rozwiń zwiń

Irlandzka dziewczyna

Okładka książki Irlandzka dziewczyna autorstwa Edna O'Brien
Edna O'Brien Wydawnictwo: Czarne Seria: nowa klasyka literatura piękna
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
nowa klasyka
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-18
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383961118
Tłumacz:
Martyna Tomczak
Skandalistka, buntowniczka, ikona. Proza jednej z najważniejszych irlandzkich pisarek XX wieku.

Autobiograficzną "Irlandzką dziewczynę" napisała jako niemal osiemdziesięciolatka. „Myślałam o wszystkim, co dostałam od losu – o ekstremach radości i smutku, o miłości, tej trudnej i tej nieodwzajemnionej, o sukcesach i porażkach, sławie i rzeziach”, notuje O’Brien i prowadzi nas przez swoje nietuzinkowe życie.

Wyklęta córka, nieszablonowa matka, niepokorna rozwodniczka. Ale przede wszystkim wybitna pisarka, prekursorka feminizmu, która jako pierwsza oddała głos całemu pokoleniu irlandzkich kobiet.

Dzieciństwo spędziła na wsi, wśród książek i przyrody, a potem ruszyła w świat: od klasztornej szkoły w Loughrea, przez Dublin, aż do Londynu. Jej życie towarzyskie i uczuciowe budziło kontrowersje, a organizowane przez nią w Chelsea przyjęcia z udziałem gigantów epoki – hollywoodzkich gwiazd czy największych pisarzy – przeszły do legendy.

"Irlandzka dziewczyna" to błyskotliwa proza i historia przemian społecznych w XX-wiecznej Irlandii opowiedziana głosem wyjątkowej kobiety, której twórczość przetarła szlak i dodała odwagi kolejnym pokoleniom pisarek.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Irlandzka dziewczyna w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Irlandzka dziewczyna



55235 3188

Oceny książki Irlandzka dziewczyna

Średnia ocen
6,9 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
589
69

Na półkach: ,

Pierwsze dwa rozdziały wciągają jak bagno. Nie można się oderwać. Zwłaszcza jak ktoś lubi takie autobiograficzne, przerażające opowieści. Potem za dużo sławnych nazwisk. Ale czemu się dziwić. Takie czasy, taka sława przyciągająca inne sławy. „Jak żyć.”
A tak na serio bardzo dobra lektura, świetny język bez zbędnych upiększeń.

Pierwsze dwa rozdziały wciągają jak bagno. Nie można się oderwać. Zwłaszcza jak ktoś lubi takie autobiograficzne, przerażające opowieści. Potem za dużo sławnych nazwisk. Ale czemu się dziwić. Takie czasy, taka sława przyciągająca inne sławy. „Jak żyć.”
A tak na serio bardzo dobra lektura, świetny język bez zbędnych upiększeń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

