Deyna, czyli obcy
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2014-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-06-01
- Liczba stron:
- 544
- Czas czytania
- 9 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377855270
Przecież Pan Bóg jest miłosierny. Deyna przeszedł barwną drogę ze Starogardu Gdańskiego aż po Kalifornię. Żył jak chciał, czy też jak potrafił. Po wyjeździe z Polski na pewno trawił go jakiś szczególny niepokój. Może ten karny z Argentyny z 1978 roku jest symbolem jego życia? Są karne, które się strzela i wznosi ręce do niebios, jak Deyna w meczu z Jugosławią na Mundialu w 1974 roku. Są i karne, które - mimo że piłka nie ląduje w siatce - pozostają bez konsekwencji. A są i takie, które marnują życie... W los Deyny po Mundialu w 1978 roku - w jeszcze większym stopniu niż wcześniej - wtargnęła frustracja, niezrozumienie, wyobcowanie. Nie można tego było stłamsić hazardem czy alkoholem... Historia polskiej piłki nożnej przez dziesiątki lat była zakłamana. Jedyną z legendarnych postaci futbolu nad Wisłą jest Kazimierz Deyna, który znalazł tragiczną śmierć na autostradzie w San Diego. Czy oficer Ludowego Wojska Polskiego może grać w Realu Madryt, hołubionym przez generała Franco? Jednocześnie Deyna jest pełen serwilizmu w stosunku do władzy komunistycznej, co najbardziej uwidacznia wywiad dla Stefana Szczepłka z 1977 roku. Komu potrzebne były takie słowa Deyny - na pytanie o najważniejsze wyróżnienie? - zapisane przez jego biografa: `Jestem kapitanem reprezentacji Polski. Jako jeden z nielicznych sportowców otrzymałem od I sekretarza KC PZPR, towarzysza Edwarda Gierka, list gratulacyjny. Taki sam list dostałem po meczu w Kopenhadze dla drużyny, jako kapitan. To coś więcej niż tylko sport`. Dopiero po trzydziestce Deyna może wyjechać na wymarzony Zachód. Wcześniej popada w konflikt z Kazimierzem Górskim, a wyzwanie rzuca mu młody Zbigniew Boniek... Deyna trafia do Anglii, a później USA, ale nie znajduje tam ani piłkarskiego, ani życiowego szczęścia. Roman Kołtoń kreśli - pod hasłem `Mundial życia` - portret Deyny na tle jego wielkich rywali w X finałach mistrzostw świata w 1974 roku, Franza Beckenbauera i Johanna Crauyffa.. Co zrobiła ta trójka ze swoim życiem? Czy Polak skazany był na tragiczny los tylko dlatego, że przyszedł na świat po niewłaściwej stronie żelaznej kurtyny? Sięgnij po `Deynę, czyli obcego`, aby poczuć klimat tamtych dni, gdy Biało-czerwoni byli czołową reprezentacją globu. Wstrząsające... Kim był kapitan złotej jedenastki z 1972 roku i `srebrnej drużyny` z 1974 roku? Piłkarskim geniuszem, niedocenionym i wygwizdanym przez kibiców? Ofiarą gry w wojskowym klubie Legia i bycia sportową ikoną PRL-u? Jak pokierował swoim losem na tle innych wielkich epoki . Franza Beckenbauera i Johana Cruijffa? Na ile czuł się obcy w środowisku, które określa się mianem `Orłów Górskiego`?
