Co skrywa śnieg

Okładka książki Co skrywa śnieg autorstwa Viveca Sten
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Co skrywa śnieg autorstwa Viveca Sten
Viveca Sten Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Morderstwa w Åre (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Morderstwa w Åre (tom 1)
Tytuł oryginału:
Offermakaren
Data wydania:
2026-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-25
Data 1. wydania:
2022-10-19
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384062197
Tłumacz:
Patrycja Włóczyk-Nastały
Zima w Åre potrafi być bezlitosna.
Śnieg tłumi dźwięki, mróz zaciera ślady, a pod idealnie białą powierzchnią kryją się tajemnice, których nikt nie chce mówić.
Gdy na wyciągu narciarskim zostają odnalezione zamarznięte zwłoki, spokojny szwedzki kurort zamienia się w miejsce pełne strachu i niedopowiedzeń. Ofiara to młoda dziewczyna, która niedawno zaginęła po obchodach Dnia Świętej Łucji, a jej śmierć wstrząsa lokalną społecznością. Do Åre przybywa Hanna Ahlander, policjantka ze Sztokholmu, która po zawodowym i osobistym kryzysie szuka schronienia w domu siostry. Jednak wiedziona niezawodnym instynktem angażuje się w śledztwo prowadzone przez inspektora Daniela Lindskoga. Każdy trop prowadzi do kolejnych podejrzeń i sugeruje, że zbrodnia nie jest odosobnionym aktem, lecz częścią znacznie mroczniejszej układanki. Hanna i Daniel muszą zmierzyć się z siecią kłamstw, która sięga głębiej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Czy zdążą odkryć prawdę, zanim zło pochłonie kolejne ofiary?
Co skrywa śnieg to pierwszy tom kryminalnej serii Viveci Sten Morderstwa w Åre, w której lodowaty krajobraz staje się niemym świadkiem ludzkiej chciwości, przemocy i moralnej hipokryzji. Na podstawie książki powstał wyprodukowany przez Netflix serial pod tytułem Morderstwa w Åre.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Co skrywa śnieg w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Co skrywa śnieg



346 175

Oceny książki Co skrywa śnieg

Średnia ocen
7,0 / 10
189 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
962
480

Na półkach: , , , , , ,

Najbardziej lubię o zimowych klimatach czytać w ciepłe, słoneczne dni. A ta pozycja, bardzo dobrze przedstawiała klimat srogiej szwedzkiej zimy, ze śniegiem i zaspami. Mamy tu tajemnice, duszą, małą zamkniętą społeczność oraz ciekawe sylwetki policjantów. Plusy: to wciągająca, jednowątkowa i nieskomplikowana historia. Minusy: trochę zbyt ogólny opis śledztwa, które można było przedstawić bardzo ciekawie.

Najbardziej lubię o zimowych klimatach czytać w ciepłe, słoneczne dni. A ta pozycja, bardzo dobrze przedstawiała klimat srogiej szwedzkiej zimy, ze śniegiem i zaspami. Mamy tu tajemnice, duszą, małą zamkniętą społeczność oraz ciekawe sylwetki policjantów. Plusy: to wciągająca, jednowątkowa i nieskomplikowana historia. Minusy: trochę zbyt ogólny opis śledztwa, które można...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

403 użytkowników ma tytuł Co skrywa śnieg na półkach głównych
  • 216
  • 177
  • 10
63 użytkowników ma tytuł Co skrywa śnieg na półkach dodatkowych
  • 27
  • 12
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Co skrywa śnieg

Inne książki autora

Viveca Sten
Viveca Sten
Do niedawna robiła prawniczą karierę. Od paru lat skupia się jednak tylko na pisaniu. Znana jest głównie z serii powieści kryminalnych, w których główną postacią jest komisarz Thomas Andreasson. Od wczesnych lat dzieciństwa Viveca spędzała wakacje na na wyspie Sandhamn na Archipelagu Sztokholmskim, w posiadłości rodzinnej z 1917. Akcja jej powieści kryminalnych rozgrywa się właśnie na wyspie Sandhamn.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Co skrywa śnieg przeczytali również

