Lady Susan

Okładka książki Lady Susan
Jane Austen Wydawnictwo: Klasyka Literatury Nexto klasyka
Kategoria:
klasyka
Format:
e-book
Data wydania:
2009-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-03-01
Data 1. wydania:
1871-05-07
Język:
polski
ISBN:
9788328439245
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lady Susan w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Lady Susan

Średnia ocen
7,0 / 10
146 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
50
48

Na półkach:

Króciutka powieść, niezwykle irytująca bohaterka. Brawa dla autorki za świetne sportretowanie tak niesympatycznej osobistości 😅 Książka momentami infantylna, jakbym czytała losy dzieci, a nie dorosłych ludzi. Nie bardzo podoba mi się format epistolarny, chociaż świetnie daje wgląd w emocje i rozterki wszystkich bohaterów. Na jeden jesienny wieczór, bardzo przyjemna książka, natomiast z pewnością szybko ją zapomnę.

Króciutka powieść, niezwykle irytująca bohaterka. Brawa dla autorki za świetne sportretowanie tak niesympatycznej osobistości 😅 Książka momentami infantylna, jakbym czytała losy dzieci, a nie dorosłych ludzi. Nie bardzo podoba mi się format epistolarny, chociaż świetnie daje wgląd w emocje i rozterki wszystkich bohaterów. Na jeden jesienny wieczór, bardzo przyjemna książka,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

332 użytkowników ma tytuł Lady Susan na półkach głównych
  • 178
  • 154
37 użytkowników ma tytuł Lady Susan na półkach dodatkowych
  • 13
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Świąteczne opowieści Louisa May Alcott, Hans Christian Andersen, Jane Austen, Charles Dickens, E.T.A. Hoffmann, Selma Legerlöf, Lucy Maud Montgomery, Władysław Stanisław Reymont
Ocena 8,2
Świąteczne opowieści Louisa May Alcott, Hans Christian Andersen, Jane Austen, Charles Dickens, E.T.A. Hoffmann, Selma Legerlöf, Lucy Maud Montgomery, Władysław Stanisław Reymont
Jane Austen
Jane Austen
Autorka powieści opisujących życie angielskiej klasy wyższej z początku XIX wieku. Mimo że sama wiodła stosunkowo odosobnione życie na prowincji w hrabstwie Hampshire, nie pozbawiło jej to zmysłu obserwacji i nie zubożyło dramaturgii jej utworów. Ich fabuła najczęściej dotyczy zamążpójścia i związanych z tym problemów społecznych (sama Austen nigdy nie wyszła za mąż). Reputację dobrej pisarki zyskała już za życia – jej powieści chwalił m.in. Walter Scott. Jane Austen urodziła się w 1775 roku w parafii Steventon. Jej ojcem był George Austen (1731-1805), duchowny kościoła anglikańskiego, zaś matką Cassandra Austen z domu Leigh (1739-1827). Dochód Austenów nie był wysoki, wynosił niewiele ponad 600 funtów rocznie, dlatego też Jane Austen nie miała zbyt wysokiego posagu, co zmniejszało jej szanse na dobre zamążpójście. Miała sześciu braci i jedną siostrę. Najstarszy z jej braci, James (1765-1819) studiował na Oksfordzie i w 1787 roku otrzymał święcenia kapłańskie, zaś po przejściu ojca na emeryturę przejął po nim obowiązki w parafii Steventon. Drugi brat, George (1766-1838), od urodzenia był upośledzony (prawdopodobnie głuchoniemy) i nie mieszkał z rodziną w Steventon. Trzeci brat, Edward (1767-1852), został adoptowany przez bogatych krewnych, Knightów, których nazwisko przejął, gdy na początku XIX wieku odziedziczył ich majątek, Godmersham w hrabstwie Kent. Jane Austen żyła w bliskiej przyjaźni z jego najstarszą córką, Fanny Knight (1793-1882), której matka, Elizabeth (z domu Bridges; 1773-1808), zmarła, gdy Fanny miała 15 lat. Henry (1771-1850), czwarty brat Jane Austen, był jej ulubieńcem. Był przystojny i optymistycznie nastawiony do życia, podobnie jak najstarszy brat, studiował w Oksfordzie. W 1797 roku ożenił się z Elizą de Feuillide (1761-1813), kuzynką Austenów. Po