Gdzieś pomiędzy wierszami

Okładka książki Gdzieś pomiędzy wierszami
Anna Szczypczyńska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308073834
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdzieś pomiędzy wierszami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gdzieś pomiędzy wierszami



książek na półce przeczytane 3389 napisanych opinii 493

Oceny książki Gdzieś pomiędzy wierszami

Średnia ocen
7,1 / 10
215 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
652
315

Na półkach:

Dobry wieczór! 🤗

Wyciągnij książkę, otwórz na stronie dziewięćdziesiątej czwartej i przeczytaj pierwsze zdanie drugiego akapitu. - co Ci wyszło? 🤔
**
**
**
„Uwierz mi, każdego można złamać”.

Dziś drogi czytelniku zabiorę Cię do świata pełnego cichych pragnień, a jednocześnie takiego, w którym nauczymy się, że każdemu a tym bardziej sobie należy dać kolejną szansę.

Książka „Gdzieś pomiędzy wierszami” od @pannaannapl to niezwykle dojrzała historia, która jest tak prawdziwa, że aż niewyobrażalnie bolesna. 🥺 Opowiada ona o życiowych sprawach, w taki sposób, że każda z nas może się z ową powieścią utożsamiać.

Ludzie mimo uśmiechu na Instagramie, pięknych zdjęć bądź chwil pełnych radości prowadzą również swoją wewnętrzną walkę. Walkę o akceptację, walkę o to, aby przestać się bać, wszystkim przejmować. Przecież każdego w życiu spotkało coś, o czym boi się powiedzieć lub o czym po prostu wydawać by się mogło, iż mówić nie należy. Często chowamy w głębi siebie strach, ból, lęki, aby nie zostały źle odebrane czy nawet wyśmiane. A jak wiadomo wszystko to, może prowadzić nawet do depresji.

Właśnie na tym autorka pragnie się skupić. Chce uświadomić nas, że zawsze jest coś pomiędzy wierszami. Z pozoru może się wydawać, że każdy ma życie idealne i tylko my tak naprawdę wiemy, co siedzi nam w głowach bądź sercu. Odwagą jest, o tym porozmawiać, a nie chować głowę w piasek. A już tym bardziej pod wpływem chwili nie wyrzucać czegoś, co może okazać się zdatne do naprawienia. Należy także, pamiętać o tym, że są takie pytania, których z czystej przyzwoitości zadawać nie należy. 🥺

Jednym słowem piękna refleksyjna powieść. Aczkolwiek mi chusteczki nie były potrzebne, jak większość sugerowała. 🤭 Poza tym ja z książkami Pani Ani mam tak, że mimo wszystko czegoś mi w nich brak tylko nie umiem tego zdefiniować. Czy Ty też tak masz? 🤔

Dobry wieczór! 🤗

Wyciągnij książkę, otwórz na stronie dziewięćdziesiątej czwartej i przeczytaj pierwsze zdanie drugiego akapitu. - co Ci wyszło? 🤔
**
**
**
„Uwierz mi, każdego można złamać”.

Dziś drogi czytelniku zabiorę Cię do świata pełnego cichych pragnień, a jednocześnie takiego, w którym nauczymy się, że każdemu a tym bardziej sobie należy dać kolejną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

379 użytkowników ma tytuł Gdzieś pomiędzy wierszami na półkach głównych
  • 244
  • 135
85 użytkowników ma tytuł Gdzieś pomiędzy wierszami na półkach dodatkowych
  • 32
  • 20
  • 11
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Gdzieś pomiędzy wierszami

