Grande finale

Okładka książki Grande finale
Nadia Szagdaj Wydawnictwo: Bukowy Las Cykl: Kroniki Klary Schulz (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Klary Schulz (tom 3)
Data wydania:
2015-02-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-02-20
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364481338
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Grande finale w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Grande finale



książek na półce przeczytane 783 napisanych opinii 16

Oceny książki Grande finale

Średnia ocen
7,2 / 10
186 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
341
335

Na półkach:

Cóż za piękne zwieńczenie niezwykłej trylogii!
Ponad pół roku temu przypadkiem musiałam zatrzymać się na dworcu o godzinę dłużej. Przedziwnym trafem ( o zgrozo !) nie miałam przy sobie ŻADNEJ KSIĄŻKI do poczytania na taką ewentualność. Książka jest dla mnie jak proteza – warunkuje i usprawiedliwia oczekiwanie . Na szczęście dworce w dużych miastach są pełne księgarni – weszłam , złapałam, zapłaciłam. PROMOCJA!.
Nie ukrywam ,że nie byłam przygotowana na to , co znalazłam. WIELKIE WOW!
Ciekawa okładka – trochę w sepii, mało kolorów lecz piękna forma, intrygująca znikająca kobieta w tle… jeden wyróżniający się element okładki – wypukły , barwny i sugerujący przelewającą się krew…
Papier kremowy, lekko szorstki , perfekcyjnie dobrana czcionka i rozkład tekstu. Fragmenty pamiętnika wyróżnione kursywą… No i to co lubię najbardziej – stare ryciny , fotografie i pocztówki w Wrocławia ok. 1910 roku…. Pięknie urzeczywistniają i osadzają w czasoprzestrzeni akcję.
Wpadłam po uszy. Od pierwszej linijki .
Niezwykła bohaterka – młoda pani detektyw , matka ,żona znanego lekarza, trochę lekceważąco traktowana przez swojego męża ze względu na swoje niecodzienne hobby – przemierza ulice Wrocławia z początku XX wieku .Ocierając się o drastyczne zbrodnie , patologiczne środowiska, ryzykując własnym życiem – rozwiązuje kolejne zagadki zaginięć i morderstw .
Grande Finale to trzecia – jednocześnie ostatnia część trylogii o Klarze Schulz – odważnej i niekonwencjonalnej pani detektyw. I nie ukrywam ,że z żalem ( ale może nie na zawsze ? ) rozstaję się z tą niezwykłą bohaterką. Wszystkie trzy części są równie ciekawe, intrygujące i wciągające. Grande Finale to jak finał mocnej , perfekcyjnie prowadzonej opery.
Wszystkie wątki pięknie się splatają, zagadki rozwiązują – choć pani detektyw płaci za to niezwykle bolesną i wysoką cenę. I wszystko co powinien mieć dobry kryminał lekko „ retro” tu znajdziemy.
Nieszablonowa , misternie dopracowana pani detektyw, na dodatek w ciąży, tajemnica z przeszłości, atmosfera zagrożenia, niebezpieczeństwo, indolencja władzy , tajemniczy , przystojny i oddany ON i to wszystko w magicznie tajemniczych realiach starego Wrocławia - czego jeszcze chcieć?

Nie ukrywam ,że Nadia Szagdaj , tak młoda i utalentowana pisarka wprawiła mnie w totalne osłupienie i cokolwiek pisarsko popełni w przyszłości – będę mieć na półce. Kobieta jest młoda, kreatywna, piękna. Śpiewaczka operowa, wiolonczelistka , fotograf i aktorka – trzymam kciuki za dalsze sukcesy !!! Zachwycona jestem !

Cóż za piękne zwieńczenie niezwykłej trylogii!
Ponad pół roku temu przypadkiem musiałam zatrzymać się na dworcu o godzinę dłużej. Przedziwnym trafem ( o zgrozo !) nie miałam przy sobie ŻADNEJ KSIĄŻKI do poczytania na taką ewentualność. Książka jest dla mnie jak proteza – warunkuje i usprawiedliwia oczekiwanie . Na szczęście dworce w dużych miastach są pełne księgarni –...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

407 użytkowników ma tytuł Grande finale na półkach głównych
  • 242
  • 165
80 użytkowników ma tytuł Grande finale na półkach dodatkowych
  • 52
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Grande finale

