rozwiń zwiń

Czerwona woda

Okładka książki Czerwona woda autorstwa Jurica Pavičić
Jurica Pavičić Wydawnictwo: Noir sur Blanc kryminał, sensacja, thriller
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Crvena voda
Data wydania:
2025-10-08
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-08
Data 1. wydania:
2023-01-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384030202
Tłumacz:
Leszek Małczak
„Czerwona woda” to powieść o rodzinnej tragedii zatopionej w nurtach współczesnej historii, ukazująca niczym krytyczne lustro zakamarki ludzkiej duszy.

Siedemnastoletnią Silvę po raz ostatni widziano, jak bawiła się na rybackim festynie w małej miejscowości na dalmatyńskim wybrzeżu. A potem zniknęła. Cała lokalna społeczność jest wstrząśnięta, wszyscy zadają sobie pytanie, co mogło się z nią stać. Została porwana? Uciekła z domu? Poślizgnęła się na skałach i wpadła do morza? Ktoś ją zabił? W ciągu kilku dni sprawę nagłaśniają ogólnokrajowe media. Śledczy badają różne tropy, ale żaden nie doprowadza do rozwiązania zagadki. Z czasem zainteresowanie tajemniczym zaginięciem dziewczyny słabnie. Ludzie wciągnięci przez wiry historii nieustannie muszą sobie radzić ze zmiennymi warunkami życia: przemianami społeczno-politycznymi, upadkiem komunizmu, wojną na Bałkanach i wreszcie rozkwitem neoliberalnego kapitalizmu. Zajęci swoimi sprawami nie zaprzątają sobie głowy tragedią rodziny Velów, która staje się coraz bardziej odległa. Ale czy można zapomnieć o zaginięciu bliskiej osoby, ukochanej córki, siostry bliźniaczki? Czy czas leczy rany?
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czerwona woda w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czerwona woda



2426 1446

Oceny książki Czerwona woda

Średnia ocen
7,7 / 10
157 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
354
33

Na półkach: ,

„Czerwona woda”: gdy zagadka staje się życiem.
Jurica Pavičić serwuje nam literacką ucztę, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym. To nie jest typowa książka o wątku kryminalnym. To raczej studium rozpadu rodziny, którą dotknęła tragedia. To raczej kronika znikania.
Autor nie skupia się na samym akcie przemocy, ale na pustce, jaką pozostawia po sobie zaginiona osoba. Otrzymujemy żmudne, bolesne trwanie w niepewności, które rozciąga się na lata, obejmując upadek Jugosławii, wojnę domową i narodziny drapieżnego kapitalizmu.
Rodzina jako soczewka tragedii
Największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki Pavičić prowadzi nas przez dekady poprzez pryzmat rodziny Silvy. To właśnie ich oczami obserwujemy próby rozwikłania zagadki, które z czasem zmieniają się w obsesję lub rezygnację:

Matka, która nigdy nie przestaje czekać.
Brat, którego życie zostało trwale naznaczone piętnem „brata TEJ Silvy”.
Ojciec, szukający ukojenia w codziennej rutynie, która i tak rozpada się na kawałki.

Autor pokazuje, jak jedna tragedia potrafi zatruć krew w żyłach całej rodziny, sprawiając, że czas przestaje płynąć linearnie, a zaczyna krążyć wokół jednego, feralnego wieczoru.

Dlaczego warto przeczytać? Psychologia postaci: to studium traumy, winy i nadziei, która bywa bardziej niszczycielska niż najgorsza prawda. „Czerwona woda” to pokazuje, że prawda o człowieku nie kryje się w aktach oskarżenia, ale w tym, co robimy z naszym życiem, gdy bliscy nie wracają do domu.

„Czerwona woda”: gdy zagadka staje się życiem.
Jurica Pavičić serwuje nam literacką ucztę, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym. To nie jest typowa książka o wątku kryminalnym. To raczej studium rozpadu rodziny, którą dotknęła tragedia. To raczej kronika znikania.
Autor nie skupia się na samym akcie przemocy, ale na pustce, jaką pozostawia po sobie zaginiona osoba....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

