Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym

Okładka książki Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym
Marco Vichi Wydawnictwo: Albatros Cykl: Komisarz Bordelli (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Komisarz Bordelli (tom 2)
Tytuł oryginału:
Una brutta faccenda
Data wydania:
2015-06-24
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-24
Data 1. wydania:
2003-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378853640
Tłumacz:
Jan Jackowicz
Średnia ocen

                5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym



książek na półce przeczytane 3795 napisanych opinii 469

Oceny książki Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym

Średnia ocen
5,9 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3
3

Na półkach: ,

Uwielbiam kryminały, które nie tylko opisują zbrodnię, ale które są zarazem opisem rzeczywistości: miejsca i czasu.
W tej książce poznajemy niezwykle sympatycznych bohaterów poczynając od komisarza Bordelliego a kończąc na przyjaciółce tegoż - Rosie.
Rzeczywiście, jak ktoś wcześniej zauważył, książka przypomina w klimacie powieści dotyczące komisarza Montalbano Andrea Camilleri`ego. To tylko brzmi jak komplement. Czytanie obu autorów jset wielką przyjemnością. Jednak niech Ci, którzy oczekują krwi, pościgów i okrucieństwa nie sięgają po tę książkę. To nie dla nich!

Uwielbiam kryminały, które nie tylko opisują zbrodnię, ale które są zarazem opisem rzeczywistości: miejsca i czasu.
W tej książce poznajemy niezwykle sympatycznych bohaterów poczynając od komisarza Bordelliego a kończąc na przyjaciółce tegoż - Rosie.
Rzeczywiście, jak ktoś wcześniej zauważył, książka przypomina w klimacie powieści dotyczące komisarza Montalbano Andrea...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

136 użytkowników ma tytuł Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym na półkach głównych
  • 78
  • 58
29 użytkowników ma tytuł Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym

Inne książki autora

Marco Vichi
Marco Vichi
Włoski pisarz, mieszkający w rejonie Chianti. Autor jedenastu powieści, dwóch zbiorów opowiadań, tekstów teatralnych, scenariuszy do radia oraz tekstów piosenek. Jedna z jego powieści z komisarzem Bordellim, Morte a Firenze, została wyróżniona Premio Scarabenco, Premio Letterario Citt de Rieti oraz Premio Letterario Camaiore.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana Mamen Sánchez
Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana
Mamen Sánchez
Książka wydana w ramach lubianej przeze mnie serii wydawnictwa Media Rodzina – „Gorzka czekolada”. Polowałam na nią od pewnego czasu, dowiedziawszy się, że jej bohater – zniknięty w tytule Atticus Craftsman – jest, jak ja, fanem herbaty Earl Grey. Książka przyszła do mnie sama, wyłożona na blat przez czytające w moich myślach już nie pierwszy raz panie bibliotekarki. Earl Grey okazał się wprawdzie być marki Twinings, do tego w torebkach (nie przepadam), jednak mimo to lekturę uznałam za całkiem miłą i przyjemną. Według zapewnień na okładce jest to „komedia romantyczna, komedia omyłek i kryminał w jednym”. Może i tak, choć mnie tego rodzaju stwierdzenia raczej odstraszają niż zachęcają. Na pewno jest tu trochę komizmu, pojawia się wątek miłosny, nawet więcej niż jeden. Czepiłabym się tylko tej komedii omyłek. Tak czy siak, miłe jest to (bo zawsze lubię czytać o księgarniach, bibliotekach i wydawnictwach), że rodzina Craftsmanów to angielscy właściciele wydawnictwa z długą już tradycją, obejmującą także nadawanie kolejnym dziedzicom imion słynnych postaci literackich (co wyjaśnia skąd wziął się w tytule Atticus). Autorka powieści uczyniła ich tak angielskimi jak tylko mogła, niebezpiecznie balansując momentami na krawędzi, lecz na szczęście z niej nie spadając. Akcję usytuowała jednak w Hiszpanii, gdyż tam umieściła jedną z licznych filii wydawnictwa, mającą zostać zlikwidowaną z powodu swojej nierentowności. To niewdzięczne zadanie przypadło właśnie Atticusowi, który po przybyciu do Madrytu i zapoznaniu się z sytuacją (oraz z pięcioma pracującymi dla Craftsmanów Hiszpankami, w tym jedną nader cudnej urody) niespodziewanie (w każdym razie jak dla kogo) zniknął. W związku z tym do akcji wkroczył również hiszpański policjant, inspektor Alonso Jandalillo, marzący o tym, by przypominać don Kichota z Manchy nie tylko z imienia (dlatego każe się nazywać Manchego), ale i z wiekopomnych czynów. Wszystkich bohaterów, a pojawia się tu ich wielu, Sánchez nakreśliła dość grubą, za to położoną z sympatią, a momentami wręcz czułością, kreską, co sprawiło, że czytelnik bez trudu przymyka oko na śmiałe pomysły fabularne i macha ręką na prawdopodobieństwo. Miłe, sympatyczne, idealne jako odskocznia od potężniejszych lektur, jak również od życia.
momarta - awatar momarta
oceniła na 6 1 rok temu
Morderca z Fryzji Wschodniej Klaus Peter Wolf
Morderca z Fryzji Wschodniej
Klaus Peter Wolf
„Morderca z Fryzji Wschodniej” to pierwszy tom trylogii Klausa-Petera Wolfa. Akcja wszystkich części rozgrywa się w malowniczym miasteczku, które co roku przeżywa najazd turystów. W tym pozornie spokojnym miejscu dochodzi jednak do zbrodni (i to niejednej). Główną bohaterką cyklu jest pani komisarz Ann Kathrin Klassen, która już w pierwszej części podbija serca czytelników inteligencją, spostrzegawczością i bezkompromisowością. W środowisku zdominowanym przez mężczyzn musi ona nieraz udowadniać, że jest lepsza i walczyć z seksistowskimi dowcipami, z których słynie jeden z kolegów po fachu. W dodatku nad życiem osobistym Ann zbierają się ciemne chmury. Właśnie w tym trudnym dla niej okresie dochodzi do serii zabójstw. Wszystkie ofiary łączy praca na rzecz osób niepełnosprawnych w Stowarzyszeniu Tęcza. Przy okazji prowadzenie śledztwa wychodzą na jaw różne grzeszki ludzi związanych z organizacją. Mamy też okazję poznać ich życie prywatne, które dalekie jest od ideału… Ściganie mordercy to, oczywiście, najważniejszy wątek, który