Ambaras od zaraz

Okładka książki Ambaras od zaraz
Aga Sotor Wydawnictwo: Dlaczemu Cykl: Ambaras (tom 1) literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Ambaras (tom 1)
Data wydania:
2022-02-16
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-16
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366521636
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ambaras od zaraz w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ambaras od zaraz



książek na półce przeczytane 6374 napisanych opinii 1395

Oceny książki Ambaras od zaraz

Średnia ocen
7,8 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
16711
3155

Na półkach: ,

W centrum powieści „Ambaras od zaraz” Agi Sotor stoi Zuzanna „Zula” Kwiatkowska – kobieta, której życie przypomina precyzyjnie ułożone domino, dopóki jeden niefortunny ruch nie wywołuje lawiny zdarzeń. Zula to postać na wskroś autentyczna: nieco roztrzepana, obdarzona ciętym humorem, a przy tym budząca natychmiastową sympatię swoją skłonnością do pakowania się w kłopoty. Obok niej pojawia się Marek, mężczyzna będący uosobieniem stabilizacji (i być może nowych komplikacji), oraz galeria barwnych postaci drugoplanowych, z których każda wnosi do fabuły specyficzny rodzaj chaosu.

Główny wątek kręci się wokół serii niefortunnych zdarzeń, które wywracają codzienność Zuli do góry nogami. Mamy tu klasyczny splot problemów zawodowych, rodzinnych nieporozumień i sercowych dylematów. Autorka mistrzowsko prowadzi wątek odzyskiwania kontroli nad własnym losem w sytuacjach, w których jedyną racjonalną reakcją wydaje się panika. To historia o tym, że tytułowy ambaras, choć początkowo paraliżujący, może stać się katalizatorem niezbędnych zmian i nauką dystansu do otaczającej rzeczywistości.
Świat przedstawiony w powieści to współczesna polska codzienność, oddana w krzywym zwierciadle lekkiej komedii obyczajowej. Aga Sotor kreśli realia biurowych intryg i domowego rozgardiaszu z dużą dbałością o detale, które budują poczucie bliskości z bohaterami. Akcja toczy się wartko, a kolejne niespodzianki losu są dawkowane tak, by czytelnik ani przez chwilę nie czuł znużenia. Autorka unika zbędnego patosu, stawiając na dynamikę i autentyczność emocji, nawet gdy sytuacje ocierają się o granice absurdu.

✨ Zalety tekstu
Lekkość i humor: Największym atutem książki jest jej styl. Aga Sotor pisze z niesamowitą swadą, sprawiając, że lektura staje się idealnym „odstresowywaczem”.

Dialogi: Rozmowy między bohaterami są żywe, naturalne i iskrzą humorem. To one w dużej mierze budują charakterologiczny głębię postaci.

Pozytywny przekaz: Mimo licznych perturbacji, z książki bije optymizm. To lektura, która podnosi na duchu i pokazuje, że każde potknięcie może być początkiem nowej przygody.
Choć „Ambaras od zaraz” zapewnia świetną rozrywkę, momentami fabuła opiera się na dość znanych schematach literatury kobiecej, co sprawia, że niektóre zwroty akcji są łatwe do przewidzenia. Zakończenie, mimo że bardzo satysfakcjonujące, następuje dość gwałtownie, pozostawiając lekki niedosyt w kwestii rozwinięcia losów niektórych postaci pobocznych.

W centrum powieści „Ambaras od zaraz” Agi Sotor stoi Zuzanna „Zula” Kwiatkowska – kobieta, której życie przypomina precyzyjnie ułożone domino, dopóki jeden niefortunny ruch nie wywołuje lawiny zdarzeń. Zula to postać na wskroś autentyczna: nieco roztrzepana, obdarzona ciętym humorem, a przy tym budząca natychmiastową sympatię swoją skłonnością do pakowania się w kłopoty....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

