Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995

Okładka książki Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995 autorstwa Łukasz Mamert Nadolski
Łukasz Mamert Nadolski Wydawnictwo: Muzeum Wojsk Lądowych militaria, wojskowość
Kategoria:
militaria, wojskowość
Format:
papier
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788364130366
Rankiem 31 grudnia 1994 roku, oddziały Federacji Rosyjskiej przystąpiły do szturmu na Grozny. Zaledwie 60 godzin później stało się jasne, że operacja zakończyła się klęską, największą jaką poniosła Moskwa po 1945 roku – na ulicach miasta, obok spalonych pojazdów pancernych, leżały setki zabitych żołnierzy. Publikacja prezentuje plany obydwu stron, jak również siły rosyjskie i czeczeńskie zaangażowane w tzw. sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny, a przede wszystkim szczegółowo opisuje dramatyczne walki na ulicach miasta. Można w niej także znaleźć analizę strat obu stron, jak również przyczyny rosyjskiej porażki. Publikacja powstała na podstawie bogatej bibliografii, głównie w języku rosyjskim, a także relacji uczestników i świadków bitwy.
Średnia ocen
8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995 w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995

Średnia ocen
8,4 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
263
270

Na półkach: , ,

Świetna pozycja, która przy skąpej i często zakłamanej ilości materiałów źródłowych analitycznie opisuje ten mało znany epizod z I Wojny Czeczeńskiej. Jestem pod wielkim wrażeniem włożonej pracy w tak trudny materiał i w dodatku podania go w przystępny i ciekawy sposób. Polecam gorąco wszystkim miłośnikom historii wojennych!

Świetna pozycja, która przy skąpej i często zakłamanej ilości materiałów źródłowych analitycznie opisuje ten mało znany epizod z I Wojny Czeczeńskiej. Jestem pod wielkim wrażeniem włożonej pracy w tak trudny materiał i w dodatku podania go w przystępny i ciekawy sposób. Polecam gorąco wszystkim miłośnikom historii wojennych!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

80 użytkowników ma tytuł Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995 na półkach głównych
  • 56
  • 24
20 użytkowników ma tytuł Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995 na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Wojna sueska 1956. Zmagania o Kanał i nie tylko… Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski
Ocena 7,2
Wojna sueska 1956. Zmagania o Kanał i nie tylko… Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski
Okładka książki Państwo Średnie – Polska Studia i Szkice Tom 2 Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski, Tomasz Pawłuszko, Łukasz Przybyło
Ocena 8,5
Państwo Średnie – Polska Studia i Szkice Tom 2 Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski, Tomasz Pawłuszko, Łukasz Przybyło
Okładka książki Konflikt bliskowschodni 1945–1982 Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski
Ocena 5,9
Konflikt bliskowschodni 1945–1982 Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski
Okładka książki Merkawa. Miecz Izraela Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski, Paweł Przeździecki, Michał Przybylak, Łukasz Przybyło
Ocena 8,4
Merkawa. Miecz Izraela Krzysztof Kubiak, Łukasz Mamert Nadolski, Paweł Przeździecki, Michał Przybylak, Łukasz Przybyło

Czytelnicy Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995 przeczytali również

