Infolinia złudzeń

Okładka książki Infolinia złudzeń autorstwa Ewa Zdunek
Ewa Zdunek Wydawnictwo: Lira Cykl: Historia Weroniki P. (tom 1) literatura obyczajowa, romans
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Historia Weroniki P. (tom 1)
Data wydania:
2021-05-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-05
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366730618
Witaj w naszym bezwzględnym świecie! Jak możemy Cię do niego zwabić?
Weronika Ptak podejmuje zatrudnienie w banku. Etat w dużej, stabilnej firmie jest dla młodej dziewczyny jak wygrany los na loterii. Weronika pracuje na infolinii, ale naiwnie ma nadzieję, że jeśli będzie osiągała cele wyznaczane przez przełożonych, z czasem otrzyma wymarzony awans. Mógłby to być dla niej start do prawdziwej kariery i początek nowego, lepszego życia… Tymczasem kierownictwo banku stosuje coraz bardziej wyrafinowane sztuczki psychologiczne, aby manipulować pracownikami. Trwa typowy wyścig szczurów. Słabsi muszą z niego odpaść, wrażliwsi podporządkować się sprytniejszym. Na jaw wychodzą informacje, które zmuszą bohaterkę do zmiany planów…
Podwójne sumienie w cenie jednego! Dasz się skusić?
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Infolinia złudzeń w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Infolinia złudzeń



2030 1144

Oceny książki Infolinia złudzeń

Średnia ocen
7,2 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
207
166

Na półkach: ,

Olejna książka autorstwa Ewy Zdunek ,, Infolinia złudzeń’’ to całkiem inna historia, a mimo to tak bliska dla wielu z nas.
Tym razem autorka opowiada o życiu Weroniki Ptak która znajduje pracę w banku . Jest bardzo zadowolona i pełna nadziei ,że przez swoją pracowitość szybko awansuje i spełnią się jej marzenia.
Niestety bardzo szybko przekonuje się , że firma jest nie uczciwa wobec pracowników i liczą się tylko zyski. Słabsi odpadają ,a wygrywa ten kto umie kombinować . Weronika próbuje odnaleźć się w tym świecie jednak dowiedziawszy się czegoś zmienia swoje plany i szuka innej pracy… Jak potoczą się dalsze losy Weroniki? Czy spełni ona swoje marzenia?
Książka wywołała u mnie różne emocje od ciekawości ,przez zaskoczenie, po smutek i rozczarowanie. Jak poprzednie dała mi do myślenia. Chyba o to chodzi w książkach by pomagały nam spojrzeć na nasze życie w inny sposób . Jak myślicie?
Ewa Zdunek potrafi poruszyć bardzo trudne tematy tak ważne dla współczesnego świata i młodych ludzi który szukają swojego miejsca w tym świecie. Od nas zależy czy żyć będziemy złudzeniami czy poszukamy gorzkiej ale wyzwalającej sumienie prawdy.
A wy ile jesteście w stanie poświęcić dla swoich marzeń?

Olejna książka autorstwa Ewy Zdunek ,, Infolinia złudzeń’’ to całkiem inna historia, a mimo to tak bliska dla wielu z nas.
Tym razem autorka opowiada o życiu Weroniki Ptak która znajduje pracę w banku . Jest bardzo zadowolona i pełna nadziei ,że przez swoją pracowitość szybko awansuje i spełnią się jej marzenia.
Niestety bardzo szybko przekonuje się , że firma jest nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Infolinia złudzeń na półkach głównych
  • 47
  • 46
  • 1
21 użytkowników ma tytuł Infolinia złudzeń na półkach dodatkowych
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Infolinia złudzeń

