Nareszcie w Dudapeszcie

Okładka książki Nareszcie w Dudapeszcie
Krzysztof DaukszewiczAleksander Daukszewicz Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2020-09-02
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-02
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381693240
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nareszcie w Dudapeszcie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nareszcie w Dudapeszcie

Średnia ocen
6,5 / 10
131 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
534
340

Na półkach: ,

Książka „Nareszcie w Dudapeszcie” napisana przez Krzysztofa i Aleksandra Daukszewicza, to pełne humoru i celnych spostrzeżeń dotyczące naszej rzeczywistości krótkie felietony napisane dwa lata temu w okresie pandemii. Śmiech przez zły…
Książka słuchana ma dodatkowo tę zaletę, że zawarte w niej piosenki śpiewa autor.
Zawiane śniegiem ulice i domy nie zachęcają do spacerów więc może ta książka czytana w zaciszu domowym ociepli wieczorne chłody.

Książka „Nareszcie w Dudapeszcie” napisana przez Krzysztofa i Aleksandra Daukszewicza, to pełne humoru i celnych spostrzeżeń dotyczące naszej rzeczywistości krótkie felietony napisane dwa lata temu w okresie pandemii. Śmiech przez zły…
Książka słuchana ma dodatkowo tę zaletę, że zawarte w niej piosenki śpiewa autor.
Zawiane śniegiem ulice i domy nie zachęcają do spacerów...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

229 użytkowników ma tytuł Nareszcie w Dudapeszcie na półkach głównych
  • 163
  • 62
  • 4
58 użytkowników ma tytuł Nareszcie w Dudapeszcie na półkach dodatkowych
  • 31
  • 9
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Nareszcie w Dudapeszcie

Inne książki autora

Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz urodził się 30.10.1947 w Wichrówie. Jest satyrykiem, poetą, kompozytorem, gitarzystą i piosenkarzem. Studiował w WSP w Olsztynie. Od 1976 roku współtworzył kabaret Gwuść z którym zdobywał nagrody. W 1976 roku zadebiutował w I Biesiadzie Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmińskim w autorskim programie kabaretowym „Dookoła Wojtek”, za który otrzymał II nagrodę. W roku 1978 przeniósł się do Warszawy, gdzie do 1981 występował w kabarecie „Na Pięterku” Związku Polskich Autorów i Kompozytorów. W latach 1979-84 był kierownikiem literackim Teatru na Targówku, w którym zrealizował własny spektakl satyryczny „Dziury na drodze” oraz musical dla dzieci „Dzieci taty Zeusa”. W latach 1983 – 86 prowadził wraz z Januszem Gajosem kabaret „Hotel Nitz”. Od roku 1986 do 1990 współpracował z kabaretem Pod Egidą. Realizował autorskie recitale i programy telewizyjne takie jak: „Na tronie”, „U pana Krzysia”, „Rozmowy ze zgryzem”. Od 2005 roku jest stałym gościem na antenie programu „Szkło kontaktowe” nadawanego w TVN24. Jest autorem sztuk teatralnych „Cycek”, „Bunkier”, zbioru satyrycznego „Między Worłujem a Przyszłozbożem” i wielu książek, licznych piosenek oraz felietonów . Jest laureatem licznych nagród, takich jak; Złote Rogi Kozicy i nagrody MKiS w Ogólnopolskim Turnieju Kabaretowym w Zakopanem w 1977, Złotej Szpilki na II Biesiadzie Humoru i Satyry w 1977 za program „Mity i nity, czyli nasza Monachomachia”, III nagrody na III Biesiadzie Humoru i Satyry w 1978, Srebrnych Rogów Kozicy w Ogólnopolskim Turnieju Kabaretowym w Zakopanem w 1978, Grand Prix oraz nagrody dziennikarzy na przeglądzie kabaretowym OSET w Rzeszowie w roku 1986, III nagrody za farsę „Cycek” na Międzynarodowym Konkursie na sztukę teatralną w Jugosławii w 1986, nagrody MKiS na KFPP Opole 91, Złotego Mikrofonu w 1991, nagrody miesięcznika „Szpilki” za „Listy do Pana Hrabiego” w 1991 roku, Złotego Kamertonu w 1992, Prometeusza w 1997.