Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele

Okładka książki Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele
Humphrey Carpenter Wydawnictwo: Zysk i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The inklings. C.S. Lewis, J.R.R. Tolkien, Charles Williams and their friends
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7150-663-5
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele

Średnia ocen
7,4 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
819
108

Na półkach:

Humphrey Carpenter jest jednym z najbardziej znanych badaczy i popularyzatorów twórczości oksfordzkiego kręgu Inklingów. Niniejsze dzieło bezpośrednio poprzedzała biografia J.R.R. Tolkiena, wydana również w Polsce pod tytułem J.R.R. Tolkien. Wizjoner i marzyciel. W Inklingach podjął próbę odpowiedzi na pytania, na czym opierała się ich przyjaźń, jak wpływali na siebie nawzajem i jakie odbicie ten wpływ znajduje w ich twórczości. Choć książka ma charak-ter popularny i adresowana jest do szerokiego kręgu czytelników, trudno nie zauważyć ogromu pracy, jaki autor włożył w jej powstanie, zapoznając się nie tylko z całością obszernej twórczości Tolkiena, Lewisa i Williamsa (a brak tego przygotowania jest niestety wadą wielu popularnych opracowań), lecz również z wieloma materiałami niepublikowanymi, takimi jak listy i dziennik Warrena Lewisa.
Rozważając twórczość pisarzy tak powszechnie znanych, autor zawsze zmuszony jest poczynić pewne założenia dotyczące wiedzy czytelnika. „Czytelnik modelowy” Inklingów zna najważniejsze dzieła Lewisa i Tolkiena, choć niekoniecznie zetknął się z twórczością Williamsa czy filozofią Owena Barfielda. Założenie to okazało się trafne w odniesieniu do mnie i sądzę, że nie stanowię wyjątku. Z reguły po biografie pisarzy sięgają czytelnicy szczególnie zainteresowani ich dziełami, dlatego gdy np. Colin Duriez w swej książce Tolkien i C.S. Lewis – historia niezwykłej przyjaźni streszcza fabuły Hobbita i Opowieści z Narnii, wydaje się to zbyteczne i wręcz irytujące.
Spośród wszystkich członków towarzystwa Inklingów Carpenter zasadniczo koncentruje się na Lewisie, co zaznacza już w przedmowie. Można by taką jednostronność uznać za wadę, gdyby Carpenter nie opisał już życia Tolkiena w wydanej zaledwie dwa lata wcześniej biografii i gdyby nie stanowiła ona najważniejszej tezy Inklingów. Otóż – jak dowodzi Carpenter – tym, co łączyło kilku tak różnych ludzi w krąg przyjaciół, nie była jakaś wspólna wizja świata ani literatury, ale właśnie osoba i charyzma C.S. Lewisa. W kluczowym chyba rozdziale „Lis, którego tam nie ma” zaprzecza obiegowemu poglądowi, jakoby definiowało ich pojęcie „oksfordzcy chrześcijanie” (Tolkien był zagorzałym katolikiem, Lewis anglikaninem kładącym szczególny nacisk na „chrześcijaństwo po prostu”, zaś niezwiązany z żadnym konkretnym kościołem Williams skłaniał się ku mistycyzmowi i ezoteryce). Ich duchowość znajduje również zupełnie inne odbicie w ich twórczości: od prostych, lecz tchnących życiem alegorii Lewisa, poprzez „thrillery metafizyczne” Williamsa, w których przekonuje się o ingerencji świata nadprzyro-dzonego w widzialną rzeczywistość, aż po skrytą głęboko w strukturze tekstu „mythopoeię” Tolkiena.
Ciekawym eksperymentem jest rozdział odtwarzający fikcyjne, acz prawdopodobne spotkanie przyjaciół w mieszkaniu Lewisa około roku 1944. Czytelnik nieco obeznany z tematem przekona się, że dialog jest właściwie kompilacją cytatów z książek i listów, niemniej rzuca on światło na wzajemne przenikanie się poglądów Inklingów.
Dla czytelnika polskiego wadą okaże się przekład Z. Królickiego, który wbrew dobremu zwyczajowi tłumaczy nie identyfikuje bardzo licznych cytatów z przełożonych już na język polski dzieł Tolkiena i Lewisa. Tłumaczy je zatem sam, zniekształcając sens, przyjęte już imiona i nazwy, a nawet tytuły niektórych dzieł. Za przykład niech posłuży fragment „największą zbrodnią Nieczłeka nie jest kuszenie Evy z Perelandry…”. Czytelnik odnosi zatem wrażenie, że bohaterka Perelandry ma na imię Eva, tymczasem jest to istota imieniem Tinidril, która wpisuje się w archetyp biblijnej Ewy, a zatem imię bezwzględnie należało spolszczyć. Tego typu błędy utrudniają odbiór podobnie jak brak polskiej bibliografii, niemniej Inklingowie to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika twórczości Lewisa i jego przyjaciół – bo tak za Carpenterem należałoby ten krąg określić.

