Galeria spełnionych marzeń

Okładka książki Galeria spełnionych marzeń
Małgosia Mroczkowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Magia Słów literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2022-05-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-05-27
Język:
polski
ISBN:
9788396407825
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Galeria spełnionych marzeń w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Galeria spełnionych marzeń



książek na półce przeczytane 712 napisanych opinii 564

Oceny książki Galeria spełnionych marzeń

Średnia ocen
7,4 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
793
696

Na półkach:

Dwie siostry, dwa różne spojrzenia na świat oraz oczekiwania wobec niego. Starsza, Ada ma stałą pracę i męża, z którym zna się od wczesnego dzieciństwa. Młodsza, Dorota jest znaną blogerką, jej źródła dochodu nie są stałe,a i na miłość jak narazie przymyka oko. Obie postanawiają spełnić marzenie...swojej zmarłej cioci, a może i własne...kto wie?

Krótka, bo niespełna dwustu stronnicowa opowieść o marzeniach, miłości, zdradzie i szukaniu sensu życia oraz dostrzeżeniu,że jest coś ponad nami. Życiowa, pełna ciepła i dobrej energii powieść, którą czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Książka na jeden, mile spędzony wieczór.

Życie to jedna wielka sinusoida i o tym chyba nie trzeba nikomu mówić. Znajdą się chwile szczęścia ale i smutku, jednak to jak na nie zareagujemy zależy od nas.
Na pytanie czy polecam, odpowiem...zamówiłam dwie kolejne części, więc tak

Dwie siostry, dwa różne spojrzenia na świat oraz oczekiwania wobec niego. Starsza, Ada ma stałą pracę i męża, z którym zna się od wczesnego dzieciństwa. Młodsza, Dorota jest znaną blogerką, jej źródła dochodu nie są stałe,a i na miłość jak narazie przymyka oko. Obie postanawiają spełnić marzenie...swojej zmarłej cioci, a może i własne...kto wie?

Krótka, bo niespełna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł Galeria spełnionych marzeń na półkach głównych
  • 82
  • 46
22 użytkowników ma tytuł Galeria spełnionych marzeń na półkach dodatkowych
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Galeria spełnionych marzeń