515 użytkowników ma tytuł Czerwona woda na półkach głównych
  • 340
  • 170
  • 5
75 użytkowników ma tytuł Czerwona woda na półkach dodatkowych
  • 33
  • 16
  • 11
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ogród rozpaczy ziemskich Beatriz Serrano
Ogród rozpaczy ziemskich
Beatriz Serrano
Bardzo duże i pozytywne zaskoczenie! Dla mnie historia Marisy była bardzo angażująca. Historia jest współczesna, a dotyczy kobiety, która prowadzi normalne życie, jakie możemy znać z autopsji. Mieszka sama, pracuje na średnim szczeblu w branży kreatywnej na stanowisku, które ma robiącą wrażenie nazwę po angielsku. Stać ją na kupno drogich win i przystawek, żyje sobie nie odliczając od 10tego do 10tego. Zdawać by się mogło, że to definicja sukcesu i szczęścia, prawda? Brakuje tylko psa, dziecka i męża? Na szczęście powieść nie jest o tych "brakach", a raczej o rzeczywistych odczuciach Marisy. W moich oczach boryka się ona z syndromem oszusta w pracy, albo nawet poszła o krok dalej, bo, jak sama mówi, gra w korporacyjną grę. Naprawdę szacunek dla niej za to, jak świetnie dostosowała się do życia zawodowego pełnego pozorów. Jej zaangażowanie jest minimalne, a działania wyrachowane, ale w taki sposób, że czytelnik nie odbiera ich negatywnie. Negatywnie odbieram korporację, która żyje tym pozorem. Oczyma Marisy widzimy jej szefa, koleżanki z pracy i obcych ludzi. Widzimy osoby, które poświęcają się pracy i potwierdzają nią swoją ważność, a do tego po pracy toczą aktywne życie pełne dodatkowych pasji. Marisa tego nie rozumie i nie wie, co złego jest w byciu bezproduktywnym po pracy. Moim zdaniem Marisa ma depresję lub poznajemy ją w epizodzie depresyjnym. Niby nic złego się nie wydarzyło, ale rutyna i pewnie wypalenie zawodowe dają się jej w kość na tyle, że idąc do pracy zastanawia się, czy tym razem potrąci ją samochód i będzie mogła przeczytać zaległe książki będąc na chorobowym. Nie martwcie się jednak! To nie jest depresyjna i smutna książka, a to dzięki fenomenalnemu stylowi autorki, która zgrabnie balansuje na krawędzi sarkazmu i smutku, doprawiając to szczyptą ironii i naprawdę fajnego humoru. Dla mnie dodatkowym smaczkiem były fragmenty dotyczące matek w pracy, bardzo trafne według mojej opinii. Marisa zauważa bowiem, że kiedy pracownica zachodzi w ciążę, gratulacji nie ma granic. Kiedy dziecko się rodzi, wszyscy są szczęśliwi i robią zrzutkę na prezent. Niestety jednak kiedy matka do pracy wraca i okazuje się, że nie jest tak wydajna, jak była, lub nie może pracować ponad wymiar etatu, jest obgadywana i spotyka się ze ścianą braku zrozumienia. Korporacja przestaje być szczęśliwa, korporacja zaczyna naciskać, a Ci, którzy wcześniej gratulowali, teraz obgadują matkę za plecami. Przykre, ale zupełnie prawdziwe. Super, naprawdę świetna książka. Styl jest fantastyczny i bardzo jestem ciekawa kolejnej książki tej autorki. Widzę, że premiera zaplanowana jest na maj tego roku, więc ląduje na mojej półce "do przeczytania".
ByMagdalena - awatar ByMagdalena
oceniła na 9 17 godzin temu
Cudze oddechy Paweł J. Sochacki
Cudze oddechy
Paweł J. Sochacki
Sięgnęłam po "Cudze oddechy" Pawła J. Sochackiego po przeczytaniu zachęcająco brzmiącego opisu wydawnictwa i kilku recenzji pełnych zachwytu. Liczyłam na emocje, napięcie i wątki, które naprawdę wciągają. Takim wydawał się być wątek zaginięcia Kaliny, ale niestety, coś nie zagrało. Ten wątek gdzieś się rozpływa, akcja bywa powolna, a momentami po prostu nudna, nie trzyma w napięciu i nie wciąga. Fabuła toczy się w realiach PRL, w którym codzienne życie naznaczone było tytułowymi "cudzymi oddechami", symbolizującymi ciągłą obecność innych, w tym duchów przeszłości, brak wolności oraz wpływ systemu nie tylko na życie społeczne, ale też