Dwoje na kwarantannie

Okładka książki Dwoje na kwarantannie
Małgorzata Kalicińska Wydawnictwo: Bauer literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2021-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-02
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362890637
Średnia ocen

                4,8 4,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwoje na kwarantannie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dwoje na kwarantannie



książek na półce przeczytane 784 napisanych opinii 143

Oceny książki Dwoje na kwarantannie

Średnia ocen
4,8 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
447
106

Na półkach:

Przeczytałam powieść teraz, po czterech latach od wydania i po tyluż od pandemii. Już dużo wcześniej zamierzałam przeczytać, jednak niepotrzebnie zasugerowałam się ocenami na LC, ocenami w przewadze niskimi...
A to powieść balsamiczna... To nie jest powieść o koronawirusie, jedynie akcja rozgrywa się w podczas pandemii. Aczkolwiek autorka licznie zacytowała doniesienia medialne w tymże temacie. Pozwoliło mi to na przypomnienie mojego funkcjonowania w czasie zarazy. I może dobrze, że nie czytałam powieści na świeżo po wydaniu?

Przeczytałam powieść teraz, po czterech latach od wydania i po tyluż od pandemii. Już dużo wcześniej zamierzałam przeczytać, jednak niepotrzebnie zasugerowałam się ocenami na LC, ocenami w przewadze niskimi...
A to powieść balsamiczna... To nie jest powieść o koronawirusie, jedynie akcja rozgrywa się w podczas pandemii. Aczkolwiek autorka licznie zacytowała doniesienia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

83 użytkowników ma tytuł Dwoje na kwarantannie na półkach głównych
  • 48
  • 35
22 użytkowników ma tytuł Dwoje na kwarantannie na półkach dodatkowych
  • 9
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Kochana moja: Rozmowa przez ocean Basia Grabowska, Małgorzata Kalicińska
Ocena 6,3
Kochana moja: Rozmowa przez ocean Basia Grabowska, Małgorzata Kalicińska
Okładka książki A miało być tak pięknie! Katarzyna Kalicińska, Małgorzata Kalicińska
Ocena 6,5
A miało być tak pięknie! Katarzyna Kalicińska, Małgorzata Kalicińska
Okładka książki Irena Basia Grabowska, Małgorzata Kalicińska
Ocena 6,7
Irena Basia Grabowska, Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska – urodzona w poprzednim stuleciu. Autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Ukończyła SGGW-AR w Warszawie. Pracowała w agencji reklamowej, w TVP i zbudowała na Mazurach ośrodek konferencyjno-szkoleniowy, a potem zbankrutowała. Jej pasją jest zwyczajne życie, z rodziną i w zgodzie z naturą. Matka, żona i babcia – to najważniejsze i najpiękniejsze role w jej życiu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte Joanna Mokosa-Rykalska
Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte
Joanna Mokosa-Rykalska
