraz z drugim tomem, ale POLECAM SERIAL THE 100 !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZauroczona serialem postanowiłam przeczytać książkę, w końcu jest on na jej podstawie. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego jednak zawiodłam się.
Pierwsza część fatalna. Bohaterowie płascy, zapatrzeni tylko w siebie i swoje problemy miłosne. Zero akcji, dużo błędów jakby autorka sama zapomniała co już napisała. Jak serial był przepełniony magią tajemniczej opuszczonej przez ludzi Ziemii, to w książce chyba nikogo to nie obchodziło.
Postanowiłam dac szansę drugiej części- może akurat akcja się rozwinie. I po części tak się stało. Akcja nabrała tempa, zaczęło się coś dziać dzięki ziemianom, bo nasi bochaterowie nadal byli ciapami. Nie chcieli się niczego dowiedzieć o nowym otaczającym ich, magicznym świecie. Nie będę już tu mówić o licznych błędach logicznych.
Raczej wątpię, abym zabrała się za trzecią część.
Zauroczona serialem postanowiłam przeczytać książkę, w końcu jest on na jej podstawie. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego jednak zawiodłam się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część fatalna. Bohaterowie płascy, zapatrzeni tylko w siebie i swoje problemy miłosne. Zero akcji, dużo błędów jakby autorka sama zapomniała co już napisała. Jak serial był przepełniony magią tajemniczej opuszczonej...