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księgarnia pod ratuszem Ewa Bassa-Rudnicka
Księgarnia pod ratuszem
Ewa Bassa-Rudnicka
💕Recenzja Premierowa 💕 "Księgarnia pod Ratuszem" Autorka @ewa_bassa_rudnicka_autorka Wydawnictwo @wydawnictwomagiaslow Dzisiejszą premiere właśnie ma ta książka . Gratulacje dla autorki i wydawnictwa 🎉🎉🎉🎉❤️❤️❤️. "Księgarnia pod Ratuszem" to świetna napisana książka z gatunku romans . Książka od samego początku ma w sobie tajemnice ,którą poznajemy na końcu książki.Główna bohaterka książki to Nikola która życie nie rozpieszczało prowadzi "Księgarnie pod Ratuszem "na zamojskiej starówce . Dziewczyna pomimo świetnej pracy brakuje jej tylko drugiej połówki . Ale to się zmienia poznaje trzech przystojnych facetów .Zmaga się jeszcze z problem księgarnii która może być zamknięta . Nikola lawiruje między nowymi znajomościami .Czy uda jej się wybrać właściwego mężczyzne ? Czytając książkę byłam bardzo ciekawa jaką to tajemnica autorka wprowadziła Akcja na początku rozwija się wolno ale później odkrywamy tajemnice wszystko wyjaśnia się pod koniec książki . Bardzo byłam zaskoczona tym .Jestem ciekawa też kogo wybierze Nikola i czy odnajdzie miłość, rodzinę .A to jeszcze nie koniec tej historii . Czekam na dalszą część 😍 Bardzo udany debiut autorki ❤️❤️❤️ Książkę bardzo polecam 💖. Bardzo dziękuję za możliwość zrecenzowania i egzemplarz do recenzji @wydawnictwomagiaslow I za piekne grafiki autorce @ewa_bassa_rudnicka_autorka Jeszcze raz Gratulacje w dniu Premiery 🎉🎉🎉🎉🎉 #maratonpełenmiłości#polskieblookove#
Zaczytana_mam_40_ - awatar Zaczytana_mam_40_
ocenił na 10 1 rok temu
Ani ta, ani tamta Anita Scharmach
Ani ta, ani tamta
Anita Scharmach
Powieść Anity Scharmach, „Ani ta, ani tamta”, to tętniąca emocjami historia o życiowych zakrętach, trudnych wyborach i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie zdominowanym przez oczekiwania innych. Autorka z dużą wnikliwością przygląda się losom dwóch kobiet, których życie – choć na pozór poukładane – w pewnym momencie zaczyna przypominać emocjonalne pobojowisko. Moja ocena to solidne 7/10 – to lektura rzetelna, napisana ze znawstwem kobiecej psychiki i dużą dawką empatii. Sylwetki bohaterek i życie miłosne W centrum narracji stoją dwie wyraziste postacie: Magda i Joanna. Każda z nich reprezentuje inny model zmagania się z codziennością, jednak obie łączy poczucie nienasycenia i lęku przed stagnacją. Magda to kobieta, której życie miłosne przypomina ciągłą próbę naprawiania czegoś, co dawno uległo rozpadowi. Jej relacja z mężem jest pełna niedomówień i rutyny, która zabiła dawną fascynację. Magda szuka potwierdzenia własnej atrakcyjności na zewnątrz, co prowadzi ją w stronę ryzykownych romansów. Jej życie uczuciowe to balansowanie między potrzebą bezpieczeństwa a pragnieniem gwałtownych porywów serca, które ostatecznie zostawiają ją z poczuciem jeszcze większej pustki. Joanna z kolei to jej przeciwieństwo – kobieta sukcesu, która w sferze miłosnej postawiła na chłodny dystans. Jej relacje są powierzchowne, traktowane jako dodatek do kariery, dopóki na jej drodze nie staje mężczyzna, który burzy starannie budowany mur. Życie miłosne Joanny w powieści staje się polem walki między racjonalnym umysłem a potrzebą bliskości, której tak bardzo się bała. Atuty: Fachowość w portretowaniu emocji Największą siłą prozy Scharmach jest jej profesjonalizm w kreowaniu relacji międzyludzkich. Autorka rzetelnie analizuje mechanizmy zdrady, zazdrości i przyjaźni. Styl jest lekki, ale nie brakuje w nim momentów głębokiej refleksji nad tym, dlaczego kobiety często rezygnują z siebie w imię świętego spokoju. Fachowość autorki objawia się w dialogach – są one naturalne, pełne podtekstów i emocji, które czytelniczka bez trudu odnajdzie we własnym doświadczeniu. „Ani ta, ani tamta” to rzetelna i mądra powieść obyczajowa, która zamiast łatwych odpowiedzi oferuje lustro, w którym wiele kobiet może się przejrzeć. Anita Scharmach stworzyła historię o tym, że w miłości najtrudniejsza jest wierność samemu sobie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Uwięziona Joanna Żak