Kupione w ramach lektury czilautowej dla żony - książka w końcu rzecz trafiła i w moje łapki. Powiem krótko (jak na moje możliwości): fajna książeczka. Oczywiście zero fabuły, żadne tam kreacje bohaterów, ot po prostu opowieści z pupy wzięte. Miniaturki z życia codziennego, tyle że takie trochę na sterydach i w oparach lekkiego absurdu. Narratorka to dorosła - po czterdziestce (czyli w moim i żoninym wieku) - babka, którą życie zdefiniowało (na potrzeby tej książki) przede wszystkim jako matkę i żonę, w efekcie wprowadzając ją w stan stałego wrzenia i podkur***nia. Ale jeśli ktoś myśli, że to kolejny manifest feministyczny czy jakaś tam inna ideologia, to śpieszę z zapewnieniem, iż Matka siedzi z tyłu jest po prostu dziełem humorystycznym. Humor w niniejszej książeczce odbywa się na różne sposoby: bywa czasami niesmacznie, zwykle jednak jest względnie inteligentnie. Są kpiny z mężczyzn - zwłaszcza ich pododmiany zwanej "mężami", jest jechanie po dzieciakach i ich ograniczonych funkcjach życiowych, ale jest też polewka z niewiast. Słowem: dostało się wszystkim. A dostało się z jednej strony bez pardonu, z drugiej zaś tak trochę lekko i "konwencjonalnie". Nie jest to oczywiście lektura z górnej półki, ale i taką być nie próbuje. Matka siedzi z tyłu jest odrobinę monotonna, więc trzeba ją sobie dawkować - ja sam czytałem ten zbiorek pewnie ze trzy tygodnie. Małych cząsteczek - które od biedy można by nazwać opowiadaniami lub quasifelietonami (żadna z tych nazw mi jednak nie pasuje) jest tutaj od groma i jeszcze trochę - zwykle lektura dwóch czy trzech nasyca organizm na dobę, więc zdrowym podejściem jest łykanie Opowieści z dupy w mikro-porcjach, może w ramach lektury towarzyszącej innemu dziełu. Poczucie humoru to bardzo subiektywna sprawa - jeden się tutaj odbije całkowicie, innemu się spodoba. Ja ogólnie doceniłem. Nie żebym tarzał się po podłodze ze śmiechu, w sumie ledwo paręnaście razy zarechotałem tak naprawdę porządnie, ale przez większość lektury byłem przyjemnie acz delikatnie rozbawiony. Sądzę, że zaryzykuję i spróbuję kiedyś łyknąć także tom drugi, bo czemu by nie?
failsafedb - awatar failsafedb
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Listy pisane atramentem czyli rok z życia wdowca Małgorzata Kalicińska
Listy pisane atramentem czyli rok z życia wdowca
Małgorzata Kalicińska
Bardzo ciekawa i miła dla ducha lektura. Dużo w niej wspomnień, a także bardzo dużo czasu współczesnego - tu i teraz - w naszym kraju, na świecie. Autorka w zasadzie nie pomija żadnego z ważnych tematów. Jest sytuacja polityczna i to jak się w niej odnajdujemy, jest też bardzo ważna kwestia starzenia się, samotności po stracie najbliższej osoby ( pan Stefan jest wdowcem, a listy pisze do żony), relacji z dorosłymi dziećmi, które wywędrowały z rodzinami gdzieś daleko, a także bardzo ważna kwestia relacji z ludźmi, którzy są obok nas. To książka o tym jak zagospodarować czas i swoje życie wtedy, kiedy już nic nie musimy, a nie chcemy zostać zrzędzącymi "dziadersami". Książkę czytało by się bardzo dobrze, gdyby nie ogromna ilość błędów stylistycznych, literówek, rozerwanych wątków, braku znaków interpunkcyjnych, bądź wstawianie ich nie tam, gdzie powinny być. Chwilami miałam wrażenie, że ktoś, kto robił korektę nie potrafi posługiwać się językiem polskim. Z ciekawości zajrzałam w "stopkę" i dowiedziałam się, że korektę robił "zespół" - chyba zespół pieśni i tańca w Koszydłowie Dolnym, bo jak można pomylić np. kąt z kontem!. Przyznaję, że taką zachwaszczoną błędami książkę czytałam pierwszy raz w życiu. Niech już ten "zespół" lepiej nie robi żadnej korekty. Mam nadzieję, że książka będzie miała drugie wydanie - już bez błędów.
