Okno na podwórze

Okładka książki Okno na podwórze
Cornell Woolrich Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller Ekranizacje: Okno na podwórze (1954) kryminał, sensacja, thriller
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Rear window and other stories
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
838749867X
Tłumacz:
Tomasz Skupniewicz
Ekranizacje:
Okno na podwórze (1954)
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Okno na podwórze w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Okno na podwórze

Średnia ocen
6,4 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1566
1432

Na półkach: , , ,

„Okno na podwórze” oglądałam nie jeden raz, Hitchcock zrobił z tego krótkiego opowiadania film z gęstą atmosferą tajemnicy. Teraz sięgnęłam do pierwowzoru. W oryginale historia jest znacznie bardziej oszczędna — krótsza, mniej psychologiczna, pozbawiona rozbudowanych wątków pobocznych czy postaci takich jak Lisa (grana przez Grace Kelly). Hitchcock, jak to on, wziął prosty pomysł — unieruchomionego mężczyznę, który obserwuje sąsiadów i podejrzewa zbrodnię — i zbudował z niego cały mikrokosmos ludzkich relacji, podglądactwa i napięcia.

„Okno na podwórze” oglądałam nie jeden raz, Hitchcock zrobił z tego krótkiego opowiadania film z gęstą atmosferą tajemnicy. Teraz sięgnęłam do pierwowzoru. W oryginale historia jest znacznie bardziej oszczędna — krótsza, mniej psychologiczna, pozbawiona rozbudowanych wątków pobocznych czy postaci takich jak Lisa (grana przez Grace Kelly). Hitchcock, jak to on, wziął prosty...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

127 użytkowników ma tytuł Okno na podwórze na półkach głównych
  • 66
  • 61
25 użytkowników ma tytuł Okno na podwórze na półkach dodatkowych
  • 13
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Okno na podwórze

