Koniec niewinności

Okładka książki Koniec niewinności
Ami Sakurai Wydawnictwo: Vesper literatura piękna
126 str. 2 godz. 6 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Inosento Warudo
Data wydania:
2006-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-10-01
Liczba stron:
126
Czas czytania
2 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360159088
Tłumacz:
Anna Studzińska
Średnia ocen

                5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Koniec niewinności w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Koniec niewinności

Średnia ocen
5,0 / 10
170 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
34
9

Na półkach:

Akcja zbyt niejednolita. Ciężko wskazać, co tak naprawdę jest przedmiotem dysputy. Niektóre momenty, przynajmniej w moim odczuciu, służą tylko szokowaniu czytelnika. Naprawdę dobrze poruszony temat rodziny, a także relacji między bratem i siostrą. Książka która nadaje jakąś atmosferę, lecz w zasadzie - nic poza nią.

Akcja zbyt niejednolita. Ciężko wskazać, co tak naprawdę jest przedmiotem dysputy. Niektóre momenty, przynajmniej w moim odczuciu, służą tylko szokowaniu czytelnika. Naprawdę dobrze poruszony temat rodziny, a także relacji między bratem i siostrą. Książka która nadaje jakąś atmosferę, lecz w zasadzie - nic poza nią.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

398 użytkowników ma tytuł Koniec niewinności na półkach głównych
  • 240
  • 156
  • 2
77 użytkowników ma tytuł Koniec niewinności na półkach dodatkowych
  • 52
  • 8
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Koniec niewinności

Inne książki autora

Okładka książki Made in Heaven Juri: Volume 2 Ami Sakurai, Yukari Yashiki
Ocena 0,0
Made in Heaven Juri: Volume 2 Ami Sakurai, Yukari Yashiki