Chłód Weronika Mathia
Chłód
Weronika Mathia
Szymon, przed laty skazany za odebranie życia przyjacielowi, wychodzi z więzienia i wraca do rodziny. Przeszłość jednak wciąż go ściga, bo niedługo później jego wnuk zostaje znaleziont martwy. Jednocześnie Karolina Rawa - technik kryminalistyki - rozpoczyna prywatne śledztwo, odkrywając, że i jej rodzina jest zamieszana w gąszcz sekretów... Już od dawna byłam ciekawa, jak mi podejdzie twórczość autorki po wielu poleceniach jej książek. I muszę przyznać, że się nie zawiodłam! Historia obfituje w wątki trudne i mocne zarazem. Nie jest to fabuła stworzona tylko dla warstwy rozrywkowej, bowiem autorka przemyca tu poruszające motywy niepełnosprawności, niezrozumienia czy zaburzeń i przemocy. Może nie ma tu bardzo brutalnych opisów, ale treść nie pozostawia obojętnym i nadal po lekturze pewne kwestie się rozważa. Podobała mi się dość nietypowa przedstawicielka organów śledczych, czyli techniczka, na co chyba do tej pory nie trafiłam, żeby akurat bohater tej profesji był na pierwszym planie. Z każdym kolejnym etapem fabuły byłam też coraz bardziej zaintrygowana tym, jak wiele sekretów skrywają nasi bohaterowie oraz w jakim stopniu przeszłość wciąż oddziałuje na obecne zdarzenia. Rozważania na temat kluczowego przebaczenia ukazują bardzo różne jego formy, a przykłady na to, co jest do wybaczania, zdecydowanie sięgają skrajności, w których trudno o ten pozytywny aspekt. Klimat to mroźny świat, skąpany w zimowym puchu, gdzie śnieg brukany jest krwią, często należącą do niewinnych. Sieć intryg jest zgrabnie poprowadzona, a choć wielu rzeczy można się domyśleć, to i tak przez fabułę płynie się z ogromnym zaintrygowaniem. Z pewnością sięgnę i po inne książki autorki, a ten tytuł serdecznie polecam!
Bookerka - awatar Bookerka
oceniła na 7 1 dzień temu
Kat Gaudiego Aro Sáinz de la Maza
Kat Gaudiego
Aro Sáinz de la Maza
W mediach zaczyna huczeć. Do sieci wypłynął film, na którym ktoś uwiecznił płonące ciało mężczyzny, zawieszone na budynku Casa Milà. Sędzia Cabot do śledztwa angażuje inspektora Malarta, dla którego jest to ostatnia szansa na udowodnienie swojej wartości. Zostają mu jednak postawione pewne warunki, które musi spełnić. Milo dołącza do śledztwa, niestety dowody, jakimi dysponują śledczy uniemożliwiają wykrycie sprawcy. Zbrodnia zaplanowana z największą precyzją. Morderca, który nie pozostawił żadnych śladów. Śledztwo tkwiące w martwym punkcie, inspektor, walczący z własnymi demonami. „Kat Gaudiego” to kryminał, który wciągnął mnie od pierwszych stron, mimo swojej objętości, bo książka ma aż 650 stron. Choć akcja powieści nie toczy się w zawrotnym tempie, to nie nudziłam się ani chwili. Intryga stworzona przez autora jest nad wyraz spójna i przemyślana, nie zostawił miejsca na przypadek. Nawet na początku śledztwa przypuszczenia snute przez inspektora, dobre, czy też złe, mają sens. Ilość wątków i tropów, znajdujących się w powieści może odrobinę przytłoczyć, jednak jestem pełna podziwu wobec autora za tak rozbudowaną i zawiłą fabułę. Inspektor na pograniczu obłędu, toczący walkę z samym sobą. Milo Malart to bohater z silnym poczuciem sprawiedliwości, ponadprzeciętną inteligencją i intuicją, w dodatku nieszablonowo myślący, takich bohaterów lubimy! Co do reszty postaci, jest tu naprawdę szeroki przekrój charakterów i osobowości, co dodaje wielowymiarowości