Inne książki autora

Ewa Zdunek
Ewa Zdunek
Ewa Zdunek jest prawnikiem (z doktoratem w tej dziedzinie), a także absolwentką studium podyplomowego na kierunku przywództwo i komunikacja społeczna. Swoją wiedzę prawniczą stosuje na co dzień, gdyż pracuje jako mediatorka dla jednego z warszawskich sądów (w 2011 roku otrzymała wyróżnienie w postaci Złotej Mediany przyznawane przez Stowarzyszenie Mediatorów Polskich dla wyróżniającego się mediatora). Pisarka jest też aktywnie działającą wróżką pomagającą wielu osobom w rozwiązywaniu ich życiowych problemów. Zadebiutowała w 2016 roku powieścią „Z pamiętnika samotnej wróżki”, z miejsca podbijając serca czytelników płci obojga. Wkrótce, w roku 2017, ukazały się jej kolejne książki przedstawiające dalsze losy tytułowej wróżki, Emilii: „Z pamiętnika zajętej wróżki” i „Wróżka mimo woli”. W roku 2018 rozpoczęła nowy cykl książkami: „Mediatorka” i „Lekarstwo na żal” (patronat Lubimy Czytać), w których główną postacią jest zawodowa mediatorka, a w 2021 roku kolejny, który zapoczątkowała książka „Infolinia złudzeń”. Ewa Zdunek o swojej drodze do pisarstwa: „Od zawsze lubiłam opowiadać historie. Ogromną satysfakcję sprawiało mi obserwowanie, jak zmieniają się ludzie w tym czasie, gdy ja zaczynam snuć swoją opowieść. Kiedy nagle milkną, wsłuchują się w moje słowa, podążają za mną w kreowany przeze mnie świat i dobrze się tam czują. Widziałam, że to, co robię było dobre, że słowo staje się moim tworzywem, moim narzędziem. W końcu pojawiła się refleksja, dlaczego nie uderzyć do szerszego grona odbiorców i zmierzyć się ze słowem pisanym? Cieszę się, że z tej próby wyszłam zwycięsko”. Ewa Zdunek – ankieta personalna: 1. Imię, nazwisko – Ewa Zdunek. 2. Pseudonim artystyczny, zawodowy – Nie posiadam, nazwisko mi wystarczy. 3. Wiek – z dokładnością do dekady urodziłam się w zeszłym stuleciu i pamiętam jeszcze, jak to było, kiedy ludzie umawiali się bez telefonów komórkowych. 4. Wzrost i inne parametry – Jestem ogólnie rozmiarów kieszonkowych, spokojnie mieszczę się pod muchomorkiem, łatwo na mnie nadepnąć. 5. Kolor oczu – W pierwszym dowodzie napisali mi „piwne”, w drugim: „brązowe” a ja sama określam je jako „za ciemne”. 6. Kolor włosów – To jest prawdziwa zagadka, którą być może kiedyś zgłębi autor mojej biografii. Urodziłam się bowiem łysa, potem moje włosy zrobiły się wściekle rude, żeby któregoś lata, ot tak po prostu ściemnieć do koloru kory starej olchy. Zarzekałam się wówczas, że nigdy przenigdy nie potraktuję moich włosów farbą. Niespełna rok później fryzjer nałożył na nie blond pasemka, które wkrótce przybrały szarawo-zielony odcień i przestraszyłam się, że zaczęłam pleśnieć. Dlatego teraz jestem blondynką. 7. Stan cywilny – Wciąż wolna, jak ptak, gdy wypuści pisklęta z gniazda i ma wreszcie chwilkę dla siebie 8. Stan ducha – Wiecznie młody, ale na myśli mam drugą młodość, tę mądrzejszą. 9. Wykształcenie – Stanowczo zbyt staranne, czasem nie wiem, co z tym zrobić. 10. Wykonywane zawody – Jestem kobietą pracującą i żadnej pracy się nie boję, lecz niektóre zawody boją się mnie. Zatem wykonuję taką pracę, która przede mną jeszcze nie ucieka, zwykle to, czym nikt inny nie chce lub nie lubi się zajmować. Bo pisanie książek to nie jest praca, to czysta przyjemność. 11. Dzieci – Posiadam i nie żałuję. 12. Zwierzęta domowe – Mój dom zwą Edenem, ciekawe dlaczego? 13. Blondyn, czy brunet? – Z biegiem lat coraz bardziej podobają mi się łysi… 14. Ulubiony program TV – Serial o samotnej wróżce. Jeśli nakręcą. 15. Wymarzone wakacje – Na bezludnej wyspie, zalanej promieniami słońca, gdzie tęczę widać poprzez padające z nieba krople deszczu, w otoczeniu sympatycznych i kompletnie nieznanych mi ludzi, którzy nic ode mnie nie chcą…ech, marzenia… 16. Ulubiony bohater historyczny – Wernyhora. 17. W wolnych chwilach – Śpię i śni mi się, że pracuję. 18. Ulubiona potrawa – Gorąca czekolada z bitą śmietaną. 19. Ulubiony drink – Sok z melona w połączeniu z sokiem z arbuza z dodatkiem pomarańczy. 20. Nielubiany kolor – Zielony i zupełnie nie wiem, dlaczego. 21. Sprzątanie, czy gotowanie? – Jedno i drugie, zamiast robienia zakupów. 22. Chciałabym mieć – Dużo pieniędzy, żeby przekonać się, jak to jest kiedy pieniądze szczęścia nie dają. 23. Najmilej wspominam – Moją babcię 25. Jakie plany – Napisać bestseller. 26. Słowo do ludzkości – Miej zawsze plan „B”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Infolinia złudzeń przeczytali również

