Naruto tom 67 - Luka

Okładka książki Naruto tom 67 - Luka
Masashi Kishimoto Wydawnictwo: J.P. Fantastica Cykl: Naruto (tom 67) komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Naruto (tom 67)
Tytuł oryginału:
-ナルト-
Data wydania:
2015-04-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-10
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374714679
Tłumacz:
Rafał Rzepka
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Naruto tom 67 - Luka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Naruto tom 67 - Luka

Średnia ocen
7,8 / 10
124 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
947
943

Na półkach:

Świetna Manga, fabuła od początku zaskakuje I wciąga przez co nie mogę oderwać się od czytania. Jestem szczerze ciekaw jak dalej się to potoczy, co autor nam zaprezentuje i jak rozwinie cały świat Przedstawiony. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Świetna Manga, fabuła od początku zaskakuje I wciąga przez co nie mogę oderwać się od czytania. Jestem szczerze ciekaw jak dalej się to potoczy, co autor nam zaprezentuje i jak rozwinie cały świat Przedstawiony. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

315 użytkowników ma tytuł Naruto tom 67 - Luka na półkach głównych
  • 260
  • 55
172 użytkowników ma tytuł Naruto tom 67 - Luka na półkach dodatkowych
  • 64
  • 54
  • 16
  • 13
  • 9
  • 8
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Naruto tom 67 - Luka