powieści. Na deser, miejsce wydarzeń, czyli Barcelona. W tej książce Barcelona nie jest tylko tłem rozgrywających się wydarzeń, jest jednym z głównych bohaterów. Z jednej strony przedstawiona w sposób, momentami wręcz mistyczny, a z drugiej strony, pod piękną, turystyczną fasadą, kryje się mroczna i bolesna rzeczywistość. Miałam dość wysokie oczekiwania względem tej książki, zapewne po mojej recenzji mogliście już wywnioskować ogólną ocenę. Po lekturze czuję się naprawdę usatysfakcjonowana, a rzadko się to u mnie zdarza, jeśli chodzi o kryminały czy thrillery. Ten tytuł mogę Wam z czystym sumieniem polecić.
Karolcik_czyta - awatar Karolcik_czyta
oceniła na 9 6 dni temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Jedna sytuacja jak również wydarzenie potrafi zmienić wszystko i wskazać cel. #czarneptaki to książka w zupełnie innym stylu i wydaniu. Jest podzielona na dwie historie. Jedna osadzona jest w latach 90 i główni bohaterowie to Arek i Kamil. Wraz z klasą świętują po maturze przy ognisku. Jednak to właśnie ta dwójka przyjaciół idąc lasem widzi coś czego nie powinni zobaczyć... Niestety ta sytuacja niesie za sobą konsekwencje... W drugiej przenosimy się do teraźniejszości. Tutaj pojawia się Małgorzata choć nie tylko takim imieniem się posługuje i Sylwia. Zupełnie się nie znają ale los postawił je na swojej drodze, na imprezie z ekskluzywnymi licytacjami tylko dla wybranego grona. Sylwia była tam z racji swojej pracy natomiast Małgorzata miała tam do wykonania zadanie które sobie sama wyznaczyła. Poza głównymi bohaterami są też inne kluczowe postacie. Ale nie mogę zdradzić kto to jest... Jak zapewne się domyślacie (Ci którzy jeszcze nie czytali) te historie coś łączy. Jednak to trzeba odkryć samemu. Niestety cokolwiek co bym napisała może naprowadzić a tego nie chciałabym robić aby nie odbierać przyjemności ich poznania. Autor rewelacyjnie gra słowem i wskazówkami które są bardzo istotne dla całości. Dlatego trzeba być czujnym i zwracać uwagę na wszystko 😁 To thriller oparty na emocjach i wymaga od czytelnika przemyśleń. Każde zakończenie zostawiło mnie z pytaniami... Ja zaczęłam od historii z lat 90 i jak dla mnie to był to najlepszy wybór. Ale Wy możecie oczywiście zacząć od tej drugiej a nawet rozdział po rozdziale. Czytaliście? Macie w planach? Ja bardzo polecam!!!
___kangurek___ - awatar ___kangurek___
ocenił na 8 2 dni temu
Mimika Sebastian Fitzek
Mimika
Sebastian Fitzek
Mimika była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autora, ale na pewno nie ostatnią… Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Mimika. Czytałam i co chwilę miałam moment: czekaj… co tu się właśnie wydarzyło? 😱 Na początku wydaje się, że to historia, którą da się jakoś poukładać. Bohaterka zna się na czytaniu ludzi, analizuje mimikę, wychwytuje kłamstwa, wszystko ma sens. A potem krok po kroku ten sens zaczyna się rozjeżdżać… i nagle okazuje się, że nic nie jest tak oczywiste, jak się wydawało. Najbardziej wciągnęło mnie to odkrywanie razem z Hannah, powolne składanie historii sprzed utraty pamięci. Tylko że im więcej wiedziałam, tym większy miałam mętlik w głowie. I to uczucie, że grunt usuwa się spod nóg, było tu naprawdę mocne. I to zakończenie… serio, dawno nie miałam tak, że po przeczytaniu ostatnich stron po prostu siedziałam i próbowałam ogarnąć, co ja właśnie