Zaczęła się dosyć chaotycznie i nudnawo.. ale przeznam, że po jakims czasie mnie wciągnęła i cieszę się że dobrnęłam do końca. Książka daje do myślenia.. wiele z nas - kobiet, na pewno miało w życiu podobną historię....
Zaczęła się dosyć chaotycznie i nudnawo.. ale przeznam, że po jakims czasie mnie wciągnęła i cieszę się że dobrnęłam do końca. Książka daje do myślenia.. wiele z nas - kobiet, na pewno miało w życiu podobną historię....
Tytuł zachęcił mnie do czytania..sugerował ciekawą treść. No cóż, jak dla mnie fatalna lektura. Dziwny styl pisania. Zmęczyłam 40 str ! Ksiażka jak wiele innych pewnie znajdzie amatora...ja osobiście nie polacam
Tytuł zachęcił mnie do czytania..sugerował ciekawą treść. No cóż, jak dla mnie fatalna lektura. Dziwny styl pisania. Zmęczyłam 40 str ! Ksiażka jak wiele innych pewnie znajdzie amatora...ja osobiście nie polacam
Ona ma męża, on ma żonę, oboje poukładane życie jednak nie potrafią o sobie zapomnieć. Teresa i Marcin mimo że nie widzieli się od wielu lat to ciągle są obecni w życiu drugiego, uczucie wraca nagle i wybucha niczym wulkan. Ukradkowe spotkania, wspólnie spędzone noce, na nią czeka mąż i dzieci, jego żona leży w szpitalu i walczy o donoszenie ciąży.
W przeszłości też mieli partnerów a mimo to spotykali się jak dwoje kochanków, wspominają ten czas ona dochodzi do wniosku że jakby wyzwał jej miłość to rzuciłaby dla niego wszystko, a on że gdyby ona dała mu tylko jakiś znak byłby z nią na zawsze, niestety ten czas już minął a oni musza postanowić co dalej robią ze swoim uczuciem, ze swoim życiem.
Temat trudny ale dobrze napisany, samo ujęcie go w książce super ale wkurzała mnie główna bohaterka, Teresa, sama nie wiedziała czego chce, chwilami zachowywała się jak duże, rozkapryszone dziecko, nie patrząc na innych dążyła do swojego celu raniąc po drodze innych.
Warto przeczytać.
Ona ma męża, on ma żonę, oboje poukładane życie jednak nie potrafią o sobie zapomnieć. Teresa i Marcin mimo że nie widzieli się od wielu lat to ciągle są obecni w życiu drugiego, uczucie wraca nagle i wybucha niczym wulkan. Ukradkowe spotkania, wspólnie spędzone noce, na nią czeka mąż i dzieci, jego żona leży w szpitalu i walczy o donoszenie ciąży.
W przeszłości też mieli...
Każdy z nas dokonuje w ,życiu wyborów.Na przykład małżeńskich,czasem zastanawiamy się czy warto ? Czy to ta osoba ? Czy ,nasz wybór był właściwy ? Takie,dylematy miała Teresa.Bohaterka książki,którą miałem możliwość przeczytać.
I ,która pozwoliła przemyśleć mi wiele spraw.
Na pewno,to nie było zwykłe czytadło.Tylko,mądra i psychologiczna.Wędrówka,w świat ludzkich wyborów i namiętności.
Każdy z nas dokonuje w ,życiu wyborów.Na przykład małżeńskich,czasem zastanawiamy się czy warto ? Czy to ta osoba ? Czy ,nasz wybór był właściwy ? Takie,dylematy miała Teresa.Bohaterka książki,którą miałem możliwość przeczytać.
I ,która pozwoliła przemyśleć mi wiele spraw.
Na pewno,to nie było zwykłe czytadło.Tylko,mądra i psychologiczna.Wędrówka,w świat ludzkich wyborów...
Świetny tytuł i świetna książka. – Czy jabłko może mieć trzy połówki?… Zdarzają się takie mutanty. :)
Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Męża i tego, którego przed laty się nie wybrało? Każdy jest inny. Jeden zwyczajny i dobry. Wart miłości i uczciwości; przyjaciel. - Drugi jest jak „jazda na diabelskim młynie”. Demon z przeszłości za którym się tęskni, mimo szczęśliwego życia.
Spotkanie po latach – rozterki… i zdrada. Czy można odskoczyć, a potem wrócić do prawdziwego życia? Nie da się żyć z dwoma mężczyznami naraz. Jednego trzeba się wyrzec. Trzeba wybrać, podjąć decyzję. – Każdego można skrzywdzić. Wszyscy mogą zostać pokaleczeni.
Czy można poświęcić swoje dotychczasowe życie dla własnego szczęścia… bez ryzyka? Czy warto?
Trudnych pytań jest w książce wiele. Ale odpowiedzi okażą się jeszcze trudniejsze. Jesteśmy przecież więźniami swoich uczuć. Nie zawsze udaje nam się znaleźć najlepsze wyjście.
Jeśli kiedyś źle wybraliśmy - teraz możemy sobie tylko pogdybać o czymś, czego nie da się już zmienić.
Może ta książka wywoła potrzebne refleksje. Może ktoś znajdzie cząstkę swojego życia, cień własnych dylematów. Warto przeczytać.
PS
8 gwiazdek – to moja subiektywna ocena :)
Świetny tytuł i świetna książka. – Czy jabłko może mieć trzy połówki?… Zdarzają się takie mutanty. :)
Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Męża i tego, którego przed laty się nie wybrało? Każdy jest inny. Jeden zwyczajny i dobry. Wart miłości i uczciwości; przyjaciel. - Drugi jest jak „jazda na diabelskim młynie”. Demon z przeszłości za którym się tęskni, mimo...
Wyjątkowa i prawdziwa. Kto kocha nie jest mu obce żadne tu uczucie. Wybór. Podziwiam. Podziwiam każdą wolę walki i każdą chwilę pomiędzy, niezależnie od wyboru. Trzeba mieć mnóstwo odwagi by szukać siebie, i się odnajdywać, a miłość........ nie jedno ma imię ...............
Wyjątkowa i prawdziwa. Kto kocha nie jest mu obce żadne tu uczucie. Wybór. Podziwiam. Podziwiam każdą wolę walki i każdą chwilę pomiędzy, niezależnie od wyboru. Trzeba mieć mnóstwo odwagi by szukać siebie, i się odnajdywać, a miłość........ nie jedno ma imię ...............
