Miriam
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Koliber
- Tytuł oryginału:
- A Tree of Night and Other Stories
- Data wydania:
- 1979-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1979-01-01
- Liczba stron:
- 132
- Czas czytania
- 2 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Krzysztof Zarzecki
Proza Trumana Capote jest niezwykle oryginalna. Opowiadania zawarte w tym tomie to historie dziejące się przeważnie w świecie na wpół tylko rzeczywistym, owiane mgiełką niezwykłości, niesamowitości. Ulubionymi bohaterami pisarza są dzieci, dzieci bardzo dziwne - jak panna Bobbit w noweli "Dzieci w dniu urodzin" - lub dorośli ekscentrycy, nieszczęśliwi, wykolejeni, mający w sobie również wiele z dziecka. W opowiadaniu tytułowym "Miriam", niezwykle nastrojowym, gdzie splatają się elementy realistyczne i fantastyczne, postać małej dziewczynki ma cechy wręcz demoniczne. Opowiadanie to odznaczone zostało nagrodą O'Henry'ego.
Tomik "Miriam" stanowi wybór opowiadań z tomu "A Tree of Night and Other Stories";
zawiera opowiadania:
1. Pan Bida
2. Dzieci w dniu urodzin
3. Miriam
4. Drzewo nocy
Tom 55 serii Koliber wydawnictwa Książka i Wiedza.
Kup Miriam w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Miriam
Blisko dziesięć lat temu czytałam inny zbiór opowiadań Trumana Capote, ale szczerze mówiąc nie pamiętałam już jego pióra. I tutaj pozytywne zaskoczenie. Naprawdę. Jak nie lubię zbytnio opowiadań, tak te były bardzo dobre. Skrojone na miarę. Krótkie historie, gdzie nie odczuwałam braku czegoś z powodu małej objętości tej literackiej formy. Każde miało na tyle ciekawy temat główny, że wątki poboczne w ogóle mnie nie interesowały. Zbiorek zawiera cztery opowiadania. Każde jest przesycone jakimś wątkiem tajemniczości, wręcz ociera się o paranormalność. Jestem pod wrażeniem. Ten klimat, miejscami prawie jak z horroru, zagadkowe postacie, enigmatyczność autora, strefa niedopowiedzeń, jakie pozostawia czytelnikowi, który zaczyna się zastanawiać i zostaje z tymi myślami. Pisarz osiągnął niecodzienny klimat, dzięki dzieciom występującym w opowiadaniach. Są one głównym nośnikiem elementu grozy i aury tajemniczości. Niby takie niewinne, a tu proszę. Mogłabym powiedzieć po młodzieżowemu: wow! Mam jeszcze jedną książkę pisarza w swojej biblioteczce. Tym razem to dłuższa forma i już jestem jej ciekawa.
Oceny książki Miriam
Poznaj innych czytelników
797 użytkowników ma tytuł Miriam na półkach głównych- Przeczytane 477
- Chcę przeczytać 311
- Teraz czytam 9
- Posiadam 133
- Ulubione 27
- Literatura amerykańska 8
- Chcę w prezencie 5
- 2021 4
- 2018 3
- 2010 3
Opinia
Zniewolenie – to słowo przyszło mi do głowy jako klamra spinająca wszystkie opowiadania z tego tomiku. Zniewolenie cudzą charyzmą, własnymi nieokreślonymi lękami, nadmierna pewność siebie lub przeciwnie – jej brak. Takie są cztery intrygujące postaci kobiece lekko zagubione w sobie i w rzeczywistości – bohaterki czterech krótkich opowiadań z tego tomiku. Do tego jeszcze tajemnica, dreszczyk grozy i szerokie pole do popisu jeśli idzie o interpretację zdarzeń.
Sylwia z „Pana Bidy” to młoda dama, która usiłuje ułożyć sobie życie w wielkomiejskiej dżungli, na własny rachunek i nie będąc uzależniona od ludzi użyczających jej dachu nad głową. Tymczasem ta samodzielność prowadzi ją do absurdalnego uzależnienia od przedziwnego człowieka, który skupuje ludzkie sny. Od razu przypomniał mi się Murakami, u którego ktoś czytał sny z czaszek jednorożca, gruby pomysł, wow! Nasza bohaterka szybko blednie, chudnie a mimo to żyje w stanie nienormalnej ekscytacji. W końcu znajdzie się w stanie, gdzie nikt już nie może jej nic zabrać ani ukraść. Może to właśnie szczęście?
„Dzieci w dniu urodzin” miały szczęście zapoznać się z rezolutną i nieco wyniosłą panną Bobbit. To dziewczę bardzo młode (normalne dziewczynki w jej wieku grają w klasy i czeszą lalki) ale tak pewne siebie, urocze i świadome własnej niewątpliwej wartości, że już wkrótce owija sobie wokół paluszka całą bandę nieokrzesanych wioskowych chłopaczysków, podporządkowuje swej woli nawet dorosłych i rządzi w miasteczku jak udzielna księżna. Koniec nastąpił zbyt szybko by upewnić się, czy była to charyzmatyczna cwaniara – socjopatka, czy zmotywowana młoda dama z wielką szansą na sławę…
Z kolei tytułowa Miriam to śliczne małe dziewczątko o srebrzystych warkoczach i żelaznej stanowczości, które nawiedza starszą samotną wdowę, od lat żyjącą według nudnej rutyny i w której życiu chyba nigdy nie działo się nic ekscytującego. Czy Miriam to zmieni? Według mnie starsza pani chyba spotkała i odnalazła samą siebie sprzed lat. Może dalsza część jej losów okaże się bardziej radosna? A może przeciwnie – Miriam zaprowadzi ją do domu dla obłąkanych?
Studentka Kay z „Drzewa nocy” wraca pociągiem z pogrzebu krewnego i dostaje się pod „opiekę” dziwacznej pary, ni to pijaków, ni to oszustów, oczajduszów czystej wody, wobec których dziewczyna odczuwa całą symfonię uczuć – od odrazy, poprzez lęk, współczucie, fascynację i … zniewolenie. A wokół nich upiorna noc, huk pociągu i obudzone wszystkie strachy z usłyszanych w dzieciństwie opowieści…
Przyznam, że lektura „Śniadania u Tiffanyego” była dla mnie mniej fascynującą przygodą niż oglądanie ślicznej Audrey Hepburn w ekranizacji. Te opowiadania „siadły” znacznie mocniej. Naprawdę warto poczytać!
Zniewolenie – to słowo przyszło mi do głowy jako klamra spinająca wszystkie opowiadania z tego tomiku. Zniewolenie cudzą charyzmą, własnymi nieokreślonymi lękami, nadmierna pewność siebie lub przeciwnie – jej brak. Takie są cztery intrygujące postaci kobiece lekko zagubione w sobie i w rzeczywistości – bohaterki czterech krótkich opowiadań z tego tomiku. Do tego jeszcze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to