Trzy połówki jabłka

Okładka książki Trzy połówki jabłka autora Antonina Kozłowska, 9788375152395
Okładka książki Trzy połówki jabłka
Antonina Kozłowska Wydawnictwo: Otwarte literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2012-06-11
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7515-239-5
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trzy połówki jabłka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Trzy połówki jabłka i



Przeczytane 5791 Opinie 689 Oficjalne recenzje 479

Opinia społeczności książki Trzy połówki jabłkai



Książki 763 Opinie 563

Oceny książki Trzy połówki jabłka

Średnia ocen
6,1 / 10
469 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Trzy połówki jabłka

avatar
24
24

Na półkach:

Zaczęła się dosyć chaotycznie i nudnawo.. ale przeznam, że po jakims czasie mnie wciągnęła i cieszę się że dobrnęłam do końca. Książka daje do myślenia.. wiele z nas - kobiet, na pewno miało w życiu podobną historię....

Zaczęła się dosyć chaotycznie i nudnawo.. ale przeznam, że po jakims czasie mnie wciągnęła i cieszę się że dobrnęłam do końca. Książka daje do myślenia.. wiele z nas - kobiet, na pewno miało w życiu podobną historię....

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
3

Na półkach:

Na półce z ulubionymi :)

Na półce z ulubionymi :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
636
93

Na półkach: , ,

Życie...

Życie...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

955 użytkowników ma tytuł Trzy połówki jabłka na półkach głównych
  • 631
  • 316
  • 8
184 użytkowników ma tytuł Trzy połówki jabłka na półkach dodatkowych
  • 127
  • 14
  • 11
  • 11
  • 9
  • 6
  • 6