125 użytkowników ma tytuł Ambaras od zaraz na półkach głównych
  • 80
  • 43
  • 2
21 użytkowników ma tytuł Ambaras od zaraz na półkach dodatkowych
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Aga Sotor
Aga Sotor
Aga Sotor - autorka comfort books. To pełne humoru i ciepła powieści obyczajowe, które otulają jak koc i poprawiają nastrój 📚✨ Czyta, pisze i dzierga swetry, słuchając audiobooków. Uwielbia spokój, bliskość natury i ciepłe historie o życiu🌿☕ Stara dusza. Czuje jesień przez cały rok. Kocha historię, styl vintage, długie rozmowy nocą, atmosferę małych kawiarni oraz wąskich włoskich uliczek. Fanka muzyki z lat 60tych i malarstwa impresjonistów. Prywatnie żona Pawła i mama Rity. Mieszka w małej miejscowości nieopodal Wrocławia. Najlepiej odpoczywa, spacerując po lesie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Na dwoje babka grzeszyła Michał Krawczyk
Na dwoje babka grzeszyła
Michał Krawczyk
„Grzech na polskiej wsi bywa bardziej przewidywalny niż niedzielne kazanie, a jednak wciąż budzi te same, stłumione emocje i sąsiedzkie szepty”. 📖 Fabuła i świat przedstawiony Fabuła powieści „Na dwoje babka grzeszyła” autorstwa Michała Krawczyka to klasyczny powrót do realiów polskiej prowincji, gdzie czas płynie rytmem plotek, lokalnych zawiści i głęboko skrywanych tajemnic podwórkowych. Autor zabiera nas w podróż do mikrokosmosu, w którym sacrum nieustannie zderza się z najbardziej przyziemnym profanum, a moralność jest pojęciem niezwykle elastycznym, dopasowywanym do aktualnych potrzeb mieszkańców. Oś wydarzeń kręci się wokół codziennych intryg, grzeszków mniejszych i większych oraz postaci tytułowej babki, która staje się centralnym punktem odniesienia dla całej społeczności. To opowieść o mentalności, w której wiara miesza się z zabobonem, a pragnienie „świętego spokoju” i zachowania pozorów niemal zawsze wygrywa z potrzebą prawdy. Krawczyk kreśli obraz świata, który – choć z pozoru sielski – skrywa pod warstwą kurzu dekady niewypowiedzianych pretensji. 🎭 Bohaterowie Postacie wykreowane przez Krawczyka to galeria typów dobrze znanych każdemu, kto choć raz spędził wakacje na wsi. Mamy tu do czynienia z bohaterami, których motywacje są proste, by nie rzec – banalne. Ich życie toczy się w trójkącie między kościołem, sklepem a własnym gospodarstwem, a ich największym lękiem jest to, co powie sąsiad przy płocie. Choć postacie są zarysowane z dużą dozą humoru i pewną sympatią, często brakuje im głębi, która pozwoliłaby czytelnikowi wyjść poza sferę powierzchownej obserwacji. To archetypy: proboszcz dbający o autorytet, wścibska sąsiadka i zagubieni młodzi, którzy próbują odnaleźć się w dusznej atmosferze małej ojczyzny. ✨ Zalety tekstu Lokalny koloryt: Autor sprawnie oddaje atmosferę wiejskiej społeczności, z jej specyficznym językiem i dynamiką relacji. Czytelnik niemal czuje zapach ziemi i słyszy szum wiejskiego odpustu. Lekkość pióra: Książka jest napisana przystępnym stylem, co czyni ją idealną lekturą na jeden, niezobowiązujący wieczór. Krawczyk ma dar do tworzenia scen, które wywołują uśmiech rozpoznania. Moja ocena to 6/10, ponieważ tekst razi pewną wtórnością tematyczną. Motyw „grzesznej wsi” i skomplikowanych relacji z tradycją został w polskiej literaturze wyeksploatowany niemal do granic możliwości. Krawczyk nie dodaje do tego obrazu nowej, ożywczej warstwy ani głębszej analizy socjologicznej, przez co lektura bywa przewidywalna i momentami nużąca w swojej powtarzalności.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Ani ta, ani tamta Anita Scharmach
