Las w ciszy

Okładka książki Las w ciszy
Monica Subietas Wydawnictwo: Wydawnictwo LeTra kryminał, sensacja, thriller
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2022-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-11-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788321352411
Tłumacz:
Katarzyna Lebiedzińska
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Las w ciszy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Las w ciszy



książek na półce przeczytane 2667 napisanych opinii 593

Oceny książki Las w ciszy

Średnia ocen
6,7 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
523
443

Na półkach: , , ,

Często zdarza Ci się chodzić do galerii, muzeów, na wystawy? U mnie niestety jest z tym kiepsko, dlatego z tym większą przyjemnością sięgam po książki, w których mogę poobcować ze sztuką choćby w postaci elementu fabuły.

Wchodząc w świat "Lasu w ciszy" już na dzień dobry zderzamy się z tragicznym wydarzeniem. Szwajcarski malarz, Max Müller, zostaje znaleziony ciężko zraniony we własnej pracowni. Nie wiemy, co go spotkało. Pojawia się jednak nić optymizmu - dowiadujemy się, że żyje.
Zaraz po tym zdarzeniu autorka przenosi nas w przeszłość. Tu sytuacja jest dwuwymiarowa. Po pierwsze poznajemy Hermanna, który w trakcie II wojny światowej pomagał prześladowanym nazistowskim reżimem ludziom przekraczać granice Szwajcarii. Za chwilę jednak przenosimy się o kilkadziesiąt lat do przodu, aby poznać syna Hermanna i dowiedzieć się, w jaki sposób dawne decyzje nieżyjącego już ojca niespodziewanie wpłynęły na jego życie. Czy list i przesyłka pozostawiona w skrytce depozytowej banku wystarczą, by Gottfried zyskał szansę na poznanie siebie, na dogrzebanie się do korzeni własnej tożsamości, do której z powodu przedwszesnej, samobójczej śmierci ojca nie miał dotąd dostępu?

Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, głównym bohaterem tej książki jest obraz. Niezwykle cenny, bo prawdopodobnie jest jednym z pierwszych dzieł wielkiego Gustawa Klimta. Wraz z Gottfiriedem podążamy zawiłą i pełną zagrożeń ścieżką, która ma nas doprowadzić do prawowitego właściciela dzieła sztuki lub do jego spadkobiercy. Po drodze przechodzimy przez sito skomplikowanych wątków obyczajowych, dylematów natury moralnej oraz smutku i obaw płynących z zakamarków ludzkiej duszy. Tak przefiltrowani, tak oczyszczeni przez obcowanie z tym, co często wymyka się racjonalnej części naszej natury, docieramy do przyszłości. Pętla jaką zatacza historia nie przynosi jednak ukojenia. Co najwyżej poczucie domknięcia, lecz w osnowie nie do końca wypowiedzianego smutku, tęsknoty za tym, co bezpowrotnie utracone... Weszła we mnie ta historia głęboko. Może sprawdzisz, czy z Tobą również tak zarezonje?

Często zdarza Ci się chodzić do galerii, muzeów, na wystawy? U mnie niestety jest z tym kiepsko, dlatego z tym większą przyjemnością sięgam po książki, w których mogę poobcować ze sztuką choćby w postaci elementu fabuły.

Wchodząc w świat "Lasu w ciszy" już na dzień dobry zderzamy się z tragicznym wydarzeniem. Szwajcarski malarz, Max Müller, zostaje znaleziony ciężko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