Uwięziona
Joanna Żak
RECENZJA  „UWIĘZIONA” AUTOR: JOANNA ŻAK  WYDAWNICTWO: MAGIA SŁÓW  „Byłam zakochanym ślepcem, błądzącym w swoim wyimaginowanym świecie, zanurzonym głęboko pod wodą. Ale w końcu wypłynęłam na wierzch, otworzyłam oczy i zobaczyłam prawdziwy obraz naszej miłości”. Uwięziona to nieprzewidywalny, intrygujący thriller psychologiczny z wątkiem kryminalnym, obsesyjną miłością i chorobą psychiczną, w którym napięcie rosło z każdą przeczytaną stroną. Książka, wywołała we mnie lawinę przeróżnych, wręcz sprzecznych emocji, czułam dreszcz przebiegający mi po plecach. Z każdą przeczytaną stroną wsiąkałam coraz mocniej i nie mogłam się, od niej oderwać. To było takie dobre, mimo że główna bohaterka, czasami mnie irytowała, ślepo zakochana nie widziała niczego i  wierzyła w swoją bajkę, która z każdą chwilą zamieniła się w piekło na ziemi. Ale lubię właśnie takich bohaterów, którzy wywołują jakieś emocje, uczucia.  Niestety za późno otworzyła oczy, wtedy już nie było szans na ratunek. Zakończenie pozostawiło mnie oszołomioną i nie mogę uwierzyć, że tak autorka zakończyła tę historię. Jeśli lubicie książki, które są nieszablonowe, pełne emocji, adrenaliny i nieoczekiwanych zwrotów akcji, to właśnie ta pozycja jest dla ciebie.  Autorka doskonale pokazała, że człowieka nie można wystarczająco dobrze poznać. Autorka ma lekki i przyjemny styl, książka bardzo realnie i barwnie nakreślona.  Książka napisana jest z perspektywy głównej bohaterki Alicji, dzięki czemu możemy poznać ją dokładnie, zobaczyć jej emocje, uczucia, ale również dostajemy rozdział z perspektywy Daniela. Bohaterzy świetnie wykreowani, wyraziści, wywołują lawinę emocji. Są całkowitymi przeciwieństwami, ona spokojna, wrażliwa,  przy nim była jak mała bezbronna dziewczynka, którą może przytulać, ochraniać, a on szalony i odważny, gdy mu coś nie pasowało, pokazywał całkowicie inną twarz.  Wielu z was na pewno nie zrozumiecie postępowania głównej bohaterki, ja również, ale z drugiej strony wiem, że miłość ślepa jest i potrafi ogłupieć, możemy nie zauważać tak istotnych sygnałów, ale gdy przychodzi moment, gdy wszystko staje się jasne,  na pewne rzeczy, nie raz jest już za późno. Na pewno na uwagę zasługuje postać Daniela,  miał dwie twarze. „Stracone, wszystko przepadło i nigdy nie będzie, jak dawniej. Pustka jest gorsza niż nienawiść. Wszędzie jest ciemność i ból. Dla mnie już nie ma przyszłości. Moje piękne życie zmieniło się w piekło na ziemi”. Alicji życie wydawało się wręcz idealne.  Miała kochającego narzeczonego, bynajmniej tak się jej wydawało.  Zakochana bez pamięci, uzależniła się i zatraciła się w mężczyźnie, który z każdym dniem pochłaniał ją coraz głębiej, oddając mu się całkowicie, dostosowując, całe swoje życie pod Daniela. Nie wyobraża sobie życia bez niego. Myślała, że świat, który ją otacza, jest dobry. Niestety nieświadomie popełniła wiele nieprzemyślanych decyzji, błędów, nie zwracając uwagę na rzeczy, które wydawały się widoczne gołym okiem. Nie miała pojęcia, że żyje w wielkim kłamstwie, dopóki nie było za późno. Co doprowadziło, że jej dotychczasowe życie runęło jak domek z kart, niszcząc całe jej życie. Wystarczył moment, aby wszystko zostało zburzone i nie da się tego odbudować i cofnąć.  -Kim jest mężczyzna, który wysyła SMS-y do Alicji? -Czy ślepo zakochana kobieta przejrzy na oczy?  -Kim okaże się ukochany narzeczony?  -Czy narastająca przepaść między nimi odkryje prawdziwe oblicze narzeczonego?  -Czy Alicji ma szansę na szczęśliwe zakończenie?  -Jak zakończy się historia Alicji?  - Polecam. 