Rany, ale mnie główni bohaterowie wkurzali.. Normalnie miałam ochotę potrząsnąć jednym i drugim.
Bo nie wiem jak można kochać dwóch facetów/ dwie kobiety jednocześnie? Czy nie ma się wrażenia, że jak jest się z jedynym/jedną, to zdradza się tą drugą połówkę? Być aż takim egoistą? I nie mieć świadomości, że rany się najbliższe osoby? Historia codzinna, bo wiem, że wiele takich się dzieje.
Końcówka - przewidywalna do bólu. Ogólnie - niezłe czytadło.
Rany, ale mnie główni bohaterowie wkurzali.. Normalnie miałam ochotę potrząsnąć jednym i drugim.
Bo nie wiem jak można kochać dwóch facetów/ dwie kobiety jednocześnie? Czy nie ma się wrażenia, że jak jest się z jedynym/jedną, to zdradza się tą drugą połówkę? Być aż takim egoistą? I nie mieć świadomości, że rany się najbliższe osoby? Historia codzinna, bo wiem, że wiele...
„Trzy połówki jabłka” to opowieść o pogoni za niespełnionym marzeniem, próbie zmierzenia się z własną przeszłością, konsekwencjami podjętych decyzji i sile pierwszej prawdziwej miłości, o której ciężko zapomnieć i która podąża za człowiekiem jak cień przez całe jego późniejsze życie.
Historia Teresy, głównej bohaterki, skłania do refleksji, bo przecież każdy z nas kiedyś zastanawiał się co by było gdyby… Jednocześnie jest próbą odpowiedzi na pytanie ile jesteśmy w stanie poświęcić dla własnego szczęścia.
W książce narracja przebiega dwutorowo. Oprócz czasu teraźniejszego autorka przenosi nas w przeszłość gdzie poznajemy początki związku Teresy i Marcina i ich pogmatwanej, pełnej niedomówień historii.
Mi osobiście postać Teresy nie przypadła do gustu i byłam trochę zniesmaczona jej egoistyczną postawą wobec bliskich. Momentami miałam wrażenie, że jest nie tyle pogubioną w życiu osobą co po prostu zimną i wyrachowaną kobietą. No ale to już moje subiektywne odczucia :) Jeśli natomiast chodzi o książkę, czyta się ją szybko i w miarę przyjemnie i przy okazji lektury można sobie troszkę pogdybać co by było gdyby… ;)
„Trzy połówki jabłka” to opowieść o pogoni za niespełnionym marzeniem, próbie zmierzenia się z własną przeszłością, konsekwencjami podjętych decyzji i sile pierwszej prawdziwej miłości, o której ciężko zapomnieć i która podąża za człowiekiem jak cień przez całe jego późniejsze życie.
Historia Teresy, głównej bohaterki, skłania do refleksji, bo przecież każdy z nas kiedyś...
Teresa jest szczesliwa mezatka z dwojka dzieci. Czasem jednak zastanawia sie czy z dawnym facetem Marcinem nie byloby jej lepiej. Gdy dojdzie do ich spotkania ma dylemat co jest dla niej wazniejsze. Stabilizacja w rodzinie czy tez namietnosc ktora ja laczy z Marcinem.
Teresa jest szczesliwa mezatka z dwojka dzieci. Czasem jednak zastanawia sie czy z dawnym facetem Marcinem nie byloby jej lepiej. Gdy dojdzie do ich spotkania ma dylemat co jest dla niej wazniejsze. Stabilizacja w rodzinie czy tez namietnosc ktora ja laczy z Marcinem.
Nie zawsze pierwsza miłość da się zapomnieć, tkwi w nas jak cierń, powraca w snach, wspomnieniach, a gdy po latach przypadkowo spotkamy obiekt naszych uczuć na ulicy czy w tramwaju, pożądanie i skrywane w głębi uczucie wybuchają ze zdwojoną mocą. Zastanawiamy się nad dokonanym w przeszłości wyborem i myślimy, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby to ON był u naszego boku. Tak było z Teresą i jej dawną miłością, choć doceniała swoje życie z Krzyśkiem.
Marcin też jest w związku, ma kochaną i kochającą żonę, która oczekuje dziecka, ale równocześnie nadal darzy uczuciem i pożądaniem Teresę. Ich spotkanie niemal po sześciu latach pokazało jak bardzo się przyciągają, jak wiele oczekiwań mają wobec siebie.
Książka o życiu, o dokonywanych wyborach, przemilczaniu niektórych spraw, namiętnościach, rozczarowaniach, przypadkach rządzących naszym życiem, ale i o odpowiedzialności i umiejętności wybaczania. Czyta się dobrze i pozwala na zastanowienie się nad wartościami w życiu każdego z nas.
Nie zawsze pierwsza miłość da się zapomnieć, tkwi w nas jak cierń, powraca w snach, wspomnieniach, a gdy po latach przypadkowo spotkamy obiekt naszych uczuć na ulicy czy w tramwaju, pożądanie i skrywane w głębi uczucie wybuchają ze zdwojoną mocą. Zastanawiamy się nad dokonanym w przeszłości wyborem i myślimy, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby to ON był u naszego boku. Tak...
Każdy z nas tkwi w jakimś miejscu, ale zastanawia się czy kiedyś mógł wybrać inaczej, a może warto jeszcze teraz coś zmienić? A może szczęście jest obok nas, ale nie potrafimy go dostrzec. Tak, chyba o tym jest ta książka.
Każdy z nas tkwi w jakimś miejscu, ale zastanawia się czy kiedyś mógł wybrać inaczej, a może warto jeszcze teraz coś zmienić? A może szczęście jest obok nas, ale nie potrafimy go dostrzec. Tak, chyba o tym jest ta książka.
Moim zdaniem całkiem niezła polska ksiązka obyczajowa. Co prawda nie potrafię identyfikować się z główną bohaterką, nawet nie do końca ją polubiłam, ale jej zachowanie i wybory życiowe dość dobrze zostały tutaj zaprezentowane. Trochę nie do końca umiałam zobaczyć Marcina, a to co widziałam też nie przypadło mi do smaku, ale już Krzysztofa i Paulę tak- chociaż trochę za mało kolorowo zostali tutaj przedstawieni, mógł to być jednak świadomy zabieg. Przedstawiona historia może nie jest godna pochwały, ale bardzo prawdopodobna, lekki język, czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Moim zdaniem całkiem niezła polska ksiązka obyczajowa. Co prawda nie potrafię identyfikować się z główną bohaterką, nawet nie do końca ją polubiłam, ale jej zachowanie i wybory życiowe dość dobrze zostały tutaj zaprezentowane. Trochę nie do końca umiałam zobaczyć Marcina, a to co widziałam też nie przypadło mi do smaku, ale już Krzysztofa i Paulę tak- chociaż trochę za mało...