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wroną po Stanach Marcin Wrona
Wroną po Stanach
Marcin Wrona
Marcin Wrona, wieloletni korespondent polskich mediów w USA, tym razem porzuca garnitur i polityczne kulisy Waszyngtonu, by zabrać czytelników w podróż po bezdrożach Ameryki. Jego książka „Wroną po Stanach” to zapis rodzinnej wyprawy kamperem, który obiecuje spojrzenie na Stany Zjednoczone z perspektywy „zwykłego” turysty, a nie analityka. Choć pozycja ta tętni entuzjazmem, ostatecznie zasługuje na ocenę 6/10 – to poprawna, lekka lektura, która jednak ślizga się po powierzchni opisywanych tematów. Największą zaletą książki jest bez wątpienia jej przystępność. Wrona pisze z werwą, sypiąc anegdotami i praktycznymi wskazówkami, które mogą okazać się bezcenne dla osób planujących podobną eskapadę. Autor nie kreuje się na wszechwiedzącego mędrca; dzieli się błędami, logistycznymi wpadkami i zachwytem nad majestatem parków narodowych. To właśnie opisy natury – od czerwonych skał Utah po potęgę Yellowstone – są najmocniejszymi punktami narracji. Czuć w nich autentyczną pasję i miłość do amerykańskiego krajobrazu, co sprawia, że czytelnik natychmiast nabiera ochoty na spakowanie walizek. Głównym problemem „Wroną po Stanach” jest jej pewna powierzchowność. Od dziennikarza z takim stażem i wiedzą o amerykańskim społeczeństwie można by oczekiwać głębszej refleksji nad kondycją kraju, przez który przejeżdża. Zamiast tego otrzymujemy często zestaw „pocztówek” i opisy posiłków w przydrożnych dinerach. Choć format „dziennika podróży” narzuca pewną lekkość, momentami książka niebezpiecznie zbliża się do poziomu rozbudowanego posta na blogu podróżniczym. Brakuje tu pazura, krytycznego spojrzenia na kontrasty społeczne czy prób zrozumienia mentalności mieszkańców prowincji, co mogłoby wynieść tę pozycję ponad standardowy przewodnik. Dodatkowo, struktura książki bywa chaotyczna. Przeskoki między osobistymi wspomnieniami a suchymi faktami historycznymi nie zawsze są płynne, co wybija z rytmu lektury. Dla osób, które regularnie śledzą programy podróżnicze lub czytały klasyków reportażu o USA, wiele informacji zawartych w książce wyda się po prostu wtórnych. Podsumowując, „Wroną po Stanach” to sympatyczna, niezobowiązująca propozycja na leniwe popołudnie. To książka „bezpieczna” – idealna jako prezent dla kogoś, kto dopiero zaczyna fascynację Ameryką, ale zbyt mało odkrywcza dla wytrawnych fanów reportażu. Marcin Wrona udowadnia, że potrafi ciekawie opowiadać, jednak tym razem zabrakło mu odwagi, by zajrzeć głębiej pod maskę swojego vana i pokazać nam Amerykę, której nie znamy z Instagrama. To rzetelne 6 na 10 – dobra rozrywka, która jednak nie zostawia w czytelniku trwałego śladu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 14 dni temu
Zdarzyło się w Watykanie. Nieznane historie zza Spiżowej Bramy Magdalena Wolińska-Riedi