bankructwie w 1815 roku został pastorem. Dwaj najmłodsi bracia, Frank (1774-1865) i Charles (1779-1852), w wieku 12 lat wstąpili do marynarki. Podczas wojen napoleońskich walczyli w brytyjskiej flocie i ostatecznie obaj zostali admirałami. Przed Frankiem urodziła się Cassandra Elizabeth (1773-1845), jedyna siostra pisarki, z którą łączyła ją niezwykle bliska więź. Była zaręczona z Thomasem Fowlem, który popłynął jako kapelan na Karaiby i zmarł w 1797 roku na żółtą febrę. Cassandra często wyjeżdżała w odwiedziny do swoich braci, dzięki czemu narodziła się korespondencja między nią a siostrą. Duża część listów przetrwała do dziś, stanowiąc bogate źródło informacji o życiu pisarki. Nauki Jane pobierała głównie w domu, nie licząc pobytu z siostrą w Southampton w 1783 roku oraz w prywatnej szkole w Reading w latach 1785–1786. W domu uczyły się przede wszystkim rysowania, gry na pianoforte i innych umiejętności potrzebnych młodej damie, jednak namawiano je również do czytania literatury, zarówno klasycznej, jak i popularnych powieści. Jane Austen bardzo lubiła powieść Sir Charles Grandison Samuela Richardsona, ceniła utwory Fanny Burney takie jak Camilla czy Cecilia. Czytywała również powieści gotyckie autorstwa Ann Radcliffe. Jane namawiano również do pisania, czego wynikiem są powstałe w latach 1787–1793 juwenilia, w tym humorystyczne opowiadania oraz historia Anglii, zilustrowana przez Cassandrę. W latach 1795–1799 powstały pierwsze szkice powieści – Elinor i Marianne, Pierwsze wrażenia i Susan, które ostatecznie wiele lat później zostały wydane jako Rozważna i romantyczna, Duma i uprzedzenie i Opactwo Northanger. W 1800 roku wielebny Austen postanowił przejść na emeryturę i wraz z żoną i córkami przeniósł się do Bath, modnej miejscowości, gdzie w sezonie zjeżdżało się najlepsze towarzystwo. W miesiącach letnich, gdy życie w mieście było nie do wytrzymania, Jane i Cassandra jeździły nad morze, do takich miejscowości jak Lyme Regis, Dawlish, Sidmouth czy Teignmouth. W styczniu 1805 roku zmarł ojciec Jane, zostawiając żonie i córce 450 funtów rocznego dochodu. Pomagali siostrze i matce męscy potomkowie zmarłego, więc kobiety mogły żyć w miarę wygodnie. Pod koniec 1805 roku zamieszkała z nimi Martha Lloyd, siostra żony Jamesa, pozostająca z Jane w przyjaźni. W 1806 roku rodzina wyprowadziła się z Bath do Clifton, by ostatecznie osiąść w Southampton, gdzie zamieszkała w domu z żoną Franka, który był na morzu i nie chciał, by żona, spodziewająca się dziecka, była sama. Jane Austen nigdy nie wyszła za mąż, jednak miała kilka flirtów i sympatii, które sprowadzają się głównie do trzech osób. Na przełomie 1795 i 1796 roku Jane poznała Irlandczyka Thomasa Lefroya, z którym flirtowała na trzech balach, po czym oficjalnie znajomość zakończyła się. Jednak ostatnio pojawiły się informacje, że związek mógł trwać dłużej, zaś Jane mogła być znacznie bardziej zaangażowana, niż wynikałoby to z tonu nielicznych zachowanych listów. Druga miłość jest jeszcze bardziej tajemnicza. Podczas jednej z jej corocznych podróży nad morze, którą odbyła, gdy rodzina Austenów mieszkała w Bath, Jane poznała miłego, młodego człowieka, który, według słów Cassandry, zakochał się w Jane i ewentualne oświadczyny z jego strony z pewnością byłyby przyjęte. Okoliczności jednak sprawiły, że młodzieniec musiał wyjechać, zaś jedyne informacje o nim, jakie później dotarły do sióstr, donosiły o jego śmierci. W grudniu 1802 roku Jane i Cassandra odwiedziły znajomych w Hampshire, państwa Bigg z Manydown, i wtedy to Harris Bigg-Wither, młodszy o 6 lat od Jane, oświadczył się jej. Jane przyjęła oświadczyny, jednak następnego dnia zmieniła zdanie i z Cassandrą w pośpiechu powróciła do Bath. Jane miała wtedy 27 lat i była uważana