Teściowa Maria Metlicka
Teściowa
Maria Metlicka
Kiedyś czytałam taki humorystyczny niby poradnik na temat powiązań teściowej i synowej i było tam pewne stwierdzenie, które pamiętam do dzisiaj, brzmiało mniej więcej tak: pamiętaj synowo, że i ty kiedyś będziesz teściową. Jest w tym zdaniu tak wiele prawdy, chociaż to takie proste się wydaje. Nie znam twórczości tej autorki, gdyż po prostu nie ma naszym rynku jej książek, lecz być może to się zmieni. Ta pozycja przyciąga do siebie nie tylko kontrowersyjnym tytułem, ale również niebanalną okładką. Można się zastanowić, czy jest na niej teściowa, czy synowa... w sumie nawet po przeczytaniu książki można mieć wątpliwości. "Poczucie humoru to cecha wrodzona. Tak samo jak przyzwoitość." "Teściowa" Marii Metlickiej mimo tego, ze porusza bardzo trudny temat, to jednak przedstawiła go w takiej formie, że stał się bardzo dobrze przyswajalny i wręcz komediowy. Bardzo prostym i przystępnym językiem pani Maria opowiada nam historie teściowych i synowych nie tylko z perspektywy Leny, matki jedynaka, który postanowił się ożenić. Lena nie bardzo chce się z tym pogodzić, gdyż jest bardzo zapatrzona w swojego synka Daniłę, który nawiasem mówiąc jest trochę ciapowaty, ulegający wpływom i tak jakby bez własnego zdania. Jest po prostu bardzo rozpieszczony przez matkę, która uchyliłaby mu nieba, aby sprawić przyjemność. Zresztą jak niemal każda matka... a tu ma się pojawić w jej mieszkaniu nowa osoba, która będzie teraz miała większy wpływ na jej jedyne dziecko. Nie czuje się z tym dobrze. "Przypomina mi się takie powiedzenie: "Matka przez dwadzieścia lat robi z syna człowieka, a jego dziewczynie wystarczy dwadzieścia minut, żeby zrobić z niego idiotę". A niby taka malutka, taka chudziutka... Chucherko takie... A tu proszę." Ja pamiętam czas, gdy zostałam synową, moje zachowanie było zupełnie inne niż synowej głównej bohaterki, może dlatego moje stosunki z teściową nie były takie złe, lecz teraz, gdy sama jestem teściową, to również w tyle głowy zawsze zapala mi się światełko czy nie jestem zbyt surowa dla moich synowych i porównuję swoje zachowanie z lat wcześniejszych. Ma to swoje dobre strony, bo przecież wszyscy wiemy, że "zapomniał wół jak cielęciem był". "Jednak nie zawsze stosunki z teściową oznaczają wojnę." Maria Metlicka w sposób humorystyczny opowiada nam nie tylko historię Leny i jej syna oraz synowej, lecz snuje wspomnienia o rodzinie i znajomych Leny, która nawiasem mówiąc miała bardzo ciekawe i urozmaicone życie. Mimo tego, że fabuła toczy się w Rosji, to jednak jest podana w takiej formie, jakby to się wszystko działo u nas. Przecież wszędzie, na całym świecie są tacy sami ludzie, może różnią się zachowaniem i tradycjami rodzinnymi lub regionalnymi, ale nie w przypadku teściowych i synowych odczucia są podobne. Matka zawsze będzie przyznawała rację swojemu dziecku, chociaż nie zawsze ono ma rację, ale powinno się trzymać po stronie prawdy, lub chociaż nie stawać po czyjejś stronie, lecz po środku. I chociaż mamy czasem pretensje do syna, że stoi po stronie swojej żony, to gdy pomyślimy spokojnie, to przyznamy mu rację. "Ty - bądźmy szczerzy - też manipulujesz swoim mężem, jak każda mądra kobieta." Czasy się zmieniają, czas płynie nieubłaganie a konflikty między teściowymi i synowymi ciągle mają się dobrze. I bardzo dobrze, że powstają takie książki, po przeczytaniu których możemy się pośmiać i pocieszyć, że jednak może inni mają gorzej niż my, że nie jesteśmy w tym same. Czytałam, że serial nakręcony na podstawie tej książki bije rekordy popularności w Rosji, u nas pewnie też by tak było. Może się doczekamy tego. W tej książce jest tak dużo bardzo mądrych zdań i spostrzeżeń, że trzeba by było zacytować niemal całą książkę, aby pokazać jej mądrość i humor. Polecam ją wszystkim kobietom, bo : "Przecież wszystkie jesteśmy jeśli nie teściowymi, to z pewnością synowymi." Czytajcie na zdrowie!
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 8 4 lata temu
Znak Gryfa Agnieszka Gładzik
Znak Gryfa
Agnieszka Gładzik