Zdarzyło się w Watykanie. Nieznane historie zza Spiżowej Bramy
Magdalena Wolińska-Riedi
Książka Zdarzyło się w Watykanie autorstwa Magdaleny Wolińskiej-Riedi to wyjątkowa publikacja, która pozwala zajrzeć za kulisy jednego z najbardziej niedostępnych miejsc na świecie – Watykanu. Autorka, znana już czytelnikom z bestsellerowej książki Kobieta w Watykanie, ponownie wykorzystuje swoje unikalne doświadczenie wieloletniego życia za Spiżową Bramą, by oddać głos ludziom, którzy zazwyczaj pozostają w cieniu wielkiej historii. Największą siłą tej książki są bohaterowie – zwykli, a jednocześnie niezwykli ludzie. Demetrio, pracownik Drukarni Watykańskiej, przez dekady uczestniczył w wydarzeniach o ogromnym znaczeniu historycznym, takich jak wybór Karola Wojtyły na papieża czy śmierć Jana Pawła II. Jego wspomnienie dramatycznej chwili po zamachu w 1981 roku, kiedy podtrzymał ciało rannego papieża, nadaje książce niezwykle emocjonalny wymiar. Z kolei Paolo, inżynier i wynalazca, pokazuje, jak ogromną rolę odgrywała kreatywność i zaangażowanie w codziennym funkcjonowaniu papieskiego dworu – jego rozwiązania techniczne pozwalały papieżowi pełnić swoją posługę niemal do ostatnich dni. Nie mniej interesująca jest postać Luciano, który przez ponad 40 lat pracy w Watykanie spotykał najważniejsze osoby świata. Jego wspomnienia, w tym anegdoty o spotkaniach z Fidelem Castro czy Woody'm Allenwn, wprowadzają do książki lekkość i nutę humoru. To właśnie takie fragmenty sprawiają, że publikacja nie jest jedynie zbiorem historycznych relacji, ale żywą opowieścią o ludziach i ich emocjach. Styl autorki zasługuje na uznanie – jest prosty, ale jednocześnie sugestywny. Wolińska-Riedi potrafi słuchać swoich rozmówców i oddać ich głos w sposób autentyczny, bez zbędnego patosu. Rozmowy przeplata własnymi wspomnieniami, co nadaje książce osobisty charakter i buduje poczucie bliskości z opisywanym światem. Czytelnik ma wrażenie, jakby sam uczestniczył w tych spotkaniach i odkrywał sekrety Watykanu krok po kroku. Warto również podkreślić, że książka nie skupia się wyłącznie na wielkich wydarzeniach, ale pokazuje codzienność – pracę, obowiązki, drobne sytuacje, które razem tworzą obraz życia w tym zamkniętym państwie. Dzięki temu Watykan przestaje być jedynie symbolem i instytucją, a staje się miejscem zamieszkanym przez ludzi z krwi i kości. „Zdarzyło się w Watykanie” to lektura dla osób ciekawych świata, historii i ludzkich losów. Nie jest to książka sensacyjna ani kontrowersyjna – jej siła tkwi w autentyczności i prostocie opowieści. Momentami może brakować głębszej analizy czy bardziej rozbudowanego tła historycznego, jednak nie taki był cel tej publikacji. To raczej zbiór intymnych portretów ludzi, którzy znaleźli się bardzo blisko centrum światowych wydarzeń. Podsumowując, jest to książka ciepła, interesująca i pełna niezwykłych historii, które na długo pozostają w pamięci. Idealna dla czytelników, którzy cenią reportaż z ludzką twarzą i chcą zobaczyć wielką historię z perspektywy tych, którzy na co dzień pozostają niewidoczni.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 8 7 dni temu
Zero zahamowań Michał Rusinek
Zero zahamowań
Michał Rusinek