Inne książki autora

Okładka książki Zakochane Zakopane Agnieszka Krawczyk, Krystyna Mirek, Anna H. Niemczynow, Magda Stachula, Anna Szczypczyńska, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Ocena 7,0
Zakochane Zakopane Agnieszka Krawczyk, Krystyna Mirek, Anna H. Niemczynow, Magda Stachula, Anna Szczypczyńska, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Anna Szczypczyńska
Anna Szczypczyńska
Pochodzi z Warszawy, gdzie przez lata pracowała jako dziennikarka. Pisała między innymi dla Wirtualnej Polski, Onetu, „National Geographic Polska” oraz magazynów lifestyle’owych. Kilka lat temu porzuciła pracę na etacie i została freelancerem. Tworzy bloga, pannaannabiega.pl, w którym zaraża czytelniczki miłością do sportu, a w ostatnich latach przede wszystkim do czytania.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola
Zjadacz czerni 8
Katarzyna Grochola
Katarzyna Grochola przyzwyczaiła nas do radosnej afirmacji życia, humoru i ciepłych opowieści o miłości, które leczą duszę niczym gorąca herbata w mroźny wieczór. Jednak „Zjadacz czerni 8” to projekt zupełnie innego kalibru. To książka, która schodzi do piwnic ludzkiej psychiki, dotykając tematów ostatecznych, bolesnych i niewygodnych. Moja ocena to mocne 7/10 – to literatura dojrzała, choć momentami przytłaczająca swoim ciężarem. Tytułowy „Zjadacz czerni” to postać niemal mityczna, archetypowa, która bierze na siebie cudzy ból, strach i grzechy. Grochola konstruuje narrację z wielu perspektyw, tworząc mozaikę ludzkich losów połączonych wspólnym mianownikiem: cierpieniem. Nie jest to jednak epatowanie smutkiem dla samego efektu. Autorka zdaje się pytać: ile mroku jest w stanie udźwignąć człowiek, zanim pęknie? I czy istnieje siła, która ten mrok potrafi zneutralizować? Struktura powieści jest gęsta i wymaga od czytelnika pełnego skupienia. To nie jest lektura „do poduszki”, którą można przerwać w dowolnym momencie. Grochola operuje tu językiem bardziej surowym niż zwykle, rezygnując z ozdobników na rzecz emocjonalnego konkretu. Moja ocena wynika z balansu między literackim kunsztem a emocjonalną przystępnością. Autentyczność emocji: Grochola ma niesamowity dar obserwacji. Potrafi opisać rozpacz w sposób tak namacalny, że czytelnik fizycznie czuje ucisk w klatce piersiowej. Postacie nie są czarno-białe; każda z nich nosi w sobie skazę, co czyni je boleśnie prawdziwymi. Odważna tematyka: Poruszanie tematów traumy, odrzucenia i poszukiwania sensu w świecie pozbawionym nadziei wymaga odwagi od autorki kojarzonej z „literaturą kobiecą”. To ważny krok w jej twórczości. Narracyjny ciężar: Dlaczego nie wyżej? Momentami „Zjadacz czerni 8” staje się tak hermetyczny i gęsty od metafizyki, że trudno przez niego przebrnąć. Brakuje tu chwil oddechu, które pozwoliłyby wybrzmieć najważniejszym przesłaniom. To pozycja dla czytelników, którzy nie boją się konfrontacji z własnymi lękami. Jeśli szukasz w literaturze katharsis, a nie tylko rozrywki, ta powieść jest dla Ciebie. To studium ludzkiej natury, które udowadnia, że nawet w najgłębszej czerni tli się iskra światła – o ile znajdzie się ktoś, kto odważy się ją dostrzec. Podsumowując, Katarzyna Grochola w „Zjadaczu czerni 8” pokazuje swoją nową, mroczniejszą twarz. To książka trudna, momentami wręcz bolesna, ale niezwykle potrzebna. To literacki dowód na to, że wyjście z mroku zawsze prowadzi przez jego zrozumienie i zaakceptowanie. Choć skala pesymizmu może niekiedy przytłaczać, to ostateczny wydźwięk pozostaje głęboko humanistyczny. To solidna, siedmiopunktowa lekcja empatii, która zostanie w mojej głowie na znacznie dłużej niż jej lżejsze poprzedniczki.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 2 dni temu
A miał być happy end Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
