One Piece tom 37 - TOM

Okładka książki One Piece tom 37 - TOM
Eiichiro Oda Wydawnictwo: J.P. Fantastica Cykl: One Piece (tom 37) komiksy
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
One Piece (tom 37)
Data wydania:
2015-12-18
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-18
Data 1. wydania:
2010-03-02
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374714372
Tłumacz:
Paweł Dybała
Średnia ocen

                8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup One Piece tom 37 - TOM w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki One Piece tom 37 - TOM

Średnia ocen
8,4 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2335
1611

Na półkach: ,

Dwa tomy temu sądziłem, że nowy czarny charakter będzie dosyć nieciekawą postacią. Okazało się, że jednak, że tak naprawdę kto inny jest tu antagonistą.

Cipher Pol 9 opuszcza Iceberga celu odnalezienia Cutty’ego Flama, który ma posiadać plany Plutona, broni zaprojektowanej przez legendarnego cieślę Toma. W tym samym czasie poszukiwany przebywa razem z Usoppem i usiłuje go przekonać do zniszczenia statku „Going Merry”.

Dużą część tego tomu stanowi retrospekcja. Przedstawiona w niej jest przeszłość Water 7, a także wspólna historia cieśli Toma, Iceberga i Franky’ego. Bardzo pogłębiony zostaje tutaj portet psychologiczny Franky’ego, który okazuje się kimś więcej niż tylko zwykłym bandziorem. W bardzo przejmujący sposób udaje się tutaj przekazać miłość do budowy statków.

Trochę gorzej wypadają wątki „współczesne”. Całkiem dobrze wypadają rozmowy Franky’ego z Usoppem, ale walki ze Słomkowymi były dla mnie dosyć męczące.

Rysunkowo jest trochę chaotycznie. Czasami gubiłem się w tym, co miały przekazać sceny walki.

Tom ten zapada w pamięć dzięki przejmującej retrospekcji. Główny wątek jednak mnie nie porwał.

Dwa tomy temu sądziłem, że nowy czarny charakter będzie dosyć nieciekawą postacią. Okazało się, że jednak, że tak naprawdę kto inny jest tu antagonistą.

Cipher Pol 9 opuszcza Iceberga celu odnalezienia Cutty’ego Flama, który ma posiadać plany Plutona, broni zaprojektowanej przez legendarnego cieślę Toma. W tym samym czasie poszukiwany przebywa razem z Usoppem i usiłuje go...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

202 użytkowników ma tytuł One Piece tom 37 - TOM na półkach głównych
  • 168
  • 34
90 użytkowników ma tytuł One Piece tom 37 - TOM na półkach dodatkowych
  • 42
  • 25
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki One Piece tom 37 - TOM

Inne książki autora

Eiichiro Oda
Eiichiro Oda
Eiichirō Oda zadebiutował w wieku 17 lat, jako twórca Wanted! (zbioru krótkich opowieści komiksowych, zawierających m.in. "zerowy" rozdział One Piece). W 1993 r. stworzył i opublikował w Jump Original pierwsze w pełni profesjonalne dzieło - Kami Kara Mirai no Present. Publikacja ta, w połączeniu z wcześniejszymi nagrodami (m.in. Nagroda Tezuki) sprawiły, że został zauważony przez redakcję Shōnen Jump. W 1994 przerwał edukację, i podjął pracę jako asystent przy trzech mangakach związanych ze Shonen Jump - Nobuhiro Watsuki (twórcy Rurōni Kenshin), Shinbou Kaitani i Masaya Tokuhiro. W tym okresie stworzył dwie miniatury komiksowe (Monsters i Romance Dawn), które wraz z Wanted! stały się częścią One Piece. W 1997 r. opublikował na łamach Shonen Jump pierwszy rozdział One Piece, mangi która przyniosła mu światowy rozgłos, i kontynuowanej do dnia dzisiejszego. Eiichirō Oda miał również krótki epizod jako seiyū - w 2002 r. wystąpił w filmie One piece: Yume no sakka-o!. W 2007 r., z okazji dziesięciolecia One Piece, wspólnie z Akirą Toriyamą stworzył krótką mangę Cross Epoch, zawierającą bohaterów z Dragon Ball i One Piece. W 2008 r. Eiichirō Oda zajął piąte miejscu w przeprowadzonym przez Oricon Inc. rankingu popularności twórców mangi w Japonii
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