Mirela Marcinek - awatar Mirela Marcinek
ocenił na 9 2 lata temu
Szczęście w pudełku po zapałkach Ewelina Maria Mantycka
Szczęście w pudełku po zapałkach
Ewelina Maria Mantycka
„Szczęście w pudełku po zapałkach” to pierwszy tom Sagi Gościeradowskiej i już sam tytuł sprawił, że poczułam, że to będzie historia pełna emocji i znaczeń ukrytych gdzieś w drobiazgach. I rzeczywiście to książka, która pokazuje, że czasem to, co najważniejsze, mieści się w najmniejszych rzeczach. Sięgając po tę powieść, spodziewałam się spokojnej historii obyczajowej, ale bardzo szybko okazało się, że jest w niej znacznie więcej. To opowieść o życiu takim prawdziwym, nieidealnym, pełnym momentów trudnych, ale też takich, które dają nadzieję. Od pierwszych stron poczułam, że to historia, która nie będzie tylko „do przeczytania”, ale raczej do przeżycia. Najbardziej urzekło mnie to, jak autorka buduje klimat tej książki. Jest w nim coś bardzo ciepłego, trochę nostalgicznego, ale jednocześnie bardzo autentycznego. Czytając, miałam wrażenie, że zaglądam do czyjegoś życia nie do idealnej historii, tylko do takiej, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. I chyba właśnie to sprawia, że ta książka tak bardzo wciąga. Bohaterowie są niezwykle prawdziwi. Każdy z nich ma swoje doświadczenia, swoje emocje i swoje historie, które stopniowo się odsłaniają. Nie są przerysowani ani sztuczni, tylko bardzo „ludzcy”. Podczas czytania kilka razy miałam wrażenie, że rozumiem ich decyzje, nawet jeśli nie zawsze bym się z nimi zgodziła. To jedna z tych książek, w których naprawdę można poczuć więź z postaciami. Podobało mi się też to, że historia nie skupia się tylko na jednym wątku. To bardziej opowieść o relacjach rodzinnych, przyjacielskich, o tym, jak ludzie wpływają na siebie nawzajem. Jest w niej dużo emocji, ale nie są one przesadzone. Raczej takie ciche, momentami subtelne, ale bardzo wyraźne. Tytułowe „szczęście” też nie jest tu czymś oczywistym. To nie jest historia o idealnym życiu, tylko raczej o tym, że szczęście czasem trzeba odnaleźć w małych rzeczach, w chwilach, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne. I to był dla mnie jeden z najpiękniejszych elementów tej książki. Klimat powieści jest spokojny, ale wcale nie nudny. To taka historia, którą czyta się powoli, pozwalając sobie na zatrzymanie i refleksję. Kilka razy złapałam się na tym, że odkładam książkę na chwilę, żeby przemyśleć to, co właśnie przeczytałam. Czuć, że to dopiero początek większej historii i że kolejne tomy mogą jeszcze bardziej rozwinąć losy bohaterów. I szczerze mówiąc jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej, bo ta część zostawia po sobie niedosyt, ale taki pozytywny, który sprawia, że chce się sięgnąć po kolejną część. „Szczęście w pudełku po zapałkach” to dla mnie książka pełna emocji, ciepła i refleksji. Taka, która przypomina, że życie nie musi być idealne, żeby było wartościowe. Jestem bardzo ciekawa, czy ktoś z Was już ją czytał. Jak odebraliście tę historię? Też mieliście wrażenie, że to taka książka, którą się bardziej czuje niż tylko czyta?
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 11 dni temu
Ratunku! Wymyśliłam męża Katarzyna Kowalewska
Ratunku! Wymyśliłam męża
Katarzyna Kowalewska
