Diabły

Okładka książki Diabły
Joe Abercrombie Wydawnictwo: Mag Cykl: The Devils (tom 1) fantasy, science fiction
800 str. 13 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
The Devils (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Devils
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-18
Data 1. wydania:
2025-05-06
Liczba stron:
800
Czas czytania
13 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368240573
Tłumacz:
Wojciech Szypuła

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diabły w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Diabły

Średnia ocen
7,6 / 10
572 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
99
3

Na półkach:

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Joe Abercrombiego i muszę przyznać, że początek książki „Diabły” naprawdę zrobił na mnie dobre wrażenie. Historia zapowiadała się ciekawie, pomysł był intrygujący, a humor – autentycznie zabawny. Liczyłem na solidną lekturę.

Niestety, im dalej w fabułę, tym moje odczucia stawały się coraz mniej entuzjastyczne. Akcja zaczęła się rozwlekać, tempo wyraźnie spadło, a kolejne wątki nie zawsze wnosiły coś istotnego do całości. Pod koniec książki miałem już wrażenie zmęczenia materiałem i bardziej czekałem na zakończenie niż z ciekawością śledziłem rozwój wydarzeń.

Na plus zdecydowanie zasługują jednak bohaterowie – mimo zastrzeżeń co do tempa akcji, postaci były ciekawe, wyraziste i zostały przeze mnie zapamiętane, co świadczy o ich dobrej kreacji przez autora.

Dodatkowo, w mojej ocenie pojawia się tu wątek LGBT, który sprawia wrażenie wprowadzonego trochę na siłę – nie wnosi on istotnej wartości do fabuły ani nie wpływa znacząco na rozwój postaci czy wydarzeń.

Mimo tych zastrzeżeń nie przekreślam autora. To moje pierwsze zetknięcie z jego twórczością i jestem na tyle zaintrygowany stylem oraz pomysłowością, że w przyszłości dam mu jeszcze szansę, sięgając po inne jego książki.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Joe Abercrombiego i muszę przyznać, że początek książki „Diabły” naprawdę zrobił na mnie dobre wrażenie. Historia zapowiadała się ciekawie, pomysł był intrygujący, a humor – autentycznie zabawny. Liczyłem na solidną lekturę.

Niestety, im dalej w fabułę, tym moje odczucia stawały się coraz mniej entuzjastyczne. Akcja zaczęła się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1982 użytkowników ma tytuł Diabły na półkach głównych
  • 1 267
  • 640
  • 75
392 użytkowników ma tytuł Diabły na półkach dodatkowych
  • 247
  • 33
  • 28
  • 26
  • 21
  • 20
  • 17