Kup Deyna, czyli obcy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Deyna, czyli obcy
Nie jestem kibicką piłki nożnej, nie oglądam żadnych sportów, ponieważ wolę uprawiać swoje, np. czytanie lub na czas (nie, nie ma w tym ani odrobiny żartu), spacerowanie. Zdarza mi się pokopać piłkę. Ale tylko do psa, bo córka na razie nie jest zainteresowana taką formą aktywności (ma autyzm, a odkopywanie piłki jednak wymaga jakiegoś tam nawiązywania relacji) Jak widać z piłką nożną mam niewiele wspólnego. Jedyne, co usprawiedliwia moje pisanie o książkach dotyczących życia piłkarzy czy omawiających rozgrywki, ukazujących historię to moje literackie spojrzenie na taki tekst. Tak będzie i tu. Wiem, wiem, że Deyna był legendą i każdy powinien o nim dużo wiedzieć, ale ja przed sięgnięciem po książkę nie wiedziałam nic. Troszkę oczekiwałam pięknej biografii pozwalającej dokładnie poznać jego życie, abym ja-laiczka wiedziała coś więcej niż to, że był piłkarzem. „Deyna, czyli obcy” Romana Kołtonia to publikacja bogata w wątki i przez to nieco chaotyczna. Nie ma w niej jasnej metodologii ani chronologii, ani nawet ściśle określonej tematyki. Ot taki tam potok myśli niemal jak u Prousta. To ma swoje zalety, ale też i wady. Jednych może zaciekawić, innych znuży i zmęczy. Należę do tych drugich, chociaż naprawdę bardzo trudno mnie czymkolwiek zmęczyć. Z wielkich przynudzaczy nawet James Joyces swoim „Ulissesem tego nie dokonał). Ze współczesnych pisarzy zdarzyło się to kilkoma (z autorką Greya na czele). W całej tej opowieści dla mnie laiczki zabrakło napięcia, wielkich emocji, które możemy odczuć w innych książkach tego autora. Być może moje znudzenie to też przepracowanie materiału (za dużo ostatnio czytałam książek o piłce nożnej), dlatego zamiast pochłonąć publikację w jeden wieczór przemęczyłam się z nią tydzień i to nie dlatego, że źle napisana. Po prostu mnie nie wciągnęło. Wielką wadą tej książki jest brak sylwetki psychologicznej bohatera. Mamy taki troszkę nijaki obraz z zaletami i wadami (sporo niewygodnych faktów). Autora usprawiedliwia to, że są to czasy dość odległe, nie do wszystkich materiałów i bohaterów mógł trafić. Nadrabia to cytowaniem polskich i niemieckich mediów z czasów, kiedy Deyna był w szczytowej formie. Z tego powodu też nie dowiemy się o początkach kariery piłkarze, nie poznamy tego, z jakimi problemami się borykał. Za to czasami ma się wrażenie, że autor wypełnia strony treściami niezwiązanymi z bohaterem książki. To co prawda zarysowuje sytuację na arenie piłkarskiej tylko pojawia się pytanie: ale po co to jest? Książka zaczyna się od najsłynniejszej fotografii przedstawiająca trzech wielkich kapitanów trzech wielkich reprezentacji - Franza Beckenbauera, Johana Cruijffa oraz Kazimierza Deyny (przypominam, że wówczas, w roku 1974, mogliśmy mówić o naszej kadrze jako o jednej z najlepszych). Jeden z tych bohaterów szybko zmarł: był to polski piłkarz, który z tego powodu nie miał czasu na zbudowanie własnej legendy. To ma swoje plusy: nie trzeba obalać mitów. Ma też minusy: często mamy mało informacji o piłkarzu. Roman Kołtoń stara się wydobyć z mroków przeszłości różne fakty z życia Kazimierza Deyny. Dowiemy się jak zdolnym piłkarzem był, ale też przy okazji odkryjemy jego trudny charakter, dążenie do izolacji i jednocześnie przyciągający uwagę, kontrowersyjny. Autor wykorzystał tu wspomnienia kolegów z boiska, trenerów, a wszystko na odpowiednio zbudowanym tle pokazującym trudne realia, w jakich żyli wówczas Polacy. Dużym plusem ożywiającym treści są wplecione w tekst zdjęcia pomagające nam lepie poznać ówczesny piłkarski światek.
Oceny książki Deyna, czyli obcy
Poznaj innych czytelników
133 użytkowników ma tytuł Deyna, czyli obcy na półkach głównych- Przeczytane 77
- Chcę przeczytać 54
- Teraz czytam 2
- Posiadam 26
- Sport 8
- Piłka nożna 4
- Biografie 3
- Chcę w prezencie 2
- Sportowe 2
- Biografia 2
Opinia
Biografia legendy Polskiej piłki lat 70 ubiegłego wieku - Kazimierza Deyny, napisana przez Romana Kołtonia. Książka opisuje całe życie piłkarza, dokładnie opisany jest każdy detal z jego. Można powiedzieć, że jest tego aż za dużo, występuje przesyt informacji, a przez książkę w niektórych momentach przechodziło się ciężko. W książce jest opis również innych piłkarzy z epoki Deyny i to jest na duży plus.
Podsumowując jest to pozycja dobra, lecz nie wybitna, czytałem dużo lepsze piłkarskie biografie. 6/10
Biografia legendy Polskiej piłki lat 70 ubiegłego wieku - Kazimierza Deyny, napisana przez Romana Kołtonia. Książka opisuje całe życie piłkarza, dokładnie opisany jest każdy detal z jego. Można powiedzieć, że jest tego aż za dużo, występuje przesyt informacji, a przez książkę w niektórych momentach przechodziło się ciężko. W książce jest opis również innych piłkarzy z epoki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to