Inne książki autora

Cornell Woolrich
Cornell Woolrich
Cornell George Hopley-Woolrich (4 grudnia 1903 / 25 września 1968 r.) amerykański pisarz, który czasami pisał pod pseudonimem William Irlandii i George Hopley. Woolrich był żydowskiego pochodzenia, jego ojciec był inżynierem. Mieszkał przez pewien czas w Meksyku z ojcem. Ukończył Columbia University, w 1926 roku zaczął pisać swoją pierwszą powieść. Póxniej pisał kryminały, często opublikowane pod pseudonimem. Woolrich był homoseksualistą, ożenił się z Violet Virginia Blackton (1910/65), córką producenta filmowego J. Blackton Stuart. Małżeństwo zostało unieważnione w 1933 roku. Woolrich powrócił do Nowego Jorku, gdzie wraz z matką przeniósł się do hotelu w Marsylii (Broadway i West 102-gi Street). Mieszkał tam aż do swojej śmierci w dniu 6 października 1957r. Został pochowany na Cmentarzu Ferncliff w Hartsdale, New York. Woolrich zapisał swój majątek około 850.000 dolarów na Columbia University, w celu zasilenia stypendiów ku pamięci jego matki, dla studentów dziennikarstwa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miriam Truman Capote
Miriam
Truman Capote
Zniewolenie – to słowo przyszło mi do głowy jako klamra spinająca wszystkie opowiadania z tego tomiku. Zniewolenie cudzą charyzmą, własnymi nieokreślonymi lękami, nadmierna pewność siebie lub przeciwnie – jej brak. Takie są cztery intrygujące postaci kobiece lekko zagubione w sobie i w rzeczywistości – bohaterki czterech krótkich opowiadań z tego tomiku. Do tego jeszcze tajemnica, dreszczyk grozy i szerokie pole do popisu jeśli idzie o interpretację zdarzeń. Sylwia z „Pana Bidy” to młoda dama, która usiłuje ułożyć sobie życie w wielkomiejskiej dżungli, na własny rachunek i nie będąc uzależniona od ludzi użyczających jej dachu nad głową. Tymczasem ta samodzielność prowadzi ją do absurdalnego uzależnienia od przedziwnego człowieka, który skupuje ludzkie sny. Od razu przypomniał mi się Murakami, u którego ktoś czytał sny z czaszek jednorożca, gruby pomysł, wow! Nasza bohaterka szybko blednie, chudnie a mimo to żyje w stanie nienormalnej ekscytacji. W końcu znajdzie się w stanie, gdzie nikt już nie może jej nic zabrać ani ukraść. Może to właśnie szczęście? „Dzieci w dniu urodzin” miały szczęście zapoznać się z rezolutną i nieco wyniosłą panną Bobbit. To dziewczę bardzo młode (normalne dziewczynki w jej wieku grają w klasy i czeszą lalki) ale tak pewne siebie, urocze i świadome własnej niewątpliwej wartości, że już wkrótce owija sobie wokół paluszka całą bandę nieokrzesanych wioskowych chłopaczysków, podporządkowuje swej woli nawet dorosłych i rządzi w miasteczku jak udzielna księżna. Koniec nastąpił zbyt szybko by upewnić się, czy była to charyzmatyczna cwaniara – socjopatka, czy zmotywowana młoda dama z wielką szansą na sławę… Z kolei tytułowa Miriam to śliczne małe dziewczątko o srebrzystych warkoczach i żelaznej stanowczości, które nawiedza starszą samotną wdowę, od lat żyjącą według nudnej rutyny i w której życiu chyba nigdy nie działo się nic ekscytującego. Czy Miriam to zmieni? Według mnie starsza pani chyba spotkała i odnalazła samą siebie sprzed lat. Może dalsza część jej losów okaże się bardziej radosna? A może przeciwnie – Miriam zaprowadzi ją do domu dla obłąkanych? Studentka Kay z „Drzewa nocy” wraca pociągiem z pogrzebu krewnego i dostaje się pod „opiekę” dziwacznej pary, ni to pijaków, ni to oszustów, oczajduszów czystej wody, wobec których dziewczyna odczuwa całą symfonię uczuć – od odrazy, poprzez lęk, współczucie, fascynację i … zniewolenie. A wokół nich upiorna noc, huk pociągu i obudzone wszystkie strachy z usłyszanych w dzieciństwie opowieści… Przyznam, że lektura „Śniadania u Tiffanyego” była dla mnie mniej fascynującą przygodą niż oglądanie ślicznej Audrey Hepburn w ekranizacji. Te opowiadania „siadły” znacznie mocniej. Naprawdę warto poczytać!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Tajemnica żółtego pokoju Gaston Leroux
Tajemnica żółtego pokoju
Gaston Leroux
