Co to za smutna mina? (pop-up)

Okładka książki Co to za smutna mina? (pop-up)
Bernard DuisitÉlisa Géhin Wydawnictwo: Dwie Siostry Seria: Mini pop-up interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
16 str. 16 min.
Kategoria:
interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
Format:
papier
Seria:
Mini pop-up
Tytuł oryginału:
Ça va pas la tête?
Data wydania:
2019-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-11-01
Liczba stron:
16
Czas czytania
16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381500845
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Co to za smutna mina? (pop-up) w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Co to za smutna mina? (pop-up)

Średnia ocen
8,3 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1796
1660

Na półkach: ,

Świetna książka typu pop-up. Czterolatek bardzo polubił, bo elementy ruchome są naprawdę fajnie wymyślone. Styl ilustracji może się nie wszystkim podobać. Książka jest na pewno dobrą zabawą, ale trzeba uważać, bo czteroletnie rączki łatwo potrafią uszkodzić elementy ruchome.

Świetna książka typu pop-up. Czterolatek bardzo polubił, bo elementy ruchome są naprawdę fajnie wymyślone. Styl ilustracji może się nie wszystkim podobać. Książka jest na pewno dobrą zabawą, ale trzeba uważać, bo czteroletnie rączki łatwo potrafią uszkodzić elementy ruchome.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Co to za smutna mina? (pop-up) na półkach głównych
  • 21
  • 14
  • 2
8 użytkowników ma tytuł Co to za smutna mina? (pop-up) na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kiedy dorosnę... Quentin Gréban
Kiedy dorosnę...
Quentin Gréban
Kim będziesz gdy dorośniesz? Zapewne wiele dzieciaków słyszy to pytanie z ust dorosłych. Nauczycieli, rodziców, krewnych czy sąsiadów. Większość z nas wtedy nie wie, co odpowiedzieć, bo jeszcze tak naprawdę niewiele wie o życiu i swoich możliwościach. Owszem, są wyjątki, ale ja do nich na pewno nie należałem. Długo nie wiedziałem kim chcę być, gdzie chce pracować i co robić. W szkole chciałem być biologiem, a konkretniej zoologiem, który pracowałby w terenie i badał zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Chciałem też odbyć służbę wojskową, aby móc lepiej przygotować się do wypraw w teren, np. do Amazonki. Niestety natura nie obdarzyła mnie zdrowiem i dopieprzyła zdrowo już za młodu. Na komisji wojskowej wlepiono mi kategorię D, choć że wszystkich sił starałem się wykazać, że spokojnie można mi dać B. Potem na studiach zawaliłem sprawę i poszedłem do pracy. Krzątałem się od zawodu do zawodu, aż przez przypadek zaczęła się moja praca z dziećmi. To naprawdę pokochałem i wtedy już wiedziałem co chce robić. Zajęło mi to jednak szmat czasu, a życie pokazało przez ten czas swoje pazury. Nie powiem, ze wszystko musiałem mu wydzierać, ale wiele moich planów legło w gruzach. Wszystko rozbiło się o zdrowie lub mało zasobny portfel. To drugie jeszcze jestem wstanie nadrobić, ale pierwsze, jak czas pokazał, już nie. Czy żałuję, że robię obecnie coś innego niż praca z dziećmi? Po troszku tak, choć mam nadzieję, że w przyszłości moje projekty gier planszowych i książek trafią do młodego pokolenia i dadzą im radochę. Tal samo, jak dają im książki pokroju "Kiedy dorosnę..." autorstwa Quentin Greban. Jest to bardzo krótka, ale ciekawie wykonana pozycja, gdzie pani w przedszkolu pyta swych podopiecznych o to, kim chcą zostać w przyszłości. Antek odpowiada, że policjantem, bo rządzi na podwórku. Z kolei Robert zawsze wszytko znajdzie, więc zostanie detektywem. Helenka ma smykałkę do budowania, dlatego w przyszłości będzie budowała domy, a Lenka uczciwie przyznaje się do łakomstwa, dlatego chce sprzedawać lody. Jedynie Julka nie jest pewna, co chce robić, choć ostatecznie podaje bardzo zaskakującą odpowiedź. Całość zdobią przecudne rysunki, gdzie na jednej stronie mamy szczeniaczka, a na drugiej dorosłego psa, wykonującego wyśniony zawód. Wygląda to naprawdę przecudnie, a każdy obrazek jest pełen szczegółów. Jeśli ktoś interesuje się historią, to znajdzie też kilka ciekawych nawiązań, ale to pozostawiam wam do samodzielnego odszukania, drodzy czytelnicy. Wydaje mi się, że warto sięgnąć po tą książkę, jeśli nasza latorośl próbuje już samodzielnie czytać. Tekstu jest tutaj stosunkowo mało, ale tematyka powinna przykuć uwagę młodego czytelnika. Do tego wspaniały rysunek i odwieczne pytanie, nurtujące każde pokolenie od zarania dziejów - Kim będę, kiedy dorosnę?
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 7 3 lata temu
Skąd jestem? Agnieszka Kacprzyk
Skąd jestem?
Agnieszka Kacprzyk
Kiedy przygotowujesz się do rozmów z dzieckiem na poważne tematy, warto szukać wsparcia w literaturze dziecięcej. W tak delikatnych kwestiach jak płciowość, zawsze nim zaproszę dziecko do wspólnej lektury, najpierw czytam sama wybraną książkę. Tak też zrobiłam w przypadku książki "Skąd jestem?", która wyczerpująco, lecz niezwykle stosownie, z zachowaniem pewnego smaku i taktu odpowiada na tytułowe pytanie. Bohaterem i jednocześnie narratorem książki jest Leoś, chłopiec w wieku przedszkolnym. Pewnego dnia rodzice informują go, że będzie miał młodszą siostrę. Leoś jest bardzo ciekawy tego jak dziecko dostało się do brzucha mamy, chce znać wszystkie szczegóły łącznie z tym, w jaki sposób jego siostra przyjdzie na świat. Mama bardzo obrazowo wyjaśnia chłopcu jak dochodzi do zapłodnienia, używa do tego klucza i dziurki do zamka w drzwiach. Pada określenie "penis" i "cipka". Z kolei rozciągliwa gumka do włosów pokazuje jak rozciąga się pochwa podczas porodu siłami natury. Mama wspomina także o tym, że czasami lekarze muszą rozciąć brzuch kobiety, by wyjąć z niego dziecko. Leoś dowiaduje się również skąd wziął się jego pępek i w jaki sposób odżywia się dziecko. Chłopiec nadaje pępkowi symboliczne znaczenie, który w jego pojęciu jest pamiątką po nici łączącej go z mamą i tatą. Delikatne, pastelowe ilustracje oddają ciepły klimat książki. Prócz scenek z życia rodziny i symbolicznego przedstawienia więzi, znalazły się tutaj także Ilustracje nagich ciał chłopca i jego rodziców w nawiązaniu do zewnętrznych różnic pomiędzy ludźmi ze względu na płeć. Dla jakiego wieku dedykowana jest książka? To już zależy od Was oraz poziomu rozwoju Waszego dziecka, a także tego, czy Wy sami jesteście gotowi na to, by bez skrępowania rozmawiać z dzieckiem na TE TEMATY.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na 9 2 lata temu

Cytaty z książki Co to za smutna mina? (pop-up)

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Co to za smutna mina? (pop-up)