Klątwa Langerów

Okładka książki Klątwa Langerów
Wioletta Sawicka Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Opowieść warmińska (tom 1) literatura obyczajowa, romans
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Opowieść warmińska (tom 1)
Data wydania:
2023-03-07
Data 1. wyd. pol.:
2023-03-07
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382952902
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Klątwa Langerów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Klątwa Langerów i



Przeczytane 938 Opinie 343 Oficjalne recenzje 653

Opinia społeczności książki  Klątwa Langerów i



Książki 8493 Opinie 924

Oceny książki Klątwa Langerów

Średnia ocen
7,7 / 10
552 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
8
0

Na półkach: ,

"Klątwa Langerów" to pierwsza część sagi "Opowieść warmińska", który przenosi czytelnika do 1919 roku na Warmię. To czas przełomowy zarówno dla regionu jak i jego mieszkańców.

Akcja powieści skupia się wokół rodziny Langerów, biednych Warmiaków, których życie zmienia się wraz z narodzinami córki Lizki oraz pojawieniem się tajemniczego chłopca z niemieckiej rodziny. W tle rozgrywa się historyczny plebiscyt decydujący o przynależności Warmii do Polski lub Prus.

Mnie ta opowieść pochłonęła już po kilku pierwszych stronach. Sawicka ma fantastyczny styl. Język jest dopasowany do epoki, ale jednocześnie jest też przystępny. Autorka dba o detale i wspaniale oddaje klimat regionu. Bohaterowie są wyraziści, z "krwi i kości". Łatwo się z nimi utożsamić mimo różnicy czasów.

"Klątwa Langerów" to pierwsza część sagi "Opowieść warmińska", który przenosi czytelnika do 1919 roku na Warmię. To czas przełomowy zarówno dla regionu jak i jego mieszkańców.

Akcja powieści skupia się wokół rodziny Langerów, biednych Warmiaków, których życie zmienia się wraz z narodzinami córki Lizki oraz pojawieniem się tajemniczego chłopca z niemieckiej rodziny. W tle...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1150 użytkowników ma tytuł Klątwa Langerów na półkach głównych
  • 652
  • 486
  • 12
156 użytkowników ma tytuł Klątwa Langerów na półkach dodatkowych
  • 46
  • 28
  • 27
  • 21
  • 18
  • 9
  • 7