przeczytałam. Jedno z tych, które zostają w głowie na długo 🤯 Miałam też przez całą lekturę jedną myśl: kto wpada na takie rzeczy? Bo to jest poziom fabularnego pokręcenia, który jednocześnie totalnie wciąga i robi ogromne wrażenie. Fitzek zdecydowanie wie, jak budować historie, które jednocześnie fascynują i niepokoją. To jedna z tych książek, które już teraz wiem, że trafią do mojej tegorocznej topki. Jeśli lubicie thrillery, które wybijają z rytmu, mieszają w głowie i nie pozwalają się oderwać to to jest dokładnie ten kierunek.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 8 10 godzin temu
Lapis Lazuli Krzysztof Bochus
Lapis Lazuli
Krzysztof Bochus
Są takie książki, które już na starcie mają u mnie dodatkowe punkty — i „Lapis Lazuli” zdecydowanie do nich należy. Dwie linie czasowe? Jest. Tajemnica splatająca przeszłość z teraźniejszością? Jest. A do tego sztuka, fałszerstwa i historia, która wciąż rzuca długi cień — brzmi jak przepis na coś naprawdę wciągającego? Oczywiście, że tak. Tym razem Adam Berg trafia w sam środek zagadki związanej z odkryciem obrazu przypisywanego Vermeerowi. Szybko jednak okazuje się, że to nie tylko sprawa autentyczności dzieła, ale znacznie głębsza historia, sięgająca czasów II wojny światowej. I właśnie ten zabieg — prowadzenie fabuły dwutorowo — robi tu największą robotę. Przeszłość nie jest jedynie tłem, ale żywym organizmem, który stopniowo odsłania swoje sekrety i wpływa na teraźniejszość bohatera. Uwielbiam sposób, w jaki autor buduje napięcie w swoich historiach. Z każdą stroną pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi, a poczucie zagrożenia rośnie. Śledztwo Berga szybko przestaje być tylko dziennikarską misją — staje się osobistą podróżą w głąb rodzinnych tajemnic. To właśnie ten wątek sprawia, że historię czyta się ją z jeszcze większym zaangażowaniem i ciekawością. Nie brakuje też mrocznego klimatu — wojenne realia, grabież dzieł sztuki, moralne szarości i ludzie gotowi na wszystko, by ukryć prawdę. Autor świetnie oddaje atmosferę niepewności i napięcia. Pokazując tym saum jak cienka bywa granica między ofiarą a sprawcą. „Lapis Lazuli” to historia, która wciąga nie tylko zagadką, ale też tym, co kryje się pod jej powierzchnią — pytaniami o tożsamość, prawdę i cenę, jaką czasem trzeba za nią zapłacić. A jeśli, tak jak ja, uwielbiacie przeplatające się linie czasowe, które powoli zazębiają się w jedną całość — będziecie usatysfakcjonowani. Cytaty: “- Hermann niczego nie ukradł. To prawda, kochał sztukę, ale kupował te obrazy legalnie i płacił za nie z własnej kieszeni. - Legalnie? Szantażując żydowskich marszandów groźbą wysłania ich do obozów koncentracyjnych, jeśli nie odsprzedadzą swoich kolekcji po zaniżonej cenie?” “- Z tego, co pamiętam, w ostatnich latach pojawiły się wątpliwości, czy ten obraz to prawdziwy Vermeer. - Owszem, dzisiaj mówi się że „amerykańskie" płótno wyszło raczej z pracowni mistrza, ale to nie wyklucza przecież oryginalności naszego znaleziska.”
kdmybooknow Dziuba - awatar kdmybooknow Dziuba
oceniła na 10 7 dni temu
Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