Bożena1 - awatar Bożena1
ocenił na 7 4 lata temu
Czas na nową miłość Kinga Gąska
Czas na nową miłość
Kinga Gąska
Ewelina z czasem zrozumiała, że decyzje, które podejmowała w swoim dotychczasowym życiu były poprostu złe. Gdy została mamą zapragnęła stworzyć dla córeczki chociaż małą namiastkę prawdziwego domu. Bez Sebastiana, który formalnie nadal jest jej mężem. Brak mężczyzny u boku czasami jej doskwierał, dlatego idąc za radą stworzyła swoje konto w aplikacji randkowej. Na co dzień pracuje w salonie fryzjerskim, działa też prężnie w mediach społecznościowych. Ewelinie udało się wyjść na prostą. Nawet jej relacja z matką uległa znacznej poprawie. Za to zaczyna ją martwić dziwny niepokój, który odczuwa od kilku dni. Joanna po rozwodowych perturbacjach powoli odzyskuje wewnętrzną stabilizację. Pomagają jej w tym spacery, teatr, spotkania z przyjaciółmi. Nieoczekiwanie zaczyna angażować się również charytatywnie. Gdy któregoś dnia otrzymuje tajemniczy list, wszystko do niej wraca ze zdwojoną siłą. Jadwiga w dalszym ciągu pracuje w bibliotece, a każdą wolną chwilę wykorzystuje na pielęgnację działki. Biorąc ślub z Janem była szczęśliwa. Niestety z biegiem czasu miłość, która ich ze sobą połączyła ulotniła się w nieznanym kierunku. W trakcie niespodziewanej wizyty Pawła, Jadwiga szybko wyczuła, że syn może znowu coś od niej chcieć i prawdopodobnie opowie kolejną wymyśloną przez siebie historyjkę. Jednak tym razem ma zamiar rozegrać to trochę w inny sposób. Jak ja kocham takie książki, od których nie sposób się oderwać. Książkę Kingi Gąski "Czas na nową miłość" przeczytałam błyskawicznie. Byłam szalenie ciekawa jak potoczyły się losy trzech kobiet, które zostały skrzywdzone przez tego samego mężczyznę. Ewelina bardzo mi zaimponowała. Jest szalona i trochę łatwowierna, ale gdy została mamą stała się odpowiedzialną i zaradną kobietą. Szczere rozmowy z mamą dobrze zrobiły im obu. Pisarka świetnie poprowadziła tę postać. Przede wszystkim jest prawdziwa, bo takich Ewelina jest wiele. Zagubionych, marzących o super facecie, które z czasem przekonują się, że życie to nie bajka. W książce pojawiło się kilka retrospekcji czasowych dotyczących Eweliny i Sebastiana. Szczególnie utkwił mi w pamięci jeden fragment, w którym wspomniana została Zosia, ich córeczka. Dziewczynka bała się wejść na tzw. diabelski młyn, wtedy do akcji wkroczył jej tata. Ależ to było piękne i wzruszające. Takich momentów jest znacznie więcej, dlatego warto mieć przy sobie coś do otwarcia łez. Chociażby wspomniane wcześniej rozmowy Eweliny z mamą. Ile było w nich miłości i matczynej troski. Nie mogę nie wspomnieć o magicznym dzwoneczku. Jadwiga cierpliwie znosiła wszystkie wybryki córki. Po tych wszystkich złych momentach postanowiły dać sobie szansę. Jadwiga jest osobą o wielkim sercu. Nikomu nie odmówi pomocy i zawsze wesprze dobrym słowem. Ta dobroć perfidnie wykorzystywana jest przez inne osoby. Niestety zalicza się do nich jej syn. Czekałam na moment, w którym użyje wobec niego magicznego słowa NIE. Paweł to dorosły mężczyzna, a zachowuje się jak rozkapryszony dzieciak. Zamiast wziąć się za uczciwą pracę, dalej knuje i mąci. Najgorsze w tym było to, że miał czelność obrać na swój cel Joannę, byłą żonę. Na szczęście kobieta nie została z tym wszystkim sama. "Czas na nową miłość" to książka, którą może się podobać, albo nie. Dla jednych będzie naiwną historyjką. Drudzy będą nią zachwyceni bo odnajdą w niej ukryte drugie dno. "Czas na nową miłość" zawiera w sobie historię przy której można się zrelaksować, ale jednocześnie warto dogłębnie przeanalizować jej treść. Tym bardziej, że zawiera w sobie wiele ciekawych wątków i tematów, które okraszone zostały życiowymi mądrościami. Polecam ją