Zaczyna się obiecująco: Szczecin (wtedy niemiecki) tuż przed wybuchem I Wojny Światowej, tajemniczy doktor z Ameryki, który potrafi dosłownie wejrzeć w głąb duszy ludzkiej za pomocą specjalnego urządzenia o niezwykłych właściwościach oraz panna z dobrej niemieckiej rodziny, którą romantyczna polskość nieodparcie pociąga, choć sama o tym nie wie. Kiira Fersen rusza z "lekarzem ludzkich dusz", tudzież dziwaczną maszyną na podbój Europy. Ahoj, przygodo! Część mojej rodziny pochodzi z Pomorza, dziadek urodził się w Heinerode (Szychowo), więc tu woda na mój młyn. W dodatku fascynują mnie gryfy i jako mityczne zwierzęta, i jako symbole, więc spodziewałam się duchowej uczty. I po części tak jest, książka naprawdę dobrze zakotwicza, nomen omen, w realiach epoki. Sytuacja polityczna początków XX wieku jest zgrabnie nakreślona, a zarazem autorka dba, żeby to nie był podręcznik historii. Pojawiają się oczywiste pytania o granice ludzkich możliwości i kwestie choćby etyki - w końcu chodzi o czytanie w myślach. Przyjdzie też bohaterom zapłacić cenę za zabawę w Pana Boga. Natomiast rozczarowałam się pod względem przyczyny, dla której sięgnęłam po tę pozycję. Znak gryfa pojawia się na przedostatniej stronie i odnosi się do drugiej części tej historii, jeśli pani Agnieszka Gładzik ją kiedykolwiek napisze. Chwyt marketingowy znakomity, ale z drugiej strony...trochę to jednak podłe.
Renata Razik - awatar Renata Razik
ocenił na 6 3 lata temu
Żyje się tu i teraz Kaźmierczak Katarzyna
Żyje się tu i teraz
Kaźmierczak Katarzyna
Dziewiętnastoletnia Zuza rozpacza po nieudanym egzaminie, przez który nie pójdzie na wymarzone studia. Rodzice chcąc ją pocieszyć zabierają ją ze sobą na wakacje nad jezioro do ośrodka “Uroczysko”. Tam Zuzka poznaje dwóch młodych ratowników. Przyjeżdżają znajomi Zuzy i wszyscy razem się bawią i spędzają miło czas. Oczywiście do czasu, nie zabraknie zwrotów akcji, tajemnic z przeszłości. Miłość, przyjaźń, zdrada, to wszystko czeka na was w książce. Zachęcam do lektury 😊 Ale to było smutne 😢 ale jakie prawdziwe. Na prawdę płakałam razem z Zuzką.😭 Takie jest to życie nieprzewidywalne, a niewykorzystane szanse przelatują nam przez palce. Czasem warto zaryzykować, rzucić wszystko i podjąć decyzje wbrew zdrowemu rozsądkowi. Wbrew temu co mówią i sądzą inni, idźmy za głosem serca. Niby tak nie wiele, a ile można zyskać 😉 Szkoda, że Zuzka z Łukaszem nie mieli tej szansy. Byli młodzi mieli całe życie przed sobą, niestety nie było im dane. Wielka szkoda 😔 Trafiłam na tą książkę przez przypadek. Do pełnego alfabetu, brakowało mi literki Ż, szukałam i natrafiłam na tą książkę. Nie żałuje, była to cudowna, niestety smutna historia. 😟 Dzięki tej książce można sobie przypomnieć, że życie jest kruche, a czas nieubłagalnie pędzi. Czasem warto zaryzykować. 🙃 czasu nie cofniemy i nie dowiemy się, co by było gdyby...😉 Styl pisania niby nie jest zły, ale widać, że autorka nie jest najmłodsza i chyba nie zna tutejszej młodzieży. Dzisiejsza młodzież NIESTETY nie zna piosenek i wierszy, który przytoczyła autorka. Dzisiejsza młodzież jest inna, niestety też jej nie rozumiem i wolałabym, żeby była jak w książce.🤷‍♀️ Polecam z całego ❤ Plus za imię Łukasz jak moja druga połowa 🥰
Specjalistka _ds_ksiazek - awatar Specjalistka _ds_ksiazek
ocenił na 8 4 lata temu
Rezydentka Pola Roxa
Rezydentka
Pola Roxa
Kiedy w pewnej chwili zmienia się całe Twoje życie, a ty niby wierzysz, że miałaś na to wpływ - nic mylnego. Co spotkało właśnie samą Anne Rokicką, która wpadła we własną pułapkę. Praca za granicą, w słońcu, poznając wiele ludzi, do tego możliwość ciągłego relaksu i zabawy. Każdy młody człowiek by sobie tego życzył, ale to życzenie spełniła Anna Rokicka. Jako rezydentka w hotelu zajmowała się wczasowiczami, ale przede wszystkim mogła ciągle przeżywać wakacje. Wszystko się zmieniło, gdy w jednym z pokoi zobaczyła coś, czego w życiu się nie spodziewała. Jej kolejne plany, ruchy które wydawały by się być przemyślane, tak naprawdę wpakowują ją w coraz to nowe tarapaty. Czy uda jej się wybrnąć z tego, nim prawda wyjdzie na jaw, a ona sama skończy w więzieniu? Pełna zwrotów akcji i kontakt z kimś, kto może zmienić jej życie. Pytanie czy na lepsze? Anna jest ciekawą bohaterką, która nie stroni od imprez, alkoholu i sypianiu z nowo poznanymi wczasowiczami. Jest wyluzowana, ale