Człowiek, który stworzył Zarę

Okładka książki Człowiek, który stworzył Zarę
Covadonga O'Shea Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal biografia, autobiografia, pamiętnik
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2013-12-04
Data 1. wyd. pol.:
2013-12-04
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328003538
Tłumacz:
Marzena Krzewicka
Średnia ocen

                4,9 4,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Człowiek, który stworzył Zarę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Człowiek, który stworzył Zarę



książek na półce przeczytane 396 napisanych opinii 10

Oceny książki Człowiek, który stworzył Zarę

Średnia ocen
4,9 / 10
118 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1123
122

Na półkach: ,

(tekst znajduje się na www.rudymspojrzeniemnaswiat.blogspot.com)

Pracując w branży odzieżowej, warto od czasu do czasu coś przeczytać w tej tematyce. Inditex jest marką, która bardzo intensywnie rozwija się od kilku lat, również na rynku polskimi, więc z ciekawością sięgnęłam po lekturę, która troszkę odkrywa jej historię.

Zara to flagowa marka Inditexu:

Kiedy Zarę oskarża się, że nie wniosła nic nowego do świata mody, najlepszą ripostą jest stwierdzenie, że tak naprawdę stworzyła nowy sposób jej pojmowania i nowy model interesów

Jeśli ktoś z was kupuje w tej marce lub chociaż regularnie zagląda do sklepu, na pewno zauważył, że kolekcje zmieniają się bardzo często. Coś mogło wpaść nam w oko, a za dwa tygodnie już tego nie ma. To właśnie ten innowacyjny sposób zarządzania – krótkie, limitowane serie, które rotują między sklepami. Umożliwiają to warsztaty i fabryki w Hiszpanii, które większymi kosztami, ale za to szybko reagują na zapotrzebowanie klientki.


Co jeszcze jest fascynującego i intrygującego w Zarze? Na pewno jej właściciel, który z roku na rok pojawia się coraz wyżej na liście najbogatszych ludzi świata (lista publikowana przez Forbes), a jednak niewiele wiadomo na temat jego życia prywatnego. Nawet jego zdjęcie opublikowano po raz pierwszy dopiero w momencie, kiedy firma wchodziła na giełdę.


Książka Człowiek, który stworzył Zarę jest pośrednio właśnie o nim, o Amancio Ortedze. Autorce zajęło wiele lat przekonywanie Hiszpana do zgody na jej publikację. Nie zdradzę zbyt wiele, przytaczając poniżej pewien fragment, bo tak naprawdę, z każdej wypowiedzi osób współpracujących z tym człowiekiem rysuje się taki obraz:

Ortega nadal jest jedyną osobą, która zna na wylot wszystkie aspekty biznesu pozostaje zawsze w cieniu, ale ma niezwykłą osobowość , dzięki której nie przeoczy nawet najmniej ważnego czynnika, pozornie niezbyt istotnego. Idealnie potrafi łączyć w sobie stanowczość i bezwzględność z przyjacielskim i otwartym usposobieniem, zwłaszcza wtedy, kiedy słucha, co ludzie mają mu do powiedzenia.

To również człowiek niezwykle pracowity i skromny. Muszę przyznać, że chociaż wielką fanką Zary nie jestem, to jednak lektura zrobiła na mnie ogromne wrażenie. W sposób, w jaki Ortega wypracował sukces Inditexu z jednoczesnym poszanowanie dla najbliższych oraz współpracowników, jest godny podziwu. Myślę, że każdy życzyłby sobie takiego szefa w pracy – surowego, wymagającego, ale szanującego drugiego człowieka.


Wydawałoby się, że Człowiek, który stworzył Zarę to książka nazbyt pochlebna, z drugiej strony ma się wrażenie, że Covadonga O’She naprawdę szuka krytycznych wypowiedzi na temat Amancio Ortegi, tyle że ich nie znajduje. Warto przeczytać, żeby inaczej spojrzeć na Inditex (Zara, Zara Home, Berhska, Pull&Bear, Oysho, Massimo Dutti, Stradivarius), być może jakoś tak bliżej. A na koniec słowa samego właściciela, które przypieczętowały moją sympatię do niego:

To prawda, że zarobiłem mnóstwo pieniędzy, ale tylko dlatego, że to nie one były dla mnie najważniejsze […]. Powiem więcej, uważam, że ktoś, dla kogo pieniądze są najważniejsze nie jest dobrym biznesmenem.