Inne książki autora

Okładka książki RAK. Tyle k**** możesz Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Ocena 10,0
RAK. Tyle k**** możesz Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Okładka książki RAK. Teraz gramy po mojemu Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Ocena 7,9
RAK. Teraz gramy po mojemu Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Okładka książki RAK. Wszystko do umorzenia Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Ocena 7,8
RAK. Wszystko do umorzenia Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Okładka książki RAK. Psy szczekają, karawana jedzie dalej Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Ocena 7,6
RAK. Psy szczekają, karawana jedzie dalej Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Okładka książki Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc Sylwia Błach, Rafał Christ, Arnold Cytrowski, Łukasz Dubianowski, Tomasz Duszyński, Norbert Góra, Maciej Klimek, Marcin Kowalczyk, Marta Kucharska, Wojciech Kulawski, Graham Masterton, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Rafał Grzegorz Sawicki, Łukasz Śmigiel, Hubert Smolarek, Nadia Szagdaj, Honza Vojtisek, Paweł Widomski, Flora Woźnica, Olek Zielonka
Ocena 8,1
Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc Sylwia Błach, Rafał Christ, Arnold Cytrowski, Łukasz Dubianowski, Tomasz Duszyński, Norbert Góra, Maciej Klimek, Marcin Kowalczyk, Marta Kucharska, Wojciech Kulawski, Graham Masterton, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Rafał Grzegorz Sawicki, Łukasz Śmigiel, Hubert Smolarek, Nadia Szagdaj, Honza Vojtisek, Paweł Widomski, Flora Woźnica, Olek Zielonka
Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Powieściopisarka, urodzona w 1984 roku we Wrocławiu. Jest także sopranem, wiolonczelistką, zajmuje się fotografią i filmem. Prywatnie mieszka z rodziną w mniejszym mieście pod Wroclawiem. Jej fascynacja historią Breslau, trwa nieprzerwanie od wielu lat. W swoich powieściach, przedstwia Wrocałw na wiele sposobów, jednak zawsze zachowując go pięknym i idealizując go. Od pierwszej powieści, jest postrzegana jako dobry obserwator, umiejący trafnie zinterpretować ludzkie zachowanie w ekstremalnych sytuacjach. Nie krystalizuje głównych bohaterów, nadając im charakter bliski odbiorcom. Autorka m.in. powieści retro kryminalnych z cyklu Kroniki Klary Schulz. Nadia Szagdaj czynnie zajmuje się fotografią i filmem
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Młokos i diabeł / Cierpienie złamanego serca Boris Akunin
Młokos i diabeł / Cierpienie złamanego serca
Boris Akunin
Bruderszaft ze śmiercią To cykl powieści szpiegowskich, których akcja dzieje się na przełomie XIX i XX wieku. Mocną stroną cyklu i ciekawym rozwiązaniem jest przyjęcie konwencji powieści-filmu. Treść podzielona jest na wydarzenia, które oddzielone zostały za pomocą napisów w formie ramek, jak w niemym filmie. Niewątpliwymi atutami są tu również: bogactwo ilustracji, wartka akcja, humor, wyraziste postacie, barwnie opisane realia życia w carskiej Rosji na początku XX wieku. Fabuła to głównie akcje szpiegowskie, czyli rywalizacja między wywiadami niemieckim i rosyjskim, nieporozumienia, intrygi, ale też wątki romantyczne, a wszystko to rozgrywające się w szybkim tempie, nie pozwalającym na znużenie. Akcja jest dopracowana pod względem historii i intryg. Powieść serwuje nam wachlarz ludzkich typów, nakreślonych wiarygodnie i interesująco. Każdy tom cyklu zawiera dwie mikropowieści. Młokos i diabeł Carska Rosja w przededniu I Wojny Światowej. Bohaterami tej części są: sztabsrotmistrz książę Kozłowski, Młokos - czyli Aleksiej Romanow, artysta-matematyk, student oraz Diabeł - czyli kapitan Josef von Teofeles, niemiecki agent wywiadu. Alosza przypadkiem wplątuję się w akcję agentów rosyjskiego kontrwywiadu, nieszczęśliwie umożliwiając ucieczkę niemieckiemu szpiegowi. Chcąc niejako odkupić swoją „winę”, angażuje się w pościg za tytułowym diabłem, zostając z czasem cennym współpracownikiem księcia Kozłowskiego. Cierpienie złamanego serca Akcja powieści przenosi się do Szwajcarii, gdzie działa przebiegły i zapobiegliwy Pan Sommer, który handluje ważnym informacjami, planami i dokumentami, niezwykle istotnymi w obliczu toczących się przygotowań wojennych. Strony konfliktu chętnie korzystają z jego usług, a informacje otrzymuj ten, kto zapłaci więcej. Do szwajcarskiego kurortu wyrusza grupa rosyjskich kontrwywiadowców, wcielających się w artystów estradowo-cyrkowych, których zadaniem będzie zneutralizowanie handlarza i zdobycie kluczowych dla wywiadu wojskowego dokumentów. Podsumowując, powieść B. Akunina, to dobra rozrywka i wciągająca akcja. To także dowód na to, że dobra literatura nie musi być trudna, wydumana i wymagająca, a zachowanie rozrywkowego, miejscami zabawnego charakteru treści, nie sprawia, że traci ona swoje literackie walory. Jednak uprzedzić muszę, że język i sposób narracji jest charakterystyczny dla tego autora, dlatego nie każdemu może odpowiadać.