trzyma w napięciu i zaskakuje zakończeniem. Nie mniej ważne są jednak skomplikowane relacje głównej bohaterki z mężem i synem oraz jej idee fixe, którą jest chęć odnalezienia i ukarania zabójców ojca. Temu zadaniu Ann poświęca wiele chwil, tym bardziej, że tata był dla niej przyjacielem i mentorem, którego bardzo jej brakuje. Ponieważ bardzo lubię takie połączenia – wątków kryminalnych z elementami życia prywatnego policjantów – powieść bardzo przypadła mi go gustu. Całość czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem. Na pewno sprzyja temu wartka akcja, ale również lekki styl, naturalne dialogi i opisy przeżyć wewnętrznych bohaterów. Pod tym względem powieść idealnie wpasowuje się w serię Gorzka Czekolada stworzoną przez wydawnictwo Media Rodzina – jest mocna w tematyce i lekka w odbiorze. No i uzależnia, bo po przeczytaniu pierwszego tomu z panią komisarz Klassen w roli głównej, od razu sięgnęłam po następny tom.
allison - awatar allison
ocenił na 7 9 lat temu
Pora na śmierć David Hewson
Pora na śmierć
David Hewson
„To zawsze te małe rzeczy, te, po których się tego nie spodziewasz – to one cię zabijają.” Niedawno dzieliłam się wrażeniami po spotkaniu z książką Davida Hewsona ("Domek dla lalek"), którego twórczość chcę poznać w jak najszerszym wydaniu. Co prawda, również pierwszy tom, ale innej serii, tym razem o młodym policjancie Nico Costa, potwierdził, że ten typ sensacyjnej przygody czytelniczej szalenie mi odpowiada. Dodatkowym bonusem okazało się miejsce akcji – ukochane przeze mnie Wieczne Miasto. „Pora na śmierć” pozytywnie zaskoczyła bogactwem różnorodnych postaci, wyzwalających mieszane odczucia, zakłócających proces dociekania motywów aktywności seryjnego mordercy, kameleona dowolnie zmieniającego postać i wygląd. Dwudziestosiedmioletni Costa, fascynujący się obrazami włoskiego malarza Michelangelo Merisi da Caravaggio, biorący udział w maratonach biegowych, z piętnem ojca komunisty, stawiał początki w detektywistycznej pracy. Przydzielono go do wyeksploatowanego zawodowo partnera, starego gliny z nadwagą, Luca Rossi posiadał jednak sporą wiedzę i intuicję. Wyczekiwałam spotkań z ojcem kluczowej postaci, stojącym przed obliczem śmierci, dzielącym się życiowym doświadczeniem i spojrzeniem na świat. Wiele ciekawych spostrzeżeń przypisał mu autor, jednak uniknął gloryfikowania bohatera. Nie myśl, że rodzina to coś w rodzaju magicznej recepty na szczęście. Rodzina może człowieka wyleczyć, ale może go też zabić, jeśli coś pójdzie nie tak. Również atrakcyjna od strony portretu była patolog Teresa Lupo, znacznie ubarwiła powieść. Natomiast, Sara Farnese, uniwersytecka wykładowczyni przedmiotów o początkach chrześcijaństwa, to szalenie niejednoznaczna i trudna w odbiorze bohaterka. Sporo się działo w fabule, liczne zwroty akcji, nieczyste zagrania ze strony włoskich policyjnych sił i watykańskich celebrytów. Zaczęło się od zamachu w papieskiej bibliotece, makabrycznego odkrycia i odnalezienia zmasakrowanych ciał. Im głębiej wchodziłam w powieść, tym bardziej mierzyłam się ze śmiertelnym fatalizmem, historiami z apokryfów, mrocznymi okolicznościami śmierci wczesnochrześcijańskich męczenników, naturą rzymskiej polityki, ściśle strzeżonymi rodzinnymi tajemnicami, bankową korupcją na wielką skalę. Wkraczałam w koszmar, w którym zasady rządzące zwykłym ludzkim zachowaniem nie liczyły się, zawodziła logika zbrodni przy rozważaniu szczegółów, a to trzymało w narastającym napięciu, wyczekiwaniu kolejnych śladów i dowodów chorej psychiki. Krew męczenników jest nasieniem Kościoła! Narracja przyjazna, chociaż niekiedy brakowało elegancji. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 7 3 miesiące temu
Koronkowa robota Pierre Lemaitre
Koronkowa robota
Pierre Lemaitre