uważnie czytać, żeby móc dostrzec to, co jest w niej najpiękniejsze, czyli emocje. Jest ich tutaj cała masa. Lektura tej książki sprawia, że zaczynamy inaczej patrzeć na swoje życie. Poddajemy analizie nasze relacje z najbliższymi, które nie zawsze są najlepsze. Dzieje się tak z różnych względów. Kinga Gąska udowadnia jak wielką moc ma rozmowa. Niejednokrotnie czujemy przed nią strach, nie mamy odwagi spojrzeć drugiej osobie w oczy. Całość czyta się bardzo dobrze. Akcja biegnie po właściwym torze. Jeśli chodzi o język, momentami jest on dość specyficzny, szczególnie tyczy się to Eweliny. Dziewczyna posługuje się slangiem młodzieżowym, ale mnie akurat to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie bo mogłam się pośmiać w trakcie lektury. Był jeden taki fragment, który szczególnie mnie rozbawił. Ewelina, Joanna i Jadwiga, trzy kobiety, które musiały stanąć w szranki z przeciwnościami losu. Nie poddały się i zawalczymy o nową siebie. Czy udało im się znaleźć tytułową nowa miłość tego wam zdradzić nie mogę. Za to z czystym sumieniem polecam wszystkim tę książkę. Ja, gdy tylko będę miała okazję, sięgnę po inne książki autorstwa Kingi Gąski.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 8 2 lata temu
Gdzieś pomiędzy wierszami Anna Szczypczyńska
Gdzieś pomiędzy wierszami
Anna Szczypczyńska
Dobry wieczór! 🤗 Wyciągnij książkę, otwórz na stronie dziewięćdziesiątej czwartej i przeczytaj pierwsze zdanie drugiego akapitu. - co Ci wyszło? 🤔 ** ** ** „Uwierz mi, każdego można złamać”. Dziś drogi czytelniku zabiorę Cię do świata pełnego cichych pragnień, a jednocześnie takiego, w którym nauczymy się, że każdemu a tym bardziej sobie należy dać kolejną szansę. Książka „Gdzieś pomiędzy wierszami” od @pannaannapl to niezwykle dojrzała historia, która jest tak prawdziwa, że aż niewyobrażalnie bolesna. 🥺 Opowiada ona o życiowych sprawach, w taki sposób, że każda z nas może się z ową powieścią utożsamiać. Ludzie mimo uśmiechu na Instagramie, pięknych zdjęć bądź chwil pełnych radości prowadzą również swoją wewnętrzną walkę. Walkę o akceptację, walkę o to, aby przestać się bać, wszystkim przejmować. Przecież każdego w życiu spotkało coś, o czym boi się powiedzieć lub o czym po prostu wydawać by się mogło, iż mówić nie należy. Często chowamy w głębi siebie strach, ból, lęki, aby nie zostały źle odebrane czy nawet wyśmiane. A jak wiadomo wszystko to, może prowadzić nawet do depresji. Właśnie na tym autorka pragnie się skupić. Chce uświadomić nas, że zawsze jest coś pomiędzy wierszami. Z pozoru może się wydawać, że każdy ma życie idealne i tylko my tak naprawdę wiemy, co siedzi nam w głowach bądź sercu. Odwagą jest, o tym porozmawiać, a nie chować głowę w piasek. A już tym bardziej pod wpływem chwili nie wyrzucać czegoś, co może okazać się zdatne do naprawienia. Należy także, pamiętać o tym, że są takie pytania, których z czystej przyzwoitości zadawać nie należy. 🥺 Jednym słowem piękna refleksyjna powieść. Aczkolwiek mi chusteczki nie były potrzebne, jak większość sugerowała. 🤭 Poza tym ja z książkami Pani Ani mam tak, że mimo wszystko czegoś mi w nich brak tylko nie umiem tego zdefiniować. Czy Ty też tak masz? 🤔
caly_swiat_patrzy - awatar caly_swiat_patrzy
ocenił na 7 3 lata temu
Frida Kahlo i kolory życia Caroline Bernard
Frida Kahlo i kolory życia
Caroline Bernard