Ani ta, ani tamta
Anita Scharmach
Powieść Anity Scharmach, „Ani ta, ani tamta”, to tętniąca emocjami historia o życiowych zakrętach, trudnych wyborach i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie zdominowanym przez oczekiwania innych. Autorka z dużą wnikliwością przygląda się losom dwóch kobiet, których życie – choć na pozór poukładane – w pewnym momencie zaczyna przypominać emocjonalne pobojowisko. Moja ocena to solidne 7/10 – to lektura rzetelna, napisana ze znawstwem kobiecej psychiki i dużą dawką empatii. Sylwetki bohaterek i życie miłosne W centrum narracji stoją dwie wyraziste postacie: Magda i Joanna. Każda z nich reprezentuje inny model zmagania się z codziennością, jednak obie łączy poczucie nienasycenia i lęku przed stagnacją. Magda to kobieta, której życie miłosne przypomina ciągłą próbę naprawiania czegoś, co dawno uległo rozpadowi. Jej relacja z mężem jest pełna niedomówień i rutyny, która zabiła dawną fascynację. Magda szuka potwierdzenia własnej atrakcyjności na zewnątrz, co prowadzi ją w stronę ryzykownych romansów. Jej życie uczuciowe to balansowanie między potrzebą bezpieczeństwa a pragnieniem gwałtownych porywów serca, które ostatecznie zostawiają ją z poczuciem jeszcze większej pustki. Joanna z kolei to jej przeciwieństwo – kobieta sukcesu, która w sferze miłosnej postawiła na chłodny dystans. Jej relacje są powierzchowne, traktowane jako dodatek do kariery, dopóki na jej drodze nie staje mężczyzna, który burzy starannie budowany mur. Życie miłosne Joanny w powieści staje się polem walki między racjonalnym umysłem a potrzebą bliskości, której tak bardzo się bała. Atuty: Fachowość w portretowaniu emocji Największą siłą prozy Scharmach jest jej profesjonalizm w kreowaniu relacji międzyludzkich. Autorka rzetelnie analizuje mechanizmy zdrady, zazdrości i przyjaźni. Styl jest lekki, ale nie brakuje w nim momentów głębokiej refleksji nad tym, dlaczego kobiety często rezygnują z siebie w imię świętego spokoju. Fachowość autorki objawia się w dialogach – są one naturalne, pełne podtekstów i emocji, które czytelniczka bez trudu odnajdzie we własnym doświadczeniu. „Ani ta, ani tamta” to rzetelna i mądra powieść obyczajowa, która zamiast łatwych odpowiedzi oferuje lustro, w którym wiele kobiet może się przejrzeć. Anita Scharmach stworzyła historię o tym, że w miłości najtrudniejsza jest wierność samemu sobie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Ja matką? Ratunku! Justyna Wydra
Ja matką? Ratunku!
Justyna Wydra
Najnowsza książka Justyny Wydry przenosi nas w świat matek i niematek. Dowiedziałam się, że pierwotny tytuł książki to miała być właśnie „Niematka”. Taką bohaterkę , Aśkę, poznajemy na początku książki. Dziewczynę po trzydziestce, która nie wyobraża sobie „uwiązania” związanego z posiadaniem dziecka. Nawet nie chce być związana na 100% ze swoim chłopakiem. Tak są niby razem, ale każde ma swoje mieszkanie, swoje sprawy i spotykają się wtedy kiedy im to pasuje. Mają pracę, mieszkają na swoim ale chyba nie dorośli jeszcze do odpowiedzialności. I tak oto wpadka spowodowała, że musieli dorosnąć. Książka napisana z dużą dawką humoru, którą trudno odłożyć, nie jest tylko banalną historyjka kobiety, która przeżywa swój stan błogosławiony. Oprócz doskonałego przedstawienia zmian zachodzących w głównej bohaterce (nie tyle fizycznych co psychicznych) są tu na drugim planie pokazane