Dosyć fajna książka, opowiada o dawnej miłości, która zjawia się za późno bo oboje mają już swoje życie poukładane, jednak oboje ciągnie do tego żeby między nimi do czegoś doszło. Polecam książkę się czyta szybko i dość przyjemnie. POLECAM
Dosyć fajna książka, opowiada o dawnej miłości, która zjawia się za późno bo oboje mają już swoje życie poukładane, jednak oboje ciągnie do tego żeby między nimi do czegoś doszło. Polecam książkę się czyta szybko i dość przyjemnie. POLECAM
Co do tej książki mam mieszane uczucia. Sama fabuła nie jest zła, a forma, w jakiej została ujęta mi odpowiada. Dobrze się ją czyta, autorka jest rzeczowa. Jednak zachowanie bohaterów jest co najmniej irytujące. Teresa - egoistka, która nie liczy się z uczuciami innych. Sama nie wie czego chce i bawi się dwoma mężczyznami, po tym jak trzeciego porzuciła bez skrupułów. Marcin - niezdecydowany facet, który nie potrafi postawić na swoim, pojawia się i znika. No i Krzysztof - mąż, który jest wszystkiego świadomy, ale wygodniej mu o tym nie rozmawiać. Wszyscy potrafią komplikować sobie nawzajem życie. Samo zakończenie jednak jest satysfakcjonujące, choć do przewidzenia.
Co do tej książki mam mieszane uczucia. Sama fabuła nie jest zła, a forma, w jakiej została ujęta mi odpowiada. Dobrze się ją czyta, autorka jest rzeczowa. Jednak zachowanie bohaterów jest co najmniej irytujące. Teresa - egoistka, która nie liczy się z uczuciami innych. Sama nie wie czego chce i bawi się dwoma mężczyznami, po tym jak trzeciego porzuciła bez skrupułów....
„Trzy połówki jabłka” to moje pierwsze i jak dotąd jedyne spotkanie z piórem Pani Antoniny Kozłowskiej. Zaintrygował mnie tytuł książki i postanowiłam ją przeczytać.
Historia Teresy – matki dwójki dzieci i żony Krzysztofa jest dla mnie trochę zbyt banalna i naiwna. Kobieta ma satysfakcjonującą pracę, stabilizację materialną, ale czegoś jej w życiu brakuje. Nie czuje się do końca szczęśliwa, skoro jej myśli zaprząta Marcin – platoniczna miłość sprzed lat. Teresa idealizuje Marcina, którego tak naprawdę nigdy dobrze nie poznała. W czasach szkolnych nie byli parą i ich ścieżki rozeszły się. Kiedy zupełnie przypadkiem spotyka w tramwaju Marcina – teraz już dojrzałego mężczyznę, jej uczucia powracają. Oboje decydują się odnowić kontakt ze szkolnych lat.
Co z tego wyniknie? Jakich wyborów będą musieli dokonać?
Autorka poprowadziła tę powieść dwutorowo, co wydaje się trafnym zabiegiem. Z jednej strony poznajemy Teresę, jej życie i zachowania z czasów szkolnych i studenckich – okresu, kiedy wzdychała do Marcina odgrywając jednocześnie pozę niezainteresowanej nim dziewczyny.
Na drugiej płaszczyźnie mamy dorosłe życie bohaterki – czasy bezpośrednio przed i po spotkaniu po latach. Poznajemy dwa małżeństwa: związek Teresy i Krzysztofa, w który wkradła się rutyna, brak porozumienia i frustracje codzienności oraz małżeństwo Pauli i Marcina, którzy spodziewają się pierwszego dziecka, a Teresa staje się powierniczką rozterek ciężarnej kobiety.
Powieść porusza zwykłe ludzkie tematy jak życie rodzinne, spotkanie po latach, miłość, zdrada, wybory i trudne decyzje.
Nie jestem zachwycona postacią głównej bohaterki. Drażniło mnie jej wieczne niezadowolenie, pesymizm i egoizm. Za to postać Krzysztofa jest dla mnie mało realna. Nie wierzę, że facet, któremu zależy na żonie i rodzinie będzie się spokojnie przyglądał zdradom, pozwalał się oszukiwać i biernie czekał na rozwój wypadków. Gdzie jego ambicja?...
Zakończenie książki i finał romansu również mało interesujący, nijaki i stąd tylko dobra ocena tej historii - można przeczytać, ale nie należy oczekiwać zbyt wiele.
„Trzy połówki jabłka” to moje pierwsze i jak dotąd jedyne spotkanie z piórem Pani Antoniny Kozłowskiej. Zaintrygował mnie tytuł książki i postanowiłam ją przeczytać.
Historia Teresy – matki dwójki dzieci i żony Krzysztofa jest dla mnie trochę zbyt banalna i naiwna. Kobieta ma satysfakcjonującą pracę, stabilizację materialną, ale czegoś jej w życiu brakuje. Nie czuje się...
Niesamowita historia opowiedziana przez dwie kobiety. Obie mężatki, jedna z dwójką dzieci, druga spodziewa się dziecka. Jedna zdradza męża, a druga przez męża zostaje zdradzona. Historia o tym jak noc, na którą Teresa czekała wiele długich lat, może rozczarować a zarazem naprawić wszystko co do tej pory ulegało rozkładowi. Historia Pauliny, której życie o mało nie legło w gruzach przez jeden mały kolczyk.
Polecam książkę!
Niesamowita historia opowiedziana przez dwie kobiety. Obie mężatki, jedna z dwójką dzieci, druga spodziewa się dziecka. Jedna zdradza męża, a druga przez męża zostaje zdradzona. Historia o tym jak noc, na którą Teresa czekała wiele długich lat, może rozczarować a zarazem naprawić wszystko co do tej pory ulegało rozkładowi. Historia Pauliny, której życie o mało nie legło w...
Niestety, choć całkiem ciekawe w opisie, "Trzy połówki jabłka" to historia skończonej egoistki, którą znienawidziłam od pierwszych stron. No dobrze, nie będę aż tak niesprawiedliwa, egoistki i egoisty, którzy swoim bezmyślnym pożądaniem o mało nie rozbili zgodnych związków i wyrządzili krzywdę niczemu nie winnym osobom.
