Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej

Okładka książki Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej autorstwa Thomas Anderson
Thomas Anderson Wydawnictwo: Wydawnictwo RM Seria: Sekrety Historii militaria, wojskowość
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
militaria, wojskowość
Format:
papier
Seria:
Sekrety Historii
Data wydania:
2024-05-22
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-22
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381518475
W 1935 roku w niemieckich wojskach lądowych przystąpiono do tworzenia Sturmartillerie – jednostek artylerii szturmowej złożonych z oddziałów wozów pancernych i piechoty, zdolnych do przełamywania nieprzyjacielskich umocnień.

Na potrzeby tych nowych formacji powstały wozy bojowe charakteryzujące się niską sylwetką i silnym opancerzeniem czołowym, które były idealnym typem broni do wspierania oddziałów niemieckiej piechoty i niszczenia dział, gniazd broni maszynowej oraz bunkrów przeciwnika.

Thomas Anderson szczegółowo przedstawia dzieje niemieckiej artylerii szturmowej, która zadebiutowała bojowo w kampanii francuskiej w 1940 roku, a następnie przeszła prawdziwy test ogniowy na froncie wschodnim. Opisuje opracowanie i rozwój samobieżnych dział szturmowych (StuG) i innych pojazdów pomocniczych używanych przez jednostki Sturmartillerie. Przedstawia ich charakterystykę techniczną oraz zmiany modernizacyjne. Omawia też taktykę stosowaną przez te formacje w różnych fazach wojny. Bogato ilustrowana i rzetelnie udokumentowana praca prezentuje rozwój i szlak bojowy innowacyjnych jak na owe czasy formacji niemieckiej artylerii szturmowej.

Thomas Anderson jest znawcą niemieckiej broni pancernej z czasów drugiej wojny światowej i autorem poczytnych książek z dziedziny historii militarnej. Nakładem Wydawnictwa RM ukazały się jego monografie poświęcone słynnym niemieckim czołgom: Tygrys (2022) i Pantera (2023), trzytomowe kompendium Niemiecka broń pancerna (2022), a także praca przeglądowa Czołgi II wojny światowej (2022).
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej

Średnia ocen
7,3 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
388
388

Na półkach: ,

Lisie działa szturmowe
.
Lisioł ukochał sobie działo szturmowe Sturmgeschütz III w skrócie StuG III, zwłaszcza wersje G. Niskie to, przebiegłe to, czasami wydaje zabawne dźwięki, a do tego jest wiecznie spragnione. Czy komuś coś to mówi? Lisioł podejrzewa, że nie! Działa szturmowe tudzież samobieżne (z artylerią samobieżną nie mylić) podobnie jak niszczyciele czołgów, wyszły z mody po II wojnie światowej. Czym więc rzeczony StuG był?
.
W tej kwestii Lisioł poleca książkę „Niemieckie działa szturmowe” autorstwa Thomasa Andersona. Facet zna się na rzeczy i jako miłośnik pancernych maszyn, wydał wiele książek o czołgach oraz ich metalożernych kuzynach – niszczycielach czołgów. W środku pozycji znajdziecie wszystko czego potrzebujecie, a nawet więcej ze sporą dozą tego, o czym nie wiedzieliście, że potrzebujecie. Innymi słowy, porządna pozycja.
.
Lisioł oglądał powstanie artylerii szturmowej, które zrodziła potrzeba wsparcia działań piechoty. Początkowo nie bardzo wiedziano, co z tym fantem zrobić więc kierując się zasadom logiki, nowo powstałą formację przekazano pod dowodzenie artylerii. Dobry ruch *pokiwał łebkiem Lisioł*. Wbrew pozorom obsługa takiej maszyny musi wiedzieć znacznie więcej, niż to gdzie jest otwór do ładowania oraz guzik do strzelania. Bez podstaw balistyki ani rusz *stwierdził Lisioł i wymierzył, biorąc pod uwagę kąt leżenia butelka sake oraz piąty wymiar truskawki balistycznej*.
.
StuG III, chociaż mniej znany od Pantery czy Tygrysa, był najliczniej produkowanym i chyba najskuteczniejszym zabójcą czołgów po niemieckiej stronie barykady. Ilość wersji tej maszyny – od A do G –mówi o przydatności tego sprzętu. Mówi nam też sporo jeśli chodzi o problemy z częściami zapasowymi, ale to już zupełnie inna historia. W książce czytelnik ma okazje przyjrzeć się wszystkim typom StuGów, przemierzających II wojnę światową przy wtórze gąsienic. Bogata ilość danych, szkice techniczne oraz masa naprawdę ciekawych zdjęć to zalety tej pozycji. Podsumowując jest to książka wyłącznie o StuGach, pisana rzeczowym, technicznym językiem.