(tekst znajduje się na www.rudymspojrzeniemnaswiat.blogspot.com)

Pracując w branży odzieżowej, warto od czasu do czasu coś przeczytać w tej tematyce. Inditex jest marką, która bardzo intensywnie rozwija się od kilku lat, również na rynku polskimi, więc z ciekawością sięgnęłam po lekturę, która troszkę odkrywa jej historię.

Zara to flagowa marka Inditexu:

Kiedy Zarę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

433 użytkowników ma tytuł Człowiek, który stworzył Zarę na półkach głównych
  • 255
  • 164
  • 14
96 użytkowników ma tytuł Człowiek, który stworzył Zarę na półkach dodatkowych
  • 78
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Człowiek, który stworzył Zarę

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dior i ja. Autobiografia Christian Dior
Dior i ja. Autobiografia
Christian Dior
Historia powstawania, rozwoju i sukcesu jednego z najsłynniejszych domów mody. Opowieść o szczegółach oraz o wyjątkowym czynniku ludzkim, bez którego nie powstałoby imperium. Opowieść o człowieku, który posiadał wizję sukcesu, marzył o nim i konsekwentnie do niego dążył. Jest to droga jaką Christian Dior przebył od pracy u Roberta Pigueta, Luciena Lelonga, po wizję własnego krawiectwa, które będzie precyzyjne, kunsztowne i wyrafinowane. Bo właśnie na tym miała opierać się francuska marka Dior. Książka opowiada w sposób subiektywny o poszukiwaniach zaangażowanych krawcowych, które będą zdolne uchwycić zamysł projektu i przenieść go do rzeczywistości. Ale jest to także opowieść o sukcesie i tym jak zmienia człowieka. Jak krawiec przeistoczył się w Christiana Diora, słynnego projektanta. Propozycja przede wszystkim dla fanów historii mody i znanych biografii. Brakuje czynnika typowo ludzkiego i zarysu życia prywatnego, przez co opowieść dotyczy tylko firmy i kształtowania się marki Dior. Człowiek chciałby czasem w takich historiach pójść krok dalej i zapytać o prawdę o orientacji seksualnej. „Dior i ja” ukazuje, że jedną z tajemnic sukcesu była właśnie ta precyzja i nieustanne poszukiwanie ideału, mimo że efekt często bywał zadowalający. Zwykł mawiać, że: „jedna z najważniejszych tajemnic projektowania mówi, że dobrze skrojona sukienka to sukienka wymagająca jak najmniej krojenia”. W 1946 roku powstał jego słynny dom mody przy Avenue Montaigne 30, który do tej pory posiada uznanie w świecie mody. Opowieść, w której pasja łączy się z życiem, kiedy to projektant ogląda swoje dzieła na bankietach i podziwia je i sposób noszenia przez kobiety. Znajduje się tu także historia o życiu prywatnym, ale raczej we wspomnieniach o różnych domach, w których mieszkał, o marzeniach i o domu w Prowansji, który chciałby stworzyć. Historia najsłynniejszego domu mody dotyczy także przede wszystkim modelek, które na wybiegu miały tylko jedno zadanie: wyglądać pięknie. To piękno, ustalone przez dążącego do perfekcji Christiana zostało kanonem, który próbuje być powielany do dziś. Jak sam stwierdził trudno jest pisać o sobie, przez brak sensacji i wybryków chwytliwych dla tabloidów. Jest to opowieść o człowieku, który swoje marzenie przekształcał w rzeczywistość, za pomocą swoich kreacji czyniąc kobiety piękniejszymi. http://dlalejdis.pl/artykuly/dior_i_ja_autobiografia_recenzja
sylwiawa - awatar sylwiawa
oceniła na 7 8 lat temu
Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną stylu Jennifer L. Scott
Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną stylu
Jennifer L. Scott