Inne książki autora

Joe Abercrombie
Joe Abercrombie
Książka Joe Abercromie "Pół króla" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Wdzieciństwie mnóstwo czasu spędzał w wyimaginowanych światach, a gdy kończył szkołę, umiał już nieźle fantazjować. Przeniósł się do wielkiego miasta i został montażystą telewizyjnym. Pracował przy tworzeniu programów dokumentalnych, relacjach z wydarzeń kulturalnych i koncertach różnych zespołów, od Iron Maiden po Coldplay. Ale po zmroku nadal lubił wymyślać fantastyczne historie. Dzięki temu powstała znakomita trylogia "Pierwsze prawo" ("Samo ostrze", "Zanim zawisną na szubienicy", "Ostateczny argument królów") i powieści osadzone w tym świecie ("Zemsta najlepiej smakuje na zimno", "Bohaterowie", "Czerwona kraina"). Był nominowany do Nagrody Campbella dla najlepszego pisarza oraz w 2010 i w 2012 roku do British Fantasy Award.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gniew bogów John Gwynne
Gniew bogów
John Gwynne
Epickie zakończenie epickiej trylogii. Muszę przyznać, że choć na początku zdarzały się momenty, w których książka mnie nużyła i męczyła, ostatnie 150 stron całkowicie to wynagrodziło, nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam finał w jeden dzień. Podobnie jak w poprzednich częściach, pojawiają się tu pewne problemy. Opisy bywają powtarzalne, szczególnie te dotyczące przygotowań do walki czy charakterystyki miejsc. Chwilami miałam też wrażenie, że liczba bitew jest zbyt duża, przez co brakuje przestrzeni na oddech między kolejnymi starciami. Dodatkowo cała trylogia obfituje w bardzo dużą liczbę postaci, przez co momentami łatwo się pogubić w tym, kto jest kim i jaką pełni rolę w historii. Być może to po prostu kwestia mojego gustu, taki typ fantasy, skupiony niemal nieustannie na walce, nie do końca do mnie przemawia. Jednak druga połowa książki stanowi prawdziwe zwieńczenie całej serii i pokazuje, że warto było przebrnąć przez wcześniejsze wydarzenia. Wyraźnie czuć narastające napięcie, stopniowe budowanie kulminacji, a finał potrafi zaskoczyć ciekawym zwrotem akcji. Choć ostatecznie dobro zwycięża nad złem, nie wszystkie wątki zostają całkowicie domknięte, co pozostawia czytelnika z przyjemnym niedosytem. Kto wie być może autor kiedyś powróci do świata umarłych bogów i spaczeńców. W całej trylogii wyraźnie widać ogromną fascynację autora historią średniowiecznych krajów nordyckich, ich kulturą, uzbrojeniem i sztuką wojenną. Ta pasja jest odczuwalna na każdej stronie powieści i nadaje jej autentyczności. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Orka, świetnie napisana, wyrazista bohaterka. Rzadko spotyka się w fantasy postać kobiety w średnim wieku, która jest matką i której główną motywacją jest ochrona dziecka oraz pomszczenie męża. Pod wieloma względami przypomina Geralt z Rivii. Jej wątek czytało mi się zdecydowanie najlepiej. Równie interesująca jest Elvara, której historia w tej części wypada, moim zdaniem, najciekawiej. To trylogia, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom epickich bitew, dynamicznej akcji i rozbudowanych światów fantasy.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na 8 9 dni temu
Wola wielu James Islington
Wola wielu
James Islington
Jeżeli ktoś akceptuje, że książka ma elementy powieści młodzieżowej, które przejawiają się w zasadzie w tym, że: - Vis to bohater, który we wszystkim jest najlepszy; - zdarza się, że autor tam gdzie to wygodne idzie na skróty, co momentami jest odrobinę groteskowe ale pozwala pchać fabułę; to naprawdę czeka go rewelacyjna zabawa. Może postacie nie są tak wyraziste i realne jak u Abercrombiego, system magiczny tak spójny i dobrze wyjaśniony jak u Sandersona, a przedstawione zagadnienia moralne i polityczne tak poruszające jak u Martina czy Orsona Scotta Carda ALE ta książka ma mnóstwo innych atutów, a kwestie powyżej wymienione i tak stoją na całkiem niezły poziomie. Z plusów, po pierwsze tempo jest świetne i nie sposób się nudzić, dynamika nie wydaje się przy tym sztuczna. Wątki są zróżnicowane, a wszelkie wyzwania, przed którymi staje Vis bardzo dobrze opisane, przez co z wypiekami na twarzy czytamy jak sobie z nimi poradzi. Poza tym masa zwrotów akcji, które momentami mogą być przewidywalne natomiast w większości są naprawdę ciekawe i nieoczekiwane. Świat jest bardzo pomysłowy, a fabuła ma zadatki na naprawdę epicką opowieść. Czuć klimat starożytnego Rzymu więc jeżeli ktoś to lubi to na pewno setting mu się spodoba. Absolutnie nie nazwałbym tej książki młodzieżówką, niektóre uproszczenia mogą koleć w oczy czytelników nastawionych na realizm ale ta opowieść w żadnym momencie nie jest infantylna czy naiwna. Podsumowując - świetna rozrywka, chcę więcej! Chociaż dodam, że po zakończeniu odrobinę obawiam się, w którym kierunku ta seria pójdzie.