odpowiedzialna. Jednak są momenty, które pokazują jej tą kruchą stronę, gdzie jej fasada zostaje całkowicie rozbita i pozbawiona ochrony. Jest bardzo emocjonalna i niestety też łatwowierna, ale za to dobrze łączy fakty. Poznajemy również jej przyjaciółkę, która pracuje tam wraz z nią, a także choćby jej byłego faceta, który pomaga jej wybrnąć z tej dziwnej sytuacji. Autorka nie skupiła się jakoś bardzo na ukazaniu nam bohaterów, a raczej bardziej skupiła się na nich tu i teraz, o przeszłości wiemy niewiele. Akcji nie brakuje, już po paru stronach zaczyna dziać się naprawdę całkiem sporo, i do ostatniej strony praktycznie trzyma nas w napięciu. Autorka prowadzi nas całkiem przyjemnym stylem, co zresztą zauważyłam już wcześniej czytając jej poprzednią książkę "Osaczona" - którą zresztą również mogę wam polecić. To książki w stylu Marcela Mossa, tylko może w troszkę w bardziej swobodnym prowadzeniu narracji. Przekaz w książce jest bardzo prosty, nie zawsze możemy ufać osobom, które wydają się nam pomagać, czy też po prostu powinniśmy czasem dwa, a nawet trzy razy się zastanowić nad tym czy dobrze robimy. Manipulacja, tzw. dobry przyjaciel, presja psychiczna i stres, który popycha do dziwnych działań, relacja pracownika z wczasowiczem, alkohol, seks i prawda, którą odkrywa się w najmniej oczekiwanym momencie. Całkiem przyjemnie wspominam tą przygodę, i choć czytałam ją parę miesięcy temu, to nie potrafiłam zapomnieć o fabule, postaciach oraz to, że po prostu dobrze z nią spędziłam czas. To jedna z tych szybszych lektur, ale naprawdę wciągająca. Mogę spokojnie wam ją polecić.
Melanie - awatar Melanie
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Powiedziała M Dorota Rodzim
Powiedziała M
Dorota Rodzim
Ada jest zakochana w Michale, śmiało można rzec, że od zawsze. Kiedy wreszcie zwraca na nią uwagę, każde jej działanie podporządkowane jest ich relacji. Pierwsza miłość jest pięknym uczuciem, które na zawsze zostaje w naszej pamięci. Ada czuje się jak księżniczka. Spełniło się jej największe marzenie, jest szczęśliwie zakochana, tworzą cudowną rodzinę, której do pełni szczęścia brakuje jedynie dziecka. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy młoda kobieta odkrywa, że jest wielokrotnie i regularnie zdradzana. Poczucie szczęścia i spokoju rozpada się jak domek z kart. Czy można wybaczyć zdradę w imię miłości i dalszego życia razem? Ile razy można przeżywać tę samą sytuację? Młoda kobieta tak bardzo pragnie, aby jej marzenia się spełniły, że jest w stanie bardzo dużo znieść. Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Zdaje się, że Ada nie bierze pod uwagę tego powiedzenia. Budowane z trudem nowe życie tylko częściowo ją satysfakcjonuje, ponieważ jej myśli wciąż są przy mężu. Spotkanie z Marcinem jest jak powiew delikatnego, ciepłego, świeżego wiatru, który jest zapowiedzią zmian. Niestety nie takich, jakby się mogło wydawać. Zazwyczaj jest tak, że kiedy coś złego dzieje się w naszym życiu, zaczynamy przewartościowywać swoją codzienność, zasady. Szkoda, że nic nie jest dane nam na stałe. "Powiedziała M" to książka o spełnianiu dziecięcych marzeń, walce z własnymi uczuciami i o własne szczęście. Chęć zmian nie jest równoznaczna z gotowością na ich przyjście. Wystarczy moment, sekunda nieuwagi, aby nasz świat wywrócił się do góry nogami. Bohaterowie książki są różni pod względem charakterów i mimo, że ich grono jest ograniczone i stałe, Autorka nie powala na stagnację. Dzieje się bardzo dużo, jednak nie wprowadza to napięcia i nadmiernego dążenia naprzód. Zakończenie jest zaskakujące, co jest miłą odmianą po dość przewidywalnym początku. Styl pisania Autorki jest lekki w obiorze. W książce używa całkiem sporo potocznych zwrotów i wtrąceń, co ma na celu podkreślenie charakteru przyjaciółki głównej bohaterki oraz emocji, które w danej chwili ją przepełniały. Becia jest osobą bardzo ekspresyjną, która otwarcie mówi o tym, co myśli. Uważam, że "Powiedziała M" to udany debiut literacki Autorki.
LubięToCzytam - awatar LubięToCzytam
ocenił na 7 4 lata temu
Cztery wesela i rozwód Anita Scharmach
Cztery wesela i rozwód
Anita Scharmach