406 użytkowników ma tytuł Irlandzka dziewczyna na półkach głównych
  • 306
  • 96
  • 4
51 użytkowników ma tytuł Irlandzka dziewczyna na półkach dodatkowych
  • 23
  • 11
  • 5
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Edna O'Brien
Edna O'Brien
Irlandzka pisarka, poetka, dramatopisarka i autorka opowiadań. W latach 1941–1946 kształciła się w St. Raphael's College, szkole z internatem prowadzonej przez siostry miłosierdzia w Loughrea w hrabstwie Galway. W 1950 ukończyła wieczorowo college w Dublinie z licencją farmaceutki. W roku 1954, wbrew woli rodziców, poślubiła irlandzkiego pisarza Ernesta Géblera. Przeprowadzili się razem do Londynu, gdzie Edna O'Brien rozpoczęła pracę w wydawnictwie Hutchinson. Zadebiutowała w 1960 roku powieścią The Country Girls, którą rozpoczęła trylogię o tym samym tytule. Książka została zakazana w Irlandii z uwagi na szczegółowe przedstawienie życia seksualnego bohaterek, a sama O’Brien oskarżona o „deprawowanie umysłów młodych kobiet”. Autorka kilkudziesięciu książek prozatorskich i non-fiction, w tym wydanych po polsku Odlotów, Domu zapomnienia, Grzesznicy, Dziewczyny o zielonych oczach oraz Czekając na miłość. Laureatka licznych nagród literackich, m.in. irlandzkiego PEN Clubu, Irlandzkiej Nagrody Książkowej, Nagrody im. Davida Cohena, francuskiej Nagrody Femina, Międzynarodowej Nagrody im. Franka O'Connora czy nagrody literackiej przyznawanej przez „The Los Angeles Times”. Została również odznaczona Orderem Sztuki i Literatury. W 2024 na Festiwalu Filmowym w Toronto miała miejsce premiera biograficznego filmu dokumentalnego Blue Road – The Edna O'Brien Story w reżyserii Sinéad O'Shea. Edna O’Brien zmarła w Londynie po długiej chorobie w wieku 93 lat. Została pochowana na wyspie Inis Cealtra znajdującej się na jeziorze Lough Derg. Prezydent Irlandii Michael D. Higgins po jej odejściu napisał: „Edna O'Brien była jedną z pierwszych pisarek, które oddały głos irlandzkich kobietom z różnych pokoleń i ich doświadczeniom, odegrała także ważną rolę w zmianie statusu kobiet w irlandzkim społeczeństwie”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rzeźnik Joyce Carol Oates
Rzeźnik
Joyce Carol Oates
"Rzeźnik" Joyce Carol Oates to wstrząsający zapis eksperymentów przeprowadzanych na kobietach w Ameryce w XIX w. W przytułku dla obłąkanych doktor Silas Aloysius Weir operuje przetoki, wyrywa zęby, amputuje kończyny, usuwa macice, głodzi pacjentki, by im pomóc. Z czasem posuwa się dalej. Nie chodzi już o pomoc, ale też o jego własną sławę medyczną, innowacyjne (według samego zainteresowanego), a zarazem bestialskie eksperymenty na najemnych służących i pacjentkach, które w tamtym czasie są uważane za obłąkane. Postać Silasa to narcystyczny i egocentryczny szaleniec. Mały, śmieszny człowieczek. Nieatrakcyjny dla pań na salonach, mimo to wciąż wierzący w swoją wielkość. Ta wielkość z czasem przeradza się w obłąkanie. Weir czuje się równy Bogu, namaszczony przez Niego. Nawet gdy spotyka go zasłużona kara, krwawa i bestialska jak jego eksperymenty, widzi w tym rękę Boga i losu. Powieść Oates kładzie nacisk na przemoc stosowaną wobec kobiet. Te na kartach "Rzeźnika" są niczym. Nie mają głosu, mają nie widzieć, nie słyszeć, nie mieć własnego zdania, być przedmiotem dla swojego jedynego pana - mężczyzny, który może z nimi zrobić wszystko. Kobiety długo, podobnie jak niewolnicy, nie pozwalają sobie na słowo NIE. Wystarczy jednak jedna śmierć za dużo, kolejny niepotrzebny krzyk cierpienia w