Jedyne plusy to to, że czytało się bardzo lekko, no i może to, iż jest szansa, że ktoś gdzieś wyciągnie z tego jakąś nauczkę.
Uważam, że zakończenie jest niesprawiedliwie pobłażliwe dla dwojga "głównych" bohaterów. Troszeczkę żałuję tych paru złotych, paru godzin i trochę zmarnowanej baterii w czytniku.
Niestety, choć całkiem ciekawe w opisie, "Trzy połówki jabłka" to historia skończonej egoistki, którą znienawidziłam od pierwszych stron. No dobrze, nie będę aż tak niesprawiedliwa, egoistki i egoisty, którzy swoim bezmyślnym pożądaniem o mało nie rozbili zgodnych związków i wyrządzili krzywdę niczemu nie winnym osobom.
Jedyne plusy to to, że czytało się bardzo lekko, no i...
Przeczytana w szybkim tempie :). Postac glownej bohaterki Teresy jest niezwykle denerwujaca. Kobieta zamezna, dzieciata ma romans ciagnacy sie z przerwami od szkolnych lat. Zyje ale jakby obok. Jej "kochanek" ma podobny Problem z odnalezieniem sie i ustosunkowaniem do realiow mimo iz wkrotce powiekszy mu sie rodzina.Koniec koncow Teresa podejmuje ostateczna decyzje i konczy dlugoletni romans z Marcinem,co wychodzi jej samej i rodzinie na dobre, a Marcin musi odbudowac nadszarpniete zaufanie swojej mlodej zony. Swietna ksiazka.
Przeczytana w szybkim tempie :). Postac glownej bohaterki Teresy jest niezwykle denerwujaca. Kobieta zamezna, dzieciata ma romans ciagnacy sie z przerwami od szkolnych lat. Zyje ale jakby obok. Jej "kochanek" ma podobny Problem z odnalezieniem sie i ustosunkowaniem do realiow mimo iz wkrotce powiekszy mu sie rodzina.Koniec koncow Teresa podejmuje ostateczna decyzje i konczy...
Historia przypadku rodem z Naszej Klasy. Niespełniona miłość, o której myśli się mimo szczęśliwego życia, albo z powodu braku szczęśliwego życia... Co by było gdyby? A kiedy się zdarzy co wybrać ?
Przeczytałam z ciekawością. Przyjemna "babska" lektura.
Historia przypadku rodem z Naszej Klasy. Niespełniona miłość, o której myśli się mimo szczęśliwego życia, albo z powodu braku szczęśliwego życia... Co by było gdyby? A kiedy się zdarzy co wybrać ?
Przeczytałam z ciekawością. Przyjemna "babska" lektura.
Bardzo dobra książka .
Ona jedna a ich dwóch . Jeden to mąż z którym ma 2 dzieci i 9-letni staż małżeński. Mąż, kochanek, przyjaciel. Ale coś w ich relacjach się popsuło...
Drugi to młodzieńcza niespełniona miłość. Do której ciągnie ją jak ćmą do świecy.
Którego z nich wybierze? Czy będzie szczęśliwa? Jak ułoży się życie całej trójki... O tym czytelnicy przekonają się sięgając po książkę.. Gorąco polecam
Bardzo dobra książka .
Ona jedna a ich dwóch . Jeden to mąż z którym ma 2 dzieci i 9-letni staż małżeński. Mąż, kochanek, przyjaciel. Ale coś w ich relacjach się popsuło...
Drugi to młodzieńcza niespełniona miłość. Do której ciągnie ją jak ćmą do świecy.
Którego z nich wybierze? Czy będzie szczęśliwa? Jak ułoży się życie całej trójki... O tym czytelnicy przekonają się...
ja po prostu uwielbiam klimat książek p. Kozłowskiej!
kolejna przeczytana książka ("czerwony rower") jej autorstwa i kolejny zachwyt:) naprawdę polecam!
ja po prostu uwielbiam klimat książek p. Kozłowskiej!
kolejna przeczytana książka ("czerwony rower") jej autorstwa i kolejny zachwyt:) naprawdę polecam!
Będzie to recenzja bardzo subiektywna. Mnie ta książka zupełnie nie podeszła.
Pisząc o głównej bohaterce, Antonina Kozłowska wydaje się pisać o sobie – pewnie, z werwa, wielowymiarowo. Ale już cała reszta jest strasznie płaska, przewidywalna i do przesłodzenia sentymentalna. Niestety dialogi, które miały być z założenia romantyczne, rażą sztucznością.
Dodajmy do tego dziwaczne przemyślenia, jak chociażby tyrada na temat fryzjerstwa i konieczności gejostwa fryzjerów i tym podobne, a dostajemy produkt niestrawny i nieprawdziwy. Nie wiem skąd pani Kozłowska czerpała swą wiedzę na temat Białegostoku wczesnych lat dziewięćdziesiątych, ale nie było to wówczas miasto bezrobotnych i rozpitych nieudaczników. Prowincja nie zawsze oznacza popegieerowską biedę.
Jak na debiut, książka może być. Ale stanowczo nie są to moje klimaty. Targanie się i zastanawianie co by było gdyby, w ogóle mi nie podchodzi. Nie zmieni się dnia wczorajszego, nie mamy zbyt wielkiego wpływu na jutro. Możemy działać tylko w czasie teraźniejszym. Stara miłość rdzewieje i wszelkie próby jej ratowania kosztem istniejącej rodziny są tak bezmyślne, jak i okrutne. Żeby to dobrze ukazać, należy zrobić to z subtelnością, której niestety pani Kozłowskiej nie staje.
Będzie to recenzja bardzo subiektywna. Mnie ta książka zupełnie nie podeszła.
Pisząc o głównej bohaterce, Antonina Kozłowska wydaje się pisać o sobie – pewnie, z werwa, wielowymiarowo. Ale już cała reszta jest strasznie płaska, przewidywalna i do przesłodzenia sentymentalna. Niestety dialogi, które miały być z założenia romantyczne, rażą sztucznością.
Dodajmy do tego...
Zaczęła się dosyć chaotycznie i nudnawo.. ale przeznam, że po jakims czasie mnie wciągnęła i cieszę się że dobrnęłam do końca. Książka daje do myślenia.. wiele z nas - kobiet, na pewno miało w życiu podobną historię....
