Huragan miłości

Okładka książki Huragan miłości
Sandra Brown Wydawnictwo: Książnica literatura obyczajowa, romans
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
22 Indigo Place
Data wydania:
2008-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2008-10-15
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324576371
Tłumacz:
Anna Kruczkowska
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Huragan miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Huragan miłości

Średnia ocen
6,2 / 10
352 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1107
890

Na półkach: , ,

Kiedyś powiedziałabym, że romanse Sandry Brown dobre są na wszystko. Szczególnie kiedy coś doskwiera, coś nie idzie po naszej myśli, coś czego byliśmy pewni zawiodło. Po kilkunastu latach od czasu kiedy przeczytałam jej pierwszą książkę, mogę powiedzieć to samo.
Kiedyś ktoś powiedział, że Sandrę Brown albo się odrzuca po kilku stronach, najdalej po pierwszej książce, albo przyjmuje z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nawet jeśli ten inwentarz nie należy do najbardziej wiarygodnych, mądrych i prawdopodobnych.
Ja lubię Sandrę Brown wybiórczo. W szczególnych sytuacjach. I choć sama niekiedy kręcę głową nad swoimi wyborami czytelniczymi, sięgam po jej książkę. Ładuję baterie.
Pewien zbuntowany nastolatek dorasta, mądrzeje, po wybojach młodości postanawia osiąść w miejscowości w której się wychował. Pewna młoda kobieta w tym samym czasie wystawia na sprzedaż swój rodzinny dom. Los chciał, że losy młodych ludzi splotły się ze sobą w przeszłości. Los chce, aby splotły się i teraz. A każdy kto przeczytał choć jedną książkę Sandry Brown, wie jak zakończy się to spotkanie.
Laura Nolan zmuszona okolicznościami sprzedaje swoją rodzinną posiadłość, wielki dom w którym się wychowała, w którym przeżyła całe swoje życie. Jak się okazuje James Paden przejmuje nie tylko wielki budynek, ale coś co jest znacznie bardziej cennego.
Jest kilka historii romansowych Sandrę Brown, które lubię, a Huragan miłości należy do nich. Pełno w nim miłości, poświęcenia, pożądania, ale i pada sporo mądrych słów, sytuacji, wydarzeń, które pokazują, że są rzeczy ważne i ważniejsze i to tylko od nas zależy co zaklasyfikujemy do której kategorii.
Polecam, to znakomita książka na odstresowanie, odpoczynek, kilka namiętnych chwil i miłość, która zawsze wygrywa. Dobrze od czasu do czasu przymknąć oko i cieszyć się historią, a nie poszukiwaniem w niej złych rzeczy. Ta historia ma przynieść odpoczynek, pokazać miłość i poświęcenie. I w tej roli spisuje się całkiem nieźle.

Kiedyś powiedziałabym, że romanse Sandry Brown dobre są na wszystko. Szczególnie kiedy coś doskwiera, coś nie idzie po naszej myśli, coś czego byliśmy pewni zawiodło. Po kilkunastu latach od czasu kiedy przeczytałam jej pierwszą książkę, mogę powiedzieć to samo.
Kiedyś ktoś powiedział, że Sandrę Brown albo się odrzuca po kilku stronach, najdalej po pierwszej książce, albo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

723 użytkowników ma tytuł Huragan miłości na półkach głównych
  • 520
  • 203
92 użytkowników ma tytuł Huragan miłości na półkach dodatkowych
  • 54
  • 12
  • 8
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Huragan miłości

