Itch. Reakcja łańcuchowa

Okładka książki Itch. Reakcja łańcuchowa autora Simon Mayo, 9788378958550
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Itch. Reakcja łańcuchowa
Simon Mayo Wydawnictwo: Zielona Sowa Cykl: Itch (tom 2) literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Itch (tom 2)
Tytuł oryginału:
Itch Rocks
Data wydania:
2014-04-30
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-30
Data 1. wydania:
2014-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788378958550
Tłumacz:
Patryk Gołębiowski
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Itch. Reakcja łańcuchowa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Itch. Reakcja łańcuchowa i

Powrót kolekcjonera pierwiastków



2665 123 64

Oceny książki Itch. Reakcja łańcuchowa

Średnia ocen
7,6 / 10
75 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
28
28

Na półkach: , ,

Kolejna część o przygodach Itcha, jego siostry chloe, przyjaciółki a może wkrótce dziewczyny Lucy oraz kuzynki Jack, uwielbiam ich, uwielbiam charakter jednej z dwóch Antygonistów serii mowa o Mery Lee lub jak naprawdę się nazwa Shivvi w która co mi się podobało w to jej determinacja oraz ciekawe wątki z itchem szkoda że była tylko pół książki wrogiem ponieważ drugie pół w to oczywiście bezwzględny doktor Flowerdew w który zawsze udaje mu się uciec i znów książkę kończymy A Flowerdew wróg Itcha w którego nie polubiłam uciekł i pewnie kolejnym tomie przygód Itcha się pojawi tyle że doktor nie będzie wiedział a może wie że Itch zniszczył pierwiastek 126 no nic zobaczymy tom drugi właśnie dzięki super antygoniście Shivvi podobał mi się lepiej niż pierwszy zobaczymy czy trzeci tom uczyma poziom pozdrawiam wszystkich serdecznie komentarz lekko zawiera spoiler książki i dla mnie był smutny moment jak Flowerdew zabił moją ulubioną Shivvi 🥺🥺🥺😌😌😶😶😶🤫🤫🤫

Kolejna część o przygodach Itcha, jego siostry chloe, przyjaciółki a może wkrótce dziewczyny Lucy oraz kuzynki Jack, uwielbiam ich, uwielbiam charakter jednej z dwóch Antygonistów serii mowa o Mery Lee lub jak naprawdę się nazwa Shivvi w która co mi się podobało w to jej determinacja oraz ciekawe wątki z itchem szkoda że była tylko pół książki wrogiem ponieważ drugie pół w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