Inne książki autora

Wioletta Sawicka
Wioletta Sawicka
Urodziła się i mieszka na Warmii. Z wykształcenia pedagog, z pasji dziennikarka radiowa, prasowa, a przez chwilę telewizyjna. Zawodowo realizuje się w pisaniu reportaży i przeprowadzaniu wywiadów z ciekawymi ludźmi. O sobie wie jedno – że składa się z samych sprzeczności. Prywatnie szczęśliwa żona wciąż tego samego męża, matka bardzo dorosłego syna oraz dorastającej córki. Pasjami lubi czytać książki. Najlepiej kilka naraz. Wycieczki – tylko w odludne miejsca. Najlepiej rowerem do lasu. Po pięciu latach emigracji w Szwecji, z ulgą wróciła do rodzinnego Olsztyna, gdzie narodził się pomysł napisania pierwszej powieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czas złych snów Magdalena Wala
Czas złych snów
Magdalena Wala
„Czas złych snów” Magdaleny Wali to drugi tom serii Między jeziorami, którego pierwszy tom czytałam kilka lat temu, a niedawno go sobie odświeżyłam i kontynuuję serię. Kontynuujemy praktycznie tam, gdzie skończyła się poprzednia scena. Amalia wraz z młodszą siostrą i kilkoma starszymi sąsiadkami ucieka pośród mroźnej zimy przed nadchodzącą Armią Czerwoną. Wyczerpane kobiety niestety nie mają szans, by zbiec wrogowi, a to dopiero początek ich tułaczki. Cała seria zainspirowana została losami grupy etnicznej - Mazurów zamieszkujących przedwojenne Prusy - grupy etnicznej, która w zasadzie nie była uznawana ani przez obywatelów Niemiec (do których oficjalnie się zaliczała), ani tym bardziej przez Polaków. W czasie wojny nie ominęły ich powołania do wojska, każda rodzina poniosła stratę, jednak wielu odnosiło też osobiste korzyści z wojny, choćby przez polskich, czy sowieckich robotników przymusowych. Jednak kiedy Hitler stracił przewagę i na ich tereny wkroczyła Armia Czerwona - brutalność i przesiedlenia osiągnęły zenit. Ta książka poprzez Amalię doskonale oddaje los takich pojedynczych osób. Osób, które być może były obojętne na krzywdy wojenne, kiedy nie działy się bezpośrednio obok nich, które uległy propagandzie, które po prostu starały się przetrwać. Dopiero zmiana szali wojennej pociągnęła za sobą straszne wydarzenia. A z wielu osób wyszły na wierzch brutalne tendencje. Samego wątku miłosnego, w tej części brak - bo Amalia, której niemiecki mąż został uznany za zaginionego podczas wojny, zakochuje się wbrew sobie w polskim robotniku przymusowym, ale zostają oni rozdzieleni. Za pierwszym razem, ta zdrada emocjonalna nie była dla mnie do przełknięcia, nawet pomimo faktu, że małżeństwo nie było zawarte z miłości. Za drugim razem mniej mnie razi ich relacja. Oczywiście losy kobiet przedstawionych w tej części są okropne. W Czytelniku rodzi się współczucie, chcemy aby bohaterki znalazły wreszcie wytchnienie, bezpieczeństwo. Jednak jeszcze nie czas na spokojne życie - bardzo chętnie poznam losy Amalii w dalszych częściach. Szczególnie, że znów zakończenie pozostawia Czytelnika w wielkim niepokoju..
booksnaturally - awatar booksnaturally
ocenił na 8 11 dni temu
Puste wygony Kasia Bulicz-Kasprzak
Puste wygony
Kasia Bulicz-Kasprzak
„Puste wygony” Kasi Bulicz-Kasprzak to domknięcie sagi, która towarzyszyła mi przez długi czas i której świat stał się mi niezwykle bliski. To opowieść, do której wraca się myślami jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony — i to nie tylko ze względu na fabułę, ale też na postacie, które czujemy niemal jak starych znajomych. Finałowy tom jest wyważony, poruszający i pełen emocji. Autorka nie ucieka od trudnych tematów — pokazuje wybory, które bolą, i konsekwencje, których nie da się odwrócić. Bohaterowie, których poznawaliśmy wcześniej, w tej części stają się jeszcze bardziej wielowymiarowi. Jedni dojrzewają i odnajdują swoje miejsce, inni wciąż się gubią, ale nawet ich słabości są prawdziwe i ludzkie. Miałam wrażenie, że patrzę na nich jak na ludzi z krwi i kości — takich, którym mogłabym podać rękę na ulicy. Ich relacje są pełne niuansów: czasem szorstkie, czasem ciepłe, ale nigdy czarno-białe. To właśnie w nich kryje się siła tej historii. Cała saga była dla mnie czymś wyjątkowym — nie tylko dzięki fabule, ale przede wszystkim dzięki bohaterom, których losy były ze sobą misternie splecione. Przez kolejne tomy widziałam ich wzloty i upadki, wybory i błędy, a w tej ostatniej części mogłam poczuć, że każdy z nich przeszedł swoją drogę do końca. 