Gaston Leroux w Tajemnicy żółtego pokoju przedstawia jedną z najbardziej intrygujących zagadek kryminalnych, która do dziś fascynuje miłośników klasycznych powieści detektywistycznych. Fabuła koncentruje się na śledztwie prowadzonym przez młodego, niezwykle bystrego reportera Józefa Rouletabille’a, który zostaje wciągnięty w sprawę zamachu na pannę Stangerson – córkę słynnego naukowca profesora Stangersona. Dramatyczne wydarzenia mają miejsce w zamku Glandier, gdzie profesor wraz z córką prowadzi przełomowe badania naukowe. Pewnej nocy panna Stangerson zostaje brutalnie zaatakowana w swoim zamkniętym od wewnątrz pokoju, tytułowym żółtym pokoju. Zbrodniarz próbował ją udusić i zadał jej cios w głowę, jednak ofiara przeżyła. Problem polega na tym, że napastnik zniknął bez śladu, choć drzwi i okna były zamknięte, a w pomieszczeniu nie znaleziono nikogo poza ranną kobietą. Śledztwo w tej sprawie prowadzi doświadczony inspektor Fryderyk Larsan, ale do akcji wkracza także młody Rouletabille, który jest przekonany, że zagadkę można wyjaśnić za pomocą czystej logiki. Jego metody różnią się od klasycznych działań policyjnych – zamiast szukać oczywistych podejrzanych, skupia się na logicznych sprzecznościach i detalach, które inni przeoczyli. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że jednym z głównych podejrzanych staje się Robert Darzac, narzeczony panny Stangerson, który wydaje się ukrywać ważne informacje. W miarę jak Rouletabille odkrywa kolejne wskazówki, okazuje się, że tajemnica żółtego pokoju jest znacznie bardziej skomplikowana, niż się początkowo wydawało.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na 8 1 rok temu
Co się zdarzyło Baby Jane? Henry Farrell
Co się zdarzyło Baby Jane?
Henry Farrell
Lata temu oglądałam film Roberta Aldricha (na podstawie tej książki), który zafundował mi senne koszmary z Bette Davis w roli głównej. Nadal boję się tej strasznej, starej kobiety w upiornym makijażu, który miał zrobić z niej z powrotem gwiazdę sprzed lat. Co ciekawe, Bette Davis wcale nie była wtedy stara (cóż to - 54 lata!), ale w moim nastoletnim postrzeganiu wydawała się staruszką. Po latach po raz pierwszy sięgnęłam do książki i... bałam się prawie tak samo! Przerażająca jest ta opowieść o siostrach - dziecięcej gwieździe, której sława skończyła się, gdy zaczęło dojrzewanie i aktorce, która sławę osiągnęła w dorosłości, ale dramatyczny wypadek ją przekreślił. Skazane na siebie stare kobiety, zamknięte w ogromnym domu, niemal bez kontaktu ze światem. Jedna nie może chodzić, druga to wykorzystuje. Jedna ma tajemnice, druga pogrąża się w szaleństwie. Napięcie rośnie, straszne rzeczy się dzieją, a wszystko zmierza ku finałowi, czyli katastrofie. W tym psychologicznym horrorze autor poruszył kilka ważnych kwestii. Przede wszystkim życie dziecięcych gwiazd po tym, gdy krótka kariera się kończy. Rywalizację sióstr. Obowiązek wynikający z litości lub poczucia winy. Przemoc psychiczną. To nie jest wybitna proza, ale dała mi sporo satysfakcji. Nie mogłam się oderwać, bałam się momentami bardzo i... raczej nie obejrzę filmu po raz kolejny. Po tylu latach od seansu, podczas lektury nadal miałam przed oczami twarz Bette Davis, wymalowaną jak porcelanowa lalka, tyle że makijaż - rozmazany, przesadzony, przypominał bardziej klauna z horroru...
ola_gratka - awatar ola_gratka
oceniła na 6 3 miesiące temu
Krwawe żniwo Dashiell Hammett
Krwawe żniwo
Dashiell Hammett
Sięgając po tę pozycję byłem pełen nadziei, bowiem Hammett uznawany jest za prekursora czarnego kryminału. To on jest również autorem znakomitego klasyka "Sokół maltański". A że uwielbiam kino noir, to byłem ciekaw jak zaprezentuje się takie opowiadanie na kartach powieści. No i powalić mnie nie powaliło. Debiutanckie dzieło Hammetta opowiada o bezimiennym detektywie, który przyjeżdża do fikcyjnego miasta Personville (ironicznie zwanym Poisonville) w celu rozwiązania morderstwa. Tam wpada w sam środek przegniłego bagna. W miasteczku gangi, skorumpowani gliniarze, różna masa rzezimieszków to chleb powszedni, a i nasz bohater nie jest świętym. Na papierze wygląda to świetnie, w praktyce nie