Caroline Bernard w swojej powieści Frida Kahlo i kolory życia podejmuje się trudnego zadania – literackiego sportretowania jednej z najbardziej ikonicznych artystek XX wieku. Nie jest to jednak biografia w ścisłym sensie, lecz fabularyzowana opowieść inspirowana prawdziwym życiem Fridy Kahlo – kobiety, która uczyniła z bólu i namiętności swój oręż twórczy. Akcja powieści rozpoczyna się w Meksyku w 1925 roku, gdy młoda Frida – pełna ambicji, marząca o zawodzie lekarza – ulega dramatycznemu wypadkowi autobusowemu. To wydarzenie na zawsze odmienia jej życie: fizycznie kalekie ciało zmusza ją do redefinicji własnych marzeń. W tym dramatycznym punkcie Bernard ukazuje narodziny artystki – kobiety, która zamiast poddać się rozpaczy, odnajduje nowy sens istnienia w malarstwie. Autorka bardzo sprawnie wplata historyczne fakty w fabularną strukturę książki. Ukazuje przemianę Fridy z niepewnej dziewczyny w pewną siebie artystkę, która z czasem stanie się symbolem kobiecej siły i niezależności. Spotkanie z Diego Riverą jest tu momentem przełomowym – zarówno w życiu osobistym Fridy, jak i w jej rozwoju artystycznym. Ich burzliwa relacja – pełna pasji, zdrad, inspiracji i cierpienia – została przedstawiona z dużą intensywnością emocjonalną. Rivera nie jest tu tylko miłością jej życia, ale również lustrem, w którym Frida zmuszona jest zobaczyć własne ograniczenia i siłę. Bernard nie unika trudnych tematów – opowiada o fizycznym bólu, o niestabilności emocjonalnej, o zdradach i samotności, ale też o twórczym transie, ekstazie tworzenia, o spotkaniach z wielkimi postaciami tamtej epoki – jak Trocki czy Picasso. Frida jawi się jako postać niejednoznaczna, momentami zagubiona, ale zawsze bezkompromisowa. Jej bunt wobec norm społecznych, odwaga w wyrażaniu siebie i artystyczna szczerość są głównymi tematami książki. Styl Caroline Bernard jest przystępny, ale nie pozbawiony głębi. Autorka z wyczuciem operuje językiem emocji, barwnie oddając zarówno scenerię Meksyku, jak i atmosferę artystycznej bohemy. Kolory życia, o których mowa w tytule, są obecne nie tylko w opisach obrazów Fridy, ale również w jej emocjach, myślach, lękach i pragnieniach. Frida Kahlo i kolory życia to książka dla tych, którzy cenią historie o silnych kobietach, poszukujących swojego miejsca w świecie. Bernard nie tylko przedstawia nam Fridę jako artystkę, ale przede wszystkim jako kobietę z krwi i kości – odważną, kochającą, kruchą i niezłomną. To powieść, która inspiruje, porusza i przypomina, że z bólu może zrodzić się piękno.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Powrót nad jezioro Dorota Milli
Powrót nad jezioro
Dorota Milli
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Doroty Milli – i zdecydowanie udane. Najciekawszym elementem książki są z pewnością opisy przyrody i nawiązania do legend zamków, m.in. Zamku w Niedzicy, Wilanowie, czy Czocha. To subtelne tło, które nadaje opowieści nieco baśniowego klimatu i sprawia, że świat przedstawiony staje się wyjątkowo malowniczy i pełen symboliki. Ale „Powrót nad jezioro” to nie tylko opowieść o dawnych legendach. To historia Cyntii, zwanej Ważką, która prowadzi spokojne życie w Szczecinie, do czasu aż odwiedza ją dawny przyjaciel Matwiej, zwany Marzycielem. To on nalega, by wróciła nad jezioro – do domu dzieciństwa, który kryje w sobie zbyt wiele cieni. Powrót nie jest ciepły. Matka Cyntii oraz brat Matwieja, Zach, traktują ją jak niechciany powrót przeszłości. Z każdym kolejnym krokiem Cyntia odkrywa, że ojciec mógł nie zginąć w zwykłym wypadku, a dawne sekrety łączą się z milczeniem, lękiem i… legendą. Autorka nie unika też tematów trudnych. Zaskakuje wątek homoseksualności, pokazując strach przed oceną, brak tolerancji i społeczne napięcia, a także porusza chorobę psychiczną – schizofrenię, ukazując codzienność tych, którzy muszą się z nią mierzyć z boku: z miłością, zmęczeniem i bezradnością. To wątki dojrzałe, przeplecione z czułością i odpowiedzialnością. Dla czytelników, którzy chcą zwolnić. Dla tych, którzy cenią opowieści z duszą, z tajemnicą i odrobiną miłości. Dla tych, którzy nie boją się emocji ani ciszy.