9/10 — moja ocena całej sagi i tej części: + Spójność całości — od pierwszego do ostatniego tomu autorka utrzymała ten sam wysoki poziom i emocjonalną wiarygodność. + Bohaterowie z krwi i kości — z przywarami, zaletami, dylematami, dzięki czemu łatwo było ich zrozumieć i im kibicować. + Klimat miejsca — wieś i jej rytm życia zostały oddane tak obrazowo, że niemal czułam zapach powietrza i słyszałam dźwięki z podwórek. – Jedyne „ale” — żal, że to naprawdę koniec. „Puste wygony” to pożegnanie, które smakuje słodko-gorzko — trudno pogodzić się z myślą, że to ostatnie spotkanie z bohaterami, do których tak się przywiązałam. Kasia Bulicz-Kasprzak napisała sagę, która jest nie tylko historią o miejscu, ale przede wszystkim o ludziach: ich pragnieniach, błędach, tęsknotach i sile, by iść dalej. Zamykając książkę, czuję wdzięczność, że mogłam im towarzyszyć. I wiem, że wrócę do nich jeszcze nieraz, choćby tylko po to, by przypomnieć sobie, jak bardzo ta opowieść potrafiła ogrzać serce.
Antares - awatar Antares
ocenił na 9 8 miesięcy temu
Nowy świt Magdalena Wala
Nowy świt
Magdalena Wala
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗶ę𝗱𝘇𝘆 𝘂𝘁𝗿𝗮𝘁ą 𝗮 𝗻𝗮𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷ą Od pierwszych stron 𝑁𝑜𝑤𝑒𝑔𝑜 ś𝑤𝑖𝑡𝑢 miałam wrażenie, że po raz kolejny wchodzę w świat pełen emocji i niepewności, w którym bohaterowie muszą stawiać czoła trudnym wyborom. Historia Amalii i ludzi wokół niej poruszała mnie, czasem przytłaczała, ale przede wszystkim dawała poczucie bliskości z ich losem. Lektura wciągnęła mnie tak bardzo, że trudno mi było się oderwać od przeżyć, które autorka tak żywo i realistycznie opisywała. Zwróciło moją uwagę, że nawet zwykłe sytuacje, małe gesty i spotkania z innymi potrafiły wprowadzać trochę nadziei i ciepła w świecie pełnym trudów. Jednocześnie autorka nie unikała trudnych tematów, pozwalając mi poczuć, jak wielką siłę mają miłość, lojalność i tęsknota za tym, co utracone. Akcja 𝑁𝑜𝑤𝑒𝑔𝑜 ś𝑤𝑖𝑡𝑢 toczy się jesienią 1945 roku, gdy świat dopiero próbuje odnaleźć się po wojnie. Amalia zostaje uratowana z bydlęcego wagonu, w którym wywożono Niemców i Mazurów, dzięki Piotrowi, który przedstawia ją jako swoją żonę. Uciekając przed własną przeszłością, musi zmierzyć się z trudnym wyborem między uczuciem do mężczyzny a tęsknotą za córką, która zostały w Niemczech. Polacy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, a mimo to Amalia doszła do wniosku, że polskie porządki mogły być podobne do tych sowieckich poznanych przez nią w poprzednich miesiącach, a może były nawet jeszcze gorsze. Polacy bali się Sowietów, więc im się nie sprzeciwiali. Teraz nowe władze chciały zachęcić Mazurów do pozostania, bo dla Polaków nie było tu przecież odpowiednich warunków. Mazurzy zaś uważali, że pozwalano im tu zostać jedynie jako robotnikom. Byli przekonani, że mieli odbudowywać to, co zniszczyli Sowieci. A gdy gospodarstwa znów zaczną kwitnąć, zostaną pozbawieni domów na rzecz nowych polskich osadników. Nie ufali nowym porządkom. Amalia miała zaczynać od zera i chciała to zrobić wśród swoich. Nie chciała pozwolić, by ktokolwiek ją jeszcze wykorzystywał. Co to jednak oznaczało? Kto był tymi swoimi? Piotr tyle kiedyś opowiadał Amalii o swoim kraju. Niestety ta nowa Polska wcale nie należała do krajów przyjaznych obywatelowi, skoro we własnym towarzystwie musieli uważać na każde słowo. Amalia nic nie wiedziała o przeżyciach Piotra, ani on o jej. Musieli teraz poznawać się na nowo. Ciałem była przy nim, ale mentalnie wciąż pozostawała w stodole, w której uwięzili je