Ta historia była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Lemaitre’a i od razu wiem, że nie ostatnim. Przeczytałam ją już dawno, ale zakończenie sprawiło, że nie potrafiłam sięgnąć po kolejną część. Dopiero teraz zdecydowałam się wrócić do tej książki. To kryminał, który nie idzie na skróty. Śledztwo prowadzone jest powoli, realistycznie, momentami wręcz mozolnie, ale właśnie dzięki temu całość wypada tak wiarygodnie i wciągająco. Komisarz Camille Verhoeven to jeden z tych bohaterów, których łatwo zapamiętać. Daleki od ideału, popełniający błędy, czasem impulsywny i krótkowzroczny, a jednocześnie obdarzony wybitnym intelektem. Jego wygląd kontrastuje z siłą umysłu, a relacje w policyjnym zespole, pełne drobnych napięć, przyzwyczajeń i charakterów, nadają historii autentyczności. Czytelnik szybko zaczyna czuć się częścią tego świata, jakby sam uczestniczył w odprawach i analizował kolejne tropy. Autor nie oszczędza odbiorcy. Zbrodnie są brutalne, opisane bez upiększeń, a finałowa odsłona działań seryjnego mordercy potrafi naprawdę wstrząsnąć. Ostatnie strony zostawiają emocjonalny ciężar, o którym trudno zapomnieć. Nawet jeśli niektóre elementy można przewidzieć, zakończenie i tak robi ogromne wrażenie. To kryminał napisany świetnym, wciągającym stylem, który czyta się niemal zachłannie. Mroczny, intensywny i bardzo realistyczny. Zdecydowanie nie dla osób o słabych nerwach, ale dla fanów mocnych historii będzie strzałem w dziesiątkę. Ja po kolejną część sięgam z dużymi oczekiwaniami i nadzieją, że poziom zostanie utrzymany. 🖤 Polecam miłośnikom kryminałów, które nie dają taryfy ulgowej ani bohaterom, ani czytelnikowi.
KsiążkowyNałogowiec - awatar KsiążkowyNałogowiec
ocenił na 8 23 dni temu
Czarne minuty Martin Solares
Czarne minuty
Martin Solares
Cyt.: „Prawda, że w życiu każdego człowieka przychodzi kiedyś pięć czarnych minut?”. Martin Solares, „Czarne minuty” „Czarne minuty” to debiut meksykańskiego pisarza i dziennikarza Martina Solaresa. W Polsce ukazały się nakładem Wydawnictwa Czarne w 2015 roku, ok. dziesięciu lat po wydaniu powieści w Meksyku. I muszę przyznać, iż to debiut naprawdę imponujący. Miejscem akcji jest fikcyjne miasteczko nad Zatoką Meksykańską w stanie Tamaulipas. Zamordowany zostaje młody, nieźle zapowiadający się dziennikarz, który powrócił do miasta ze Stanów Zjednoczonych. Śledztwo prowadzi Ramón Cabrera, jeden z niewielu uczciwych policjantów w Paracuán. Odkrywa, że dziennikarz pracował nad książką dotyczącą serii brutalnych zabójstw młodych dziewczynek dokonanych na terenie miasteczka ok. 20 lat wcześniej. Czy dziennikarz zginął, bo ktoś obawiał się ujawnienia prawdy? Solares tak prowadzi narrację, iż akcja przenika się niemal niezauważalnie – współczesność i końcówka lat 70-tych. I co ciekawe, pomimo upływu czasu otoczenie niemal się nie zmienia. Świat przyspieszył lecz nie w Meksyku. Wszystko tu pozostało takie jak było kilkadziesiąt lat wcześniej: korupcja, nepotyzm, wzajemne zależności i przysługi, bieda, bogactwo i przemoc. Kartele nie rzuciły jeszcze swojego cienia na Meksyk. Znakomity kryminał. I bardzo sugestywnie opowiedziana historia z perspektywy kilku bohaterów, która wymaga nieco skupienia i zaangażowania, by tym mocniej wybrzmieć. Bo tak naprawdę, w historii tej, obok wątku kryminalnego, uderza zupełnie coś innego. Czy w ogóle komukolwiek zależy na ujawnieniu prawdy? Prawda mogłaby zachwiać istniejącym status quo czy wręcz go zburzyć więc tak naprawdę nie powinna ujrzeć światła dziennego. Zupełnie zaskakuje styl powieści. Suchy, beznamiętny lecz czasami niemal oniryczny czy w niektórych fragmentach ironiczny i zabawny. Proza która pochłania czytelnika i fascynuje. Opisuje świat który nie jest czarno – biały, jest pełen szarości i niejednoznaczności. Tu nie ma norm moralnych jakie znamy i nie ma bohaterów jakich chcielibyśmy widzieć. Są źli i jeszcze bardziej źli. Czy znajdzie się choć jeden sprawiedliwy i nieprzekupny? Fascynująca i mroczna. Czerpiąca z najlepszych wzorów literatury iberoamerykańskiej, miejscami surrealistyczna i fantasmagoryczna. Jakże inna od literatury europejskiej. Polecam.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym