„Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze

Okładka książki „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze
Bolesław Leśmian Wydawnictwo: Universitas Seria: Seria POEZJE poezja
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Seria:
Seria POEZJE
Data wydania:
2023-10-31
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-28
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324240012
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze

Średnia ocen
8,3 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
82
55

Na półkach: ,

Leśmian to poeta do herbaty bez potrójnego dna typowego dla południowej awangardy ale za to z treścią nie przesadnie skomplikowaną. Leśmian piszę pięknie i głęboko ale daje się po tej głębi poruszać. Mamy tu dwa motywy w postaci miłości i śmierci. Oklepane po tysiąckroć w literaturze jednak przez Leśmiana ciekawie przedstawione np. w Marcinie Swobodzie, Leśmian przedstawia motyw śmierci w sposób tak przewrotny ,litościwy i nowatorski że klasyk tworzy coś ponad klasycznego. Oczywiście występuje tu typowa dla Leśmiana skłonność do infantylnego podejmowania tematów erotycznych. Na koniec dnia książka jest bardzo dobra bo przecież w Leśmianie chodzi o głębie i dobrze wykreowane postacie. Leśmian jest dobry w prostocie i świetny w przekazie. A selekcja i posłowie uważam za jedno z lepszych jakie czytałem. Książka jest warta polecenia bo w końcu każdy musi sięgnąć po najlepszego polskiego poetę. (Przynajmniej tak twierdziła moja polonistka)

Leśmian to poeta do herbaty bez potrójnego dna typowego dla południowej awangardy ale za to z treścią nie przesadnie skomplikowaną. Leśmian piszę pięknie i głęboko ale daje się po tej głębi poruszać. Mamy tu dwa motywy w postaci miłości i śmierci. Oklepane po tysiąckroć w literaturze jednak przez Leśmiana ciekawie przedstawione np. w Marcinie Swobodzie, Leśmian przedstawia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze na półkach głównych
  • 34
  • 32
23 użytkowników ma tytuł „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze na półkach dodatkowych
  • 12
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze

Inne książki autora

Bolesław Leśmian
Bolesław Leśmian
Bolesław Leśmian urodził się w Warszawie, w zasymilowanej rodzinie inteligencji żydowskiej. Data urodzin poety jest przedmiotem sporów. Za oficjalną uważa się 22 stycznia 1877, widniejącą w (sporządzonym po dziesięciu latach od narodzin) odpisie metryki urodzenia. Leśmian podaje w jednym ze swoich listów rok 1878, natomiast rok 1879 widnieje na jego płycie nagrobnej. Ojciec poety, Izaak Lesman, urodzony 4 grudnia 1847 w Warszawie, wywodził się z rodziny księgarskiej i również w dorosłym życiu wykonywał ten zawód; był synem Bernarda Lesmana i wnukiem Antoniego Eisenbauma. Matka, Emma (Estera) z domu Sunderland, urodzona 11 marca 1852 w Warszawie, pochodziła z rodziny prawniczej. Lesmanowie mieli trójkę dzieci: Bolesława, Kazimierza i Aleksandrę. Emma Lesmanowa zmarła na gruźlicę 1 sierpnia 1887 i została pochowana na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej w Warszawie. 12 stycznia 1887 Izaak Lesman zmienił wyznanie na rzymskokatolickie, przyjął chrzest i zmienił imię na Józef. Świadkami przyjęcia chrztu byli: Maurycy Nowicki i Teofil Nowaczyński. Drugą żoną Lesmana została Halina Dobrowolska. Bolesław Lesman młodość spędził w Kijowie. Ulegając presji ojca, ukończył tam prawo na Uniwersytecie Świętego Włodzimierza. Od 1901 przebywał w Warszawie. Następnie udał się w podróż najpierw do Niemiec, a potem do Francji. Pierwszą miłością Leśmiana była spokrewniona z nim malarka Celina Sunderland. W Paryżu poznał i wiosną 1905 poślubił inną malarkę – Zofię Chylińską. W późniejszych latach emocjonalnie związany był z Dorą Lebenthal, dla której napisał cykl erotyków W malinowym chruśniaku. Znalazł się w kręgu modernizmu i poprzez swojego znajomego, Zenona Przesmyckiego, rozpoczął współpracę z pismem „Chimera”. Od 1911 współtworzył Teatr Artystyczny w Warszawie. W latach 1912-1914 przebywał we Francji. Po I wojnie światowej, jesienią 1918, przeniósł się do Hrubieszowa, gdzie pracował jako rejent, a następnie – w 1922 – do Zamościa, gdzie miał notariat. W 1929 r. zastępca Leśmiana, pozorując włamanie, skradł 20 tysięcy złotych i uciekł. Leśmian, jako odpowiedzialny za pracownika, zobowiązany był zwrócić całą sumę, a dodatkowo zaległe podatki, co pomimo wysokiej pensji w wysokości 2,5 tys. zł., było poważnym obciążeniem dla rodziny. Żona ofiarowała na ten cel swój diadem, lecz Leśmian wrócił od jubilera z Warszawy bez pieniędzy, co spowodowało wyprowadzkę żony do Łomży. W roku 1933 został członkiem Polskiej Akademii Literatury. W 1935 przeniósł się wraz z rodziną (żoną i dwiema córkami) do Warszawy. Zmarł 5 listopada 1937 w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim (kwatera 171-3-25) w grobie siostry Aleksandry, zmarłej 20 czerwca 1921 w wieku 34 lat.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wybór poezji Wisława Szymborska
Wybór poezji
Wisława Szymborska
„Jawność” „Oto my nadzy kochankowie, piękni dla siebie - a to dość- odziani tylko w listek powiek leżymy wśród głębokiej nocy Ale już wiedzą o nas, wiedzą te cztery kąty, ten piec piąty, domyślne cienie w krzesłach siedzą i stół w milczeniu trwa znaczącym. (…) Wleciał przez okno nocny motyl i kosmatymi skrzydełkami toczy przeloty i odloty, szumi uparcie ponad nami. Może on widzi więcej od nas bystrością owadziego wzroku? Ja nie przeczuwałam, tyś nie odgadł, że nasze serca świecą w mroku”.( s.41-42)  zakochani a świat, czyli jeden z najciekawszych wierszy poetki. Wisława Szymborska, Wybór poezji, Wstęp i opracowanie W. Ligęza, Biblioteka Narodowa, nr 327, seria I., wyd. I., Ossolineum, Wrocław 2018. Biblioteka Narodowa jak wzorzec w Sèvres (nic dodać, nic ująć). CZYTASZ I WIESZ! Poezja Noblistki to jedno, a wiedza o Noblistce- to drugie. Warto sięgnąć po najlepsze teksty. Rys poetki i poezji ze Wstępu: • stroni od pokazywania emocji (powściągliwość wobec drgnień serca, dyskretne wzruszenie); • osobiste przeżycia – pretekstem do uniwersalnych prawd filozoficznych; • liryczne „ja” nie pełni dominującej roli (szuka, przeżywa, myli się); • granica prywatności – nieprzekraczalna. Dodatkowe informacje: • Krupnicza 22 (Kraków, dom nazywany czworakami literackimi): o poetka zapamiętała spotkanie z J- P. Sartre`em głoszącym pochwałę komunizmu; o cotygodniowe spotkania towarzyskie w mieszkaniu W. i A. Włodków (pamiętać należy, że Wisława Szymborska poślubiała A. Włodka w 1948r.) z występami Leszka Herdegena i S. Mrożka oraz układanie rymowanek okolicznościowych, stąd późniejsze zainteresowanie limerykami. • Publikacje: o debiut właściwy tom poetycki Wołanie do Yeti (1957), inne tomiki (późniejsze): Sól (1962), Sto pociech (1967), Wszelki wypadek (1972),Wielka liczba (1976), Ludzie na moście (1986); o zmiana tonacji: Koniec i początek (1993): smutek, powaga refleksji poetyckiej, tonacja egzystencjalna i metafizyczna. • Grudzień 1996: odebranie literackiej nagrody Nobla: o nagroda skazała ją na literacki niebyt – przez kilka lat nie ukazał się żaden z jej wierszy. • Własny styl podróżowania: o nie skorzystała z zaproszenia do Stanów Zjednoczonych. • J. Mikołajewski o wydarzeniu na Uniwersytecie Bolońskim z udziałem Noblistki: o największe bodaj spotkanie z poetą w powojennej historii Włoch. Za komentarz do lektury tekstów W. Szymborskiej niech posłuży tytuł wiersza „Niektórzy lubią poezję”. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 6 miesięcy temu
Inna wyspa Julia Hartwig
Inna wyspa
Julia Hartwig
"Nikt już nie żyje z grona tamtych ludzi dyskretnych dobrze wychowanych i mówiących półgłosem" Takie są te wiersze - dyskretne, dobrze wychowane i spokojne. Nie krzyczą, nie wstrząsają, nie zagrzewają do walki ani się nie buntują przeciwko niczemu. Ładnym językiem, elegancko pokazują to, co i tak wiemy, i zawsze wiedzieliśmy. Jakie to inne od poezji Szymborskiej, która w najbłahszych codziennych sytuacjach potrafiła znaleźć taki kąt patrzenia i widzenia, że stawaliśmy się świadkami odkryć, że odnajdywaliśmy w oczywistym najnieoczywistsze. Hartwig zdaje się wyruszać w tym samym kierunku, ale dochodzi może do jednej trzeciej drogi, i zatrzymuje się, i dostajemy banał. Ładnie zapisany banał, ale banał. Poetycki, ale banał. Przypomina się poezja Elizabeth Bishop, niby to konfesyjna, a w gruncie rzeczy kamuflażowa, zasłaniająca wewnętrzny świat autorki przed okiem czytelnika. Tu też tak jest. Hartwig prawie nigdy nie pokazuje, co czuje, co jest dla niej ważne, co ją boli. Są wyjątki, ale zawsze tylko do pewnego stopnia. Dalej nie, bo nie. Nie wasza sprawa. "Chudy jest mój anioł opiekuńczy..." Ten wiersz ma pokazać otwartość autorki, ale to złudne. Odsłania odrobinę, żeby resztę zasłonić. Czy to źle? Nie, chyba nie, to jedna z ludzkich strategii funkcjonowania, pokazanie takiego sposobu reagowania na świat też jest cenne. Ale ja nie lubię. Pójdę tam, gdzie uczucia szarpią poetą i jego wierszami. "Rady dla tej, którą nazwano kobieta" to zaskakująco prawdziwy wiersz, zdradzający, że Hartwig rozumiała więcej niż zgadzała się pokazać czytelnikom.
Mario - awatar Mario
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki „Lecz nie było już świata…”. Miłość i śmierć. Wiersze