enkawudziści. Pewnie będzie musiało minąć wiele czasu, nim poważy się na większą poufałość z Piotrem. On zaś cierpliwie czeka i otacza opieką ukochaną. Ciało można wyleczyć, ale tego, co czai się w duszy, nie da się tak po prostu przepędzić. Amalia nie była już sobą. Stała się pusta w środku. Była skorupą, która obejmowała nicość. Chciała żyć, a jednocześnie śmiertelnie się bała. Oni ją po prostu złamali. Więcej, zmiażdżyli ją, a ona czuła lęk, że się rozpadnie i przestanie istnieć. Amalia przygląda się złemu traktowaniu Niemek i zaciska pięści z bezsilności. Nie może zdradzić, kim jest, by nie podzielić ich losu i przy okazji nie pogrążyć Piotra, który także ma swoje tajemnice. Amalia wie, że Niemcy, czyli ona, przegrali wojnę, a Polska, czyli Piotr, straciła niepodległość. Ludzkie emocje to jedno, a polityka to zupełnie coś innego. Magdalena Wala pięknie pisze, co nie ulega wątpliwości, lecz przy tym tomie miałam wrażenie, że nie dorównuje on dwóm pozostałym. Może jest w nim zbyt dużo polityki, a może wpływ na moje odczucia miało zachowanie Amalii, która postrzega Polaków w niezbyt pozytywnym kontekście, choć kocha jednego z nich i to on ją ocalił. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak ta sytuacja po wojnie mogła wyglądać. Przerażająca była ta obopólna nienawiść. Polaków do wszystkiego, co kojarzyło im się z Niemcami, a ludziom podobnym do Amalii w głowie się nie mieściło, że na rzecz Polski Niemcom odebrano ziemię, z której na pewno zostaną wypędzeni rodzimi mieszkańcy. Niemcy dręczyli Polaków, teraz sytuacja się odwróciła i to Niemcy cierpieli niedostatek. Polacy ginęli na wszystkich frontach świata, a nasi sojusznicy za ofiarę krwi Polaków oddali Polskę w łapy Stalina. Nikt nie pytał Polaków o zdanie, czego chcą, a czego nie. Przymknięto oko na to, że Sowieci w 1939 roku napadli na Polskę, bo Zachodowi bardziej był potrzebny Związek Sowiecki. Nasz kraj był od zawsze pionkiem w grze wielkich. Żołnierze, którzy w czasie wojny walczyli z Niemcami, po wojnie stawiani byli przed sowieckimi sądami i oskarżani o działalność terrorystyczną oraz współpracę z nazistami. Alianci w ogóle na to nie reagowali. Polska stała się ofiarą nie tylko wroga, ale także swoich sojuszników, którzy nas poświęcili. Polacy nie mieli już siły się przeciwstawiać. Inteligencję wymordowali Niemcy, a zwykłych obywateli interesowało jedynie, by mieli co włożyć do garnka. Po latach spędzonych w strachu ludzie rozpaczliwie chcieli wierzyć w propagandę władz. Przecież wygraliśmy tę wojnę. Czyż nie? Trudny do zaakceptowania był ten powojenny porządek. Amalia należała do pokonanego, pozbawionego wszelkich praw narodu, a Piotr zaś do ponownie zniewolonego. Niby zwycięzcy, jednak nie do końca. Polscy patrioci łudzili się, że ta sytuacja nie potrwa długo. Jak to wyglądało w rzeczywistości, doskonale pamiętamy. Dla kogoś, kto nie interesował się historią i nie zna realiów powojennych, ta część wydaje się być bardzo obciążona polityką. Dla mnie, osoby pamiętającej czasy PRL i mającej rodziców, którzy wychowywali się w tamtych latach, było to rzetelnie przedstawione tło historyczne, choć faktycznie przytłoczyło ono akcję. Dramatyczne były losy ludzi, którzy po wojnie stracili swoją ojczyznę, a nowa ich nie chciała. Autorka pokazała to przez pryzmat miłości Amalii i Piotra, którzy nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Amalia nie umie pogodzić się z utratą tożsamości.Nie jest już Niemką, Polką też nie chce być. Chciałaby być po prostu sobą, a nie ze strachu o życie udawać kogoś, kim nie jest, nawet za cenę miłości. Czy może mieć pewność, że Piotr kiedyś nie będzie miał jej za złe pochodzenia? A może w najgorszym razie wyda się, kim jest, trafi na zsyłkę lub do Niemiec, gdzie jej nie chcą. To smutny obraz powojennej Polski. Nazistowskie obozy zostały zlikwidowane, a w ich miejsce pojawiły się komunistyczne. Tylko los tysięcy uwięzionych i cierpiących ludzi nie uległ zmianie. Niemieckie