mrocznym laboratorium i inspirujący bunt niewolników na Południu kraju, by kobiety odzyskały decyzyjność, zapłonęły gniewem i urządziły prawdziwą rzeź. Książka Oates porusza wiele wątków. Poczynając od medycznego, przedmiotowego traktowania kobiet, poprzez wybrzmiewający regularnie temat niewolnictwa. Jest też historia samotności, opuszczenia, sieroctwa Brigit skontrastowana z megalomanią i wszechwładnością Silasa. Jest nieludzka obojętność niemalże wszystkich wokół. W tej odrażającej, ociekającej bólem, cierpieniem i niesprawiedliwością powieści Joyce Carol Oates oddaje głos nie tylko oprawcy i ofiarom, ale też co najgorsze obserwatorom, którzy w większości nie chcą widzieć, słyszeć i mówić o bestialstwie i nadużyciach. "Rzeźnik" to nie tylko fikcyjna opowieść inspirowana wydarzeniami z życia dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych lekarzy. To przede wszystkim obraz braku granic, norm i zasad moralnych oraz etycznych. Tekst i literatura w tej powieści mają charakter nie tylko fabularny, ale konfesyjny, obnażający i oczyszczający. Po lekturze można dojść do niechlubnego wniosku, że człowiek to najbardziej bezwględny, najokrutniejszy, dumny i niemoralny z ssaków.
Kamila M - awatar Kamila M
ocenił na 8 19 dni temu
Oto początek naszej historii Tobias Wolff
Oto początek naszej historii
Tobias Wolff
Wszystkie kolejne opowiadania kojarzą mi się z niepewnością i ulotnością. Bohaterowie trafiają w nasze ręce (przed nasze oczy) w momentach życia, które ukazują ich jako zagubionych, skrzywdzonych i (znów chciałabym powtórzyć niepewnych) wahających się. W nastroju ponurego poczucia braku i odrzucenia przemierzają kolejni bohaterowie kolejne strony tworząc spójną opowieść o swoich smutkach i niedolach: bardzo przemyślaną, klarowną, ujętą w literacko bogatą i wyraźną rzeczywistość, która swoją sugestywnością i konceptem czaruje czytelnika. "Palacze" przejmują powidokiem walki o wpływy i zaszczyty. Pokazują na ile można się wystawić, pozbyć wartości, skryć je głęboko, by zyskać dobra materialne i pozycję w społeczeństwie. "Myśliwi na śniegu" z trwającym cały czas niepokojem i niepewnością, kruchością relacji i ich zafałszowaniem są wyczerpujące, ale i wciągające czytelnika zarówno w zależności między bohaterami, jak i śrubujące ciekawość co do finału. "W ogrodzie północnoamerykańskich męczenników" to jedno z moich ulubionych w tomie, co powinno mnie mocno zaniepokoić, bo to rzecz o manipulacji i wykorzystywaniu ludzi. Również w środowisku akademickim, co nie jest żadnym wyznacznikiem człowieczeństwa, bo zawód i tytuł nie świadczą o etyczności. "Kłamca" - rzecz o solipsyście, człowieku, który z kłamania zrobił swój sposób na życie. Uważając, że stwarza wszystko wokół siebie, definiując rzeczywistość na własną korzyść. "Epizod z życia prof. Brooke'a" kolejne z ulubionych opowiadań pokazujące jak ciasnota umysłowa, posługiwanie się stereotypem, utartym schematem i poleganie na pozorach definiuje niektórych ludzi. Na poły moralizatorska, na poły prześmiewcza historia o kanciastych poglądach i pułapkach w jakie można z tego powodu wpaść. Tytułowe opowiadanie ze swoim znakomitym zdaniem rozpoczynającym: "Znowu wcześnie nawiało mgły". Pyszna wprost opowieść rodem z San Francisco, gdzie w jednej z restauracji z widokiem na Golden Gate poznajemy kończącego zmianę kelnera, który wracając do domu wstępuje do kawiarni i tam mimochodem, a później już z pełną premedytacją podsłuchuje rozmowy czwórki klientów. Świetna jest także