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cukiereczki Mian Mian
Cukiereczki
Mian Mian
Zakazując powieść"Cukiereczki", chińska cenzura wyrządziła jej autorce Mian Mian jednocześnie i przysługę, i krzywdę. Przysługę, ponieważ uznając książkę za skandaliczną, i wywrotową, władze ChRL przyciągnęły uwagę opinii publicznej do powieści. Krzywdę w tym zmaczeniu, że opinia i czytelnicy skupili się w "Cukiereczkach" na tym, co może szokować, co spowodowało taką a nie inną decyzję cenzury chińskiej - na seksie, narkotykach, alkoholu. Tymczasem, w mojej opinii, powieść Mian Mian jest ważna nie ze względu na to, o czym pisze autorka, lecz JAK pisze. A pisze Mian Mian językiem pięknym, miejscami poetyckim wręcz, a jednocześnie brutalnym, bezpośrednim, prawdziwym. Skojarzenia z "My, dzieci z dworca zoo" Very Felscherinow, nasuwają się same. Jednakże istnieje fundamentalna różnica między tymi tytułami. "Dzieci z dworca zoo" - to reportaż. Jako reportaż odzwierciedlający fakty, napisanym bardzo prostym językiem, pozbawionym ornamentyki. Natomiast "Cukiereczki" są literacką fikcją, dobrze skomponowaną, z wyrazistym przesłaniem o samotności młodego pokolenia w czasach wielkich przeobrażeń społecznych i ekonomicznych, gdy ich rodzice zajęci są sobą i robieniem pieniędzy. Jest powieścią o dramatycznych następstwach społecznych takich przełomów. Powieść może nie jest doskonała. Lecz na pewno jest wybitna. Zadziwiająco udana, zważywszy na młody wiek pisarki.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na 9 4 lata temu
Prawdziwy świat Natsuo Kirino
Prawdziwy świat
Natsuo Kirino
Wielu ludzi lubi gry rpg, zwłaszcza kiedy są tam decyzje moralne, które mogą wpływać na nasze relacje z innymi postaciami lub cały świat. Często jednak przy tym zapominamy, że całe nasze życie jest jak jedna wielka gra rpg. Nie mam tu na myśli magii czy epickich przygód, a decyzje jakie podejmujemy i jak one wpływają na innych. Wystarczy aby pozwolić kierować się emocjami lub powiedzieć coś co nie do końca się przemyślało, a efekt może być daleki od pierwotnie zamierzonego. W grze mamy jednak ten luksus, że decyzje możemy cofnąć lub przed jej podjęciem zapisać sobie grę i wybierać tak długo, aż dostaniemy ten wybór, który nam odpowiada, ale życie niestety nie daje nam takich ułatwień i stają się zwykle nieodwracalne. Tak widziałbym ze swojej strony sens tej książki i decyzje, które ostatecznie prowadzą bohaterów przez scenariusze jakich nie przewidzieli. Zacznę od Toshiko, bo to w pewnym sensie od niej zaczyna się ciąg wyborów jej przyjaciółek. Ona jako pierwsza słyszy coś podejrzanego u sąsiada, ale ciężko w jej sytuacji wyobrazić sobie, że mogło stać się coś tak makabrycznego. Jej wejście do tej gry zaczyna się kiedy ktoś kradnie jej rower i telefon. Gdy już wiedziała kto to zrobił mogła zablokować telefon, ale zamiast tego ciekawość kazała jej dalej kontynuować niebezpieczną grę. Podobnie było w momencie gdy przyszła policja i zaczęła zadawać jej pytania. Gdyby nie jej niepotrzebny wyraz buntu być może dałoby się skończyć całą sprawę nim ta się na dobre zaczęła. Niestety podjęła decyzje i nie spodziewała się jak dalej potoczy się ta gra. Dzięki jej telefonowi i faktowi, że nie zdecydowała się go zablokować złodziej mógł swobodnie dzwonić do każdego kontaktu jaki miała zapisany, a pech chciał, że za cel wybrał sobie jej przyjaciółki. Tu oczywiście rysuje się w głowie historia, w której psychol prześladuje młode dziewczyny, ale nic bardziej mylnego. Każda z nich mogła zrezygnować z tej gry, ale niestety tylko jedna się na to zdecydowała. Oczywiście w takiej sytuacji rodzi się myśl jak można być tak głupim i decydować się na coś tak ryzykownego? Wbrew pozorom wielu ludzi znudzonych codziennym życiem szuka czegoś ekscytującego i nawet kiedy wydaje się to niebezpieczne często nie kierują się przy tym zdrowym rozsądkiem. Zwłaszcza jeśli mowa o nastolatkach, które na co dzień udają kogoś kim nie są i mają problem z własną tożsamością. Ktoś kto robi coś strasznego może wzbudzać ciekawość. Bo jak można zrobić coś tak strasznego? Co się wtedy czuło? Czy on wyłamał się poza system, który nas codziennie uciska? Taka ciekawość prowadzi dziewczyny do kolejnych wyborów. Yuzan, która sama wydaje się sobie być poza systemem zaczyna więc utożsamiać się z Glistą, a przy tym mu kibicować do tego stopnia, że jeszcze przedłuża jego ucieczkę, co znów jak się okazuje prowadzi