Merkawa. Miecz Izraela Krzysztof Kubiak
Merkawa. Miecz Izraela
Krzysztof Kubiak Łukasz Przybyło Łukasz Mamert Nadolski Paweł Przeździecki Michał Przybylak
Monografia czołgu to rzecz u nas rzadko spotykana, to tego jeszcze czołgu współczesnego. Nie ma tutaj do czynienia z suchym opisem technicznych Merkawy, czyli izraelskiego podstawowego wozu bojowego, ale szerokie ujęcie tematu, od rysu historycznego rozwoju doktryny pancernej izraelskiego wojska, przeglądu używanych i pozyskiwanych czołgów, poprzez rozdział o udziale pancernych o pochodzeniu polsko-żydowskim, aż po samą kwestię tytułowego czołgu. W tym zakresie mamy opis całego programu mającego na celu zaprojektowanie i zbudowanie Merkawy, jej opis techniczny, a wreszcie przegląd walk z jej udziałem na przestrzeni lat 1982-2018. Powyższe ujęcie pozwala poznać okoliczności w jakich podejmowano decyzję o stworzeniu narodowego programu projektu Merkawy, jego założenia, przebieg, wpływ na gospodarkę i sens wieloletniego planowania rozbudowy sił zbrojnych w oparciu o własny przemysł, a wreszcie możemy zobaczyć jak te założenia sprawdziły się na placu boju, jak wprowadzano zmiany i reagowano na wydarzenia podczas walk z użyciem nowych czołgów. Książka byłaby wybitna gdyby nie fakt, że jest dziełem zbiorowym kilku autorów, z których każdy zajmował się swoim polem, na którym najlepiej się znał. Każdy z rozdziałów sam w sobie jest bardzo dobry, ale kilka spraw się powtarza, a ponadto pióro panowie mają różne. Najmniej zainteresował mnie rozdział o żołnierzach żydowskich w polskich wojskach pancernych i żołnierzach o polskich korzeniach w żydowskich wojskach. To w zasadzie dla obrazu całości rozdział ubogacający ale nie niezbędny. Sam opis techniczny był z racji swojej szczegółowości i aspektów właśnie technicznych dla mnie mniej ciekawy, bardziej zainteresowały mnie opisy czasów sprzed Merkawy, gdy wykorzystywano przeróżne, pozyskiwane naprędce czołgi, a także relacja z samego projektu nowego czołgu. Najlepiej napisany jest natomiast rozdział o bojowych szlakach Merkawy, autorstwa Łukasza Mamerta Nadolskiego, który jest autorem według mnie najlepiej piszącym o militarnych aspektach konfliktów drugiej połowy dwudziestego i początkach dwudziestego pierwszego wieku. Całość rewelacyjna i chętnie przeczytałbym takie monografie innego sprzętu wojskowego.
Tomasz_K - awatar Tomasz_K
ocenił na 8 2 lata temu
Pantera. Legendarny czołg Thomas Anderson
Pantera. Legendarny czołg
Thomas Anderson
Pantera. Legendarny Lisioł . Obok Tygrysa, Pantera jest uznawana za jeden z najsławniejszych niemieckich czołgów II wojny światowej. Trudno się dziwić, ostatecznie prawie 6 000 egzemplarzy tej maszyny wzięło udział w zmaganiach na froncie. Chociaż Lisioł pała niesamowitą miłością do Panzer IV, konia roboczego niemieckiej armii, to jednak ludzie częściej kojarzą Tygrysa lub właśnie Panterę. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tej maszynie, a dopiero zaczynacie zgłębiać wiedzę w zakresie wielkich kotów, Lisioł poleca lekturę książki Thomasa Andersona „Pantera. Legendarny czołg”. Tekst został podzielony na siedem rozdziałów dotyczących m.in. produkcji, organizacji oddziałów, historii walk oraz mitów na temat konstrukcji. Dzięki temu łatwo można zorientować się w temacie. . Lisioł docenia zamieszczone schematy np. organizacji kompanii zaopatrzeniowej batalionów czołgów Panzer IV i Pantera, czy też listę usterek, które dręczyły pierwsze bataliony Panter. Lisioł musi przyznać, że nieszczelny zbiornik paliwa pachnie smażoną załogą, zwłaszcza jeśli dorzucicie do tego mało sprawne oddymianie wnętrza wieży *pisnął Lisioł, próbując obrócić przyblokowaną wieżę*. W sumie daremny trud, gdy skrzynia biegów odmawia współpracy, a drążek skrętny wziął sobie urlop. Spróbujcie