106 użytkowników ma tytuł Las w ciszy na półkach głównych
  • 56
  • 49
  • 1
22 użytkowników ma tytuł Las w ciszy na półkach dodatkowych
  • 9
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ostatnia Mona Lisa Jonathan Santlofer
Ostatnia Mona Lisa
Jonathan Santlofer
To książka, która od pierwszych stron wzbudza ciekawość i wciąga tajemnicą. „Ostatnia Mona Lisa” to thriller historyczny z elementami kryminalnymi — historia legendarnej kradzieży Mona Lisy z 1911 roku splata się tu ze współczesnym śledztwem, a dwie linie czasowe sprawiają, że napięcie budowane jest stopniowo i bardzo skutecznie 🔍 Współczesna część fabuły koncentruje się na Luke’u Perrone — potomku Vincenza Peruggii, mężczyzny odpowiedzialnego za kradzież Mona Lisy. Luke, pracujący jako ekspert rynku sztuki, zostaje wciągnięty w serię wydarzeń, które zmuszają go do zmierzenia się z historią własnej rodziny. Trop prowadzi go przez Paryż i Florencję, do świata kolekcjonerów, fałszerzy i ukrytych archiwów, gdzie granica między prawdą a kłamstwem zaczyna się zacierać. Z każdą odkrytą informacją staje się jasne, że tajemnica obrazu wciąż budzi emocje i może mieć bardzo realne, niebezpieczne konsekwencje. „Ostatnia Mona Lisa” to nie tylko thriller historyczny, ale też opowieść o tym, jak przeszłość potrafi zatruwać teraźniejszość. Pojawiają się pytania o autentyczność — nie tylko dzieła sztuki, ale też ludzkich intencji i motywów. Książkę czyta się szybko, jednak nie dlatego, że jest lekka — raczej dlatego, że trudno ją odłożyć, gdy kolejne elementy układanki zaczynają do siebie pasować 🧩 Ogromnym plusem jest klimat. Paryż, Florencja, świat galerii sztuki, kolekcjonerów i tajnych archiwów zostały opisane w sposób bardzo obrazowy. Czuć, że autor zna temat i potrafi nim zainteresować nawet osoby, które na co dzień nie sięgają po książki związane ze sztuką 🖼️ Dla mnie to była wciągająca, momentami mroczna historia, która trzyma uwagę do samego końca i zostawia po sobie sporo do przemyślenia. Jeśli lubicie thrillery z historią w tle, tajemnice sprzed lat i książki, w których sztuka odgrywa ważną rolę — „Ostatnia Mona Lisa” zdecydowanie jest warta uwagi .
Monika - awatar Monika
oceniła na 7 3 miesiące temu
Bielmo. Niezwykły przypadek Edgara Allana Poe Louis Bayard
Bielmo. Niezwykły przypadek Edgara Allana Poe
Louis Bayard
Kiedyś trafiłam na tę książkę na LC. Wrzuciłam na półkę "do przeczytania", bo zainteresowało mnie nazwisko E.A.Poego w podtytule. W tym roku trafiłam na książkę w bibliotece i postanowiłam spróbować się z nią zmierzyć. Łatwo nie było. Chyba najlepiej oddaje sedno książki jeden z blurbów, że "czyta się tę powieść jak zaginioną klasykę". Coś w tym jest. Klimat jest bardzo XIX - wieczny, trochę duszny, trochę sentymentalny, trochę poetycki. Przyznam, że miałam myśli, że nie skończę, bo trudno wchodziło mi się właśnie w ten poetycki aspekt, w tę masę opisów i rozwodzenia się nad pojedynczą sceną przez kilka stron. A już szczytem spowolnienia akcji były rozdziały pisane w formie listów wspomnianego Poego. Zachęciła mnie opinia znajomych o filmie, który powstał na podstawie książki - zakończenie wbija w fotel. Myślę - dobra - jakoś może dam radę przebrnąć. I w sumie dobrze, że nie odpuściłam czytania. Krótko o fabule - opiera się na rozwiązaniu sprawy samobójstwa kadeta w szkole wojskowej w West Point w 1830 roku. Emerytowany detektyw, poproszony o dyskretne śledztwo do pomocy bierze sobie jednego z kadetów tejże szkoły, niejakiego Edgara Allana Poego. To, co się rodzi z relacji dwojga panów i to w którą stronę autor nas prowadzi z tą historią jest najciekawsze. No i rzeczywiście zakończenie jest mocne. Z jednej strony trochę teatralne i nawet przerysowane, ale z drugiej strony autor w ostatnich rozdziałach zarzuca nam taki zwrot akcji, że ostatnie 40 stron przeczytałam