Lubicie komedie romantyczne? Ja tak. Są to historie, które pozwalają wierzyć czytelnikom, że szczęście jest tuż za rogiem albo docenić to, które ma się na wyciągnięcie ręki, ale obrosło w codzienność pełną obowiązków i przyzwyczajeń, przez co stało się mniej atrakcyjne. Takie sięganie po romantyczne historie pozwala przypomnieć wszystkie uczucia z początkowej fazy znajomości i innym okiem spojrzeć na bliską osobę, bo emocje są zaraźliwe. Te pozytywne też. Anita Sharmach w swojej książce „Cztery wesela i rozwód” zabiera nas w świat czterokrotnego, a może nawet pięciokrotnego szczęścia, bo każda opowieść kończy się szczęśliwie. Nawet ta z wątkiem gangsterskim. Do książki wchodzimy w chwili składania przysięgi małżeńskiej przez Maję, czyli nie musimy czekać długo na romantyczne zakończenie. Zamiast tego mamy skomplikowanie akcji, a wszystko przez to, że przeszłość w przypadku każdego bohatera upomni się o swoje prawa. Oczywiście w każdym przypadku inaczej, bo dotyczy innych wydarzeń, doświadczeń i emocji. Cień nad szczęściem Mai pojawia się od razu po jej ślubie, kiedy kontakt z nią próbuje nawiać dawny partner. Na samym ślubie też dzieje się wiele. Jest wesoło, barwnie i żywiołowo. Zwłaszcza, że Malwina należy do kobiet wyzwolonych i nieukrywających atutów swojego ciała. Do tego będziemy śledzić jej przygotowania do ślubu. Michalina i Konstanty z kolei wydają się być bardzo spokojni i samotni, ale możecie być pewni, że i na nich przyjdzie czas. Wesele Mai jest tu zapalnikiem do uruchomienia kilku machin. Niektóre z nich mają włączone trybiki już os wielu lat, ale działają niesamowicie wolno. Dopiero zbiegi okoliczności pozwalają na ich przyspieszenie i wywrócenie życia do góry nogami i porzucenia swojej „niewinności”. W tle życia młodych też dzieje się wiele. Starsze pokolenie okazuje się równie żywiołowe i otwarte na nowe doznania. Pragnienie bliskości i szczęścia czasami potrafi być tak silne, że wyłącza się wszelki rozsądek. Zamiast tego mamy realizację szokującego planu, czyli rozwodu po bardzo długim stażu małżeństwa. Fantazje erotyczne dojrzałego pokolenia też jest bogata. Widzimy tu grupkę kobiet, które nie boją się mówić o swoich potrzebach, dążą do spełniania ich. „Cztery wesela i rozwód” to zabawna i romantyczna opowieść zabierająca nas w świat różnorodnych kompleksów bohaterów, którzy nie potrafią akceptować siebie takimi, jakimi są, dlatego często odgrywają role: a to beztroskich i bogatych, a to nieśmiałych i niedostępnych, a to zgorzkniałych i zbulwersowanych. Można powiedzieć, że każdy tu przyczynia się do uwolnienia się od tego ciężaru innych i musi dać też szansę sobie na takie wyzwolenie. O ile w przypadku młodego pokolenia nie będzie to trudne to starsze, żyjące przyzwyczajeniami będzie miało w tej kwestii pod górkę. Co z tego wyniknie? Anita Scharmach przekonuje czytelników, że odgrywanie ról, całkowite odcinanie się od złych doświadczeń jest niemożliwe. Do tego każdy ma jakieś skazy, na które nie miał wpływu, bo to inni sprawili, że znaleźli się w określonych sytuacjach życiowych. Uświadamia też, że nie każdy musi mieć idealną figurę, bo każdemu podoba się coś innego, dlatego warto pokochać swoje ciało, swoje mankamenty, wziąć się w garść i żyć pełną piersią ciesząc się ze zmian, które przyniósł los. „Cztery wesela i rozwód” to zdecydowanie historia, która rozbawi i poprawi humor. Zwłaszcza, kiedy w grę wejdzie eksperymentowanie różnymi rzeczami przez starsze pokolenie. Świetna, lekka i bardzo życiowa opowieść, której nie zabraknie też trudnych tematów, ale podane są w taki sposób, że dla wielu może okazać się lekturą terapeutyczną. #Anitascharmach #czteryweselairozwód #komedia #romantyczna #wesele #rozwód #pogrzeb #radość #przemiana #przyjaźń #wyzwania #górowianka #górowiankaas #górowiankaksiążki #annasikorska #sikorkawśródksiążek #czytamdlaOli #pożyczprzeczytajpoleć http://annasikorska.blogspot.com/2022/08/anita-scharmach-cztery-wesela-i-rozwod.html
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 8 3 lata temu
Przedsionek szczęścia Anna Kapczyńska
Przedsionek szczęścia
Anna Kapczyńska
