Z perspektywy kibica United bardzo ciekawa lektura. Można przypomnieć sobie o wielu ciekawych incydentach jak konflikt Evra-Suarez czy dowiedzieć się paru ciekawostek np. jak wygląda kontrola dopingowa po meczu. Żałuję, że nie ma nic o licznych skandalach Anglika, ale rozumiem że tyczy się ona wyłącznie kariery piłkarskiej. Autobiografia wydaje się trochę przeciągnięta, tyle razy przeczytałem o przedmeczowych rytuałach Wayne'a, że zapamiętam je do końca życia.
Z perspektywy kibica United bardzo ciekawa lektura. Można przypomnieć sobie o wielu ciekawych incydentach jak konflikt Evra-Suarez czy dowiedzieć się paru ciekawostek np. jak wygląda kontrola dopingowa po meczu. Żałuję, że nie ma nic o licznych skandalach Anglika, ale rozumiem że tyczy się ona wyłącznie kariery piłkarskiej. Autobiografia wydaje się trochę przeciągnięta,...
To już druga publikacja sygnowana nazwiskiem Rooney. Tym razem obejmuje okres najbardziej obfitujący w sukcesy ligowe tego charakternego zawodnika. I pomyśleć, że w tym roku wiecznie młody Wayne właśnie zakończył karierę zawodniczą w barwach Derby County… Zapewne trzecia książka będzie dotyczyła jego doświadczeń w roli managera. Niewątpliwie jedna z ikon drużyny Manchester United, jej najlepszy strzelec w historii klubu, zdobywca pięciu tytułów mistrzowskich oraz Ligi Mistrzów. Dorobek godny dostrzeżenia, a jednak bohater tej książki, w co może trudno będzie uwierzyć, pozostaje niezwykle skromny i szczery w wypowiedziach.
W sumie dawno (poza biografią „Ja, Ibra”) nie czytałem wspomnień piłkarskich, które tak wiele mówiły o atmosferze w szatni, starciach z Trenerem, emocjach na boisku, nerwach w trakcie oczekiwania na wejście na murawę, a jednocześnie oddawały zwyczajne oblicze piłkarza, ulubieńca tłumów. Pisze nie tylko o sobie, ale też i kolegach, z którymi przyszło mu grać - z szacunkiem i uśmiechem.
Nie znajdziemy tu wprawdzie sensacji związanych z życiem prywatnym, choć Wayne Rooney nie pominął ekscesu z meczu z West Ham United w sezonie 2010/11, kiedy po strzelonym karnym zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy bezpośrednio do kamery telewizyjnej. Ciekawym zabiegiem było pokazywanie czołówki tabeli ligowej, obrazującej pogoń za kolejnym trofeum. Być może pod względem językowym mogłoby być lepiej, ale nie ukrywam, że ta książka wypadła prawdziwiej, zaś jej bohater – mimo niełatwego charakteru – potrafi wzbudzić sympatię. Sam jestem zaskoczony, ale daję 8.0 :-)
To już druga publikacja sygnowana nazwiskiem Rooney. Tym razem obejmuje okres najbardziej obfitujący w sukcesy ligowe tego charakternego zawodnika. I pomyśleć, że w tym roku wiecznie młody Wayne właśnie zakończył karierę zawodniczą w barwach Derby County… Zapewne trzecia książka będzie dotyczyła jego doświadczeń w roli managera. Niewątpliwie jedna z ikon drużyny Manchester...
Ciekawa lektura, dowiedziałem się jak Rooney jest ambitnym człowiekiem. Jak przeżywa kolejne mecze, jak się zachowuje w domu. Smaczki prosto z szatni, relacje z sir Alexem i kolegami z zespołu. No i przypomniałem sobie wiele dobrych i złych chwil z jego dekady w Premier League. Aczkolwiek szkoda, że książka nie została wydana dopiero po zakończeniu kariery, bo jest tutaj sporo do dodania ;)
Ciekawa lektura, dowiedziałem się jak Rooney jest ambitnym człowiekiem. Jak przeżywa kolejne mecze, jak się zachowuje w domu. Smaczki prosto z szatni, relacje z sir Alexem i kolegami z zespołu. No i przypomniałem sobie wiele dobrych i złych chwil z jego dekady w Premier League. Aczkolwiek szkoda, że książka nie została wydana dopiero po zakończeniu kariery, bo jest tutaj...
Gratka dla fanów Manchesteru United. Rooney gładko prowadzi nas od swoich początków w Evertonie, przez swój spektakularny debiut w meczu Ligi Mistrzów, do zostania jednym z najlepszych piłkarzy w Premier League. Na minus to, że książka jest bez kontrowersji (oprócz wymuszenia transferu) z których Rooney przecież słynął ;)
Gratka dla fanów Manchesteru United. Rooney gładko prowadzi nas od swoich początków w Evertonie, przez swój spektakularny debiut w meczu Ligi Mistrzów, do zostania jednym z najlepszych piłkarzy w Premier League. Na minus to, że książka jest bez kontrowersji (oprócz wymuszenia transferu) z których Rooney przecież słynął ;)
Przemysław Rudzki napisał na okładce, że Rooney jest jednym z ostatnich angielskich wojowników z krwi i kości. Książka udowadnia, że się nie mylił.
Nie ukrywam, że po pierwszej książce o Rooneyu "Moja historia" wydanej w Polsce do tej podchodziłem sceptycznie. Po przeczytaniu "Moja dekada w Premier League" jestem pozytywnie zaskoczony. Przez wspomnienia byłego napastnika Manchesteru United płynie się przyjemnie. Wayne Rooney snuje opowieść nie tylko o sobie, ale o historii ludzi, którzy odcisnęli olbrzymie piętno na jego karierze. Dlatego jest to również opowieść o legendach United.
Przyjemna lektura, szczególnie dla fanów futbolu angielskiego.
Przemysław Rudzki napisał na okładce, że Rooney jest jednym z ostatnich angielskich wojowników z krwi i kości. Książka udowadnia, że się nie mylił.
Nie ukrywam, że po pierwszej książce o Rooneyu "Moja historia" wydanej w Polsce do tej podchodziłem sceptycznie. Po przeczytaniu "Moja dekada w Premier League" jestem pozytywnie zaskoczony. Przez wspomnienia byłego napastnika...
Książka nudna, w kółko to samo, nagminnie powtarzające się wspomnienia, dodatkowo przekolorowana i wyidealizowana postać Rooneya, zważywszy na to jaką był osobą kontrowersyjną i skandaliczną. Ale nie powiem, miło wrócić wspomnieniami do tamtych wydarzeń, meczów, zawodników - smak dzieciństwa.
Książka nudna, w kółko to samo, nagminnie powtarzające się wspomnienia, dodatkowo przekolorowana i wyidealizowana postać Rooneya, zważywszy na to jaką był osobą kontrowersyjną i skandaliczną. Ale nie powiem, miło wrócić wspomnieniami do tamtych wydarzeń, meczów, zawodników - smak dzieciństwa.
Legenda Reprezentacji Anglii oraz Manchesteru United :) Od bycia faworytem kibiców Evertonu do późniejszego stania się dla tych samych kibiców zdrajcą.
Legenda Reprezentacji Anglii oraz Manchesteru United :) Od bycia faworytem kibiców Evertonu do późniejszego stania się dla tych samych kibiców zdrajcą.
W powszechnej opinii angielska ekstraklasa piłkarska jest najdroższa, najszybsza, najbardziej ekscytująca – czyli po prostu: najlepsza na świecie. Dzięki wspomnieniom Wayne’a Rooney’a możemy spojrzeć na brytyjskie rozgrywki zupełnie z innej strony i przypomnieć sobie, jak zmieniały się one przez poprzednie dziesięć lat.
W powszechnej opinii angielska ekstraklasa piłkarska jest najdroższa, najszybsza, najbardziej ekscytująca – czyli po prostu: najlepsza na świecie. Dzięki wspomnieniom Wayne’a Rooney’a możemy spojrzeć na brytyjskie rozgrywki zupełnie z innej strony i przypomnieć sobie, jak zmieniały się one przez poprzednie dziesięć lat.
Autobiografia czynnych piłkarzy ma to do siebie, że jest pisana między kolejnymi meczami, w momencie, gdy mają oni jeszcze dużą szansę zostać legendami futbolu, albo stoczyć się na piłkarskie dno. Wayne Rooney barwnie opisuje swoje życie, choć oczywiście nieraz jest to opis obiektywny. Dla interesujących się Premier League czy dla fanów United pozycja nieobowiązkowa, ale bardzo ciekawa.
Autobiografia czynnych piłkarzy ma to do siebie, że jest pisana między kolejnymi meczami, w momencie, gdy mają oni jeszcze dużą szansę zostać legendami futbolu, albo stoczyć się na piłkarskie dno. Wayne Rooney barwnie opisuje swoje życie, choć oczywiście nieraz jest to opis obiektywny. Dla interesujących się Premier League czy dla fanów United pozycja nieobowiązkowa, ale...
Książka przede wszystkim dla fana Manchesteru United. Jako fan mogę powiedzieć ,że czyta się z przyjemnością chodź im dalej w las tym zaczynałem się nudzić . Książka jest po prostu dobra . Ukazała mi kilka rzeczy , które były przez kilka lat niejasne. Nie potrafię być obiektywny w ocenie tej książki bo jestem z United ponad 9 lat . Jeśli ktoś jest ciekawy jak wygląda Premier League to tu dostanie ta ligę od kuchni ale nie zapominajmy ,że jest to książka o wielkim piłkarz.
Książka przede wszystkim dla fana Manchesteru United. Jako fan mogę powiedzieć ,że czyta się z przyjemnością chodź im dalej w las tym zaczynałem się nudzić . Książka jest po prostu dobra . Ukazała mi kilka rzeczy , które były przez kilka lat niejasne. Nie potrafię być obiektywny w ocenie tej książki bo jestem z United ponad 9 lat . Jeśli ktoś jest ciekawy jak wygląda...
Dostałem wczoraj, dzisiaj jest już przeczytana. Rewelacyjna książka, dzięki której poznajemy umysł jednego z najlepszych piłkarzy ostatniej dekady. Pozwala poczuć, że Rooney to nie tylko kukiełka, która co weekend wybiega na boisko, ale także człowiek, który ma uczucia i własne życie osobiste. Bardzo płynnie, ciekawie i przyjemnie napisana, czyta się jednym tchem. Zdecydowanie polecam każdemu, nie tylko fanom samego Wayne'a.
Dostałem wczoraj, dzisiaj jest już przeczytana. Rewelacyjna książka, dzięki której poznajemy umysł jednego z najlepszych piłkarzy ostatniej dekady. Pozwala poczuć, że Rooney to nie tylko kukiełka, która co weekend wybiega na boisko, ale także człowiek, który ma uczucia i własne życie osobiste. Bardzo płynnie, ciekawie i przyjemnie napisana, czyta się jednym tchem....
Jestem fanatykiem United, absolutnym, kompletnie zwariowanym na punkcie tego klubu. Jednak to nie uprzyjemniło, nie uatrakcyjniło mi czytania tej książki. Za wszystkie sukcesy, niesamowite scenariusze, za charakter, jaki nasi piłkarze pokazywali przez całą kadencję sir i niesir Alexa Fergusona w United, piłkarski los figlarz pokarał nas brutalnie trzykrotnie.
Pierwszą karą była dotkliwa porażka w walce o mistrzostwo z City w sezonie 2011/12, której to opis jest jedynym wartościowym fragmentem najnowszej autobiografii Rooneya. Drugą był David Moyes. A trzecią pomysł, żeby autobiografie piłkarzy United na język polski tłumaczył Michał Pol. Po przeczytaniu tej książki jestem skłonny uznać, że ta trzecia była najgorszą ze wszystkich.
Jednak nie tylko tłumaczenie sprawiło, że to zaledwie 300 stron tak strasznie mnie męczyło. Główną wadą tej autobiografii, która wyszła od samego autora jest wybielanie najbardziej krwistych fragmentów kariery Roo w MU. Gdy odebrał tej historii charakter, jaki prezentuje zarówno on sam, jak i całe United, nie pozostało w niej już nic, czego średnio zaangażowany w kibicowanie United człowiek by już nie wiedział i to w ciekawszej wersji. Niech fakt, że przebrnąłem przez całe to bajdurzenie będzie najlepszym świadectwem miłości, jaką darzę WRa
Jestem fanatykiem United, absolutnym, kompletnie zwariowanym na punkcie tego klubu. Jednak to nie uprzyjemniło, nie uatrakcyjniło mi czytania tej książki. Za wszystkie sukcesy, niesamowite scenariusze, za charakter, jaki nasi piłkarze pokazywali przez całą kadencję sir i niesir Alexa Fergusona w United, piłkarski los figlarz pokarał nas brutalnie trzykrotnie.
