Teatr Sensacji „Kobra” był kultowym cyklem sensacyjnych telewizyjnych przedstawień teatralnych. 70 lat temu 6 lutego 1956 ruszyła machina sensacyjnej kobry, początkowo spektakli na żywo(wartkiej akcji towarzyszyły więc czasem niepożądane atrakcje, jak na przykład zapadnięty fotel pod Andrzejem Łapickim albo atak kaszlu Tadeusza Plucińskiego, dopiero od 1962 roku przedstawienia rejestrowano na taśmach.) i trwała do 1993 i ponownie od 2013. W latach 50. i 60. XX wieku jeden z najpopularniejszych polskich programów telewizyjnych(oczywiście był jeden kanał, potem dwa). W tym czasie 95 % widzów śledziło "Kobrę" i ulice wyludniały się w Polsce. Inicjatorką cyklu była redaktorka TVP - Illa Genachow, czwartek, legendarny wąż z czołówki zaprojektowany przez Eryka Lipińskiego, animacja Witolda Giersza, muzykę skomponował Francis Poulenc.
Zaczeło się od „Zatrutych liter” Agathy Christie po „Było dziesięciu Murzynków” (dzisiaj tytuł "Było.ich dziesięciu" po 2020 roku oficjalnej zmianie prawnuka pisarki).
Był to fenomen telewizji: oglądalność sięgała 95% widzów, a w 144 spektaklach padło… 400 trupów. Wśród filarów „Kobry” był Józef Słotwiński - „polski Hitchcock”, twórca ponad 100 spektakli. Cykl miał też swoje odmiany: sensacyjną i fantastyczną - i był prawdziwym „oknem na świat” w socrealizmie peereelu. Scenografia, rekwizyty, kostiumy, charakteryzacja i nazewnictwo rodem z zachodu, brytyjskie klimaty czy amerykańskie.
Na ekranie pojawiały się największe gwiazdy polskiego teatru i filmu, m.in. Krzysztof Chamiec, Edmund Fetting, Edward Dziewoński, Wiesław Gajos, Roman Wilhelmi, Emil Karewicz, Irena Kwiatkowska, Aleksandra Śląska, Andrzej Łapicki i inni. W jubileuszowym 2026 roku Teatr Telewizji pokaże premiery: „Wnuczkę Picassa” Juliusza Machulskiego oraz „Wszystko czerwone” Joanny Chmielewskiej w reżyserii Krystyny Jandy.
"Rzeczywistość nas męczyła, nudziła, mierziła", przyznawał Janusz Majewski, tłumacząc popularność czwartkowych wieczorów z "Kobrą".
Zainteresowanie zbrodnią i występkiem było dla władzy podejrzane, więc w przypadku "Kobry" wskutek interwencji funkcjonariuszy Komitetu Centralnego po 1960 roku zmniejszono liczbę premier – kryminalne czwartki emitowano nie cztery, a dwa razy w miesiącu. W treść sztuk ingerowała też niekiedy cenzura.
70 LAT TEATRU SENSACJI
"(...)— Oczywiście, że tylko to mogła zrobić — usłyszałem jak przez mgłę głos
Pawła. — Teraz wszystko zostanie zatuszowane. Prawidłowo, po
„callinghamowsku” załatwione.
Nie słuchałem dłużej. Stałem nieruchomo, opierając się o krzesło i
myślałem: Nigdy w coś takiego nie będę w stanie uwierzyć. Po chwili jednak,
mimo całego wstrząsu, grozy, zamętu i ku memu wielkiemu zdumieniu
przekonałem się, że jednak uwierzyłem... Kobieta, która zawsze miała rację,
przy której każdy wydawał się głupi, winny i bezwartościowy... Idealna Żona.
Do samego końca, do ostatniej chwili. Przecież telefonowała jeszcze do pani
Mallet, pomagała mi we wszystkim, dzielnie grała do końca swoją rolę,
mimo iż wiedziała, że wszystko to jest już tylko upiorną komedią. A wreszcie,na samym końcu, wypowiedziała swoje własne epitafium: „Zawsze
pragnęłam stać się godną córką mojego wielkiego ojca”(...)
(...)Przez chwilę myślałem o tej sprawie, jako o nieoczekiwanym, dziwnym
wykrzywieniu stosunków, stawiających w zupełnie odmiennym świetle
samego C. J., Sandrę, Pawła i Daphne. Stopniowo jednak, z niewiarygodnym
podnieceniem, zorientowałem się, że to może mieć bardzo ważne znaczenie
dla sprawy
społeczeństwo (...)