rodziny musiały opuszczać ziemie odzyskane. Musiały żegnać stare kąty i ludzi, których znały od dawna. Karmiono ich mrzonkami, że to tylko chwilowe, że niedługo wrócą tu z powrotem. Ludzie żyli w strachu, wieczorami bali się chodzić po wsi, by nie wpaść w ręce bandytów. Najbardziej w tej sytuacji cierpiały dzieci, które nie były niczemu winne. Bez względu na wrogość pomiędzy narodami należało chronić najmłodszych. Pozorna wolność dała władzę nie zawsze uczciwym ludziom, którzy w sytuacji dalekiej od normalności, bez skrupułów mogli wykonywać najbardziej absurdalne rozkazy czy wcielać w życie zbrodnicze pomysły. Polacy zaś wpadli z deszczu pod rynnę. Jednego okupanta zamienili na drugiego, a jak pokazała historia, może nawet na gorszego. Bo kto w historii świata wroga nazywał swoim przyjacielem. To była tylko iluzja wolności, wolnego państwa. Po wojnie ludzie nie potrafili żyć w zgodzie i sami piętrzyli kolejne problemy jakby nie mieli ich dość. A normalność i szczęście to było to, czego najbardziej im teraz brakowało. Podsycanie nienawiści było władzom na rękę. Skłóconym i niewykształconym narodem najlepiej się rządzi. Bo gdyby wszyscy trzymali jedna stronę, mogłoby się okazać, że nowa okupacja wcale ludziom się nie podoba. Nikt tak naprawdę nie martwił się losem ludzi, bo gdyby tak było nie doszłoby do bezdusznego poddziału ziem po wojnie. Nikogo nie obchodziło, kto na nich mieszka i kto na tych podziałach ucierpi najbardziej. Amalia nie zaprzestaje kontaktów z teściami, którzy przebywają w Niemczech, ponieważ bardzo chce odzyskać swoją córkę. Gdy w Polsce wszystko zaczyna się układać po jej myśli i rozważa związanie się z Piotrem oraz poddanie się wraz z siostrą weryfikacji, z Niemiec otrzymuje od przyjaciół list, który zmieni wszystko. Znów wsiada do pociągu i gdy zatrzaskują się drzwi wagonu, ma wrażenie, że odcinają ją od Prus, marzeń i… Piotra. Podąża w kierunku Kerpen i swojej córki. Wydaje jej się, że choć z dala od ukochanych jezior, nareszcie znalazła się we właściwym miejscu, daleko od domu, ale wśród swoich. Jest przekonana, że kochani przez nas ludzie tak naprawdę tworzą dom, a nie budynki czy miejscowości. Los mieszkańców Mazur był nie do pozazdroszczenia. Za niemieccy dla Polaków, zbyt polscy dla Niemców. Nie wszyscy bowiem mieli tyle szczęścia co Amalia. Ta radość Niemców wobec polskich Mazurów, jaką autorka pokazała w książce, nie do końca była prawdziwa, bo Niemcy nie za bardzo cieszyli się z przyjazdu pobratymców z Mazur. Ci ludzie tak naprawdę zapłacili najwyższą cenę za zamiany terytorialne po II wojnie światowej. Mazurzy przez Niemców byli traktowani jak Polacy, przez Polaków jak Niemcy. Nieważne, gdzie się osiedlili, nigdy nie byli u siebie. Byli gorszą kategorią ludzi. Ich dawne życie nie powróciło, ani w Prusach, ani z dala od nich. Niestety nie wszyscy wysiedleńcy byli przyjmowani w Niemczech z otwartymi ramionami. To była druga strona medalu. Przyjęcie mieszkańców Mazur przez rodowitych Niemców po wysiedleniu z Polski nie było entuzjastyczne. Większość z nich trafiała do Niemiec Zachodnich lub Wschodnich w dramatycznych warunkach, często bez dachu nad głową, dokumentów i majątku. Lokalne społeczności, same zmagające się z powojennym niedostatkiem i zniszczeniami, często patrzyły na przybyszów z nieufnością lub traktowały ich jako konkurencję o mieszkania, pracę i środki do życia. Nie brakowało konfliktów i napięć, choć zdarzały się też przypadki wzajemnej pomocy w rodzinach czy sąsiedztwach. Ogólnie adaptacja była trudna, a wielu wysiedleńców musiało walczyć o przetrwanie i akceptację w nowych społecznościach. W większości przypadków przyjęcie było trudne. Niemcy Zachodnie i Wschodnie zmagały się z ogromnymi problemami powojennymi: zniszczone miasta, brak mieszkań, niedobory żywności i podstawowych środków do życia. Wielu wysiedleńców przybywało w złych warunkach, często bez dobytku i dokumentów, i musiało stawiać czoła niechęci lokalnej