Lisie działa szturmowe
.
Lisioł ukochał sobie działo szturmowe Sturmgeschütz III w skrócie StuG III, zwłaszcza wersje G. Niskie to, przebiegłe to, czasami wydaje zabawne dźwięki, a do tego jest wiecznie spragnione. Czy komuś coś to mówi? Lisioł podejrzewa, że nie! Działa szturmowe tudzież samobieżne (z artylerią samobieżną nie mylić) podobnie jak niszczyciele czołgów,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

46 użytkowników ma tytuł Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej na półkach głównych
  • 23
  • 23
33 użytkowników ma tytuł Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej na półkach dodatkowych
  • 14
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej

Inne książki autora

Czytelnicy Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej przeczytali również

Luftwaffe 1933-1945 Chris McNab
Luftwaffe 1933-1945
Chris McNab
Liswaffe 1933-1945 . Lisioł rozważał wsadzenie swojego rudego kupra do Me-163B-O V41 albo do Focke-Wulfa Fw-190, ale powiedzieli mu, że procedury musi znać. Szkolenie przejść, dlatego futrzak zaczął od teorii, sięgając po książkę „Luftwaffe 1933 – 1945” autorstwa Chrisa McNaba. Lisioł musi przyznać, że jeśli zamierzacie się zapisać do sił powietrznych Rzeszy, czyli Luftwaffe to najlepiej zrobić to do 1941 roku, potem jakoś tak śmiertelność szybko wzrasta, a po drugie, lepiej wybrać lotnictwo myśliwskie. Dział transportowy, morski i bombowy miały lekko mówiąc pod górkę – zwłaszcza bombowce nurkujące. Jedna pomyłka, a Wasza maszyna będzie pięknym naleśnikiem. Do tego często zapominano o ochronie dla takich maszyn lub myśliwce zajmowały się poszerzaniem własnej listy sukcesów. Jeśli jednak nadal nie wiecie, co wybrać, to książka przychodzi Wam z pomocą opisując wszystkie lotnicze formacje. . W środku znajdziecie schematy organizacyjne, opisy działań na poszczególnych frontach, opisy walk powietrznych oraz kilka słów o co sławniejszych pilotach. Lisioł przeczytał te porcje wiedzy bardzo uważnie. Strój lotnicy może i mieli ładny, ale głównodowodzący Luftwaffe to miał małe pojęcie o tym co robi. Trzeba tutaj pisnąć, że prócz uzależnień, Pana Goringa męczyła też urażona duma – nie ważne co robił lub zrobi, zawsze już żył w cieniu Czerwonego Barona, którego mógł jedynie podziwiać pod niebem I wojny światowej. Gruby jak bombowiec, podejmujący kiepskie decyzje strategiczne oraz obiecujący gruszki na wierzbie – prawdziwy polityk, wypisz wymaluj. . Jeśli planujecie lekturę, szykujcie się na solidną porcję wiedzy w twardej oprawie z licznymi zdjęciami – prawie na każdej stronie jakąś fotografie znajdziecie, a czasem i na dwóch. Do tego twarda oprawa. Lisiołowi bardzo się lektura podobała. Droga od chwały do upadku zawsze jest pouczająca. Z czego futrzak podkreśla – tutaj bohaterami książki są maszyny, nie historię pilotów *mruknął Lisioł, zakładając hełm lotniczy i pakując swój kuper do pomarańczowego Focke-Wulfa z rudym ogonem na skrzydłach* ale kilka chwil w powietrzu na pewno nie zaszkodzi.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Zadanie wykonane. Wspomnienia czeskiego asa myśliwskiego z czasów II wojny światowej Frank Mares
Zadanie wykonane. Wspomnienia czeskiego asa myśliwskiego z czasów II wojny światowej
Frank Mares