Michał Rusinek, literaturoznawca, tłumacz i były sekretarz Wisławy Szymborskiej, znany jest ze swojego inteligentnego poczucia humoru, błyskotliwości i ciętego języka. W książce „Zero zahamowań” daje temu wyraz w pełni – tym razem na warsztat bierze nie klasyków literatury, lecz twórczość, która zazwyczaj nie trafia do kanonów szkolnych, ale za to wszechobecnie otacza nas na co dzień. Chodzi o teksty piosenek disco polo, popu, a nawet rapu czy metalu – słowem, o tzw. „poezję śpiewaną współczesności”. Już sam tytuł jest znamienny. „Zero zahamowań” to nie tylko ironiczny komentarz do niektórych tekstów piosenek, ale i zapowiedź swobodnego, momentami bezlitosnego stylu analizy. Rusinek przygląda się słowom, które większość z nas ignoruje, przemyka obok nich obojętnie lub wręcz z przerażeniem – i traktuje je z powagą godną profesora literatury. Efekt? Czasem śmieszny, czasem groteskowy, a czasem zaskakująco głęboki. Autor zastanawia się: co by było, gdyby teksty Zenka Martyniuka czy Michała Wiśniewskiego analizować tak, jak wiersze Adama Mickiewicza lub Czesława Miłosza? Co miał na myśli podmiot liryczny? Jakie tropy interpretacyjne prowadzą nas do „głębszego sensu”? Gdzie kończy się poezja, a zaczyna bełkot? Rusinek, z typową dla siebie finezją językową, żongluje stylem i ironią, analizując teksty, które dla większości stanowią jedynie tło imprez, przejażdżek samochodowych lub rodzinnych festynów. Książka nie jest jednak tylko zbiorem złośliwości wobec twórczości „niższych lotów”. W tle pobrzmiewa poważniejsze pytanie o jakość języka, którym na co dzień się posługujemy – i który konsumujemy w kulturze masowej. Rusinek pokazuje, jak język potrafi się spłaszczyć, uprościć, stać się zbiorem klisz i banałów, ale też, że nawet w tych najprostszych formach czai się jakaś prawda o nas samych i naszym świecie. Styl książki to ogromny atut. Rusinek pisze lekko, z humorem, erudycją, ale bez akademickiej nadętości. Potrafi być kąśliwy, ale nigdy całkiem bezlitosny. Jego ironia rzadko staje się pogardliwa – częściej jest to ciepły uśmiech kogoś, kto z jednej strony nie rozumie fenomenu popularnych tekstów, a z drugiej – z ciekawością się im przygląda. „Zero zahamowań” to świetna propozycja dla tych, którzy lubią inteligentny humor, analizę kultury masowej i zabawy językiem. Dla nauczycieli – to kopalnia pomysłów na nietypowe lekcje o literaturze. Dla melomanów – okazja do spojrzenia na znane teksty z zupełnie innej strony. A dla każdego czytelnika – znakomita rozrywka, która skłania do refleksji nad tym, co właściwie codziennie wpuszczamy do swoich uszu.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Z niejednej półki. Wywiady Michał Nogaś
Z niejednej półki. Wywiady
Michał Nogaś
Lubię czytać wywiady z wielu różnych powodów. Głównie jednak dlatego, że jest to sposób na minimalne poznanie autora, ale bez głębokiego wnikania w jego całą biografię. Zbiór Z niejednej półki: wywiady Nogasia to rozmowy z plejadą gwiazd i ciekawa oraz przyjemna lektura, choć długa. Dobry wywiad nie jest łatwo przeprowadzić. Trzeba się świetnie przygotować, przemyśleć pytania, żeby nie były sztampowe i takie same, jakie już były zadawane setki razy. Widać, że Nogaś odrobił pracę domową i literatura, czy też najnowsze książki rozmówców są tylko punktem wyjścia do rozważań nad stanem świata, polityką, bliższym i dalszym otoczeniem