Humphrey Carpenter jest jednym z najbardziej znanych badaczy i popularyzatorów twórczości oksfordzkiego kręgu Inklingów. Niniejsze dzieło bezpośrednio poprzedzała biografia J.R.R. Tolkiena, wydana również w Polsce pod tytułem J.R.R. Tolkien. Wizjoner i marzyciel. W Inklingach podjął próbę odpowiedzi na pytania, na czym opierała się ich przyjaźń, jak wpływali na siebie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

249 użytkowników ma tytuł Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele na półkach głównych
  • 143
  • 106
70 użytkowników ma tytuł Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele na półkach dodatkowych
  • 48
  • 7
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Humphrey Carpenter
Humphrey Carpenter
Angielski pisarz, który urodził się i odbywał swoją edukację w Oxfordzie.Początkowo pracował dla BBC. Napisał wiele biografii takich sławnych postaci jak: J.R.R. Tolkien, W. H. Auden, Benjamin Britten, Ezra Pound, Robert Runcie, C. S. Lewis itd. Napisał również wiele książek dla dzieci m.in. popularną serię przygód Mr Majeika.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tolkien i C. S. Lewis. Historia niezwykłej przyjaźni Colin Duriez
Tolkien i C. S. Lewis. Historia niezwykłej przyjaźni
Colin Duriez
Ciekawa pozycja dla literaturoznawców, polonistów, filozofów i teologów oraz osób zainteresowanych wymienionymi dziedzinami kultury. Colin Diurez kreśli obraz przyjaźni Tolkiena i Lewisa, skupiając się na związkach filozofii z mitem i twórczością pisarską. Wydaje mi się, że język biografii jest nieco hermetyczny, nie do końca wiadomo czy to utwór popularnonaukowy czy dla specjalistów. Niewiele wiedziałam o życiu obu panów, dzięki pracy pana Durieza poszerzyłam swój zakres wiadomości. Dowiedziałam się jaki był wpływ obu pisarzy na siebie i twórczość, jaką religię i filozofię wyznawali, gdzie szukać źródeł Opowieści z Narnii i Władcy Pierścienia. Skąd się wzięła fascynacja lingwistyczna Tolkiena. Jakimi byli ludźmi, co było dla nich ważne. Dowiedziałam się, z kim mieszkali, z kim pracowali, jaka była atmosfera intelektualna na Oksfordzie i Cambridge w pierwszej połowie XX wieku. Poznałam pogląd Tolkiena, według którego kult maszyn to współczesna magia. Głosił też ideę subkreacji - dzieła łączącego świat fizyczny, duchowy i moralny. Dla Tolkiena każda kreacja świata wtórnego, w powieściach i filmach, była próbą przedstawienia świata takim jakim stworzył go Bóg. Tolkien marzył też, aby przywrócić baśń ludziom dorosłym. Ubolewał nad tym, że w czasach przedhistorycznych mężczyźni słuchali sag i eposów, nie wstydząc się tego zachwytu mitycznymi, legendarnymi światami. Uważam za wspaniałe, że Tolkien zrealizował swoje marzenie - jego utwory o elfach, wróżkach i gadających drzewach - czytają dorośli. W powieściach Tolkiena zawarta jest cała filozofia pisarza na temat powstania świata. Fascynujące, choć nie jestem zainteresowana szczegółami. Odbieram twory Tolkiena tylko na poziomie literackim. Gdybym chciała poszerzać swoje wiadomości, z pewnością sięgnęłabym po bibliografię i źródła cytatów zamieszczone na końcu książki Colina Durieza. Uważam, że dla laika, zainteresowanego biografiami pisarzy, to warta polecenia lektura.
Olga - awatar Olga
oceniła na 7 7 lat temu
Dopóki mamy twarze. Mit opowiedziany na nowo C.S. Lewis
Dopóki mamy twarze. Mit opowiedziany na nowo
C.S. Lewis