na jednym wydechu, z myślą "niemożliwe". Wiedziałam, że Poe zagra tu kluczową rolę, niemożliwe było, żeby autor z ikony światowej literatury klasycznej zrobił bohatera negatywnego, ale to było główne pytanie, które stawiałam sobie podczas czytania: "Kim jest tu Poe?". I myślę, że Poe dostał tu najlepszą z możliwych ról. Cała jego postać na końcu stała się kompletna i mocno intrygująca, już pomijam, że najbardziej kluczowa. W końcu muszę sięgnąć po książki tego klasyka i myślę, że support w postaci tej książki, jest dobrym początkiem. Ostatecznie, mimo, że książka jest trudna do czytania, szczególnie dla tych, którzy są przyzwyczajeni do współczesnych kryminałów, odbieram ją pozytywnie i z wysoką oceną. I myślę, że szczerze mogę polecić.
madeline - awatar madeline
ocenił na 8 3 miesiące temu
Wspaniała śmierć Emma Ångström
Wspaniała śmierć
Emma Ångström
Szwedzka literatura grozy i thriller psychologiczny przyzwyczaiły nas do chłodnego, surowego klimatu, w którym zło czai się nie w ciemnych zaułkach, lecz w sterylnych, nowoczesnych mieszkaniach. Emma Ångström w swojej powieści „Wspaniała śmierć” idzie tym śladem, serwując czytelnikom historię o obsesji, która powoli, acz nieubłaganie, przejmuje kontrolę nad życiem bohaterów. Przyznając tej książce ocenę 7/10, doceniam jej duszny klimat i umiejętność budowania niepokoju, mimo że sama konstrukcja fabularna korzysta z dobrze znanych gatunkowych schematów. Obsesja w czterech ścianach Główną bohaterką jest Malin, kobieta, która na pierwszy rzut oka prowadzi uporządkowane, wręcz idealne życie. Wszystko zmienia się, gdy w jej otoczeniu zaczynają dziać się rzeczy trudne do wyjaśnienia, a granica między rzeczywistością a paranoją zaczyna się zacierać. Ångström po mistrzowsku operuje motywem stalkingu – niepokoju wynikającego z poczucia bycia obserwowanym. Autorka stawia pytania o to, jak dobrze znamy ludzi, z którymi dzielimy codzienność, i jak łatwo zburzyć poczucie bezpieczeństwa, które budowaliśmy przez lata. Tytułowa „wspaniała śmierć” staje się tu ironicznym komentarzem do estetyzacji cierpienia i toksycznych relacji, które spalają od środka. Skandynawski chłód i precyzja Siłą prozy Ångström jest jej styl – oszczędny, niemal kliniczny, co idealnie współgra z narastającym napięciem. Autorka nie potrzebuje krwawych opisów, by wywołać u czytelnika ciarki na plecach. Wystarczy opis niedomkniętych drzwi, przestawionego przedmiotu czy głuchego telefonu. To thriller typu slow-burn, gdzie akcja nie pędzi na złamanie karku, ale osacza nas powoli, zmuszając do analizowania każdego gestu bohaterów. Psychologiczny portret Malin jest wiarygodny; jej strach jest namacalny, a próby racjonalizacji dziwnych zdarzeń sprawiają, że łatwo nam się z nią utożsamić. Brawa dla bardzo solidnego przedstawiciela gatunku, który zapewnia kilka godzin intensywnej rozrywki. Dlaczego nie więcej? „Wspaniała śmierć” momentami bywa przewidywalna dla osób, które przeczytały wiele thrillerów psychologicznych spod znaku „dziewczyny z pociągu” czy „kobiety w oknie”. Choć Ångström świetnie buduje atmosferę, rozwiązanie tajemnicy może wydać się niektórym czytelnikom nieco zbyt pospieszne lub oparte na motywach, które w literaturze współczesnej były już eksploatowane wielokrotnie. Zabrakło tutaj tego jednego, rewolucyjnego zwrotu akcji, który wybiłby tę powieść ponad bardzo dobrą średnią. „Wspaniała śmierć” to dowód na to, że Emma Ångström doskonale rozumie mechanizmy ludzkiego lęku. To książka, która sprawi, że po jej lekturze dwa razy sprawdzisz, czy na pewno zamknąłeś drzwi na klucz. Mimo pewnej wtórności motywów, jest to lektura obowiązkowa dla fanów szwedzkiego niepokoju i dusznych, kameralnych dramatów. To solidne 7/10 – thriller, który nie zmienia zasad gry, ale gra w nią z dużą gracją i precyzją, zostawiając czytelnika z nieprzyjemnym, ale fascynującym uczuciem niepokoju.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 21 dni temu
