Miłek z Czarnego Lasu

Okładka książki Miłek z Czarnego Lasu
Romek Pawlak Wydawnictwo: Powergraph literatura dziecięca
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2007-11-29
Data 1. wyd. pol.:
2007-11-29
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361187011
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłek z Czarnego Lasu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Miłek z Czarnego Lasu

Średnia ocen
6,6 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
65
15

Na półkach:

Opowieść o wiewiórce, która po po "przejściach", ucieczce z miejsca, którego nie można nazwać domem, zamieszkuje i znajduje nowych przyjaciół w Czarnym Lesie. Plusem dla małych czytelników jest to, że Miłek wraz z przyjacielem starają się spełnić marzenie dziewczynki chorej(prawdopodobnie na raka).

Opowieść o wiewiórce, która po po "przejściach", ucieczce z miejsca, którego nie można nazwać domem, zamieszkuje i znajduje nowych przyjaciół w Czarnym Lesie. Plusem dla małych czytelników jest to, że Miłek wraz z przyjacielem starają się spełnić marzenie dziewczynki chorej(prawdopodobnie na raka).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

40 użytkowników ma tytuł Miłek z Czarnego Lasu na półkach głównych
  • 20
  • 20
17 użytkowników ma tytuł Miłek z Czarnego Lasu na półkach dodatkowych
  • 10
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Miłek z Czarnego Lasu