"Potrzebowałam równowagi. Dobrze, gdyby moje życie chociaż po części wróciło na właściwy tor. Potrzebowałam tego jak powietrza, inaczej przygnębienie i rozpacz zupełnie mnie zawładną" Dominika zmaga się z nieprzychylnością swojego drugiego już byłego męża i mimo, iż chciałaby, aby ich stosunki pozostawały poprawne, nie wszystko idzie po jej myśli. Dodatkowo sytuacja w pracy kobiety staje się niestabilna, jej straszy syn przeżywa rozpad swojego krótkiego małżeństwa, młodszy natomiast po rozwodzie rodziców coraz częściej się buntuje i czuje się odrzucony oraz niezrozumiany. Każdy jej dzień to nieustająca burza. W tym wszystkim spotkanie z dawnym znajomym zdaje się przypominać Dominice światełko w ciemnym tunelu. A mimo przeżytych niepowodzeń Dominika wciąż marzy, by odnaleźć właściwą drogę ku szczęśliwemu zakończeniu "A miał być happy end" to bezpośrednia kontynuacja swojej poprzedniczki. Autorka przedstawiła w niej dalsze losy bohaterki, przeplatając doskonały humor z ogromną dawką życiowego dramatu, z jakim przyszło zmagać się głównej bohaterce. Z każdą kolejną książką, ta seria wciąga mnie coraz bardziej. Losy bohaterki mnie nie nudzą, wręcz przeciwnie, przywiązałam się do niej, a jej przeżycia budzą we mnie i zainteresowanie i emocje. Podczas czytania tej książki mogłam się i wzruszać i śmiać się do łez. Autorka zadbała o to, by wszystko napisane było lekko, przyjemnie, poruszająco, ale też przekonująco, bowiem Dominika to postać bardzo autentyczna, pełna wad, mimo których nie sposób jej nie lubić. Jest to postać, która reprezentuje kobiety dojrzałe, silne i słabe jednocześnie. Takie, które przymuszone przez los, muszą stawić czoło trudnościom, ale nie wstydzą się usiąść i zapłakać ze złości, czy bezradności wobec sytuacji. Relacje głównej bohaterki z jej najbliższymi są pokazane bardzo życiowo. Ogromnym plusem tej powieści jest w mojej ocenie właśnie to, że nie ma tu niepotrzebnego słodzenia, są wyzwania dnia codziennego, rodzinne wsparcie i rodzinne utarczki. Romantyczna znajomość Dominiki i Jeremiego wcale nie wysuwa się na pierwszy plan, w moim odczuciu stanowi raczej tło rozgrywających się w jej życiu perypetii. Myślę, że warto sięgać po takie "zwykłe" życiowe książki i bardzo Wam ją polecam
add_books_ - awatar add_books_
ocenił na 8 3 lata temu
Chwała meksykańskim zakonnicom Barbara Kwinta
Chwała meksykańskim zakonnicom
Barbara Kwinta
Uciekająca ze ślubu z, wydawało by się, księciem idealnym, panna młoda. Nie spotyka na swojej drodze bad boya tylko w rodzinnym domu odkrywa walizkę babci, cenionej krawcowej, i model żakietu zaprojektowany przez nią. Ponieważ od dziecka Emilia umie szyć, więc już wie co chce robić. Wynajmuje pomieszczenia na pracownię u pewnego gburka, namawia koleżankę do współpracy, i zaczynają odtwarzać żakiet, co nie jest proste. Właściwe wymodelowanie, materiał, dodatki. Czy będzie sukces? będzie, ale jak mówiła mama mojej koleżanki nie zachłystujmy się sukcesami i nie martwmy się nadmiernie niepowodzeniami. Bo po latach tłustych przychodzą chude i na odwrót. I tak będzie w życiu Emilii. Świetna fabuła, krótkie rozdziały, wymuszająca zaangażowanie emocjonalne w losy głównej bohaterki, ale też jej wspólniczki, która zawalczyć o swoją niezależność i uwolnienie się od przemocowego męża. Emilii kibicujemy, martwimy się kiedy jej się nie udaje, kiedy traci nadzieję miałam ochotę nią potrząsnąć. I kiedy nie poznaje a może ignoruje znaki, która daje jej "prawdziwa miłość". Jest dużo humoru, zabawnych scen, lekkich dialogów. Choć autorka nie ucieka od opisywania poważnych problemów. Książka, w której rodzina, przyjaciele, ale też marzenia, o których mówimy i które staramy się realizować, to fundament życia. Bardzo polecam wszystkim szukającym dobrej obyczajówki, przy której można spędzić mile czas.
mag_rzska - awatar mag_rzska
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Historia małżeńska Tomasz Kieres
Historia małżeńska
Tomasz Kieres