241 użytkowników ma tytuł Itch. Reakcja łańcuchowa na półkach głównych
  • 122
  • 116
  • 3
68 użytkowników ma tytuł Itch. Reakcja łańcuchowa na półkach dodatkowych
  • 49
  • 11
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Simon Mayo
Simon Mayo
Jeden z najpopularniejszych brytyjskich prezenterów radiowych. W Radio 2 prowadzi Drivetime, którego częścią jest Radio 2 Book Club (Kącik Czytelnika Radio 2). Jest współprowadzącym programu Kermode and Mayo’s Film Review w BBC Radio 5 Live. Mieszka w Londynie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rycerz widmo Cornelia Funke
Rycerz widmo
Cornelia Funke
Recenzja ukazała się także na blogu: http://otwartaksiega2002.blogspot.com/2015/07/opowiesc-niemieckiej-rowling-recenzja.html Książka jest wydana w okładce, która raczej przyciągnie uwagę młodszego czytelnika. Czcionka jest całkiem spora, co ułatwia czytanie w szybkim tempie. Niektóre obrazki w tej książce są przepiękne, ale niektóre są raczej przeciętne. Całe wydanie oceniam na dobre. Szału nie ma, ale jest całkiem nieźle. Fabuła książki, mimo iż jest to książka raczej dla młodszych odbiorców, jest bardzo ciekawa i oryginalna. Autorka ma nieposkromioną wyobraźnię i wspaniałe pomysły. Pomysł na fabułę tej książki Cornelia Funke miała świetny i na dodatek bardzo dobrze go wykorzystała. Książka w niczym nie przypomina zwykłych książeczek dla młodszej młodzieży. Może nie ma tak bardzo rozwiniętej fabuły i wielu wątków jak na przykład Harry Potter, ale jak na tak mało znaną książkę pomysł i fabuła wypadają świetnie. A wszystkie wątki i zdarzenia są bardzo ciekawe. Lecz niektóre wydarzenia można przewidzieć, a zakończenie powieści jest przewidywalne od początku książki, więc to zaniża ocenę. Bohaterowie powieści nie są może najlepszą cechą tej książki, ale do niektórych da się poczuć sympatię. Lecz niestety do większości bohaterów nic się nie czuje, jest się wobec nich neutralnym. Ale są różne wyjątki, jak na przykład sam główny bohater Jon, Ella, Brodacz i babcia. Właściwie są to wszyscy bohaterowie dobrze zarysowani. Reszta to po prostu postacie, które mało się pojawiają na stronach powieści i nie znamy dokładnie ich charakteru. Ja jakoś nieszczególnie zżyłem się z bohaterami, ale na niektórych życiu mi zależało. Styl pisania autorki jest dość ciekawy i wciągający. Podczas czytania książki nie nudziłem się ani nie miałem ochoty na odłożenie książki. Cornelia Funke pisze w sposób bardzo przyjemny i lekki, a książkę czyta się bardzo szybko, chociaż to też zapewne zaleta przepięknych obrazków i dużych liter. Książka jest bardziej dla osób w wieku 11-13 lat, więc większości się jakoś niezbyt spodoba. Na blogu nie było jeszcze recenzji książki, która jest trochę dla młodszych, więc postanowiłem to zmienić. Poza tym, jest to jedyna książka, którą przeczytałem w czerwcu. A ogólnie rzecz biorąc, ja nie czytam takich książek, w sensie dla młodszych czytelników, więc Rycerz widmo stanowi taki wyjątek. Biorąc ją do ręki, myślałem, że będzie to gorsza książka, na niskim poziomie. Ale się mile rozczarowałem. Książka jest miłą odskocznią od rzeczywistości, bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Polecam na zabicie nudy i kiedy chcemy odpocząć od ciężkich lektur. Daję jej ocenę 6, bo nie była książką złą, ale arcydziełem też nie była.
Otwarta księga - awatar Otwarta księga
oceniła na 6 10 lat temu
Strych Tesli Eric Elfman
Strych Tesli
Eric Elfman Neal Shusterman
Narobił Serb bigosu Tytuł wskazuje na naukowy charakter książki lub na tematykę krążącą wokół nauki i tak właśnie jest. Może sam Tesla nie jest obecny na kartach powieści ciałem, ale duchem już tak, bo strych, o którym mowa należał nie do kogo innego jak do samego wynalazcy. Część domu, którą chłopak zapragnął przeznaczyć na swój pokój, skrywała ogromną ilość sprzętów mniej lub bardziej przydatnych. Jeden z nich uszkodził głowę chłopakowi w niefortunnej sytuacji i ten postanowił sprzedać przedmioty na wyprzedaży garażowej, które są tak  popularne w Ameryce. Chętnych nie zabrakło, a raczej ci, którzy dowiedzieli się o akcji chłopaka, z całych sił zapragnęli kupić ten czy inny przedmiot. Wniebowzięty chłopak liczył pieniądze i pozbywał się sprzętu. Wydawało się to zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale było. Sprzęty znalazły nowych właścicieli, a Nicka znaleźli pewni panowie.  