Prześliczna, mądra książeczka , skierowana głównie do dziewczynek.
Na przykładzie trzech dziewcząt Amelii, Heleny i Martyny autor ukazuje ,jak wielki mogą mieć talent i jak szybko można go zaprzepaścić.
Amelia, najmniejsza z klasy, znikomej wagi ,marzy o tym ,by zostać pilotem samolotu.
Helena jest typowym molem książkowym, milczkiem, chce w przyszłości stać się pisarką.
Martyna z natury bardziej korpulentna; lecz nie przeszkadza jej to w szybkim bieganiu po schodach ,uczy się na skrzypaczkę. Musi być wybitna.
Dziewczynki wierzą w to, wspierają się wzajemnie. Unoszą się na niewidzialnych skrzydłach za pomocą ,,pana- CHCIEĆ TO MÓC''.
Dziewczynki z natury są bardziej wrażliwe od chłopców, łatwiej je zranić.
I właśnie pojawia się też druga podstępna osoba ,o niecnych zamiarach ,, pan- NIE UDA CI SIĘ'', wprowadzając całkowity zamęt w ich głowach.
Chodzi o urodę zewnętrzną. Tak się utarło ,że dziewczyna super powinna być wysoka i szczupła w typie modelki, z idealną twarzą bez okularów itp...
Poza tym dziewczynki ciągle rywalizują bezskutecznie z chłopcami o to, że niby są dużo słabsze, mniej odważne i wszystko robią gorzej od nich.
I takie stereotypy w społeczeństwie doprowadzają do tego, że dziewczynki stają się rozchwiane emocjonalnie i niepewne siebie.
Amelia rezygnuje już ze swych marzeń o pilocie, pozostawia to chłopcom . Myśli już o stewardesie.
Martyna podświadomie robi wszystko ,by tylko zeszczupleć, porzucając lekcje skrzypiec.
A bohaterki z pierwszych opowiadań Helenki zamieniają się postaciami w męskich bohaterów.
Co dalej stanie się z dziewczynkami ? Czy ich marzenia są jeszcze do spełnienia? Czy może mają zbyt wygórowane ambicje?
Jaką rolę odegra w ich życiu nowo napotkana koleżanka Emilka?
Przeczytajcie, a dowiecie się wszystkiego.
Ilustracje piękne i bardzo wymowne dopełniają treści opowiadania.
Osobiście polecam lekturę nie tylko dziewczynkom, chłopcom też. A dorosłym pozostaje mi życzyć, żeby wspierali swoje pociechy, utwierdzali w ich marzeniach i nigdy nie przekonywali dziewczynek , że chłopcy tylko mogą wszystko. Dziewczynki też. Nie ma bowiem rzeczy niemożliwych.
Opinia
ŚWIĘTA W TLE
Przedświąteczna powieść dla dzieci, z wyczuwalnym klimatem nadchodzących, grudniowych dni. Zapalane kolejno świeczki adwentu, przygotowywane prezenty, strojona choinka. A do tego dzień Świętej Łucji, dotąd mi nie znany, a hucznie obchodzony w krajach skandynawskich. Wszak autorem książki jest zamieszkująca Szwecję Ingelin Angerborn.
TROCHĘ NIEZWYKŁOŚCI W ZWYCZAJNYM ŚWIECIE
Powieść z widocznym elementem fantasy, wstępującym na pierwszy plan ufoludkiem, historia, w której zwyczajna dotąd rzeczywistość zwyczajnej dziewczynki kontrastuje się z zupełnie nowym, pozaziemskim doświadczeniem. Na główny plan wysuwa się jednak nie tyle odmienność wyjątkowego bohatera, ile istota przyjaźni. „Kosmiczne święta” to opowieść o poświęceniu, oddaniu, zrozumieniu i przede wszystkim akceptacji, której w dzisiejszych czasach wielu ludzi musiałoby się nauczyć. Warto więc zacząć wpajać ją sobie od jak najwcześniejszych lat.
UFOLUDEK I DZIEWCZYNKA, CZYLI HISTORIA PRZYJAŹNI
Kosma to przybysz z innej planety. Je gwoździe, opycha się kluczami, ale pomimo swojej odmienności czuje to, co każdy człowiek, tęsknotę za domem, rodziną, za poczuciem bliskości i przynależności. Zabawny, czasami ulegający własnym zachciankom, przez które wpada w tarapaty. Dobrze, że ma u swojego boku kogoś takiego, jak Rutka. Główna bohaterka powieści to uczynna, naprawdę zdolna do poświęcenia dziewczynka. Mądra, nieugięta, nieraz mająca pod górkę – zwłaszcza przez jednego, szkolnego kolegę. Potrafiąca zrezygnować z własnych marzeń dla kogoś innego. Wzór do naśladowania. I tyle.
KOLOROWY DRUGI PLAN
Nie brak postaci drugoplanowych, rozmaitych i tych złośliwych, których przecież i w prawdziwym życiu całkiem sporo. Dokuczający kolegom chłopak staje się dowodem na to, że bycie opryskliwym raczej się nie opłaca, a z kolei bycie niepełnosprawnym, tj. poruszanie się na wózku, wcale nie musi oznaczać wielkich ograniczeń i wykluczenia z dobrej zabawy. Książka jest przemyślana, niesie ze sobą przekaz, który towarzysząc dobrej zabawie z pewnością ma okazję trafić w serce dziecka.
WRAŻENIA MOJEJ CÓRKI
Są i kolorowe obrazki i twarda oprawa. Wielka czcionka oraz niewielka ilość tekstu zapodana w każdym rozdziale umożliwiają samodzielne poznawanie lektury przez młodego czytelnika. Ja miałam czytać córce po jednej takiej porcji przed snem, ale kiedy budziła się rano, za każdym razem prosiła mnie o dalszy ciąg, opowiadając potem entuzjastycznie o kolejnych etapach historii swoim dziadkom. A to chyba najlepsze potwierdzenie tego, że książka naprawdę może najmłodszych zainteresować.
https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/kosmiczne-swieta-ingelin-angerborn-per.html
ŚWIĘTA W TLE
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedświąteczna powieść dla dzieci, z wyczuwalnym klimatem nadchodzących, grudniowych dni. Zapalane kolejno świeczki adwentu, przygotowywane prezenty, strojona choinka. A do tego dzień Świętej Łucji, dotąd mi nie znany, a hucznie obchodzony w krajach skandynawskich. Wszak autorem książki jest zamieszkująca Szwecję Ingelin Angerborn.
TROCHĘ NIEZWYKŁOŚCI W...