"Historia małżeńska" to już druga książka Tomasza Kieresa, którą miałam przyjemność przeczytać. Wcześniejsza pt. "Za horyzont" urzekła mnie romantyzmem i tutaj także się nie zawiodłam, chociaż tematyka była poważniejsza. W "Historii małżeńskiej" para musi zmierzyć się z codziennym życiem, które zmienia się, gdy ich jedyna, dorosła już, córka wyjeżdża na studia. To ogromna zmiana szczególnie dla Malwiny, która ze względu na swoje nieprzepracowane traumy, bardzo źle to znosi. Małżeństwo w kilka dni musi zmierzyć się z przeszłością, która mocno rzutuje na teraźniejszość. Książka wzrusza na maksa, przez to, że jest bardzo życiowa. Każdy z nas ma swoje traumy, ciężkie przeżycia z przeszłości i musi sobie z nimi radzić, co nie zawsze jest łatwe. I właśnie przed tymi trudami stają postacie. Oboje dzieciństwo przeżyli inaczej, co skutkuje zupełnie innym postrzeganiem miłości i ich zdolnością do kochania. Co jakiś czas przenosimy się kilkanaście lat wstecz, do momentu, gdy ich miłość rozkwitała, co pozwala jeszcze lepiej zrozumieć te zachowania. Historia jest bogata w wiele chwytających za serce słów i wzruszających opisów. Tomasz Kieres nazywany jest naszym polskim Nicholasem Sparksem i zdecydowanie się z tym zgadzam! Jako fanka Nicholasa przeczytałam większość jego książek i stwierdzam, że Tomasz ma bardzo podobny styl pisania. Niekiedy czułam przytłoczenie ilością opisów, tym bardziej, iż miałam wrażenie, że się powtarzają, ale wiem jednocześnie, że są one potrzebne, aby serca prawdziwych romantyków zabiły mocniej 💗 Uwielbiam klimat powieści tego autora, więc na pewno sięgnę jeszcze po inne tytuły 🥰
Cytrynowa - awatar Cytrynowa
oceniła na 8 2 lata temu
Nie mówiąc nikomu Danuta Awolusi
Nie mówiąc nikomu
Danuta Awolusi
W poszukiwaniu prawdy. „Obydwoje roztaczali wokół siebie iluzję. Ukrywali to, co było dla nich ważne. Aż w końcu ktoś ich przyłapie. Wszystko się wyda i trzeba się będzie zmierzyć nie tylko z prawdą, lecz również ze świadomością, że stworzyło się tak wiele kłamstw.” Od dzieciństwa jesteśmy uczeni, aby mówić prawdę. Rodzicie często powtarzają swoim dzieciom, że najgorsza prawda jest lepsza niż najbardziej wymyślne kłamstwo. Ewangelia jasno mówi, że „prawda wyzwala”. Dlaczego więc tak wiele osób kłamie? Badania pokazują, że człowiek kłamie od 2 do nawet 200 razy dziennie. Widzimy więc, że jest to prawdziwa rzeka kłamstw. Oczywiście w większości dotyczą one błahych spraw. Zdarza się jednak, że na kłamstwie – a raczej całej piramidzie kłamstw – ktoś usiłuje budować swoje życie. Czy jest to w ogóle możliwe? Czy można kłamać w nieskończoność? Wreszcie, pytanie fundamentalne: czy prawda rzeczywiście wyzwala? Czy przynosi ukojenie? Czy może wręcz przeciwnie, rodzi nowe problemy i jeszcze bardziej komplikuje sytuację? Właśnie takich tematów dotyka w swojej najnowszej powieści pod tytułem „Nie mówiąc nikomu” Danuta Awolusi. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej młodej autorki, pochodzącej ze Śląska. Już na wstępie zdradzę, że „Nie mówiąc nikomu” to powieść, którą pochłonąłem dosłownie w kilka godzin. Jest to po prostu świetna lektura. Autorka opowiadaną historią potrafi dosłownie zaczarować czytelnika. Książka wywołała we mnie silne emocje i uczucia, których się nawet nie spodziewałem. Ale po kolei. Główną bohaterką powieści jest Laura Wieczorek. Młoda, ładna kobieta pozornie wiedzie życie jak z bajki. Jest w związku małżeńskim z Maksymilianem i mają dwójkę dzieci. Jej mąż jest znanym lokalnym przedsiębiorcą. Ponieważ prowadzi własną firmę, to kobieta nie pracuje, tylko zajmuje się domem. Ich status materialny jest dość wysoki. Wydawałoby się rodzina jak z bajki. Jednak to tylko pozory. Laura czuje się stłamszona przez męża. Tak, właśnie to słowo dobrze oddaje jej sytuację i uczucia. Mąż wydziela jej pieniądze na codzienne sprawunki i ściśle kontroluje jej wydatki. Histerycznie reaguje także na jej propozycję podjęcia pracy zawodowej. Tymczasem kobieta na studiach słynęła z dość dobrego pióra. Chciałaby wrócić do pisania, ale boi się powiedzieć o tym mężowi. Decyduje się więc zataić przed nim prawdę. Pisze i wydaje powieści, ale pod pseudonimem. Czy uda jej się ukryć ten fakt przed kontrolującym wszystko Maksymilianem? Jednak mężczyzna również nie do końca jest tym, za kogo wszyscy go uważają. Pieczołowicie skrywa swój sekret, którego ujawnienie grozi nieprzewidzianymi konsekwencjami. Oboje małżonkowie skrzętnie ukrywają przed sobą nawzajem swoje tajemnice. Czy