Tagi i tematy do książki Trzy połówki jabłka

Inne książki autora

Antonina Kozłowska
Antonina Kozłowska
Dziennikarka, tłumaczka i pisarka. Niezwkle wrażliwa na świat, potrafi ubrać w słowa skomplikowane relacje międzyludzkie. Z wykształcenia anglistka. Zajmuje się domem, tłumaczy i pisze artykuły o dzieciach, ale przede wszystkim spełnia się w roli mamy. Aktywna uczestniczka wirtualnego świata oraz znawczyni problemów trzydziestolatek. Namiętnie czyta wszystko, co jej wpadnie w ręce, najchętniej powieści historyczne. Ogromne uznanie czytelniczek zdobyły jej powieści "Trzy połówki jabłka" oraz "Czerwony rower".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hakus pokus Katarzyna Leżeńska
Hakus pokus
Katarzyna Leżeńska Darek Milewski
Życie! Często słyszę taką „pocieszającą” odpowiedź na wyliczane skargi ludzi zmęczonych kapryśnością, niesprawiedliwością czy bezwzględnością losu. I gdyby taka rozczarowana osoba zapytała mnie dlaczego tak jest, a nawet być musi, podsunęłabym jej tę książkę, która jak żadna inna, bez silenia się na wielką filozofię bytu i niebytu, w sposób przystępny, a przede wszystkim obrazowy i niestety bolesny, odpowiada na te, a dla osób bardziej wnikliwych, również i inne pytania. Ja znalazłam w jej przeogromnym bogactwie fabuły kilka paraboli, mając świadomość, że jest ich tyle, ilu ludzi ją czytających. Dla mnie przede wszystkim tłumaczy, że życie jest jak matka cierpiąca na rozszczepienie osobowości. Jednego roku, dnia, godziny czy nawet minuty głaszcze człowieka po głowie stawiając na piedestale wiary w jego możliwości, by prawem koła fortuny w jednej chwili, z mocą furii nienawiści, zrzucić z niego, pogrążając człowieka w depresyjnej niemocy i bezsilności wobec jej chwiejnej natury. A my, ludzkie dzieci, mimo wszystko, kochamy to piękne i niebezpieczne, dające i odbierające, budujące i niszczące nas życie całą duszą i sercem całym, jednocześnie go… nienawidząc. I tylko od nas samych zależy czy nas złamie, wypaczy, okaleczy, skrzywi czy wyposaży w zerodniowy exploit, „hakus pokus”, zaklęcie, na które nie ma przeciwzaklęcia. Tajemniczy, indywidualny, osobisty, nieznany nikomu innemu kod łatania dziurawego życia czyniąc go krainą szczęścia. Opowieść o dwoistości życia w tej książce również musiała być dychotomiczna. Począwszy od dwóch jej współtwórców różniących się wszystkim. Płcią mającą wpływ na postrzeganie świata i logikę myślenia męskich i kobiecych postaci, miejscem zamieszkania (Polska-USA) wprowadzającym polskich bohaterów w amerykańską rzeczywistość, dorobkiem zawodowym (autorka kilku książek – strateg zarządzania) gwarantującym solidny warsztat pisarski i wiarygodną zawartość merytoryczną powieści oraz doświadczeniem życiowym, osobistym – ten czynnik X nadający powieści cech indywidualnych, specyficznych twórczego duetu. Poprzez dwoje, wiodących bohaterów powieści o różnych doświadczeniach z przeszłości, dających mi możliwość podwójnego spojrzenia na opisywane wydarzenia z perspektywy osoby wchodzącej w nowe środowisko pracy (pani psycholog) i osoby będącej jego wieloletnim członkiem (informatyk). Dwoje ludzi opisujących rodzącą się najpierw nieufną znajomość, potem ostrożną przyjaźń, przekształcającą się powoli w bardziej zażyłe uczucie, widziane i opowiadane naprzemiennie z perspektywy kobiety i mężczyzny, kiedy nielubiana niepewność, zawsze towarzysząca zauroczeniu, mogła być zastąpiona pewnością tego, co czuje druga strona rodzącej się miłości. Antagonistyczny charakter środowiska hakerów podzielonych cienką, delikatną linią na tych dobrych, chodzących w białych kapeluszach po słusznej stronie mocy i tych złych z czarnymi kapeluszami na głowach, którą tak bardzo łatwo przekroczyć, zmieniając niepostrzeżenie kolor