Dasz radę, Nataszo

Okładka książki Dasz radę, Nataszo
Karolina Wilczyńska Wydawnictwo: Czwarta Strona Cykl: Jeszcze raz, Nataszo (tom 2) literatura piękna
574 str. 9 godz. 34 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Jeszcze raz, Nataszo (tom 2)
Data wydania:
2019-07-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-02
Liczba stron:
574
Czas czytania
9 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366381827
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dasz radę, Nataszo w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dasz radę, Nataszo



książek na półce przeczytane 1583 napisanych opinii 463

Oceny książki Dasz radę, Nataszo

Średnia ocen
6,7 / 10
338 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1115
1111

Na półkach: , , , ,

Czy po wyjściu z nałogu Natasza wytrwa w trzeźwości. Życie podsuwa jej mnóstwo pokus a czy ona wytrwa aby nie napić się alkoholu. Jest jej trudno ale pomaga jej w wytrwaniu wir pracy, fundacja która założyła aby pomagać kobietom takim jak ona.
#WyzwanieLC2026

Czy po wyjściu z nałogu Natasza wytrwa w trzeźwości. Życie podsuwa jej mnóstwo pokus a czy ona wytrwa aby nie napić się alkoholu. Jest jej trudno ale pomaga jej w wytrwaniu wir pracy, fundacja która założyła aby pomagać kobietom takim jak ona.
#WyzwanieLC2026

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

778 użytkowników ma tytuł Dasz radę, Nataszo na półkach głównych
  • 462
  • 309
  • 7
103 użytkowników ma tytuł Dasz radę, Nataszo na półkach dodatkowych
  • 58
  • 13
  • 7
  • 7
  • 7
  • 6
  • 5