One Piece tom 36 - Dziewiąta Sprawiedliwość Eiichiro Oda
One Piece tom 36 - Dziewiąta Sprawiedliwość
Eiichiro Oda
Ostatnie strony poprzedniego tomu zapowiadały wielkie starcie pomiędzy trzema stronami konfliktu. Czy rzeczywiście ten tom to jedna wielka walka? Słomkowi zostają niesłusznie oskarżeni o zamach na Iceberga, burmistrza Water 7. Bohaterowie za wszelką cenę chcą dowiedzieć się co się tak naprawdę wydarzyło. W mieście pojawia się też drużyna zamaskowanych agentów rządowych Cipher Pol 9. Zapowiadana walka trwa dosyć krótko. Więcej miejsca poświęcone tutaj jest Cipher Pol 9. Są bardzo profesjonalni i bohaterowie nie mają z nim szans. Skrywa ich zasłona tajemnicy, która zostaje odsłonięta dopiero na ostatnich stronach. Jest to zwrot akcji, który wywraca część dotychczasowych wydarzeń do góry nogami. Trochę irytowali mnie tu główni bohaterowie, którzy byli strasznie nieporadni. Doceniam jednak, że starano się pokazać, że tym razem nie są tak wszechmocni jak zazwyczaj. Pod względem graficznym w pamięć zapadają spektakularne walki Cipher Pol 9 i ich karnawałowe stroje. Ten tom kontynuuje poboczną historię „Dziwne Gedatsu na niebieskich morzach przypadki”. Tym razem wracają tutaj wątki z tomów poświęconych Alabastrze. Niestety fabuła jest tu bardzo przewidywalna. Podobało mi się położenie w tym tomie dużego nacisku nacisku na „Cipher Pol 9”. Szkoda, że jak na razie więcej jest tu pytań niż odpowiedzi. Mam jednak nadzieję, że w kolejnym tomie główni bohaterowie już bardziej się ogarną.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 6 6 miesięcy temu
One Piece tom 38 - Rocket Man Eiichiro Oda
One Piece tom 38 - Rocket Man
Eiichiro Oda
Motyw niesłusznego oskarżenia bohaterów był dosyć udanym chwytem, aby wprowadzić więcej dramatyzmu w poprzednich tomach. Jednakże w końcu ujawniono prawdziwych winowajców. Czy dawni przeciwnicy bez problemu podadzą sobie ręce? CP9 odjeżdżają morskim pociągiem, aby zabrać Robin na Wyspę Sądu. Ich śladem rusza drużyna słomkowych, aby odbić towarzyszkę. Równocześnie do Water 7 zbliża się potężna fala Aqua Laguna. Zaskakująco dużo jest w tym tomie ekspozycji. Wyjaśnione zostają przeszłość części bohaterów, ich motywacje, a także to jak działa Wyspa Sądu. Z jednej strony doceniam, że czytelnik może się sporo dowiedzieć, ale niestety jest tego za dużo i pewnym momencie robi się to zbyt męczące. Uważam, że można to było przedstawić bardziej przystępnie. Ten tom wprowadza parę nowych pomysłów. Przede wszystkim w pamięć zapada dobrotliwy acz przerażający pułkownik T-Bone. Nie do końca jestem przekonany do wyciągniętego z kapelusza pomysłu superpociągu Rocket Man. Chyba wolałbym jednak, żeby cały ciężar zadania pozostał na barkach bohaterów na pokładzie pociągu z CP9. W tym tomie rozpoczyna się nowa historia poboczna „Miss Golden Week i operacja „Poznajcie Baroque Works””, która skupia się na członkach Baroque Works uwięzionych na wyspie olbrzymów. Jak na razie jest to dopiero początek podróży i nie wiadomo w jaką stronę zaprowadzi fabuła. Ten tom wprowadza zaskakująco dużo przerysowanej mimiki twarzy bohaterów. Niestety w pewnym momencie zaczęło mnie to irytować. Warto wspomnieć, ze po raz pierwszy w serii pojawiają się streszczenia poprzednich tomów. Niestety są to zaledwie zarysy fabuły i aby poznać jej właściwy przebieg trzeba sięgnąć po omawiane tomy. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek napiszę coś takiego o jakimś tomie z tej serii, ale ten jest przegadany. Można tu było spokojnie pozbyć się wielu niepotrzebnych dialogów. Mam nadzieję, że następny tom już lepiej zrównoważy sceny akcji i dialogi.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 6 24 dni temu