nakrycia głowy. Dwa światy, w których żyje współczesny człowiek – ten realny i ten wirtualny, który w rękach szalonego hakera może być równie niebezpieczny co namacalna rzeczywistość za oknem. Dwutorowość czasu. Teraźniejszego z toczącymi się coraz szybciej, wciągającymi mnie niczym wir, wydarzeniami tu i teraz, przerywanego retrospektywnymi migawkami świadomości z przeszłości Beaty i Roberta. I wreszcie na podwójnym obliczu miłości skończywszy. Pozwalającej z jednej strony na zaspokajanie potrzeby seksualnej z wieloma partnerami, by z drugiej strony skazać na zatracenie się w szaleństwie uczucia tylko do jednej, prowadzącego do samozniszczenia zawodowego czy nawet samobójstwa. Jednym słowem schizofrenia życia i jego przerażające mnie cechy – chaos, nieprzewidywalność, ambiwalentność, zmienność, dwubiegunowość, w którym ja pełnię rolę odbijanej piłeczki od skrajności do skrajności, a w którym jakoś sobie daję radę, jakoś żyję, a nawet uwielbiam je. Dlaczego? Bo znalazłam swój „hakus pokus”, na znalezienie którego każdy ma szansę. I to jest ta optymistyczna myśl w tej powieści. Ale… Nie zachowałaby ona swojej zasady dwubiegunowości, gdyby podsuwała tylko tą jedną. Jest jeszcze druga, pesymistyczna – jeśli jestem sierotą życiową o niskim poziomie inteligencji emocjonalnej, społecznej czy intelektualnej to nie mam szansy na znalezienia hasła, nawet gdybym szukała go wieczność. Życie to gra dla najlepszych hakerów. Piekielnie niebezpieczna, bo nieprzewidywalna i dla ludzi gotowych do niekonwencjonalnych zachowań. A co z normami moralnymi? Zawsze mogę stanąć po dobrej lub złej stronie mocy. Wybór należy wyłącznie do mnie. Niesprawiedliwe? Życie! http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na66 lat temu
Sztuka latania Magdalena Kawka
Sztuka latania
Magdalena Kawka
Z WIZYTĄ NA RODOS Zachwycona powieścią Magdaleny Kawki "Wyspa z mgły i kamienia" sięgnęłam po kolejną książkę tej autorki - audiobook "Sztuka latania" w interpretacji Agnieszki Postrzygacz. Pomyślałam sobie, że skoro tak dobrze czułam się zwiedzając grecką Kretę, to tym razem wybiorę się na Rodos. Czy warto było się tam udać? O tym za chwilę... Zośka jest trzydziestopięciolatką, która pracuje w korporacji, a jej życie uczuciowe to przede wszystkim skomplikowane relacje damsko-męskie. Kobieta nie ma w zwyczaju rozbijać rodzin, ale to właśnie Jerzy - mąż Beaty i ojciec kilkuletniej Zosi jest tym mężczyzną, do którego szybciej bije jej serce. Zofia coraz częściej odnosi wrażenie, że życie przecieka jej przez palce. W momentach chandry i zwątpienia wspiera ją Marta - oddana przyjaciółka, stewardesa o nieco bardziej skrystalizowanych poglądach na życie. Kiedy pojawia się możliwość wyjazdu na Rodos, gdzie wuj Marty ma swój dom, obie bohaterki postanawiają spędzić urlop na tej pięknej, greckiej wyspie. Dwa tygodnie spędzone wśród mieszkańców Lindos, Lardos i okolicznych wiosek zupełnie odmieniają obie kobiety, tak, że decydują się one przedłużyć urlop o kolejny tydzień. Nikt się jednak nie spodziewa, że pożegnalne przyjęcie zorganizowane tuż przed powrotem do kraju przybierze tak nieoczekiwany obrót. W jednej chwili to, co było ważne zupełnie przestaje mieć znaczenie... "Sztuka latania" nie urzekła mnie tak, jak pobyt na Krecie, choć muszę przyznać, że wydarzenia, jakie stały się udziałem bohaterek na Rodos zupełnie mnie zaskoczyły. Autorka jest niekwestionowaną mistrzynią zwrotów akcji i robi to w niezwykle zmyślny sposób pozostawiając czytelnika z uczuciem zdumienia i niedowierzania. Powieść napisana jest lekko, swobodnie, ciekawie i z polotem. Tym razem sama wyspa i jej historia, która gdzieś tam na krótko pojawia się w fabule, schodzą na dalszy plan. To perypetie Zosi i Marty, grają tu