Jakiś czas temu czytałam „Futbol obnażony”, książkę autorstwa Anonimowego Piłkarza, która – jak głosił tekst na okładce – wstrząsnęła całym piłkarskim światem. W jaki sposób? Do dziś trudno mi to pojąć. Ledwo przez nią przebrnęłam. Przed porzuceniem jej lektury w połowie powstrzymywały mnie dwie rzeczy: miłość do piłki nożnej i fakt, iż nie zwykłam zostawiać rzeczy niedokończonych, zwłaszcza w przypadku literatury. Ale męczyłam się niemiłosiernie. „Moja dekada w Premier League”, książka autorstwa Wayne’a Rooneya, znajduje się, na szczęście, na przeciwległym biegunie i z tego właśnie powodu w tej krótkiej recenzji postaram się Was zachęcić do jej przeczytania.
Wszyscy chyba przywykliśmy, że autobiografie z reguły piszą ludzie, w tym wypadku sportowcy, którzy swoje najlepsze lata mają już za sobą. Czynią to zazwyczaj po zakończeniu kariery, kiedy to po wielu latach wyrzeczeń i życia w blasku jupiterów przychodzi im nauczyć się żyć od nowa, bez codziennych treningów, rozgrywania meczów i walki o najważniejsze trofea. Chcąc dokonać swego rodzaju podsumowania i zamknięcia pewnego etapu swojego życia, siadają i piszą. Wayne Rooney najlepsze występy i sukcesy może mieć już za sobą. Wciąż jednak znajduje się u szczytu kariery i, mimo słabszej formy United w ostatnich sezonach, bije kolejne rekordy. Nadal przecież stanowi realne zagrożenie w polu karnym rywali i w każdej chwili swoją wielką siłę może udowodnić zabójczym trafieniem, po którym nie będzie, czego zbierać.
Autobiografia jako gatunek zawsze jest naznaczona punktem widzenia tego, kto jest jednocześnie jej autorem i bohaterem. Zawsze istnieje ryzyko, że pojawią się w niej wyłącznie korzystne dla jej autora fakty, podczas gdy te godzące w jego dobre imię celowo zostaną przemilczane. W przypadku Rooneya jest inaczej. Anglik zna swoje słabe strony i nie zamierza ich ukrywać pod maską ugrzecznionego chłopca, wręcz przeciwnie – otwarcie o nich mówi. Jego samoświadomość i krytyczna ocena własnego charakteru momentami zdumiewają. Nie trzeba znać na pamięć życiorysu Rooneya, by wiedzieć, że wychowanek Evertonu nie jest i nigdy nie był ideałem. Wypowiedzi samego zainteresowanego tylko to potwierdzają. Podobnie jak potwierdzają, że granie w futbol w Premier League jest jak uzależnienie. Anglikowi, jak każdemu sportowcowi, zdarzają się występy słabsze, jednak znacznie częściej oglądamy go w sytuacji, gdy biega od „szesnastki” do „szesnastki”, harując za dwóch i zostawiając na murawie wszystko, co ma najlepszego. Obsesja wygranej za wszelką cenę i paniczny strach przed porażką, będącą chyba jedyną rzeczą, której Rooney bardziej nienawidzi od klubu z Anfield Road, to główny temat tej książki.
„Moja dekada w Premier League” to podróż do wnętrza jednego z najlepszych napastników w historii angielskiej piłki. To wędrówka po zakamarkach duszy światowej klasy zawodnika, która pozwala nam uważnie prześledzić drogę Rooneya z podwórka na najlepsze europejskie stadiony. Jest ona jednocześnie swego rodzaju studium charakterologicznym, ukazującym zmiany, jakie na przestrzeni kolejnych sezonów zachodziły w osobowości urodzonego i wychowującego się w Liverpoolu Rooneya. Książkę czyta się z dużą przyjemnością, a opisywane przez snajpera „Czerwonych Diabłów” historie niejednokrotnie wywołują uśmiech na twarzy czytającego. Kibice Manchesteru United biografię ich gwiazdy znają zapewne na wylot, nie jest to jednak wystarczający powód, by rezygnować z lektury wspomnianej książki. Można w nocy o północy na wyrywki recytować z pamięci przebieg kariery Rooneya i kompletnie nic nie wiedzieć, o tym, co dzieje się w głowie zawodowego piłkarza w momencie, gdy przygotowuje się do wykonania decydującego karnego, gdy zwija się z bólu na boisku, wiedząc, że kontuzja oznacza dla niego koniec sezonu, a także wtedy, gdy wygwizdują go kibice, którzy jeszcze niedawno go kochali. Ta książka jest w stanie to zmienić i pokazać to wszystko, co na pozór jest niewidoczne.
Nie ulega wątpliwości, że Rooney to właściwy człowiek na właściwym miejscu. To oddany swej pasji znakomity piłkarz, to bohater, to wojownik gotowy walczyć na boisku do ostatniej kropli potu, to w końcu ktoś, kogo się docenia i pamięta niezależnie od tego, czy jest się fanem United, czy jakiegokolwiek innego klubu. Rooney to ktoś, kto w głębi wciąż jest „tym samym dzieciakiem, ostrzyżonym na zapałkę, z krzywymi nogami, który właśnie skończył czternaście lat i nie może doczekać się treningu szkolnej drużyny, cały tryskający energią i entuzjazmem” (s. 288). Słowem: Rooney to zwycięzca, a zwycięzców kocha się najbardziej.
http://z-literatura-za-pan-brat.piszecomysle.pl/
Jakiś czas temu czytałam „Futbol obnażony”, książkę autorstwa Anonimowego Piłkarza, która – jak głosił tekst na okładce – wstrząsnęła całym piłkarskim światem. W jaki sposób? Do dziś trudno mi to pojąć. Ledwo przez nią przebrnęłam. Przed porzuceniem jej lektury w połowie powstrzymywały mnie dwie rzeczy: miłość do piłki nożnej i fakt, iż nie zwykłam zostawiać rzeczy...
Ciekawie napisana książka, w której Rooney pisze (pytanie, czy sam)nie tylko o suchych faktach ze swojej kariery, ale też o emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas poszczególnych wydarzeń. Wiele miejsca poświęca temu, z jakim entuzjazmem cieszył się niemal z każdego gola, jak przeżywał, gdy z powodu kontuzji, czy kartek nie mógł grać w jakimś meczu. Czego brakuje tej książce? Jak to często bywa w oficjalnym piłkarskich biografiach - szczypty pikanterii. Owszem Rooney nie pomija sytuacji, w których na boisku zachował się źle, brutalnie kogoś sfaulował, czy wykrzykiwał do kamery cały potok wulgaryzmów, ale o jego nie zawsze wzorcowym życiu prywatnym nie dowiemy się zbyt wielu. Wiadomo, że celebryci, w tym piłkarze nie zawsze chcą wyciągać brudy ze swojego życia. Myślę jednak, że większość czytelników-miłośników futbolu o wiele bardziej ceni sobie te autobiografie, w których możemy zobaczyć pełen obraz piłkarza - nie tylko jako sportowca, ale też jako zwykłego mężczyzny, ojca, czy męża.
Ciekawie napisana książka, w której Rooney pisze (pytanie, czy sam)nie tylko o suchych faktach ze swojej kariery, ale też o emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas poszczególnych wydarzeń. Wiele miejsca poświęca temu, z jakim entuzjazmem cieszył się niemal z każdego gola, jak przeżywał, gdy z powodu kontuzji, czy kartek nie mógł grać w jakimś meczu. Czego brakuje tej...
Każdy fan futbolu, a zwłaszcza angielskiego, dałby wiele, aby móc przeczytać książkę napisaną przez samego Wayne Rooneya. Każdy, kto choć odrobinę zna się na piłce nożnej, kojarzy postać tego piłkarza. W końcu każdy zdaje sobie sprawę, jak wielką postacią w świecie futbolu jest Anglik. Wielu nie może uwierzyć, że zachwyca swoją grą już 10 lat. Tak właśnie minęła jego dekada w Premier League, stąd tytuł książki, która jest obowiązkową pozycją na półce każdego kibica i pasjonata Manchesteru United, Evertonu, ligi angielskiej i nie tylko.
„Przez dziesięć lat gry w Premier League kierowałem się podejściem: wszystko albo nic.„
Lektura jest lekka i przyjemna, kolejne rozdziały sprawiają, że chce się więcej i więcej. Strona po stronie czytelnik zatraca się we wspomnieniach Wayne’a Rooneya, poznając myśli i rozważania piłkarza. W końcu każdy kibic chce być jak najbliżej swojego idola. Nie jestem oddanym fanem Manchesteru United ani Evertonu (pierwszego klubu i pierwszej miłości Rooneya), ale jestem fanką jednej z najlepszych piłkarskich lig świata – Premier League. Nic dziwnego, że książka zaciekawiła mnie na tyle mocno, że dopóki nie skończyłam czytać, nie mogłam usiedzieć w miejscu. Swoją drogą, strach pomyśleć, co musiał przeżywać kibic Czerwonych Diabłów, czytając tę książkę!
„Rooney urodził się, żeby grać w piłkę, i od samego początku było wyraźnie widać, że w przyszłości stanie się czołową postacią futbolu.„
~ sir Alex Ferguson
Na samym początku lektury, Wazza wspomina swoją bramkę w derbowym meczu z Manchesterem City 12 lutego 2011r. Bramkę ważną, bo: po pierwsze dała zwycięstwo w meczu z odwiecznym rywalem, po drugie był to jedna z najpiękniejszych (o ile nie najpiękniejszy) gol, jaki kiedykolwiek widziałam – przewrotka, nożyce i piłka ląduje w samym okienku bramki. To było coś tak niesamowitego, że najlepszym przykładem w tym momencie będzie komentarz Andrzeja Twarowskiego: „Rooney! O, Matko Boska, co za bramka! Przecież to jest w ogóle niepojęte!”. Tak, to był cudowny gol, gol który najlepiej pasuje na początek podsumowania swojej dekady w Premiership.
więcej: http://fanatycyfutbolu.com.pl/moja-dekada-w-premier-league-wayne-rooney-recenzja/
Każdy fan futbolu, a zwłaszcza angielskiego, dałby wiele, aby móc przeczytać książkę napisaną przez samego Wayne Rooneya. Każdy, kto choć odrobinę zna się na piłce nożnej, kojarzy postać tego piłkarza. W końcu każdy zdaje sobie sprawę, jak wielką postacią w świecie futbolu jest Anglik. Wielu nie może uwierzyć, że zachwyca swoją grą już 10 lat. Tak właśnie minęła jego dekada...
Po mizernej pierwszej książce dostępnej w Polsce o Waynie, z dystansem podchodziłem do tej. Przeczytałem i się pozytywnie rozczarowałem, książka jest znacznie lepsza od pierwszej części. W odróżnieniu od pierwszej części, tą polecam nie tylko tym najzagorzalszym fanom Rooneya.
Po mizernej pierwszej książce dostępnej w Polsce o Waynie, z dystansem podchodziłem do tej. Przeczytałem i się pozytywnie rozczarowałem, książka jest znacznie lepsza od pierwszej części. W odróżnieniu od pierwszej części, tą polecam nie tylko tym najzagorzalszym fanom Rooneya.
Premier League – zawodowa liga piłkarska znajdująca się na najwyższym szczeblu rozgrywek piłkarskich w Anglii. Gra w niej 20 klubów. W lidze tej obowiązuje reguła awansu i spadku. Premier League jest korporacją, której 20 zespołów w niej grających są udziałowcami. Sezon rozgrywek rozpoczyna się w sierpniu, a kończy się w maju. Każdy klub rozgrywa 38 meczów w tym czasie ze wszystkich 380 spotkań ligowych.
Premier League to środowisko naturalne angielskiego piłkarza-Wayne Rooney'a.
Wayne Rooney, bohater dzisiejszej recenzowanej autobiografii jest kapitanem jednej z najlepszych drużyn Premier League. Mianowicie Manchester United, ale i reprezentantem na pozycji napastnika swojej ojczyzny, Wielkiej Brytanii. Przez lata piłkarskiej kariery Wayne Rooney doczekał się takich oto ksywek: Roo oraz Wazza. Mówi się także o nim "biały Pele", co już określa kierunek w jakim kontekście jest postrzegany wielki talent piłkarza.