Tagi i tematy do książki Dasz radę, Nataszo

Inne książki autora

Karolina Wilczyńska
Karolina Wilczyńska
Jest zodiakalną Panną i numerologiczną jedenastką. To połączenie sprawia, że wciąż toczą w niej walkę dwie natury i nigdy nie wiadomo która w danej chwili zwycięży: uporządkowana i realnie patrząca na świat, czy marzycielka i idealistka. Idzie przez życie w glanach lub boso – zależnie od tego, kogo i co spodziewa się spotkać. Najważniejszy dla niej jest człowiek (nie mylić z tłumem i ciżbą). Widok bezmyślnych ludzkich oczu, chamstwa i głupoty powoduje u niej długie okresy melancholii. Przez świat podąża z nieustającą wiarą w dobro i sprawiedliwość, znosząc z godnością spotkania z mniej sympatyczną częścią ludzkości. Stara się zachować jak najwięcej z dziecięcej części swojej natury, dzięki czemu ma nadzieję nie stać się obojętną na los innych. Lubi słoneczniki i bursztyny, twierdząc, że zaklęte są w nich słoneczne promienie. Posiada dar nieograniczonego rozciągania czasu i dzięki temu w wolnych chwilach czyta, haftuje obrazy, robi powłóczyste swetry na drutach lub szydełku, zajmuje się decoupage’m. Kolekcjonuje ludzkie historie, więc bez obaw można opowiedzieć jej swoją. Jeżeli komuś nie uda się spotkać jej na polnej lub leśnej drodze może napisać e-mail na adres: list@karolinawilczynska.eu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wybacz mi Gabriela Gargaś
Wybacz mi
Gabriela Gargaś
Moje drugie spotkanie z autorką zdecydowanie uznaję za udane. Pierwsze było średnia, ale z kolei w książce „Wybacz mi” strony przewracały się same i nie mogłam się doczekać, aż zasiądę z książką na kanapie. Ludwika ma jedną tajemnicę, która skrywa od lat przed córką Klaudią. Córka od wielu lat wraz z mężem Piotrem i dwójką dzieci: Mateuszem i Katarzyną, mieszkają w Londynie. Klaudia nigdy nie była tam szczęśliwa, ciągle tęskniła za ojczyzną tym wszystkim, co znała przed wyjazdem. Może gdyby jej małżeństwo było lepsze to wszystko byłoby łatwiejsze. Wypadek matki sprawia, że Klaudia wraca do Polski opiekować się kobieta. Nie wie jednak, że wkrótce dowie się o czymś, co zmieni jej życie na zawsze. Czy bohaterowie powieści wybaczą sobie wzajemnie błędy? Już dawno żadna książka nie wciągnęła mnie tak jak ta. Czułam zainteresowanie już od pierwszych stron, a styl autorki był lekki przy poważnych tematach, ale jednocześnie nie prześmiewczy. Gabriela Gargaś zdecydowanie podeszła do tematów z wrażliwością i empatią. To, co jeszcze mi się podobało w tej powieście, że historia Ludwiki, mimo, że była ważna to nie zdominowała tej książki. Znalazło się też miejsce na opowieść Klaudii czy jej dzieci Mateusza i Kasi. Klaudia po przyjeździe do Polski przeszła dużą metamorfozę. Przestała być bojącą się sprzeciwić mężowi kobietą. Zaczęła wierzyć w siebie i że może budować swoje życie od nowa nawet w wieku lat czterdziestu. Myślę, że wiele jest takich Klaudii – kobiet, które pozwoliły się zdominować przez mężów, a dzieci nie traktują ich poważnie. Dlatego też wiele kobiet może utożsamić się z główną bohaterką. Dobrze, że Klaudia odnalazła swoje życie i mogła zacząć żyć tak jak tego chciała, a niewiernego męża kopnęła w cztery litery. Sama historia rodziny Ludwiki i Sary jest bardzo smutna i przygnębiająca. Ludwika żyła z najcięższym brzemieniem karą, z jaką może żyć człowiek. Trochę jej współczułam, bo ona w młodości zrobiłaby dla swojej siostry Sary wszystko, a z kolei Sara mimo swojej miłości do niej nie potrafiła odwdzięczyć się tym samym i że zwykłej zazdrości zniszczyła jej życie, a także swoje i Klaudii. Uzyskać przebaczenie od kogoś jest trudne, ale wybaczenie sobie moim zdaniem jest jeszcze trudniejsze. Bo to my żyjemy ze swoim sumieniem, które często jest najsurowszym sędzią. „Wybacz mi” to opowieść o stracie i zaczynaniu od nowa, o przebaczeniu na które nigdy nie jest za późno, a przede wszystkim o tym, że w naszym życiu najważniejsi dla siebie powinniśmy być my sami. "Są chwile, na które z niecierpliwością czekasz, i takie, które bolą. Takie, które chciałavyś, by się nie kończyły, i takie, o których chcesz jak najszybciej zapomnieć. Chwile, z których składa się twoje życie." ~ Gabriela Gargaś, Wybacz mi, Poznań 2016, s. 107.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na 9 1 rok temu