Książka „Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z paryskiej rodziny uczynić sztukę życia” to lekka, inspirująca publikacja o sztuce życia z klasą, prostotą i elegancją. Autorka, Jennifer L. Scott, opisuje swoje doświadczenia z pobytu w Paryżu, gdzie jako studentka mieszkała u francuskiej rodziny o nazwisku „Chic”. To właśnie tam obserwowała codzienne nawyki i styl życia Madame Chic – kobiety, która w każdej sytuacji potrafiła zachować wdzięk, spokój i elegancję. Scott przedstawia 20 praktycznych lekcji, które pomagają wprowadzić do życia harmonię i dobry smak. Dotyczą one nie tylko ubioru i wyglądu, ale również sposobu odżywiania, kultury osobistej, podejścia do pracy i odpoczynku. Autorka zachęca do minimalizmu, świadomego wyboru rzeczy i pielęgnowania codziennych rytuałów, które nadają życiu głębszy sens. Styl książki jest przystępny, lekko humorystyczny i motywujący. Jennifer Scott nie moralizuje – raczej dzieli się swoimi spostrzeżeniami w sposób naturalny i inspirujący. Dzięki temu „Lekcje Madame Chic” mogą spodobać się każdemu, kto pragnie poprawić swoje nawyki i nadać codzienności odrobinę francuskiego szyku. To nie jest poradnik dla miłośników szybkich zmian czy modowych trendów. To raczej filozofia życia w stylu „mniej znaczy więcej”, oparta na elegancji, umiarze i radości z prostych rzeczy. Książka pozostawia po sobie przyjemne wrażenie i może stać się początkiem osobistej przemiany – ku większej uważności i stylowi z klasą.
sylwia - awatar sylwia
oceniła na 7 6 miesięcy temu
#SZEFOWA. Najseksowniejszy prezes świata Sophia Amoruso
#SZEFOWA. Najseksowniejszy prezes świata
Sophia Amoruso
Już od dzieciństwa outsiderka, buntowniczka, która co i raz wpada w kłopoty. Uczennica z niej była marna, w pracy natomiast jak sama pisze, leniwa. Jako dziecko, a później nastolatka imała się różnych zajęć. Sprzedaż lemoniady, roznoszenie gazet, czy pozowanie do zdjęć jako modelka. Szczera do bólu, co nie przysparzało jej przyjaciół. Długo myślała, że jest nieudacznicą. Na domiar złego wpadła w sidła kradzieży. I właśnie pierwszą rzeczą, którą Sophia Amoruso sprzedała w internecie, była kradziona książka. Niewątpliwie w przeszłości była postacią osobliwą. Barwną, ale też zepsutą. Robiła szalone rzeczy, przyjaźniła się z szalonymi ludźmi, gdyż sama taka była. Nie miała cierpliwości do ukończenia szkoły średniej i pójścia na studia. Zajęła się tym, co ją interesuje. Rozwijała się stopniowo w sprzedaży ubrań, aż w końcu została jednym z najwybitniejszych współczesnych sprzedawców, posiadającym ponad 550 tyś. klientów na całym świecie. Zapewne na tych, którzy mają w planach otworzyć swoj biznes, pozycja ta będzie oddziaływała mega pozytywnie. To w sumie do nich Sophia zwraca się pełnymi optymizmu i zachęty słowami. Na kanwie własnych doświadczeń udziela porad i daje swoje wsparcie. Natomiast ci, którzy sięgnęli po książkę tylko z ciekawości, mogą również poprzez śledzenie jej życiorysu, dowiedzieć się wielu ciekawostek. Według mnie lektura ta napisana jest przez autorkę w sposób wielce zdystansowany do siebie i z pewną dozą lekkości oraz żartu. Sophia nie przechwala się (co zarzuciła jej jedna z czytelniczek), a ze szczegółami przedstawia swoją drogę do kariery oraz sukcesu. W jak inny sposob mogłaby zainspirować i zmotywować innych? Przecież nie poprzez fałszywą skromność, a jedynie szczerą prawdę. Wydaje mi się, że od osób, którym się udało warto czerpać pomysły, czy wiedzę, a nie doszukiwać się negatywu tam, gdzie go nie ma. Pogodna lektura na każdą porę roku, której chyba najważniejszym przesłaniem są słowa: "JESTEŚ UNIKATOWA. JEDNA NA WIELE MILIONÓW. Ktoś musi odnieść sukces, więc to równie dobrze możesz być ty".
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na 7 2 lata temu
Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą Karen Karbo
Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą
Karen Karbo Chesley McLaren