Zaczęła się dosyć chaotycznie i nudnawo.. ale przeznam, że po jakims czasie mnie wciągnęła i cieszę się że dobrnęłam do końca. Książka daje do myślenia.. wiele z nas - kobiet, na pewno miało w życiu podobną historię....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa półce z ulubionymi :)
Na półce z ulubionymi :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie...
Życie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł zachęcił mnie do czytania..sugerował ciekawą treść. No cóż, jak dla mnie fatalna lektura. Dziwny styl pisania. Zmęczyłam 40 str ! Ksiażka jak wiele innych pewnie znajdzie amatora...ja osobiście nie polacam
Tytuł zachęcił mnie do czytania..sugerował ciekawą treść. No cóż, jak dla mnie fatalna lektura. Dziwny styl pisania. Zmęczyłam 40 str ! Ksiażka jak wiele innych pewnie znajdzie amatora...ja osobiście nie polacam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOna ma męża, on ma żonę, oboje poukładane życie jednak nie potrafią o sobie zapomnieć. Teresa i Marcin mimo że nie widzieli się od wielu lat to ciągle są obecni w życiu drugiego, uczucie wraca nagle i wybucha niczym wulkan. Ukradkowe spotkania, wspólnie spędzone noce, na nią czeka mąż i dzieci, jego żona leży w szpitalu i walczy o donoszenie ciąży.
W przeszłości też mieli partnerów a mimo to spotykali się jak dwoje kochanków, wspominają ten czas ona dochodzi do wniosku że jakby wyzwał jej miłość to rzuciłaby dla niego wszystko, a on że gdyby ona dała mu tylko jakiś znak byłby z nią na zawsze, niestety ten czas już minął a oni musza postanowić co dalej robią ze swoim uczuciem, ze swoim życiem.
Temat trudny ale dobrze napisany, samo ujęcie go w książce super ale wkurzała mnie główna bohaterka, Teresa, sama nie wiedziała czego chce, chwilami zachowywała się jak duże, rozkapryszone dziecko, nie patrząc na innych dążyła do swojego celu raniąc po drodze innych.
Warto przeczytać.
Ona ma męża, on ma żonę, oboje poukładane życie jednak nie potrafią o sobie zapomnieć. Teresa i Marcin mimo że nie widzieli się od wielu lat to ciągle są obecni w życiu drugiego, uczucie wraca nagle i wybucha niczym wulkan. Ukradkowe spotkania, wspólnie spędzone noce, na nią czeka mąż i dzieci, jego żona leży w szpitalu i walczy o donoszenie ciąży.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW przeszłości też mieli...
Każdy z nas dokonuje w ,życiu wyborów.Na przykład małżeńskich,czasem zastanawiamy się czy warto ? Czy to ta osoba ? Czy ,nasz wybór był właściwy ? Takie,dylematy miała Teresa.Bohaterka książki,którą miałem możliwość przeczytać.
I ,która pozwoliła przemyśleć mi wiele spraw.
Na pewno,to nie było zwykłe czytadło.Tylko,mądra i psychologiczna.Wędrówka,w świat ludzkich wyborów i namiętności.
Każdy z nas dokonuje w ,życiu wyborów.Na przykład małżeńskich,czasem zastanawiamy się czy warto ? Czy to ta osoba ? Czy ,nasz wybór był właściwy ? Takie,dylematy miała Teresa.Bohaterka książki,którą miałem możliwość przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI ,która pozwoliła przemyśleć mi wiele spraw.
Na pewno,to nie było zwykłe czytadło.Tylko,mądra i psychologiczna.Wędrówka,w świat ludzkich wyborów...
Świetny tytuł i świetna książka. – Czy jabłko może mieć trzy połówki?… Zdarzają się takie mutanty. :)
Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Męża i tego, którego przed laty się nie wybrało? Każdy jest inny. Jeden zwyczajny i dobry. Wart miłości i uczciwości; przyjaciel. - Drugi jest jak „jazda na diabelskim młynie”. Demon z przeszłości za którym się tęskni, mimo szczęśliwego życia.
Spotkanie po latach – rozterki… i zdrada. Czy można odskoczyć, a potem wrócić do prawdziwego życia? Nie da się żyć z dwoma mężczyznami naraz. Jednego trzeba się wyrzec. Trzeba wybrać, podjąć decyzję. – Każdego można skrzywdzić. Wszyscy mogą zostać pokaleczeni.
Czy można poświęcić swoje dotychczasowe życie dla własnego szczęścia… bez ryzyka? Czy warto?
Trudnych pytań jest w książce wiele. Ale odpowiedzi okażą się jeszcze trudniejsze. Jesteśmy przecież więźniami swoich uczuć. Nie zawsze udaje nam się znaleźć najlepsze wyjście.
Jeśli kiedyś źle wybraliśmy - teraz możemy sobie tylko pogdybać o czymś, czego nie da się już zmienić.
Może ta książka wywoła potrzebne refleksje. Może ktoś znajdzie cząstkę swojego życia, cień własnych dylematów. Warto przeczytać.
PS
8 gwiazdek – to moja subiektywna ocena :)
Świetny tytuł i świetna książka. – Czy jabłko może mieć trzy połówki?… Zdarzają się takie mutanty. :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Męża i tego, którego przed laty się nie wybrało? Każdy jest inny. Jeden zwyczajny i dobry. Wart miłości i uczciwości; przyjaciel. - Drugi jest jak „jazda na diabelskim młynie”. Demon z przeszłości za którym się tęskni, mimo...
Wyjątkowa i prawdziwa. Kto kocha nie jest mu obce żadne tu uczucie. Wybór. Podziwiam. Podziwiam każdą wolę walki i każdą chwilę pomiędzy, niezależnie od wyboru. Trzeba mieć mnóstwo odwagi by szukać siebie, i się odnajdywać, a miłość........ nie jedno ma imię ...............
Wyjątkowa i prawdziwa. Kto kocha nie jest mu obce żadne tu uczucie. Wybór. Podziwiam. Podziwiam każdą wolę walki i każdą chwilę pomiędzy, niezależnie od wyboru. Trzeba mieć mnóstwo odwagi by szukać siebie, i się odnajdywać, a miłość........ nie jedno ma imię ...............
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRany, ale mnie główni bohaterowie wkurzali.. Normalnie miałam ochotę potrząsnąć jednym i drugim.