na psychikę i sposób myślenia ludzi. Moim zdaniem autor trafnie oddaje emocjonalny i psychologiczny ciężar życia w PRL, tworząc wyraźny klimat, ale jednocześnie gubi gdzieś po drodze spójność wydarzeń. Zaskoczyło mnie pojawienie się wątku homoseksualnego, który niby naturalnie jest wpleciony w fabułę, ale mimo to budzi wrażenie dodanego trochę na siłę, jakby autor próbował wpisać się w aktualne trendy. Wątek Kaliny wraca pod koniec książki, pojawia się pewne przyspieszenie, ale zamiast wyraźnego rozwiązania dostajemy otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Historia ta miała duży potencjał, jednak nie wywołała żadnych wspomnień z dzieciństwa związanych z życiem w tamtym czasie i z PGR czy emocji, które pojawiały się przy innych książkach osadzonych w tamtych realiach. Bohaterki też nie zrobiły na mnie większego wrażenia, wręcz trudno mi było się z nimi zżyć, obdarować je jakimś uczuciem. Może gdybym znała pierwszą część „Dusze niczyje”, odbiór byłby zupełnie inny. Może wtedy historia i bohaterki miałyby więcej emocjonalnego ciężaru. Czytając ją solo, odebrałam ją raczej jako lekturę napisaną spójnym i poprawnym językiem, ale nie wyróżniającą się niczym szczególnym, a momentami wręcz przytłaczającą. Być może sięgnę po "Dusze niczyje", by zyskać pełniejszy obraz, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Muszę podkreślić, że choć wysłuchałam audiobooka w wykonaniu Marcina Popczyńskiego w aplikacji Audioteka, nie miało to żadnego wpływu na to, jak odebrałam tę historię. „Cudze oddechy" to raczej książka dla miłośników refleksyjnych i symbolicznych opowieści z klimatem PRL i zakończeń zmuszającym do wyobrażenia sobie dalszych wydarzeń, ale szukających wciągającej akcji i silnych emocji, prawdopodobnie rozczaruje, w takim stopniu, jak mnie.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 22 dni temu
Hjem. Na północnych wyspach Ilona Wiśniewska
Hjem. Na północnych wyspach
Ilona Wiśniewska
10 kwietnia zaczynam czytać reportaż i co za zbieg okoliczności, to data symboliczna, wtedy przylatują mewy do domu Bjørk za kołem podbiegunowym w północnej Norwegii niedaleko Tromsø. Na mewy wołają krysie- po norwesku tak to czule brzmi. Ale to nie tylko opowieść o Bjørk i jej mewie. Potem przychodzi lato, czyli połowa czerwca i najjaśniejsze dni w roku. Okoliczne wyspy przeżywają najazd turystów, którzy uciekają od upałów Południa. Okazuje się, że turyści jak mewy też nie są tam mile widziani, brudzą, zostawiają odchody. Mewy to też symbol imigrantów, którzy próbują się zagnieździć w północnej Norwegii (w Tromso jest 150 narodowości), ale nie pozwalają kolce: lodowatego wiatru, słońca, które nie zachodzi od maja, kolce milczenia, samotności. Bo tu za zimno na słowa. Hjem to dom, przygnębiający, ale i niezwykle ciekawy w swej dzikości i surowości ów północny obszar Norwegii. Autorka potrafi poetycko oddać tę surowość, tak, że przyciąga ona jak magnes. Stajemy oko w oko z dziką przyrodą, a ona wzbudza paradoksalne odczucia. Zarówno czułość, bo na pierwsze bazie po norwesku mówi się gąski, a na mewy krysie, przyjaźnie kojarzą się renifery i łosie, ale smutek jak lodowaty wiatr z fiordu Balsfjord przenika każdego, nawet tu urodzonych. Dla Ilony Wiśniewskiej od lat Tromsø to hjem, niegdyś zasypana śniegiem mieścina na dalekiej północy Norwegii, dziś szybko rozwijające się miasto, trzecie co do wielkości w Arktyce. Milion osób rocznie przybywa tu, by obserwować zorzę. „Miasto, które wchłania albo izoluje, daje perspektywy albo nie daje wyboru. I to dotyczy nie tylko ludzi, ale także zwierząt.” Lato jest tam jak jedno długie zdanie. Reszta jest milczeniem, które zostaje w głowie. Teraz krysie będą dla mnie symbolem Norwegii. A wyobraźnia podążać będzie za wzrokiem Amundsena. Polecam.