Dreszczowiec z satyrą na amerykańskie społeczeństwo, obnażające zamożny i wpływowy dom z układami i "ostatni sprawiedliwy" Bill Hardind w walce z machiną korupcyjno-malwersacyjno-niemoralną. Czyta się szybko i dobrze. Polecam spektakl z cyklu "Kobra".
Teatr Sensacji Kobra pod tytułem "Jego dwie żony" z premierą 12 grudnia 1974 roku w reżyseria Stanisława Zaczyka.
Czarno - biały obraz.
Scenariusz i adaptacja to zasługa Marii Jurkowskiej i Mareka Bessera.
Scenografia i kostiumy doskonale oddają zamożność i gustowny styl posiadłości, styl historyzmu. Piękne toalety pań, Monika Sołubianka w roli Daphne niczym Jacky Kennedy, Alicja Bobrowska w roli Sandry Flower błyszczy (to.też ostatnia rola pierwszej powojennej zwyciężczyni konkursu Miss Polonia 1957 roku), dalej urocza Pola Raksa , Jerzy Kamas w trenczach czy Stanisław Mikulski jako porucznik, zasługa Józefa Napiórkowskiego.
Oprawa muzyczna znakomicie oddaje klimat, nastroje i napięcie dreszczowca przez Andrzeja Fronczaka.
Obsada aktorska
Jerzy Kamas jako Bill Harding
Jadwiga Polanowska jako Betsy
Pola Raksa jako Angelika Roberts
Stanisław Mikulski Porucznik Trant
Henryk Bąk jako Nelson Callingham
Monika Sołubianka jako Daphne Callingham
Alicja Bobrowska jako Sandra Flower
Wojciech Duryasz jako Paul Flower
Barbara Bargiełowska jako Helen Reed
Barbara Klimkiewicz jako Ellen
Krzysztof Kalczyński jako James Lumb
Helena Bortnowska jako Pani Schwartz
Elżbieta Burakowska
Patrick Quentin nie był jedną osobą, lecz pseudonimem literackim grupy autorów piszących powieści detektywistyczne w tzw. Złotej Erze Kryminału. Główne postacie stojące za tym nazwiskiem to:
Richard Wilson Webb (1901–1966): Inicjator serii, który preferował pisanie w duetach.
Hugh Callingham Wheeler (1912–1987): Najważniejszy współpracownik Webba, który od lat 50. XX wieku pisał pod tym nazwiskiem samodzielnie. Wheeler był również wybitnym dramaturgiem i autorem librett do musicali :"Sweeney Todd" , " A Little Night Music".
Współpracowniczki w grupie to Martha Mott Kelley oraz Mary Louise Aswell, podpisywały pseudonimem Patric Q.
Kluczowe serie i bohaterowie
Autorzy napisali kilka popularnych cykli, z bohaterami:
Peter Duluth, najsłynniejszy bohater z serii „Puzzle”), inspektor Timothy Trant, dr Hugh Westlake.
Wybrane dzieła:
"Szept w ciemnościach "(A Puzzle for Fools, 1936) – debiut serii z Peterem Duluthem.
"Upiory w teatrze" (Puzzle for Players, 1938).
"Czarna wdowa" (Black Widow, 1952) – doczekała się słynnej ekranizacji w 1954 roku.
"Mój syn mordercą? "(My Son, the Murderer, 1954).
"Człowiek w matni "(The Man in the Net, 1956).
"Jego dwie żony" (polskie publikacje to 1963 rok, 1972 i 2003 roku).
Opinia
Cieszę się, że w końcu się wszystko wyjaśniło! Quentin świetnie przedstawił różne osobowości pewnego małego miasteczka... Dorośli, dzieci - kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem?
Napięcie od początku do końca i poczucie bezradności (biedny John, ONI nie wiedzą co się dzieje, kto jest winny). Świetna książka, szybko się czyta.
Cieszę się, że w końcu się wszystko wyjaśniło! Quentin świetnie przedstawił różne osobowości pewnego małego miasteczka... Dorośli, dzieci - kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapięcie od początku do końca i poczucie bezradności (biedny John, ONI nie wiedzą co się dzieje, kto jest winny). Świetna książka, szybko się czyta.