Inna opowieść wigilijna Elizabeth Ann Scarborough
Inna opowieść wigilijna
Elizabeth Ann Scarborough
Dla Moniki Banks praca jest najważniejsza. W jej życiu nie ma miejsca na nic innego, a już na pewno nie na rodzinę i miłość. Kobieta prowadzi firmę komputerową, jest bardzo wymagająca i surowa. Odmawia swoim pracownikom urlopu i to (a jakże inaczej) także w Wigilię. Czy coś może sprawić, że kobieta zmieni swoje nastawienie do życia i ludzi? Na ekranie jej komputera pojawia się duch – Ebenezer Scrooge (tak, tak - ten sam!). Odkrywa on, że świat bardzo się zmienił od jego czasów i chociaż wie, że duch miłości, hojności i przebaczenia jest wieczny, będzie potrzebował znacznie więcej niż odrobiny wsparcia technicznego, by przekonać Monicę do przemiany, jeszcze zanim nadejdzie świt. Czy jest w stanie tego dokonać? Nieco obawiałam się sięgnąć po tę książkę ze względu na oryginał, który każdy zna. Ale w końcu kochamy historie, które już znamy. Tym samym tysięczna wersja bożonarodzeniowego klasyku osadzona we współczesności bardzo do nas przemawia. „Inna opowieść wigilijna” jest faktycznie inna od tej, która jest nam dobrze znana. Tutaj wszystko jest nowoczesne, a świat zwariował na punkcie technologii. Fabuła jest intrygująca i pomysłowa chociażby ze względu na ducha Scrooge'a. Ma nam pokazać, że nie warto gonić jedynie za dobrami materialnymi, bo przecież to nam nie zastąpi ani ciepła rodzinnego, ani też bliskości drugiego człowieka. Piękna książka o tym co najważniejsze w czasie świąt i w całym naszym życiu.
Antares - awatar Antares
ocenił na 6 1 rok temu
Siostra wirtuoza Agnieszka Lis
Siostra wirtuoza
Agnieszka Lis
Przekonuję się do biografii. Coraz częściej sięgam po książki opisujące życie znanych osób. Jednakże ta publikacja jest inna niż wszystkie biografie, które mieliście do tej pory w ręku. @agnieszka.lis.pisarka to jest majstersztyk! O losach Ignacego Jana Paderewskiego dowiadujemy się z opowieści życia tkanej przez jego siostrę Antoninę Wilkońską. Ciekawy pomysł na fabułę, odważny zarazem, bo zdanie naszego rodzeństwa o nas musi być przesycone emocjami, wspomnieniami. @adddriax gdybyś miała o mnie pisać, to byłby hit 🤭 "Siostra wirtuoza" to nie tylko opowieść o bracie czy rodzinnych tajemnicach związanych z romansami czy pieniędzmi. To też kronika losów świata i wydarzeń historycznych ważnych dla Polski. Wszystko okraszone jest rozgoryczeniem siostry, która nie mogła decydować o swojej przyszłości, która musiała żyć życiem, do którego została niejako zmuszona. To powieść o skomplikowanych bohaterach, których albo od pierwszej strony się polubi, albo znienawidzi. Nie pozostaje się jednak obojętnym, bo w ich codzienności, wyborach, trudach, można odnaleźć subtelną analogię, że i dziś mamy rywalizację w rodzinach, mamy problemy, które z pozoru są nie do rozwiązania i nade wszystko kobiety, które wciąż muszą udowadniać, że potrafią, że mogą, że nie są gorsze od mężczyzn. 💪 Autorce ze swoim pisarskim doświadczeniem udało się doskonale odtworzyć klimat epoki, wskazać na niuanse tamtego czasu i przenieść czytelnika na sale koncertowe, w których rozbrzmiewały dźwięki pianina dotykanego przez kompozytora, męża stanu, działacza niepodległościowego. I w sumie, z ręką na sercu, ile wiemy o Paderewskim z lekcji historii? Książka Agnieszki Lis to niezłe kompendium wiedzy o człowieku, który sporo znaczył dla Ojczyzny, a którego życie to świetny materiał na film. I zdecydowanie mógłby to być film dla widzów o mocnych nerwach. 🔥
Angelika Kawecka - awatar Angelika Kawecka
oceniła na 7 1 rok temu
Rewia Ewa Salwin
Rewia
Ewa Salwin