Autobiografia Franka Maresa napisana została u schyłku XX wieku czyli ponad pół wieku po wydarzeniach, które opisuje, co zapewne miało wpływ na jej zawartość. Upływ czasu bowiem wprowadza podwójny filtr składający się z późniejszych doświadczeń Autora oraz zacierania się obrazu osób i zdarzeń. Pisana jest przez człowieka dojrzałego, który zapewne „przetworzył” obraz zdarzeń i młodzieńczych, często naiwnych zrywów na ich współczesną wersję. Nie zmienia to jednakże faktu, że „Zadanie wykonane” jest książką ciekawą, przykuwającą uwagę czytelnika. Tematem przewodnim książki jest tęsknota Autora za wolnością, wolnością nie tylko osobistą, jaką daje przebywanie w przestworzach za sterami statku powietrznego, ale także za wolnością ojczyzny. Ten czeski patriotyzm jest podszyty respektem do władzy, porządku publicznego i demokracji, umiłowaniem pokoju oraz szacunkiem dla ludzi. Jakże inny obraz od patriotyzmu naszego – buńczucznego, bojowego pełnego patosu i zaciętości. Często powtarzane zdania na temat wartości demokracji i pokoju wręcz wkurzają, pozwalają jednak spojrzeć z innego, jakże ciekawego, sąsiedzkiego punktu widzenia. W pierwszej części, jak większość tego typu opowieści poznajemy naszego bohatera, jego dzieciństwo i pierwszy, zazwyczaj decydujący o dalszym losie kontakt z lotnictwem. Tu uwagę przykuwa patriotyzm rodziny i duch w jakim wychowano syna oraz jego cierpliwe dążenie do celu – szkolenia lotniczego, poprzez wytrwałą pracę w aeroklubie i naukę w szkole. Rozszerzający się terror hitlerowski składnia młodzieńca do poszukiwania możliwości walki o wolną ojczyznę za granicą. Tu zaczyna się właściwa opowieść o piątce młodych lotników rozpoczynających trudną i niebezpieczną tułaczkę za bronią.. Francja w oczach Autora jawi się jako kraj nadziei, ale również bezsensownego oczekiwania i wszechobecnego bałaganu organizacyjnego. Po niemiłosiernie długim, dla młodych ludzi, oczekiwaniu rusza szkolenie lotnicze, które ponownie przerywa wybuch wojny. Znowu ucieczka, statek, nowa ziemia – Wyspa Ostatniej Nadziei. Co ciekawe w odróżnieniu od Francji obraz porządku, wyśmienitej organizacji i niesamowitej woli walki, wyrażonej ofiarną służbą, pracą lub wytrwałym znoszeniem ciężarów i niebezpieczeństw wojny przez ludność cywilną. Tu po kolejnym szkoleniu zasiada Mares w końcu w kabinie upragnionego Hurricane by walczyć ze znienawidzonym wrogiem. Ta część obfituje w opisy wykonywanych misji, choć niewiele jest opisów typowych walki powietrznych. Co ciekawe, nasz bohater, jako że nie miał wyższego wykształcenia nie mógł zostać oficerem czeskich sił powietrznych, niezależnie od osiągnięć bojowych i okresu służby. Frank przyjmował to i jeszcze kilka innych uwarunkowań jako coś normalnego. W służbie oddany sprawie, dobry lotnik przez większość czasu latał w parach z dowódcami eskadr, dywizjonów, skrzydeł, najpierw w jednostkach brytyjskich, później w czeskich. Nie znajdujemy w książce opisów zwycięstw Autora, nie znajdziemy też ich ostatecznej liczby. Co ważne Mares nigdy nie został zestrzelony. System tur operacyjnych oraz problemy ze wzrokiem sprawiły, że przez pewien czas zajmował się rozprowadzaniem samolotów do i z jednostek bojowych. Opis tego typu misji oraz lotów dyspozycyjnych jest jednym z ciekawszych akcentów lotniczych książki. Do tego dochodzi latanie bojowe: zwalczanie samolotów wroga, patrole morskie, osłona misji ratowniczych i specjalnych, osłona bombowców i w końcu swobodne polowania nad Europą. Koniec wojny zastaje Maresa znów w kokpicie, po z górą pięciu