Inne książki autora

Okładka książki Boruto: Two Blue Vortex. Tom 03 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto
Ocena 7,6
Boruto: Two Blue Vortex. Tom 03 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto
Okładka książki Boruto: Two Blue Vortex. Tom 02 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto
Ocena 7,8
Boruto: Two Blue Vortex. Tom 02 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto
Okładka książki Boruto: Two Blue Vortex. Tom 01 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto
Ocena 7,7
Boruto: Two Blue Vortex. Tom 01 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto
Okładka książki Boruto #16 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 7,1
Boruto #16 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Okładka książki Boruto #15 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 7,5
Boruto #15 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Okładka książki Boruto #14 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 7,6
Boruto #14 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Okładka książki Boruto #13 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 7,6
Boruto #13 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Masashi Kishimoto
Masashi Kishimoto
Twórca popularnej mangi Naruto i współtwórca anime powstałego na jej podstawie. Masashi Kishimoto zadebiutował jako mangaka pracą Karakuri, która została wydana w 1996 przez wydawnictwo Shueisha. Za tę mangę otrzymał nagrodę Hop Step Award, przyznawaną raz w miesiącu przez magazyn Weekly Shonen Jump i przeznaczoną dla debiutantów. Kolejna manga autorstwa Kishimoto - Naruto jest publikowana przez Weekly Shonen Jump od 1999.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Toradora! #1 Yuyuko Takemiya
Toradora! #1
Yuyuko Takemiya
Wolicie enemies to lovers czy friends to lovers? Ja sama bardzo lubię obie opcje i nie umiem wybrać jednego motywu. Tutaj mamy z kolei coś, co określiłabym jako: enemies to friends to lovers - czyli obie strony mogą być w miarę zadowolone. Choć zwykle najpierw wybieram książkę (czyli tutaj mangę), tak tutaj zaczęłam od anime. Nie wiedziałam, że "Toradora!" jest na podstawie mangi. Przyjaciółka poleciła anime, obejrzałam, pokochałam, a dziś przychodzę z recenzją pierwszego tomu. To co absolutnie kocham w tej mandze to relacja Taigi i Ryūjiego. Mimo trochę trudnych początków, szybko stają się duetem - choć nie do końca zgranym, haha. Chemia między nimi jest CUDOWNA! Ryūji, choć wcale nie musi, bardzo troszczy się o Taigę, która jest twarda tylko z pozoru. Mimo specyficznego usposobienia to cudowna dziewczyna. I to, że obejrzałam całe anime, nie sprawia, że inaczej patrzę na ich początki - anime jest jak na razie bardzo zgodne, podobnie jak widoczna gołym okiem chemia. Kreska jest całkiem ładna. A co ciekawe, pierwsze wydanie miało miejsce w 2013 roku. Trochę latek już minęło, hah. Mangę czytało się szybko i przyjemnie. To, co jeszcze zasługuje na wyróżnienie, to humor. KOCHAM GO! Jeśli potrzebujecie czegoś, co w chwilę rozbawi Was do łez, to dobrze trafiliście. Zdecydowanie będę kontynuować tę serię i bardzo ją Wam polecam. Powinna być odpowiednia dla osób 12+ (tak sądzę), a pierwszy tom dostaje ode mnie 10/10
jednorozec_czyta - awatar jednorozec_czyta
oceniła na 10 2 lata temu
All You Need Is Kill 1 Takeshi Obata
All You Need Is Kill 1
Takeshi Obata Hiroshi Sakurazaka
Hollywoodzka superprodukcja „Na skraju jutro” z wiecznie młodym Tomem Cruisem w rolach głównych, powinna być znana każdemu miłośnikowi dobrego kina sci-fi. Należy jednak przypomnieć o tym, że zanim tłumy zaczęły szturmować kinowe kasy, na rynku pojawiła się stosowna manga, a jeszcze wcześniej light novelka będąca oryginalnym materiałem źródłowym danej historii. Poniższa recenzja skupi się jednak tylko na komiksowej wersji dzieła, która nie tylko nie dobiega od filmowej adaptacji, co nawet w niektórych momentach jest odrobinę lepsza. Akcja mangi przenosi czytelnika w niedaleką przyszłość, kiedy to ludzkość uwikłana w morderczą wojnę z tajemniczym najeźdźcą, stoi na krawędzi całkowitej zagłady. Mimicy spychają ziemskie siły wojskowe do całkowitej defensywy, pochłaniając dla siebie kolejne nieliczone ziemie. Decydująca walka coraz szybciej zbliża się do rejonów Japonii, których utrzymanie może być kluczowym elementem w całej wojnie. Do obrony Kraju Kwitnącej Wiśni zostaje oddelegowany specjalny zespół sił amerykańskich pod dowództwem legendarnej pośród żołnierzy Rity Vratsky. Do boju obok doświadczonych jednostek, rusza również młody i niedoświadczony Keiji Kiriya. Los nie będzie dla niego nazbyt łaskawy i w wyniku kilku nieprzewidzianych sytuacji wpada on w nieskończoną pętlę czasową, która za każdym razem kończy się tak samo – jego śmiercią. Nieustające przekleństwo może stać się również niebywałą szansą dla ludzkości, którą chłopak musi za wszelką cenę wykorzystać. Przypuszczalnie spore grono czytelników, którzy przebrną przez zaledwie kilka początkowych rozdziałów mangi, będzie miało mocne uczucie déjà vu. Nie mówię tutaj już o dość oczywistej wariacji pomysłu z filmu Dzień świstaka. Twórca oryginalnej historii (książka) czerpie z dość wielu różnych dzieł popkulturowych, dodając do nich coś od siebie i tworząc plastyczną masę, z której tworzy naprawdę udany koncept scenariuszowy. Ryousuke Takeuchi (scenarzysta mangi) biorąc pod uwagę wysoką jakość pierwotnej historii, nie może pozwolić sobie na nadmierną twórczą ingerencję w treść, dość sztywno trzymając się jasno określonych schematów. Nie oznacza to jednak, że twórca nie dodał tutaj coś od siebie, ale będzie to mały smaczek, tylko dla kogoś kto wcześniej miał okazję czytać light novelkę. Zaserwowana tutaj historia jest bardzo prosta w swoich złożeniach: wyniszczająca wojna z obcymi i jednostka, która może przechylić szalę zwycięstwa na stronę ziemian. Twórca (w tym aspekcie cały czas mowa o autorze książki) od początku do samego końca miał jasno określony plan scenariuszowy, nastawiony głównie na widowiskową akcję, bez niepotrzebnego zagłębiania się w nadmiernie skomplikowane wątki (to właśnie dzięki temu mangę tak dobrze się „pochłania”). Cała recenzja na ; https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/03/recenzja-mangi-all-you-need-is-kill.html