pierwsze skrzypce, choć momentami na czoło wysuwa się wątek Jerzego i jego problemy małżeńskie. Książka jest trochę nierówna. Autorka niejednokrotnie przeskakuje z tematu na temat przez co mamy czasem wrażenie, jakby to były oddzielne historie. Niektóre wątki wydają się zupełnie zbędne i niewiele wnoszą do treści. Magdalena Kawka w tej powieści skupiła się na stopniowym dojrzewaniu ludzi dorosłych do podejmowania ważnych decyzji. Konieczność dokonywania wyborów, związane z nimi dylematy oraz konsekwencje to nieodłączna część naszego życia. Do jednych decyzji dorastamy powoli, cierpliwie, krok po kroku, pokonując przeciwności i bariery. Inne zamysły pojawiają się nagle, niespodziewanie i niczym tsunami burzą dotychczasowy porządek. Tak to się właśnie dzieje u bohaterów "Sztuki latania". Autorka starała się zachować realizm, jednak w niektóre zachowania trudno było mi uwierzyć. Zośka jest skrajnie niedojrzała pomimo swych 35 lat i dopiero na skutek przykrych doświadczeń dorośleje, dojrzewa do zmian, chce działać. Tak, to właśnie Zośka najbardziej mnie irytowała, ale z drugiej strony byłam ciekawa, co jeszcze wymyśli. Zdecydowanie bardziej polubiłam Martę, a mieszkańcy wyspy po prostu skradli moje serce. Polubiłam też sposób pisania autorki. Fabuła wciąga, wydarzenia intrygują, choć zakończenie trochę mnie rozczarowało. Były emocje, sporo wrażeń i piękna, egzotyczna, grecka wyspa w tle, a zatem wizytę na Rodos uznaję za udaną. Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po książkę pani Magdaleny, szczególnie, gdy powieść zaoferuje mi kolejną interesującą podróż.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na72 lata temu
Klub Dobrej Wiadomości Anna Piega
Klub Dobrej Wiadomości
Anna Piega
Pięć koleżanek będąc na pierwszym roku studiów w Krakowie, w celu poprawienia sobie samopoczucia zakłada "Klub dobrej widomości". Mają spotykać się co miesiąc by "podbudować" się nawzajem. Nie przypuszczały,że te ich spotkania przetrwają 10 lat. Akcja książki zaczyna się właśnie po tych dziesięciu latach. W grupie widujacych się systematycznie przyjaciół pozostali: Olga,Weronika,Hanka i od jakiegoś czasu Cyryl.Każda z tych osób zajmuje się czym innym. Na spotkaniach mówią wyłącznie o pracy, nigdy o życiu prywatnym.Gdy Hanka zwierza się ze swoich planów zawodowych.Reszta uświadamia sobie,że tak na prawdę to niewiele wiedzą o swoich kłopotach. Olga jest główną bohaterką,jest utalentowaną malarką. To o niej dowiadujemy się najwięcej. O jej pracy,rozpadającym się związku,szukaniem siebie z przed lat, tęsknocie do domu rodzinnego i o pewnej tajemnicy jej rodziców. Wycieczka z bratem w Tatry staje się odskocznią od codziennej rutyny.Pozwala jej podjąć bardzo ważną dla niej życiową decyzję. Jest to ciekawa i mimo tragicznych momentów ciepła opowieść o sile przyjaźni nie tylko kobiecej. O szczęściu,szacunku i miłości do której każdy ma prawo bez względu na płeć,wiek czy orientację seksualną. Książka bardzo mi się podobała, natomiast okładka wcale. Według mnie insynuuje jakieś ciągłe babskie imprezki w treści, a to nieprawda. Przeczytana w ramach zaległego październikowego wyzwania "Trójka-epik"
mięta - awatar mięta
oceniła na76 lat temu
Nie ma powodu, by płakać Małgorzata Warda
Nie ma powodu, by płakać
Małgorzata Warda