skręcić prawie 45 ton metalu, gdy ten duży kociak nie ma ochoty na tańce! Lisioł dość dokładnie opiszczał problem i kolejne maszyny wychodziły coraz lepsze, w porównaniu do pierwszych bojowych modeli. Problemy w czołgach są nieodzowne jak futro na Lisiole. . Wewnątrz pozycji znajdziemy mnóstwo zdjęć. Właściwie książka to bardziej album fotograficzny z dodatkiem wiedzy, dlatego bardziej się nadaje dla początkujących niż osób obeznanych w temacie. Chyba że chcą mieć bogaty materiał fotograficzny w kolekcji, wtedy to strzał w dziesiątkę. Do tego dostajemy wykresy i sporo statystyki, takich jak np. rysunki porównujące Panterę z sowieckimi rywalami – T-34/85 oraz IS-2.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 6 11 miesięcy temu
Byliśmy żołnierzami. la Drang - bitwa, która zmieniła wojnę w Wietnamie Harold Moore
Byliśmy żołnierzami. la Drang - bitwa, która zmieniła wojnę w Wietnamie
Harold Moore Joseph L. Galloway
„Bardzo dobra” „Byliśmy żołnierzami” nie jest łatwą książką ze względu na swoją plastyczność i brak anonimowości. Opowiada o jednej z bitew w wojnie wietnamskiej z pozycji amerykańskiego żołnierza. Bitwa ta nie była zabawą, ale wystawiła realną fakturę w ofiarach po obu stronach linii frontu. Zresztą jej pośrednim celem, założonym przez jedną ze stron było ów krwawy bilans uczynić jak największym. Wojna to okrutna matka i rządzi się swoimi prawami. Odbiera tylko, nie daje. Dotyka swoimi długimi palcami nie tylko bezpośrednich uczestników starcia, ale ich bliskich i dalekich krewnych. Piekło na ziemi stworzone przez bezpośrednią wymianę ognia, patrząc wrogowi w oczy, nie jest dla każdego. Ten który to wytrzyma będzie pamiętał do końca życia i obciążony tym ciężarem umrze niespokojny. To wszystko dla ojczyzny i z patriotycznym wezwaniem na ustach. Autor podaje nazwiska, więc nie ma anonimowych bohaterów, nie ma też anonimowych kawałków zwłok rozerwanych przez wybuch, nieraz własnej artylerii. Autor przestawia życiorys i powrót w ciasnej skrzyni przepasanej flagą do najbliższych. I nie są to pojedyncze skrzynie – ich liczbę podaje się w setkach. Setkach łez, nieprzespanych nocy i strachu. Bohaterowie też go odczuwają, niekiedy jest on przyczyną ich odejścia z tego świata. Wszystko to dzieje się w zielonym lesie, gdzieś na końcu świata. W którym ciało wroga i kolegi zaczyna cuchnąć tym samym smrodem zaraz po śmierci. Jeśli tam trafiłeś musisz zabijać, by nie zostać zabitym. I nie jest to wprost napisany antywojenny manifest, ale pełni taką rolę. Książka opisuje robotę jaką wykonuje żołnierz, kiedy Ty bezpiecznie śpisz w swoim łóżku. Żebyś mógł śnić jak najdłużej… Bardzo plastyczny obraz zmagań, pozostanie z czytelnikiem na długo po skończeniu lektury i nie będą to przyjemne obrazy. Wojna pokazana w „Byłyśmy żołnierzami” różni się od obrazów kreowanych w filmach. Człowiek dopiero po tej lekturze, orientuje się jak bardzo. Książka zawiera listę nazwisk uczestników, wybrane biogramy i ciągnie swoją historię długo po zakończeniu działań wojennych. Stajemy na rozstaju obrazów pola bitwy i normalnego życia. Należy pamiętać, że jest to tylko malowidło made in USA, bo dla drugiej strony pole bitwy było normalnym życiem. Duży plus dla autora, że zadbał o odrobinę empatii i pamięci dla przeciwnika. Docenił skuteczność walki o swój kraj. Ze swojej strony namawiam do przeczytania tej książki – warto.
Marcin Kowalczyk - awatar Marcin Kowalczyk
ocenił na 9 2 miesiące temu
Kocioł Czerkasy-Korsuń i bitwa o Dniepr (wrzesień 1943 – luty 1944) Jean Lopez
Kocioł Czerkasy-Korsuń i bitwa o Dniepr (wrzesień 1943 – luty 1944)
Jean Lopez