Mnie osobiście Wayne Rooney kojarzył się z licznymi skandalami, zdradami małżeńskimi, których się dopuszczał z przygodnymi kobietami, ale i łysiną, która nagle zniknęła, co wzbudziło niepochlebne komentarze.
Dopiero autobiografia, w której piłkarz o swojej 10-letniej drodze z młodego zawodnika, do prawdziwej gwiazdy angielskiego futbolu ukazała mnie tę postać w szerszym, zawodowym kontekście Przełom lat 2002-2012 to znaczące 10 lat (10 to także jego numer, widniejący na koszulce) jego możliwości.
To czas dojrzewania, nabierania szlifu oraz ukierunkowania swojego talentu. To lata przełomowe, które ukształtowały tego niezłomnego, niestrudzonego , rudowłosego Walijczyka. Poprzez swoją autobiografię Anglik odsłania swoje słabości, jednocześnie podkreślając, ze próbuje je ujarzmić."Nie potrafię przegrywać" - jakże obrazowe zdanie. Walijczyk zawsze boryka się po przegranym meczu z ogromną presją. Presją, którą narzuca sobie sam. Z pewnością wpływ na to miały lata pod przywódczym, trenerskim okiem sir Alexa Fergusona.
Jednakże jest to dowód na to, iż charakter piłkarza ewoluuje. Piłkarz opowiada, prowadzi narracje nierzeczywistą, bo czyż można bieglej zrelacjonować 10 najważniejszych lat swojego zawodowego etapu życia? Brytyjczyk jednakże skupił się na swojej zawodowej drodze.
Konsekwentnie unika drażliwych tematów ze swego życia rodzinnego. I tu pokazał klasę. Stara się, by jego najbliżsi zostali wykluczeni z kręgu domniemań oraz domysłów. Ostrożnie także wypowiada się na temat kolegów po fachu. Z precyzją dobiera słowa. Dba o swój, ale i wizerunek PR innych. Można by w takich założeniu próbować doszukać się czegoś.
Wiemy, ze Wayne Rooney mimo, że ma już 29 lat nie zamierza rezygnować z gry w piłkę. Będzie walczył i pokaże na co go jeszcze stać. Nic innego mnie nie pozostaje jak życzyć piłkarzowi wielu owocnych lat na boisku, a fanom, by ich idol sprawiał im wiele powodów do niepohamowanej radości
Premier League – zawodowa liga piłkarska znajdująca się na najwyższym szczeblu rozgrywek piłkarskich w Anglii. Gra w niej 20 klubów. W lidze tej obowiązuje reguła awansu i spadku. Premier League jest korporacją, której 20 zespołów w niej grających są udziałowcami. Sezon rozgrywek rozpoczyna się w sierpniu, a kończy się w maju. Każdy klub rozgrywa 38 meczów w tym czasie ze...
„Moja dekada w Premier League” to druga część wspomnień Rooney’a. Przyznaję, że dość sceptycznie podchodziłam do tego „dzieła”, ponieważ sposób, w jaki Anglik postanowił spisać swoje życie jest dość osobliwy. Piłkarz ma w planach wydanie, co najmniej kilku tomów swojej autobiografii, co sprawia, że żadna z pozycji nie jest kompletną historią zawodnika Manchesteru. W pierwszej książce pt. „Moja historia” znalazły się zarówno tematy osobiste, jak i sportowe, dzieciństwo i młodość Wayne’a, natomiast w drugiej pozycji zgodnie z jej tytułem Rooney opisuje swoją przygodę z Premier League, więc poza krótkimi wzmiankami nie ma w niej nawet wątków reprezentacyjnych. Dokładnie rzecz biorąc „Moja dekada w Premier League” to lektura o klubowej karierze Anglika, gdyż opis rozgrywek pucharowych – krajowych i Ligi Mistrzów – również został w niej zawarty.
„W futbolu liczą się tylko wygrane mecze i zdobyte trofea, tak zawsze było, jest i będzie.”
Po przeczytaniu książki muszę stwierdzić, iż jestem mile zaskoczona. Lekturę czyta się szybko, a co istotne dosyć dobrze, gdyż Rooney naprawdę ciekawie opowiada. „Wazza” wprowadza czytelnika w świat angielskiej piłki opisując – jak sam go określa – „najwspanialszego gola w mojej karierze”, czyli słynnych „nożyc” w derbach Manchesteru. Później przedstawia kolejne ligowe sezony skupiając się na ich najważniejszych chwilach. Wspomina debiut zarówno w Evertonie, jak i w barwach United, zdobycie mistrzostwa Anglii, finał Ligi Mistrzów w Moskwie, pamiętne 8-2 z Arsenalem i 1-6 z City. Książkę kończy przegrany wyścig o tytuł na rzecz „The Citizens” w ostatniej minucie sezonu w 2012 roku. Nie jest to jednak szczegółowy opis kolejnych meczów. Rooney przedstawia swój punkt widzenia, swoje emocje i odczucia w tych przełomowych chwilach. Odkrywa kulisy poszczególnych spotkań i odpraw przedmeczowych. Zaprasza kibiców do piłkarskiej szatni.
„Kocham, kiedy fani rywali na mnie buczą, bo to oznacza, że ich wkurzam, że zalazłem im za skórę. Robią to, bo się boją, że za chwilę skrzywdzę ich zespół, prawdopodobnie zdobędę gola.”
Rooney w barwach Manchesteru United grał przez wiele lat „pod skrzydłami” sir Alexa Fergusona. Legendarny trener napisał słowo wstępu do książki Wayne’a, gdzie przyznał, że sprowadzenie Anglika z Evertonu było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjął podczas lat spędzonych na Old Trafford. Bez Fergusona nie byłoby sukcesów „Czerwonych Diabłów”, więc osoba szkoleniowca zajmuje sporo miejsca we wspomnieniach piłkarza. Rooney zdradza, jaki rytuał po zwycięskim meczu miał Ferguson, a także, co sir Alex powiedział zawodnikom na odprawie przed finałem Ligi Mistrzów z Chelsea w Moskwie. Dowiecie się również, kto wymyślił słynną nazwę „suszarka” by określić krzyk prosto w twarz zawodnika w wykonaniu Fergusona oraz dlaczego Szkot kazał Wayne’owi nosić but ochronny, choć jego kontuzjowana stopa została już wyleczona.
„Różnica między zwycięstwem a klęską co mecz postawiona jest na ostrzu noża. Dlatego właśnie futbol to najwspanialsza, najbardziej emocjonująca gra na świecie.”
Przeczytacie, co David Moyes, ówczesny trener Evertonu, odpowiedział, gdy Wayne zapytał go czy zaakceptuje ofertę United i pozwoli mu odejść i grać na Old Trafford. Dowiecie się, co było pierwszą rzeczą, jaką Wayne nauczył się w klubie z „czerwonej części” Manchesteru, dlaczego grając w Teatrze Marzeń czuje się „klaustrofobicznie”, a także, jaka atmosfera panuje przed meczami w szatni Evertonu, a jaka w United. Piłkarz wyjaśni, dlaczego na pytanie o ulubione rozgrywki w odpowiedzi na pierwszym miejscu wymienia Premier League, a potem najbardziej prestiżową Ligę Mistrzów. Odkryjecie, kiedy strzelone bramki nie mają dla niego najmniejszego znaczenia, dlaczego świętował gola zdobytego przeciwko Evertonowi, choć obiecał sobie przed meczem, że tego nie zrobi oraz jak chciałby zostać zapamiętany, kiedy skończy karierę. „Wazza” odkryje także przed Wami tajniki szatni w ośrodku treningowym „Czerwonych Diabłów”, dzięki czemu będziecie mogli dowiedzieć się, po co piłkarzom w klubie solarium.
„To śmieszne, ale nie umiem pozbyć się uczucia, które towarzyszy mi od czasu, kiedy chodziłem z tatą na mecze Evertonu na Goodison Park: bardzo źle życzę Liverpoolowi. […] wychowano mnie w nienawiści do tej drużyny, bo tak to już jest w zwyczaju kibiców.”
Wayne nie skupia się wyłącznie na sobie, ale opowiada także o kolegach z szatni. Dowiecie się jak w United przezywano Paula Scholesa, w jaki sposób Anderson nauczył się języka angielskiego oraz w czym najbardziej zakochany jest Cristiano Ronaldo. Rooney do dziś kibicuje Evertonowi, a za którą drużynę kciuki trzyma Ferdinand? Komu Michael Carrick zawsze życzy wygranej? Przeczytacie także czy i jak zmienił się stosunek Anglika do CR7 po mundialu w Niemczech, gdzie Portugalczyk wymusił na arbitrze pokazanie czerwonej kartki Rooney’owi.
„Sezon przede mną do klubu trafił pewien młody koleś, na którego wołano Ronaldo. […] Ja na początku nie widziałem w nim niczego nadzwyczajnego: znał mnóstwo zwodów, ale był chuderlawy. Nosił aparat na zębach, miał przylizane włosy i piegi.”
„Moja dekada w Premier League” nie jest pozycją wywołującą poruszenie. Nie ma w niej kontrowersji i skandali. Jest to opowieść o wielkiej piłce przedstawiona przez człowieka, który najbardziej na świecie nie lubi przegrywać. Jeśli ciekawi jesteście jak to jest być adresatem „suszarki” Fegrusona? Co czeka piłkarza wracającego na stadion swojego byłego klubu? A co czuje zawodnik siedzący na ławce rezerwowych, to jest to książka dla Was.
http://floatemnabramke.blog.onet.pl
„Moja dekada w Premier League” to druga część wspomnień Rooney’a. Przyznaję, że dość sceptycznie podchodziłam do tego „dzieła”, ponieważ sposób, w jaki Anglik postanowił spisać swoje życie jest dość osobliwy. Piłkarz ma w planach wydanie, co najmniej kilku tomów swojej autobiografii, co sprawia, że żadna z pozycji nie jest kompletną historią zawodnika Manchesteru. W...
Jeżeli są osoby, które twierdzą, iż książka pt. „Moja dekada w Premier League” napisana przez samego Wayne'a Rooneya jest słaba, nudna, monotonna, to ja mogę im powiedzieć tylko jedno: MYLICIE SIĘ!
Wayne Rooney nie stworzył typowo autobiografii. Książka przedstawia nam historię jego występów w Premier League, i nie tylko, w latach 2002-2012. Przechodzimy przez każdy kolejny sezon, otrzymując przy okazji dawkę niesamowitych przeżyć oraz kulis konkretnych meczów, które w sposób szczególny wryły się w pamięć napastnika reprezentacji Anglii. Ponadto możemy sporo dowiedzieć się o jego młodości, która dla niego tak naprawdę skończyła się bardzo szybko. Ale za nim ktoś uzna, że powstała następna, przeciętna książeczka o piłce nożnej, wolę ustrzec, że na pewno tak nie jest! Otóż do przeczytania „Moja dekada w Premier League” należy dobrze się przygotować. Ponieważ dla mnie ta pozycja nie opowiada dosłownie o paru meczach i wydarzeniach w szatni Manchesteru United. Rooney zaprasza nas do wnętrza swojej głowy. Opisuje emocje, które nim targały w każdym sezonie, spotkaniu, sekundzie gry. Również opowiada, o czym myślał w wyszczególnionych momentach kariery. Właśnie dlatego tę książkę trudno nazwać zwyczajną. Mało który piłkarz ukazuje futbol z takiego psychologicznego punktu widzenia. Rooney, świadomie czy nie, postanowił to zmienić. A my, kibice powinniśmy mu za to podziękować.
Według mnie każdy szanujący się kibic, który chciałby wiedzieć, co dzieje się rzeczywiście w umyśle piłkarzy, musi bez zbędnej zwłoki sięgnąć po tę lekturę. Bowiem niewielu zdaje sobie sprawę, jak dużo może ona nauczyć. Aczkolwiek, oprócz ciekawostek psychologicznych, dowiadujemy się także, w jaki sposób Rooney osiągnął w tak młodym wieku szczyt. I mogę z czystym sumieniem potwierdzić, że sukcesu nie zawdzięcza bogatym rodzicom. Na boisku poświęcił większość życia, po porażkach pracował dwa razy ciężej i zawsze chciał wygrywać. Dlatego jako szesnastolatek zadebiutował w ponoć najlepszej lidze świata i w tym samym wieku strzelił swojego debiutanckiego gola, który miał się w przyszłości okazać niejedyną bramką ustrzeloną przez Anglika. Przemysław Rudzki napisał na okładce, że Rooney jest jednym z ostatnich angielskich wojowników z krwi i kości. Książka udowadnia, że się nie mylił.