Maria - awatar Maria
oceniła na 7 4 lata temu
Nie żegnam się Boris Akunin
Nie żegnam się
Boris Akunin
Jestem wielką fanką Fandroina. Mam ogromny sentyment. Czytałam jeszcze podczas studiów rusycystycznych. I niestety muszę stwierdzić, że autor zakończył serię o Fandorinie w jeden z najgorszych sposobów. Sama fabuła historyczna dla mnie była ciekawa. Jednak to co autor zrobił z głównym bohaterem mnie załamało. Rozumiem, że Fandorin się starzeje, zmienia sie jego światopogląd i życiowa filozofia. Ale przecież nie stał się nagle półgłówkiem. A w tej książce nagle wiedząc kto jest odpowiedzialny za wybuch w sierocińcu, z własnej woli decyduje się ruszyć w podróż przez tę osobę zorganizowaną. Końcowe sceny, gdy ktoś tlumaczy mu jak kierować drezyną i krzyczy gdy Fandorin chce pociągnąć hamulec bezpieczeństwa... Dziecko wpadłoby na to, że coś jest nie tak. Wygląda to tak jakby Fandorin chciał umrzeć. Zakończenie jest po prostu śmieszne. Jego śmierć jest tak głupia, że aż nie wierzę. Autorze, lepiej było zakończyć cykl o Fandorinie na byle jakiej książce. Zagadka rozwiązana i koniec. A już kompletnie czymś niezrozumiałym jest ta nagła przemiana bohatera w domatora. Tu wszystko jest na siłę, ta wielka miłość, szybki ślub, dziecko. To wszystko jest niedorzeczne dla kogoś kto czytał poprzednie książki. Postać Mony jest beznadziejna. To akurat rzecz nad którą ubolewam w całej serii - postaci kobiet u Akunina są w większości wykreowane na bezdennie głupie. A Mona jest chyba najgorsza. Plus za ciekawe tło historyczne i ukazanie różnych stron konfliktu rewolucyjnej Rosji, ciekawa postać Romanowa, uroczy wątek Masy. Niestety to jak autor obszedł się z głównym bohaterem sprawiło, że bez żalu zakończyłam serię z Erastem, chociaż niesmak pozostał.
Malgosia - awatar Malgosia
oceniła na 6 3 lata temu
Zagadka w bieli J. Jefferson Farjeon
Zagadka w bieli
J. Jefferson Farjeon
Gdybym musiała określić tę książkę tylko jednym przymiotnikiem, użyłabym tego: urocza. Do tego mam wydanie z oryginalną retro okładką, znacznie moim zdaniem lepszą niż w drugiej wersji, jaką wydawca dla niej wybrał, gdyż znakomicie oddającą klimat tego staroświeckiego angielskiego kryminału. Jak pisze we wstępie polski wydawca (Zysk), dziesięć lat temu wydawnictwo British Library postanowiło przypomnieć niektóre powieści kryminalne z okresu tzw. Złotego Wieku, tj. czasu między I a II wojną światową. Jedną z nich była właśnie ta książka, która w krótkim czasie osiągnęła status bestsellera. I wcale się temu nie dziwię. Jest tu wszystko za co kochamy Agathę Christie (przepraszam wszystkich lepiej ode mnie oczytanych w angielskim kryminale, ale mi nasunęło się to właśnie proste skojarzenie): lekkość pióra, brytyjski (czyli raczej nieoczywisty) dowcip oraz klimat, przede wszystkim klimat. Akcja zaczyna się w przedziale pewnego pociągu zmierzającego (w każdym razie w założeniu) do Manchesteru, w dniu Wigilii, gdy od kilku dni śnieg sypie tak gęsto, że kończy się to utknięciem pociągu na jednej ze stacji. Każdy z bohaterów ma swoje plany, jednak wszystkie one staną się tak samo nieaktualne w obliczu pogodowego kataklizmu. Po dość spontanicznie podjętej decyzji o opuszczeniu pociągu, wszyscy trafiają do pustego domiszcza, w którym jednak płonie ogień w kominkach a na stole czeka świeżo zaparzona herbata. Tymczasem śnieg za oknem sypie coraz mocniej, jakby starając się nadążyć za tempem w jakim gęstnieje atmosfera wewnątrz dworu. Tak, pojawią się w tej historii morderstwa. Będą jednak bardzo wyważone i estetyczne, jak to w brytyjskim kryminale retro. Akcja, rozciągnięta raptem na kilkanaście godzin, będzie toczyć się z brytyjską flegmą, co jednak nie oznacza braku napięcia. Tego dostarczą relacje między poszczególnymi bohaterami – postaciami bardzo różnymi i całkiem niekiedy barwnymi, jak niejaki Smith (człowiek „z gminu”) czy sześćdziesięcioletni „starzec” Edward Maltby, członek Królewskiego Towarzystwa Parapsychologicznego. Przeurocze i przesympatyczne. Przeczytałam w jeden wieczór, pragnąc więcej, w tym również śniegu, nawet i w nadmiarowej ilości. Po świętach (i przedświętach oraz poświętach) z typowo szczecińską zimową pogodą (czyli plus sześć, mgła i mżawka, szlag by to trafił) z radością przyjęłabym każdą malutką zaspę, choćby miała kryć (brytyjsko estetyczne, nie zapominajmy o detalach!) zwłoki.
momarta - awatar momarta
oceniła na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Grande finale

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Grande finale