Książka pt. '' Ne ma powodu, by płakać'' autorstwa nieznanej mi do tej pory twórczości Pani Małgorzaty Wardy jest powieścią, w której to przedstawia losy bohaterów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Główną bohaterką w tej powieści jest Maja. To wrażliwa, zdolna dziewczyna. Tak, jak u każdego z nas zdarzają się momenty zagubienia życiowego. Jej dotychczasowe życie uległo zmianom. Rozpoczyna Maja nowy etap życia w stolicy, aby móc lepiej poznać współczesną sztukę artystyczną, a również marzyłaby stać się częścią bohemy artystycznej. Prace artystyczne tworzone przez Maję i jej przyjaciół dają w rezultacie uzyskane bardzo różne końcowe efekty, ale za to poznają, się lepiej podczas spotkań towarzyskich rozważając, na nich swoje życiowe i zawodowe plany poprzez organizowanie wspólnych wernisaży analizując przy tym, jakie korzyści uzyskali, tworząc, je. Gdy zapoznany się z życiem każdego osobna występujących w tej powieści bohaterów drugoplanowych to z łatwością wywnioskujemy, jacy oni są naprawdę, czy są tajemniczy, czy potrafią na co dzień się uśmiechać i liczyć na siebie w każdej możliwej dla niej sytuacji? Przyznam, że momentami uważnie obserwowałam postępowanie każdego z występującej w tej powieści bohaterów, z tego względu, że oni mają to coś w sobie, gdyż nie udają, nikogo kim w rzeczywistości nie są. Książkę tę czytało mi się jednym tchem, ponieważ z losami tychże sympatycznych, pełnych życia, nowych pomysłów studentów możemy się również upodobnić. Po kilku latach wróciłam ponownie do tej przeczytanej przeze mnie powieści, ponieważ chciałam sobie przypomnieć, jak to jest podczas studiów, z jakimi problemami zmagają się studenci, jaki wygląda ich indywidualny świat, oceniany z ich perspektywy, wypowiadane słowa codzienne. Nie potrafiłabym wskazać, który bohater jest moim ulubionym z tego względu, że autorka potrafi doskonale zilustrować barwami życia ich charaktery i to, co lubią oni wykonywać. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorską Pani Małgorzaty Wardy uważam za udane. Polecam przeczytać tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na84 lata temu
Abonent czasowo niedostępny Ewa Maria Ostrowska
Abonent czasowo niedostępny
Ewa Maria Ostrowska
Ksiazka "Abonent czasowo niedostepny" to ciekawa, wciagajaca lektura, aczkolwiek nie rozplywam sie nad nia w zachwycie. Autorka porusza wiele problemow, jak chociazby, molestowanie seksualne, postrzeganie czlowieka przez pryzmat jego statusu spolecznego, chorobliwe dbanie o nieskazitelna reputacje w srodowisku kosztem szczescia bliskich, problematycznosc milosnej relacji szef - podwladna. Pani Ostrowska bezblednie odtworzyla realia panujace na Naszej polskiej ziemi, ktorym daleko do 'american dream', i chwala jej za to, gdyz dzieki temu, ksiazka staje sie blizsza sercu czytelnika. Najwieksza wada powiesci jest odczucie przesytu towarzyszace lekturze tej pozycji. Fabula jest przekombinowana, przez co momentami mialam wrazenie, ze czytam scenariusz wenezualskiego tasiemca, gdzie nieszczescia mnoza sie, niby grzyby po deszczu. Za duzo wszystkiego. Slow kilka o fabule. Marta, glowna bohaterka, to mloda kobieta, ktora zycie doswiadczylo bolesnie. Molestowana przez ojczyma, wzgardzana przez rodzicielke, dreczona depresja, przedwczesnie zaznaje goryczy niespelnionego macierzynstwa. Na zyciowym zakrecie bohaterki pojawia sie Michal, stateczny, ulozony mezczyzna, ktory dazy ja glebszym uczuciem, zabiega o jej wzgledy, wspiera, otacza opieka. Para bohaterow wdaje sie w romans. Czy historia milosna Marty i Marcina zakonczy sie happy endem? Czy bohaterka znajdzie wspolna plaszczyzne porozumienia z rodzina? Czy wybaczy matce lata ciepien i upokorzen? W koncu, czy odnajdzie w sobie motywacje i sile, aby rozpoczac nowy rozdzial swojego zycia? Niestety, nie wszystko uklada sie wedlug przewidywan Marty. Pod koniec powiesci akcja przybiera nieoczekiwany obrot.
Andzik1988 - awatar Andzik1988
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Trzy połówki jabłka

Więcej
Antonina Kozłowska Trzy połówki jabłka Zobacz więcej
Antonina Kozłowska Trzy połówki jabłka Zobacz więcej
Antonina Kozłowska Trzy połówki jabłka Zobacz więcej
Więcej