rozmówców. Wszelkimi okolicznościami tychże książek powstawania. ✒️ Rozmowy o świecie I są to rozmowy ciekawe, jednocześnie wzbudzające u mnie odruch niechęci i zmęczenia. Większość tekstów ma smutny, lub nawet pesymistyczny wydźwięk. Współczesny świat, choć w pewnych wymiarach jest lepiej niż kiedykolwiek, to także schodzi na psy. Chociaż w sumie nigdy nie był za wysoko, więc to schodzenie niżej to tylko jakaś forma przenośni. Gdzieniegdzie jest coraz lepiej pod pewnymi względami, np. prawa kobiet, dzieci czy ekonomia. Są też miejsca, gdzie jest coraz gorzej. A wspólna dla wszystkich jest zmiana klimatyczna oraz zwiększające się poparcie dla populistów. Niektóre z tych tekstów lub historii źle się zestarzały. Np. ta historia o poszukiwaniu Alice Munro, albo wywiad z Llosą o wierze, że Trump upadnie po pierwszej kadencji. Że niby ludzie się ockną. Nie ocknęli, jak wiadomo. ✒️ O świecie Ostatecznie Z niejednej półki: wywiady to mnóstwo słusznych obserwacji świata i społeczeństw, trochę psychologii i uwag na temat dzisiejszych czasów. Stricte informacji o literaturze jest tu w sumie mało, choć na niektórych autorów zerknę uważniejszym okiem, bo jeszcze nie czytałam, a mnie zaciekawili. Trzeba przyznać, że Nogaś odwalił kawał rzetelnej roboty, chociaż zebrane w jeden tom mogą się te wywiady wydawać o tym samym. A jednak każdy z rozmówców ma trochę inne poglądy, spojrzenie, doświadczenia, mimo że wnioski podobne. To ważne, żeby o takie rzeczy pytać. [Na stronie bloga jest spis wszystkich nazwisk]
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Beata Tyszkiewicz. Portret damy Anna Augustyn-Protas
Beata Tyszkiewicz. Portret damy
Anna Augustyn-Protas
Książka Anny Augustyn-Protas, pt. „Beata Tyszkiewicz. Portret damy” to krótki, bo mający ledwo ponad 200 stron zbiór różnorodnych anegdot z życia aktorki, ciepłych opowieści jej bliskich, rodziny i przyjaciół oraz wspomnień ludzi, którzy mieli możliwość poznać panią Beatę przy okazji wywiadów, charytatywnych akcji czy realizacji różnych telewizyjnych programów. Z potoku tych czarujących reminiscencji wyłania się obraz nie tylko utalentowanej aktorki i dystyngowanej, posągowej damy, ale przede wszystkim niesłychanie silnej, samodzielnej, świadomej, rodzinnej, czułej, szczodrej i diablo inteligentnej kobiety z fantastycznym poczuciem humoru i z ogromnym dystansem do życia i – w szczególności – do samej siebie. Kobiety, która ma odwagę głośno mówić o tym, że osobiste szczęście jest najważniejsze, więc trzeba bez zastanowienia realizować swoje pragnienia i nie oglądać się na nikogo. Kobiety, która zwraca uwagę na to, że życie mamy tylko jedno i dobrze byłoby przeżyć je po swojemu, z fantazją, łapiąc każdą nadarzającą się okazję. Kobiety, która między słowami przemyca proste, a jednocześnie największe prawdy o życiu, jak choćby to, że o naszym szczęściu decyduje też jakość ludzi, których spotykamy na swojej drodze. Kobiety, która ceni sobie swoją niezależność i powtarza, że mężczyźni przychodzą i odchodzą, a autonomia, wolność i siła zostają. Kobiety, która nie boi się samotności. Ba, ona ją nawet uważa za pewien rodzaj luksusu. W końcu wielka dama tańczy sama…;) Wspaniała lektura. Urzekająca, nostalgiczna, nastrojowa, ciepła, a momentami frywolna i pieprzna. No cudowna!