Jeżeli są osoby, które twierdzą, iż książka pt. „Moja dekada w Premier League” napisana przez samego Wayne'a Rooneya jest słaba, nudna, monotonna, to ja mogę im powiedzieć tylko jedno: MYLICIE SIĘ!
Wayne Rooney nie stworzył typowo autobiografii. Książka przedstawia nam historię jego występów w Premier League, i nie tylko, w latach 2002-2012. Przechodzimy przez każdy kolejny...
Jak dla mnie po lekturze tej książki Wayne Rooney niezaprzeczalnie stał się numerem 1 angielskiej piłki nożnej. Na boisku lew, poza nim normalny człowiek. Od dziecka dążący do marzeń, które spełnia ciężką pracą na treningach. Jest żywym przykładem, że jeśli czegoś bardzo się chce to ze wsparciem bliskich można to osiągnąć. Książka genialna, wciągająca. Pokazuje jaki naprawdę jest Wayne Rooney, piłkarz, liverpoolczyk, mąż, ojciec, syn.. Polecam!
Jak dla mnie po lekturze tej książki Wayne Rooney niezaprzeczalnie stał się numerem 1 angielskiej piłki nożnej. Na boisku lew, poza nim normalny człowiek. Od dziecka dążący do marzeń, które spełnia ciężką pracą na treningach. Jest żywym przykładem, że jeśli czegoś bardzo się chce to ze wsparciem bliskich można to osiągnąć. Książka genialna, wciągająca. Pokazuje jaki...
Chyba żaden kibic oglądający zmagania ligi angielskiej nie wyobraża sobie by mogło w niej zabraknąć niskiego, mocno osadzonego na nogach piłkarza w czerwonej koszulce z numerem 10 na plecach. Z książki możemy dowiedzieć się jakie emocje towarzyszyły temu piłkarzowi od momentu jego debiutu do dnia dzisiejszego. Jak łatwo można się domyślić Wayne skupia się na klubie, w którym spędził większość swojej pierwszoligowej kariery. Od treningów poprzez relacje z poszczególnymi kolegami z szatnia po mecze rozgrywane na najwyższym światowym poziomie. Dla każdego kto chociaż trochę interesuje się Premier League pozycja jak najbardziej wskazana.
Chyba żaden kibic oglądający zmagania ligi angielskiej nie wyobraża sobie by mogło w niej zabraknąć niskiego, mocno osadzonego na nogach piłkarza w czerwonej koszulce z numerem 10 na plecach. Z książki możemy dowiedzieć się jakie emocje towarzyszyły temu piłkarzowi od momentu jego debiutu do dnia dzisiejszego. Jak łatwo można się domyślić Wayne skupia się na klubie, w...
Szczerze mówiąc po książce Wayne Rooneya nie spodziewałem się wiele. Oczekiwałem trochę bezbarwnych opowieści o meczach, który każdy kibic zna - lepiej lub gorzej. I tu spotkało mnie zaskoczenie - Rooney w bardzo ciekawy sposób wprowadza czytelnika za kulisy Premier League i do szatni MU. Opowiada o tym, co czuł w poszczególnych momentach kariery - np. po golu z przewrotki z Manchesterem City. Jednak na próżno szukać w tej książce opisów skandali, czy innych elementów poza boiskowego życia Anglika. Skupia się on w 95% na tym, co dzieje się wokół niego gdy jest osobą publiczną. Przyjemna lektura, szczególnie dla fanów angielskiego futbolu i Manchester United.
Szczerze mówiąc po książce Wayne Rooneya nie spodziewałem się wiele. Oczekiwałem trochę bezbarwnych opowieści o meczach, który każdy kibic zna - lepiej lub gorzej. I tu spotkało mnie zaskoczenie - Rooney w bardzo ciekawy sposób wprowadza czytelnika za kulisy Premier League i do szatni MU. Opowiada o tym, co czuł w poszczególnych momentach kariery - np. po golu z przewrotki...
Wayne Rooney. Aktualnie piłkarz numer jeden wśród angielskich piłkarzy, czego dowodem jest powierzenie mu opaski kapitana reprezentacji Anglii, największego skarbu angielskich kibiców. Z młodego, krnąbrnego piłkarza jakim był podczas pobytu w Evertonie i początkowym okresie w Manchesterze United przemienił się w odpowiedzialnego zawodnika, dojrzałego do piłki na najwyższym poziomie. Podobnie dojrzał by napisać lepszą książkę niż tą którą wydał przed kilkoma laty, i taki czas właśnie nastał, gdyż możemy się właśnie zanurzyć w jego nowej pozycji która ukazała się pod tytułem „Wayne Rooney. Moja dekada w Premier League”.
Dzięki tej książce możemy odbyć podróż wraz z kapitanem reprezentacji Anglii podczas jego dekady w najlepszej piłkarskiej lidze świata. Przeczytamy tu o jego najpiękniejszych bramkach, najlepszych meczach, najzabawniejszych sytuacjach zarówno na boisku czy w szatni, ale także o tych bardziej nieprzyjemnych, z którymi musiał się zmierzyć jako jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy ostatnich lat, który urodził się na Wyspach Brytyjskich. Poznamy tu kulisy jego życia zawodowego jak i prywatnego, dowiemy się o tym co mu przeszkadzało w skupieniu się na futbolu i co uważa za swoje największe osiągnięcia w dotychczasowej karierze. Plusem książki jest to, że Rooney skupił się w głównej mierze na aspektach piłkarskich i nie męczy nas swoimi wspominkami o ciężkim dzieciństwie, czy problemach w domu. Stara się nam przedstawić jakim jest człowiekiem, dzięki czemu możemy go albo bardziej polubić lub znienawidzić.
Po przeczytaniu tej książki jestem jednak pewien, że na niedoszłego boksera, będziecie spoglądać innym, łaskawszym spojrzeniem. Książka jest dobrym, chronologicznym podsumowaniem jego dotychczasowej kariery na angielskich boiskach, a Wazza nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, być może pokusi się o kolejną część podsumowującą jego całą karierę. Ta książka wyszła mu bardzo dobrze i polecam ją nie tylko fanom Manchesteru United i angielskiej piłki, ale i lubiącym sportowe portrety, gdyż można dowiedzieć się wiele ciekawych informacji i poczuć brytyjski klimat piłkarski, który z tej książki wylewa się już od pierwszych stron. Zdecydowanie polecam.
Wayne Rooney. Aktualnie piłkarz numer jeden wśród angielskich piłkarzy, czego dowodem jest powierzenie mu opaski kapitana reprezentacji Anglii, największego skarbu angielskich kibiców. Z młodego, krnąbrnego piłkarza jakim był podczas pobytu w Evertonie i początkowym okresie w Manchesterze United przemienił się w odpowiedzialnego zawodnika, dojrzałego do piłki na najwyższym...
Wayne Rooney jest jednym z tych piłkarzy, których darzę ogromnym szacunkiem. Zawsze wkłada serce w grę, nigdy nie odpuszcza. Oglądanie go w akcji to prawdziwy zaszczyt. Choć piłka nożna bardzo się zmieniła przez tą dekadę, on pozostaje niezmiennie sobą. Oczywiście, dojrzał i jak sam zauważa, nie jest już tym nieopierzonym młokosem, który z byle powodu tracił panowanie nad sobą. Ale nie zatracił priorytetów i za to go cenię. Niezmiennie stawia na ciężką pracę, poświęcenie i walkę. Ciągle pokazuje głód sukcesu, co pozwala nam spodziewać się jeszcze wielu lat gry na najwyższym poziomie.
Tą książką Wayne zaprasza nas do poznania prawdziwego siebie. Swoją osobowością zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. On naprawdę jest uzależniony od piłki nożnej! Jego emocje są naturalne, historie prawdziwe, odczucia, które wzbudza- bardzo silne. Idealna lektura na długie jesienne wieczory. Fascynująca podróż szlakiem jego kariery, aż dziw bierze, że ma on dopiero 28 lat. Od teraz będę zwracał podwójną uwagę, na każdy jego występ. Idealny kandydat na idola! Mimo swoich wad…
Tak na marginesie jeszcze, świetna okładka książki, najlepsza z jaką się spotkałem ((((:
Wayne Rooney jest jednym z tych piłkarzy, których darzę ogromnym szacunkiem. Zawsze wkłada serce w grę, nigdy nie odpuszcza. Oglądanie go w akcji to prawdziwy zaszczyt. Choć piłka nożna bardzo się zmieniła przez tą dekadę, on pozostaje niezmiennie sobą. Oczywiście, dojrzał i jak sam zauważa, nie jest już tym nieopierzonym młokosem, który z byle powodu tracił panowanie nad...
Jeden z najpopularniejszych piłkarzy w Wielkiej Brytanii, człowiek, który w 2002 roku zadebiutował w Premier League, obecny kapitan reprezentacji Anglii i swojej drużyny - Manchesteru United po raz drugi sięga po pióro, by przybliżyć nam interesującą historię. Wayne Rooney, bo o nim tu mowa, na kilkuset stronach autobiografii opowiada czytelnikom o swoich 10-ciu najlepszych latach w Premier League, a wierzcie mi, w jego przypadku jest o czym mówić.
Między 2002 a 2012 rokiem w życiu Rooneya zaszły diametralne zmiany. Z młodego i niebywale uzdolnionego zawodnika Evertonu stał się dojrzałym mężczyzną, który znakomicie wykorzystywał swoje fizyczne predyspozycje w szeregach Czerwonych Diabłów. I choć znawcy kariery liverpoolczyka twierdzą, że właśnie znalazł się na zawodowym zakręcie, to nie ma co do tego wątpliwości, że niewielu jego kolegów po fachu może się pochwalić podobnymi sukcesami, co Wazza.
"Moja dekada w Premier League" z pewnością nie zaskoczy fanów Rooneya, którzy na pamięć znają jego biografię i wszystkie piłkarskie sukcesy. Jej autor przedstawił bowiem w telegraficznym skrócie swoją zawodową karierę, skupiając się szczególnie na dekadzie spędzonej w tytułowej lidze. Tych, którzy mieli nadzieję na garść szokujących sekretów z życia prywatnego niedoszłego boksera, uprzedzam, że nie znajdziecie w tej książce niczego, co mogłoby zaszkodzić publicznemu wizerunkowi słynnej angielskiej 10-tki.
Na tle innych autobiografii znanych piłkarzy, książka Rooneya wyróżnia się świetnie poprowadzoną narracją, dbałością o chronologię i przewagą opowieści o futbolu nad historiami z życia prywatnego rodziny Rooneyów. Trzeba przyznać, że Wayne zadbał o to, by jego bliscy nie stali się tematem plotek i domysłów, których nie brak w świecie piłkarskich gwiazd. Z wielką ostrożnością wypowiedział się również o swoich kolegach z drużyny, oszczędzając przy tym słów krytyki pod adresem zawodników najwyższego formatu. I wreszcie stworzył w swej książce pełen ciepła i serdeczności obraz Trenera - sir Alexa Fergusona, który przed laty wypatrzył wschodzącą gwiazdę futbolu i zdecydował się zapłacić za jej transfer ponad 25 milionów funtów.
Wayne Rooney znany mi do tej pory jedynie z muraw angielskich boisk i opowieści fanów futbolu pozytywnie zaskoczył mnie swoją autobiografią. Udowodnił bowiem, że nie jest człowiekiem bez wad i zdarza mu się po ludzku popełniać błędy. Za niektóre z nich zapłacił w swojej karierze wysoką cenę, inne rozeszły się bez echa. Każdy z nich zmusił Wazzę do walki z własnymi słabościami i nauczył go, że trzeba przełknąć gorycz porażki, by móc następnym razem dostąpić zaszczytu zwycięstwa. Teraz za sprawą "Mojej dekady w Premier League" piłkarz chce się podzielić swoimi doświadczeniami z wszystkimi, którzy pragną coś w życiu osiągnąć. Jego rady mogą okazać się szczególnie cenne dla tych, którzy nadal widzą w osobie Wayne`a Rooneya niedościgniony wzór futbolisty i właśnie te osoby zachęcam do sięgnięcia po najnowszą książkę człowieka nazywanego "białym Pelé" angielskiego futbolu.
Jeden z najpopularniejszych piłkarzy w Wielkiej Brytanii, człowiek, który w 2002 roku zadebiutował w Premier League, obecny kapitan reprezentacji Anglii i swojej drużyny - Manchesteru United po raz drugi sięga po pióro, by przybliżyć nam interesującą historię. Wayne Rooney, bo o nim tu mowa, na kilkuset stronach autobiografii opowiada czytelnikom o swoich 10-ciu najlepszych...