Powieść Anny Kapczyńskiej pt. „Przedsionek szczęścia” to jedna z tych pozycji na mapie współczesnej polskiej literatury obyczajowej, które wymykają się prostym klasyfikacjom gatunkowym. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się kolejną ciepłą historią o poszukiwaniu życiowej drogi, autorka serwuje nam głęboką, momentami bolesną analizę ludzkiej psychiki i trudnych wyborów, przed którymi stawia nas los. Przyznana przeze mnie ocena 8/10 odzwierciedla dojrzałość warsztatową oraz emocjonalny autentyzm, który bije z każdej strony tej publikacji. Głównym atutem „Przedsionka szczęścia” jest konstrukcja bohaterów. Kapczyńska nie kreuje postaci czarno-białych. Jej protagonistka to kobieta z krwi i kości, pełna lęków, ale i determinacji, by w końcu zawalczyć o własne „ja”. Tytułowy przedsionek jest tutaj metaforą stanu zawieszenia – miejsca, w którym człowiek już wie, że stara rzeczywistość przestała mu wystarczać, ale jeszcze nie znalazł w sobie odwagi, by w pełni otworzyć drzwi do nowego życia. To studium odwlekania szczęścia w imię powinności wobec innych jest poruszające i niezwykle bliskie wielu czytelnikom. Warsztat literacki Anny Kapczyńskiej zasługuje na szczególne wyróżnienie. Autorka posługuje się językiem bardzo plastycznym, niemal malarskim, co pozwala czytelnikowi bez trudu przenieść się w miejsca opisywane w książce. Opisy przyrody czy wnętrz nie są tu jedynie zapychaczami, lecz budują gęstą, momentami wręcz melancholijną atmosferę. Tempo akcji jest wyważone – nie znajdziemy tu gwałtownych zwrotów akcji typowych dla thrillerów, ale wewnętrzne napięcie, jakie towarzyszy przemianom bohaterów, sprawia, że od lektury trudno się oderwać. Kapczyńska doskonale wie, jak dawkować emocje, by nie otrzeć się o tani sentymentalizm. Mimo że książka porusza tematy trudne, takie jak rozczarowanie małżeńskie, trudne relacje rodzinne czy lęk przed samotnością, pozostawia w odbiorcy iskrę nadziei. „Przedsionek szczęścia” to przypomnienie, że na zmiany nigdy nie jest za późno, a tytułowe szczęście często znajduje się tuż za progiem, o ile tylko przestaniemy bać się po nie sięgnąć. Dla miłośników literatury zmuszającej do refleksji i napisanej z ogromnym wyczuciem, jest to pozycja obowiązkowa, która na długo zapada w pamięć po przewróceniu ostatniej strony.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 23 dni temu
Tajemnica Jareda Straya Adam Szabat
Tajemnica Jareda Straya
Adam Szabat
Kim był tajemniczy Jared Stray? Dlaczego zniknął bez śladu, zostawiając po sobie książkę, która przez przypadek wpadła w ręce Leona? Postać nieznanego autora nie daje mężczyźnie spokoju, postanawia więc dowiedzieć się o nim czegoś więcej... * To nie jest książka, która porwie Was w wir zaskakujących zdarzeń, masy zwrotów akcji i pędzących na łeb na szyję wątków. Jest inna, ale ciężko było mi się z nią rozstać, tuż po przeczytaniu ostatniej strony. Już sam początek zaintrygował mnie na tyle, że myślałam o niej przez cały dzień. Mężczyzna, który przeczytał książkę, Leon, postanawia odnaleźć jej autora. Nie tylko lektura go tak urzekła, poczuł obsesyjną wręcz chęć dowiedzenia się czegoś więcej o Jaredzie. A o nim była jedynie krótka wzmianka, bez żadnych szczegółów, nic więcej, już nigdy. Podążając tropem pochodzenia Straya, Leon trafia na Dwór Horoweckich i powoli, wraz z jego mieszkanką Barbarą, docierają krok po kroku do tego, co tak naprawdę wydarzyło się w czasie wojny. Książka w moim odczuciu pokazuje, jak szybko przemija czas i jak szybko można zapomnieć o wszystkim, jak niewiele znaczy jeden człowiek w ogromnym świecie. Jego życie to tylko chwila, tylko moment i jeśli nie pozostawi po sobie pamięci - zaczyna zanikać wraz z upływającymi latami. Znajdą się też wątki paranormalne, magiczne wręcz, ale są subtelne, takie, że wcale nie zaburzają realiów, jakie Adam Szabat stworzył. Brzmi to jak fantazja, która przecież towarzyszy nam często. Jestem zachwycona tym, jak poprowadzona została fabuła, z tym stopniowym wprowadzaniem wydarzeń sprzed lat, rzutujących na to, co dziś jest jedynie mglistym wspomnieniem. Ta historia jest nieodkładalna i myślę, że będzie dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy lubią okrywanie asów z rękawa powoli, dokładnie, ale tak, by utrzymać poziom zaciekawienia w czytelniku.
misera_ble - awatar misera_ble
ocenił na 9 4 lata temu