opowieść "Zaginiony", w której ksiądz Leon, od początku swej duszpasterskiej kariery wystawiany jest na ciągłe próby i wyzwania. Gdy trafia do klasztoru opanowanego przez 'rozbrykane mniszki" jego życie ulega kompletnej zmianie. Nie ma tu żadnych odniesień do Iwaszkiewiczowskiej "Matki Joanny od Aniołów", choć może dezynwoltura w zachowaniu wszystkich bohaterów będzie pewnym nawiązaniem. Ksiądz, pieniądze, kłamstwa, podróże, siedlisko zła, jakim można tytułować Las Vegas, a także mierzenie się z własnymi słabościami i demonami będą drogą i solą Leonowej podróży przez "Zaginionego". Znakomite są opowieści Wolffa. Wyraziste, intensywne, jaskrawe, z dobrze zarysowanym wprowadzeniem, wejściem w historię, z pełnymi, opracowanymi i wymyślonymi bohaterami, a także przesłaniem (czy to demaskującym zło, zgniliznę, egoizm, konturowość, czy opisującym codzienność zwykłych ludzi różnych stron Ameryki, czy też moralizującym i puszczającym oko do świata odbiorców). Bardzo polecam.
BuchBuch - awatar BuchBuch
ocenił na 8 3 miesiące temu
Jazda Muriel Spark
Jazda
Muriel Spark
Gdy przeczytałam opis tej książki, poczułam, że muszę ją przeczytać. Nastawiałam się jednak na zupełnie inny rodzaj doznań, jaki miała mi dostarczyć ta historia. Było zupełnie inaczej. Totalnie nieprzewidywalnie. I nie do końca w moim guście, ale… to literatura angielska, a właściwie szkocka, więc albo się to lubi, albo niekoniecznie. Zdecydowanie nie była to książka łatwa w czytaniu. Początek był dla mnie odrobinę męczący, wręcz przytłaczający. Trąciło trochę chaosem. Głowna bohaterka jawiła mi się totalnie ekscentrycznie i zastanawiałam się, czy dalej będzie równie osobliwie i czy ów osobliwość zrozumiem, czy po prostu będę się męczyć z lekturą do ostatniej strony. Okazało się, że gdy już dałam się porwać tej literackiej i fabularnej przewrotności, całkiem nieźle się bawiłam. Muriel Spark bez dwóch zdań stworzyła oryginalną historię, a właściwie sposób jej opowiedzenia. Narracja potrafi zakręcić człowiekiem, tak jak i rozmowy prowadzone przez bohaterów, które chwilami toczą się jakby obok siebie. Niby czyta się dialog, ale każdy z bohaterów mówił do siebie. Innym razem te wypowiedzi się zazębiają, tworząc jednocześnie dość chaotyczną całość. I nasuwa się tu pytanie: czy w tym szaleństwie jest metoda? Na to pytanie każdy z Was musi sobie odpowiedzieć. Przyznaję, że to jednak z osobliwszych historii, jakie czytałam. Niejednoznaczna. Nietypowa. Czasem irytująca. Innym razem frapująca. Absorbująca. Można ją potraktować dość powierzchownie, a można doszukać się w niej drugiego dna. Zatem chyba jest wielowymiarowa? Wszystko zależy od tego, jak się do niej podejdzie, jak bardzo się w niej zatraci i na ile się jej pozwoli. Toteż dla niektórych będzie to strata czasu, dla innych coś, o czym długo nie da się zapomnieć. Odniosłam też wrażenie, że gdyby ktoś bardzo chciał, mógłby Jazdę rozłożyć na czynniki pierwsze, tak jak to się czyni na lekcjach języka polskiego, omawiając lektury. Rozpisać się o tym, co autorka miała na myśli, stosując taki a taki zabieg, co chciała pokazać w tym fragmencie, a co w tym, co reprezentuje bohaterka, a co morderca i czy oboje są tak jednoznaczni? I tutaj zakończę. Bo cóż więcej można napisać o niespełna dwustustronicowej książce?
Mich3le - awatar Mich3le
ocenił na 6 6 dni temu
Baumgartner Paul Auster
Baumgartner
Paul Auster