Inne książki autora

Sandra Brown
Sandra Brown
Pisarka amerykańska. Jest główną konkurentką Danielle Steel w dziedzinie tzw. literatury kobiecej, choć jej książki to literatura zdecydowanie wyższego lotu. Urodziła się w 1948 roku w USA. Ukończyła anglistykę na Texas Christian University. Pierwsze kroki zawodowe stawiała jako modelka i prezenterka telewizyjna. Karierę literacką rozpoczęła pisując krótkie romanse i powieści historyczne pod kilkoma pseudonimami, m.in. jako Laura Jordan i Rachel Ryan. Od kilku lat publikuje pod własnym nazwiskiem, a jej utwory, współczesne romanse z wątkiem kryminalnym, regularnie pojawiają się na prestiżowych listach bestsellerów w USA i innych krajach. Do najbardziej znanych powieści pisarki należą "Francuski jedwab" (1992), "Szarada" (1994), "Świadek" (1995) i "Na wyłączność" (1996). Łączny nakład książek Sandry Brown w 25 językach świata przekroczył 50 milionów egzemplarzy. Sandra Brown mieszka w Arlington w stanie Teksas z mężem Michaelem i dwójką dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podarunki losu Sandra Brown
Podarunki losu
Sandra Brown
NA PRZEKÓR RODZINIE Tegoroczny luty zakończyłam powieścią Sandry Brown "Podarunki losu". Powróciłam do tej autorki po długiej przerwie i muszę przyznać, że było warto. Oczywiście nie jest to literatura najwyższych lotów, ale idealnie nadaje się na odprężający wieczór, nie koniecznie do poduszki. Tym razem pani Brown zabiera czytelnika do zachodniej części Teksasu gdzie zamieszkuje rodzina Hendrenów. Bob jest pastorem, człowiekiem konserwatywnym i zaściankowym. W dążeniu do realizacji określonych planów dzielnie wspiera go żona Sara. Hendrenowie mają dwóch dorosłych synów oraz adoptowaną córkę Jenny. Młodszy z synów - Hall jest ulubieńcem rodziców i spełnieniem ich marzeń. Łagodny, powściągliwy i bogobojny jest idealnym kandydatem na przejęcie schedy po ojcu. Podąża ścieżką wyznaczoną mu przez rodziców, w niedalekiej przyszłości ma poślubić Jenny, ale zanim to nastąpi Hall decyduje się jechać z pewną niebezpieczną misją do Ameryki Środkowej. Jego starszy brat Cage - niepokorny, nieokiełznany i krnąbrny, ma reputację miejscowego donżuana, a jego stosunki z rodzicami są dość chłodne. Na szczęście przez lata mężczyzna przywykł do tej sytuacji, żyje swoim życiem i nie przejmuje się plotkami. Prowadzi firmę zajmującą się wykonywaniem odwiertów i poszukiwaniem ropy i dobrze mu się wiedzie. Jenny natomiast została wychowana na przykładną żonę dla przyszłego pastora i podobnie jak Hall żyje zgodnie z oczekiwaniami swoich opiekunów. Mimo swojego młodego wieku jest pruderyjna,wstydliwa i bardzo staroświecka. Do czasu... Kiedy do Hendrenów dociera informacja z Meksyku o śmierci Halla, nagle w rodzinie wszystko się zmienia. Dochodzą do głosu ukryte pragnienia i chęć zawalczenia o własne marzenia... Sandra Brown znana jest z trzymających w napięciu powieści kryminalnych oraz romansów. "Podarunki losu" należą do tej drugiej grupy, ale historia została wzbogacona o elementy kryminału, dzięki czemu staje się bardziej intrygująca i ciekawa. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po powieść właśnie tej autorki, ponieważ odpowiada mi bardzo jej styl pisania, sposób podsycania napięcia oraz niespodziewane zwroty akcji. I choć nie są one tak spektakularne jak w kryminałach, to zawsze wprowadzają element oczekiwania, niepewności i zaskoczenia. Fabuła powieści jest dość prosta, schematyczna, ale dobrze oddany klimat małego amerykańskiego miasteczka, gdzie nikt nie jest anonimowy sprawia, że opowiedziana historia ma swój niezaprzeczalny urok. Zachowany został też autentyzm co do wykreowanych postaci i zdarzeń, a to z kolei pozwala nam wierzyć, że opisane zdarzenia miały szansę naprawdę zaistnieć. Autorka w swoich romansach sporo miejsca poświęca sferze uczuciowej i cielesnej. W tej konkretnej historii jej podejście do tematu seksu i erotyki jest delikatne i wyważone, wolne od wszechobecnych dziś wulgaryzmów i przedmiotowego traktowania partnera. Dobrze było przenieść się na kilka dłuższych chwil za ocean i towarzyszyć Jenny i Cage'owi w realizacji marzeń i odkrywaniu swoich pragnień. Zainteresowała mnie ta historia i miło spędziłam z nią czas. Jeśli choć trochę lubicie takie romantyczne klimaty nie pozbawione zaskakujących niespodzianek, jakie dla bohaterów przygotowało życie, to "Podarunki losu" będą trafnym wyborem.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 6 4 lata temu