do końca. Przede wszystkim zabrakło mi jakiegokolwiek zarysowania postaci, nawet o detektywie niewiele wiemy. Treść książki ograniczona jest do niezbędnego minimum, ciągle się coś dzieje, pada dużo nazwisk, więc łatwo się też pogubić. Trudno się z kimkolwiek utożsamić, kimś się przejąć, bo to bardzo papierowe postacie. Dobre są natomiast dialogi, przesycone ironią, cynizmem i stosownymi one-linerami. Ale cóż, tyle mi nie wystarczyło, im dłużej się czytało, tym większa obojętność losami Personville. Nie skreślam jednak Hammetta i po literackiego "Sokoła maltańskiego" z pewnością sięgnę. Liczę też, że styl Raymonda Chandlera bardziej mi podejdzie, jeśli mowa o legendarnych autorach czarnego kryminału.
Pauleta - awatar Pauleta
oceniła na 6 2 lata temu
Chytrus William Golding
Chytrus
William Golding
Recenzja Rafała Księżyka z magazynu „Brum” [nr III / 1996] W każdej ze swoich najważniejszych powieści - a obok "Chytrusa" wymienić tu trzeba "Władcę much", "Wieżę", "Siłą bezwładu", "Widzialną ciemność", "Rytu­ały morza" - WILLIAM GOLDING prezentuje się jako ponury, lecz przekonujący prorok, stawiający sobie za cel obnażanie ciemnych sfer człowieka i budowa­nych przez niego wspólnot, sfer, które dla spokoju i wygody bywają przemilcza­ne i maskowane wspólnym wysiłkiem ludzkich wspólnot. Burząc samozachwyt zadufanej w sobie cywilizacji i kpiąc sobie z wysiłków etyków wizje GOLDINGA obnażają przypisane ludzkiej naturze zło, tropią jego korzenie. “Chytrus" jest najbardziej mroczną i przejmującą z demaskatorskich historii GOL­DINGA. Rozpoczyna się jak osadzony w początku dziejów mit - na nagą skałę za­gubioną pośród oceanu zostaje wyrzucony rozbitek. Taka postać staje się uniwersalnym symbolem, ucieleśnieniem odwiecznych wysiłków człowieka, ale też jego przywar. Łapczywie chwytający życie wymykające się w ze wszech miar niesprzyjających warunkach MARTIN, może budzić współczucie i podziw, ale też tak dobrze sprawdzające się w tych okoliczno­ściach cechy jego charakteru, w jego minionym życiu - którego chwile powracają teraz we wspomnieniach - były niczym innym, jak wyrazem cynicznego, bezwzględnego egoizmu. Wal­cząc o przetrwanie MARTIN stwarza na skale swój własny świat oparty na fundamentach, które najlepiej wyrażają monologi rozbitka: “Muszę przetrwać. Trzymać się życia i zdrowego rozsądku. Muszę coś przedsięwziąć.", "Człowiek tworzy wzory i narzuca je naturze.", "Muszę czuwać nad swoim umysłem”, "Wszystko jest przewidywalne." Świat oparty na woli i rozumie, zaborczy i władczy wobec zewnętrzności - to nie tylko rzeczywistość powoływana wysiłkiem MARTINA, ale też ta, w której żyjemy. W "Chytrusie" ten skażony grzechem egocentryzmu twór, rozpryśnie się jak zjawa z koszmarnego snu w finale tak szokującym, że zdradzić go nie wypada... [RAFAŁ KSIĘŻYK] zapraszam na: tesinblog.wordpress.com
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na 8 1 rok temu
Niepokonane William Faulkner
Niepokonane
William Faulkner
„Niepokonane” Williama Faulknera to powieść o dorastaniu w świecie, który sam nie dorósł. Opowiada o Południu, które przegrało wojnę, ale zyskało coś znacznie groźniejszego: przekonanie, że klęska może stać się fundamentem tożsamości. Historia rodziny Sartorisów staje się pretekstem do zgłębienia mitów, które okazują się trwalsze niż domy, armie i państwa. Faulkner prowadzi narrację przez czas wojny secesyjnej i Rekonstrukcji, nie jako kronikarz, lecz jako badacz pamięci. Wydarzenia historyczne nie są tu jedynie sekwencją faktów, lecz procesem pęknięcia — świata, zasad, wyobrażeń o honorze, męskości i rasie. Bayard Sartoris, narrator powieści, dorasta na oczach czytelnika: od nastolatka, który traktuje wojnę jak przygodę, do młodego mężczyzny, który dostrzega, że najtrudniejsze wybory nie mają w sobie nic z heroicznego gestu.Równolegle dojrzewa Ringo — czarny, zniewolony bohater. Ich zawoalowana relacja należy do najbardziej przejmujących i niewygodnych w całej twórczości Faulknera. Zaczynają jako równi sobie w dziecięcej wyobraźni, sprycie i odwadze, lecz z czasem porządek rasowy