Inne książki autora

Romek Pawlak
Romek Pawlak
Romuald Pawlak publikujący książki dla dzieci i młodzieży pod imieniem Romek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Co tam u Ciumków? Paweł Beręsewicz
Co tam u Ciumków?
Paweł Beręsewicz
Rodzina Ciumków to: mama, tata, siedmioletni Grześ oraz pięcioletnia Kaśka. Na początku myślałam, że książka będzie hmm...ciut zrzędliwa. Najpierw niezadowoleni rodzice, bo zamiast wyprawić Kaśce piąte urodziny w sali zabaw, to zaprosili dzieci do siebie. "Na szczęście" jeden chłopiec miał ospę, więc nie mógł przyjść, rodzice stwierdzili "przynajmniej tyle" ???? Potem niezadowolone dzieci, bo większość nie lubiła galaretki, która była na torcie, a jeśli któreś ją tolerowało, to nie ten smak. Potem marudzenie przy prezentach. No ileż można?:)) bynajmniej ja na takich ostentacyjnie, głośno marudnych urodzinach nie byłam:)) Później już odetchnęłam z ulgą, gdyż akcja powieści rozwija się w przyjemniejszych tonach. Ciumkowie niewątpliwie są zabawną rodziną, niejednego mogą porządnie rozbawić. Chociażby sytuacja, w której tata tłumaczy zaciekawionej córce, jak sadzi się kwiaty. Takiego obrotu sprawy ani ja, ani córka nie spodziewałyśmy się :)) Książka ujmująca, warto skusić się też na kolejne części. My mamy taki zamiar. Jedynie czego mogę się doczepić to drażniąca polszczyzna. "Ileśmy przejechali?" - nie słyszałam, żeby któryś siedmiolatek zadawał pytanie w tak dziwnej formie. Dalej: "Jeszcze pożałujecie żeście...." I nie chodzi o poprawność, chociaż nawet językoznawcy krytykują praktykowanie takiej wymowy, ale o to, że ta forma jest iście irytująca! Ja córce zamieniałam i czytałam w sposób normalniejszy, aby nie podłapała języka, który brzmi fatalnie, i którym po prostu się nie posługujemy. Ot, mała uwaga ;-)
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na 9 1 rok temu
Agata z Placu Słonecznego. Przybycie Agaty Ewa Karwan-Jastrzębska
Agata z Placu Słonecznego. Przybycie Agaty
Ewa Karwan-Jastrzębska Anna Pol
Prześliczna książeczka dla dzieci młodszych i starszych, dorosłych też ucieszy. Standardowy rozmiar, twarda oprawa, czarno-białe ilustracje. Dużo elementów fantastycznych wbudowanych w realistyczną treść. Bardzo zgrabnie przeprowadzone. Jest to polska Mary Poppins. Na razie pierwsza część. Agata jest nową nianią pięciorga rodzeństwa: Matyldy, Piotrusia, Nieznośnych Trojaczków. Rodzice dzieci musieli wyjechać do Papui-Nowej Gwinei, aby badać zwyczaje tamtejszych plemion. Na gwałt szukali opiekunki do dzieci na czas wyjazdu. Nie było to takie proste, gdyż wesoła gromadka wyraźnie protestowała przeciw oddelegowaniu rodziców i nie dopuszczała żadnej wychowawczyni do siebie. Dzieciaki tak potrafiły dawać się we znaki , że kolejne kandydatki uciekały , gdzie pieprz rośnie. Nagle Agata , dziewczyna z rudym warkoczem , która pojawiła się nie wiadomo skąd na swojej złotej damce - rowerze okazała się zupełnie inna niż poprzednie . Z początku niechęć dzieci przeobraziła się w szacunek i bezwarunkowe oddanie. Agata stała się ich powierniczką sekretów, wspierająca je na każdym kroku. Była niezwykła i wiele potrafiła. Znała wschodnie sztuki walki, umiała przemieszczać się w wymiar równoległy świata. Wprowadziła rodzeństwo w inne kręgi życia - magii, fantastyki, wyobraźni i wielkich marzeń. Dom rodzinny odkrył przy niej swoje niezwykłe tajemnice. Już nic nie było takie samo. Jeżeli chcecie poznać te sympatyczne dzieciaki i ich cudowną, empatyczną, niezwykłą nianię, odbyć podróż do równoległego świata maleńkiej postaci zwanej Manu, zapraszam do lektury. Bardzo wciągająca nawet dla dorosłych. Piękna i ciepła. Zatoniecie w lekturze, w świecie fantazji i czasu zadumania, zmian pogodowych za oknem, przy wtórze fruwających złotych liści jesiennych w Waszych ogrodach. Agata poprowadzi do krainy dobrego nastroju ze słońcem włącznie.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 2 lata temu
Niezwykłe wakacje Beata Ostrowicka
Niezwykłe wakacje
Beata Ostrowicka
Bardzo ciekawa książka, nie tylko dla dzieci. Czytałam ja razem ze swoimi wnukami, co i mnie i im sprawiało wiele przyjemności. Można było przenieść się w dawne czasy... Zbliżają się wakacje, Kasia i Krzysiek cichaczem wymknęli się z domu na ryby, zabierając ze sobą nową wędkę taty, lecz przyjaciel, który miał pokazać im świetne miejsce na ryby, nie przyszedł..., cóż było robić, poszli sami. Ryby nie brały, zaczęli się nudzić, Kasia chodząc nad rzeką znalazła niebieskawy kamyk i od tego się wszystko zaczęło. Krzysiek złapał ryby jedną po drugiej, a tata nie wściekał się, że bez pozwolenia wzięli jego wędkę i poszli sami na ryby. Kasia zaczęła podejrzewać, że to ten kamyk ma takie cudowne właściwości, gdy już w wakacje dołącza do nich trójka przyjaciół podzieliła się z nimi tą informacją. Zaczęli sprawdzać, czy tak jest faktycznie i ku ich zdziwieniu, okazało się, że faktycznie, wszystko dzieje się za sprawą kamienia. Wakacje zaczynają się robić bardzo ciekawe, gdy do ich