Cytaty z książki Infolinia złudzeń

Więcej

W korporacji nic się nie dzieje bez przyczyny, a przyjemność i zadowolenie pracownika jest ostatnią rzeczą, na której zależy kierownictwu. Oni nas nie uważają za jednostki, jesteśmy dla nich masą. Jesteśmy elementami zwartej tkanki. Na każdym pęknięciu powstaje strup, który z czasem odpada i nikt go nie żałuje. Teraz też tak będzie. Kiedy krwawisz, to przejmujesz się, że straciłaś tę, a nie inną krwinkę? – słyszałam nad sobą głos, lecz nie potrafiłam go zidentyfikować.
– Wszyscy biorą udział w grze? – wymamrotałam. W ustach czułam słodkawy smak.
– Nie wszystkich to dotyczy. Pamiętaj, że gra odwraca uwagę, angażuje mocniej w pracę i zarazem jest doskonałym sposobem, żeby dokonać selekcji naturalnej. Wyciąga z grających najgorsze cechy, choć zdarza się czasem, że także te lepsze, ale na pewno obnaża prawdziwą naturę każdej osoby. Oni dzięki temu wiedzą o was wszystko. Liderzy agregują dane i podejmują wstępne decyzje. Tak naprawdę, kierownictwo patrzy na was jak na masę, z której wypadają jakieś drobinki. Oni was nie kojarzą.

W korporacji nic się nie dzieje bez przyczyny, a przyjemność i zadowolenie pracownika jest ostatnią rzeczą, na której zależy kierownictwu. O...

Rozwiń
Ewa Zdunek Infolinia złudzeń Zobacz więcej

Bezduszny, korporacyjny świat pożerał mnie z pełną bezwzględnością.

Bezduszny, korporacyjny świat pożerał mnie z pełną bezwzględnością.

Ewa Zdunek Infolinia złudzeń Zobacz więcej

Dziesiątki połączeń, tysiące ludzkich spraw, setki pytań, miliony słów wypowiedzianych w ciągu jed­nego dnia pracy. Bank nigdy nie zasypiał i nigdy nie przestawał działać.

Dziesiątki połączeń, tysiące ludzkich spraw, setki pytań, miliony słów wypowiedzianych w ciągu jed­nego dnia pracy. Bank nigdy nie zasypiał ...

Rozwiń
Ewa Zdunek Infolinia złudzeń Zobacz więcej
Więcej