Kobieta. kapłaństwo serca

Okładka książki Kobieta. kapłaństwo serca
Jo Croissant Wydawnictwo: W drodze religia
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
La femme sacerdotale ou le sacerdoce du coeur
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7033-392-3
Tłumacz:
Katarzyna Kubaszczyk
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobieta. kapłaństwo serca w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kobieta. kapłaństwo serca

Średnia ocen
6,8 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
63
34

Na półkach: ,

Ta książka jest trudna. Bardzo głęboka refleksja nad tym, kim kobieta jest w swojej istocie, jaki był zamysł Boży w stworzeniu "odpowiedniej pomocy dla mężczyzny". To jest dla osób głęboko wierzących. Wyłącznie. Również dla mężczyzn, którzy chcą poznać lepiej kobiecą naturę, jak Bóg ją wymyślił, dlaczego mężczyzna poszukuje kobiety. Jak dla mnie to nie była lektura na jeden wieczór. Po jednym podrozdziale na dzień.
Miałam ubaw jak autorka stwierdziła, że kobieta ma dobre rozeznanie przeżyć wewnętrznych, a mężczyzna lepiej rozpoznaje sytuacje na świecie i lepiej je interpretuje. A po tym stwierdzeniu, zaczęła refleksje na temat obecnych czasów i sytuacji dziejących się na świecie, z którymi kompletnie się nie zgadzałam. Więc tak, część tekstu jest do odrzucenia. Ale pogłębiona refleksja nad Słowem i przeżyciami wewnętrznymi 100% naprawdę trafne, głębokie i warte przemyślenia.

Ta książka jest trudna. Bardzo głęboka refleksja nad tym, kim kobieta jest w swojej istocie, jaki był zamysł Boży w stworzeniu "odpowiedniej pomocy dla mężczyzny". To jest dla osób głęboko wierzących. Wyłącznie. Również dla mężczyzn, którzy chcą poznać lepiej kobiecą naturę, jak Bóg ją wymyślił, dlaczego mężczyzna poszukuje kobiety. Jak dla mnie to nie była lektura na jeden...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

88 użytkowników ma tytuł Kobieta. kapłaństwo serca na półkach głównych
  • 54
  • 33
  • 1
22 użytkowników ma tytuł Kobieta. kapłaństwo serca na półkach dodatkowych
  • 15
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kobieta. kapłaństwo serca