Romeo Romeo Robin Kaye
Romeo Romeo
Robin Kaye
Nick Romeo to bogaty potentat samochodowy, który od dziecka marzył jedynie, aby zarabiać na najlepszych samochodach na świecie. Jego urok, wdzięk i inteligencja pomagały mu nie tylko w biznesie, ale także w polowaniu na kobiety, przy których nie musiał bardzo się starać, aby zaciągnąć je do łóżka. Dopiero kiedy przypadkiem w ulewny dzień trafia na wkurzoną Włoszkę, która klnie do swojego samochodu w trzech różnych językach. Chłopak postanawia ukryć przed dziewczyną prawdę o sobie. Nie docenia jednak, że piękna, błyskotliwa i szczera do bólu Rosalie, nie da się nabijać w balona. Tych dwoje łączy jedno niechęć do stałego związku, a różni cała reszta. Ona bałaganiarska, drażliwa, sarkastyczna, samodzielna do szpiku kości, brak umiejętności gotowania, poziom ekspercki w zawodzeniu kochanej matki oraz w podchodzeniu do spraw w sposób nie przemyślany. On kochający gotować i uwielbiający porządek, kochający swoją matkę i rodzinę, prowadzący poukładane życie w którym postępuje racjonalnie i z pomysłem. Rosalie okazuje się być dla niego idealną kandydatką na coś więcej. Miłość rodzi się na stopie wielkiego sarkazmu i ironii. Po drodze oczywiście główny bohater ukazuje same zalety troszczy się o piękną kobietę kiedy ta ląduje z zapaleniem płuc, praktycznie wprowadza się do ciepłego mieszkania Rosalie, a całemu spektaklowi potyczek przygląda się pies, Dave, któremu zostaje przydzielona rola wyroczni. Jego Pani bowiem może umawiać się tylko z mężczyznami których on zaakceptuje. Książka to typowe romansidło, przewidywalne, oparte na znikomej fabule. Nick i Rosalie tworzą bardzo charyzmatyczną parę, która do siebie pasuje w 100%, miałam nadzieję, na trochę rozgrzanie akcji, ale autorka poruszała się bardzo powoli po swoim pomyśle. Wcześniej spotkałam się z książką "Śniadanie do łóżka" tej autorki i muszę przyznać, że mam wrażenie, że przygody Becki i Richa o wiele bardziej przypadły mi do gustu.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 7 lat temu
Nie do wykrycia Laura Griffin
Nie do wykrycia
Laura Griffin
Książki Laury Griffin kupiłam kilka lat temu, gdy planowałam mieć swoją własną biblioteczkę. Zainteresowało mnie wtedy połączenie kryminału z romansem. Myślę, że gdybym przeczytała je te kilka lat temu podobałby mi się zdecydowanie bardziej niż teraz, kiedy mój gust literacki jest dużo bardziej wymagający niż na początku mojej przygody z czytaniem na poważnie. Alexandra Lovell to prywatna detektyw. Pomaga swoim klientkom zniknąć, a także rozpocząć nowe bezpieczne życie. Gdy pewnego dnia pomaga Melanie Bess, która jest żoną policjanta z doskonałymi układami w policji Alex nie wie jeszcze jak ta sprawa wpłynie na nią i jej życie. W momencie, gdy Melanie przestaje odpowiadać na wiadomości Alex podejrzewa, że mąż odnalazł kobietę i zamordował. Swoją teorią dzieli się ze znajomym detektywem z wydziału zabójstw Nathanem Devereaux, który uważa, że bez ciała nie ma zbrodni, a na dodatek mąż Melanie to w pracy szanowany policjant z wydziału zabójstw, który w żaden sposób nie pasuje do obrazu damskiego boksera, a tym bardziej mordercy. Czy intuicja Alex ją zawiedzie? Muszę przyznać, że trochę obawiałam się połączenia kryminalu z romansem. Zazwyczaj jest tak, że romans dominuje i wychodzi z książki takie nie wiadomo co. Laura Griffin całkiem dobrze poradziła sobie z tym zadaniem. Nie czułam żeby bohaterowie i ich romans dominował, a nawet miałam wrażenie, że czasem jest tego trochę za mało. Alex początkowo jako główna bohaterka nie robi piorunującego wrażenia. W sumie to oprócz uporu to niczym się nie wyróżniała. Dopiero wraz z rozwojem akcji stawała się coraz bardziej realną postacią, ale dalej nie jakoś mega wybitną. Podejmowała decyzje, które kończyły się dla niej kłopotami, a wtedy do akcji musi wkroczyć Nathan niczym rycerz na białym koniu. Osobiście rozumiem