ludności, która sama również cierpiała po wojnie. W Niemczech Zachodnich wysiedleńcy byli czasem postrzegani jako obciążenie lub konkurencja o mieszkania i pracę. W Niemczech Wschodnich sytuacja była podobna, a system komunistyczny narzucał rygorystyczną kontrolę nad nową ludnością. Historia wysiedleń to temat niezwykle kontrowersyjny. Wysiedlenia w czasie II wojny światowej i w okresie bezpośrednio po konflikcie dotknęły szerokie rzesze ludzi, obejmując m.in. Polaków, Niemców, a także mniejszości narodowe, w tym Warmiaków i Mazurów. Zakończenie II wojny światowej pozostawiło nierozwiązany problem ludności zamieszkującej obszar Ziem Odzyskanych. Za szaleństwo Hitlera zwykli ludzie zapłacili najwyższą cenę. Nie brakowało jednak sytuacji solidarności i wzajemnej pomocy w rodzinach czy w społecznościach lokalnych. Z czasem większość wysiedleńców adaptowała się do nowych realiów, choć trauma i poczucie utraty ojczyzny pozostały w pamięci wielu pokoleń. 𝑁𝑜𝑤𝑦 ś𝑤𝑖𝑡 to opowieść, która zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo przeszłość kształtuje teraźniejszość i jak silna musi być wiara, by odnaleźć nowe światło po mroku wojennych doświadczeń. Jej lektura zostawia trwały ślad i skłania do zadumy nad ceną, jaką płacimy za przynależność, za miłość i za nadzieję. Autorka nie unika trudnych tematów. Pokazuje człowieczeństwo w różnych odsłonach, od jego pozytywnych stron po chwile, gdy okrucieństwo przeważa. Podchodzi do bohaterów z wyczuciem i szacunkiem, dzięki czemu ich losy stały się dla mnie bliskie i zapadły w pamięć. Magdalena Wala w bardzo realistyczny sposób oddaje atmosferę tamtych czasów, pokazuje, jak wielkie znaczenie miała tożsamość narodowa i jak tragiczne mogły być decyzje ludzi, którzy musieli wybierać między przynależnością a przetrwaniem. Każda strona powieści jest pełna emocji, od miłości i oddania po rozpacz i bezsilność wobec otaczającej niesprawiedliwości. Polityczne tło tamtego czasu, weryfikacja narodowościowa autochtonów oraz codzienne wyzwania nadają historii dramatyzmu i autentyczności. Wszystko to pozwoliło autorce pokazać, jak skomplikowana i wymagająca była ta historia. 𝑁𝑜𝑤𝑦 ś𝑤𝑖𝑡 to poruszająca opowieść osadzona w trudnej historycznej rzeczywistości powojennych Prus Wschodnich. Miał to być trzeci i zarazem finałowy tom cyklu Między jeziorami, ale, jak wiadomo, Magdalena Wala postanowiła kontynuować sagę, tym razem oddając głos Libasiowi Schimanskiemu, młodszemu bratu Amalii, który przeżył ciężkie walki na froncie wschodnim. Ciekawa jestem, co przyniesie dalszy ciąg tej niezwykłej opowieści.
Gala - awatar Gala
oceniła na 8 1 dzień temu
Sekretne schronisko Agnieszka Olszanowska
Sekretne schronisko
Agnieszka Olszanowska
Jedziesz w góry – wybierasz nocleg w schronisku czy hotelu? Opowieść, która nie daje ukojenia. Wciąga czytelnika w świat ciemnych izb, dusznych porodówek i głęboko zakorzenionych zabobonów. Historia kobiecego cierpienia splecionego z rolą, jaką pełniły akuszerki w Polsce. Pola zostaje wyrwana z dotychczasowego życia i wrzucona w wir wydarzeń. Uczynią z nią położną, ale i świadkiem wydarzeń. Autorka nie oszczędza czytelnika. Szczegółowe opisy porodów, skrajne przypadki medyczne, ale też bezsilność kobiet. Książka nie upiększa rzeczywistości, nie ucieka w romantyzm. Pokazuje prawdę taką, jaka była. Brudną, brutalną, niesprawiedliwą. Przeraża fakt, że wiele z tych doświadczeń nadal rezonuje w dzisiejszym świecie. Zmieniły się realia, ale nie wszystkie schematy odeszły w zapomnienie. Mimo ciężaru tematu, książka wciąga od pierwszych stron. Losy Poli, jej droga od służącej do wykształconej położnej, to nie tylko historia o zawodzie. To opowieść o dorastaniu, przełamywaniu własnych lęków i szukaniu miejsca w świecie, który nie był stworzony z myślą o kobietach takich jak ona. Relacja z doktorem przypomina emocjonalny układ zależności niż romantyczne uniesienia. „Sekretne schronisko” to mocna, dojrzała powieść, która porusza tematy nadal niewygodne. Niechciane ciąże, nielegalne porody, utracone dzieci, uprzedmiotowienie kobiet. To książka, która boli, ale też daje głos tym, które przez wieki milczały. Polecam ją nie tylko miłośnikom literatury historycznej, ale wszystkim, którzy chcą poczuć, jak wyglądało życie kobiet, kiedy ich ciała były towarem.