Mushishi #3 Yuki Urushibara
Mushishi #3
Yuki Urushibara
Mushishi #3 to kolejna porcja tajemniczości, melancholii i poetyckości w wykonaniu autorki Yuki Urushibary. Jej dzieło o niewidzialnych bytach, egzystujących wokół nieświadomych tego ludzi, to prawdziwa mangowa perełka. Pozycja zdecydowanie warta uwagi, jednak na tyle specyficzna, że nie każdy będzie nią zachwycony. W albumie znajduje się pięć opowiadań, których motywem wspólnym są wspomniane „mushi” oraz ludzie, którzy zmuszeni są do podjęcia ważnych decyzji, mających wymierny wpływ na całe ich dotychczasowe życie. W opowieści „Głos wyjący rodzą” poznajmy losy dziewczynki, która od lat zmusza się do całkowitego milczenia, w trosce o dobre mieszkańców wioski. Jej głos powoduje bowiem przyciąganie tajemniczej „choroby”, która okazuje się jedną z odmian „mushi”. W historii „Z brzegu morza” autorka prezentuje postać mężczyzny, który w tajemniczych okolicznościach stracił żonę i od lat cierpi on z powodu wyrzutów sumienia. Jeśli tylko będzie chciał, będzie miał on jednak szanse ponownego rozpoczęcia życia. Trzecia opowieść „Czarne ziarna” to z kolei losy mężczyzny, który zmuszony jest do podjęcia decyzji, która zaważy na życiu mieszkańców jego wioski. Każda z podjętych decyzji będzie prowadzić do nieuchronnej śmierci, pytaniem otwartym jest co jest tutaj mniejszym złem. W czwartej opowieści „Biel mieszkająca w kamieniu pisarskim” autorka stara się przedstawić, że nieświadomość ludzi o istnieniu „mushi” niekiedy powoduje bardzo poważne konsekwencje dla otoczenia. Ostatnia zamieszczona w albumie historia „Jednooka ryba” to element odkrywający przed nami część przeszłości głównego bohatera. Z krótkiego opowiadania można się dowiedzieć, co przyczyniło się do tego, że Ginko stał się tytułowym Mushishi i zaczął pomagać innym ludziom. Wszystkie opisane historie ukazują w przeróżny sposób ludzkie tragedie i konieczność podejmowania, często niełatwych decyzji. Bohaterowie poszczególnych rozdziałów, zmagają się zarówno z traumami przeszłości, jak i problemami wynikłymi z działania „mushi”. Można więc początkowo sądzić, że cała wina leży po stronie niewidzialnych bytów. Ich nierozerwalna koegzystencja z ludźmi sprawia jednak, że nic nie jest tutaj tak oczywiste, a piętrzące się problemy zawsze są mocno wielowarstwowe. Brzmi to mocno skomplikowanie, jednak oddając się lekturze, szybko można się przekonać, że treść jest dosyć łatwa i przyjemna w odbiorze. Autorka stara się jednak wyjść poza schemat typowego dramatu i w iście fantazyjny sposób ukazać złożoność życia. Po stronie czytelnika pozostaje czy będzie chciał doszukiwać się w historiach o „mushi” duchowego przesłania i ukrytych znaczeń. Czy może potraktuje tytuł jako mocno baśniowo-poetycki produkt czysto rozrywkowy, który ma za zadanie zapewnienie odbiorcy chwili relaksu i zapomnienia o troskach dnia codziennego. Nad fabułą i klimatem mangi Mushishi #3, można rozpisywać się w nieskończoność. Należy jednak wspomnieć również o tym, że tytuł jest mocno schematyczny. Poszczególne epizody przedstawione w kolejnych tomach serii, opierają się cały czas na tym samym schemacie. Fantazyjność, tajemniczość i poetycka melancholia sprawia, że kolejne opowieści mogą mocno zlać się w jedną „monochromatyczną” całość. Na pewno nie jest to pozycja dla kogoś, kto liczy na wartką i głęboką fabułę. Opowieść o Ginko jest tutaj podawana w malutkich strzępach, które mozolnie trzeba samodzielnie układać, żeby zobaczyć szerszy kontekst tej postaci. Jednych taka forma ukazywania treści zachwyci, inni zaś poczują się nią mocno znużeni (nawet już po lekturze pierwszego tomu). Jeśli chodzi o kwestie graficzne, to manga prezentuje się równie nietuzinkowo, jak jej scenariusz. Autorka stawia na miękką kreskę współgrającą z emocjonalnym klimatem poszczególnych historii. Tła są tutaj przeróżną formą mniej lub bardziej wyrazistego kreskowania, co kontrastuje z projektami postaci, które utrzymane są już w bardziej klasycznej i wyrazistej formie. Nie można o nich napisać „wybitne”, jednak są na tyle interesujące, że mocno wpadają w oko. Miłym dodatkiem są również kolorowe strony wykonane akwarelami, które prezentują się naprawdę bardzo dobrze i ukazują zdolności mangaczki. Cała recenzja na: https://popkulturowykociolek.pl/poetycki-wymiar-duchowosci-recenzja-mangi-mushishi-3/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 8 5 lat temu
Naruto: Siódmy Hokage i Księżyc Szkarłatnego Kwiatu. Masashi Kishimoto
Naruto: Siódmy Hokage i Księżyc Szkarłatnego Kwiatu.
Masashi Kishimoto
NARUTO I SPÓŁKA Kiedy nad Wisłą przestał pojawiać się „Dragon Ball” – i w wersji mangowej, i anime – długo szukałem aż w końcu znalazłem – „Naruto”. I przez lata cieszyłem się nią, pochłaniając kolejne tomy, aż do stycznia 2012, kiedy to kupiłem 52 część serii i… kolejne przestały pojawiać się w punktach prasowych mojej mieściny. Zamiast zamawiać kolejne tomiki, zdecydowałem się odpuścić sobie serię – i tak miałem na głowie sporo czytelniczych wydatków – i lata trwały, zanim obejrzałem najpierw filmy kinowe, a potem poznałem resztę porzuconej przeze mnie opowieści, za sprawą serii anime. Ale i tak wciąż ciągnęło mnie by jednak poznać wersję Kishimoto i w końcu, w styczniu 2022 roku, równo dziesięć lat po kupnie ostatniego tomiku, spiąłem się, uzupełniłem kolekcję o 21 brakujących części, zasiadłem do ponownego przeczytania całej, liczącej siedemdziesiąt trzy tomy serii i… Właśnie, jak „Naruto” wypadł po latach? I jak się bawiłem? Zanim odpowiem na te pytania, kilka słów o fabule, by sprawiedliwości stało się zadość. A zatem, Naruto Uzumaki to dzieciak, który marzy by zostać shinobi (ninja), a potem Hokage (przywódcą wioski), ale póki co niezbyt sobie radzi, ciągle się wygłupia, a co gorsza wszyscy go unikają. Wszystko przez sekret, jaki kryje. Przed laty wioskę zaatakował lisi demon, by ją ocalić, zapieczętowano go w Naruto właśnie, a chłopca zepchnięto na margines. Ale on się nie poddaje, pnie się powoli po szczeblach drabiny swoich marzeń i stara się pokazać, na co go stać. A okazji do tego będzie miał wiele. Tym bardziej, że w końcu czeka na niego wielka wojna, jaka ogarnie kraj… http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/03/naruto-1-73-masashi-kishimoto.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 4 lata temu