Przekonaj mnie, że to ty Anna Karpińska
Przekonaj mnie, że to ty
Anna Karpińska
Anna Karpińska "Przekonaj Mnie, Że To Ty" wydawnictwo Prószyński i S-ka. .... Obudziłam się po jakimś czasie oszołomiona środkami uspokajającymi. W perspektywie miałam na głowie przygotowania do pogrzebu i zaledwie kilka dni do wyjazdu do Hiszpanii. A teraz siedzę z mamą na tarasie,a ona mi mówi,że tacie zależało na moich studiach! -Mamo,chodźmy spać.Obie jesteśmy wykończone.-Zdobyłam się na jedyne sensowne zamknięcie dzisiejszego dnia. Jutro podejdę do tematu ponownie. -Obiecaj mi,że przemyślisz sprawę studiów.-Dobiła mnie na koniec. -Obiecuję. Nie mogłam odpowiedzieć inaczej. -Śpij dobrze,córciu -Ty też,mamuś. -Nigdy nie myślałam,że będzie mi aż tak źle-wyszeptała,wsparłszy się w progu o futrynę. ....... Opowieść obyczajowa pokazana z dwóch stron Edyty która marzy o wyjeździe do Hiszpani i jej matce, Urszuli która trochę pogubiła się w życiu. Obie kobiety spotyka tragednia umiera ojciec i mąż w młodym wieku ciężko im się z tym pogodzić.Ulka wpada w depresje i nie zdaje sobie sprawy jak to wpłynie na życie jej córki.Kobieta prowadzi pensjonat w Krynicy,jej córka nie wyobraża sobie żeby całe życie być w jednym miejscu lecz rezygnuje z wyjazdu tylko ze względu na mame. Do Ulki odzywają się koleżanki o pomoc w organizacji spotkania klasowego co przyjmuje z radością.Edyta ma zająć się grupą Hiszpanów dzięki czemu będzie mogła przypomnieć sobie język który pokochała. Wszystko zaczyna się zmieniać właśnie od tych spotkań. Czy matka z córką dogadają się? Czy Edyta spełni swoje marzenia? Kim jest Daniel i Miłosz? Jest to książka która pokazuje,że trzeba walczyć o swoje oraz,że nie zawsze przyjaźń jest szczera. Autorka pokazuje nam jakie są przeżycia po stracie bliskiej osoby i jak mało potrzeba żeby zrozumieć problem. Czyta się przyjemnie a kubek herbatki tylko umila czas.
Martazaczytana - awatar Martazaczytana
oceniła na 8 2 lata temu
Marzenia szyte na miarę Karolina Wilczyńska
Marzenia szyte na miarę
Karolina Wilczyńska
„Marzenia szyte na miarę” Karolina Wilczyńska „Marzenia szyte na miarę” to drugi tom niezwykle ciepłej i lubianej serii Stacja Jagodno. Autorka po raz kolejny zabiera czytelnika do świata zwyczajnych ludzi i ich codziennych trosk, pokazując, że nawet z pozoru drobne gesty i rozmowy potrafią odmienić życie. Tamara i Marysia stopniowo odbudowują swoją relację. Trudne doświadczenia sprawiły, że na nowo zaczęły ze sobą rozmawiać, a dziś potrafią wspólnie cieszyć się małymi rzeczami. Wzajemne wsparcie i bliskość stają się dla nich źródłem siły. Ogromnym oparciem dla Marysi jest Kamil — chłopak, który pomaga jej w nauce i z życzliwością rozwiązuje codzienne problemy. Rozmowy z nim pozwalają dziewczynie oswoić lęki i obawy, które od dawna skrywała gdzieś w głębi serca. Tamara z kolei staje przed trudnym wyzwaniem — chce pomóc ukochanej babci Róży, jednocześnie mierząc się z wymagającą pracą. Jej relacja z córką wyraźnie się poprawia, jednak prawdziwą burzę emocji przynosi konfrontacja z matką. W chwili napięcia padają słowa, które przez lata były tłumione. Ta bolesna rozmowa na zawsze odmieni życie doktor Ewy. Czy będzie to zmiana na lepsze? Tego autorka nie zdradza od razu. Książka porusza ważny i trudny temat relacji między matkami a córkami. Jedne więzi próbują się odbudować i zmierzają ku partnerskiej bliskości, inne — długo tłumione — wybuchają, raniąc jeszcze mocniej. Na szczególną uwagę zasługuje jednak historia pani Zofii. To kobieta, która z miłości do jedynej córki i wnuków gotowa jest poświęcić wszystko. Zaślepiona uczuciem nie dostrzega, jak bardzo jest wykorzystywana, poniżana i obarczana winą za cudze niepowodzenia. Dla Kasi Zofia jest wygodnym wsparciem, nigdy jednak docenionym. Trudno pozostać obojętnym wobec tej relacji. Czy pani Zofia w końcu przejrzy na oczy i zawalczy o siebie? W tej historii nieocenioną rolę odgrywa babcia Róża — jej mądrość, spokój i dobre rady pomagają Zofii odnaleźć w sobie siłę. Oczywiście nie zabraknie komplikacji, ale wybuchowa i szczera Tamara oraz pełna ciepła babcia Róża potrafią stawić im czoła. W książce pojawiają się również dwie niezwykle intrygujące bohaterki — zubożałe