Intratny biznes sprowadził na nastolatka kłopoty, choć na początek wystarczyłoby stwierdzenie, że sprowadził na siebie natrętów. Wszystko za sprawą gratów, których już nie posiadał. Tak pokrótce rozpoczyna się fabuła tej młodzieżówki, która w żadnym momencie nie zwalnia tempa i cały czas coś nowego się dzieje. Ciągłość sprawia, że czyta się szybko, bo nie ma chwili, w której jest zmiana miejsca na zupełnie inne niezwiązane z tym co się dzieje lub czasu, lub bohatera. Tym samym lektura przypomina trochę taką wakacyjną przygodę, podczas której poznajemy nowych ludzi i w ich towarzystwie spędzamy czas, aczkolwiek "wakacyjna" to tylko porównanie, bo fabuła rozgrywa się w trakcie roku szkolnego.   Myśląc o "Strychu Tesli" chciałabym powiedzieć, że to pomysłowa powieść przygodowa, ale z tym ostatnim to nie jest tak do końca, bo nie ma tu zdarzeń rozgrywających się w tajemniczych miejscach, nieznanych krainach czy takich zarejestrowanych podczas podróży o bardziej lub mniej określonej destynacji. Są natomiast elementy odkrywania tego, co staje na drodze bohaterów. Fabuła zawiera wiele momentów zaskoczenia i niebezpieczeństwa, które dostarczają czytelnikowi rozrywkę, a obecny humor i mieszanka science-fiction z  detektywistycznym gatunkiem tworzą powieść raczej dla młodzieży niż dla dorosłego miłośnika na przykład literatury pięknej, ale dorosły lubujący się we wspomnianych gatunkach odnajdzie w niej wszystko, na co liczy: zabawną historię, przygodę, morał, tajemnicę. Historia Nicka jest bardzo realistyczna, bo nowa rzeczywistość, w jakiej chłopak musi się odnaleźć, zdawać by się mogła niczym  relacja przeciętnego gimnazjalisty, nieistotne czy w Polsce, czy gdzieś za granicą. I u nas i tam życie nowego ucznia w szkole jest podobne i początki w nowej szkole czy w klasie nie różnią się zbytnio. Autorzy przedstawiają historię nastolatków, nie znaczy to wcale, że używają jakiegoś infantylnego języka czy slangu. Jest tak jak być powinno jeśli chodzi o styl i treść.  Granica wieku nie zostaje ustawiona na 15 czy 16 lat. Rodzinna tragedia będąca motorem późniejszej akcji stanowi doskonały balans do części humorystycznej. Do tego dochodzi całkiem inteligentny przebieg kolejnych zdarzeń i dobrze skrojeni bohaterowie. Nick jest spokojnym rozważnym nastolatkiem, który musi poradzić sobie z rodziną tragedią na swój sposób. Ma młodszego brata i tak razem w trójkę z ojcem muszą się wreszcie posunąć choćby  o krok do przodu i zamieszkanie w nowym domu to dla nich ten pierwszy ważny i konkretny krok ku lepszemu.  Nowy dom to tak naprawdę dom po krewniaczce, której chłopak nawet nie znał. Żeby było ciekawiej, wśród bohaterów jest i pewien  samotnik, z którym Nick nawiązuje interesującą relację. Chłopcy, chłopcy, chłopcy... i dziewczyna. No musi być, bo chłopak ma  przecież swoje uczucia, które wreszcie ma okazję do kogo adresować.  Nastoletnia miłość to takie przyjemne niewinne zjawisko, które pięknie wrysowuje się w naukowo-odkrywczą intrygę. Jest jeszcze jedna dziewczyna, Petula. To imię nie może zwiastować niczego dobrego. Potrzebna jest taka dziwaczka, manipulantka i krejzolka, ale chyba nie do końca w pozytywnym tego ostatniego słowa znaczeniu. Ponadto zwyczajności życia szkolnego dodaję obecność Panny Planck, która serwuje posiłki, ale tak całkiem zwyczajna to ona nie jest.  Myśląc o niej, wiem, że warto doczytać powieść do końca. Pozytywnie odbieram interakcje między młodzieżą, relacje synów z ojcem i pomysł z gratami ze strychu. To takie niepospolite, żeby nadać zwykłym przedmiotom nowe funkcje. Funkcje niebanalne i zabawne, a czasem przerażające w skutkach. Jedynym elementem, który ciężko mi się trawiło była  obecność mężczyzn w garniturach, którzy jak tylko się zwiedzieli o przedmiotach, tak długo nie odpuszczali. No ale nie ma chyba historii, którą kupujemy i uwielbiamy w całości, w stu procentach. Choć często tak się wyrażamy, to zawsze znajdzie się jakaś część, jakieś ogniwo lekko nadrdzewiałe, które z jednej strony spaja powieść, a z drugiej staje kością w gardle. Ale to dobrze, bo tym lepiej taka historia wrzyna się potem w pamięć.
lourdes - awatar lourdes