Bo nie wiem jak można kochać dwóch facetów/ dwie kobiety jednocześnie? Czy nie ma się wrażenia, że jak jest się z jedynym/jedną, to zdradza się tą drugą połówkę? Być aż takim egoistą? I nie mieć świadomości, że rany się najbliższe osoby? Historia codzinna, bo wiem, że wiele takich się dzieje.
Końcówka - przewidywalna do bólu. Ogólnie - niezłe czytadło.
Rany, ale mnie główni bohaterowie wkurzali.. Normalnie miałam ochotę potrząsnąć jednym i drugim.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo nie wiem jak można kochać dwóch facetów/ dwie kobiety jednocześnie? Czy nie ma się wrażenia, że jak jest się z jedynym/jedną, to zdradza się tą drugą połówkę? Być aż takim egoistą? I nie mieć świadomości, że rany się najbliższe osoby? Historia codzinna, bo wiem, że wiele...
http://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/12/trzy-poowki-jabka-antonina-kozowska-bo.html
http://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/12/trzy-poowki-jabka-antonina-kozowska-bo.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Trzy połówki jabłka” to opowieść o pogoni za niespełnionym marzeniem, próbie zmierzenia się z własną przeszłością, konsekwencjami podjętych decyzji i sile pierwszej prawdziwej miłości, o której ciężko zapomnieć i która podąża za człowiekiem jak cień przez całe jego późniejsze życie.
Historia Teresy, głównej bohaterki, skłania do refleksji, bo przecież każdy z nas kiedyś zastanawiał się co by było gdyby… Jednocześnie jest próbą odpowiedzi na pytanie ile jesteśmy w stanie poświęcić dla własnego szczęścia.
W książce narracja przebiega dwutorowo. Oprócz czasu teraźniejszego autorka przenosi nas w przeszłość gdzie poznajemy początki związku Teresy i Marcina i ich pogmatwanej, pełnej niedomówień historii.
Mi osobiście postać Teresy nie przypadła do gustu i byłam trochę zniesmaczona jej egoistyczną postawą wobec bliskich. Momentami miałam wrażenie, że jest nie tyle pogubioną w życiu osobą co po prostu zimną i wyrachowaną kobietą. No ale to już moje subiektywne odczucia :) Jeśli natomiast chodzi o książkę, czyta się ją szybko i w miarę przyjemnie i przy okazji lektury można sobie troszkę pogdybać co by było gdyby… ;)
„Trzy połówki jabłka” to opowieść o pogoni za niespełnionym marzeniem, próbie zmierzenia się z własną przeszłością, konsekwencjami podjętych decyzji i sile pierwszej prawdziwej miłości, o której ciężko zapomnieć i która podąża za człowiekiem jak cień przez całe jego późniejsze życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Teresy, głównej bohaterki, skłania do refleksji, bo przecież każdy z nas kiedyś...
Historia bardzo mi bliska, wciągnęła mnie od pierwszych stron. Polecam gdyż nie jest to romansidło :)
Historia bardzo mi bliska, wciągnęła mnie od pierwszych stron. Polecam gdyż nie jest to romansidło :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeresa jest szczesliwa mezatka z dwojka dzieci. Czasem jednak zastanawia sie czy z dawnym facetem Marcinem nie byloby jej lepiej. Gdy dojdzie do ich spotkania ma dylemat co jest dla niej wazniejsze. Stabilizacja w rodzinie czy tez namietnosc ktora ja laczy z Marcinem.
Teresa jest szczesliwa mezatka z dwojka dzieci. Czasem jednak zastanawia sie czy z dawnym facetem Marcinem nie byloby jej lepiej. Gdy dojdzie do ich spotkania ma dylemat co jest dla niej wazniejsze. Stabilizacja w rodzinie czy tez namietnosc ktora ja laczy z Marcinem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zawsze pierwsza miłość da się zapomnieć, tkwi w nas jak cierń, powraca w snach, wspomnieniach, a gdy po latach przypadkowo spotkamy obiekt naszych uczuć na ulicy czy w tramwaju, pożądanie i skrywane w głębi uczucie wybuchają ze zdwojoną mocą. Zastanawiamy się nad dokonanym w przeszłości wyborem i myślimy, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby to ON był u naszego boku. Tak było z Teresą i jej dawną miłością, choć doceniała swoje życie z Krzyśkiem.
Marcin też jest w związku, ma kochaną i kochającą żonę, która oczekuje dziecka, ale równocześnie nadal darzy uczuciem i pożądaniem Teresę. Ich spotkanie niemal po sześciu latach pokazało jak bardzo się przyciągają, jak wiele oczekiwań mają wobec siebie.
Książka o życiu, o dokonywanych wyborach, przemilczaniu niektórych spraw, namiętnościach, rozczarowaniach, przypadkach rządzących naszym życiem, ale i o odpowiedzialności i umiejętności wybaczania. Czyta się dobrze i pozwala na zastanowienie się nad wartościami w życiu każdego z nas.
Nie zawsze pierwsza miłość da się zapomnieć, tkwi w nas jak cierń, powraca w snach, wspomnieniach, a gdy po latach przypadkowo spotkamy obiekt naszych uczuć na ulicy czy w tramwaju, pożądanie i skrywane w głębi uczucie wybuchają ze zdwojoną mocą. Zastanawiamy się nad dokonanym w przeszłości wyborem i myślimy, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby to ON był u naszego boku. Tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy z nas tkwi w jakimś miejscu, ale zastanawia się czy kiedyś mógł wybrać inaczej, a może warto jeszcze teraz coś zmienić? A może szczęście jest obok nas, ale nie potrafimy go dostrzec. Tak, chyba o tym jest ta książka.