Najnowsza książka Katarzyny Kowalewskiej to pełna humoru zwariowana komedia romantyczna. Opowiada o małżeństwie z siedmioletnim stażem, które z pozoru jest zupełnie niedobrane. On -Bartek - twardo stąpający po ziemi, dusigrosz, do bólu praktyczny o bardzo ironicznym poczuciu humoru. Ona – Florentyna -bardzo romantyczna, niezdarna, marzycielka, początkująca pisarka. W tajemnicy przed mężem pisze książkę o idealnym małżeństwie i zachowanie jej męża zaczyna się zmieniać. Przypadek? Czary? Musicie koniecznie przeczytać do końca i sami się dowiedzieć. Mamy tutaj książkę w książce, bo losy bohaterów powieści pisanej przez Florentynę przeplatają się z opowiadaniem o niej. Opisy przeżyć bywają zdumiewające i zabawne: „Szczęka opadła Florze z wrażenia. Gdyby opadaniu szczęki towarzyszył efekt dźwiękowy, byłoby to coś na kształt spadającego z dziesiątego piętra głazu albo huku kuli do kręgli, która wysmykła się graczowi z dłoni. A gdyby można było namalować zdumienie, obraz przedstawiałby gałki wystające na metr z oczodołów Flory.” W książce są też humorystycznie przedstawione przerysowane postacie przyjaciół głównej bohaterki. Już same ich imiona: Dżastina, Tom i Lucyna dużo o nich mówią. Te skrajnie różne osobowości połączył kurs pisarski a później ich własny Klub Czterech Piór. Książkę czyta się szybko, bo wciąga, choć ilość porównań w niej zawarta była dla mnie przesadna. Z drugiej strony jest to jeden z rodzajów humoru, który tu występuje. Nie mogę też do końca nazwać jej lekką książką, bo porusza też tematy ważne, których nie powinno się przemilczać. To opowieść o przyjaźni i porywaniu się na realizację własnych marzeń. Ciekawostka: Akcja rozgrywa się w Grodzisku Mazowieckim tak jak i w dwóch innych książkach autorki. Jest to jej rodzinne miasto, które w ten sposób stara się promować. Polecam Wam tą książkę. Z pewnością wprawi Was w dobry nastrój. Wydawnictwo Zysk i S-ka. Klub Twórczych Mam
KTM - awatar KTM
ocenił na 7 1 rok temu
Alcantra K. Hellishdeer
Alcantra
K. Hellishdeer Felix Fabian
"Nie oszukujmy się, kobiety też potrafią kochać samochody i nie być przy tym typowymi blacharami." Książka "Alcantara" K.Hellishdeer & Felix Fabian dotarła do mnie dzięki Book Tourowi organizowanemu przez Paulinę z @opetanaprzezslowa. Uważam, że BT to jak najlepsza forma do poznawania nowych autorów, nowych książek, po które możliwe, że nie sięgnęło by się choćby w księgarni. A tak mamy możliwość przeczytania książki i posyłamy ją do kolejnej osoby. Ale wróćmy do książki. Ta książka zachęciła mnie do siebie opisem z okładki. Lubię, nawet bardzo lubię romanse, a tutaj jeszcze są samochody, które też luuuubię :) Są tu i wyścigi samochodowe, za którymi w realu nie przepadam, ale w filmach czy w książkach uwielbiam o nich czytać :) Tak więc sporo rzeczy mnie tu skusiło. A cała historia jest o dwójce bohaterów: Nadii i Dawidzie. Mają różną przeszłość i w myślach często do niej wracają. Poza tym każde z nich jakoś tam poukładało sobie życie zawodowe, ale z prywatnym nie jest za wesoło. Oboje nie mają tej drugiej połówki i choć niby nie szukają jej, to od momentu, kiedy ta dwójka się poznaje - ciągnie ich do siebie jak dwa magnesy. W pewnym momencie, w życiu Nadii zjawia się ktoś z jej przeszłości i żąda czegoś od niej. O co tu chodzi? Dlaczego ten ktoś ciągle uważa, że Nadia jest mu coś winna? I dlaczego nasza bohaterka nie mówi o niczym Dawidowi? Jak zachowa się Dawid, kiedy zacznie składać wszystko w jedną całość? Czy ta dwójka ma szansę na normalny związek? Powiem tak. Cała historia zapowiadała się mega ciekawie, wręcz odjazdowo! Niestety tak nie było. A szkoda. Jak dla mnie, to zarówno Nadia, jak i Dawid za dużo wspominają o swoich byłych! Momentami mnie to aż drażniło. Poza tym działo się tutaj jak dla mnie wszystko za ekspresowo. Rozumiem podryw, rozumiem zauroczenie, ale Nadia w momencie kiedy zaproponowała mu nocowanie u siebie, zaskoczyła mnie totalnie! W kółko powtarza, że to obcy facet, a jednak robi coś wbrew temu co sobie