hrabianki. Ich los porusza wrażliwe serce Marysi, która za wszelką cenę chce im pomóc. Pozostaje jednak pytanie: czy duma pozwoli hrabiankom przyjąć wyciągniętą dłoń? Ogromnym atutem powieści jest ukazanie zwyczajnej codzienności prostych ludzi. Nie ma tu przesadnego lukru — jest prawdziwe życie, pełne trosk, emocji i niełatwych decyzji. Autorka pięknie porównuje ludzkie życie do szycia — czasem trzeba coś dopasować, czasem spruć, a niekiedy odważnie uszyć wszystko od nowa. Karolina Wilczyńska doskonale pokazuje, jak ważne są rozmowy, empatia i wsparcie drugiego człowieka. Każda postać wnosi do historii coś istotnego i nie jest jedynie tłem wydarzeń. Uwielbiam styl autorki — lekki, ciepły i niezwykle przyjemny w odbiorze. Po zakończeniu lektury zostaje przestrzeń na osobistą refleksję. Z całego serca polecam tę pokrzepiającą historię, która ogrzewa serce i dodaje otuchy.
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na 10 2 miesiące temu
Większy kawałek nieba Krystyna Mirek
Większy kawałek nieba
Krystyna Mirek
Krystyna Mirek od lat sprawnie czaruje nas historiami obyczajowymi, po które sięgają nie tylko kobiety, ale i mężczyźni. Tym razem sama zapragnęłam zmierzyć się z kolejną opowieścią, której premiera odbyła się w 2016 roku. „Większy kawałek nieba” to pierwsza z trzech części cyklu IGA I WIKTOR. Nazwa jest nieprzypadkowa, bo tak właśnie na imię mają pierwszoplanowi bohaterowie- tak różni, a tak bliscy sobie jednocześnie. Co więcej, pisarka nie przesadziła z dawką słodyczy- opisana historia może zdarzyć się naprawdę i uwierzą w to odbiorcy, którzy przeczytają wszystkie rozdziały. Jestem tego pewna. Współczesny, malowniczy Kraków i restauracja przynosząca olbrzymie dochody. Jej właściciel, Wiktor, dba nie tylko o wszelkie kwestie formalne, ale także o swoich pracowników. Na czele załogi stoi przecudowna pani Wanda- kucharka z zamiłowania, ale też kobieta znająca życie i wszelkie charaktery ludzkie. Czy praca z nią będzie łatwa? O jakich mądrościach możemy się dowiedzie? Warto samemu to zweryfikować, żaden czytelnik nie odczuje utraty czasu. Do załogi pracowników restauracji nieoczekiwanie dołącza Iga- kobieta, która doskonale wie, czym jest przysłowiowy wiatr w oczy. Życie z ojcem alkoholikiem, brak matki i nieustające upokorzenia to jej chleb powszedni. Iga jednak nie poddaje się i robi wszystko, by móc odsunąć się od świata patologii. Co da jej zatrudnienie w lokalu Wiktora? Czy bardzo mocne różnice społeczne (on bogaty-ona biedna) mają jakąkolwiek rację bytu? Wszak mężczyzna jest już w trzyletnim związku Z Natalią- uosobieniem piękna, bogactwa. Przyszła teściowa też się nią zachwyca. Bardzo zaciekawił mnie też wątek Oliwiera- nastoletniego syna Wiktora. Autorka idealnie podkreśliła, że młodzież z tak zwanych bogatych domów nie musi emanować szczęściem. Ponadto, permanentny brak rodzica u boku także tworzy ogromne spustoszenie w głowie Oliwiera. Jakim jednak naprawdę jest chłopakiem? Czego pragnie i o czym marzy? Czy są to wyłącznie dobra materialne? Celowo nie ujawniam wszystkich wątków czy też nie opisuję każdego bohatera, tym bardziej drugoplanowego. Sama cieszę się, że przeczytałam akurat tę powieść- lekki język, znane wszystkim problemy nie pozwalają nudzić się czytelnikowi. Wręcz przeciwnie- „Większy kawałek nieba” to historia, która daje odpoczynek, ale też zmusza do delikatnych refleksji. Inne walory książki to wygodny format mieszczący się w każdej torbie, choćby podróżnej, a także odpowiednia czcionka, która nie męczy oczu. Nic dodać, nic ująć, mimo lekkiej powtarzalności tematu. Jeśli jednak ktoś szuka czegoś mądrego, a przy okazji stuprocentowo obyczajowego, to książka Krystyny Mirek okaże się strzałem w dziesiątkę. Wiem, że na pewno sięgnę po kontynuację.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Pozytywka Agnieszka Lis
Pozytywka
Agnieszka Lis