prawda w końcu wyjdzie na jaw? Czy można w nieskończoność brnąć w prawdziwą rzekę kłamstw? Życie jednak ma to do siebie, że toczy się swoim rytmem. Nie na wszystko mamy wpływ. Los niespodziewanie stawia na drodze Laury Ukę. To bardzo tajemnicza kobieta. Nikt nie zna jej przeszłości. Szybko okazuje się, że ona również skrywa niejedną tajemnicę. Prawda czy kłamstwo? Naga rzeczywistość czy złudna iluzja? Co wybierzesz? Co wybiorą bohaterowie powieści Danuty Awolusi? Jak ten wybór zmieni ich życie? Po raz kolejny powraca fundamentalne pytanie: czy prawda zawsze oczyszcza relacje, czy zawsze nam służy? Co się stanie, gdy runie budowany pieczołowicie domek z kart? Co by się stało, gdyby inni zobaczyli nas takimi, jakimi naprawdę jesteśmy – bez masek, które tak ochoczo nakładamy? „Nie mówiąc nikomu” to powieść, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorka porusza w niej ważne kwestie. Zaufanie w związku, szczerość, budowanie relacji. Trudne wybory i niełatwe decyzje. Jak skończy się historia Laury i Maksymiliana? Kim jest Uka i jaką rolę odegra w życiu Laury? Jakie tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw? W jaki sposób odmienią życie bohaterów? Sięgnijcie po najnowszy tytuł Danuty Awolusi i przekonajcie się sami. To mądra, ciepła powieść, z której absolutnie każdy wyniesie coś dla siebie. Gorąco zachęcam do lektury. Serce podpowiada mi, aby dać najwyższą możliwą ocenę. Także 10/10. Polecam. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Modern Love. Prawdziwe historie o miłości, stracie i zaczynaniu od nowa Daniel Jones
Modern Love. Prawdziwe historie o miłości, stracie i zaczynaniu od nowa
Daniel Jones
„Miłość nie jest czymś, co się znajduje. Miłość jest czymś, co się buduje, często na zgliszczach własnych oczekiwań”. Tym zdaniem Daniel Jones, wieloletni redaktor słynnej kolumny w „The New York Times”, zdaje się streszczać dekady pracy nad tekstami o ludzkich namiętnościach. W swojej antologii udowadnia, że o uczuciach powiedziano już wszystko, a jednak każdy z nas przeżywa je w sposób unikalny. Moja ocena to rzetelne 7/10: to lektura kojąca, momentami bolesna, ale przede wszystkim niezwykle prawdziwa, choć jak każdy zbiór – nieco nierówna. Mozaika ludzkich losów Siłą tej książki jest jej różnorodność. Nie znajdziemy tu wyłącznie lukrowanych opowieści o „żyli długo i szczęśliwie”. Jones wybiera historie o miłości spóźnionej, utraconej, toksycznej, a także tej najtrudniejszej – do samego siebie. Autorzy esejów to ludzie tacy jak my: borykający się z chorobami, samotnym rodzicielstwem czy lękiem przed bliskością w świecie zdominowanym przez aplikacje randkowe. Ta autentyczność sprawia, że podczas lektury wielokrotnie towarzyszy nam poczucie wspólnoty doświadczeń. Niektóre teksty są napisane z literackim kunsztem, inne uderzają prostotą, ale niemal każdy niesie ze sobą ładunek szczerości, którego próżno szukać w fikcji. Antologie mają to do siebie, że nie każdy głos rezonuje z czytelnikiem z taką samą siłą. Obok esejów wybitnych, które zostają w pamięci na lata, trafiają się fragmenty słabsze, ocierające się o banał lub zbyt hermetyczne. Momentami można odnieść wrażenie, że amerykański kontekst niektórych opowieści jest nieco odległy od polskiej wrażliwości, co buduje dystans. Ponadto, czytanie całego zbioru „na raz” może prowadzić do emocjonalnego przesytu – to zdecydowanie książka do dawkowania, czytana po jednej historii do porannej kawy. Modern Love to literackie lustro, w którym każdy przejrzy się inaczej. Daniel Jones stworzył kronikę współczesnego serca, która uczy empatii i przypomina, że w swoich miłosnych zmaganiach nigdy nie jesteśmy sami. To idealna pozycja dla tych, którzy od romansowych schematów wolą słodko-gorzki smak prawdziwego życia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 12 dni temu

Cytaty z książki Gdzieś pomiędzy wierszami

Więcej
Anna Szczypczyńska Gdzieś pomiędzy wierszami Zobacz więcej
Anna Szczypczyńska Gdzieś pomiędzy wierszami Zobacz więcej
Anna Szczypczyńska Gdzieś pomiędzy wierszami Zobacz więcej
Więcej