"Rewia" to nie jest łatwa do czytania historia, mimo że napisana została stylem lekkim, subtelnym, eleganckim, pięknie korespondującym z językiem powieści z lat 20-tych XX wieku. Autorka zaprasza czytelników do świata rewii, gdzie pod blichtrem cekinów, falban i piór, uszminkowanych uśmiechów młodych girls, kolorowych dekoracji kryje się bladość twarzy młodych tancerek (główna bohaterka jest jeszcze dzieckiem własciwie, ma tylko 15 lat), zmęczonych treningiem, wiecznie głodnych (mizerne gaże nie zapewniają nawet podstawowych potrzeb), żarliwie wyławiających w pierwszych rzędach widowni dobrze ubranych mężczyzn, których później usidlają zalotnym spojrzeniem z nadzieją na zaproszenie na kolację, choć zdają sobie sprawę z tego, że może to się stać przyczyną późniejszej konieczności "popsucia się" u pokątnej specjalistki od spędzania płodu. Przedstawienie trwa, publiczność się śmieje, maestro coraz wyżej wyznacza poziom uniesienia kolan w tanecznych pozach, a czytelnik, wpuszczony do szatni teatrzyku, wie, ile wysiłku kosztuje girlaski utrzymanie tempa, jaką ekwilibrystyką muszą się dziewczęta wykazać, by nie eksponować dziur w rajtuzach (na nowe ich nie stać), jak bardzo upodlające jest polowanie na kolejnego "karmiciela". Ewa Salwin odtwarza klimat Warszawy międzywojennej, miasta tyleż fascynującego, co mrocznego. W stolicznych kamienicach rozgrywają się rodzinne dramaty, żony naciągają mankiety, by ukryć efekty niezadowolenia mężów, młode służące przemykają do gabinetu pana, by oddać mu się za dobre słowo i gwarancję zachowania miejsca pracy. W szeregach policji króluje korupcja i usiłowanie dorobienia się na szemranych interesach - szajki handlarzy narkotykami i żywym towarem cieszą się policyjnym patronatem. Dwudziestolecie wojenne zostaje w powiesci odarte ze zwyczajowo przypisywanego mu uroku. Autorka pokazuje jego ciemne, kryminalne, niemoralne oblicze. W "Rewii" słowa piosenki z przedwojennego filmu: "Powróćmy jak za dawnych lat w zaczarowany bajek świat" nie znajdują odzwierciedlenia. Autorka zaprasza do Warszawy w wersji noir. Robi to jednak w świetnym stylu, dlatego zachęcam do poznania tej niezwykłej, sugestywnie podanej, wywołującej żywe emocje i pozostawiającej trwały ślad w czytelniczej pamięci historii!
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 10 3 miesiące temu
Zmory przeszłości Ann Cleeves
Zmory przeszłości
Ann Cleeves
Co jakiś czas wracam sobie czytelniczo na Wyspy Brytyjskie i w tej podróży najczęściej towarzyszy mi Ann Cleeves - do tej pory w serii z Jimmym Perezem czy Verą Stanhope. Pozycja „Zmory przeszłości” to pojedynczy tytuł, a że niekiedy potrzebuję odetchnąć od serii, wybór padł na „Zmory…”. Bohaterką i narratorką powieści jest Lizzie, dziewczyna z trudną przeszłością, bez rodziny i zobowiązań, którą poznajemy podczas podróży przez Maroko. Wspomniana przeszłość Lizzie mozolnie wyłania się z jej reakcji, ocen sytuacji oraz z retrospekcji. W Maroko dziewczyna poznaje Philipa i nawiązuje z nim krótki romans. Po powrocie do Anglii dowiaduje się, że bohater jej wakacyjnej przygody zmarł, a jej zawarł ją w testamencie zlecając do wykonania zadanie. Dociekliwość Lizzie pomaga jej w odkryciu siatki powiązań między wydarzeniami przeszłymi a teraźniejszością, które z czasem okazują się sekretami dosadnie wpływającymi na życie pewnych osób. To, co lubię u Autorki, to niespieszne tempo, ciekawe opisy, wielość miejsc akcji oraz duszna atmosfera Wysp. Zwykle czytam jej seryjne książki jedną po drugiej, bo na odłożenie ich nie pozwalają mi szalejące emocje i wypieki na twarzy. Tym razem emocji było mniej, nie „wbiły mnie w fotel”, ale mimo to bardzo dobrze bawiłam się śledząc kolejne działania podejmowane przez Lizzie i jej antagonistów. Z książek Ann Cleeves nie zrezygnuję, a tę jedną słabszą dobrodusznie wybaczam :)
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Las w ciszy

Więcej
Monica Subietas Las w ciszy Zobacz więcej
Więcej