latach już chyba bardziej Brytyjczyka, niż Czecha. Niestety zwycięstwu towarzyszy gorycz. Nie ma niestety tak upragnionego wolnego, miłującego pokój kraju, są za to liczne groby, w tym czwórki współtowarzyszy z którymi rozpoczynał wojenna tułaczkę. Rozgoryczenie jest jednak chyba mniejsze niż u Polaków, gdyż dane mu jest odwiedzić kilkakrotnie rodzinne strony i spotkać się z rodzicami, choć podróże te są niebezpieczne i bolesne. Wielu ludzi, także ojciec „nawrócony” na marksizm, traktuje go prawie jak zdrajcę i uciekiniera. Co ciekawe, Autor w żaden sposób nie odnosi się do powojennej „transformacji systemowej” Czechosłowacji, co trochę osłabia tak często przez niego wspominaną miłość do wolności demokracji. Lata powojenne to dalsza kariera lotnicza najpierw w szkolnictwie, później w aeroklubach i bardzo lubiane latanie szybowcami. Niestety Mares przemilcza sprawy osobiste z tego okresu, co zapewne dopełniło by obrazu jego osoby i życia na emigracji. W książce bardzo mało jest opisów samolotów. Nie wiem czy to brak szczególnego zainteresowania Autora czym się lata czy wspomniana wyżej perspektywa czasowa. Potwierdzeniem tego jest kilka poważnych błędów dotyczących uzbrojenia poszczególnych typów maszyn którymi latał” Stirling (s. 223), Hurricane (s. 228), Defiant (s .284), Spitfire (s. 325). Książkę czyta się dobrze. Na pewno warto poświęć jej trochę czasu, nie tylko by poznać lepiej ważny okres historii lotnictwa, ale może i inaczej spojrzeć na naszych południowych sąsiadów. Więcej na: https://lot-nisko.blogspot.com/2018/08/zadanie-wykonane-wspomnienia-pilota.html
Xlem - awatar Xlem
ocenił na 6 4 lata temu
Merkawa. Miecz Izraela Krzysztof Kubiak
Merkawa. Miecz Izraela
Krzysztof Kubiak Łukasz Przybyło Łukasz Mamert Nadolski Paweł Przeździecki Michał Przybylak
Monografia czołgu to rzecz u nas rzadko spotykana, to tego jeszcze czołgu współczesnego. Nie ma tutaj do czynienia z suchym opisem technicznych Merkawy, czyli izraelskiego podstawowego wozu bojowego, ale szerokie ujęcie tematu, od rysu historycznego rozwoju doktryny pancernej izraelskiego wojska, przeglądu używanych i pozyskiwanych czołgów, poprzez rozdział o udziale pancernych o pochodzeniu polsko-żydowskim, aż po samą kwestię tytułowego czołgu. W tym zakresie mamy opis całego programu mającego na celu zaprojektowanie i zbudowanie Merkawy, jej opis techniczny, a wreszcie przegląd walk z jej udziałem na przestrzeni lat 1982-2018. Powyższe ujęcie pozwala poznać okoliczności w jakich podejmowano decyzję o stworzeniu narodowego programu projektu Merkawy, jego założenia, przebieg, wpływ na gospodarkę i sens wieloletniego planowania rozbudowy sił zbrojnych w oparciu o własny przemysł, a wreszcie możemy zobaczyć jak te założenia sprawdziły się na placu boju, jak wprowadzano zmiany i reagowano na wydarzenia podczas walk z użyciem nowych czołgów. Książka byłaby wybitna gdyby nie fakt, że jest dziełem zbiorowym kilku autorów, z których każdy zajmował się swoim polem, na którym najlepiej się znał. Każdy z rozdziałów sam w sobie jest bardzo dobry, ale kilka spraw się powtarza, a ponadto pióro panowie mają różne. Najmniej zainteresował mnie rozdział o żołnierzach żydowskich w polskich wojskach pancernych i żołnierzach o polskich korzeniach w żydowskich wojskach. To w zasadzie dla obrazu całości rozdział ubogacający ale nie niezbędny. Sam opis techniczny był z racji swojej