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na 7 4 miesiące temu
Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują Sławomir Koper
Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują
Sławomir Koper
Przeczytałem. Teraz kiedy o tym myślę nieco kłuje mnie wstyd, bo to było jak zaglądanie do czyjegoś życia... nawet (bardzo często) do alkowy. To książkowy "Pudelek" czy inny "Pomponik", tylko nazwiska o wiele większe a osoby znamienitsze, bo przecież ze świata [wysokiej] literatury. Niestety, zawsze najciekawsze są te intymne smaczki, ploteczki prawdziwe. Jeśli idzie o autorów starej daty to zamierzchła historia, lecz wciąż żyją ludzie w książce wspomniani a związani z tymi postaciami. No cóż, wstydliwa ciekawość, książka na raz... Po lekturze refleksja: wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Kimże więc są autorytety literackie? Pomniki spiżowe... puste w środku. Puste, bo odlane od ludzkiej formy, która vanitas est. To ludzie jak każdy z nas, te same pragnienia i namiętności... tylko iskra boża większa, taka, że niektórych z nich na proch spaliła. Wydaje się, że wszyscy ostatecznie byli nieszczęśliwi... Te apokryficzne żywoty nauczyły mnie, że aby być dobry literatem trzeba: walić wódę, kochać się na zabój i seksić ile wlezie. Dodatkowymi atutami będzie homoseksualizm i oportunizm. Ta nauka jednak, chyba nie aktualna... chociaż jeszcze w latach 80', pan dyrektor filmowego wydawnictwa z serialu "Zmiennicy", łaskaw był rzecz, że by być literatem, trzeba być wykolejonym dewiantem. Poznałem więc sekrety, spisane przez pana Kopra... które wcale sekretami nie są, a jedynie dowodami niedoskonałe człowieczeństwo twórców literackich. Tak, przeczytam kolejne. Cholerny wojeryzm!
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Książę Magdalena Parys
Książę
Magdalena Parys
"Książę" i "Floren", razem z wcześniejszym "Magikiem" tworzą tzw. trylogię berlińską. Łączy je miejsce, czyli współczesny Berlin, który historią sięga jednak wielu lat wstecz oraz tercet bohaterów: dziennikarka Dagmara Bosch, komisarz Kowalski i (były) szef policji Tschapieski. W "Księciu" intryga kręci się wokół podziemnej neonazistowskiej organizacji i kradzieży dzieł sztuki. Powieść splata wiele wątków, które tylko pozornie nie są ze sobą związane. Podpalenie osiedla imigrantów, śmierć księży, tytułowy Książę, czyli szef paramilitarnej struktury. W tle - jak zwykle - historia. Tym razem jest to wspomnienie o budowaniu po drugiej wojnie światowej armii złożonej z weteranów Wehrmachtu i Waffen-SS. Parys tworzy fikcję, ale z niej wyłania się rzeczywista refleksja o przeszłości, która długim cieniem kładzie się na teraźniejszości, o oficjelach umoczonych w przestępstwa tak, że przekracza to naszą wyobraźnię, o hydrze neonazizmu, która ochoczo podnosi łeb. Najbardziej mnie tu uderzyło to, jak łatwo jest sterować społeczeństwem i manipulować poglądami. Podziw dla rozmachu i pomysłowości autorki miesza mi się odrobinę ze zmęczeniem lekturą. Intryga rozpisana na tyle wątków i tyle postaci wymaga skupienia, którego czasem nie udało mi się utrzymać i gubiłam się w gąszczu narracji. Może to wynikać z tego, że political fiction to dla mnie gatunek dość trudny. Fani na pewno będą usatysfakcjonowani.
ola_gratka - awatar ola_gratka
oceniła na 6 6 dni temu

Cytaty z książki Nareszcie w Dudapeszcie

Więcej
Krzysztof Daukszewicz Nareszcie w Dudapeszcie Zobacz więcej
Krzysztof Daukszewicz Nareszcie w Dudapeszcie Zobacz więcej
Więcej