za starą pannę, więc nic dziwnego, że przyjęła oświadczyny zamożnego człowieka, który mógłby zapewnić jej dobrobyt, jednakże Harris Bigg-Wither nie odznaczał się ani urodą, ani intelektem, więc nie dziwi też fakt, że ostatecznie zmieniła zdanie. Edward zaproponował matce, by zamieszkała w należącej do niego Chawton Cottage, leżącej niedaleko posiadłości Chawton House, którą również odziedziczył i w 1809 roku panie Austen, Cassandra, Jane i Martha Lloyd przeniosły się do Hampshire. Powrót w rodzinne strony dobrze wpłynął na Jane – wprowadziła poprawki do Rozważnej i romantycznej, która w 1811 została zaakceptowana do druku i wydana jako dzieło „pewnej damy”. Dobre recenzje oraz zarobek wysokości 140 funtów skłonił Jane do wysłania wydawcy Dumy i uprzedzenia. Powieść została wydana w 1813 roku, gdy pisarka pracowała już nad kolejną powieścią – Mansfield Park, który ukazał się drukiem w maju 1814 roku. Obie powieści odniosły sukces, zaś Jane zaczęła pisać Emmę (wydaną w grudniu 1815 roku), zaś w sierpniu 1816 roku rozpoczęła pracę nad Perswazjami, które skończyła pisać rok później. Jane nie afiszowała się z tym, że pisze i ukrywała swoje notatki, gdy ktoś się zbliżał. Podobno przed nadchodzącymi ludźmi ostrzegały ją skrzypiące drzwi pokoju. Jane często jeździła w odwiedziny do braci oraz przyjaciół. Bardzo lubiła swoje bratanice i bratanków, szczególnie córkę Jamesa z pierwszego małżeństwa, Anne, oraz Fanny Knight, córkę Edwarda. Na początku 1816 roku, gdy Jane zaczęła pracę nad powieścią Sanditon, poczuła się źle. W maju za radą lekarza przeniosła się z siostrą do Winchesteru, jednak choroby nie udało się pokonać i Jane Austen zmarła 18 lipca 1817 roku w wieku 41 lat. Przyczyna śmierci nie jest znana. Najczęściej mówi się o chorobie Addisona. Jane została pochowana w katedrze w Winchester 24 lipca. Po śmierci siostry Henry oddał do druku Perswazje i Opactwo Northanger. Były to pierwsze powieści wydane pod nazwiskiem Jane Austen.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dobre żony Louisa May Alcott
Dobre żony
Louisa May Alcott Frank Thayer Merrill
Druga część cyklu o siostrach March. Meg, Jo, Beth i Amy dojrzewają. Meg szykuje się do ślubu z ukochanym Johnem i zaznaje pierwszych radości i zmartwień młodej mężatki. Jo pragnie zachować niezależność i spełniać się w pisaniu powieści, podczas gdy jej sąsiad Laurie darzy ją coraz silniejszym uczuciem. Amy wyjeżdża z ciotką za granicę i odnajduje pasję do malarstwa, a Beth skrywa pewną tajemnicę, która zmieni życie rodziny na zawsze. Jednak siostry zawsze mogą liczyć na wsparcie kochającej rodziny. Kiedy pierwszy raz czytałam ,,Małe kobietki” bardzo mi się podobały, ale jednocześnie byłam lekko zawiedziona, że jest to powieść bardziej dla dzieci, niż coś w stylu Jane Austen czy sióstr Bronte. Za drugim czytaniem, świadoma już konwencji, bawiłam się znacznie lepiej i doceniłam to ciepło i harmonię, które biją z tych książek. W przypadku ,,Dobrych żon” na korzyść działa też to, że bohaterki są już dorosłe i stają przed dojrzałymi problemami jak małżeństwo, macierzyństwo, wybór drogi życiowej czy strata bliskiej osoby. Nadal jest tu moralizowanie, szczególnie w wątku małżeństwa Meg czy pisarskiej kariery Jo, ale nie raziło mnie to tak bardzo, bo właśnie ciepło, czułość i delikatny humor, z jakim pisała Alcott, sprawia, że rzeczywiście podejście do życia rodziny March wydaje się pociągające. Podobnie jak w pierwszym tomie widać też, że pod tą warstwą dydaktyczną, jest sporo odważnych myśli, chociażby krytyka zbyt swobodnego wychowywania chłopców, w domyśle – pozwalania im na używki czy przelotne romanse. Styl też wydawał mi się nieco dojrzalszy i bogatszy niż w pierwszym tomie, i tu powtórzę to, co często zaznaczam