mucha_w_ksiazkach - awatar mucha_w_ksiazkach
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Cienie zostaną za nami Katarzyna Majewska-Ziemba
Cienie zostaną za nami
Katarzyna Majewska-Ziemba
Pierwsza część Sagi Kresowej Katarzyny Majewskiej-Ziemby, zatytułowana „Cienie zostaną za nami”, to opowieść o wojennych losach kilku rodzin zamieszkujących okolice Baranowicz — wielokulturowego świata, w którym przed wybuchem wojny obok siebie żyli katolicy, prawosławni i Żydzi. Autorka z dużą wrażliwością pokazuje, jak dramat II wojny światowej burzy tę wspólnotę, wprowadzając nieufność, strach i ból, ale też jak mimo wszystko ludzie próbują zachować człowieczeństwo. Główną osią powieści są losy rodziny głównej bohaterki, która zmuszona jest odnaleźć się w brutalnej wojennej rzeczywistości. Bohaterowie uczą się nowych umiejętności potrzebnych do przetrwania, ale także sięgają po te dawno zapomniane — jakby wracając do korzeni, do tego, co w nich najtrwalsze. Autorka bardzo sugestywnie oddaje codzienny trud życia w czasie wojny, nie popadając przy tym w przesadny patos. Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki Majewska-Ziemba buduje napięcie. Rozdziały opisujące tragiczne wydarzenia wojenne przeplata rozdziałami ukazującymi spokojniejsze, przedwojenne życie tej samej rodziny. Dzięki temu czytelnik nie tylko ma chwilę wytchnienia, ale też lepiej rozumie kontekst późniejszych decyzji i dramatów bohaterów. Choć „Cienie zostaną za nami” wpisują się w popularny dziś nurt literatury historycznej osadzonej w realiach II wojny światowej, książka wyróżnia się dbałością o szczegóły obyczajowe. Opisy ubrań, jedzenia, codziennych zajęć przywołują świat, który odszedł, ale który autorka potrafiła ożywić z dużą wiarygodnością i ciepłem. To nie jest powieść odkrywcza ani przełomowa, ale z pewnością warto po nią sięgnąć. Majewska-Ziemba stworzyła poruszającą historię o utracie, pamięci i sile rodziny, która — mimo wojennych cieni — nie pozwala, by przeszłość całkowicie zniknęła.
Pati Sojka - awatar Pati Sojka
oceniła na 6 4 miesiące temu
Czarci ogród Magda Skubisz
Czarci ogród
Magda Skubisz
"Czarci ogród”, czyli drugi tom jej niezwykle popularnej sagi rodu Tyszkowskich, to powieść, która udowadnia, że historia podana w odpowiedni sposób potrafi wciągnąć bardziej niż niejeden współczesny kryminał czy rasowy thriller. Bo i rzeczywiście wątków sensacyjnych tutaj nie brakuje. Mamy okultyzm, mamy przemoc czy nawet porwanie dzieci. Nie mogło być jednak inaczej, jeśli głównym bohaterem autorka w tym tomie uczyniła samego Antoniego Tyszowskiego. Człowieka nader zadufanego w sobie, chama, prosta, który drugiego człowieka ma za nic, a do tego klnie jak szewc, co jak na rasowego arystokratę winno budzić oburzenie. A charakter ma taki, że czytając masz ochotę wejść do tej książki i zdzielić gościa patelnią 😂 Z tego względu, że mamy tutaj innego bohatera, mniej tutaj Aptekarki, zielarstwa czy ziołolecznictwa. Dla mnie szkoda, bo uwielbiam te tematy. Jednak zabieg autorski w postaci zamiany głównych bohaterów rozumiem i szanuję. Ten tom, jak i poprzedni czyta się mega szybko. Jestem przekonana, że jest to zasługa lekkiego stylu autorki, języka, a przede wszystkim poczucia humoru, bo niejednokrotnie zdarzało mi się w czasie lektury parsknąć śmiechem. W powieści tej mamy klasyczny przykład motywu enemies to lovers, przynajmniej ja to tak odbieram. I powiem Ci, że enemies mamy tu pod dostatkiem. Czy będzie lovers 😉 przez duże L zobaczymy? Jestem ciekawa, więc sięgam po trzeci tom.
ZaczytanyZakatek - awatar ZaczytanyZakatek
ocenił na 9 12 dni temu
Powrót do Lwowa Monika Kowalska