Z perspektywy kibica United bardzo ciekawa lektura. Można przypomnieć sobie o wielu ciekawych incydentach jak konflikt Evra-Suarez czy dowiedzieć się paru ciekawostek np. jak wygląda kontrola dopingowa po meczu. Żałuję, że nie ma nic o licznych skandalach Anglika, ale rozumiem że tyczy się ona wyłącznie kariery piłkarskiej. Autobiografia wydaje się trochę przeciągnięta, tyle razy przeczytałem o przedmeczowych rytuałach Wayne'a, że zapamiętam je do końca życia.
Z perspektywy kibica United bardzo ciekawa lektura. Można przypomnieć sobie o wielu ciekawych incydentach jak konflikt Evra-Suarez czy dowiedzieć się paru ciekawostek np. jak wygląda kontrola dopingowa po meczu. Żałuję, że nie ma nic o licznych skandalach Anglika, ale rozumiem że tyczy się ona wyłącznie kariery piłkarskiej. Autobiografia wydaje się trochę przeciągnięta,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już druga publikacja sygnowana nazwiskiem Rooney. Tym razem obejmuje okres najbardziej obfitujący w sukcesy ligowe tego charakternego zawodnika. I pomyśleć, że w tym roku wiecznie młody Wayne właśnie zakończył karierę zawodniczą w barwach Derby County… Zapewne trzecia książka będzie dotyczyła jego doświadczeń w roli managera. Niewątpliwie jedna z ikon drużyny Manchester United, jej najlepszy strzelec w historii klubu, zdobywca pięciu tytułów mistrzowskich oraz Ligi Mistrzów. Dorobek godny dostrzeżenia, a jednak bohater tej książki, w co może trudno będzie uwierzyć, pozostaje niezwykle skromny i szczery w wypowiedziach.
W sumie dawno (poza biografią „Ja, Ibra”) nie czytałem wspomnień piłkarskich, które tak wiele mówiły o atmosferze w szatni, starciach z Trenerem, emocjach na boisku, nerwach w trakcie oczekiwania na wejście na murawę, a jednocześnie oddawały zwyczajne oblicze piłkarza, ulubieńca tłumów. Pisze nie tylko o sobie, ale też i kolegach, z którymi przyszło mu grać - z szacunkiem i uśmiechem.
Nie znajdziemy tu wprawdzie sensacji związanych z życiem prywatnym, choć Wayne Rooney nie pominął ekscesu z meczu z West Ham United w sezonie 2010/11, kiedy po strzelonym karnym zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy bezpośrednio do kamery telewizyjnej. Ciekawym zabiegiem było pokazywanie czołówki tabeli ligowej, obrazującej pogoń za kolejnym trofeum. Być może pod względem językowym mogłoby być lepiej, ale nie ukrywam, że ta książka wypadła prawdziwiej, zaś jej bohater – mimo niełatwego charakteru – potrafi wzbudzić sympatię. Sam jestem zaskoczony, ale daję 8.0 :-)
To już druga publikacja sygnowana nazwiskiem Rooney. Tym razem obejmuje okres najbardziej obfitujący w sukcesy ligowe tego charakternego zawodnika. I pomyśleć, że w tym roku wiecznie młody Wayne właśnie zakończył karierę zawodniczą w barwach Derby County… Zapewne trzecia książka będzie dotyczyła jego doświadczeń w roli managera. Niewątpliwie jedna z ikon drużyny Manchester...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa lektura, dowiedziałem się jak Rooney jest ambitnym człowiekiem. Jak przeżywa kolejne mecze, jak się zachowuje w domu. Smaczki prosto z szatni, relacje z sir Alexem i kolegami z zespołu. No i przypomniałem sobie wiele dobrych i złych chwil z jego dekady w Premier League. Aczkolwiek szkoda, że książka nie została wydana dopiero po zakończeniu kariery, bo jest tutaj sporo do dodania ;)
Ciekawa lektura, dowiedziałem się jak Rooney jest ambitnym człowiekiem. Jak przeżywa kolejne mecze, jak się zachowuje w domu. Smaczki prosto z szatni, relacje z sir Alexem i kolegami z zespołu. No i przypomniałem sobie wiele dobrych i złych chwil z jego dekady w Premier League. Aczkolwiek szkoda, że książka nie została wydana dopiero po zakończeniu kariery, bo jest tutaj...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGratka dla fanów Manchesteru United. Rooney gładko prowadzi nas od swoich początków w Evertonie, przez swój spektakularny debiut w meczu Ligi Mistrzów, do zostania jednym z najlepszych piłkarzy w Premier League. Na minus to, że książka jest bez kontrowersji (oprócz wymuszenia transferu) z których Rooney przecież słynął ;)
Gratka dla fanów Manchesteru United. Rooney gładko prowadzi nas od swoich początków w Evertonie, przez swój spektakularny debiut w meczu Ligi Mistrzów, do zostania jednym z najlepszych piłkarzy w Premier League. Na minus to, że książka jest bez kontrowersji (oprócz wymuszenia transferu) z których Rooney przecież słynął ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzemysław Rudzki napisał na okładce, że Rooney jest jednym z ostatnich angielskich wojowników z krwi i kości. Książka udowadnia, że się nie mylił.
Nie ukrywam, że po pierwszej książce o Rooneyu "Moja historia" wydanej w Polsce do tej podchodziłem sceptycznie. Po przeczytaniu "Moja dekada w Premier League" jestem pozytywnie zaskoczony. Przez wspomnienia byłego napastnika Manchesteru United płynie się przyjemnie. Wayne Rooney snuje opowieść nie tylko o sobie, ale o historii ludzi, którzy odcisnęli olbrzymie piętno na jego karierze. Dlatego jest to również opowieść o legendach United.
Przyjemna lektura, szczególnie dla fanów futbolu angielskiego.
Przemysław Rudzki napisał na okładce, że Rooney jest jednym z ostatnich angielskich wojowników z krwi i kości. Książka udowadnia, że się nie mylił.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ukrywam, że po pierwszej książce o Rooneyu "Moja historia" wydanej w Polsce do tej podchodziłem sceptycznie. Po przeczytaniu "Moja dekada w Premier League" jestem pozytywnie zaskoczony. Przez wspomnienia byłego napastnika...
Książka nudna, w kółko to samo, nagminnie powtarzające się wspomnienia, dodatkowo przekolorowana i wyidealizowana postać Rooneya, zważywszy na to jaką był osobą kontrowersyjną i skandaliczną. Ale nie powiem, miło wrócić wspomnieniami do tamtych wydarzeń, meczów, zawodników - smak dzieciństwa.
Książka nudna, w kółko to samo, nagminnie powtarzające się wspomnienia, dodatkowo przekolorowana i wyidealizowana postać Rooneya, zważywszy na to jaką był osobą kontrowersyjną i skandaliczną. Ale nie powiem, miło wrócić wspomnieniami do tamtych wydarzeń, meczów, zawodników - smak dzieciństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka i przyjemna sporo informacji.
Lekka i przyjemna sporo informacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLegenda Reprezentacji Anglii oraz Manchesteru United :) Od bycia faworytem kibiców Evertonu do późniejszego stania się dla tych samych kibiców zdrajcą.
Legenda Reprezentacji Anglii oraz Manchesteru United :) Od bycia faworytem kibiców Evertonu do późniejszego stania się dla tych samych kibiców zdrajcą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW powszechnej opinii angielska ekstraklasa piłkarska jest najdroższa, najszybsza, najbardziej ekscytująca – czyli po prostu: najlepsza na świecie. Dzięki wspomnieniom Wayne’a Rooney’a możemy spojrzeć na brytyjskie rozgrywki zupełnie z innej strony i przypomnieć sobie, jak zmieniały się one przez poprzednie dziesięć lat.
W powszechnej opinii angielska ekstraklasa piłkarska jest najdroższa, najszybsza, najbardziej ekscytująca – czyli po prostu: najlepsza na świecie. Dzięki wspomnieniom Wayne’a Rooney’a możemy spojrzeć na brytyjskie rozgrywki zupełnie z innej strony i przypomnieć sobie, jak zmieniały się one przez poprzednie dziesięć lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobiografia czynnych piłkarzy ma to do siebie, że jest pisana między kolejnymi meczami, w momencie, gdy mają oni jeszcze dużą szansę zostać legendami futbolu, albo stoczyć się na piłkarskie dno. Wayne Rooney barwnie opisuje swoje życie, choć oczywiście nieraz jest to opis obiektywny. Dla interesujących się Premier League czy dla fanów United pozycja nieobowiązkowa, ale bardzo ciekawa.
Autobiografia czynnych piłkarzy ma to do siebie, że jest pisana między kolejnymi meczami, w momencie, gdy mają oni jeszcze dużą szansę zostać legendami futbolu, albo stoczyć się na piłkarskie dno. Wayne Rooney barwnie opisuje swoje życie, choć oczywiście nieraz jest to opis obiektywny. Dla interesujących się Premier League czy dla fanów United pozycja nieobowiązkowa, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przede wszystkim dla fana Manchesteru United. Jako fan mogę powiedzieć ,że czyta się z przyjemnością chodź im dalej w las tym zaczynałem się nudzić . Książka jest po prostu dobra . Ukazała mi kilka rzeczy , które były przez kilka lat niejasne. Nie potrafię być obiektywny w ocenie tej książki bo jestem z United ponad 9 lat . Jeśli ktoś jest ciekawy jak wygląda Premier League to tu dostanie ta ligę od kuchni ale nie zapominajmy ,że jest to książka o wielkim piłkarz.
Książka przede wszystkim dla fana Manchesteru United. Jako fan mogę powiedzieć ,że czyta się z przyjemnością chodź im dalej w las tym zaczynałem się nudzić . Książka jest po prostu dobra . Ukazała mi kilka rzeczy , które były przez kilka lat niejasne. Nie potrafię być obiektywny w ocenie tej książki bo jestem z United ponad 9 lat . Jeśli ktoś jest ciekawy jak wygląda...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostałem wczoraj, dzisiaj jest już przeczytana. Rewelacyjna książka, dzięki której poznajemy umysł jednego z najlepszych piłkarzy ostatniej dekady. Pozwala poczuć, że Rooney to nie tylko kukiełka, która co weekend wybiega na boisko, ale także człowiek, który ma uczucia i własne życie osobiste. Bardzo płynnie, ciekawie i przyjemnie napisana, czyta się jednym tchem. Zdecydowanie polecam każdemu, nie tylko fanom samego Wayne'a.
Dostałem wczoraj, dzisiaj jest już przeczytana. Rewelacyjna książka, dzięki której poznajemy umysł jednego z najlepszych piłkarzy ostatniej dekady. Pozwala poczuć, że Rooney to nie tylko kukiełka, która co weekend wybiega na boisko, ale także człowiek, który ma uczucia i własne życie osobiste. Bardzo płynnie, ciekawie i przyjemnie napisana, czyta się jednym tchem....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem fanatykiem United, absolutnym, kompletnie zwariowanym na punkcie tego klubu. Jednak to nie uprzyjemniło, nie uatrakcyjniło mi czytania tej książki. Za wszystkie sukcesy, niesamowite scenariusze, za charakter, jaki nasi piłkarze pokazywali przez całą kadencję sir i niesir Alexa Fergusona w United, piłkarski los figlarz pokarał nas brutalnie trzykrotnie.
Pierwszą karą była dotkliwa porażka w walce o mistrzostwo z City w sezonie 2011/12, której to opis jest jedynym wartościowym fragmentem najnowszej autobiografii Rooneya. Drugą był David Moyes. A trzecią pomysł, żeby autobiografie piłkarzy United na język polski tłumaczył Michał Pol. Po przeczytaniu tej książki jestem skłonny uznać, że ta trzecia była najgorszą ze wszystkich.
Jednak nie tylko tłumaczenie sprawiło, że to zaledwie 300 stron tak strasznie mnie męczyło. Główną wadą tej autobiografii, która wyszła od samego autora jest wybielanie najbardziej krwistych fragmentów kariery Roo w MU. Gdy odebrał tej historii charakter, jaki prezentuje zarówno on sam, jak i całe United, nie pozostało w niej już nic, czego średnio zaangażowany w kibicowanie United człowiek by już nie wiedział i to w ciekawszej wersji. Niech fakt, że przebrnąłem przez całe to bajdurzenie będzie najlepszym świadectwem miłości, jaką darzę WRa
Jestem fanatykiem United, absolutnym, kompletnie zwariowanym na punkcie tego klubu. Jednak to nie uprzyjemniło, nie uatrakcyjniło mi czytania tej książki. Za wszystkie sukcesy, niesamowite scenariusze, za charakter, jaki nasi piłkarze pokazywali przez całą kadencję sir i niesir Alexa Fergusona w United, piłkarski los figlarz pokarał nas brutalnie trzykrotnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszą...