szczegółowości i aspektów właśnie technicznych dla mnie mniej ciekawy, bardziej zainteresowały mnie opisy czasów sprzed Merkawy, gdy wykorzystywano przeróżne, pozyskiwane naprędce czołgi, a także relacja z samego projektu nowego czołgu. Najlepiej napisany jest natomiast rozdział o bojowych szlakach Merkawy, autorstwa Łukasza Mamerta Nadolskiego, który jest autorem według mnie najlepiej piszącym o militarnych aspektach konfliktów drugiej połowy dwudziestego i początkach dwudziestego pierwszego wieku. Całość rewelacyjna i chętnie przeczytałbym takie monografie innego sprzętu wojskowego.
Tomasz_K - awatar Tomasz_K
ocenił na 8 2 lata temu
Niemiecka broń pancerna. Tom 1: 1939-1942 Thomas Anderson
Niemiecka broń pancerna. Tom 1: 1939-1942
Thomas Anderson
Po przeczytaniu całej serii musze zrewidować swoją opinię w pewnych kwestiach. Dlatego z edytuję tą opinię i będzie wspólna dla wszystkich trzech tomów. Mam problem żeby określić czy książka jest dla kogoś kto jest wdrożony temat broni pancernej czy dla kogoś zielonego. Niektóre zagadnienia nie zostały dobrze opisane i dla kogoś "zielonego" w temacie będą niezrozumiałe albo co gorzej - źle zrozumiane. Jak ktoś bardziej siedzi w temacie to będzie to skrót myślowy. Dwie pierwsze części dobrze się czyta, trochę płyniemy przez historię. Mam wrażenie, że pierwszy tom opisuję historie Panzer Truppe dokładniej. W drugim dużo się działo, jednak historia nie była już tak dokładnie opisana. Tom trzeci jest uzupełnieniem dwóch pierwszych i zawiera dużo szczegółów. Bardzo dużo. Jednak strasznie się to czyta. Jakby ktoś notatki pozbierał i wydał jako książkę. Cała seria ma bardzo dużo ciekawych fotografii, oraz jest trochę przytoczonych rozkazów i daje to poczucie rzetelności. Same meldunki są zwięzłe i czyta się je przyjemnie. Powinno być ich więcej w celu podparcia pewnych wniosków i odniesienie ich w ramach szerszego kontekstu i sytuacji frontowe. Np. meldunek o problemach techniczny. Są, jest w meldunku. OK. Jedziemy dalej. Nie ma opisania tego problemu i co z nim się działo dalej. Nie wiem czy je rozwiązano czy nie, a jeżeli tak to w jaki sposób. Brakuje mi zestawienia niemieckiego sprzętu ze swoimi przeciwnikami, ale nie w kontekście suchych liczb - bo to jest zrobione i nie pokazują wszystkich zalet i wad - tylko w kontekście użycia na froncie. Aż prosi się przytoczyć więcej meldunków wszystkich walczących stron jako dowód problem i przewag danego sprzętu. Brakuje tego szczególnie jeżeli chodzi o sprzęt rosjan albo Aliantów.
Khevenin - awatar Khevenin
ocenił na 6 2 lata temu
Kocioł Czerkasy-Korsuń i bitwa o Dniepr (wrzesień 1943 – luty 1944) Jean Lopez
Kocioł Czerkasy-Korsuń i bitwa o Dniepr (wrzesień 1943 – luty 1944)
Jean Lopez
Przeczytałem. To pierwsza książka tego autora z jaką miałem okazję się zapoznać. I czytało mi się ją bardzo przyjemnie. Autor relacjonuje przebieg walk na południowym odcinku frontu wschodniego mniej więcej od sierpnia '43-go, wyścig o wschodnią Ukrainę i Dniepr jaki miał szansę stać się niemiecką Ostwall. Aż do wzięcia w kocioł ok 50 tys żołnierzy niemieckich w kocioł i próba ich deblokady w lutym '44-go. Atutem w moich oczach jest dwustronne przedstawienie tych zmagań. Autor nie czyni różnicy czy opisuje działania niemieckie czy rosyjskie, jest tutaj bardzo sprawiedliwy jeśli chodzi o czas antenowy. Bardzo dobrze opisane są ciężkie warunki terenowe, pogodowe i