Ajax55 - awatar Ajax55
ocenił na 9 1 dzień temu
Głód bogów John Gwynne
Głód bogów
John Gwynne
🐉⚔️ Głód bogów autorstwa Johna Gwynne’a to kontynuacja, która nie tylko utrzymuje poziom pierwszego tomu, ale śmiało go podnosi. Od pierwszych stron czuć, że stawka jest wyższa, a świat jeszcze bardziej pogrąża się w chaosie. Autor nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia – akcja przyspiesza, napięcie rośnie, a nad wszystkim unosi się widmo nadchodzącej zagłady. To epicka opowieść, w której bogowie nie są jedynie legendą, lecz realną siłą zdolną zmienić losy świata. 🐉⚔️ Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki Gwynne prowadzi swoich bohaterów. Każda z postaci ma własną drogę, motywacje i ciężar decyzji, które musi ponieść. Orka jest tu prawdziwą siłą natury – jej determinacja i matczyna miłość napędzają ją do czynów brutalnych, ale jednocześnie poruszających. Jej historia pełna jest gniewu, bólu i nieustępliwości, a sceny z jej udziałem należą do najbardziej intensywnych w całej książce. 🐉⚔️ Równie ciekawie wypada wątek Varga, który przechodzi jedną z najbardziej wyrazistych przemian. Z początku zagubiony i zdeterminowany do zemsty, stopniowo odnajduje swoje miejsce w świecie pełnym przemocy. Gwynne pokazuje, że droga wojownika nie jest usłana chwałą, lecz trudnymi wyborami i stratami. To właśnie w jego historii znajdziemy jedne z najbardziej widowiskowych starć, które potrafią zapierać dech i budować prawdziwie epicki klimat. 🐉⚔️ Na tle tych bohaterów pojawiają się kolejne, nie mniej interesujące postacie, które dodają historii głębi i różnorodności. Nawet ci, którzy początkowo wydają się irytujący lub niepozorni, z czasem zyskują znaczenie i potrafią zaskoczyć swoimi decyzjami. Autor świetnie radzi sobie z budowaniem wielowątkowej narracji, w której każda perspektywa wnosi coś istotnego do całości. Dzięki temu świat przedstawiony wydaje się żywy i pełen sprzecznych emocji. ㅤ 🐉⚔️ Ogromnym atutem powieści jest także jej klimat, mocno osadzony w inspiracjach nordyckimi wierzeniami. Mityczne stworzenia, pradawni bogowie i niepokojące wizje nadciągającej katastrofy tworzą gęstą, niemal duszną atmosferę. Gwynne nie boi się brutalności – jego świat jest krwawy, bezlitosny i nieprzewidywalny. Jednocześnie to właśnie ta surowość sprawia, że każda wygrana i każda strata mają ogromne znaczenie. ㅤ 🐉⚔️ Głód bogów to książka, która wciąga bez reszty i nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia pełna emocji, dynamicznych zwrotów akcji i bohaterów, którym trudno nie kibicować, nawet gdy podejmują wątpliwe decyzje. Po zakończeniu trudno oprzeć się pokusie sięgnięcia po kolejny tom, bo Gwynne zostawia czytelnika z poczuciem, że najważniejsze dopiero nadejdzie. To epicka fantasy z prawdziwego zdarzenia – intensywna, angażująca i zdecydowanie warta poznania.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 8 5 dni temu
Kolonia. Nowe wieki ciemne. Tom 1 Max Kidruk
Kolonia. Nowe wieki ciemne. Tom 1
Max Kidruk
Rok 2141. Ludzkość na ziemi nie może się otrząsnąć po największej pandemii od półwiecza, której nowy patogen infekuje wyłącznie kobiety w ciąży. Grupa immunologów stara się rozpoznać jego naturę i znaleźć możliwe powiązania z rejestrowanymi od jakiegoś czasu na całej planecie wyrzutami neutrin, kładąc kres "Clodis" i ratując gatunek ludzki przed zagładą. Tymczasem populacja Kolonii marsjańskich przekracza sto tysięcy mieszkańców z czego aż 1/3 to rodowici Marsjanie. To właśnie oni pragną zmian dających im lepsze posady w zaawansowanej technologicznie gospodarce na Czerwonej Planecie. Wykonujący często ciężką, fizyczną, niemal niewolniczą pracę pragną transformacji. Nie zdają sobie jednak sprawy z faktu, że ta przeradzając się w rewolucję może zakończyć istnienie Kolonii… Pierwszy tom cyklu „Nowe Wieki Ciemne” to książkowy grubas i to