Gentleman numer dziewięć
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Seria:
- Editio Red
- Tytuł oryginału:
- Gentleman Nine
- Data wydania:
- 2019-07-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-07-09
- Data 1. wydania:
- 2018-02-19
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328354012
- Tłumacz:
- Marcin Machnik
Playboy, mózgowiec i piękna dziewczyna dorastali razem jako trójka dobrych przyjaciół. Któregoś dnia chłopcy zawarli pakt: żaden z nich, ani Rory, ani Channing, nigdy nie zwiąże się z Amber. Dla nich zawsze będzie wyłącznie przyjaciółką. Jednak gdy Channing wyjechał do college’u, Rory zerwał umowę: on i Amber zostali parą. Po wielu latach chłopak porzucił ukochaną. Zraniona dziewczyna postanowiła, przynajmniej na jakiś czas, dać sobie spokój z mężczyznami. I wtedy w jej życiu ponownie pojawił się Channing. Poprosił o przysługę — potrzebował pokoju na kilka miesięcy. Ona akurat dysponowała wolnym pomieszczeniem, zgodziła się je wynająć.
Dawny playboy i kobieciarz okazał się wspaniałym współlokatorem. Potrafił słuchać. Wiedział, kiedy przynieść butelkę wina i jak przygotować wyśmienity lunch. Do tego wyglądał naprawdę bosko. Zamiast zdradzić Amber swoje skrywane uczucia, zdecydował się po prostu być blisko niej i otoczyć ją delikatną opieką, by wkrótce znów ktoś jej nie skrzywdził. Nic więc dziwnego, że gdy któregoś wieczoru wrócił z pracy i przez kompletny przypadek zajrzał do laptopa współlokatorki, zrozumiał, że nie może stać z boku.
Amber skontaktowała się z ekskluzywną agencją wynajmującą mężczyzn do towarzystwa. Wybrała kogoś, kto figurował w spisie jako Gentleman Numer Dziewięć. Napisała do niego długą i szczerą wiadomość, którą przez roztargnienie pozostawiła na komputerze. Channing ją odczytał, a jego obawy o bezpieczeństwo przyjaciółki sięgnęły zenitu. Postanowił działać.
Podszył się pod męską prostytutkę i rozpoczął ryzykowną grę. Dowiedział się o sprawach, o których Amber nigdy mu nie mówiła, i — wciąż jako Gentleman Numer Dziewięć — umówił się z nią na randkę w hotelu. Co się wydarzy, gdy prawda wyjdzie na jaw?
Nie każdy zasługuje na drugą szansę...
Kup Gentleman numer dziewięć w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Gentleman numer dziewięć
Gentleman numer dziewięć to zdecydowanie książka, której było mi trzeba. Romansowa bardzo, lekka, latwa, zabawna i taka w zasadzie... Średnia półka możliwości Penelope Ward ;) Wiecie, na oddech między jedną fantastyką, a drugą nadaje się perfekcyjnie :D Poza tym jak się oprzeć dobrze napisanemu trójkątowi milosnemu? No jak? ;) Właściwie blurb robi krzywdę, bo zdradza jednocześnie za dużo jak na mój gust, a po drugie... źle nastraja. Nie oddaje klimatu całej powieści. Owszem przeszłość ma znaczenie w teraźniejszości bohaterów i mocno determinuje ich działania, ale w powieści mają miejsce zdarzenia poblurbowe, a sam opis zdradza wspominienia bohaterów. Nie wiem czy ja to składnie piszę, mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Nie czytajcie blurba tak w skrócie :D Trójkąt miłosny. Wiem, są zwolennicy i przeciwnicy, sama dobre trójkąty lubię. Ale co byście powiedzieli na to, żę tu są dwa? ;) I to tak sprytnie wplecione, że wcale nie ma nadmiaru wrażeń w temacie. Co zdecydowanie jest na plus! Natomiast jeśli chodzi o bohaterów... Nie sposób ich nie lubić. W Channingu wręcz nie sposób się nie zakochać ;) Nie dziwię się Amber, że nie mogła mu się oprzeć, wcale a wcale ;) Książka ma wszystko to za co lubię Ward, jak na przykład chemię, humor i ten magnetyzm, choć nie jest bez wad. Raz, że konsumpcja następuje za szybko. A dwa... To nie wina autorki już, ale mam ochotę gryźć redaktora i korektora. Kto puszcza do druku książkę z taką ilością błędów, anglicyzmów, uproszczeń i szeroko pojętych kwiatków? Znam selfy z mniejszą ilością tego typu zaniedbań, serio. O ile lepiej czytałoby się tekst gdyby pozbawiony był tych baboli... Marzenie ;) Ogólnie? Wielbicielki autorki i gatunku sięgną i będą zadowolone. Nie jest to szczyt możliwości jaki Ward już nam pokazała chociażby przy 'Mieszkając z wrogiem', ale jest dobrze. Bez wielkich zaskoczeń i porywających zwrotów akcji, za to z ciepłą atmosferą przyjaźni i rozgrzewającą chemią.
Oceny książki Gentleman numer dziewięć
Poznaj innych czytelników
1829 użytkowników ma tytuł Gentleman numer dziewięć na półkach głównych- Przeczytane 1 398
- Chcę przeczytać 431
- Posiadam 104
- 2019 77
- Ulubione 23
- E-book 17
- 2021 16
- 2019 15
- 2020 14
- Ebook 13
Opinia
Całkiem dobrze bawiłam się przy tej książce. Jest mocno przewidywalna do momentu, aż nie zjawia się Rory, były chłopak. Wydawać by się mogło, że standardowo wszystko się potoczy. Ale nie. Nie toczy się. A wolałabym, by się potoczyło. Bo od tego momentu dostajemy Amber, która kompletnie nie wie, co czuje. I strasznie tym denerwuje. No bo jak można tak zwodzić? Może to dlatego, że ja tak nigdy nie miałam, ale mnie to mocno zirytowało.
Bardzo polubiłam Channinga i za niego plusik do oceny. Za Amber minusik, więc w sumie się zeruje. Ogólnie całkiem dobra lektura na relaks, ale raczej nie zostanie na długo w pamięci.
Całkiem dobrze bawiłam się przy tej książce. Jest mocno przewidywalna do momentu, aż nie zjawia się Rory, były chłopak. Wydawać by się mogło, że standardowo wszystko się potoczy. Ale nie. Nie toczy się. A wolałabym, by się potoczyło. Bo od tego momentu dostajemy Amber, która kompletnie nie wie, co czuje. I strasznie tym denerwuje. No bo jak można tak zwodzić? Może to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to