logistyczne w jakich toczyły się te wielomiesięczne zmagania jakie wyczerpały obie strony. Podoba mi się też tam i tu wrzucony komentarz autora do cytowanej wypowiedzi, rozkazu lub wspomnień niemieckiego czy rosyjskiego generała. Zwłaszcza jak było to pisane wiele lat po wojnie i ktoś taki mógł się pokusić o przedstawienie się w lepszym świetle niż to było w rzeczywistości. Takie komentarze autora świetnie to naświetlają. W oczy rzucił mi się odbrązowiony mit von Mansteina jaki często ma opinię jednego z najlepszych generałów tamtej wojnie nawet na tle wyższych decydentów wszystkich stron konfliktów. Okazuje się, że generał w sporej mierze wypracował ten mit samodzielnie już po wojnie i w gruncie rzeczy podczas wojny wcale nie był ani tak genialny ani kryształowy jak to rozgłaszał po woinie. Książkę polecam zwłaszcza fanom frontu wschodniego z czasów II WŚ. Przyznam, że ja wcześniej o tej kampanii nie wiedziałem zbyt wiele a ta napisana czytelnym językiem książka bardzo mi przybliżyła te zmagania.
Dominik79 - awatar Dominik79
ocenił na 9 1 rok temu
Byliśmy żołnierzami. la Drang - bitwa, która zmieniła wojnę w Wietnamie Harold Moore
Byliśmy żołnierzami. la Drang - bitwa, która zmieniła wojnę w Wietnamie
Harold Moore Joseph L. Galloway
„Bardzo dobra” „Byliśmy żołnierzami” nie jest łatwą książką ze względu na swoją plastyczność i brak anonimowości. Opowiada o jednej z bitew w wojnie wietnamskiej z pozycji amerykańskiego żołnierza. Bitwa ta nie była zabawą, ale wystawiła realną fakturę w ofiarach po obu stronach linii frontu. Zresztą jej pośrednim celem, założonym przez jedną ze stron było ów krwawy bilans uczynić jak największym. Wojna to okrutna matka i rządzi się swoimi prawami. Odbiera tylko, nie daje. Dotyka swoimi długimi palcami nie tylko bezpośrednich uczestników starcia, ale ich bliskich i dalekich krewnych. Piekło na ziemi stworzone przez bezpośrednią wymianę ognia, patrząc wrogowi w oczy, nie jest dla każdego. Ten który to wytrzyma będzie pamiętał do końca życia i obciążony tym ciężarem umrze niespokojny. To wszystko dla ojczyzny i z patriotycznym wezwaniem na ustach. Autor podaje nazwiska, więc nie ma anonimowych bohaterów, nie ma też anonimowych kawałków zwłok rozerwanych przez wybuch, nieraz własnej artylerii. Autor przestawia życiorys i powrót w ciasnej skrzyni przepasanej flagą do najbliższych. I nie są to pojedyncze skrzynie – ich liczbę podaje się w setkach. Setkach łez, nieprzespanych nocy i strachu. Bohaterowie też go odczuwają, niekiedy jest on przyczyną ich odejścia z tego świata. Wszystko to dzieje się w zielonym lesie, gdzieś na końcu świata. W którym ciało wroga i kolegi zaczyna cuchnąć tym samym smrodem zaraz po śmierci. Jeśli tam trafiłeś musisz zabijać, by nie zostać zabitym. I nie jest to wprost napisany antywojenny manifest, ale pełni taką rolę. Książka opisuje robotę jaką wykonuje żołnierz, kiedy Ty bezpiecznie śpisz w swoim łóżku. Żebyś mógł śnić jak najdłużej… Bardzo plastyczny obraz zmagań, pozostanie z czytelnikiem na długo po skończeniu lektury i nie będą to przyjemne obrazy. Wojna pokazana w „Byłyśmy żołnierzami” różni się od obrazów kreowanych w filmach. Człowiek dopiero po tej lekturze, orientuje się jak bardzo. Książka zawiera listę nazwisk uczestników, wybrane biogramy i ciągnie swoją historię długo po zakończeniu działań wojennych. Stajemy na rozstaju obrazów pola bitwy i normalnego życia. Należy pamiętać, że jest to tylko malowidło made in USA, bo dla drugiej strony pole bitwy było normalnym życiem. Duży plus dla autora, że zadbał o odrobinę empatii i pamięci dla przeciwnika. Docenił skuteczność walki o swój kraj. Ze swojej strony namawiam do przeczytania tej książki – warto.