Inne książki autora

Jo Croissant
Jo Croissant
urodziła się w 1949 roku koło Tuluzy. Przez trzy lata pracowała jako nauczycielka francuskiego i hiszpańskiego. Potem całkowicie poświęciła się powołaniu wspólnotowemu. W 1972 roku wyszła za mąż za Efraima Croissanta, z którym w 1973 założyła Wspólnotę Błogosławieństw. W 1978 roku urodziła się ich córka Thamar. Obecnie Jo organizuje rekolekcje i spotkania formacyjne. Od 20 lat prowadzi warsztaty zatytułowane „Taniec i modlitwa”, w trakcie których uczy odkrywać i pogłębiać tożsamość kobiety.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobieta boska tajemnica Joachim Badeni OP
Kobieta boska tajemnica
Joachim Badeni OP Judyta Syrek
Słodko-gorzka opowieść o tym, co ukryte głęboko w sercu każdej z nas Jako kobieta, z pełnym przekonaniem mogę napisać jedno: ta książka mnie zaskoczyła. Poruszyła. Rozśmieszyła. Ale też momentami zrodziła we mnie bunt - i właśnie dlatego jest taka ważna. „Kobieta. Boska tajemnica” to nie kolejna pozycja o „mocy kobiecości” w stylu popularnych poradników, lecz głęboka, momentami kontrowersyjna rozmowa o. Joachima Badeniego OP z Judytą Syrek. To rozmowa, która - choć miejscami z epoki innej niż ta, w której żyjemy - niesie ciepło, autentyczność i duchowe ukojenie. Ale też niepokoi i prowokuje do myślenia. Ojciec Badeni, dominikanin, mistyk, arystokrata z duszą poety i poczuciem humoru godnym scenarzysty kabaretu - mówi o kobiecości jak ktoś, kto nie tylko ją obserwuje, ale kto ją kontempluje. I to właśnie kontemplacja staje się słowem - kluczem tej książki. Kobieta nie jest tu wyłącznie społeczną rolą, ale tajemnicą, ikoną piękna i duchowej głębi, zaproszeniem do spotkania z Bogiem. Ale uwaga - nie znajdziesz tu feministycznych haseł o emancypacji ani listy cech idealnej partnerki. Znajdziesz natomiast pytania, które dotykają duszy: Czy kobieta może być piękna duchowo, niezależnie od wieku i statusu? Czy mężczyzna jest zdolny, by to piękno odkryć - i przyjąć jak dar, a nie wyzwanie? A może to my same - kobiety - potrzebujemy zatrzymać się i zadać sobie pytanie: kim jestem naprawdę? Z uśmiechem przeczytałam fragment o ciasteczkach pieczonych przez kobiety- ministry i o kosmetykach jako „akcie miłości do siebie i świata” - jednocześnie wiedząc, że nie chodzi tu o utarty stereotyp, ale o coś głębszego: potrzebę odnalezienia własnego, niepowtarzalnego sposobu bycia sobą, niezależnie od tego, czy jestem w kuchni, czy na mównicy sejmowej. W tej książce zachwyca mnie czułość języka, z jakim Badeni mówi o kobietach. Nie mówi do nas, ale mówi z nami - z szacunkiem, z pokorą, z nutą zachwytu. Niektóre poglądy mogą wydać się dziś staroświeckie, może nawet zbyt tradycyjne, ale… czy to właśnie nie z takich głosów - zakurzonych nieco, ale pełnych wewnętrznego światła – rodzi się prawdziwa mądrość? „Kobieta. Boska tajemnica” to lektura dla każdej z nas - i dla każdego mężczyzny, który chce zrozumieć nie tylko kobiecą psychikę, ale też duszę. To książka, która nie daje gotowych odpowiedzi, ale zostawia miejsce na modlitwę, na refleksję i… na uśmiech. To rozmowa, w której czujesz się zaproszona - nie jako obserwatorka, ale jako uczestniczka tej duchowej przygody. Ciepła, lekka, ale nie płytka. Mądra, a nie moralizatorska. Duchowa, ale bardzo ludzka. Zdecydowanie warto mieć ją na półce - nie po to, by ją odhaczyć, ale by do niej wracać, kiedy pytanie „kim jestem?” zaczyna znowu brzmieć w sercu. Polecam z całego serca. Nie tylko kobietom. Ale przede wszystkim tym, którzy potrafią z miłością patrzeć na tajemnice - nawet te najbardziej niepojęte.
ZaczytanyTymcio - awatar ZaczytanyTymcio
ocenił na 10 10 miesięcy temu
Skandal miłosierdzia Grzegorz Ryś
Skandal miłosierdzia
Grzegorz Ryś
„…Lekceważymy pokorę i dmuchamy w pychę – rana się otwiera, pęknięcie pogłębia…” Najlepiej czyta się w wolnych chwilach i wieczorami. We wspomnianej ciszy dostrzegamy elementy zadumy i refleksji. Przed Wami dla mnie (książka - zagadka) z cyklu krakowskich nowości. Bardzo jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń. Czym „…właśnie jest wiara”? Kiedy zobaczyłam w mediach nowe wydanie książki kardynała Grzegorza Rysia pt. „Skandal Miłosierdzia” zastanawiałam się nad tym, jak publikacja zostanie odebrana przez to młodsze pokolenie, które nie zawsze chodzi do kościoła, to uważające rozwody za coś normalnego, to które teraz ucieka, a nie rozmawia. Chowa się w swojej skorupce, boi się, ale milczy. Miłość i miłosierdzie to też nowe określanie życia. Miłość