I drugi tom dopiero podkręca. Może dlatego, że dłuższy, może dlatego że większa tajemnica i jej rozwikłanie. Chociaż nie do końca, wszystkiego się nie dowiedzieliśmy.
I drugi tom dopiero podkręca. Może dlatego, że dłuższy, może dlatego że większa tajemnica i jej rozwikłanie. Chociaż nie do końca, wszystkiego się nie dowiedzieliśmy.
Arama i Kumosuke to nietypowe rodzeństwo, którego sposobem na życie są oszustwa i nagrody za schwytanie drobnych przestępców. Ona ma nieskazitelne ciało oraz całkiem znośne umiejętności obrony przed zaczepkami zbyt nachalnie doceniających je mężczyzn. On uwielbia kobiety i pakowanie się w tarapaty, choć do najodważniejszych wcale nie należy. I jest jeszcze Rappa. Nieznajomy, którego spotykają na swojej drodze, a który sam o sobie niewiele wie. Jest to zarazem wcielenie mądrości i oaza spokoju, jak i zimnokrwisty zabójca. Bez niego prawdopodobnie Arama i Kumosuke, ze swoim pechem do ściągania pościgów i wpadania w tarapaty, pewnie daleko by nie zaszli.
Więcej na http://www.monime.pl/w-mandze-rappa-znajdziesz-wszystko/
Arama i Kumosuke to nietypowe rodzeństwo, którego sposobem na życie są oszustwa i nagrody za schwytanie drobnych przestępców. Ona ma nieskazitelne ciało oraz całkiem znośne umiejętności obrony przed zaczepkami zbyt nachalnie doceniających je mężczyzn. On uwielbia kobiety i pakowanie się w tarapaty, choć do najodważniejszych wcale nie należy. I jest jeszcze Rappa....
Drugi tomik "Rappy" to akcja. Raczej nie mu zbyt wiele odpowiedzi ( ale są). To głównie akcja. Akcji nie mam nic do zarzucenia, raczej na brak odpowiedzi i wyjaśnień. Warto dokończyć historie. Może to nie arcydzieło, ale na pewno jest bardzo fajna. I postacie oraz wyobraźnia są mocną stroną scenarzysty.
Drugi tomik "Rappy" to akcja. Raczej nie mu zbyt wiele odpowiedzi ( ale są). To głównie akcja. Akcji nie mam nic do zarzucenia, raczej na brak odpowiedzi i wyjaśnień. Warto dokończyć historie. Może to nie arcydzieło, ale na pewno jest bardzo fajna. I postacie oraz wyobraźnia są mocną stroną scenarzysty.
Do drugiego tomu "Rappy" podchodziłam pełna zapału i ciekawości. Bohaterowie ledwo uniknęli jednego niebezpieczeństwa, a już czekało na nich następne - zapowiadało się więc ciekawie, a jednak pierwsza połowa tomu mnie wynudziła. Potwory, maszyny i cała fantastyczna otoczka nie wywierała już takiego wrażenia, jak na początku opowieści. Nudą wiało też od samego Rappy. Na szczęście w połowie tomu nastąpił przełom i akcja stała się ciekawsza. Zakończenie pod pewnymi względami może rozczarowywać, ale mi się podobało.
Zainteresowanym polecam zarówno mangę, jak i recenzję na moim blogu: https://blogomangach.wordpress.com/2015/01/21/rappa-t-2/
Do drugiego tomu "Rappy" podchodziłam pełna zapału i ciekawości. Bohaterowie ledwo uniknęli jednego niebezpieczeństwa, a już czekało na nich następne - zapowiadało się więc ciekawie, a jednak pierwsza połowa tomu mnie wynudziła. Potwory, maszyny i cała fantastyczna otoczka nie wywierała już takiego wrażenia, jak na początku opowieści. Nudą wiało też od samego Rappy. Na...
"Szału ni mo"! Jest za to szaleńczy nadmiar zdarzeń,istot i ogólne uczucie irytacji po zakończeniu lektury. Nie można tej mandze zarzucić braku akcji, bo akcja jest wręcz nieustanna, przez co męcząca co z resztą widać po wiecznie zszokowanych minach dwóch głównych bohaterów (oni chyba też są tym zmęczeni :P. (SPOILER--->)Kiedy już przebrnęłam przez płatnych morderców, tratujące wszystko stada koni, welociraptory, mechanicznego, dymiącego geparda, który nie wiedzieć czemu ciągnie pociąg, rebeliantów, jednorożca, robotóy w ciałach ludzi, ludzi w ciałach robotów oooraz robotów w ciałach robotów (a to wszystko jedynie w 2 tomach!) miałam nadzieję, że chociaż dowiem się tego do czego dążyła cała ta przesycona fabuła, czyli tożsamości tytułowego bohatera... Otóż nie! Rappa zrobił mnie w konia stwierdzając, że już go to nie obchodzi! Bo teraz woli sprawdzić kim może być i co lubi! Litości...
"Szału ni mo"! Jest za to szaleńczy nadmiar zdarzeń,istot i ogólne uczucie irytacji po zakończeniu lektury. Nie można tej mandze zarzucić braku akcji, bo akcja jest wręcz nieustanna, przez co męcząca co z resztą widać po wiecznie zszokowanych minach dwóch głównych bohaterów (oni chyba też są tym zmęczeni :P. (SPOILER--->)Kiedy już przebrnęłam przez płatnych morderców,...