Przeczytałem. To pierwsza książka tego autora z jaką miałem okazję się zapoznać. I czytało mi się ją bardzo przyjemnie. Autor relacjonuje przebieg walk na południowym odcinku frontu wschodniego mniej więcej od sierpnia '43-go, wyścig o wschodnią Ukrainę i Dniepr jaki miał szansę stać się niemiecką Ostwall. Aż do wzięcia w kocioł ok 50 tys żołnierzy niemieckich w kocioł i próba ich deblokady w lutym '44-go. Atutem w moich oczach jest dwustronne przedstawienie tych zmagań. Autor nie czyni różnicy czy opisuje działania niemieckie czy rosyjskie, jest tutaj bardzo sprawiedliwy jeśli chodzi o czas antenowy. Bardzo dobrze opisane są ciężkie warunki terenowe, pogodowe i logistyczne w jakich toczyły się te wielomiesięczne zmagania jakie wyczerpały obie strony. Podoba mi się też tam i tu wrzucony komentarz autora do cytowanej wypowiedzi, rozkazu lub wspomnień niemieckiego czy rosyjskiego generała. Zwłaszcza jak było to pisane wiele lat po wojnie i ktoś taki mógł się pokusić o przedstawienie się w lepszym świetle niż to było w rzeczywistości. Takie komentarze autora świetnie to naświetlają. W oczy rzucił mi się odbrązowiony mit von Mansteina jaki często ma opinię jednego z najlepszych generałów tamtej wojnie nawet na tle wyższych decydentów wszystkich stron konfliktów. Okazuje się, że generał w sporej mierze wypracował ten mit samodzielnie już po wojnie i w gruncie rzeczy podczas wojny wcale nie był ani tak genialny ani kryształowy jak to rozgłaszał po woinie. Książkę polecam zwłaszcza fanom frontu wschodniego z czasów II WŚ. Przyznam, że ja wcześniej o tej kampanii nie wiedziałem zbyt wiele a ta napisana czytelnym językiem książka bardzo mi przybliżyła te zmagania.
Dominik79 - awatar Dominik79
ocenił na 9 1 rok temu
Zadanie wykonane. Wspomnienia czeskiego asa myśliwskiego z czasów II wojny światowej Frank Mares
Zadanie wykonane. Wspomnienia czeskiego asa myśliwskiego z czasów II wojny światowej
Frank Mares
Autobiografia Franka Maresa napisana została u schyłku XX wieku czyli ponad pół wieku po wydarzeniach, które opisuje, co zapewne miało wpływ na jej zawartość. Upływ czasu bowiem wprowadza podwójny filtr składający się z późniejszych doświadczeń Autora oraz zacierania się obrazu osób i zdarzeń. Pisana jest przez człowieka dojrzałego, który zapewne „przetworzył” obraz zdarzeń i młodzieńczych, często naiwnych zrywów na ich współczesną wersję. Nie zmienia to jednakże faktu, że „Zadanie wykonane” jest książką ciekawą, przykuwającą uwagę czytelnika. Tematem przewodnim książki jest tęsknota Autora za wolnością, wolnością nie tylko osobistą, jaką daje przebywanie w przestworzach za sterami statku powietrznego, ale także za wolnością ojczyzny. Ten czeski patriotyzm jest podszyty respektem do władzy, porządku publicznego i demokracji, umiłowaniem pokoju oraz szacunkiem dla ludzi. Jakże inny obraz od patriotyzmu naszego – buńczucznego, bojowego pełnego patosu i zaciętości. Często powtarzane zdania na temat wartości demokracji i pokoju wręcz wkurzają, pozwalają jednak spojrzeć z innego, jakże ciekawego, sąsiedzkiego punktu widzenia. W pierwszej części, jak większość tego typu opowieści poznajemy naszego bohatera, jego dzieciństwo i pierwszy, zazwyczaj decydujący o dalszym losie kontakt z lotnictwem. Tu uwagę przykuwa patriotyzm rodziny i duch w jakim wychowano syna oraz jego cierpliwe dążenie do celu – szkolenia lotniczego, poprzez wytrwałą pracę w aeroklubie i naukę w szkole. Rozszerzający się terror hitlerowski składnia młodzieńca do poszukiwania możliwości walki o wolną ojczyznę za granicą. Tu zaczyna się właściwa opowieść o piątce młodych lotników rozpoczynających trudną i niebezpieczną tułaczkę za bronią.. Francja w oczach Autora jawi się jako kraj nadziei, ale również bezsensownego oczekiwania i wszechobecnego bałaganu organizacyjnego. Po niemiłosiernie długim, dla młodych ludzi, oczekiwaniu rusza szkolenie lotnicze, które ponownie przerywa wybuch wojny. Znowu