Powrót do Lwowa
Monika Kowalska
„Powrót do Lwowa” to czwarty tom cyklu Dwa Miasta Moniki Kowalskiej. Dobra powieść, ale najsłabsza z całej serii. Niestety, czytając tę książkę, odnosiłam wrażenie, jakby autorka dopisała ją na siłę. Po lekturze z posłowia dowiedziałam się, że miały być trzy części, a ta ostatnia faktycznie została dopisana pod wpływem namowy czytelników i wydawcy. Akcja tym razem rozgrywa się przede wszystkim w latach 80. i 90. minionego wieku. Na tle kryzysu, stanu wojennego i ustrojowych zmian poznajemy dalsze losy trzech sióstr oraz ich bliskich. Śledzimy też codzienne perypetie kolejnego pokolenia, a nawet dwóch pokoleń. Niespodzianką jest powrót do wojennych wydarzeń, jakie rozegrały się we Lwowie. Ich bohaterką jest Marianna, postać poznana już wcześniej i luźno powiązana z rodziną Szubów. Jej losy są tu najciekawsze i najbardziej mnie zainteresowały. Nie da się jednak ukryć, że akcja bazuje w tym przypadku na powtarzalności; autorka wykorzystuje wcześniejsze treści i motywy, a wojenny Lwów nie jest już przedstawiony tak plastycznie i klimatycznie jak w pierwszym tomie. Czy „Powrót do Lwowa” warto przeczytać? Owszem, bo to ciekawa proza, ale jeśli zna się wcześniejsze części, porównanie nie wypada korzystnie dla zakończenie tej historii. Plusem całości są wiarygodne, przekonujące kreacje postaci, znajomość realiów społecznych i politycznych oraz literacki styl. Podobały mi się też wstępne słowa autorki, która odnosiła się w nich do przeszłości swojej rodziny, wyjaśniając genezę cyklu. To na pewno gratka dla wszystkich, którzy lubią i cenią sagi oraz powieści obyczajowe napisane z dbałością o poprawną polszczyznę.
allison - awatar allison
ocenił na 6 3 miesiące temu
Synowie wojny Jagna Rolska
Synowie wojny
Jagna Rolska
Po lekturze drugiego tomu wiedziałam doskonale, że trzecia część nie będzie łatwa. W końcu przenosimy się do roku 1939 – Warszawa staje się miastem ogarniętym wojną, a część bohaterów to osoby pochodzenia żydowskiego... Beztroskie życie w stolicy rozpływa się jak sen. Na miasto spadają niemieckie bomby, a żydowscy mieszkańcy zostają poddani coraz bardziej dotkliwym restrykcjom i prześladowaniom. Codzienność staje się walką o przetrwanie – surową i bezlitosną. Życie w okupowanej Warszawie z każdym dniem nabiera ciemniejszych barw, a społeczne podziały coraz mocniej się zarysowują. W pogrążonym w chaosie szpitalu żydowskim, ograbionym ze sprzętu i resztek leków, Helena i Michał robią wszystko, co możliwe, by pomóc potrzebującym. Malinowscy próbują utrzymać warsztat rękawiczniczy, drżąc o los zaginionego Poldka. Z kolei aktor Konrad Werner zostaje zmuszony do odegrania najtrudniejszej roli w swoim życiu – roli, która niesie ze sobą ogromne ryzyko i może kosztować go wszystko. Historia znów toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Współcześnie Julia i Filip kontynuują żmudne odkrywanie przeszłości swojej rodziny. Analizując zachowane dokumenty i fotografie, próbują ułożyć układankę losów sprzed dekad. Jakie tajemnice skrywa pamiętnik prababki Krystyny? Co jeszcze kryje się między wierszami? Jagna Rolska wprowadza nas w realia Warszawy rozdzielonej murem getta z ogromną dbałością o szczegóły. Jej opisy są realistyczne, poruszające i pełne emocji. Głód, Umschlagplatz, likwidacja getta, konspiracja, walka z okupantem – ale także codzienne, ciche akty odwagi i... miłość. Autorka w przejmujący sposób kończy swoją trzytomową sagę. I choć nie brakuje momentów trudnych i bolesnych – są też chwile pełne wzruszeń i nadziei. Cieszę się, że w końcu sięgnęłam po książkę, która od dawna czekała na przeczytanie. To historia, która zostaje w sercu na długo.
WybornaCzytelniczka - awatar WybornaCzytelniczka
oceniła na 7 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Klątwa Langerów

Więcej
Wioletta Sawicka Klątwa Langerów Zobacz więcej
Wioletta Sawicka Klątwa Langerów Zobacz więcej
Wioletta Sawicka Klątwa Langerów Zobacz więcej
Więcej