I drugi tom dopiero podkręca. Może dlatego, że dłuższy, może dlatego że większa tajemnica i jej rozwikłanie. Chociaż nie do końca, wszystkiego się nie dowiedzieliśmy.
I drugi tom dopiero podkręca. Może dlatego, że dłuższy, może dlatego że większa tajemnica i jej rozwikłanie. Chociaż nie do końca, wszystkiego się nie dowiedzieliśmy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArama i Kumosuke to nietypowe rodzeństwo, którego sposobem na życie są oszustwa i nagrody za schwytanie drobnych przestępców. Ona ma nieskazitelne ciało oraz całkiem znośne umiejętności obrony przed zaczepkami zbyt nachalnie doceniających je mężczyzn. On uwielbia kobiety i pakowanie się w tarapaty, choć do najodważniejszych wcale nie należy. I jest jeszcze Rappa. Nieznajomy, którego spotykają na swojej drodze, a który sam o sobie niewiele wie. Jest to zarazem wcielenie mądrości i oaza spokoju, jak i zimnokrwisty zabójca. Bez niego prawdopodobnie Arama i Kumosuke, ze swoim pechem do ściągania pościgów i wpadania w tarapaty, pewnie daleko by nie zaszli.
Więcej na http://www.monime.pl/w-mandze-rappa-znajdziesz-wszystko/
Arama i Kumosuke to nietypowe rodzeństwo, którego sposobem na życie są oszustwa i nagrody za schwytanie drobnych przestępców. Ona ma nieskazitelne ciało oraz całkiem znośne umiejętności obrony przed zaczepkami zbyt nachalnie doceniających je mężczyzn. On uwielbia kobiety i pakowanie się w tarapaty, choć do najodważniejszych wcale nie należy. I jest jeszcze Rappa....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tomik "Rappy" to akcja. Raczej nie mu zbyt wiele odpowiedzi ( ale są). To głównie akcja. Akcji nie mam nic do zarzucenia, raczej na brak odpowiedzi i wyjaśnień. Warto dokończyć historie. Może to nie arcydzieło, ale na pewno jest bardzo fajna. I postacie oraz wyobraźnia są mocną stroną scenarzysty.
Drugi tomik "Rappy" to akcja. Raczej nie mu zbyt wiele odpowiedzi ( ale są). To głównie akcja. Akcji nie mam nic do zarzucenia, raczej na brak odpowiedzi i wyjaśnień. Warto dokończyć historie. Może to nie arcydzieło, ale na pewno jest bardzo fajna. I postacie oraz wyobraźnia są mocną stroną scenarzysty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo drugiego tomu "Rappy" podchodziłam pełna zapału i ciekawości. Bohaterowie ledwo uniknęli jednego niebezpieczeństwa, a już czekało na nich następne - zapowiadało się więc ciekawie, a jednak pierwsza połowa tomu mnie wynudziła. Potwory, maszyny i cała fantastyczna otoczka nie wywierała już takiego wrażenia, jak na początku opowieści. Nudą wiało też od samego Rappy. Na szczęście w połowie tomu nastąpił przełom i akcja stała się ciekawsza. Zakończenie pod pewnymi względami może rozczarowywać, ale mi się podobało.
Zainteresowanym polecam zarówno mangę, jak i recenzję na moim blogu: https://blogomangach.wordpress.com/2015/01/21/rappa-t-2/
Do drugiego tomu "Rappy" podchodziłam pełna zapału i ciekawości. Bohaterowie ledwo uniknęli jednego niebezpieczeństwa, a już czekało na nich następne - zapowiadało się więc ciekawie, a jednak pierwsza połowa tomu mnie wynudziła. Potwory, maszyny i cała fantastyczna otoczka nie wywierała już takiego wrażenia, jak na początku opowieści. Nudą wiało też od samego Rappy. Na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Szału ni mo"! Jest za to szaleńczy nadmiar zdarzeń,istot i ogólne uczucie irytacji po zakończeniu lektury. Nie można tej mandze zarzucić braku akcji, bo akcja jest wręcz nieustanna, przez co męcząca co z resztą widać po wiecznie zszokowanych minach dwóch głównych bohaterów (oni chyba też są tym zmęczeni :P. (SPOILER--->)Kiedy już przebrnęłam przez płatnych morderców, tratujące wszystko stada koni, welociraptory, mechanicznego, dymiącego geparda, który nie wiedzieć czemu ciągnie pociąg, rebeliantów, jednorożca, robotóy w ciałach ludzi, ludzi w ciałach robotów oooraz robotów w ciałach robotów (a to wszystko jedynie w 2 tomach!) miałam nadzieję, że chociaż dowiem się tego do czego dążyła cała ta przesycona fabuła, czyli tożsamości tytułowego bohatera... Otóż nie! Rappa zrobił mnie w konia stwierdzając, że już go to nie obchodzi! Bo teraz woli sprawdzić kim może być i co lubi! Litości...
"Szału ni mo"! Jest za to szaleńczy nadmiar zdarzeń,istot i ogólne uczucie irytacji po zakończeniu lektury. Nie można tej mandze zarzucić braku akcji, bo akcja jest wręcz nieustanna, przez co męcząca co z resztą widać po wiecznie zszokowanych minach dwóch głównych bohaterów (oni chyba też są tym zmęczeni :P. (SPOILER--->)Kiedy już przebrnęłam przez płatnych morderców,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to