ucieczka, statek, nowa ziemia – Wyspa Ostatniej Nadziei. Co ciekawe w odróżnieniu od Francji obraz porządku, wyśmienitej organizacji i niesamowitej woli walki, wyrażonej ofiarną służbą, pracą lub wytrwałym znoszeniem ciężarów i niebezpieczeństw wojny przez ludność cywilną. Tu po kolejnym szkoleniu zasiada Mares w końcu w kabinie upragnionego Hurricane by walczyć ze znienawidzonym wrogiem. Ta część obfituje w opisy wykonywanych misji, choć niewiele jest opisów typowych walki powietrznych. Co ciekawe, nasz bohater, jako że nie miał wyższego wykształcenia nie mógł zostać oficerem czeskich sił powietrznych, niezależnie od osiągnięć bojowych i okresu służby. Frank przyjmował to i jeszcze kilka innych uwarunkowań jako coś normalnego. W służbie oddany sprawie, dobry lotnik przez większość czasu latał w parach z dowódcami eskadr, dywizjonów, skrzydeł, najpierw w jednostkach brytyjskich, później w czeskich. Nie znajdujemy w książce opisów zwycięstw Autora, nie znajdziemy też ich ostatecznej liczby. Co ważne Mares nigdy nie został zestrzelony. System tur operacyjnych oraz problemy ze wzrokiem sprawiły, że przez pewien czas zajmował się rozprowadzaniem samolotów do i z jednostek bojowych. Opis tego typu misji oraz lotów dyspozycyjnych jest jednym z ciekawszych akcentów lotniczych książki. Do tego dochodzi latanie bojowe: zwalczanie samolotów wroga, patrole morskie, osłona misji ratowniczych i specjalnych, osłona bombowców i w końcu swobodne polowania nad Europą. Koniec wojny zastaje Maresa znów w kokpicie, po z górą pięciu latach już chyba bardziej Brytyjczyka, niż Czecha. Niestety zwycięstwu towarzyszy gorycz. Nie ma niestety tak upragnionego wolnego, miłującego pokój kraju, są za to liczne groby, w tym czwórki współtowarzyszy z którymi rozpoczynał wojenna tułaczkę. Rozgoryczenie jest jednak chyba mniejsze niż u Polaków, gdyż dane mu jest odwiedzić kilkakrotnie rodzinne strony i spotkać się z rodzicami, choć podróże te są niebezpieczne i bolesne. Wielu ludzi, także ojciec „nawrócony” na marksizm, traktuje go prawie jak zdrajcę i uciekiniera. Co ciekawe, Autor w żaden sposób nie odnosi się do powojennej „transformacji systemowej” Czechosłowacji, co trochę osłabia tak często przez niego wspominaną miłość do wolności demokracji. Lata powojenne to dalsza kariera lotnicza najpierw w szkolnictwie, później w aeroklubach i bardzo lubiane latanie szybowcami. Niestety Mares przemilcza sprawy osobiste z tego okresu, co zapewne dopełniło by obrazu jego osoby i życia na emigracji. W książce bardzo mało jest opisów samolotów. Nie wiem czy to brak szczególnego zainteresowania Autora czym się lata czy wspomniana wyżej perspektywa czasowa. Potwierdzeniem tego jest kilka poważnych błędów dotyczących uzbrojenia poszczególnych typów maszyn którymi latał” Stirling (s. 223), Hurricane (s. 228), Defiant (s .284), Spitfire (s. 325). Książkę czyta się dobrze. Na pewno warto poświęć jej trochę czasu, nie tylko by poznać lepiej ważny okres historii lotnictwa, ale może i inaczej spojrzeć na naszych południowych sąsiadów. Więcej na: https://lot-nisko.blogspot.com/2018/08/zadanie-wykonane-wspomnienia-pilota.html
Xlem - awatar Xlem
ocenił na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995

Więcej

Zadaniem naszych dowódców wojskowych i przywódców politycznych jest znalezienie sposobu, by jeśli staniemy przed taką ostateczną próbą, Rosjanie ponieśli klęskę, która zaćmi noc sylwestrową 1994 roku.

Zadaniem naszych dowódców wojskowych i przywódców politycznych jest znalezienie sposobu, by jeśli staniemy przed taką ostateczną próbą, Rosjanie ponieśli klęskę, która zaćmi noc sylwestrową 1994 roku.

Łukasz Mamert Nadolski Martwe miasto. Sylwestrowy (noworoczny) szturm na Grozny. 31 grudnia 1994 - 2 stycznia 1995 Zobacz więcej
Więcej