trudne sprawy takie jak niepłodność, utrzymanie ciąży za wszelką cenę, przemoc domowa, rodzaje matczynej troski, przyjaźnie wystawione na próby…. Śmiesznie napisane przemyślenia Aśki czasem galopują w naprawdę poważne strony, o których może głośno nie dyskutujemy ale gdy je czytamy to uzmysławiamy sobie, że nas dotyczą: „Idąc do łóżka, zawsze miałam z tyłu głowy: a co, jeśli zajdę w ciążę? Nawet jeśli są uświadomione i odpowiedzialne, trzeźwe i nienaćpane, gdy łykają antykoncepcję i dodatkowo używają gumek, mają fantastyczne orgazmy i po prostu bardzo lubią ten sport, i tak nie są wolne od tego przeklętego a co, jeśli? Piekło kobiet? Znałam to pojęcie wcześniej, kojarzyłam je dużo szerzej i w sumie odległe od siebie, jako rzeczywistość kobiet gwałconych, bitych i maltretowanych przez mężczyzn, ale w ciąży uświadomiłam sobie, że to właśnie ona – potencjalna ciąża – dla nas, młodych, zdrowych, mentalnych niematek, bywa wyobrażeniem piekła. Fakt. Czekanie na opóźniający się okres jest niczym zejście do czyśćca”. Osobiście podobało mi się, że czytałam tą książkę bez przewidywania ciągu dalszego, który mnie zaskakiwał. Sam początek, pierwsza kartka, już mnie przekonała do tej książki, bo zawierała zabawny opis kota, który budzi wczesną porą i domaga się czegoś miałczeniem. Dosłownie znam to. Mam tak samo 😊 Książkę świetnie się czyta i szczerze mogę Wam ja polecić. Byłam na spotkaniu z autorką i dowiedziałam się, że nie miał to być żaden poradnik dla przyszłych mam ani ojców. To lektura kobieca, dobrze napisana, która pod dużą dawką humoru pokazuje historie, które dzieją się wokół nas. Wydawnictwo Zysk i S-ka Klub Twórczych Mam: https://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2022/02/mama-czyta-ja-matka-ratunku.html
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 7 2 lata temu
Piotr(uś) w pakiecie Anna M. Brengos
Piotr(uś) w pakiecie
Anna M. Brengos
Anna M. Brengos znana jest z lekkiego, pełnego ciepła stylu, w którym codzienne sytuacje zyskują literacki urok, a zwykli bohaterowie stają się nam bliscy niczym sąsiedzi zza płotu. Jej powieść „Piotr(uś) w pakiecie” doskonale wpisuje się w tę charakterystykę, oferując czytelnikowi historię zabawną, wzruszającą i nieco refleksyjną, ale przede wszystkim – bardzo ludzką. Punktem wyjścia fabuły jest niespodziewane wydarzenie, które przewraca do góry nogami życie tytułowego bohatera. Piotr to człowiek, którego można by nazwać beztroskim lekkoduchem – żyje chwilą, nie zaprząta sobie głowy odpowiedzialnością i nie planuje z wyprzedzeniem. Jego uporządkowany, choć samotny świat sąsiaduje z życiem Marty – rozsądnej, twardo stąpającej po ziemi kobiety, mieszkającej w drugiej części bliźniaka. Ta pozorna równowaga zostaje jednak nagle zaburzona, gdy na progu Piotra zjawia się była partnerka, podrzucając mu kilkuletnie dziecko i dokumenty potwierdzające ojcostwo. „To twój syn, teraz ty się nim zajmij” – te słowa rozpoczynają proces, który nie tylko odmieni codzienność bohatera, lecz także skłoni go do przewartościowania swojego życia. Autorka w bardzo lekki, ale i trafny sposób pokazuje, jak nagłe wejście w rolę ojca wpływa na Piotra. Z dnia na dzień musi porzucić beztroskę i nauczyć się organizacji: od gotowania po obowiązki szkolne i emocjonalne potrzeby dziecka. To nie jest jednak opowieść o łatwym dorastaniu do odpowiedzialności – Brengos nie boi się pokazać potknięć, błędów i momentów zwątpienia. Dzięki temu Piotr nie jest papierowym ideałem, lecz