Świetna książka, która dostarczyła mi tematów do rozmyślań na długie godziny. Bardzo podobała mi się wielość i różnorodność zawartych wątków, na które autor rzuca światło z różnych perspektyw odkrywając przed czytelnikiem kolejne tajemnice i tym samym ubogacając świat lub raczej z każdym kolejnym przedstawionym punktem widzenia tworząc pełniejszą i bardziej wielowymiarową jego wizję. Niesamowicie podobała mi się też główna bohaterka, jej gorzka i rozgoryczona perspektywa i fakt, że ona sama nie była idealna i nawet jej idealne wydawałoby się uczucia względem bliskich, również takie idealne nie były, co uświadamia sobie z czasem. Ogólnie lubiłam ją, współczułam jej i ją podziwiałam, ale były też chwile, że nie byłam pewna, czy jest ona dobrym człowiekiem. Teraz wiem, że była PO PROSTU człowiekiem ze wszystkimi swoimi jasnymi i ciemnymi stronami. Podobała mi się też wielowymiarowość bohaterów, bo w pewnych momentach okazywało się, że nawet postacie próżne lub bezwzględne odczuwają uczucia z drugiego końca spektrum lub przedstawia nam się ich punkt widzenia czy przeżycia i wtedy może nie zaczynamy ich od razu lubić, ale na pewno zaczynamy rozumieć. Moje uznanie zdobyło również przedstawienie kobiecej perspektywy i sposobu myślenia, co z oczywistych przyczyn nie jest łatwe dla mężczyzny. Bardzo widocznie autor oddaje cześć zaletom kobiet takim jak miłość i wytrwałość, a także pochyla się nad ich trudem życia w tak ukształtowanej kulturze i społeczeństwie. Spodobał mi się pomysł retelingu mitu i zmiany, które wprowadził autor. Plusik za to. Z minusów, to były momenty mało ciekawe, których przedstawienie i przeczytanie dla mnie było tylko formalnością, a ja już chciałam, żeby fabuła pognała dalej. Chwilami odczuwałam również pewien chaos w kwestii wątku bogów i co to wszystko oznacza i dokąd zmierza. Wydaje mi się jednak, że na końcu autor dość zgrabnie wszystko objaśnił, a jednocześnie pozostawił pole do własnych interpretacji. Podsumowując, jest to wspaniała historia z wieloma tropami interpretacyjnymi i ogromną liczbą tematów do rozważań, a jednocześnie książkę przez większość czasu się po prostu pochłania. Klimatem bardzo mi przypomina "Gar'Ingawi Wyspa Szczęśliwa" Małgorzaty Borkowskiej OSB, więc jeśli spodobało Wam się "Dopóki mamy twarze", to myślę, że warto dać szansę "Gar'Ingawi" - powinniście w takim wypadku być zadowoleni z lektury. Polecam.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 8 1 rok temu
Upadek króla Artura J.R.R. Tolkien
Upadek króla Artura
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Tolkien ma u mnie specjalne miejsce, a łącząc świat mitów brytyjskich z raczkującą legendą Śródziemia pokazuje, że jest niezaprzeczalnym królem. Autor sięga po legendy arturiańskie, jednak przedstawia ją w inny do klasycznego sposobu, ponieważ wykreowany świat jest niezwykle surowy, gdzie przeznaczenie jest nieuchronne, a cień klęski nie daje o sobie zapomnieć. Jak to u Tolkiena nie zabrakło epickości i taka właśnie jest wyprawa Artura, jednak nie brak tam tragizmu i zapowiedzi czegoś złowieszczego. Nie sposób mi nie docenić tego jak autor nadaje historii rytm rodem z wojennych pieśni. Język jest poważny, potęgujący ciężar opowieści i doskonale wpisuje się w atmosferę, co mi wielokrotnie przypominało Beowulfa. Autor nie bawi się w iluzje szczęśliwego zakończenia, ucieczka Ginewry z Kamelotu, zdrada Mordreda, wewnętrzne rozdarcie Lancelota, wszystko to prowadzi do nieuchronnej katastrofy niczym w Prawie Murphy’ego.
Mocnym aspektem jest portret rozdartego wewnętrznie Lancelota honorem a uczuciem, między lojalnością wobec króla a własnym pragnieniem. Fragmentaryczność tekstu ma w sobie coś pięknego, jakby sama w sobie chciała metaforycznie cos przekazać, coś więcej niż to o czym mówi sam tekst. Dodatkowe powiązania z mitologią Tolkiena jest niesamowitym łącznikiem miedzy Brytania a echem Valinoru. „Upadek Króla Artura” nie ma w sobie przygodowej lekkości, zamiast tego jest surowość opowiadająca o końcu pewnego porządku świata. Ta historia jest niezwykle przejmująca, opowiadając o zdradzie, winie i nieuchronności, która nawet w tak niedokończonej formie na niesamowitą siłę uderzenia i robi wrażenie. 

kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Legenda o Sigurdzie i Gudrun J.R.R. Tolkien
Legenda o Sigurdzie i Gudrun
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Żadne to zaskoczenie, gdy napisze, że książka ta jak każda spod pióra Tolkiena jest wyjątkowa, bo pomijając znakomity warsztat autora, to Tolkien niezmiennie zaskakuje kreatywnością i działa na mnie inspirująco, a podróż na surową Północ gdzie przeznaczenie jest znacznie silniejsze, niż wola bohaterów jest czystą przyjemnością. Fascynacja autora mitologią nordycką nie jest zaskakująca, a jego rekonstrukcje mitu jest bogata i pełna literackiego kunsztu. 
Sigurd jest postacią totalnie bezbronną wobec przeznaczenia, a jego relacja z walkirią i Gudrun nie jest klasyczna, a bardziej stworzona z magii, dramatu i manipulacji. Pisarz znakomicie pokazuje, jak zgubna może być miłość i prowadzić do zguby, a Sigurd bohater utkany z dumy i będący iście niezwyciężonym polega w starciu i intryga i zapisanym losem. Historia Gundrun jest już tragedią w czystej postaci. Po śmierci Sigurd kobieta zawierając małżeństwo wbrew własnej woli staje się bezwzględna mścicielka. Tutaj otrzymałam historie bez kompromisów, gdzie honor i krew są odporne na litość. Przyznam szczerze, że Lubie te dodatkowe opracowania Christophera Tolkiena, ponieważ jego komentarze i wstawki dają pełniejszy obraz działa i wiele pozwalają lepiej zrozumieć i mówiąc wprost jeszcze bardziej zafascynować się autorem, ponieważ jego zaangażowanie w literaturę nordycką i jego świadomość literacką zasługują na najwyższe laury. Co ciekawe to pokazuje też, jak bardzo to literackie wejście w te światy pozwalało Tolkienowi w sposób przemyślany budować swoje legendarzu. Jestem niezmiennie zachwycona Tolkienem, jego kunsztem, umiejętnością budowania atmosfery, gdzie można odnieść wrażenie, że czyta się legendy zapisane na skałach, a ich ciężar i brzemię ciążą niesamowicie. Piękna surowa historia, o miłości, zdradzie i przeznaczenie, które pomimo zadawana ciosów nie jest w stanie pozbawić dumy bohaterów.

kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Za dziewiątą falą. Księga legend irlandzkich Marie Heaney
Za dziewiątą falą. Księga legend irlandzkich
Marie Heaney
Jestem fanem wszelkiego rodzaju mitologii i legend. Sięgnięcie po historie z Zielonej Wyspy było tylko kwestią czasu, który w końcu nadszedł. Autorka w ciekawy sposób prowadzi narrację przez średniowieczne zapisy. Świat, który rodzi się pod jej piórem, nabiera prawdziwych kształtów i wszystkich odcieni zieleni. Nie jestem całkowitym nowicjuszem, jeśli chodzi o tę tematykę. Miałem okazję zapoznać się już z jakimś opracowaniem legend, które przekazało cały temat w bardzo skrótowy sposób. Narracja autorki pozwala zatopić się w ten piękny baśniowy świat i prawdziwie w nim utonąć. Nie będę oceniał kreacji świata, czy bohaterów. Wszystko powstało jako archetypy pewnych zachowań. W porównaniu z innymi zbiorami legend (szczególnie patrząc na ostatnio czytane przeze mnie legendy Połabia) bohaterowie mają dużo więcej głębi, ich historie są interesujące i poruszające. Choć rzadko postępują w sposób, który dziś określilibyśmy jako rozsądny, to jednak ich motywy ją jasne i zrozumiałe. Magia gra tu bardziej w tle, choć cały czas przypomina o swojej obecności. Dzieci Dany pojawiają się co chwila, wyskakują z podziemi, by przeszkadzać herosom lub ich chronić. Podsumowując, mogę z czystym sercem polecić tę książkę. Prezentuje ciekawe spojrzenie na kulturę, z której wyrosło wiele współczesnych tworów, a jednocześnie taką, która wciąż trwa w cieniu.
Karol Wesołowski - awatar Karol Wesołowski
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Inklingowie: C.S.Lewis, J.R.R.Tolkien, Charles Williams i ich przyjaciele