"Baumgartner", autorstwa Paula Austera, to książka z gatunku literatury pięknej. Nie bez powodu budzi fascynację na całym świecie. Jest to powieść wzruszająca, melancholijna, spokojna i intymna. Opowiada o żałobie, nadziei i miłości, a także o sile wspomnień. Kameralna i ujmująca. O czym jest książka? Życie profesora Sy Baumgartnera jest wypełnione wspomnieniami ukochanej, zmarłej żony - Annie. Po długim czasie od tragicznego wypadku - mężczyzna nadal przeżywa stratę. Próbuje zapamiętać, jak i pożegnać się z ukochaną osobą. Niestety nie jest to łatwe zadanie. Profesor przywołuje liczne wspomnienia z przeszłości, jednak codzienność była wcześniej wypełniona towarzystwem cudownej żony. Baumgartner próbuje sobie poukładać życie na nowo, ale jego roztargnienie daje się wielokrotnie we znaki. Bohater największą motywacje odczuwa dopiero w czasie pracy, jaki i wtedy, gdy dowiaduje się, że istnieje szansa opublikowania nieznanej dotąd twórczość ukochanej Annie. Co myślę o książce? Lektura ma powolne tempo i jest stonowana. Czytelnik nie znajdzie tutaj szalonych zwrotów akcji. Za to odkryje historię człowieka przeżywającego głęboką stratę i pozna jego uczucia. Osobiście, współczułam głównemu bohaterowi i kibicowałam mu. Nie chciałam, aby profesor Sy się poddał. Bohater książki jest interesującą osobą. To uczony, który próbuje dokończyć swoje dzieło literackie. Przemyślenia Baumgartnera, które śledzi czytelnik, są oryginalne i trafne. Bardzo podobała mi się refleksja o "bólu fantomowym", który towarzyszy stracie - zarówno tej fizycznej ( gdy człowiek staje się okaleczony ), jak i psychicznej/duchowej ( gdy człowiek straci najbliższą osobę ). Właśnie tym filozoficznym stwierdzeniem, autor zrobił na mnie największe wrażenie. "Baumgartner" to kameralna i romantyczna historia. Najbardziej w tekście ujmuje jego intymność. Autor ukazał, że siła miłości, przekracza wszelkie bariery ( także czas ), a ból po stracie wymyka się z definicji. Natomiast pamięć bywa złudna i czasami determinuje nasze dalsze życie. W moim subiektywnym rankingu, oceniam tę książkę na 7,5/10⭐ i serdecznie ją polecam.
nice_2_read_u - awatar nice_2_read_u
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Ćwiczenia z ciemności Naja Marie Aidt
Ćwiczenia z ciemności
Naja Marie Aidt
„ – Myśli są tylko myślami – zapewnia mnie. – A uczucia tylko uczuciami. Tak jest z lękiem i strachem, ze wszystkimi myślami i uczuciami. Nie są niczym innym niż myślami i uczuciami”. Naja Marie Aidt opowiada nam historię 57 letniej kobiety w trakcie terapii dotkniętej zespołem stresu pourazowego. Poruszamy się w jej życiu często cofając w przeszłość i szukając głębiej, widzimy doświadczenia przemocy, żałoby, traumy i niemocy skutecznie rozumiejąc sposób pracy specjalisty. Jednak mimo wszystkich mrocznych przeżyć miałam wrażenie, że nasza bohaterka jest jak czas po bardzo długiej zimie, gdzie w trakcie obracania stron ona się budzi. „Ćwiczenia z ciemności” jest dla mnie powieścią bardzo poruszającą kobiecość, wątki dojrzewania i strachu, który odczuwa tylko płeć żeńska, trudy macierzyństwa i nigdy nie odchodzące zamartwianie się. Menopauza, siostrzeństwo, przyjaźń i pokoleniowe konflikty. W tej mało obszernej książce autorka wplotła postacie, z którymi możemy się utożsamić, w anegdotach, rozmowach i wspomnieniach można odnaleźć przyjaciółkę, kuzynkę, sąsiadkę czy koleżankę z pracy. Dlatego tak mocno ją odczuwamy i dlatego o tej historii się nie zapomina. Rozmowy z Gościem od PTSD wywarły na mnie największe wrażenie, były niesamowitą lekcją empatii i wejściem w ten proces. Forma terapii od początku książki bardzo zmieniła moje myślenie na jej koniec. Niezwykle smutna, ale również piękna i wzruszająca była to historia. Ta walka o siebie, próbie wyjścia z ciemności zostanie ze mną na zawsze.