człowiekiem z krwi i kości, którego reakcje bywają chaotyczne, ale przez to naturalne i autentyczne. Interesującym wątkiem jest postać Marty, sąsiadki, która początkowo obserwuje całą sytuację z dystansu, a później coraz mocniej angażuje się w życie Piotra i jego synka. Relacja ta rozwija się powoli, bez nachalności – jakby Brengos chciała pokazać, że w życiu często największe zmiany przychodzą nie z fajerwerkami, ale małymi krokami, które prowadzą ku czemuś trwałemu i wartościowemu. Istotna w powieści jest także postać matki chłopca, której motywacje i decyzje pozostają przez długi czas niejasne. Czy faktycznie nie radzi sobie z macierzyństwem? Czy jej zniknięcie jest aktem egoizmu, czy desperacji? Autorka nie daje prostych odpowiedzi, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnej oceny. Ten zabieg sprawia, że powieść nie jest jedynie komedią obyczajową, ale niesie ze sobą także ładunek refleksji nad rodzicielstwem, odpowiedzialnością i trudnymi wyborami życiowymi. Styl Anny M. Brengos to bez wątpienia jeden z atutów książki. Pisarka operuje językiem lekkim, pełnym humoru i celnych spostrzeżeń, a jednocześnie potrafi wplatać w fabułę momenty bardziej poważne, które nadają historii głębi. Dzięki temu „Piotr(uś) w pakiecie” czyta się szybko, z uśmiechem, ale też z poczuciem, że obcuje się z historią o realnych ludziach i prawdziwych emocjach. Podsumowując, „Piotr(uś) w pakiecie” to książka, która świetnie sprawdzi się jako lektura na poprawę nastroju, ale nie jest wyłącznie lekką opowiastką. To opowieść o dojrzewaniu do roli ojca, o sile sąsiedzkich więzi i o tym, że czasem największe niespodzianki stają się początkiem zupełnie nowego życia. Anna M. Brengos udowadnia, że literatura obyczajowa może łączyć humor z refleksją, a codzienność – z prawdziwymi emocjami.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Przyjaciółka Iwona Mejza
Przyjaciółka
Iwona Mejza
„Przyjaciółka” autorstwa Iwony Mejzy to powieść, która wciąga czytelnika w gęstą sieć kobiecych relacji, udowadniając, że lojalność i zdrada to często dwie strony tej samej monety. Moja ocena wynika z faktu, że autorka potrafi połączyć lekkość obyczajowej narracji z ciężarem gatunkowym thrillera psychologicznego, choć momentami brakuje tu ostatecznego szlifu, który uczyniłby tę historię wybitną. Plusy i warstwa fabularna Głównym atutem książki jest bez wątpienia umiejętnie budowane napięcie oraz psychologiczna wiarygodność postaci. Fabuła kręci się wokół pozornie nierozerwalnej więzi między dwiema kobietami, których życie zostaje wystawione na próbę w obliczu tajemnic z przeszłości. Mejza świetnie operuje niedomówieniami – czytelnik od pierwszych stron czuje, że pod powierzchnią idealnych uśmiechów kryje się coś mrocznego. Plus należy się za: Autentyczność dialogów: Postacie rozmawiają naturalnie, co pozwala szybko zżyć się z bohaterkami i poczuć ich dylematy. Dynamikę zmian: Autorka sprawnie przechodzi od sielankowych opisów codzienności do momentów grozy, co sprawia, że książkę czyta się „na raz”. Lokalny koloryt: Osadzenie akcji w realiach bliskich polskiemu czytelnikowi dodaje opowieści intymności. Fabuła koncentruje się na próbie zdefiniowania, czym tak naprawdę jest przyjaźń. Czy to bezwarunkowe wsparcie, czy może forma emocjonalnego pasożytnictwa? Gdy jedna z bohaterek zaczyna odnosić sukcesy, w ich relację wkrada się zawiść, a dawne urazy wypływają na wierzch, prowadząc do nieuchronnej konfrontacji. Mimo wielu