mówi. Kolejna sprawa, to jak dla mnie tytuł nie pasuje do książki. Ale to moja opinia. Wy nie musicie się z nią zgadzać. Teraz wspomnę jeszcze, że sama historia tej dwójki bohaterów bardzo mi się spodobała, choć mogła być bardziej dopracowana. Spodobało mi się, a jednocześnie mega zaskoczyło to, jak Nadia i Dawid się poznali, ale żadne z nich nie wpadło na to, aby poprosić drugiego o numer telefonu. W dzisiejszych czasach to nie do pomyślenia. :) Poza tym podobało mi się, że nasza bohaterka po tym wszystkim co już przeszła w życiu, tak świetnie sobie radziła i dążyła do realizacji swoich zawodowych planów i marzeń. W książce poruszane są różne niełatwe tematy, bo choćby alkoholizm, DDA, nielegalne wyścigi samochodowe, strata bliskiej osoby, szantaż. A sama końcówka książki mega mnie zaskoczyła i zostawiła z takim otwartym zakończeniem. I choć nie lubię, kiedy tak kończy się książka, bo przecież nie znam dalszych losów bohaterów, a już teraz chciałabym je znać, to jednak chyba zostawiłabym to tak.
wesolamamusia - awatar wesolamamusia
oceniła na 6 2 lata temu
Ambaras od zaraz Aga Sotor
Ambaras od zaraz
Aga Sotor
W centrum powieści „Ambaras od zaraz” Agi Sotor stoi Zuzanna „Zula” Kwiatkowska – kobieta, której życie przypomina precyzyjnie ułożone domino, dopóki jeden niefortunny ruch nie wywołuje lawiny zdarzeń. Zula to postać na wskroś autentyczna: nieco roztrzepana, obdarzona ciętym humorem, a przy tym budząca natychmiastową sympatię swoją skłonnością do pakowania się w kłopoty. Obok niej pojawia się Marek, mężczyzna będący uosobieniem stabilizacji (i być może nowych komplikacji), oraz galeria barwnych postaci drugoplanowych, z których każda wnosi do fabuły specyficzny rodzaj chaosu. Główny wątek kręci się wokół serii niefortunnych zdarzeń, które wywracają codzienność Zuli do góry nogami. Mamy tu klasyczny splot problemów zawodowych, rodzinnych nieporozumień i sercowych dylematów. Autorka mistrzowsko prowadzi wątek odzyskiwania kontroli nad własnym losem w sytuacjach, w których jedyną racjonalną reakcją wydaje się panika. To historia o tym, że tytułowy ambaras, choć początkowo paraliżujący, może stać się katalizatorem niezbędnych zmian i nauką dystansu do otaczającej rzeczywistości. Świat przedstawiony w powieści to współczesna polska codzienność, oddana w krzywym zwierciadle lekkiej komedii obyczajowej. Aga Sotor kreśli realia biurowych intryg i domowego rozgardiaszu z dużą dbałością o detale, które budują poczucie bliskości z bohaterami. Akcja toczy się wartko, a kolejne niespodzianki losu są dawkowane tak, by czytelnik ani przez chwilę nie czuł znużenia. Autorka unika zbędnego patosu, stawiając na dynamikę i autentyczność emocji, nawet gdy sytuacje ocierają się o granice absurdu. ✨ Zalety tekstu Lekkość i humor: Największym atutem książki jest jej styl. Aga Sotor pisze z niesamowitą swadą, sprawiając, że lektura staje się idealnym „odstresowywaczem”. Dialogi: Rozmowy między bohaterami są żywe, naturalne i iskrzą humorem. To one w dużej mierze budują charakterologiczny głębię postaci. Pozytywny przekaz: Mimo licznych perturbacji, z książki bije optymizm. To lektura, która podnosi na duchu i pokazuje, że każde potknięcie może być początkiem nowej przygody. Choć „Ambaras od zaraz” zapewnia świetną rozrywkę, momentami fabuła opiera się na dość znanych schematach literatury kobiecej, co sprawia, że niektóre zwroty akcji są łatwe do przewidzenia. Zakończenie, mimo że bardzo satysfakcjonujące, następuje dość gwałtownie, pozostawiając lekki niedosyt w kwestii rozwinięcia losów niektórych postaci pobocznych.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Galeria spełnionych marzeń

Więcej
Małgosia Mroczkowska Galeria spełnionych marzeń Zobacz więcej
Więcej