ocenił na 7 4 lata temu
Czarla. Poszukiwacze Tony DiTerlizzi
Czarla. Poszukiwacze
Tony DiTerlizzi
Książka opowiada losy małej dziewczynki o imieniu Czarla, która całe swoje życie spędziła w podziemnym sanktuarium. Któregoś dnia mury jej domu zostały zaatakowane przez straszliwego stwora. Bohaterce nie pozostało nic innego jak uciekać jak najdalej od napastnika. Muszę się przyznać, że dawno nie widziałem tak nietuzinkowych bohaterów. Ich wygląd, zachowanie, dosłownie wszystko zasługuje na uznanie. Podobnie miała się sytuacja w przypadku innego tytułu Toniego Diterlizzi, czyli ,,Kroniki Spiderwick''. Tam również pojawiają się niezwykle ciekawe stworzenia. Mimo, że książka nie jest zbyt długa, to ilość wydarzeń w niej zawarta jest imponująca. I to jest rzecz, którą ja akurat bardzo cenię. Nie jestem zwolennikiem długich opisów, wolnego przechodzenia z jednego miejsca w drugie. Im szybciej się wszystko dzieje, tym lepiej, ale to już moje osobiste odczucia. Każdy czytelnik szuka czegoś dla siebie. I ta bogata różnorodność, jest czymś pięknym w książkach. ,,Czarla. Poszkuwiacze'' spodobała mi się na tyle, że zapragnąłem by jakaś wytwórnia filmowa wzięła się za jej zekranizowanie. Chciałbym na własne oczy zobaczyć piękny świat stworzony przez Tonyego Diterlizzi. Tony Diterlizzi po raz kolejny oczarował mnie swoim tekstem jak i ilustracjami. Już po otwarciu książki, natrafiamy na cudowne obrazy stworzone przez autora książki, dodatkowo każdy rozdział zaczyna się od świetnie wykonanej ilustracji, która nieco opisuje to, co będzie się w nim działo. Książka została napisana z myślą o młodzieży. Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu by i dorosły czytelnik po nią sięgnął. Jednym z powodów będzie zapewne cudowny, futurystyczny świat, którego trudno doszukać się w innych książkach o tematyce fantasy. Czytając Czarlę miałem ciągle przed oczami film ,,Planeta Małp'', gdyż podobnie jak w nim, główna bohaterka nie ma pojęcia gdzie się znajduje i przez cały czas stara się odszukać kogoś należącego do jej rasy. Na końcu dowiadujemy się, że jednak film ,,Planeta Małp'' jak i książka ,,Czarla. Poszukiwacze'', mają ze sobą coś wspólnego... http://www.piesotekarz.pl/czarla-poszukiwacze-tony-diterlizzi/
Piesotekarz - awatar Piesotekarz
ocenił na 7 7 lat temu
Ślady. Winny niewinny Malcolm Rose
Ślady. Winny niewinny
Malcolm Rose
inmybookofficial.blogspot.com Malcom Rose przedstawia nam niezwykłą kryminalną historię dla młodzieży w futurystycznym wydaniu. Główny bohater — Luke, który zdobył jako najmłodszy w historii uprawnienia detektywa — jest postacią kolorową, która się nie nudzi, jego błyskotliwość dorównuje Poirotowi, pani Marple czy Sherlockowi Holmesowi. Żyje on w przyszłości, która jest słodko-gorzką mieszanką naszych oczekiwań. Z jednej strony: niezwykłe technologie jak latające roboty, czy muzyka, która można puszczać laserowo tylko dla jednej osoby. Z drugiej strony: koty i psy są gatunkami zagrożonymi, a miłość nie ma znaczenia, liczą się geny, umiejętności, wiek i zawód. Rose przeczy schematom, daje książce niewybałą świeżość i jestem przekonana, że w przyszłości to właśnie tak będzie wyglądać większość powieści! Spodziewałam się zupełnie innego stylu pisania, bardziej dla tej młodszej młodzieży. Jednak zaskoczyłam się pozytywnie. Malcolm Rose napisał książkę w taki sposób, że nawet nie zauważa się, kiedy stron ubywa. Czytało mi się ją szybko i sprawnie, a fabuła nie wylatywała mi z głowy za każdym razem, jak przewracałam kartkę. Takie książki lubię najbardziej, których nie czytam, by tylko przeczytać, ale pochłaniam stronami. Na koniec chciałabym pochwalić coś, co wyróżnia tę książkę od innych — magiczną wręcz oprawę graficzną! Świetna holograficzna okładka, która przyciąga wzrok z daleka. Wielkie brawa dla grafika! Dodatkowo książka posiadała coś, co mnie oczarowało — w dolnych częściach kartki były obrazki, które w trakcie przewracania stron wydawały się ruszać! Takie małe animacje! Naprawdę było to kreatywne rozwiązanie, które zasługuje na wyróżnienie.
Julia Senator-Kaczprzak - awatar Julia Senator-Kaczprzak
ocenił na 7 8 lat temu

Cytaty z książki Itch. Reakcja łańcuchowa

Więcej
Simon Mayo Itch. Reakcja łańcuchowa Zobacz więcej
Więcej