I_wonka_kulturalna - awatar I_wonka_kulturalna
oceniła na 8 4 dni temu
Nic nie rośnie w blasku księżyca Torborg Nedreaas
Nic nie rośnie w blasku księżyca
Torborg Nedreaas
To historia, która uderza w czytelnika swoją intensywnością emocji i bezlitosną szczerością wobec ludzkich słabości. Namiętność, pożądliwość i zguba młodości splatają się tu w opowieść, w której rozpalona miłość nie daje ukojenia, lecz prowadzi do konsekwencji, od których nie ma ucieczki. Nic nie rośnie w blasku księżyca autorstwa Torborg Nedreaas ukazuje świat, w którym uczucia wymykają się spod kontroli, a ciało wygrywa z rozsądkiem. Bohaterka zostaje uwikłana w relację, która zamiast spełnienia przynosi cierpienie i poczucie straty. To właśnie ta nierównowaga między sercem a rozumem staje się osią całej historii. Szczególnie mocno wybrzmiewa kontekst społeczny — czasy, gdy posiadanie dziecka bez męża było uznawane za wstyd i moralny upadek. Autorka nie osądza, ale pokazuje, jak surowe normy potrafią złamać człowieka i odebrać mu przyszłość. W tej perspektywie opowieść staje się jeszcze bardziej przejmująca — to nie tylko historia jednostki, lecz także obraz społeczeństwa, które nie wybacza błędów młodości. To smutna, gorzka opowieść o miłości, która zamiast budować, niszczy. O wyborach podejmowanych pod wpływem chwili i o cenie, jaką trzeba za nie zapłacić. Mimo że od jej napisania minęło sporo czasu, książka wciąż pozostaje aktualna — emocje, które opisuje, są uniwersalne i ponadczasowe. Czyta się ją dobrze, choć momentami potrafi przytłoczyć ciężarem przeżyć bohaterki. To nie jest lekka lektura, ale taka, która zostaje w pamięci. Przypomina, że namiętność bywa ślepa, a młodość — bezbronna wobec własnych pragnień.
Sylwia - awatar Sylwia
oceniła na 7 7 dni temu
Głodne duchy Kevin Jared Hosein
Głodne duchy
Kevin Jared Hosein
Daleka była tym razem literacka podróż, bo aż do Trynidadu, o którym wiemy , że leci się tam 20 godzin i że jest tam raj na ziemi. Może teraz tak, ale 80 lat temu, gdy toczy się akcja powieści, niekoniecznie. Dobrze, że powieść autora z Trynidadu dotarła do Europy, to ciekawe doświadczenie. Trochę się tylko dziwię, że autor który pisał wcześniej książki dla dzieci i młodzieży napisał tak mroczną i tragiczną powieść i jej głównym bohaterem uczynił 10-letniego chłopca. Język powieści jest niezwykle obrazowy, tłumaczenie jej to musiała być mrówcza praca. Ale z całym szacunkiem, w Trynidadzie raczej nie używa się zwrotów ‘na bank’ czy ‘badziew’. Niesamowite są porównania prawie wszystkich przedmiotów lub zdarzeń do elementów tropikalnej natury, ale dobrze by było gdyby przypisy wyjaśniały co to jest akmelia, aguti złociste czy setki innych nazw użytych w powieści. Chociaż wyszukanie ich w internecie to też ich zdjęcie, lecz zabiera sporo czasu. „Wyobraź sobie ten niesamowity moment przejścia pomiędzy nocą a dniem. Jednocześnie powolny i gwałtowny. Tę oniryczną chwilę, kiedy wczesny poranek przypomina zmierzch”. Te trzy zdania z ostatniego rozdziału powieści dobrze odzwierciedlają jej klimat. Różnice klasowe są jak dzień i noc. Akcja powieści toczy się pomiędzy żyjącą w skrajnej nędzy i biedzie rodziną Kryszny oraz opływającą w luksusy, mieszkająca z drugiej strony drogi rodziną Changoor. Przebieg powieści jest powolny ale naszpikowany gwałtownymi wydarzeniami, szczególnie tymi z udziałem dzieci czy znęcania się nad zwierzętami. Tę dobrą lekturę polecam osobom, które lubią nastrój, gdy poranek przypomina zmierzch i nie wiemy jak zacznie się dzień, nawet gdy jest porównany do łoskotnicy pękającej.
Beata - awatar Beata
oceniła na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Czerwona woda

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czerwona woda