zalet, „Przyjaciółka” zatrzymuje się na poziomie bardzo dobrej literatury rozrywkowej. Niektóre zwroty akcji są dla wprawnego czytelnika kryminałów przewidywalne, a finał, choć satysfakcjonujący, mógłby być nieco bardziej rozbudowany emocjonalnie. Autorka momentami zbyt szybko domyka pewne wątki, które zasługiwały na głębszą analizę. Powieść Iwony Mejzy to jednak kawał solidnej prozy o toksycznych więziach. To przestroga przed tym, jak łatwo możemy stać się zakładnikami własnych wspomnień i ludzi, którym bezgranicznie ufalismy. Mejza nie ocenia swoich bohaterek – pokazuje je w pełnym spektrum szarości, co jest największą siłą tej pozycji. To idealna lektura na wieczór, która zostawia w głowie niepokojące pytanie: jak dobrze tak naprawdę znamy osobę, którą nazywamy swoją najlepszą przyjaciółką? Książka satysfakcjonuje jako studium charakterów i thriller domestic noir, oferując emocje, których szukamy w literaturze o skomplikowanej ludzkiej naturze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Ratunku! Wymyśliłam męża Katarzyna Kowalewska
Ratunku! Wymyśliłam męża
Katarzyna Kowalewska
Najnowsza książka Katarzyny Kowalewskiej to pełna humoru zwariowana komedia romantyczna. Opowiada o małżeństwie z siedmioletnim stażem, które z pozoru jest zupełnie niedobrane. On -Bartek - twardo stąpający po ziemi, dusigrosz, do bólu praktyczny o bardzo ironicznym poczuciu humoru. Ona – Florentyna -bardzo romantyczna, niezdarna, marzycielka, początkująca pisarka. W tajemnicy przed mężem pisze książkę o idealnym małżeństwie i zachowanie jej męża zaczyna się zmieniać. Przypadek? Czary? Musicie koniecznie przeczytać do końca i sami się dowiedzieć. Mamy tutaj książkę w książce, bo losy bohaterów powieści pisanej przez Florentynę przeplatają się z opowiadaniem o niej. Opisy przeżyć bywają zdumiewające i zabawne: „Szczęka opadła Florze z wrażenia. Gdyby opadaniu szczęki towarzyszył efekt dźwiękowy, byłoby to coś na kształt spadającego z dziesiątego piętra głazu albo huku kuli do kręgli, która wysmykła się graczowi z dłoni. A gdyby można było namalować zdumienie, obraz przedstawiałby gałki wystające na metr z oczodołów Flory.” W książce są też humorystycznie przedstawione przerysowane postacie przyjaciół głównej bohaterki. Już same ich imiona: Dżastina, Tom i Lucyna dużo o nich mówią. Te skrajnie różne osobowości połączył kurs pisarski a później ich własny Klub Czterech Piór. Książkę czyta się szybko, bo wciąga, choć ilość porównań w niej zawarta była dla mnie przesadna. Z drugiej strony jest to jeden z rodzajów humoru, który tu występuje. Nie mogę też do końca nazwać jej lekką książką, bo porusza też tematy ważne, których nie powinno się przemilczać. To opowieść o przyjaźni i porywaniu się na realizację własnych marzeń. Ciekawostka: Akcja rozgrywa się w Grodzisku Mazowieckim tak jak i w dwóch innych książkach autorki. Jest to jej rodzinne miasto, które w ten sposób stara się promować. Polecam Wam tą książkę. Z pewnością wprawi Was w dobry nastrój. Wydawnictwo Zysk i S-ka. Klub Twórczych Mam
KTM - awatar KTM
ocenił na 7 1 rok temu
Agencja złamanych serc Karolina Filuś
Agencja złamanych serc
Karolina Filuś