upór Alex, bo ja podobnie jak ona, jak się czegoś uczepię to nie jestem w stanie odpuścić. Tak było w przypadku haftu krzyżykowego. Nie odpuściłam póki nie opanowałam podstaw. Z tym, że mnie z tego powodu nie groziła śmierć. Mam też wrażenie, że ten upór Ale napędzał całą powieść. Wątek romantyczny mi pasował. Uważam, że został dobrze skonstruowany. Podobało mi się to jak bohaterowie na siebie działali i początkowo próbowali to ukryć. Naprawdę byłam mocno zdziwiona, że wątek miłosny nie zdominował powieści. Napawało mnie to optymizmem, jeśli chodzi o kolejne części. Nawet przeszło mi przez głowę, że szkoda, że w Polsce wydawnictwo Prószyński wydało tylko trzy tomy tej serii, a pozostałych nie. Czy polecam? Jeśli lubicie takie połączenie kryminału z romansem i oczywiście nie oczekujecie bardzo mocno trzymającego w napięciu kryminało to myślę, że pozycja Laury powinna Wam się spodobać. Ja z chęcią sięgnęłam po drugi tom.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na 8 4 lata temu
Nie do opisania Laura Griffin
Nie do opisania
Laura Griffin
“Nie do opisania” to drugi tom z trzech wydanych w Polsce kryminałów połączonych z romansem autorstwa Laury Griffin. Miałam nadzieję, że wciągnie mnie jeszcze bardziej niż poprzednia część lub będzie na tym samym poziomie. Chciałam, żeby tak było, bo opis podobał mi się bardziej niż ten w “Nie do wykrycia”. Elaina McCord to agentka FBI na której ciąży ogromne brzemię. Jest córką jednego z lepszych agentów FBI w historii, a obecnie znanego pisarza. Jej marzeniem jest zostanie profilerem. To dlatego wstąpiła do Akademii i zależało jej na dostaniu przydziału pracy w wielkich miastach Stanów. Niestety dziwnym trafem zostało jej przydzielone Austin. Zostaje oddelegowana do śledztwa w sprawie serii zabójstw gdzie ofiarami są młode kobiety, otumanione narkotykami i brutalnie mordowane. W życiu Elainy pojawia się kolejny pisarz Troy Stockton, który ma reputację playboya i któremu bardzo zależy, aby zdobyć materiały do kolejnej książki. Kobieta stawia sobie za punkt honoru, aby trzymać się jak najdalej od Troy’a. Staje się to jednak trudne, ponieważ zabójca zaczął się kontaktować z Elainą. Jej życie jest zagrożone, a Troy sprawia wrażenie jakby naprawdę mu zależało… Byłam bardzo ciekawa jak będzie wyglądał wątek kontaktu mordercy z Elainą. Jednak ta historia bardzo mocno mnie rozczarowała. Uważam, że można to było bardziej rozbudować, bo niestety, ale to było takie nijakie. Nawet powiem, że tego kontaktu na linii Elaina a morderca było za mało. To bardzo ciekawy motyw i miał potencjał, ale autorka zdecydowanie wolała postawić na wątek miłosny, który w tym tomie był zdecydowanie bardziej wyeksponowany. To trochę ostudziło mój zapał do czytania. Na dodatek bardzo szybko domyśliłam się kto jest seryjnym mordercą. To też było trochę rozczarowujące, ponieważ autorka podała to jak na tacy i każdy czytelnik powinien na to wpaść po tym jednym rozdziale. W kryminałach najbardziej sobie cenię możliwość tropienie mordercy wraz z głównym bohaterem, a tu to zostało mi zabrane. Główni bohaterowie podobali mi się. Elaina to druga mocna bohaterka tego cyklu. Mocno stąpająca po ziemi, co prawda podejmując się pracy w bardzo męskiej organizacji jaką jest FBI musiała być twarda. Na dodatek obciążona jest legendą ojca, więc to było to dla niej dodatkowe utrudnienie. Uważam jednak, że miała dobre predyspozycje do tego, aby być agentką FBI, a w przyszłości profilerką. Na dodatek umiała dobrze łączyć kropki podczas badania sprawy. Jeśli zaś chodzi o Troy’a to nie mama do niego żadnych uczuć czy emocji. Był typową męską postacią, którą łatwo znaleźć w książkach, więc pewnie szybko o nim zapomnę. Trochę rozczarowała mnie ta część, bo spodziewałam się dużo więcej na linii kontaktów Elaina - morderca. Jednak dobrze mi się czytało, więc w zasadzie książka spełniła swoje zadanie, ale sama fabuła miała zdecydowanie większy potencjał, który nie został wykorzystany.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Huragan miłości

Więcej
Sandra Brown Huragan miłości Zobacz więcej
Sandra Brown Huragan miłości Zobacz więcej
Sandra Brown Huragan miłości Zobacz więcej
Więcej