„Pozytywka” Agnieszki Lis to spokojna, życiowa historia o tym, że przeszłość potrafi wracać, nawet jeśli bardzo byśmy chcieli ją zostawić za sobą. Akcja rozgrywa się we współczesnych realiach, w zwyczajnej przestrzeni, jakby obok nas. Bohaterowie w tej książce są wykreowani bardzo realistycznie. To nie są postacie z bajki ani przerysowane charaktery. To ludzie tacy jak my, z problemami, wątpliwościami i emocjami. Niosą w sobie przeszłe doświadczenia, które wpływają na ich zachowanie i relacje z innymi. Styl Agnieszki Lis jest spokojny i prosty. Autorka pisze tak, że czytelnik może łatwo wejść w historię, bez trudnych słów i zbędnych opisów. Nie ma tutaj zawrotnych akcji, jednak historia od początku do samego końca trzyma nas w napięciu. „Pozytywka” to trochę opowieść o złudzeniach i tym, że życie rzadko wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. Zaczyna się bajkowym ślubem, pełnym nadziei i obietnic, ale z czasem widać pęknięcia w małżeństwie, drobne napięcia i niedopowiedzenia, które prowadzą do niepokoju i powolnego rozpadu relacji. Zabrakło rozmów, zrozumienia, może nawet prawdziwej miłości. Autorce udało się bardzo dobrze pokazać pozory szczęścia. Nawet jeśli z zewnątrz wszystko wygląda pięknie, są markowe ubrania, wygodne życie, rozwój zawodowy, to w środku mogą kryć się żal i samotność. Główna bohaterka musiała stawić czoła wszystkiemu, co ją złamało, zmierzyć się z bólem, stratą i własnymi lękami. Ta historia pokazuje, że prawdziwa siła kobiety nie polega na tym, by wszystko mieć pod kontrolą, ale na tym, by wstać i iść dalej, mimo ran i trudności. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, robi to w sposób bezpośredni i prawdziwy, tak że czytelnik czuje te emocje razem z bohaterką. „Pozytywka” to książka dla osób, które lubią literaturę obyczajową i historie bliskie życiu. Było to moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i z pewnością nie ostatnie .
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 8 2 miesiące temu
Cappuccino z cynamonem Edyta Świętek
Cappuccino z cynamonem
Edyta Świętek
„Cappuccino z cynamonem” to kolejna historia, w której autorka oddaje głos zwyczajnemu życiu – i to czuć od pierwszych stron. Nie ma tu wielkiej sensacji ani dramatów rodem z filmu, jest za to codzienność: małżeństwo, rutyna, zmęczenie, drobne rozczarowania i pytania, które z czasem zaczynają coraz głośniej wybrzmiewać. Patrycja i Sebastian są parą, którą bardzo łatwo spotkać w realnym świecie. Dziecko, praca, obowiązki, problemy dnia codziennego – wszystko niby funkcjonuje, ale gdzieś po drodze gubi się bliskość. I właśnie ten moment pęknięcia, decyzja Sebastiana o odejściu, uruchamia lawinę zdarzeń, które zmuszają Patrycję do przewartościowania całego swojego życia. To, co w tej książce działa na plus, to realizm emocji. Rozwód nie jest tu pokazany jako jednoznaczne zło czy dramat jednego dnia, ale jako proces – bolesny, dezorientujący, pełen sprzecznych uczuć. Patrycja nie jest idealna, popełnia błędy, ma swoje słabości i momenty zawahania. I to sprawia, że jest wiarygodna. Podobało mi się też wsparcie przyjaciółek – ten kobiecy mikroświat, który potrafi być trochę chaotyczny, trochę zabawny, a trochę bardzo potrzebny w trudnym momencie życia. Jest tu lekkość, jest humor, są drobne intrygi, które łagodzą cięższe tematy. Z drugiej strony – to nie jest historia, która porwała mnie całkowicie. Momentami miałam wrażenie, że fabuła idzie dość przewidywalnym torem, a niektóre wątki mogłyby być poprowadzone głębiej. Czytało się dobrze, płynnie, ale bez tego „czegoś”, co zostaje w głowie na długo. I znowu – jak w wielu ostatnich lekturach – życie napisało tu najlepszy scenariusz. Bez upiększeń, bez magii, za to z konsekwencjami wyborów i pytaniami, na które nie zawsze są proste odpowiedzi. To książka raczej do spokojnego popołudnia niż do emocjonalnego rzutu w wir uczuć. Podsumowując, „Cappuccino z cynamonem” to przyzwoita, obyczajowa historia o zaczynaniu od nowa, o wątpliwościach i o tym, że nawet po trzydziestce można (i trzeba) zadać sobie pytanie, czego się naprawdę chce od życia. Dla mnie 6/10 – czytało się całkiem dobrze, ale bez większego zachwytu. Taka książka jak tytułowe cappuccino: przyjemna, ciepła, z nutą cynamonu, choć niekoniecznie taka, po którą sięga się drugi raz.
Antares - awatar Antares
ocenił na 6 3 miesiące temu
Igraszki z losem Agata Kołakowska
Igraszki z losem
Agata Kołakowska