przy klasykach – od czasu do czasu czuję potrzebę obcowania z tak pięknym, dopracowanym, artystycznym językiem, jakiego raczej we współczesnej się nie spotyka. W pierwszym tomie moimi ulubienicami były Meg i Jo, tak odmienne, ale silnie ze sobą związane. W tym wypadku trochę żałuję, że Meg zeszła na dalszy plan i jej rola ograniczyła się do perypetii małżeńskich, chociaż rozumiem, że autorce zapewne chodziło o pokazanie różnych losów kobiecych i jak najbardziej uważam drogę Meg za wartościową. Jo jest postacią, którą nadal bardzo lubię i o której dobrze mi się czyta. Jest to chyba mój ulubiony ,,self insert” autorski – nie ukrywam, że mam problem z Lizzy Bennett, bo mam wrażenie, że bardzo widać, że była wzorowana na Austen i zbyt często podkreślało się, że jest taka wyjątkowa i ,,ponad” swoimi siostrami i innymi kobietami; mam też podobny problem z Agnieszką Niechcic, połączony dodatkowo z tym, że Dąbrowska wrzuciła do jej historii tyle elementów własnego życiorysu, chwilami niezwiązanych z fabułą, że czułam się, jakbym wnikała w czyjeś prywatne sprawy. Tutaj Jo jest ewidentnie wzorowana na Alcott, ale jednocześnie ma mnóstwo wad i wcale nie jest kreowana na tą najlepszą z sióstr czy na kogoś, od kogo mamy się uczyć. Wiem, że jej wątek miłosny był wymuszony przez wydawcę, ale bardzo mi się podobał i trochę kojarzył mi się z takimi wątkami u Montgomery – z pozoru mało romantycznymi, ale w gruncie rzeczy pięknymi. Beth jest chyba najmniej interesującą siostrą, taką oderwaną od realnego świata i będącą bardziej symbolem, natomiast w tym tomie ogromnie doceniam rozwój Amy. Początkowo bałam się, czy ona nie będzie tym typem, przy którym jej siostry mają wypaść lepiej, ale ostatecznie Alcott bardzo fajnie opisała jej dojrzewanie, nabranie pokory, ale przede wszystkim to, że pewne zachowania Amy, które mogły być irytujące, wynikają z takich cech jak duma, ambicja czy zdrowy rozsądek i w innych okolicznościach mogą być bardzo dobrze wykorzystane. Przyznam, że obawiałam się, jak wypadnie jej relacja z Lauriem, bo w ,,Małych kobietkach” urzekła mnie jego znajomość z Jo… I mam trochę zastrzeżeń, było kilka zdań, które brzmiały, jakby Laurie po prostu się pocieszył i z rozwagi wybrał kolejną siostrę, żeby dołączyć do rodziny March, ale może to po prostu źle dobrane słowa. Ostatecznie podobał mi się rozwój ich wątku, drobne gesty i zdarzenia, które ich zbliżyły, i płynący z tego morał jest mi bliski – że prawdziwa miłość powinna być odwzajemniona i budowana w codzienności, a uporczywe trwanie przy kimś, kto cię odrzucił, nie jest romantyczne czy zmysłowe, a dość niepokojące. Ostatnio czytałam sporo trudnych, nawet kontrowersyjnych książek i może potrzebowałam dla odmiany czegoś uroczego i spokojnego, ale nie zmienia to faktu, że znakomicie czytało mi się tę powieść, trochę jak serię o Ani Shirley – są tu smutne zdarzenia, ale przede wszystkim z tej pozycji bije miłość i nadzieja. ,, (…) miłość jest jedyną rzeczą, jaką możemy zabrać ze sobą, i która ułatwia nam rozstanie się z życiem.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na 9 4 dni temu
Mansfield Park Jane Austen
Mansfield Park
Jane Austen
Moja trzecia książka autorstwa Jane Austen. Mając ochotę umieścić ją we własnym malutkim na ten moment rankingu jest dla mnie niżej od „Dumy i uprzedzenia”, ale wyżej od „Rozważnej i romantycznej”. Jak tak zebrać ogólne odczucia w stosunku do tych trzech książek to widzę coraz więcej uroku w książkach Jane Austen. Zaczynam się rozkoszować tą niespiesznością przekazu i głębią przeróżnych emocji, które targają bohaterami, a przede wszystkim patrząc się na poznane przeze mnie tytuły kwestią niedopowiedzeń, które wymuszają konwenanse XIX wieku. Sporo wpływu w polubieniu jakiejś historii