do kolejnych decyzji, które ciągną za sobą konsekwencje. Gdyby w końcu nie podała nowego numeru, który mu załatwiła swoim koleżankom być może cała historia znowu potoczyłaby się inaczej. Najgłupszą jednak decyzje podjęła Hirari, która poszła o krok dalej chcą dać wyraz swojego buntu. Gdy jednak zaczęła dostrzegać dokąd prowadzą ją jej wybory nie była już w stanie zrezygnować, nie potrafiła się cofnąć, a to mogło przynieść tylko jedno rozwiązanie całości. Terauchi było mi w tej sytuacji chyba najbardziej szkoda. Jako jedyna podjęła decyzje jaką trzeba było zrobić od początku. Pech jednak chciał, że jako ostatnia dostała szansę na podjęcie decyzji i chociaż ze spojrzenia społecznego zrobiła coś dobrego, to niestety jak to mówią piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, a to doprowadziło do kolejnej tragedii. Gdyby to wszystko stało się w jej sąsiedztwie, to najpewniej cała historia skończyłaby się nim w ogóle miałaby się szansę zacząć. Zostaje jeszcze Glista, który zaczyna całą tę historie. Nie mam zamiaru go bronić, ale gdyby go tak rozbić na kawałki, to coś w końcu wywołało w nim cały ten efekt. Tylko co? Nie był przecież bity, a mama go chwaliła. Problemem jego jednak w moim odczuciu było to, że rodzice, a zwłaszcza matka wymagali od niego zbyt wiele, a on stał się więźniem oczekiwań, których nie mógł wypełnić. Nie miał kolegów ani hobby, a za to był bardzo kontrolowany przez matkę, która chciała aby był taki jak w jej wyobrażeniach. Kiedy zaczęła odkrywać jednak, że syn nie jest idealny i interesują go rzeczy jakie nie pasowały do jej wyobrażeń o idealnym synu zamiast przeprowadzić z nim rozmowę stara się iść na skróty. Zbierająca w nim frustracja rośnie coraz bardziej, a ponieważ on nie zna sposobu aby się z niej uwolnić dokonuje najgorszej rzeczy. Człowiek zawsze jest pełen emocji i nie da się ich pozbyć, a kumulowanie ich w sobie może tylko doprowadzić do najgorszych sytuacji tak jak w jego przypadku. Kiedy zdał sobie sprawę, że wybrał decyzje, z której nie ma odwrotu, a konsekwencje się za nim poruszają można dostrzec swoiste zmiany w nim. Najpierw czuję się niesamowicie jako zbieg, jako ten co rzucił wyzwanie systemowi. Czuję się nawet żołnierzem, który wydał wojnę normalnemu światu. W końcu jednak zaczyna dostrzegać, że to nie jest zabawa, a on nie jest bohaterem, a elementem wyrwanym ze społeczeństwa, z którym nikt nie chce mieć nic wspólnego. Pozbawiony celu i przyszłości coraz bardziej zaczyna się zmieniać we wrak, który sam staje się częścią gry, którą on na swój sposób stworzył. Takie przemyślenia dała mi ta książka. I chociaż nie czułem większej empatii do większości postaci, to historia mi się podobała ze względu na te właśnie przemyślenia.
Magus - awatar Magus
ocenił na 7 4 miesiące temu
Sophie Guy Burt
Sophie
Guy Burt
"...Po raz kolejny rekapituluję fakty: jestem więźniem. Mimo usilnych starań nie znalazłam żadnego sposobu ucieczki. Wydawało mi się, że znam człowieka, który mnie tutaj więzi, byłam w absolutnym błędzie. Muszę go teraz poznać od nowa. Wymaga to czasu, w dodatku nie jestem pewna, czy mi to jakoś pomoże. A ile mam czasu? Tego też nie wiem. Ale co mam począć? Skoro nie widzę innego wyjścia, pozostaje mi tylko robić to, co robię: obserwować Matthew, słuchać jego zwierzeń, starać się go zrozumieć najlepiej jak umiem. Może dowiem się czegoś, co pozwoli mi ułagodzić. Nie wolno mi tracić nadziei, a już w żadnym razie nie powinnam płakać..."(str.107) "...zadaję sobie pytanie czy to się opłaciło i myślę że tak że kiedyś to mi się przyda są rzeczy które warto pamiętać i wciąż przypominać miesiąc po miesiącu rok po roku muszę mieć coś takiego co w razie potrzeby będę mogła później wykorzystać ona od razu mnie zrozumie o czym mówię i myślę że taki haczyk mi na nią wystarczy..." (str.199) Thriller psychologiczny po który sięgnęłam po debiutanckim "Bunkrze" autora. Zawoalowana intryga, narracja pierwszoosobowa, czas teraźniejszy przeplatany powrotem do czasów dzieciństwa. Bardzo ciekawa postać małej Sophie, dwa oblicza, niewinna dziewczynka i manipulator, który dla osiągnięcia korzyści i celu nie cofnie się przed niczym. Nic nie wydaje się takie samo...a zakończenie wbija w fotel i pozostawia wiele wątków otwartych.
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na 6 8 lat temu

Cytaty z książki Koniec niewinności

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Koniec niewinności