Każdy z nas tkwi w jakimś miejscu, ale zastanawia się czy kiedyś mógł wybrać inaczej, a może warto jeszcze teraz coś zmienić? A może szczęście jest obok nas, ale nie potrafimy go dostrzec. Tak, chyba o tym jest ta książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem całkiem niezła polska ksiązka obyczajowa. Co prawda nie potrafię identyfikować się z główną bohaterką, nawet nie do końca ją polubiłam, ale jej zachowanie i wybory życiowe dość dobrze zostały tutaj zaprezentowane. Trochę nie do końca umiałam zobaczyć Marcina, a to co widziałam też nie przypadło mi do smaku, ale już Krzysztofa i Paulę tak- chociaż trochę za mało kolorowo zostali tutaj przedstawieni, mógł to być jednak świadomy zabieg. Przedstawiona historia może nie jest godna pochwały, ale bardzo prawdopodobna, lekki język, czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Moim zdaniem całkiem niezła polska ksiązka obyczajowa. Co prawda nie potrafię identyfikować się z główną bohaterką, nawet nie do końca ją polubiłam, ale jej zachowanie i wybory życiowe dość dobrze zostały tutaj zaprezentowane. Trochę nie do końca umiałam zobaczyć Marcina, a to co widziałam też nie przypadło mi do smaku, ale już Krzysztofa i Paulę tak- chociaż trochę za mało...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosyć fajna książka, opowiada o dawnej miłości, która zjawia się za późno bo oboje mają już swoje życie poukładane, jednak oboje ciągnie do tego żeby między nimi do czegoś doszło. Polecam książkę się czyta szybko i dość przyjemnie. POLECAM
Dosyć fajna książka, opowiada o dawnej miłości, która zjawia się za późno bo oboje mają już swoje życie poukładane, jednak oboje ciągnie do tego żeby między nimi do czegoś doszło. Polecam książkę się czyta szybko i dość przyjemnie. POLECAM
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do tej książki mam mieszane uczucia. Sama fabuła nie jest zła, a forma, w jakiej została ujęta mi odpowiada. Dobrze się ją czyta, autorka jest rzeczowa. Jednak zachowanie bohaterów jest co najmniej irytujące. Teresa - egoistka, która nie liczy się z uczuciami innych. Sama nie wie czego chce i bawi się dwoma mężczyznami, po tym jak trzeciego porzuciła bez skrupułów. Marcin - niezdecydowany facet, który nie potrafi postawić na swoim, pojawia się i znika. No i Krzysztof - mąż, który jest wszystkiego świadomy, ale wygodniej mu o tym nie rozmawiać. Wszyscy potrafią komplikować sobie nawzajem życie. Samo zakończenie jednak jest satysfakcjonujące, choć do przewidzenia.
Co do tej książki mam mieszane uczucia. Sama fabuła nie jest zła, a forma, w jakiej została ujęta mi odpowiada. Dobrze się ją czyta, autorka jest rzeczowa. Jednak zachowanie bohaterów jest co najmniej irytujące. Teresa - egoistka, która nie liczy się z uczuciami innych. Sama nie wie czego chce i bawi się dwoma mężczyznami, po tym jak trzeciego porzuciła bez skrupułów....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka:)
Świetna książka:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Trzy połówki jabłka” to moje pierwsze i jak dotąd jedyne spotkanie z piórem Pani Antoniny Kozłowskiej. Zaintrygował mnie tytuł książki i postanowiłam ją przeczytać.
Historia Teresy – matki dwójki dzieci i żony Krzysztofa jest dla mnie trochę zbyt banalna i naiwna. Kobieta ma satysfakcjonującą pracę, stabilizację materialną, ale czegoś jej w życiu brakuje. Nie czuje się do końca szczęśliwa, skoro jej myśli zaprząta Marcin – platoniczna miłość sprzed lat. Teresa idealizuje Marcina, którego tak naprawdę nigdy dobrze nie poznała. W czasach szkolnych nie byli parą i ich ścieżki rozeszły się. Kiedy zupełnie przypadkiem spotyka w tramwaju Marcina – teraz już dojrzałego mężczyznę, jej uczucia powracają. Oboje decydują się odnowić kontakt ze szkolnych lat.
Co z tego wyniknie? Jakich wyborów będą musieli dokonać?
Autorka poprowadziła tę powieść dwutorowo, co wydaje się trafnym zabiegiem. Z jednej strony poznajemy Teresę, jej życie i zachowania z czasów szkolnych i studenckich – okresu, kiedy wzdychała do Marcina odgrywając jednocześnie pozę niezainteresowanej nim dziewczyny.
Na drugiej płaszczyźnie mamy dorosłe życie bohaterki – czasy bezpośrednio przed i po spotkaniu po latach. Poznajemy dwa małżeństwa: związek Teresy i Krzysztofa, w który wkradła się rutyna, brak porozumienia i frustracje codzienności oraz małżeństwo Pauli i Marcina, którzy spodziewają się pierwszego dziecka, a Teresa staje się powierniczką rozterek ciężarnej kobiety.
Powieść porusza zwykłe ludzkie tematy jak życie rodzinne, spotkanie po latach, miłość, zdrada, wybory i trudne decyzje.
Nie jestem zachwycona postacią głównej bohaterki. Drażniło mnie jej wieczne niezadowolenie, pesymizm i egoizm. Za to postać Krzysztofa jest dla mnie mało realna. Nie wierzę, że facet, któremu zależy na żonie i rodzinie będzie się spokojnie przyglądał zdradom, pozwalał się oszukiwać i biernie czekał na rozwój wypadków. Gdzie jego ambicja?...
Zakończenie książki i finał romansu również mało interesujący, nijaki i stąd tylko dobra ocena tej historii - można przeczytać, ale nie należy oczekiwać zbyt wiele.
„Trzy połówki jabłka” to moje pierwsze i jak dotąd jedyne spotkanie z piórem Pani Antoniny Kozłowskiej. Zaintrygował mnie tytuł książki i postanowiłam ją przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Teresy – matki dwójki dzieci i żony Krzysztofa jest dla mnie trochę zbyt banalna i naiwna. Kobieta ma satysfakcjonującą pracę, stabilizację materialną, ale czegoś jej w życiu brakuje. Nie czuje się...
Niesamowita historia opowiedziana przez dwie kobiety. Obie mężatki, jedna z dwójką dzieci, druga spodziewa się dziecka. Jedna zdradza męża, a druga przez męża zostaje zdradzona. Historia o tym jak noc, na którą Teresa czekała wiele długich lat, może rozczarować a zarazem naprawić wszystko co do tej pory ulegało rozkładowi. Historia Pauliny, której życie o mało nie legło w gruzach przez jeden mały kolczyk.
Polecam książkę!
Niesamowita historia opowiedziana przez dwie kobiety. Obie mężatki, jedna z dwójką dzieci, druga spodziewa się dziecka. Jedna zdradza męża, a druga przez męża zostaje zdradzona. Historia o tym jak noc, na którą Teresa czekała wiele długich lat, może rozczarować a zarazem naprawić wszystko co do tej pory ulegało rozkładowi. Historia Pauliny, której życie o mało nie legło w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towieloznaczna ale nie oczywista,zmusza do myślenia,polecam
wieloznaczna ale nie oczywista,zmusza do myślenia,polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, choć całkiem ciekawe w opisie, "Trzy połówki jabłka" to historia skończonej egoistki, którą znienawidziłam od pierwszych stron. No dobrze, nie będę aż tak niesprawiedliwa, egoistki i egoisty, którzy swoim bezmyślnym pożądaniem o mało nie rozbili zgodnych związków i wyrządzili krzywdę niczemu nie winnym osobom.