Po poprzedniej naprawdę dobrej pozycji autorstwa Tish Jett - “Zawsze szykowna…”, sięgnęłam po rekomendowany poradnik modowy - “Księga stylu Coco Chanel”. Jest to opowieść o stylu i życiu Coco Chanel, które autorka analizowała poprzez lekturę wielu biografii słynnej Chanel oraz pryzmat własnych upodobań i poszukiwań modowych. Sporo jest rzeczy, tj. opinii autorki, z którymi się nie zgadzam, skomentowałabym pewne wydarzenia z życia Chanel lub ubrania w zgoła inny sposób, ale po to właśnie jest ta książka - aby każdy miał swoje zdanie, nie zawsze trzeba kierować się tym, co myśli autor. Chanel nie lubiła Żydów, spółkowała z Nazistą, miała zaledwie kilka zestawów ubrań, które nosiła nieustannie niczym Steve Jobs i miała swoje przekonania a na dodatek kłamała, jak najęta kiedy jej to pasowało, niczym placebo wierzyła w to, w co chciała… i co? Do dziś i na wieki będzie to największe nazwisko w świecie mody i nie tylko. I co z tego, że miała gdzieś wojnę i krzywdę ludzi, traktowała ludzi w różny sposób? A, zanim została kimś, jak oni ją traktowali? Dziś trzeba być “miłym, fajnym”, nie wolno mówić “murzyn”, itp., bo nie daj Bój obrazimy kogoś. Ona miała to gdzieś i została legendą! To jest przede wszystkim to - esencja tej lektury. Fakt, miała niebotyczne szczęście w postaci kochanków, którzy mieli fortuny i znajomości a na dodatek ją lubili. Miała jednocześnie wiele nieszczęścia - jej dzieciństwo i życie miłosne. Zawsze za coś płaci się cenę. Bądź, co bądź ekstrawagancja (czytaj: Schiaparelli) jest zawsze dobrą odskocznią na chwilę, ale elegancja jest wieczna i faktycznie “elegancja to Coco Chanel”. Im mniej, tym więcej, tym lepiej, tym wartościowej. Ode mnie 10/10. Czuję się bardzo zachęcona do zgłębienia świata mody i biografii wielu znanych w nim postaci. Polecam gorąco!
Vittore - awatar Vittore
ocenił na 10 1 rok temu
Francuski szyk! Zostań własną stylistką Isabelle Thomas
Francuski szyk! Zostań własną stylistką
Isabelle Thomas Frédérique Veysset
RECENZJA TAKŻE NA BLOGU: http://mowmikate.blogspot.com/2015/08/francuski-szyk-zostan-wasna-stylistka.html Poradnik podzielony jest na 14 rozdziałów. Przygodę z francuskim szykiem zaczynamy od zdefiniowania własnego stylu. Czy styl jest tak ważny? Oczywiście że tak, gdyż ubrania wyrażają naszą osobowość. Od razu na myśl nasuwa się przysłowie: Jak Cię widzą, tak Cię piszą. W tym sezonie na wybiegach i w czasopismach kobiecych królowały frędzle, kwiaty, dżinsy z przetarciami i wiele innych trendów, które kobiety wiernie kopiowały w swoich stylizacjach, często nie przejmując się, czy są dla nich odpowiednie. Autorki poradnika odpowiadają na pytanie, czy należy podążać za modą? Jeśli tak, to w jaki sposób, aby zachować indywidualność i własny styl. "Francuzki podkreślają swoją osobowość, są niezależne. Czasem klasyczne w stylu, czasem lekko zakręcone. Mniej dbają o wygląd niż na przykład Amerykanki, które są nieskazitelne! Francuzki mają urok i pełen dystans do siebie. Amerykanki są bardziej glamour w hollywoodzkim tego słowa znaczeniu, wyglądają, jakby miały za chwile przemaszerować po czerwonym dywanie. Francuzka jest kobietą z charakterem (...)" Najbardziej w poradniku spodobał mi się dział poświęcony stereotypom w modzie. Lamparci wzór jest wulgarny? Płaskie obcasy są dla wysokich? To tylko dwa z kilku przykładów, jakie poddano analizie. To my tworzymy nasz własny styl. Brokatowe dodatki w ciągu dnia? Czemu nie! Jedynie o czym trzeba pamiętać to umiar. Autorki podpowiadają z czym najlepiej połączyć cekiny lub lamparcie wzory. Poradnik czytałam z przyjemnością, a poza tym znalazłam dla siebie kilka inspiracji. Uważam, że książka idealnie nadaje się dla kobiet, które chcą być eleganckie a zarazem modne, ale nie wiedzą od czego zacząć. Dla kobiet pracujących, które zatraciły się w czerni, bieli i typowych uniformach. Czytając Francuski szyk wielokrotnie miałam wrażenie, że Frédérique i Isabelle zapominają o kobietach z mniej zasobnym portfelem. Jednakże myślę, że dla chcącego nic trudnego.
Estrella - awatar Estrella
oceniła na 7 9 lat temu
Walt Disney. Potęga marzeń Bob Thomas
Walt Disney. Potęga marzeń
Bob Thomas