z tych największych, liczący sobie niemal 1100 stron, a każda z nich jest niczym czarna dziura- wchłania czytelnika w swój fascynujący i zagadkowy świat nie dając chwili wytchnienia od panującej wokół niej aury, a ta mieni się w hipnotyzujących kolorach. Książka nie należy do łatwych. Wymaga od czytelnika skupienia i zaangażowania w losy bohaterów, a tych jest tutaj całkiem sporo. Oferuje w zamian fantastyczną podróż do świata skonstruowanego z niezwykłą precyzją, ukazując czytelnikowi nie tylko jego powierzchowny kształt, ale również psychologiczną głębię, w której odnajdzie wszystko, co już na zawsze cechować będzie istotę ludzką. „Kolonia” Maxa Kidruka to na ten moment najlepsza książka, jaką miałem przyjemność czytać w tym roku. Zdumiewająca opowieść przepełniona refleksjami o naturze ludzkiej i jej filozoficznych dylematach na tle imponującej wiedzy autora z dziedziny technologii. A wszystko to inteligentnie zespolone z wyobraźnią Kidruka w genialną całość…
zaczytany_tata - awatar zaczytany_tata
oceniła na 10 13 dni temu
Krew nad Jasną Przystanią M. L. Wang
Krew nad Jasną Przystanią
M. L. Wang
Recenzja Tytuł: Krew nad jasną przystanią Autor: M.L. Wang Gatunek: Fantastyka Ocena: 9/10 Sciona zostaje przyjęta do Magisterium na Uniwersytecie Magii i Przemysłu. Jest pierwszą kobietą, dlatego jej koledzy robią wszystko, żeby odczuła jak bardzo do nich nie pasuje. Kobieta jednak jest tak zmotywowana do działania, że nie zwraca na nich większej uwagi. Przez złośliwość jednego z kolegów nowym asystentem Sciony zostaje woźny. Mimo, że ich początki nie są zbyt dobre, to im bliżej się poznają tym bardziej się do siebie przywiązują. Nagle odkrywają sekret, który zmienia wszystko. Nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Powiedzieć, że była genialna i fantastyczna to jak nie powiedzieć zupełnie nic. Fakt faktem początek trochę mi się dłużył, ale gdy już się wciągnęłam… Żałuję, że tak szybko skończyłam. Historia Sciony i Thomila w pewnym momencie nabiera rozpędu i pochłania do reszty. Po pierwszych rozdziałach bałam się, że główna bohaterka nie przypadnie mi do gustu, ale z czasem moje nastawienie do niej się zmieniło. Thomil z kolei zdobył moją sympatię od samej wzmianki o nim. Autorka świetnie przedstawiła cały magiczny system i świat. Wybitnie pokazała jak działa cała magia i jakie są jej początki. Zakończenie mnie zszokowało. Tego kompletnie się nie spodziewałam. To było coś innego. Zdecydowanie wrócę jeszcze do tej lektury, ale nadrobię jeszcze inną książkę M.L. Wang.
kadynkaczyta - awatar kadynkaczyta
oceniła na 9 7 godzin temu
Żelazny Złoty Pierce Brown
Żelazny Złoty
Pierce Brown
Nie będę ukrywać, że rozpoczynając czytanie IV tomu serii, która stała się jedną z moich ulubionych, miałam lekkie obawy: czy czar Żniwiarza nie pryśnie? Czy perspektywy nowych bohaterów mi się spodobają? Czy chcę sobie znowu fundować ten emocjonalny rollercoaster, skoro wszystko było już dobrze i teraz znowu się spieprzy? I wiecie co? Jest jeszcze lepiej niż zapamiętałam z poprzednich trzech części. Darrow dojrzewa, a pióra Pirce’a Browna staje się tylko lepsze. Orbitowałam w jego środkach stylistycznych jak bohaterowie książki w stanie nieważkości. Widziałam wydarzenia jakbym oglądał film. Ale warsztat byłby niczym, gdyby nie genialna, wielowątkowa fabuła i intrygi. Układ Słoneczny po dekadzie od obalenia Imperium bynajmniej nie jest utopią. Autor do bólu prawdziwie wykreował sytuację polityczną ze wszystkimi problemami, jakie mogłoby trafić Republikę po takim czasie, i nie oszczędza bohaterów, którzy już nie podbijają, lecz są u steru rządów. Wciąż pozwala im wątpić i popełniać błędy, a oglądani okiem nizin społecznych, są wręcz tymi złymi. Nie wytrzymam jeśli nie napiszę, że dzieciaki są absolutnie tym, czego można by się było spodziewać po zmieszaniu materiału genetycznego ich rodziców. Dzięki rozdzieleniu narracji na cztery postaci fabuła miała świetną dynamikę, a czytelnik wgląd na różne części Układu Słonecznego i poglądy skrajnie różnych osób. Odczucia, jakie żywiłam do bohaterów zmieniały się wraz z biegiem narracji - w jednych przypadkach na plus, w innych na minus - ale jedno je łączy: wszystkie były jednakowo angażujące i miały swoje momenty. Uwielbiam to uniwersum, jego patetyczny ton, rozdmuchaną do granic możliwości doniosłość opisów i dialogów, tytuły jakimi obnoszą się bohaterowie, legendy i przywiązanie do tradycji. I uwielbiam ciarki jakie miałam przy ostatnim zdaniu ostatniego rozdziału.