to wszak uczucie – relacja. Miłosierdzie pozostaje wielką tajemnicą Boga i wielkim skandalem w oczach ludzi. Zawiera w sobie to, z czym mamy największe trudności: współczucie, przebaczenie, nawrócenie. Miłosierdzie – to akt współczucia wyrażający się w konkretnym bezinteresownym działaniu, na rzecz innych. Trudności, współczucie, przebaczenie i nawrócenie. Na czym polega przymierze Boga z człowiekiem? Gdzie tu nieograniczona miłość? Naprawdę nie jest prosto. Miłosierdzie nie stawia warunków, nie zna żadnych granic. Czym jest duchowa pomoc? Wszak nie każdy rozumie, co i jak się mówi. A ty Drogi Czytelniku rozumiesz? Kardynał Grzegorz Ryś przypomina, że modlitwa ogarnia całego człowieka: postawę, miejsce, gesty i słowa. Modlimy się sami, w Kościele i w rodzinie. W Starym Testamencie odnajdziemy dwa terminy hased – wierność, i rahamim – miłość rodzicielska. Ten drugi termin, pierwszy raz usłyszałam na krakowskich Łagiewnikach, od pewnej uśmiechniętej zakonnicy. Rahamim – odsyła nas do kobiecej wrażliwości, pochodzi od słowa określającego „miłość matczyną”. Matka daje dziecku tyle, ile potrzebuje. Przejawami miłosierdzia są: - pomoc materialna – wsparcie finansowe - pomoc duchowa – słuchanie, dzielenie się wiarą - przebaczenie – odpuszczenie uraz, nawet jeśli to trudne. To czasami przychodzi Nam z wielkim trudem. - modlitwa - życie zgodne z wartościami chrześcijańskimi. W pewnym sensie coś uzdrawiamy, pocieszamy, troszczymy się. Czym jest dobra nowina? Miłosierdzie to temat radykalny. Przewodnikiem po miłosierdziu jest w Nowym Testamencie św. Łukasz. Jak zatem kształtuje się codzienność? Czytelnik, szczególnie ten wymagający szuka poszlak i źródeł. Jak zaś wygląda osoba, która szuka miłosierdzia? Wewnętrzne zobowiązanie także kształtuje się nieco inaczej. Odwołujemy się do przypowieści o zaginionej owcy i do kobiety, która zgubiła jedną ze swoich dziesięciu drachm. Bóg ponoć zna każdego i zaprasza do relacji z sobą. Wspomnimy o tej Dobrej Nowinie, Księdze Rodzaju, a także o Edycie Stein, św. Karmelitance, patronce Europy. Celnicy zaś zyskali opinię złodziei, ponieważ otrzymując z Rzymu głodowe pensje, egzekwowali od mieszkańców wyższe kwoty niż te ustawowe. Tym sposobem napełniali własne kieszenie. Nasuwa się pytanie – Kim jest dla Nas Bóg? Miłość: - czeka - pragnie - nie kontroluje - wspiera, ale też płacze, gdy tego nie docenia. Miłość może też pokonać śmierć. Jak to jest z przebaczeniem? Kiedy to, co stare umiera, a człowiek rodzi się na nowo. To nawrócenie i swoista wolność. Na sam koniec tekstu zwrócę uwagę na słowa, które głęboko zostaną w mojej świadomości. Zostają one skierowane do kobiety i mężczyzny: „…Wspomnij na miłosierdzie Twe, Panie, na łaski Twoje, co trwają od wieków”(Ps 25 [24], 6). Gorąco polecam Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo WAM Premiera: 25.06.2025 r. Oprawa: twarda Liczba stron: 208 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na 10 8 miesięcy temu
Listy z pustyni Carlo Carretto
Listy z pustyni
Carlo Carretto
Na książeczkę „Listy z pustyni” natknąłem się w kaplicy adoracji w mieście Madona (Łotwa), dokąd przyjechałem na nocną adorację. Uważam, że „Listy z pustyni” to dobra propozycja także na czas samej adoracji, gdyż książka jest podzielona na małe rozdzialiki, zatem można przeczytać jeden z nich, aby potem przed Najświętszym Sakramentem rozważać i pytać: na ile przeczytana treść ma coś wspólnego ze mną, z moim życiem, z moją wiarą. Pomyślałem jednak, że zabiorę ją do domu, aby spotkać się z całością świadectwa i przemyśleniami jednego z Małych braci Jezusa, czyli autora, brata Karlo. . Co mogę powiedzieć po jej przeczytaniu? To niby takie proste, spokojne świadectwo człowieka wiary, który postanowił iść w ślady świętego Karola de Foucauld, jednak uważam, że siła jego świadectwa i katechezy może mocno, zdecydowanie zapukać do bram (skamieniałego?) serca każdego czytelnika, bo czyż wobec tego, czym dzieli się autor, o czym pisze, można pozostać obojętnym?! Przykładowo, czytając: - o jego odkryciu prawdy, że nie jest „pępkiem świata” i że na plecach jego pomysłów, wysiłków, aktywności nie opiera się żaden z filarów Kościoła, - o dniach i nocach spędzonych wobec Hostii, a więc Boga, który się ukrywa, i Boga, który milczy, choć zadaje się Mu pytania, a jednak z czasem one (te odpowiedzi) pojawiają się w wydarzeniach życia, - o rachunku sumienia, który, zainicjowany mistycznym snem — wizją, pokazał mu, jak jego serce jest daleko od elementarnej