Południa wdziera się między nich systemowo. Bayard nie staje się okrutny ani świadomie dominujący, po prostu coraz częściej to on podejmuje decyzje. Faulkner ukazuje, że nierówność nie zawsze rodzi się z wrogości; bywa produktem świata, który działa sam, bez potrzeby złej intencji. Postać ojca Bayarda, pułkownika Johna, początkowo funkcjonuje jak figura legendarna. To bohater Konfederacji, ucieleśnienie odwagi i niezłomności. Z biegiem czasu ten obraz ulega erozji. Syn zaczyna dostrzegać porywczość, skłonność do odwetu oraz moralną krótkowzroczność rodzica. Dorastanie nie polega tu na odrzuceniu ojca, lecz na pogodzeniu się z jego sprzecznościami. Autor nie uniewinnia Sartorisa, ale też go nie potępia. Interesuje go raczej mechanizm, w którym prywatna legenda zaczyna usprawiedliwiać publiczne zło.Epizodyczna konstrukcja tj. siedem opowiadań układających się w całość, wzmacnia ten efekt. Wczesne historie, opowiadane z perspektywy latorośli, filtrują działania zbrojne przez romantyczną mgłę. Dopiero stopniowo, wraz z wzrastaniem do samodzielności narratora, ujawnia się pełny ciężar rzeczywistości: grabież, rasizm, chaos Rekonstrukcji, cynizm nowych porządków. Rozwój świadomości jednostki odbywa się równolegle z demontażem mitu Starego Południa.Jednak prawdziwe centrum moralne „Niepokonanych” znajduje się nie w męskich pojedynkach, lecz w postaciach kobiecych. Rosa, Babcia Sartoris — pozornie uwięziona w konwenansach, okazuje się postacią najbardziej radykalną. Jest strategiem, oszustką,filantropką, kobietą czynu. Kradnie muły Jankesom, sprzedaje je z powrotem, a pieniądze rozdaje biednym, nie pytając o kolor skóry. Jej śmierć stanowi moment graniczny: kończy się dziecięca naiwność Bayarda, a vendetta której się dopuszcza, nie przynosi ukojenia, lecz wiedzę, że brutalność nie zamyka żadnych rachunków. Drusilla to z kolei postać tragiczna. Odrzuca rolę południowej damy, wybiera życie żołnierza, gniew, działanie. Jej bunt jest cielesny i otwarty, dlatego musi zostać złamany. Co ciekawe, normy płciowe okazują się trwalsze niż wojna. Drusilla zostaje wtłoczona w małżeństwo, w suknie, które tłumią jej energię i sens istnienia. Faulkner opisuje ten upadek bez patosu: jako powolne wypalenie, bardziej okrutne niż śmierć na polu bitwy. Kulminacją powieści jest „Zapach werbeny” — opowiadanie, w którym Bayard odrzuca logikę odwetu. Oczekuje się od niego, że pomści ojca. On jednak wybiera inną formę siły: staje twarzą w twarz z mordercą bez broni. To moment, w którym Faulkner dokonuje radykalnego przewartościowania pojęcia męskości. Dojrzałość nie polega już na podtrzymywaniu tradycji krwi, lecz na jej przerwaniu. Ostatecznie to kobiety uczą Bayarda najważniejszej lekcji. Rosa, która nie uznaje klęski jako argumentu moralnego. Drusilla, której wojna daje efemeryczną wolność, by następnie odebrać ją w imię porządku społecznego. I Jenny, cicha, stanowcza, pozbawiona złudzeń, która jako jedyna wypowiada na głos to, czego Południe nie chce usłyszeć: że dziedziczenie przemocy nie jest honorem, lecz chorobą pamięci. To one są naprawdę „niepokonane”, bo nie pozwalają, by historia odebrała im zdolność myślenia i elementarnego współczucia. Decyzja Bayarda nie jest gestem słabości, lecz najtrudniejszą formą odwagi. Oznacza odrzucenie całego dziedzictwa, które go ukształtowało (nazwiska, mitu, rodzinnej legendy). Faulkner peroruje, że dorosłość polega na zdolności powiedzenia „dość” światu, który domaga się kolejnego strzału.„Niepokonani” nie są więc opowieścią o zwycięstwie ani nawet o przetrwaniu. To opowieść o ludziach, którzy nie potrafią przestać żyć pokłosiem działań zbrojnych, i o jednym, który w końcu decyduje się przerwać przekaz transgeneracyjny. Zapach werbeny, delikatny i uporczywy, nie symbolizuje triumfu, lecz pamięć bez nienawiści. I to właśnie ona okazuje się u Faulknera jedyną możliwą formą ocalenia.
Efemerycznoscchwil - awatar Efemerycznoscchwil
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Okno na podwórze

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Okno na podwórze