Dwie Anny

Okładka książki Dwie Anny
Halina Kowalczuk Wydawnictwo: Lucky literatura piękna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362502677
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwie Anny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dwie Anny

Średnia ocen
6,6 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
208
205

Na półkach:

Anna 20-letnia bohaterka żyje tak jakby w dwóch przestrzeniach czasowych. Na jawie jest ona inteligentną, wykształconą kobietą. Natomiast we śnie zamienia się w prosta dziewczynę pracująca we dworze hrabiostwa Sussex w Anglii w XIX wieku.
~
Anna we śnie musi bronić się przed zalotami młodego panicza Tomasza, który za wszelką cenę rości sobie wobec kobiety wszelkie prawa. Mężczyzna za wszelką cenę chce w sobie ją rozkochać. Kobieta po czasie ulega pokusie i zbliża się z mężczyzną. Ukochany jednak wydaje się jej być dość dziwny. Kim okaże się być mężczyzna? Kim jest Samael? Co łączy tych mężczyzn?
~
Współczesna Anna, również zaczyna słyszeć różne dziwne głosy, zaczyna czuć czyjąś obecność. Zaczyna do niej docierać, że przypomina ona Anne że snów. Czy w końcu kobieta odkryje prawdę? Czy zostanie ona uwiedziona przez samego diabła?
~
Już kiedyś tę książkę czytałam, chodziłam wtedy jeszcze do szkoły. Pamiętam, że odmawiałam ją na swojej ustnej maturze, nie pamiętam tematu ale wiem, że pasowała ona tam idealnie. Trudno mi jest jednoznaczne ocenić gatunek tej książki. Śmiało mogę określić to jako thriller połączony z romansem i nitką fantastyki.
~
Czasami miałam ciarki na plecach podczas czytania mimo iż coś tam jeszcze pamiętałam z tej książki. Ale sny bohaterki potrafiły zaskoczyć i mogły przerażać. Autorka fajnie połączyła te dwie przestrzenie czasowe co wszystko łączy się w wspólna całość. Mimo wszystko czyta się tę książkę naprawdę zachłannie i przyjemnie. Nie jest to pozycja dla każdego bo jednak takie połączenie może wywołać wiele różnych opinii. Ale książka dla mnie fajnie się sprawdziła jako przerywnik od współprac.

Anna 20-letnia bohaterka żyje tak jakby w dwóch przestrzeniach czasowych. Na jawie jest ona inteligentną, wykształconą kobietą. Natomiast we śnie zamienia się w prosta dziewczynę pracująca we dworze hrabiostwa Sussex w Anglii w XIX wieku.
~
Anna we śnie musi bronić się przed zalotami młodego panicza Tomasza, który za wszelką cenę rości sobie wobec kobiety wszelkie prawa....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