miejscowości zjeżdżają konserwatorzy zabytków, aby uporządkować zbiory w zabytkowym dworku, którego zmarły właściciel zapisał miastu w testamencie wszystkie swoje dobra. Wraz z konserwatorami pojawia się dziwny dla dzieci jegomość, który podaje się za przyjaciela zmarłego właściciela dworku, dzieci niemal od razu czują do niego niechęć, coś im tu nie gra. Czy dzieciom uda się rozwikłać zagadkę tajemniczego kamyka oraz poznać historię dworku sprzed wieków? To już musicie sprawdzić sami. Książkę czyta się bardzo dobrze, mimo tego, że ma trochę inny styl, a dodatkowo część jest pisana archaicznym językiem, który jednak nie jest niezrozumiały nawet dla dzieci, niemal wszystkie wyrazy moje wnuki rozumiały, a młodszym wystarczyło krótko wytłumaczyć. Słuchały z zaciekawieniem i nie mogły doczekać się zakończenia tej historii. Sam styl pisania Pani Beaty Ostrowickiej bardzo mi się spodobał, muszę poszukać innych jej książek, aby poczytać wnukom oraz sprawić im prezenty w postaci książek. Zaraziłam swoje wnuki manią czytania i nie zamierzam z tego rezygnować. Książkę bardzo polecam i dzieciom i starszym, którzy dzięki takim lekturom mogą wrócić do lat dziecięcych...
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 8 4 lata temu
Poradnik hodowcy aniołów Grzegorz Kasdepke
Poradnik hodowcy aniołów
Grzegorz Kasdepke
Powszechnie wiadomo, że anioły są potrzebne, żeby czuwać nad zabłąkanymi dziećmi, ratować je z opresji, wskazywać właściwą drogę, wspierać i przekazywać ważne wiadomości. Ale anioły nie są ideałami, bywają leniwe, dzikie, płochliwe i nie zawsze pojawiają się na wezwanie. Dlatego ktoś, dawno temu, próbował założyć hodowlę aniołów, aby w razie potrzeby były pod ręką. Swoje rady i spostrzeżenia spisał w formie poradnika. Hodowla nie jest łatwa, po drodze czyhają liczne pułapki. Anielnik musi być usytuowany w odpowiednim miejscu. Trzeba go chronić przed wandalami, deszczem, owadami i drapieżnikami. Kolejne wyzwania to na przykład trening bujania aniołów i unikanie sytuacji (rzadkich), w których mogłyby być agresywne. Nie wiadomo jak Grzegorz Kasdepke wszedł w posiadanie tego niezwykłego poradnika, ważne, że chciał przedstawić nam jego treść. Jeśli więc ktoś chciałby zająć się hodowlą aniołów, powinien przeczytać dokładnie wszystkie wskazówki i cenne porady. Główną bohaterką powieści jest jedenastoletnia Marta, która wraz z młodszym bratem i rodzicami mieszka kątem u ciotki Irenki, siostry ojca. Rodzice Marty często się kłócą, atmosfera bywa napięta i drażliwa, a świadkami sprzeczek są dzieci. Zapracowany ojciec ma wyrzuty sumienia, że nie zapewnił rodzinie godnego życia, sfrustrowana matka topi niezadowolenie w alkoholu i nie potrafi zapanować nad atakami złości, ciocia Irenka też nie jest zadowolona ze swego życia, więc bywa złośliwa. Marta tęskni za rozmowami i rodzinnymi spacerami, czuje się osaczona przez rzeczywistość, w dodatku musi wciąż zajmować się organizowaniem zabaw dla czteroletniego brata. Pewnego razu dziewczynka stojąc na balkonie wypatrzyła w oddali coś niezwykłego… zobaczyła na niebie anioły krążące nad zaniedbanymi ogródkami działkowymi. Oczywiście mimo zakazu, aby nie zapuszczać się nigdy w tamte rejony, wyrusza by z bliska zobaczyć anielnik. Jednak zanim tam dotrze, wpadnie wraz z bratem w niezłe tarapaty. Nie będzie sielsko i anielsko, będzie groźnie i strasznie jak w horrorze. Jak skończy się wyprawia Marty? Jak na zniknięcie dzieci zareagują rodzice? Czy Marta zobaczy anioły? Co takiego będą miały jej do przekazania? Czy dorośli coś zrozumieją i zawalczą o lepsze życie? W dramatycznej historii, która rozegrała się na terenie zaniedbanych ogródków działkowych nie da się nie zauważyć nawiązania do bajki o Jasiu i Małgosi. Baśniowego i trochę strasznego klimatu dodają tej opowieści niepokojące ilustracje. Ponadto co kilka stron znajdziemy szczegółowe informacje hodowli aniołów. Cytowane fragmenty starego poradnika hodowcy aniołów mają charakter naukowy, są uzupełniane ilustracjami oraz opatrzone nazwami w języku łacińskim łacińskimi, jak w starych książkach lekarskich lub zielnikach. Połączenie baśniowego tematu z naukową powagą daje momentami efekty komiczne. Z kolei przygody Marty wzruszają i skłaniają do refleksji. Doceniam wartościowe przesłania zawarte w tej książce, jednak czegoś mi tu brakowało. Może spójności obydwu części, staranniejszego dopracowania wątku obyczajowego, nie aż tak banalnego zakończenia? W moim odczuciu nie jest to najwybitniejsze dokonanie literackie tego pisarza. Powieść rekomenduję dla dzieci w wieku 10+. Tym nieco młodszym powinni ją przeczytać dorośli i przy okazji porozmawiać z dziećmi na temat opisanej historii. Przeczytane w ramach wyzwania czerwcowego 2025. (4) Książka, której bohaterem jest dziecko.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 6 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Miłek z Czarnego Lasu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miłek z Czarnego Lasu