Hotel  Boichi
Hotel
Boichi
Mu-jik Park znany też jako „Boichi” to mangaka znany w Polsce głównie z serii shonen „Dr. Stone”. Jednakże ma na swoim koncie też parę mniejszych projektów. Tom „Hotel” zbiera właśnie jego krótsze formy. Tytułowy „Hotel” opowiada historię świata, który stanął wobec widma kompletnej zagłady życia na Ziemi. Naukowcy tworzą jednak supernowoczesną wieżę zwaną „Hotelem”, która ma przechować DNA większości ziemskich gatunków aż do polepszenia się warunków na Ziemi. Historia przypominała mi trochę opowiadanie „Nadejdą ciepłe deszcze” Raya Bradbury’ego pokazujące niszczenie supernowoczesnego domu pod nieobecność właścicieli. Tutaj jest podobnie, tylko że skala zagrożeń wobec wieży jest o wiele większa – warunki klimatyczne robią się coraz bardziej ekstremalne, a stawką są losy życia na Ziemi. W mandze historii towarzyszy narracja komputera wieży, który okazuje się zaskakująco ludzki – tęskni za swoimi twórcami i po latach zaczyna doskwierać mu samotności. Jest to najlepszy i najbardziej przejmujący tekst w tomie. Swego rodzaju epilog stanowi krótka historia „Dola” o ostatnim człowieku na Ziemi. Dosyć smutno-gorzka-opowieść. Następną dłuższą opowieścią jest „Prezent”, który opowiada o młodej kobiecie, która budzi się ze śpiączki i usiłuje porozumieć się ze swoim mężem. Początkowo nie byłem specjalnie przejęty, ale kiedy dochodzi do pewnego zwrotu akcji, to naprawdę się wzruszyłem. Bardzo dobrze przemyślany tekst. Niestety kolejna krótsza forma czyli „Migrena” zupełnie do mnie nie trafiła. W kolejnej historii czyli „Wszystko dla tuńczyka” ludzkość musi przeżyć w świecie po… wyginięciu tuńczyka. Fabuła jest bardzo groteskowa i czasami można się szczerze uśmiechnąć. Niestety w pewnym momencie zaczyna się robić męcząca. Trochę skróciłbym tekst. Tym razem epilogiem jest krótka historia o… Ryba-Rangerze czyli parodii japońskich superbohaterów. Niestety zamiast śmieszne wypada głupkowato. Dosyć dziwnym przypadkiem jest „Stephanos”. Zaczyna się jak ciekawy dramat o ciąży urojonej, by potem stać się pełnoprawnym horrorem. Elementy dramatyczne wypadają bardzo dobrze, ale niestety horror jest tu dosyć niedorzeczny. Miłą niespodzianką okazał się króciutki „Kenji, król wynalazków”. Dowcip tu zaprezentowany jest dosyć oklepany, ale dalej bawi. Zamykający tom „Diadem” to typowe fantasy o młodej dziewczynie, która na czele wielkiej armii stawia czoło imperium. Niestety jest to bardzo sztampowa opowieść i wypada z głowy szybko po lekturze. Zupełnie nie pasuje do reszty tomu. Rysunki są bardzo ładne i szczegółowe. Autor radzi sobie w różnych konwencjach i w projektowaniu różnych fantastycznych wynalazków jest bardzo pomysłowy. Najgorzej narysowany jest „Diadem”, w którym twórca chyba nie do końca się odnalazł. Jest to dosyć nierówny zbiór. Parę historii jest naprawdę bardzo dobrych, ale są też takie zupełnie niepotrzebne. Jednakże dwie opowieści były dla mnie na tyle udane, że sięgnę po inne tytułu tego autora.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki One Piece tom 37 - TOM

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki One Piece tom 37 - TOM