Rudzik Jacob - awatar Rudzik Jacob
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Mickey7 Edward Ashton
Mickey7
Edward Ashton
Osobiście bardzo lubię książki i filmy o kosmosie – tak odległym i wciąż niezdobytym. Sięgając po tę powieść, miałam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu przypomni moją ulubioną książkę science fiction – Solaris Stanisława Lema. I rzeczywiście, były momenty, które naprawdę mnie zaciekawiły i poruszyły. Główny bohater, Mickey Barnes, poszukuje ucieczki z Midardu – kolonii trzeciej generacji. W dość naiwny sposób wpada w długi, których nie jest w stanie spłacić. Po części jest to wina jego przyjaciela, Berta. Chcąc się ukryć i uciec przed konsekwencjami, decyduje się na dość desperacki krok. Bert dostaje się do załogi statku Drakkar, który ma zabrać kolonistów na nową planetę – Mickey postanawia pójść w jego ślady. Nie miał nikogo bliskiego, nie miał do czego tęsknić, więc ucieczka na inną planetę wydawała się rozsądnym wyjściem. Jedyną dostępną funkcją na statku, niewymagającą specjalnych kwalifikacji, było stanowisko „wymienianego”. Mickey od początku nie wzbudził mojej sympatii. W głupi sposób wpadł w kłopoty. Zgodził się na klonowanie samego siebie i wykonywanie bardzo niebezpiecznych zadań, które często kończą się kalectwem lub śmiercią. Jego świadomość jest kopiowana i przenoszona do kolejnych klonów, więc każdy „nowy” Mickey pamięta wszystko z poprzednich żyć. Wmawiano mu, że w ten sposób zyska nieśmiertelność, choć nie do końca zdawał sobie sprawę, jakie misje będzie musiał wykonywać. Punktem zwrotnym w fabule jest przypadek, w wyniku którego zostaje stworzony nowy klon Mickey 8, mimo że Mickey 7 cudem przeżył i wrócił do swojego pokoju. Spotkanie dwóch wersji tej samej osoby staje się źródłem wielu problemów. Racje żywnościowe są ściśle przydzielane, a istnienie dwóch klonów „wymienianego” jest surowo zakazane. Gdyby dowódca kolonii się o tym dowiedział, jeden z Mickeyów zostałby natychmiast wrzucony do odzyskiwacza, czyli uśmiercony. Obaj więc decydują się zachować wszystko w tajemnicy i dzielić obowiązki oraz racje po równo. Dopiero w połowie książki naprawdę polubiłam Mickey’ego 7. Z zamiłowania był historykiem i z ciekawością analizował wcześniejsze próby kolonizacji obcych planet. Wspominał zarówno porażki (spowodowane np. brakiem pożywienia czy trudnymi warunkami), jak i sukcesy, osiągnięte dzięki wiedzy i technologii. Wyróżniało go to, że nie myślał wyłącznie o przetrwaniu ludzi. Interesowało go również to, czy z miejscowymi formami życia da się nawiązać porozumienie. Był w swoim działaniu bardzo ludzki i empatyczny. Dopiero wówczas przestała widzieć w nim lekkomyślnego nieudacznika, a zaczęła dostrzegać człowieka o wielkim sercu. Nie chcę zdradzać wszystkich zawiłości losów bohatera ani zakończenia. Wspomnę tylko, że finał bardzo mnie zaskoczył – pozytywnie. Mickey 7 wykazał się sprytem i odwagą. Nie spodziewałam się po nim takiej przemiany, co było dla mnie przyjemnym zaskoczeniem. Autor próbował opowiedzieć tę historię w lekko humorystyczny sposób. Moim zdaniem, nie do końca się to udało – początek był dość przeciętny i trudny do wciągnięcia się w losy bohatera. Dopiero w drugiej połowie książki akcja przyspieszyła i wtedy naprawdę zaczęłam kibicować bohaterowi. Zakończenie tej książki dające nadzieje dla przyszłych kosmicznych podbojów nowych planet. Jednak chyba cały czas ma negatywne zdanie odnośnie klonowania ludzi. Na koniec chciałabym przestrzec – nie warto oglądać filmu Mickey 17. Książka jest o wiele ciekawsza, bardziej spójna i realistyczna w ramach gatunku science fiction. Ma dobre zakończenie. Filmowa adaptacja wypada niestety bardzo słabo i znacznie odbiega od historii bohatera przedstawionej w książce. Jeśli więc szukacie dobrej książki science fiction na letnie dni – Mickey 7 zdecydowanie warto przeczytać. Dziękuję wydawnictwu za możliwość napisania tej recenzji. Klub Twórczych Mam
KTM - awatar KTM
ocenił na 8 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Diabły

Więcej
Joe Abercrombie Diabły Zobacz więcej
Joe Abercrombie Diabły Zobacz więcej
Joe Abercrombie Diabły Zobacz więcej
Więcej