Walt Disney to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego firma do dziś jest światowym gigantem, choć wygląda obecnie zupełnie inaczej, niż za jego czasów. Tak czy inaczej, gdy tylko zobaczyłam jego biografię na bibliotecznej półce, nie wahałam się ani chwili. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że Bob Thomas nie stworzył typowej biografii Disneya. Osobiście nazwałabym ją bardziej spisaniem historii powstania jego studia z elementami biograficznymi. Strony są przepełnione faktami na temat jego drogi do sławy oraz biznesowymi wzlotami i upadkami, natomiast jego życie prywatne zdecydowanie spoczywa na bocznym torze. Jest ono tu oczywiście też przedstawione, bo bez niego historia nie byłaby pełna, niemniej jednak zdecydowanie mniej jest wątków tego typu. W szczególności ciekawiły mnie w tym wszystkim opisy powstawania kolejnych legendarnych bajek - wyobraźnia Walta nie znała granic, a jego sposób myślenia wyprzedził jego czasy. Jeśli chodzi o minusy, zwróciłabym uwagę przede wszystkim na dość toporny styl autora. Z początku ciężko było mi do niego przywyknąć i przejście przez pierwsze rozdziały było prawdziwym wyzwaniem. Potem jednak, gdy historia zaczęła naprawdę kręcić się wokół bajek i procesu ich tworzenia, było już dużo lepiej. Inna rzecz, która rzuciła mi się w oczy, to niezwykle wyidealizowany wizerunek Walta. Jego każda wada została przerobiona przez Thomasa w zaletę, co rzutuje na moim ogólnym odbiorze lektury. Choć Bob Thomas niewątpliwie poświęcił swojej książce mnóstwo czasu i skrupulatnie przygotował się do jej napisania, mnie nie do końca oczarował efekt końcowy. Myślę jednak, że i tak warto było zapoznać się z "Potęgą marzeń", chociażby po to, aby dowiedzieć się czegoś więcej o kulisach powstawania filmów animowanych, a także, przede wszystkim, o człowieku, dzięki któremu właściwie w ogóle możemy się nimi cieszyć.
Agata - awatar Agata
oceniła na 6 1 rok temu
Pytania o Hollywood czyli gwiazdy bez tajemnic Anna Wendzikowska
Pytania o Hollywood czyli gwiazdy bez tajemnic
Anna Wendzikowska
Przeczytałem z czystej ciekawości i niedawno pani Ania była w Dąbrowie Górniczej. Co mogę powiedzieć o tej książce? Interesująca, jeśli chodzi o wywiady z gwiazdami kina, to nie wszystkie mnie urzekały. Śmiało mogę mówić, że niektóre gwiazdy to są takie nadęte czubki. Z pewnością chętnie bym spotkał w życiu Amy Adams, która podobno jest bardzo skromna. Javiera Bardema, słynnego kapitana Salazara z ,,Piratów z Karaibów”, nieśmiały, ale bardzo fajny gość. Daniela Craiga, nie, dlatego, że grał swoje przeciwieństwo, czyli agenta 007, ale dlatego, że podobnie jak Ja jest introwertykiem. Podziwiam osobiście Jennifer Lawrence, mówi się o niej, że nie ma urody, nie pasuję do świata gwiazd, a mnie jej prosta uroda się podoba i to jest taka aktorka, która nie kończyła szkoły filmowej, a zapracowała sobie na sukces. Jest żywym dowodem na to, że nie każdy musi mieć dyplom, aby robić to, co lubi. Podobała mi się w filmie ,,Zgiń kochanie” i ,,Poradnik pozytywnego myślenia”. Do tego grona też należeliby świętej pamięci Robin Williams, genialny komik i Paul Walker szybki i wściekły. Ubolewam, że nie ma ich już z nami. Bruce’a Willisa. Uwielbiam go z filmu ,,Szklana Pułapka” był po prostu genialny, jako John McLane. Szkoda, że choruje… Ostatnia osoba, to Hugh Jackman. Słynny Wolverine. Gra twardziela, a wyobrażaliście sobie, jaki to rodzinny człowiek? Bardzo kocha swoją rodzinę i jest jej oddany. Johnny Depp, czyli kapitan Jack Sparrow również. Dzięki tej książce znam też takie słowo, jak Junket. Nie ma on polskiego odpowiednika. Nie będę zdradzał, co ono oznacza… Odkryjcie sami. Ciekawe wywiady i po tej lekturze zdaję sobie sprawę, że show biznes, jak do tej pory nigdy mnie nie kręcił i nie będzie…
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Człowiek, który stworzył Zarę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Człowiek, który stworzył Zarę