Patrząc na tak smakowite babeczki, które widnieją na okładce książki "Igraszki z losem" autorstwa Agaty Kołakowskiej nie mogłam postąpić inaczej jak po nią sięgnąć. Czy lektura miała słodki smak? Leszek jest czterdziestoletnim kawalerem. Uczuciowa stagnacja, która trwa już dość długo, stała się dla niego nielada problemem. Chciałby coś w tej kwestii zmienić, ale jest pewien, że żadna kobieta nie zechce takiego zwykłego faceta jak on. Na co dzień pracuje w małym sklepiku z pieczywem i wyrobami cukierniczymi, który cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Wieczory spędza samotnie w małym mieszkaniu, nie posiada sportowego auta w garażu. Zwyczajnie nie ma czym zaimponować. Ciepło oraz wrażliwość jaką emanuje Leszek dostrzegają trzy znajome kobiety, dla których stał się najlepszym powiernikiem osobistych trosk. Doskonale wiedzą, że zostaną wysłuchane o każdej porze. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze... cygankę. Tego co usłyszał z jej ust nie brał na poważnie, ale z czasem zaczął odczuwać dziwny niepokój... "Igraszki losu" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Kołakowskiej. Szata graficzna przyciąga, ale dla mnie najważniejszy jest opis fabuły, który mocno mnie zaintrygował. Mimo tego, że książka nie jest wydawniczą nowością zawiera w sobie ostatnio modny w literaturze obyczajowej element zaczerpnięty z fantastyki. W tym przypadku mowa o tajemnej mocy dzięki, której życie innych osób poprawia się na lepsze jeśli o nich dobrze pomyślimy. Sposób w jaki autorka przedstawiła ten wątek dodał całej tej historii takiego fajnego smaczku. Nie jest nachalny, ani przesadzony. Miałam obawy, że może być przytłaczający, ale nic takiego się nie dzieje. Jeśli chodzi o bohaterów to mamy tutaj same ciekawe osobowości z głównym bohaterem na czele. Mam nadzieję, że w przyszłości będę częściej trafiać na powieści, w których mężczyzna będzie grał przysłowiowe pierwsze skrzypce. Leszek to normalny facet, i właśnie tą normalność traktuje jak swoją największą wadę. Sam uważa siebie za życiowego niedorajdę i nieudacznika. Ta niska samoocena niszczy go wewnętrznie. Ma problem z docenieniem samego siebie, kim tak naprawdę jest, bo właśnie to powinno być najważniejsze dla drugiej osoby. Nie jakieś tam dobra materialne. Chwilami drażniło mnie to jego użalanie, bo z drugiej strony ileż można. Z niecierpliwością czekałam na moment, aż w końcu zdobędzie się na odwagę i zawalczy o siebie, a nie o innych. Ada ma 30 lat i jest sama. Po cichu marzy o pięknej miłości niczym z komedii romantycznych. Najbliżsi wywierają na nią presję, a ona żeby ich uszczęśliwić decyduje się na desperacki krok. Zamiast wsparcia od rodziny musiała wysłuchiwać drażliwych uwag na swój temat. Tak po ludzku było mi żal tej dziewczyny. Mirella jest jej przeciwieństwem. Ma wszystko: dobrą pracę, piękny dom, urocze dzieci i ukochanego męża u boku. Po prostu bajka, ale jak jest naprawdę wie tylko ona. Irena jest najstarszą z kobiet. Razem z Ryszardem tworzy małżeństwo z długoletnim stażem, w którym miłości niestety już dawno nie ma. Gdy niespodziewanie uśmiechnął się do niej los ma nadzieję, że w końcu zazna prawdziwego szczęścia. Niestety ta radość nie trwała zbyt długo... Trzy bohaterki, trzy zupełnie inne historie. Wszystkie szalenie interesujące, i bardzo prawdziwe. My kobiety możemy się z nimi szybko utożsamić ze względu na problemy, z którymi przyszło im się zmierzyć. Książkę można podzielić na dwie części. Osobiście ta druga, która toczy się pół roku później bardziej przypadła mi do gustu. Zdecydowanie więcej się w niej dzieje i akcja nabrała tempa za sprawą biegu wydarzeń. Całość czyta się lekko i przyjemnie. W dużej mierze przyczynił się do tego prosty język i styl. Jest to historia, która zmusza do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem. Autorka pokazuje nam co tak naprawdę powinno być dla nas ważne. Okazuje się, że miły gest, dobre słowo, zwykły kawałek ciasta może zdziałać cuda. Przy okazji pomagając innym nie zapominajmy o sobie, bo całego świata niestety nie damy rady zbawić. Polecam wam serdecznie tę książkę, bo swoją treścią zasługuje na uwagę. "Igraszki z losem" to mądra i w inteligentny sposób napisana powieść, która pokrzepi i da nadzieję na lepsze jutro.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Dasz radę, Nataszo

Więcej
Karolina Wilczyńska Dasz radę, Nataszo Zobacz więcej
Więcej