goszcze_w_slowach Aleksandra - awatar goszcze_w_slowach Aleksandra
oceniła na 8 4 dni temu
Głodne duchy Kevin Jared Hosein
Głodne duchy
Kevin Jared Hosein
Daleka była tym razem literacka podróż, bo aż do Trynidadu, o którym wiemy , że leci się tam 20 godzin i że jest tam raj na ziemi. Może teraz tak, ale 80 lat temu, gdy toczy się akcja powieści, niekoniecznie. Dobrze, że powieść autora z Trynidadu dotarła do Europy, to ciekawe doświadczenie. Trochę się tylko dziwię, że autor który pisał wcześniej książki dla dzieci i młodzieży napisał tak mroczną i tragiczną powieść i jej głównym bohaterem uczynił 10-letniego chłopca. Język powieści jest niezwykle obrazowy, tłumaczenie jej to musiała być mrówcza praca. Ale z całym szacunkiem, w Trynidadzie raczej nie używa się zwrotów ‘na bank’ czy ‘badziew’. Niesamowite są porównania prawie wszystkich przedmiotów lub zdarzeń do elementów tropikalnej natury, ale dobrze by było gdyby przypisy wyjaśniały co to jest akmelia, aguti złociste czy setki innych nazw użytych w powieści. Chociaż wyszukanie ich w internecie to też ich zdjęcie, lecz zabiera sporo czasu. „Wyobraź sobie ten niesamowity moment przejścia pomiędzy nocą a dniem. Jednocześnie powolny i gwałtowny. Tę oniryczną chwilę, kiedy wczesny poranek przypomina zmierzch”. Te trzy zdania z ostatniego rozdziału powieści dobrze odzwierciedlają jej klimat. Różnice klasowe są jak dzień i noc. Akcja powieści toczy się pomiędzy żyjącą w skrajnej nędzy i biedzie rodziną Kryszny oraz opływającą w luksusy, mieszkająca z drugiej strony drogi rodziną Changoor. Przebieg powieści jest powolny ale naszpikowany gwałtownymi wydarzeniami, szczególnie tymi z udziałem dzieci czy znęcania się nad zwierzętami. Tę dobrą lekturę polecam osobom, które lubią nastrój, gdy poranek przypomina zmierzch i nie wiemy jak zacznie się dzień, nawet gdy jest porównany do łoskotnicy pękającej.
Beata - awatar Beata
oceniła na 7 3 miesiące temu
Kapo Aleksandar Tišma
Kapo
Aleksandar Tišma
Kto mnie zna ten wie, że temat Zagłady i literackie świadectwa z czasów II wojny światowej od zawsze znajdują się w kręgu moich zainteresowań. Szukam w nich odpowiedzi na pytania o granice ludzkiej wytrzymałości, czytając historie ludzi, którzy przeszli przez piekło obozów koncentracyjnych. "Kapo", książka, której pozytywne opinie przykuły moją uwagę zapowiadała się na lekturę, która uderzy we mnie z wielką siłą. I rzeczywiście początek tej opowieści jest niezwykle wciągający. Autor Aleksandar Tišma wrzuca czytelników w sam środek brutalnej, wojennej machiny, gdzie życie ludzi nie większej wartości. Szybko jednak okazuje się, że ta początkowa dynamika to tylko wstęp do ciężkiej i bardziej statycznej formy narracji. Z czasem fabuła zwalnia a my czujemy się jak zamknięci w pułapce, którą jest umysł głównego bohatera. Historia skupia się na losach więźnia, który w brutalnych warunkach obozu koncentracyjnego przyjmuje funkcję tytułowego kapo. Śledzimy jego drogę od momentu przybycia do obozu, przez dramatyczną walkę o przeżycie każdego dnia, aż po moment, w którym staje się on narzędziem w rękach oprawców. Bohater to postać, która wywołuje w czytelniku poczucie dyskomfortu. Jest ofiarą i katem w jednym co sprawia, że nasz stosunek do niego jest zabarwiony niechęcią i brakiem zrozumienia. "Kapo" to