Marcin Kowalczyk - awatar Marcin Kowalczyk
ocenił na 9 2 miesiące temu
Psychologia wojny Leo Murray
Psychologia wojny
Leo Murray
„Psychologia wojny” autorstwa Leo Murray to książka pokazująca, jaki tok myślenia ma żołnierz na polu walki i dlaczego nie każda wojna czy bitwa wygląda tak samo. Autor prowadzi nas przez kilka kluczowych zagadnień istotnych podczas walki - omawia morale żołnierzy, strach, który im towarzyszy, awersję do zabijania, a także ich logiczne myślenie… albo jego brak. Porusza również temat uzbrojenia i taktyk atakowania wroga - wszystko po to, by spróbować znaleźć złoty środek prowadzący do zwycięstwa. Tylko czy taki złoty środek w ogóle istnieje? Każdy rozdział rozpoczyna się notatką żołnierza z różnych epok i konfliktów. Znajdziemy tu zapiski z I wojny światowej, II wojny światowej, wojny trzydziestoletniej czy tej toczącej się w Afganistanie. Przyznam szczerze, że właśnie te wstępy interesowały mnie najbardziej. Po każdej takiej relacji autor przechodzi do jej analizy, omawiając konkretne zagadnienie psychologiczne w kontekście przytoczonych wydarzeń. Książka zawiera sporo terminologii typowo wojskowej - nazw broni, czołgów i strategii. Dla laika, takiego jak ja, momentami było to nieco wymagające. Z drugiej strony, sięgając po tę pozycję, wiedziałam, czego mogę się spodziewać. To zdecydowanie lektura dla pasjonatów tematyki wojennej. Ja dzięki niej lepiej zrozumiałam, dlaczego osoby z mojego otoczenia, które brały udział w walkach w Afganistanie, są dziś takie, a nie inne. Na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie normalne, ale przy bliższym poznaniu widać w nich demony przeżyć, o których nie chcą mówić. Duża część książki poświęcona jest żołnierzom brytyjskim, co wynika z narodowości autora – skupia się on głównie na ich relacjach i doświadczeniach. Przy okazji dowiedziałam się też, jak wiele konfliktów ma za sobą Wielka Brytania - o części z nich wcześniej nie miałam pojęcia. Nigdy nie przepadałam za historią, ale od niedawna zaczęłam patrzeć na nią zupełnie inaczej. Podsumowując - to pozycja idealna dla osób zainteresowanych psychologią, wojną i mechanizmami walki. W końcu w życiu również toczymy swoje bitwy - może nie na froncie, ale psychologia przedstawiona w tej książce potrafi wiele wyjaśnić. Choćby… dlaczego nasze dzieci chcą z nami „walczyć” za każdym razem, gdy przychodzi pora snu. ✨ Plusy: • bardzo ciekawe notatki żołnierzy z różnych epok • konkretne omówienie morale, strachu i mechanizmów walki • pokazanie, że nie każda wojna wygląda tak samo • możliwość lepszego zrozumienia zachowań osób po traumatycznych przeżyciach • książka skłania do refleksji nie tylko o wojnie, ale też o „walkach” w codziennym życiu ⚡ Minusy: • sporo terminologii wojskowej (nazwy broni, czołgów, taktyk) • duże skupienie na żołnierzach brytyjskich • momentami bardziej analiza niż narracja, co może być wymagające
ksiazkowe_tropy_m Wąsik - awatar ksiazkowe_tropy_m Wąsik
ocenił na 7 4 dni temu

Cytaty z książki Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niemieckie działa szturmowe II wojny światowej