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 7 6 lat temu
Rewolucja według Ludwika #1 Kaori Yuki
Rewolucja według Ludwika #1
Kaori Yuki
Recenzja mangi „Rewolucja według Ludwika” 1 z 4 tomów, seria zakończona. Oto książę, którego powinny omijać wszystkie księżniczki szerokim łukiem. Ludwik jest inteligentny, błyskotliwy, piękny i zdecydowanie odbiegający od ideału rycerskiego bohatera. Jednak znany wszystkim kobieciarz jest zmuszony wyruszyć w podróż w poszukiwaniu idealnej żony. Towarzyszy mu jego wierny, choć równie nietuzinkowy, sługa Wilhelm. Nie jest to jednak klasyczna historia miłosna. Kandydatki na żonę są inspirowane postaciami z baśni Braci Grimm. Pojawiają się tu znane motywy i bohaterki, takie jak Czerwony Kapturek czy Królewna Śnieżka. Ale jeśli spodziewacie się bajkowej opowieści w stylu Disneya, to... czeka was spore zaskoczenie. Manga „Rewolucja według Ludwika” autorstwa Kaori Yuki to mroczna, przewrotna i często ironiczna reinterpretacja klasycznych baśni. Autorka bawi się znanymi schematami, wywracając je do góry nogami, często w szokujący lub groteskowy sposób. Historia łączy w sobie czarny humor, dramat i prawdziwą naturę człowieka, co nadaje jej unikalnego klimatu. Styl graficzny, charakterystyczny dla Yuki. Pełen detali, momentami jest niemal bajkowy, ale częściej mroczny i wzbudzający niepokój. „Rewolucja według Ludwika” to manga dla tych, którzy lubią baśnie w nietypowej odsłonie, nie boją się kontrowersji i cenią sobie nieoczywiste podejście do znanych motywów. To historia, która z pewnością nie pozostawi czytelnika obojętnym.
czytartystka Arlekin - awatar czytartystka Arlekin
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Fairy Tail tom 1 Hiro Mashima
Fairy Tail tom 1
Hiro Mashima
Nostalgia, wracają wspomnienia lepsze i gorsze, a teraz wkońcu zebrałam się, aby powrócić do serii w wersji papierowej. ,,Pierwsze" przypadkowe spotkanie Natsu i Lucy w portowym mieście żadne z nich jeszcze nie wie, że czeka ich wspólna przyszłość na dobre i na złe. Lucy tłumacząca, czym jest magia, gildie i Fairy tail Natsu i Happy'iemu (którzy do niej należą, tak między wierszami). Maga ma wiele humoru, jeszcze więcej absurdu i głupoty bohaterów. Pokazują to już od pierwszego tomu, kiedy Lucy wiedząc, iż fałszywy mag posługę się zakazanym rodzajem magii, a mimo to idzie za nim jak owca na rzeź. Nagle znasz pięć języków i we wszystkich na nią klniesz. Zwłaszcza, że wiemy, iż jest magiem kluczy (ten rodzaj magii polega na tym, że użytkownik musi mieć klucze inaczej jest bezbronny), przeciwnik też wie, że jesteś magiem kluczy. Where myślenie przyczynowo skutkowe? Ona w dalszej części uważa się za mądra. Mądra. Czuję potrzebę podkreślenia tego. Warto wspomnieć również, że już w pierwszym tomie rozwalono miasto. No kawałek nabrzeża ... Zamieszkanego. Także co oferuje manga cudowne, wyjątkowe, po prostu nic tylko mocno przytulić postacie, w tym cudownego niebieskiego kotka, dbającego, aby Lucy miała kompleksy. Piękne widoki, brutalnie niszczące przez owych bohaterów, coraz potężniejsi przeciwny i prawdziwa rodzinna atmosfera! (Zwłaszcza jak prowadzą kulturalne dyskusje ... Na podłodze ... Używając magii i ostrych przedmiotów.)
W_poszukiwaniu - awatar W_poszukiwaniu
ocenił na 8 3 lata temu
Another t. 3 Yukito Ayatsuji
Another t. 3
Yukito Ayatsuji Hiro Kiyohara
W klasie 3C zaczyna działać klątwa. Kouichi Sakakibara stara się znaleźć jakieś wskazówki, które pozwolą zatrzymać tragiczny bieg wydarzeń. Po części mu się to udaje. Jeden z byłych nauczycieli wie coś więcej na temat wydarzeń z przeszłości. Związany z tym jest też pewien kaseta. Czas ucieka szybko, a klasa zostaje zaproszona na wycieczkę. 3 tom mangi kontynuuje wątki z poprzednich części, wprowadzając jeszcze gęstszą atmosferę i poczucie niepokoju. Nie ma tu tyle krwawych momentów jak wcześniej, gdyż postawiono bardziej na szukaniu odpowiedzi w przeszłości. Sama dynamika wydarzeń trochę ucierpiała, ale jednocześnie jest to zrozumiałe - ilość wątków poruszonych w tym tomie jest dość spora. Autor specjalnie przeciąga niektóre z historii, żeby przygotować wszystko przed wielkim finałem. Z najbardziej istotnych spraw - w końcu wychodzi na jaw, jak działa klątwa i że istnieje sposób na jej zakończenie. Rysunki są bardzo dobre. Oddają mroczny klimat historii. Kompozycja kadrów, cienie czy mimika idealnie podkreślają napięcie, które jest wszechobecne. Mimo tego, że rysunki nie są ekstra, ultra, hiper, wypas, mega szczegółowe, to moim skromnym zdaniem mają swój charakter i pasują idealnie do tego typu historii. Ten tom, gdyby nie fakt kilku kluczowych informacji, można byłoby nazwać „przejściowym”. Myślę, że manga spodoba się szczególnie tym osobom, które nie lubią, gdy historia zaczyna i kończy się w tym samym tomie. „Another” to opowieść dla tych, którzy nie boją się wejść w mroczne zakątki ludzkiej psychiki i wszechobecnej grozy. ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na 7 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Naruto tom 67 - Luka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Naruto tom 67 - Luka