studium poczucia winy i znużenia. Narracja z czasem staje się przytłaczająca i monotonna gdyż w niemal w całości skupia się na wewnętrznych przemyśleniach bohatera, który próbuje się rozliczyć z własną przeszłością. Obserwujemy kogoś, kto obsesyjnie analizuje każdą podjętą decyzję, każdy zły uczynek i każdy moment, w którym instynkt przetrwania wygrał z ludzką przyzwoitością. W naszych głowach rodzi się pytanie o moralność, w czasach, gdy akurat ta postawa nie jest specjalnie w cenie. Choć druga połowa książki bywa nużąca "Kapo" to lektura, która drapie sumienia. To lektura trudna i momentami przegadana, ale dla osób zainteresowanych psychologicznym aspektem wojny może wydać się interesująca. Mnie specjalnie nie porwała, a przyznam, że na to liczyłam.
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Trzewia Aleksandra Paduch
Trzewia
Aleksandra Paduch
„Chowamy się za brzuchami wypełnionymi wszystkim tym, co nie może lub nie chce się ujawnić. Chowam się za historiami wypełnionymi wszystkim tym, co nie mogło lub nie chciało się ujawnić.” (s. 111). Obrazy rozpisane na mikrorozdziały połączone przestrzenią kuchni, która staje się intymnym centrum snucia historii. Aleksandra Paduch nie oszczędza czytelnika, wybiera mocne, soczyste, momentami bolesne zdania, karmi narrację mięsistymi i surowymi kadrami. Jest w tej opowieści gęsto od niedopowiedzeń, przemilczanych emocji, śmierci gnieżdżącej się w zniekształconych ciałach, dawnych rytuałach, byciu obok życia. Bohaterowie, bezimienni dziadkowie, zostają zakotwiczeni w konkretnych miejscach, opowiadają siebie przez mapę - tę przestrzenną i fizyczną, cielesną. Przeplatają się w narracji obrazy jedzenia, spożywania, nieustannej potrzeby napełniania braku, zajadanie niewypowiedzianych słów, pożeranie bólu, utraty. Codzienna krzątanina babki, matki w kuchni, momenty wspólnoty przy posiłkach, kiedy otwierały się drzwi wspomnień i opowieści. I za tym podążają narracje o utracie, śmierci, która nabiera fizyczności pod postacią umierających, bliskich ciał. „Dotyk umierał ostatni” i w „Trzewiach” jest mocny obraz oswajania śmierci, momenty pożegnań przeplatane z tym co codzienne, bez patosu i fałszu. Na ten brak odpowiedniego języka w obliczu straty odpowiada gest, mimika, dotyk. W te historie wchodzi się coraz głębiej i głębiej, trzewia pulsują, pochłaniają, tak wiele w nich zakamarków, labiryntów, każdy rozdział to schodzenie w podziemia wspomnień. Nie jest tu przyjemnie, stabilnie, przewidywalnie i dlatego narracja porywa nas w nieoczekiwane miejsca, w pozornie sprzeczne obrazy, które tworzą mapę pokoleń, naznaczonych wojną, przesiedleniami, pierwszymi powiewami kapitalizmu i konsumpcjonizmu. Pociągający jest sam tytuł - „Trzewia” - słowo tak nieobecne w potocznym języku, literackie, dźwięczne, a jak pojemne i plastyczne. Idealne aby być metaforyczną klamrą dla tych rodzinnych opowieści. Do czytania i przeżywania! Wynotowałam jeszcze jeden ważny cytat o pisaniu sobą, swoim życiem, o potrzebie zapisywania: „Nie rozmawialiśmy ze sobą, więc pisałam. Już nieco wcześniej, ale i znacznie później, pisanie biegło rownolegle z życiem” (s. 37). Wydawnictwo Czarne
Marcelina - awatar Marcelina
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Irlandzka dziewczyna

Więcej

Na tym polega tajemnica pisania: rodzi się z bólu, poharatania i zranionego serca.

Na tym polega tajemnica pisania: rodzi się z bólu, poharatania i zranionego serca.

Edna O'Brien Irlandzka dziewczyna Zobacz więcej
Więcej