157 użytkowników ma tytuł Dwie Anny na półkach głównych
  • 83
  • 74
27 użytkowników ma tytuł Dwie Anny na półkach dodatkowych
  • 11
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Halina Kowalczuk
Halina Kowalczuk
Jest autorką powieści obyczajowych i historycznych. Mówi, że pisze takie książki, jakie sama chciałaby czytać. Nigdy nie czyta swoich książek po wydrukowaniu. Uważa, że literatura powinna dawać czytelnikom radość, wiarę i nadzieję, nie powinna zaś przygnębiać. Dlatego właśnie jej powieści są z reguły optymistyczne.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość - przed użyciem wstrząsnąć Anna Czeplińska
Miłość - przed użyciem wstrząsnąć
Anna Czeplińska
Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Spodziewałam się jakiegoś romansidła, a tu proszę, taka fajna historia.. Już wcześniej pisałam, że uwielbiam książki, w których teraźniejszość przeplata się z przeszłością. A jeśli dotyczy to losów rodziny, tym bardziej. Podobała mi się narracja z punktu widzenia wielu bohaterów. I nie, ich mnogość mi nie przeszkadzała (takie zdanie spotkałam w innej recenzji). Nadało to tej przyjemnej, zabawnej, jakże wciągającej powieści tempa, wielorakości. Styl autorki, często ironiczno-sarkastyczny aż do bólu, sprawiał, że nie raz musiałam powstrzymać się w autobusie komunikacji miejskiej, żeby nie wybuchnąć głośnym śmiechem. A wątek kryminalny był niemalże wisienką na torcie :) Wszystko miało ręce i nogi, zagadka rodzinna sprzed lat, miłość, wartka akcja. Do tego Dolny Śląsk, moja ojczyzna :) Jakże trafnie autorka opisała małą popegeerowską wieś, do której udali się Ola i Kuba na poszukiwanie skarbu! Oczami wyobraźni widziałam moją małą miejscowość, w której spędziłam 19 lat życia.. A potem ta sielska atmosfera na obiedzie u Rosiaków. Czułam wzruszenie i ciepło wokół serca, czytając, jak Ola tam się czuje. Ze mną jest tak samo; mieszkam w dużym mieście, ale za każdym razem kiedy jadę do rodzinnej miejscowości, do DOMU, cieszę się jak dziecko na prezenty pod choinką.. List Macieja rozwalił mnie, w pozytywnym sensie. Płakałam rzewnymi łzami, czytając jego przemyślenia i rady dla "przyszłych pokoleń". Naprawdę piękna książka.
idrilka - awatar idrilka
oceniła na 7 6 lat temu
Oddam serce w dobre ręce Katarzyna Anna Olszaniecka
Oddam serce w dobre ręce
Katarzyna Anna Olszaniecka
Pierwsza powieść nowo poznanej pisarki podobała mi się, i to nawet bardziej niż na początku zakładałam. Owszem, widać pewne niedociągnięcia, jak choćby nierówne tempo akcji, lecz pozostałe rzeczy przyćmiły to i sprawiły, że z prawdziwą przyjemnością przeczytałam tę powieść. Najbardziej urzekła mnie postać głównej bohaterki- z którą zresztą trochę się utożsamiam. Rina żyje tak, jak sama chciałabym żyć- wyjąwszy oczywiście fakt, że Rina jest wdową. Mieszkać na ranczu pełnym zwierząt uratowanych od złych ludzi, utrzymywać się z tego co lubi się robić- opisy "szarej egzystencji" głównej bohaterki podziałały na mnie w sposób na pół marzycielski, na pół pobudziły moją ambicję- też chciałabym zamieszkać na swoim kawałku ziemi gdzie moje trzy psy mogłyby biegać bez przeszkód i wzbudzania pewnej sensacji, a czasem i strachu. Fragmenty dotyczące zwierząt skłaniały mnie do refleksji, czuję też "przez skórę" że Autorka to wielką miłośniczką naszych Braci Mniejszych. Najbardziej wzruszyłam się losem kucyka Lucka, podobał mi się też prezent od Igora o imieniu Viki. Właśnie, Igor... Facet w każdym calu, czy tacy mężczyźni istnieją naprawdę? A jeśli tak, czy nie mogłoby być ich więcej? Gorąco pragnęłam, by znajomość naszej bohaterki z tym mężczyzną się rozwinęła. Wśród drugoplanowych bohaterów mamy także Matyldę, zwaną Mati, przyjaciółkę Riny, która nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Chcąc odreagować, zabiera Rinę na grecką wyspę Thassos, co będzie brzemienne w skutkach. Wraz ze zmianą miejsca akcji przyspiesza tempo wydarzeń... Być może historia kobiety żyjącej na ranczu ze zwierzętami nie wydaje się porywająca (choć mnie się podobała​), jednak im dalej, tym więcej w powieści bohaterów, wydarzeń nie zawsze wesołych, ale jakże prawdziwych. Jest też pewna tajemnica związana z byłym mężem Riny- jeśli o mnie chodzi, myślę że Autorka mogła jeszcze lepiej wykorzystać ten pomysł (choć wtedy powieść już nie byłaby już taka sama). Z drugiej strony cieszy mnie, że w książce wielu bohaterów zostało wykreowanych tak, że chętnie bym się z nimi zaprzyjaźniła. Można też wyczuć, że książka ta jest "ukochanym dzieckiem" pani Olszanieckiej- czytając fakty z życia Autorki i widząc Jej zdjęcie (wyszperane w Internecie po lekturze książki) nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pani Olszaniecka pisząc o Rinie tak naprawdę pisała o sobie (przynajmniej w pewnej części). Można zresztą zauważyć, że Autorka "dużo siebie" przelała na karty powieści- jeśli tak jest, musi być wyjątkową osobą, z którą chętnie zamieniłabym kilka słów (nie wspominając, że chciałabym mieć taką przyjaciółkę). "Oddam serce w dobre ręce" nie jest to raczej książka dla wszystkich- na pewno trzeba mieć pewien rodzaj wrażliwości, żeby docenić to, o czym mówi (wprost i pomiędzy wierszami). Mnie się podobało i ciekawa jestem drugiej książki, oraz tych które być może jeszcze wyjdą spod ręki Pani Anny Olszanieckiej.
Beata-Chiara - awatar Beata-Chiara
oceniła na 7 8 lat temu

Cytaty z książki Dwie Anny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dwie Anny