Są takie książki, które czyta się szybko. I są takie, które czytają nas. „Agencja Złamanych Serc” Karoliny Filuś zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To nie jest lekka historia „do kawy”. To książka, która wchodzi pod skórę, rozbraja emocje i dotyka tematów, które często zamiatamy pod dywan: porzucone nadzieje, niespełnione relacje, strach przed bliskością i pytanie, czy złamane serce da się w ogóle naprawić. Autorka stworzyła przestrzeń, w której ból nie jest czymś wstydliwym, a złamane serce nie jest oznaką słabości. Wręcz przeciwnie — staje się dowodem tego, że kiedyś kochaliśmy naprawdę. Najbardziej poruszyło mnie to, jak naturalnie Filuś opisuje emocje. Bez przesady, bez sztucznego dramatyzmu. Jest w tym dużo ciszy, niedopowiedzeń i momentów, w których czytelnik musi się zatrzymać, bo nagle odkrywa, że czyta o sobie. O tych chwilach, kiedy udajemy, że wszystko jest w porządku, choć w środku coś pękło. O próbach posklejania siebie na nowo. „Agencja Złamanych Serc” to opowieść o leczeniu — nie szybkim, nie magicznym, ale prawdziwym. O procesie. O tym, że czasem największym wyzwaniem nie jest zapomnieć, tylko pozwolić sobie poczuć do końca. Po tej książce zostaje coś więcej niż wzruszenie. Zostaje refleksja. I delikatne przekonanie, że nawet jeśli serce jest popękane, to wciąż może bić dalej.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 7 2 miesiące temu
Chłopak dla teściowej Agnieszka Walczak-Chojecka
Chłopak dla teściowej
Agnieszka Walczak-Chojecka
Autorka z dużym poczuciem humoru przedstawia nam relacje między trzema kobietami Natalią jej córką Olą i teściową Idą mieszkającymi pod jednym dachem... Ida to kobieta bardzo roszczeniowa , nie poddaje się upływowi czau mimo 70+ namiętnie grywa w karty , seksu nie uważa za tabu , świetnie dogaduje się z wnuczką . Potrafi też bardzo dobrze manipulować otaczającymi ją bliskimi i znajomymi. Natalia przez całe życie nie umiała dogadać się z teściową ,a po śmierci męża (muzyka) została zmuszona do sprzedaży mieszkania i przeprowadzki z Olą do teściowej ...(co ona coraz bardziej wykorzystuje by gnębić ,i dokuczać synowej ). Natalia nie miała lekko w życiu ! Jest to bardzo cicha , spokojna kobieta . Szalenie zdominowana przez Idę (charakter introwertyczny) i mam wrażenie trochę zastraszony człowiek . To wynika ze stresu i działań teściowej mającej jej wszystko za złe !!! By trochę złagodzić humory Idy synowa postanawia znaleźć jej chłopaka . Tu zaczyna się komedia pomyłek . Kandydatów jest wielu , na jej drodze pojawia się A. Książek autor kryminałów . Ola nie potrafi znieść atmosfery w domu i ciągłych sprzeczek między matką i babcią !!! 20 -latka decyduje się na podpisanie kontraktu na sesję fotograficzna w Jordanii gdzie znika bez śladu . Matka wynajmuje detektywa by ją odnalazł. Babka cały czas kręci , kłamie , oszukuje !!! Okazuje się ,że jej syn tez miał wiele tajemnic .... nie był lojalny wobec rodziny (żona , córka) . To kolejny powód do sprzeczki miedzy kobietami . Teściowa broni decyzji syna -krytykując synową za jej słabe książki -literatura kobieca . Tej całej gmatwaninie uroku dodają wpadki z psiakami Kapslem i Frędzlem ....zawsze coś wesołego wymyślą na spacerach czy w domu . Książkę czyta się dobrze , szybko . Piękne opisy Jordanii. Napisana w podobnym stylu do twórczości A. Rogozińskiego . Na poprawę humoru i nie tyko szczerze polecam . Myślę ,że jest to udany debiut!!! Mnie poleciły to znajome bibliotekarki ....zaciekawiło mnie to ,że poleca ją także A. Rogoziński (okładka).
ika Jaroszynska - awatar ika Jaroszynska
oceniła na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Ambaras od zaraz

Więcej
Aga Sotor Ambaras od zaraz Zobacz więcej
Aga Sotor Ambaras od zaraz Zobacz więcej
Aga Sotor Ambaras od zaraz Zobacz więcej
Więcej