ma główna bohaterka bądź bohater i tak się składa, że w przypadku „Mansfield Park” bardzo polubiłam od samego początku Fanny Price. Ba, w niektórych rozterkach miałam nawet wrażenie, że mamy ze sobą dużo wspólnego, więc to jest może główny powód takiej sympatii dla tej bohaterki. Fanny pochodzi z ubogiej rodziny, ale od dziesiątego roku życia mieszka z zamożnym wujostwem. Jej stosunek, ale i komunikaty, które otrzymuje od różnych osób powodują dysonans w jej patrzeniu na wiele spraw. Mimo trzymania się na uboczu nabiera solidnych własnych przekonań, które wystawiają jej charakter na ciężką próbę. Nieraz musi się mierzyć z niezrozumieniem przez innych jej intencji. Muszę przyznać, że zaskoczyłam się fabułą, bo na początku kierunek uczuciowy Fanny wydawał mi się oczywisty, ale potem zaczęłam wątpić i myśleć o tym, że może to tylko młodzieńcze zauroczenie, a finał będzie inny? Może doszło do autentycznej zmiany zachowania pewnych bohaterów, a Fanny wcześniej wyolbrzymiała ich nieodpowiednie zachowanie? Obróciło się to jednak tak, że jeszcze bardziej doceniłam osąd Fanny i jej nie ugięcie w tej kwestii. Tym bardziej, że wisiała nad nią ogromna presja otoczenia. Jasne, że chciałabym, by zakończenie zajęło więcej stron opisania tego wyczekiwanego końca, ale to opowieść, w której autorka poświęca najwięcej czasu drodze, a nie jego kulminacji.
LiniaDruku - awatar LiniaDruku
ocenił na 7 2 miesiące temu
Opowieści wigilijne. Kolęda prozą Charles Dickens
Opowieści wigilijne. Kolęda prozą
Charles Dickens
Jakiś czas minął od przeczytania “Opowieści wigilijnej”. Udało mi się nabyć przepiękne wydanie z Zysk i S-ka, czterotomowe. Pierwszy tom zawiera czytaną już przeze mnie “Opowieść wigilijną” tutaj w tłumaczeniu, jako “Kolęda prozą” oraz utwór “Nawiedzony”. Książka jest w przekładzie Jerzego Łozińskiego (nie pamiętam w czyim przekładzie czytałam w przeszłości). Wiem, że wokół rzeczonego tłumacza jest sporo kontrowersji odnośnie do “Władcy pierścieni”, których jeszcze nie odhaczyłam na liście lektur przeczytanych, więc w tej materii się nie wypowiem. Mogę jedynie wyrazić swoją opinię o tej książce i jest ona pozytywna. Prawda, zdania są wielokrotnie złożone, nieco zawiłe i napisane ewidentnie w niedzisiejszym stylu, ale halo! Czy nie o to chodzi? Czy nie chodzi o to, żeby czuć klimat, jaki towarzyszył autorowi, gdy go pisał, by oddać ducha tamtych czasów? W mojej ocenie to się udało i bardzo dobrze! Okay, trzeba czasem to samo przeczytać kilka razy, żeby “zczaić”, ale to nie wina tłumacza! To my, ludzie współcześni, żyjący w cywilizacji tak rozbudowanej, jesteśmy tak prości… i tyle. “Opowieść wigilijna” tutaj “Kolęda prozą” - to samo, znane przesłanie. Warto być dobrym, bo dobro rodzi dobro, nawet, jeśli początkowo dajemy od siebie więcej niż otrzymujemy. Pięknie napisane, ciężko się nie wzruszyć widząc przemianę Scrooge'a. “Nawiedzony” - wspaniała, nieznana mi dotąd powieść/opowiadanie, przesłanie podobne, jak w “Kolędzie prozą”, jednak nieco inne. Nie będę spoilerować treści, ale esencję przesłania wyłuszczę, gdyż czytająca ten komentarz osoba nic przez to nie straci - pamięć jest ważna, pamięć o rzeczach dobrych, ale też i o tych złych, gdyż pomimo bólu i trosk umożliwi ona dostąpienie do rzeczy niebywale trudnej jaką jest wybaczenie i odpuszczenie. Brzmi to banalnie, wiem. Ale tak szczerze - wybaczenie (szczere) sobie lub komuś krzywd to nieludzkie wręcz zadanie. Naprawdę najtrudniejsza rzecz na świecie. Polecam gorąco, dodatkowo ilustracje piękne i są to “reprinty” oryginalnych XIX wiecznych. Ode mnie 10/10. Zachęcam do lektury!
Vittore - awatar Vittore
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Lady Susan

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lady Susan