miłości bliźniego, choć przecież jest osobą konsekrowaną, - o odkrywaniu granicy między tak zwanym „dobrym chrześcijaninem” a świętym chrześcijaninem, który utożsamia się z cierpiącymi tego świata, jest z nimi i dla nich, - o nazaretańskim stylu życia, które jemu i innyn zaproponował Karol de Foucauld, a który to styl życia tak bardzo kontrastuje z dyktaturą opinii i światowej mody, - o tym, że można trzymać w ręce Różaniec i jak faryzeusz afiszować się z nim, ale jednocześnie mieć wciąż nienawrócone, przepełnione żądzą pieniądza serce… . To tylko niektóre przykłady na to, jak mocna chwilami jest treść „Listów z pustyni”. Taką była ona przynajmniej dla mnie. Dodajmy jednak, że czytając listy brata Karlo i spotykając się z tymi dość trudnymi dla sumienia akcentami, nie jesteśmy pchani ku naśladowaniu tragicznej w skutkach rozpaczy Judasza, gdyż autor, wychodząc od słów Pisma Świętego, przypomina, iż jest możliwość nawracania się i wzrastania w mądrości życia i świętości serca. Autor daje na to przykłady także ze swego życia. Jeden z takich zdaje mi się być szczególnie przekonujący, albowiem ukazuje, że światło łaski Boga, aby doprowadzić do (jeszcze jednego) nawrócenia, jest w stanie oświetlić grzechy nawet sprzed 40 lat! . „Listy z pustyni” zawierają w sobie pouczenie o dynamice wiary i modlitwy do Boga. To dobra, pożyteczna treść, albowiem te dwie kategorie domagają się świadomego podejścia, a zatem i zrozumienia. Rozjaśniony zostaje, przynajmniej nieco, fenomen samej pustyni, która nie jest tożsama z Saharą albo inną pustynią w sensie geograficznym. W podobny sposób ukazane zostaje ubóstwo, które — jak przeczuwamy — nie wiąże się jedynie z jakimś brakiem pieniędzy czy wyrzeczeniem się ich. Sama wiara: autor przypomina, że wiara to nie tylko wzloty, „ochy”, „achy” i pachnąca dobrymi uczynkami świętość, ale wierzący przechodzi również przez okresy stanięcia oko w oko z prawdą o swej niedoskonałości i obrzydliwej grzeszności. Okresy te pozwalają dostrzec w całej okazałości różnicę między Stwórcą a stworzeniem. Dzięki tak zdobywanej pokorze można wzrastać o wiele szybciej. . Jeszcze jedno. Gęstość myśli, która spotykamy na kartach książki, domaga się powolnego czytania, a w przypadku niektórych wątków — czytania kilkukrotnego. Jednak zdecydowanie warto przez nią się „przedzierać”, aby wzrosnąć w mądrości życiowej i mądrości wiary. . Serdecznie polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na 8 2 miesiące temu
Opowieści pielgrzyma autor nieznany
Opowieści pielgrzyma
autor nieznany
„Opowieści pielgrzyma” - Autor nieznany. Niezwykła opowieść o niezwykłym 33- letnim Pielgrzymie, który po rodzinnej tragedii jakiej doznaje, odwiedza cerkiew, gdzie podczas nabożeństwa usłyszał wezwanie: „Nieustannie się módlcie” (I Tes. 5:17), nie widział jak zrozumieć posłyszane słowa, opuszcza rodzinne strony i postanawia, odpowiedzi poszukać w świętych miejscach. W swoją pielgrzymią drogę zabiera odziedziczona po dziadku Biblię i torbę sucharów. I tak wraz z NIM wędrujemy przez XIX-wieczne Imperium Carów. Najpierw szuka rady u kaznodziejów, ale oni głosili tylko teorię, a on chciał znać praktykę. Wreszcie trafił na starego mnicha-pustelnika. Ten wyjaśnia: „Nieustanna wewnętrzna modlitwa Jezusowa jest to nieprzerwane, nigdy nieustające wzywanie boskiego Imienia Jezusa Chrystusa ustami, umysłem i sercem, połączone z wyobrażeniem sobie Jego ciągłej obecności i proszeniem Go o przebaczenie: podczas wszelkich zajęć, na każdym miejscu, w każdym czasie, a nawet we śnie. „Opowieści pielgrzyma” są pięknym i bardzo dostępnym traktatem o modlitwie, szczególnie o Modlitwie Jezusa, która wywodzi się od Ojców Pustyni z IV wieku. Jej praktyka polega na stałym powtarzaniu "aktu strzelistego", formuły, „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną”. Pielgrzym, którego cały majątek stanowi worek sucharów, Biblia i Filokalia, spotyka na swej drodze wielu ludzi z różnych stanów – chłopów, duchownych, mnichów, kupców i szlachetnie urodzonych. Obserwujemy wiec przekrój społeczny XIX-wiecznej Rosji. Każde kolejne spotkanie z tymi ludźmi ubogaca nie tylko pielgrzyma, ale i tych, których spotyka, a także nas czytelników. Gorąco polecam !!!
Maria - awatar Maria
oceniła na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Kobieta. kapłaństwo serca

Więcej
Jo Croissant Kobieta. kapłaństwo serca Zobacz więcej
Jo Croissant Kobieta. kapłaństwo serca Zobacz więcej
Jo Croissant Kobieta. kapłaństwo serca Zobacz więcej
Więcej