Jakiś czas temu czytałam „Futbol obnażony”, książkę autorstwa Anonimowego Piłkarza, która – jak głosił tekst na okładce – wstrząsnęła całym piłkarskim światem. W jaki sposób? Do dziś trudno mi to pojąć. Ledwo przez nią przebrnęłam. Przed porzuceniem jej lektury w połowie powstrzymywały mnie dwie rzeczy: miłość do piłki nożnej i fakt, iż nie zwykłam zostawiać rzeczy niedokończonych, zwłaszcza w przypadku literatury. Ale męczyłam się niemiłosiernie. „Moja dekada w Premier League”, książka autorstwa Wayne’a Rooneya, znajduje się, na szczęście, na przeciwległym biegunie i z tego właśnie powodu w tej krótkiej recenzji postaram się Was zachęcić do jej przeczytania.
Wszyscy chyba przywykliśmy, że autobiografie z reguły piszą ludzie, w tym wypadku sportowcy, którzy swoje najlepsze lata mają już za sobą. Czynią to zazwyczaj po zakończeniu kariery, kiedy to po wielu latach wyrzeczeń i życia w blasku jupiterów przychodzi im nauczyć się żyć od nowa, bez codziennych treningów, rozgrywania meczów i walki o najważniejsze trofea. Chcąc dokonać swego rodzaju podsumowania i zamknięcia pewnego etapu swojego życia, siadają i piszą. Wayne Rooney najlepsze występy i sukcesy może mieć już za sobą. Wciąż jednak znajduje się u szczytu kariery i, mimo słabszej formy United w ostatnich sezonach, bije kolejne rekordy. Nadal przecież stanowi realne zagrożenie w polu karnym rywali i w każdej chwili swoją wielką siłę może udowodnić zabójczym trafieniem, po którym nie będzie, czego zbierać.
Autobiografia jako gatunek zawsze jest naznaczona punktem widzenia tego, kto jest jednocześnie jej autorem i bohaterem. Zawsze istnieje ryzyko, że pojawią się w niej wyłącznie korzystne dla jej autora fakty, podczas gdy te godzące w jego dobre imię celowo zostaną przemilczane. W przypadku Rooneya jest inaczej. Anglik zna swoje słabe strony i nie zamierza ich ukrywać pod maską ugrzecznionego chłopca, wręcz przeciwnie – otwarcie o nich mówi. Jego samoświadomość i krytyczna ocena własnego charakteru momentami zdumiewają. Nie trzeba znać na pamięć życiorysu Rooneya, by wiedzieć, że wychowanek Evertonu nie jest i nigdy nie był ideałem. Wypowiedzi samego zainteresowanego tylko to potwierdzają. Podobnie jak potwierdzają, że granie w futbol w Premier League jest jak uzależnienie. Anglikowi, jak każdemu sportowcowi, zdarzają się występy słabsze, jednak znacznie częściej oglądamy go w sytuacji, gdy biega od „szesnastki” do „szesnastki”, harując za dwóch i zostawiając na murawie wszystko, co ma najlepszego. Obsesja wygranej za wszelką cenę i paniczny strach przed porażką, będącą chyba jedyną rzeczą, której Rooney bardziej nienawidzi od klubu z Anfield Road, to główny temat tej książki.
„Moja dekada w Premier League” to podróż do wnętrza jednego z najlepszych napastników w historii angielskiej piłki. To wędrówka po zakamarkach duszy światowej klasy zawodnika, która pozwala nam uważnie prześledzić drogę Rooneya z podwórka na najlepsze europejskie stadiony. Jest ona jednocześnie swego rodzaju studium charakterologicznym, ukazującym zmiany, jakie na przestrzeni kolejnych sezonów zachodziły w osobowości urodzonego i wychowującego się w Liverpoolu Rooneya. Książkę czyta się z dużą przyjemnością, a opisywane przez snajpera „Czerwonych Diabłów” historie niejednokrotnie wywołują uśmiech na twarzy czytającego. Kibice Manchesteru United biografię ich gwiazdy znają zapewne na wylot, nie jest to jednak wystarczający powód, by rezygnować z lektury wspomnianej książki. Można w nocy o północy na wyrywki recytować z pamięci przebieg kariery Rooneya i kompletnie nic nie wiedzieć, o tym, co dzieje się w głowie zawodowego piłkarza w momencie, gdy przygotowuje się do wykonania decydującego karnego, gdy zwija się z bólu na boisku, wiedząc, że kontuzja oznacza dla niego koniec sezonu, a także wtedy, gdy wygwizdują go kibice, którzy jeszcze niedawno go kochali. Ta książka jest w stanie to zmienić i pokazać to wszystko, co na pozór jest niewidoczne.
Nie ulega wątpliwości, że Rooney to właściwy człowiek na właściwym miejscu. To oddany swej pasji znakomity piłkarz, to bohater, to wojownik gotowy walczyć na boisku do ostatniej kropli potu, to w końcu ktoś, kogo się docenia i pamięta niezależnie od tego, czy jest się fanem United, czy jakiegokolwiek innego klubu. Rooney to ktoś, kto w głębi wciąż jest „tym samym dzieciakiem, ostrzyżonym na zapałkę, z krzywymi nogami, który właśnie skończył czternaście lat i nie może doczekać się treningu szkolnej drużyny, cały tryskający energią i entuzjazmem” (s. 288). Słowem: Rooney to zwycięzca, a zwycięzców kocha się najbardziej.
http://z-literatura-za-pan-brat.piszecomysle.pl/
Jakiś czas temu czytałam „Futbol obnażony”, książkę autorstwa Anonimowego Piłkarza, która – jak głosił tekst na okładce – wstrząsnęła całym piłkarskim światem. W jaki sposób? Do dziś trudno mi to pojąć. Ledwo przez nią przebrnęłam. Przed porzuceniem jej lektury w połowie powstrzymywały mnie dwie rzeczy: miłość do piłki nożnej i fakt, iż nie zwykłam zostawiać rzeczy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie napisana książka, w której Rooney pisze (pytanie, czy sam)nie tylko o suchych faktach ze swojej kariery, ale też o emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas poszczególnych wydarzeń. Wiele miejsca poświęca temu, z jakim entuzjazmem cieszył się niemal z każdego gola, jak przeżywał, gdy z powodu kontuzji, czy kartek nie mógł grać w jakimś meczu. Czego brakuje tej książce? Jak to często bywa w oficjalnym piłkarskich biografiach - szczypty pikanterii. Owszem Rooney nie pomija sytuacji, w których na boisku zachował się źle, brutalnie kogoś sfaulował, czy wykrzykiwał do kamery cały potok wulgaryzmów, ale o jego nie zawsze wzorcowym życiu prywatnym nie dowiemy się zbyt wielu. Wiadomo, że celebryci, w tym piłkarze nie zawsze chcą wyciągać brudy ze swojego życia. Myślę jednak, że większość czytelników-miłośników futbolu o wiele bardziej ceni sobie te autobiografie, w których możemy zobaczyć pełen obraz piłkarza - nie tylko jako sportowca, ale też jako zwykłego mężczyzny, ojca, czy męża.
Ciekawie napisana książka, w której Rooney pisze (pytanie, czy sam)nie tylko o suchych faktach ze swojej kariery, ale też o emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas poszczególnych wydarzeń. Wiele miejsca poświęca temu, z jakim entuzjazmem cieszył się niemal z każdego gola, jak przeżywał, gdy z powodu kontuzji, czy kartek nie mógł grać w jakimś meczu. Czego brakuje tej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy fan futbolu, a zwłaszcza angielskiego, dałby wiele, aby móc przeczytać książkę napisaną przez samego Wayne Rooneya. Każdy, kto choć odrobinę zna się na piłce nożnej, kojarzy postać tego piłkarza. W końcu każdy zdaje sobie sprawę, jak wielką postacią w świecie futbolu jest Anglik. Wielu nie może uwierzyć, że zachwyca swoją grą już 10 lat. Tak właśnie minęła jego dekada w Premier League, stąd tytuł książki, która jest obowiązkową pozycją na półce każdego kibica i pasjonata Manchesteru United, Evertonu, ligi angielskiej i nie tylko.
„Przez dziesięć lat gry w Premier League kierowałem się podejściem: wszystko albo nic.„
Lektura jest lekka i przyjemna, kolejne rozdziały sprawiają, że chce się więcej i więcej. Strona po stronie czytelnik zatraca się we wspomnieniach Wayne’a Rooneya, poznając myśli i rozważania piłkarza. W końcu każdy kibic chce być jak najbliżej swojego idola. Nie jestem oddanym fanem Manchesteru United ani Evertonu (pierwszego klubu i pierwszej miłości Rooneya), ale jestem fanką jednej z najlepszych piłkarskich lig świata – Premier League. Nic dziwnego, że książka zaciekawiła mnie na tyle mocno, że dopóki nie skończyłam czytać, nie mogłam usiedzieć w miejscu. Swoją drogą, strach pomyśleć, co musiał przeżywać kibic Czerwonych Diabłów, czytając tę książkę!
„Rooney urodził się, żeby grać w piłkę, i od samego początku było wyraźnie widać, że w przyszłości stanie się czołową postacią futbolu.„
~ sir Alex Ferguson
Na samym początku lektury, Wazza wspomina swoją bramkę w derbowym meczu z Manchesterem City 12 lutego 2011r. Bramkę ważną, bo: po pierwsze dała zwycięstwo w meczu z odwiecznym rywalem, po drugie był to jedna z najpiękniejszych (o ile nie najpiękniejszy) gol, jaki kiedykolwiek widziałam – przewrotka, nożyce i piłka ląduje w samym okienku bramki. To było coś tak niesamowitego, że najlepszym przykładem w tym momencie będzie komentarz Andrzeja Twarowskiego: „Rooney! O, Matko Boska, co za bramka! Przecież to jest w ogóle niepojęte!”. Tak, to był cudowny gol, gol który najlepiej pasuje na początek podsumowania swojej dekady w Premiership.
więcej: http://fanatycyfutbolu.com.pl/moja-dekada-w-premier-league-wayne-rooney-recenzja/
Każdy fan futbolu, a zwłaszcza angielskiego, dałby wiele, aby móc przeczytać książkę napisaną przez samego Wayne Rooneya. Każdy, kto choć odrobinę zna się na piłce nożnej, kojarzy postać tego piłkarza. W końcu każdy zdaje sobie sprawę, jak wielką postacią w świecie futbolu jest Anglik. Wielu nie może uwierzyć, że zachwyca swoją grą już 10 lat. Tak właśnie minęła jego dekada...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo mizernej pierwszej książce dostępnej w Polsce o Waynie, z dystansem podchodziłem do tej. Przeczytałem i się pozytywnie rozczarowałem, książka jest znacznie lepsza od pierwszej części. W odróżnieniu od pierwszej części, tą polecam nie tylko tym najzagorzalszym fanom Rooneya.
Po mizernej pierwszej książce dostępnej w Polsce o Waynie, z dystansem podchodziłem do tej. Przeczytałem i się pozytywnie rozczarowałem, książka jest znacznie lepsza od pierwszej części. W odróżnieniu od pierwszej części, tą polecam nie tylko tym najzagorzalszym fanom Rooneya.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPremier League – zawodowa liga piłkarska znajdująca się na najwyższym szczeblu rozgrywek piłkarskich w Anglii. Gra w niej 20 klubów. W lidze tej obowiązuje reguła awansu i spadku. Premier League jest korporacją, której 20 zespołów w niej grających są udziałowcami. Sezon rozgrywek rozpoczyna się w sierpniu, a kończy się w maju. Każdy klub rozgrywa 38 meczów w tym czasie ze wszystkich 380 spotkań ligowych.
Premier League to środowisko naturalne angielskiego piłkarza-Wayne Rooney'a.
Wayne Rooney, bohater dzisiejszej recenzowanej autobiografii jest kapitanem jednej z najlepszych drużyn Premier League. Mianowicie Manchester United, ale i reprezentantem na pozycji napastnika swojej ojczyzny, Wielkiej Brytanii. Przez lata piłkarskiej kariery Wayne Rooney doczekał się takich oto ksywek: Roo oraz Wazza. Mówi się także o nim "biały Pele", co już określa kierunek w jakim kontekście jest postrzegany wielki talent piłkarza.
Mnie osobiście Wayne Rooney kojarzył się z licznymi skandalami, zdradami małżeńskimi, których się dopuszczał z przygodnymi kobietami, ale i łysiną, która nagle zniknęła, co wzbudziło niepochlebne komentarze.
Dopiero autobiografia, w której piłkarz o swojej 10-letniej drodze z młodego zawodnika, do prawdziwej gwiazdy angielskiego futbolu ukazała mnie tę postać w szerszym, zawodowym kontekście Przełom lat 2002-2012 to znaczące 10 lat (10 to także jego numer, widniejący na koszulce) jego możliwości.
To czas dojrzewania, nabierania szlifu oraz ukierunkowania swojego talentu. To lata przełomowe, które ukształtowały tego niezłomnego, niestrudzonego , rudowłosego Walijczyka. Poprzez swoją autobiografię Anglik odsłania swoje słabości, jednocześnie podkreślając, ze próbuje je ujarzmić."Nie potrafię przegrywać" - jakże obrazowe zdanie. Walijczyk zawsze boryka się po przegranym meczu z ogromną presją. Presją, którą narzuca sobie sam. Z pewnością wpływ na to miały lata pod przywódczym, trenerskim okiem sir Alexa Fergusona.
Jednakże jest to dowód na to, iż charakter piłkarza ewoluuje. Piłkarz opowiada, prowadzi narracje nierzeczywistą, bo czyż można bieglej zrelacjonować 10 najważniejszych lat swojego zawodowego etapu życia? Brytyjczyk jednakże skupił się na swojej zawodowej drodze.
Konsekwentnie unika drażliwych tematów ze swego życia rodzinnego. I tu pokazał klasę. Stara się, by jego najbliżsi zostali wykluczeni z kręgu domniemań oraz domysłów. Ostrożnie także wypowiada się na temat kolegów po fachu. Z precyzją dobiera słowa. Dba o swój, ale i wizerunek PR innych. Można by w takich założeniu próbować doszukać się czegoś.
Wiemy, ze Wayne Rooney mimo, że ma już 29 lat nie zamierza rezygnować z gry w piłkę. Będzie walczył i pokaże na co go jeszcze stać. Nic innego mnie nie pozostaje jak życzyć piłkarzowi wielu owocnych lat na boisku, a fanom, by ich idol sprawiał im wiele powodów do niepohamowanej radości
Premier League – zawodowa liga piłkarska znajdująca się na najwyższym szczeblu rozgrywek piłkarskich w Anglii. Gra w niej 20 klubów. W lidze tej obowiązuje reguła awansu i spadku. Premier League jest korporacją, której 20 zespołów w niej grających są udziałowcami. Sezon rozgrywek rozpoczyna się w sierpniu, a kończy się w maju. Każdy klub rozgrywa 38 meczów w tym czasie ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Moja dekada w Premier League” to druga część wspomnień Rooney’a. Przyznaję, że dość sceptycznie podchodziłam do tego „dzieła”, ponieważ sposób, w jaki Anglik postanowił spisać swoje życie jest dość osobliwy. Piłkarz ma w planach wydanie, co najmniej kilku tomów swojej autobiografii, co sprawia, że żadna z pozycji nie jest kompletną historią zawodnika Manchesteru. W pierwszej książce pt. „Moja historia” znalazły się zarówno tematy osobiste, jak i sportowe, dzieciństwo i młodość Wayne’a, natomiast w drugiej pozycji zgodnie z jej tytułem Rooney opisuje swoją przygodę z Premier League, więc poza krótkimi wzmiankami nie ma w niej nawet wątków reprezentacyjnych. Dokładnie rzecz biorąc „Moja dekada w Premier League” to lektura o klubowej karierze Anglika, gdyż opis rozgrywek pucharowych – krajowych i Ligi Mistrzów – również został w niej zawarty.
„W futbolu liczą się tylko wygrane mecze i zdobyte trofea, tak zawsze było, jest i będzie.”
Po przeczytaniu książki muszę stwierdzić, iż jestem mile zaskoczona. Lekturę czyta się szybko, a co istotne dosyć dobrze, gdyż Rooney naprawdę ciekawie opowiada. „Wazza” wprowadza czytelnika w świat angielskiej piłki opisując – jak sam go określa – „najwspanialszego gola w mojej karierze”, czyli słynnych „nożyc” w derbach Manchesteru. Później przedstawia kolejne ligowe sezony skupiając się na ich najważniejszych chwilach. Wspomina debiut zarówno w Evertonie, jak i w barwach United, zdobycie mistrzostwa Anglii, finał Ligi Mistrzów w Moskwie, pamiętne 8-2 z Arsenalem i 1-6 z City. Książkę kończy przegrany wyścig o tytuł na rzecz „The Citizens” w ostatniej minucie sezonu w 2012 roku. Nie jest to jednak szczegółowy opis kolejnych meczów. Rooney przedstawia swój punkt widzenia, swoje emocje i odczucia w tych przełomowych chwilach. Odkrywa kulisy poszczególnych spotkań i odpraw przedmeczowych. Zaprasza kibiców do piłkarskiej szatni.
„Kocham, kiedy fani rywali na mnie buczą, bo to oznacza, że ich wkurzam, że zalazłem im za skórę. Robią to, bo się boją, że za chwilę skrzywdzę ich zespół, prawdopodobnie zdobędę gola.”
Rooney w barwach Manchesteru United grał przez wiele lat „pod skrzydłami” sir Alexa Fergusona. Legendarny trener napisał słowo wstępu do książki Wayne’a, gdzie przyznał, że sprowadzenie Anglika z Evertonu było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjął podczas lat spędzonych na Old Trafford. Bez Fergusona nie byłoby sukcesów „Czerwonych Diabłów”, więc osoba szkoleniowca zajmuje sporo miejsca we wspomnieniach piłkarza. Rooney zdradza, jaki rytuał po zwycięskim meczu miał Ferguson, a także, co sir Alex powiedział zawodnikom na odprawie przed finałem Ligi Mistrzów z Chelsea w Moskwie. Dowiecie się również, kto wymyślił słynną nazwę „suszarka” by określić krzyk prosto w twarz zawodnika w wykonaniu Fergusona oraz dlaczego Szkot kazał Wayne’owi nosić but ochronny, choć jego kontuzjowana stopa została już wyleczona.
„Różnica między zwycięstwem a klęską co mecz postawiona jest na ostrzu noża. Dlatego właśnie futbol to najwspanialsza, najbardziej emocjonująca gra na świecie.”
Przeczytacie, co David Moyes, ówczesny trener Evertonu, odpowiedział, gdy Wayne zapytał go czy zaakceptuje ofertę United i pozwoli mu odejść i grać na Old Trafford. Dowiecie się, co było pierwszą rzeczą, jaką Wayne nauczył się w klubie z „czerwonej części” Manchesteru, dlaczego grając w Teatrze Marzeń czuje się „klaustrofobicznie”, a także, jaka atmosfera panuje przed meczami w szatni Evertonu, a jaka w United. Piłkarz wyjaśni, dlaczego na pytanie o ulubione rozgrywki w odpowiedzi na pierwszym miejscu wymienia Premier League, a potem najbardziej prestiżową Ligę Mistrzów. Odkryjecie, kiedy strzelone bramki nie mają dla niego najmniejszego znaczenia, dlaczego świętował gola zdobytego przeciwko Evertonowi, choć obiecał sobie przed meczem, że tego nie zrobi oraz jak chciałby zostać zapamiętany, kiedy skończy karierę. „Wazza” odkryje także przed Wami tajniki szatni w ośrodku treningowym „Czerwonych Diabłów”, dzięki czemu będziecie mogli dowiedzieć się, po co piłkarzom w klubie solarium.
„To śmieszne, ale nie umiem pozbyć się uczucia, które towarzyszy mi od czasu, kiedy chodziłem z tatą na mecze Evertonu na Goodison Park: bardzo źle życzę Liverpoolowi. […] wychowano mnie w nienawiści do tej drużyny, bo tak to już jest w zwyczaju kibiców.”
Wayne nie skupia się wyłącznie na sobie, ale opowiada także o kolegach z szatni. Dowiecie się jak w United przezywano Paula Scholesa, w jaki sposób Anderson nauczył się języka angielskiego oraz w czym najbardziej zakochany jest Cristiano Ronaldo. Rooney do dziś kibicuje Evertonowi, a za którą drużynę kciuki trzyma Ferdinand? Komu Michael Carrick zawsze życzy wygranej? Przeczytacie także czy i jak zmienił się stosunek Anglika do CR7 po mundialu w Niemczech, gdzie Portugalczyk wymusił na arbitrze pokazanie czerwonej kartki Rooney’owi.
„Sezon przede mną do klubu trafił pewien młody koleś, na którego wołano Ronaldo. […] Ja na początku nie widziałem w nim niczego nadzwyczajnego: znał mnóstwo zwodów, ale był chuderlawy. Nosił aparat na zębach, miał przylizane włosy i piegi.”
„Moja dekada w Premier League” nie jest pozycją wywołującą poruszenie. Nie ma w niej kontrowersji i skandali. Jest to opowieść o wielkiej piłce przedstawiona przez człowieka, który najbardziej na świecie nie lubi przegrywać. Jeśli ciekawi jesteście jak to jest być adresatem „suszarki” Fegrusona? Co czeka piłkarza wracającego na stadion swojego byłego klubu? A co czuje zawodnik siedzący na ławce rezerwowych, to jest to książka dla Was.
http://floatemnabramke.blog.onet.pl
„Moja dekada w Premier League” to druga część wspomnień Rooney’a. Przyznaję, że dość sceptycznie podchodziłam do tego „dzieła”, ponieważ sposób, w jaki Anglik postanowił spisać swoje życie jest dość osobliwy. Piłkarz ma w planach wydanie, co najmniej kilku tomów swojej autobiografii, co sprawia, że żadna z pozycji nie jest kompletną historią zawodnika Manchesteru. W...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli są osoby, które twierdzą, iż książka pt. „Moja dekada w Premier League” napisana przez samego Wayne'a Rooneya jest słaba, nudna, monotonna, to ja mogę im powiedzieć tylko jedno: MYLICIE SIĘ!
Wayne Rooney nie stworzył typowo autobiografii. Książka przedstawia nam historię jego występów w Premier League, i nie tylko, w latach 2002-2012. Przechodzimy przez każdy kolejny sezon, otrzymując przy okazji dawkę niesamowitych przeżyć oraz kulis konkretnych meczów, które w sposób szczególny wryły się w pamięć napastnika reprezentacji Anglii. Ponadto możemy sporo dowiedzieć się o jego młodości, która dla niego tak naprawdę skończyła się bardzo szybko. Ale za nim ktoś uzna, że powstała następna, przeciętna książeczka o piłce nożnej, wolę ustrzec, że na pewno tak nie jest! Otóż do przeczytania „Moja dekada w Premier League” należy dobrze się przygotować. Ponieważ dla mnie ta pozycja nie opowiada dosłownie o paru meczach i wydarzeniach w szatni Manchesteru United. Rooney zaprasza nas do wnętrza swojej głowy. Opisuje emocje, które nim targały w każdym sezonie, spotkaniu, sekundzie gry. Również opowiada, o czym myślał w wyszczególnionych momentach kariery. Właśnie dlatego tę książkę trudno nazwać zwyczajną. Mało który piłkarz ukazuje futbol z takiego psychologicznego punktu widzenia. Rooney, świadomie czy nie, postanowił to zmienić. A my, kibice powinniśmy mu za to podziękować.
Według mnie każdy szanujący się kibic, który chciałby wiedzieć, co dzieje się rzeczywiście w umyśle piłkarzy, musi bez zbędnej zwłoki sięgnąć po tę lekturę. Bowiem niewielu zdaje sobie sprawę, jak dużo może ona nauczyć. Aczkolwiek, oprócz ciekawostek psychologicznych, dowiadujemy się także, w jaki sposób Rooney osiągnął w tak młodym wieku szczyt. I mogę z czystym sumieniem potwierdzić, że sukcesu nie zawdzięcza bogatym rodzicom. Na boisku poświęcił większość życia, po porażkach pracował dwa razy ciężej i zawsze chciał wygrywać. Dlatego jako szesnastolatek zadebiutował w ponoć najlepszej lidze świata i w tym samym wieku strzelił swojego debiutanckiego gola, który miał się w przyszłości okazać niejedyną bramką ustrzeloną przez Anglika. Przemysław Rudzki napisał na okładce, że Rooney jest jednym z ostatnich angielskich wojowników z krwi i kości. Książka udowadnia, że się nie mylił.
Jeżeli są osoby, które twierdzą, iż książka pt. „Moja dekada w Premier League” napisana przez samego Wayne'a Rooneya jest słaba, nudna, monotonna, to ja mogę im powiedzieć tylko jedno: MYLICIE SIĘ!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWayne Rooney nie stworzył typowo autobiografii. Książka przedstawia nam historię jego występów w Premier League, i nie tylko, w latach 2002-2012. Przechodzimy przez każdy kolejny...
Jak dla mnie po lekturze tej książki Wayne Rooney niezaprzeczalnie stał się numerem 1 angielskiej piłki nożnej. Na boisku lew, poza nim normalny człowiek. Od dziecka dążący do marzeń, które spełnia ciężką pracą na treningach. Jest żywym przykładem, że jeśli czegoś bardzo się chce to ze wsparciem bliskich można to osiągnąć. Książka genialna, wciągająca. Pokazuje jaki naprawdę jest Wayne Rooney, piłkarz, liverpoolczyk, mąż, ojciec, syn.. Polecam!
Jak dla mnie po lekturze tej książki Wayne Rooney niezaprzeczalnie stał się numerem 1 angielskiej piłki nożnej. Na boisku lew, poza nim normalny człowiek. Od dziecka dążący do marzeń, które spełnia ciężką pracą na treningach. Jest żywym przykładem, że jeśli czegoś bardzo się chce to ze wsparciem bliskich można to osiągnąć. Książka genialna, wciągająca. Pokazuje jaki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba żaden kibic oglądający zmagania ligi angielskiej nie wyobraża sobie by mogło w niej zabraknąć niskiego, mocno osadzonego na nogach piłkarza w czerwonej koszulce z numerem 10 na plecach. Z książki możemy dowiedzieć się jakie emocje towarzyszyły temu piłkarzowi od momentu jego debiutu do dnia dzisiejszego. Jak łatwo można się domyślić Wayne skupia się na klubie, w którym spędził większość swojej pierwszoligowej kariery. Od treningów poprzez relacje z poszczególnymi kolegami z szatnia po mecze rozgrywane na najwyższym światowym poziomie. Dla każdego kto chociaż trochę interesuje się Premier League pozycja jak najbardziej wskazana.
Chyba żaden kibic oglądający zmagania ligi angielskiej nie wyobraża sobie by mogło w niej zabraknąć niskiego, mocno osadzonego na nogach piłkarza w czerwonej koszulce z numerem 10 na plecach. Z książki możemy dowiedzieć się jakie emocje towarzyszyły temu piłkarzowi od momentu jego debiutu do dnia dzisiejszego. Jak łatwo można się domyślić Wayne skupia się na klubie, w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc po książce Wayne Rooneya nie spodziewałem się wiele. Oczekiwałem trochę bezbarwnych opowieści o meczach, który każdy kibic zna - lepiej lub gorzej. I tu spotkało mnie zaskoczenie - Rooney w bardzo ciekawy sposób wprowadza czytelnika za kulisy Premier League i do szatni MU. Opowiada o tym, co czuł w poszczególnych momentach kariery - np. po golu z przewrotki z Manchesterem City. Jednak na próżno szukać w tej książce opisów skandali, czy innych elementów poza boiskowego życia Anglika. Skupia się on w 95% na tym, co dzieje się wokół niego gdy jest osobą publiczną. Przyjemna lektura, szczególnie dla fanów angielskiego futbolu i Manchester United.
Szczerze mówiąc po książce Wayne Rooneya nie spodziewałem się wiele. Oczekiwałem trochę bezbarwnych opowieści o meczach, który każdy kibic zna - lepiej lub gorzej. I tu spotkało mnie zaskoczenie - Rooney w bardzo ciekawy sposób wprowadza czytelnika za kulisy Premier League i do szatni MU. Opowiada o tym, co czuł w poszczególnych momentach kariery - np. po golu z przewrotki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWayne Rooney. Aktualnie piłkarz numer jeden wśród angielskich piłkarzy, czego dowodem jest powierzenie mu opaski kapitana reprezentacji Anglii, największego skarbu angielskich kibiców. Z młodego, krnąbrnego piłkarza jakim był podczas pobytu w Evertonie i początkowym okresie w Manchesterze United przemienił się w odpowiedzialnego zawodnika, dojrzałego do piłki na najwyższym poziomie. Podobnie dojrzał by napisać lepszą książkę niż tą którą wydał przed kilkoma laty, i taki czas właśnie nastał, gdyż możemy się właśnie zanurzyć w jego nowej pozycji która ukazała się pod tytułem „Wayne Rooney. Moja dekada w Premier League”.
Dzięki tej książce możemy odbyć podróż wraz z kapitanem reprezentacji Anglii podczas jego dekady w najlepszej piłkarskiej lidze świata. Przeczytamy tu o jego najpiękniejszych bramkach, najlepszych meczach, najzabawniejszych sytuacjach zarówno na boisku czy w szatni, ale także o tych bardziej nieprzyjemnych, z którymi musiał się zmierzyć jako jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy ostatnich lat, który urodził się na Wyspach Brytyjskich. Poznamy tu kulisy jego życia zawodowego jak i prywatnego, dowiemy się o tym co mu przeszkadzało w skupieniu się na futbolu i co uważa za swoje największe osiągnięcia w dotychczasowej karierze. Plusem książki jest to, że Rooney skupił się w głównej mierze na aspektach piłkarskich i nie męczy nas swoimi wspominkami o ciężkim dzieciństwie, czy problemach w domu. Stara się nam przedstawić jakim jest człowiekiem, dzięki czemu możemy go albo bardziej polubić lub znienawidzić.
Po przeczytaniu tej książki jestem jednak pewien, że na niedoszłego boksera, będziecie spoglądać innym, łaskawszym spojrzeniem. Książka jest dobrym, chronologicznym podsumowaniem jego dotychczasowej kariery na angielskich boiskach, a Wazza nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, być może pokusi się o kolejną część podsumowującą jego całą karierę. Ta książka wyszła mu bardzo dobrze i polecam ją nie tylko fanom Manchesteru United i angielskiej piłki, ale i lubiącym sportowe portrety, gdyż można dowiedzieć się wiele ciekawych informacji i poczuć brytyjski klimat piłkarski, który z tej książki wylewa się już od pierwszych stron. Zdecydowanie polecam.
Wayne Rooney. Aktualnie piłkarz numer jeden wśród angielskich piłkarzy, czego dowodem jest powierzenie mu opaski kapitana reprezentacji Anglii, największego skarbu angielskich kibiców. Z młodego, krnąbrnego piłkarza jakim był podczas pobytu w Evertonie i początkowym okresie w Manchesterze United przemienił się w odpowiedzialnego zawodnika, dojrzałego do piłki na najwyższym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWayne Rooney jest jednym z tych piłkarzy, których darzę ogromnym szacunkiem. Zawsze wkłada serce w grę, nigdy nie odpuszcza. Oglądanie go w akcji to prawdziwy zaszczyt. Choć piłka nożna bardzo się zmieniła przez tą dekadę, on pozostaje niezmiennie sobą. Oczywiście, dojrzał i jak sam zauważa, nie jest już tym nieopierzonym młokosem, który z byle powodu tracił panowanie nad sobą. Ale nie zatracił priorytetów i za to go cenię. Niezmiennie stawia na ciężką pracę, poświęcenie i walkę. Ciągle pokazuje głód sukcesu, co pozwala nam spodziewać się jeszcze wielu lat gry na najwyższym poziomie.
Tą książką Wayne zaprasza nas do poznania prawdziwego siebie. Swoją osobowością zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. On naprawdę jest uzależniony od piłki nożnej! Jego emocje są naturalne, historie prawdziwe, odczucia, które wzbudza- bardzo silne. Idealna lektura na długie jesienne wieczory. Fascynująca podróż szlakiem jego kariery, aż dziw bierze, że ma on dopiero 28 lat. Od teraz będę zwracał podwójną uwagę, na każdy jego występ. Idealny kandydat na idola! Mimo swoich wad…
Tak na marginesie jeszcze, świetna okładka książki, najlepsza z jaką się spotkałem ((((:
Wayne Rooney jest jednym z tych piłkarzy, których darzę ogromnym szacunkiem. Zawsze wkłada serce w grę, nigdy nie odpuszcza. Oglądanie go w akcji to prawdziwy zaszczyt. Choć piłka nożna bardzo się zmieniła przez tą dekadę, on pozostaje niezmiennie sobą. Oczywiście, dojrzał i jak sam zauważa, nie jest już tym nieopierzonym młokosem, który z byle powodu tracił panowanie nad...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z najpopularniejszych piłkarzy w Wielkiej Brytanii, człowiek, który w 2002 roku zadebiutował w Premier League, obecny kapitan reprezentacji Anglii i swojej drużyny - Manchesteru United po raz drugi sięga po pióro, by przybliżyć nam interesującą historię. Wayne Rooney, bo o nim tu mowa, na kilkuset stronach autobiografii opowiada czytelnikom o swoich 10-ciu najlepszych latach w Premier League, a wierzcie mi, w jego przypadku jest o czym mówić.
Między 2002 a 2012 rokiem w życiu Rooneya zaszły diametralne zmiany. Z młodego i niebywale uzdolnionego zawodnika Evertonu stał się dojrzałym mężczyzną, który znakomicie wykorzystywał swoje fizyczne predyspozycje w szeregach Czerwonych Diabłów. I choć znawcy kariery liverpoolczyka twierdzą, że właśnie znalazł się na zawodowym zakręcie, to nie ma co do tego wątpliwości, że niewielu jego kolegów po fachu może się pochwalić podobnymi sukcesami, co Wazza.
"Moja dekada w Premier League" z pewnością nie zaskoczy fanów Rooneya, którzy na pamięć znają jego biografię i wszystkie piłkarskie sukcesy. Jej autor przedstawił bowiem w telegraficznym skrócie swoją zawodową karierę, skupiając się szczególnie na dekadzie spędzonej w tytułowej lidze. Tych, którzy mieli nadzieję na garść szokujących sekretów z życia prywatnego niedoszłego boksera, uprzedzam, że nie znajdziecie w tej książce niczego, co mogłoby zaszkodzić publicznemu wizerunkowi słynnej angielskiej 10-tki.
Na tle innych autobiografii znanych piłkarzy, książka Rooneya wyróżnia się świetnie poprowadzoną narracją, dbałością o chronologię i przewagą opowieści o futbolu nad historiami z życia prywatnego rodziny Rooneyów. Trzeba przyznać, że Wayne zadbał o to, by jego bliscy nie stali się tematem plotek i domysłów, których nie brak w świecie piłkarskich gwiazd. Z wielką ostrożnością wypowiedział się również o swoich kolegach z drużyny, oszczędzając przy tym słów krytyki pod adresem zawodników najwyższego formatu. I wreszcie stworzył w swej książce pełen ciepła i serdeczności obraz Trenera - sir Alexa Fergusona, który przed laty wypatrzył wschodzącą gwiazdę futbolu i zdecydował się zapłacić za jej transfer ponad 25 milionów funtów.
Wayne Rooney znany mi do tej pory jedynie z muraw angielskich boisk i opowieści fanów futbolu pozytywnie zaskoczył mnie swoją autobiografią. Udowodnił bowiem, że nie jest człowiekiem bez wad i zdarza mu się po ludzku popełniać błędy. Za niektóre z nich zapłacił w swojej karierze wysoką cenę, inne rozeszły się bez echa. Każdy z nich zmusił Wazzę do walki z własnymi słabościami i nauczył go, że trzeba przełknąć gorycz porażki, by móc następnym razem dostąpić zaszczytu zwycięstwa. Teraz za sprawą "Mojej dekady w Premier League" piłkarz chce się podzielić swoimi doświadczeniami z wszystkimi, którzy pragną coś w życiu osiągnąć. Jego rady mogą okazać się szczególnie cenne dla tych, którzy nadal widzą w osobie Wayne`a Rooneya niedościgniony wzór futbolisty i właśnie te osoby zachęcam do sięgnięcia po najnowszą książkę człowieka nazywanego "białym Pelé" angielskiego futbolu.
Jeden z najpopularniejszych piłkarzy w Wielkiej Brytanii, człowiek, który w 2002 roku zadebiutował w Premier League, obecny kapitan reprezentacji Anglii i swojej drużyny - Manchesteru United po raz drugi sięga po pióro, by przybliżyć nam interesującą historię. Wayne Rooney, bo o nim tu mowa, na kilkuset stronach autobiografii opowiada czytelnikom o swoich 10-ciu najlepszych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to