Jedyne plusy to to, że czytało się bardzo lekko, no i może to, iż jest szansa, że ktoś gdzieś wyciągnie z tego jakąś nauczkę.
Uważam, że zakończenie jest niesprawiedliwie pobłażliwe dla dwojga "głównych" bohaterów. Troszeczkę żałuję tych paru złotych, paru godzin i trochę zmarnowanej baterii w czytniku.
Niestety, choć całkiem ciekawe w opisie, "Trzy połówki jabłka" to historia skończonej egoistki, którą znienawidziłam od pierwszych stron. No dobrze, nie będę aż tak niesprawiedliwa, egoistki i egoisty, którzy swoim bezmyślnym pożądaniem o mało nie rozbili zgodnych związków i wyrządzili krzywdę niczemu nie winnym osobom.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyne plusy to to, że czytało się bardzo lekko, no i...
"Kawa została wypita, papieros wypalony[...]"
"Kawa została wypita, papieros wypalony[...]"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo too.k.
o.k.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytana w szybkim tempie :). Postac glownej bohaterki Teresy jest niezwykle denerwujaca. Kobieta zamezna, dzieciata ma romans ciagnacy sie z przerwami od szkolnych lat. Zyje ale jakby obok. Jej "kochanek" ma podobny Problem z odnalezieniem sie i ustosunkowaniem do realiow mimo iz wkrotce powiekszy mu sie rodzina.Koniec koncow Teresa podejmuje ostateczna decyzje i konczy dlugoletni romans z Marcinem,co wychodzi jej samej i rodzinie na dobre, a Marcin musi odbudowac nadszarpniete zaufanie swojej mlodej zony. Swietna ksiazka.
Przeczytana w szybkim tempie :). Postac glownej bohaterki Teresy jest niezwykle denerwujaca. Kobieta zamezna, dzieciata ma romans ciagnacy sie z przerwami od szkolnych lat. Zyje ale jakby obok. Jej "kochanek" ma podobny Problem z odnalezieniem sie i ustosunkowaniem do realiow mimo iz wkrotce powiekszy mu sie rodzina.Koniec koncow Teresa podejmuje ostateczna decyzje i konczy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria przypadku rodem z Naszej Klasy. Niespełniona miłość, o której myśli się mimo szczęśliwego życia, albo z powodu braku szczęśliwego życia... Co by było gdyby? A kiedy się zdarzy co wybrać ?
Przeczytałam z ciekawością. Przyjemna "babska" lektura.
Historia przypadku rodem z Naszej Klasy. Niespełniona miłość, o której myśli się mimo szczęśliwego życia, albo z powodu braku szczęśliwego życia... Co by było gdyby? A kiedy się zdarzy co wybrać ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam z ciekawością. Przyjemna "babska" lektura.
Bardzo dobra książka .
Ona jedna a ich dwóch . Jeden to mąż z którym ma 2 dzieci i 9-letni staż małżeński. Mąż, kochanek, przyjaciel. Ale coś w ich relacjach się popsuło...
Drugi to młodzieńcza niespełniona miłość. Do której ciągnie ją jak ćmą do świecy.
Którego z nich wybierze? Czy będzie szczęśliwa? Jak ułoży się życie całej trójki... O tym czytelnicy przekonają się sięgając po książkę.. Gorąco polecam
Bardzo dobra książka .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOna jedna a ich dwóch . Jeden to mąż z którym ma 2 dzieci i 9-letni staż małżeński. Mąż, kochanek, przyjaciel. Ale coś w ich relacjach się popsuło...
Drugi to młodzieńcza niespełniona miłość. Do której ciągnie ją jak ćmą do świecy.
Którego z nich wybierze? Czy będzie szczęśliwa? Jak ułoży się życie całej trójki... O tym czytelnicy przekonają się...
ja po prostu uwielbiam klimat książek p. Kozłowskiej!
kolejna przeczytana książka ("czerwony rower") jej autorstwa i kolejny zachwyt:) naprawdę polecam!
ja po prostu uwielbiam klimat książek p. Kozłowskiej!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokolejna przeczytana książka ("czerwony rower") jej autorstwa i kolejny zachwyt:) naprawdę polecam!
Będzie to recenzja bardzo subiektywna. Mnie ta książka zupełnie nie podeszła.
Pisząc o głównej bohaterce, Antonina Kozłowska wydaje się pisać o sobie – pewnie, z werwa, wielowymiarowo. Ale już cała reszta jest strasznie płaska, przewidywalna i do przesłodzenia sentymentalna. Niestety dialogi, które miały być z założenia romantyczne, rażą sztucznością.
Dodajmy do tego dziwaczne przemyślenia, jak chociażby tyrada na temat fryzjerstwa i konieczności gejostwa fryzjerów i tym podobne, a dostajemy produkt niestrawny i nieprawdziwy. Nie wiem skąd pani Kozłowska czerpała swą wiedzę na temat Białegostoku wczesnych lat dziewięćdziesiątych, ale nie było to wówczas miasto bezrobotnych i rozpitych nieudaczników. Prowincja nie zawsze oznacza popegieerowską biedę.
Jak na debiut, książka może być. Ale stanowczo nie są to moje klimaty. Targanie się i zastanawianie co by było gdyby, w ogóle mi nie podchodzi. Nie zmieni się dnia wczorajszego, nie mamy zbyt wielkiego wpływu na jutro. Możemy działać tylko w czasie teraźniejszym. Stara miłość rdzewieje i wszelkie próby jej ratowania kosztem istniejącej rodziny są tak bezmyślne, jak i okrutne. Żeby to dobrze ukazać, należy zrobić to z subtelnością, której niestety pani Kozłowskiej nie staje.
Będzie to recenzja bardzo subiektywna. Mnie ta książka zupełnie nie podeszła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisząc o głównej bohaterce, Antonina Kozłowska wydaje się pisać o sobie – pewnie, z werwa, wielowymiarowo. Ale już cała reszta jest strasznie płaska, przewidywalna i do przesłodzenia sentymentalna. Niestety dialogi, które miały być z założenia romantyczne, rażą sztucznością.
Dodajmy do tego...