czytam_bo_lubie1207 - awatar czytam_bo_lubie1207
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Mademoiselle Coco. Miłość zaklęta w zapachu Michelle Marly
Mademoiselle Coco. Miłość zaklęta w zapachu
Michelle Marly
„Mademoiselle Coco. Miłość zaklęta w zapachu” to przyjemna przerwa od codzienności - literacki romans zanurzony w świecie mody, zapachów i wielkich namiętności. Podążając śladami kolejnych podróży i "miłości" Coco Chanel, poznajemy kobietę niezwykle upartą w dążeniu do perfekcji. Jej obsesja na punkcie idealnego zapachu (odwzorowania?) prowadzi do powstania czegoś absolutnie wyjątkowego — paradoksalnie dzięki błędowi laborantki. Autorka zgrabnie pokazuje, jak w czasach bez mediów społecznościowych budowano legendę marki: poprzez unikatowość, niedostępność i starannie zaplanowane „przypadki”. Rozpylanie nowego zapachu na przyjęciu, kontrolowane plotki i odpowiednie towarzystwo sprawiły, że sukces był niemal gwarantowany. Chanel No. 5 stał się nie tylko perfumami, ale symbolem pragnienia - posiadania i przynależności do elitarnego świata. Choć zapach nie miał nut wspólnych z Boyem Capelem, to właśnie jego marzenie Coco postanowiła zrealizować, tworząc perfumy sygnowane własnym nazwiskiem. Historia ta pokazuje Coco jako kobietę łamiącą serca, korzystającą z uciech życia, otoczoną przyjaciółmi i luksusem - a jednak po lekturze trudno oprzeć się wrażeniu, że szczęście zawsze wymykało jej się z rąk. To lekka, romantyczna opowieść idealna na długie zimowe wieczory - dla miłośników historii mody, biografii kobiet z charakterem i literatury, która pachnie luksusem.
Magdalena Jago - awatar Magdalena Jago
ocenił na 7 2 miesiące temu
Cichym słowem Robert Kornacki
Cichym słowem
Robert Kornacki Lidia Liszewska
Cichym słowem to trzeci tom, zamykający cykl Bursztynowa miłość. Całą serię będę dobrze wspominać, bo uważam, że historia Edyty i Jacka to kwintesencja dobrej obyczajówki, której wbrew pozorom nie ma aż tak dużo na polskim rynku. Nie chcąc za dużo zdradzać z opisu fabuły, nadmienię tylko, że Edyta poświęca się w pełni w pisaniu i swojej rodzinie, chcąc zapomnieć o Jacku, który aktualnie mierzy się z rolą ojca. Kiedy obojgu wydaje się, że o sobie zapomnieli, ich drogi niespodziewanie się przecinają. Które z nich zrobi pierwszy krok w stronę łączącego ich uczucia? Czy para z dużą różnicą wieku na szansę na udany związek? Jak wspomniałam wyżej, bardzo sobie cenię tę serię, bo tęskniłam za „normalnymi” obyczajówkami, przy których mogę się rozmarzyć, zaczerpnąć świeżego powietrza, w pełni się zrelaksować. Muszę jednak przyznać, że trzeci tom podobał mi się najmniej z całej serii. Nie wiem co, jest tego przyczyną, ale tak jak wierzyłam w uczucie Jacka i Edyty wcześniej, tak teraz ich zachowanie może nie tyle mnie nie przekonywało, ile nie satysfakcjonowało w pełni. Najmniej swoim zachowaniem przekonywała mnie Edyta, która jak na dojrzałą kobietę, zachowywała się momentami jak rozwydrzona nastolatka. Jacek w sumie też nie był jej dłużny, ale patrząc na całokształt, ku niemu skłaniałam się bardziej. Mimo moich narzekań nadal uważam, że jest to pod względem stylu i języka przewspaniała powieść, przy której warto spędzić czas. Ode mnie 7/10. Oczko niżej niż poprzednie części ze względu na charakterologiczne zgrzyty.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na 7 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Dwoje na kwarantannie

Więcej
Małgorzata Kalicińska Dwoje na kwarantannie Zobacz więcej
Małgorzata Kalicińska Dwoje na kwarantannie Zobacz więcej
Więcej