„Ślady” Pauliny Cedlerskiej to książka, która wciągnęła mnie w swój lepki, duszny świat znacznie głębiej, niż się tego spodziewałam. To nie jest lektura, którą odkłada się z lekkim sercem – ona zostaje pod powiekami jak powidok starej fotografii. Autorka zabrała mnie na południowe Podlasie, ale zapomnijcie o sielankowych obrazkach agroturystyki. Tutaj las jest nieprzenikniony, a ziemia wydaje się skrywać tajemnice, o których mieszkańcy wolą milczeć przy szczelnie zamkniętych okiennicach. Główna bohaterka, Monika, wraca w rodzinne strony, by zmierzyć się z traumą, która od dekad kładzie się cieniem na jej życiu. Zniknięcie jej siostry i całej rodziny w 1995 roku to rana, która nigdy się nie zagoiła, a Cedlerska po mistrzowsku oddaje ten stan zawieszenia między nadzieją a rozpaczą. Podczas czytania wydawało mi się, że, czuję fizyczny chłód starego domu na skraju wsi – miejsca, które w tej powieści staje się niemal żywym organizmem. Opisy ścian, spod których wyzierają niepokojące znaki przypominające ślady pazurów, oraz ciężka atmosfera podkreśliły tylko zdolności autorki do kreowania wiarygodnych i plastycznych obrazów. Cedlerska genialne wykorzystuje lokalny folklor. Motyw „wiedźmy”, szeptuch i ludowych wierzeń nie jest tu jedynie tanim dodatkiem, ale fundamentem, na którym opiera się cała groza. Autorka stawia nas przed pytaniem: gdzie kończy się racjonalne wyjaśnienie, a zaczyna to, co niewytłumaczalne? Granica między rzeczywistością a mitem zaciera się tu w sposób niezwykle płynny. Fascynowało mnie, jak Monika, osoba twardo stąpająca po ziemi, pod wpływem dusznej atmosfery podlaskiej wsi zaczyna powoli tracić pewność co do własnych zmysłów. Najmocniejszym punktem „Śladów” jest jednak dla mnie warstwa psychologiczna – studium matczynej miłości, która potrafi być równie budująca, co niszczycielska. Finał historii dosłownie zwalił mnie z nóg. Choć w trakcie lektury budowałam w głowie własne scenariusze, autorka wyprowadziła mnie w pole, serwując zakończenie brutalne, bolesne i zostawiające z ogromnym egzystencjalnym ciężarem. To mroczna, gęsta i cholernie dobrze napisana opowieść o tym, że najgorsze potwory nie czają się w lesie, ale wewnątrz nas samych i w historiach, które dziedziczymy po przodkach.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na 8 3 dni temu
Kobieta z pokoju jedenastego Ruth Ware
Kobieta z pokoju jedenastego
Ruth Ware
Ponownie wkraczamy do świata dziennikarki skazanej na wieczny chaos. Lo Blacklock wydaje się bowiem nieustannie przyciągać kłopoty. Dla niej to brak spokoju, dla nas - przygoda od której trudno się oderwać. Osobiście polecam zachować chronologię czytania, raz dla lepszego poznania głównej bohaterki i wgłębienia się w odpowiedni klimat, dwa dla samego stylu autorki, która pisze tak pomysłowo, że każda jej książka wydaje się żywym obrazem. Ware ma w sobie dużo inteligencji wynikającej z bacznego obserwowania otoczenia, dzięki czemu jej fabuła jest nie tylko w pełni wiarygodna, ale i bardzo emocjonalna. Thriller rozgałęzia się więc na kilka dróg, opisuje nie tylko lawinę zagadek do rozwiązania oraz licznych zaskoczeń, ale jednocześnie pozwala przeanalizować sylwetki bohaterów, poznać ich codzienność oraz zmierzyć się z trudnymi decyzjami. Lo przez moment wstrzymała się od pracy zawodowej na rzecz prowadzenia rodziny. Jednak zaproszenie do luksusowego hotelu położonego nad Jeziorem Genewskim należącego do pewnego miliardera miało być nową inwestycją w siebie. Niestety na miejscu spotka kobietę, która całkowicie pokrzyżuje jej plany i rozpocznie rozgrywkę na śmierć i życie, której wyznacznikiem będzie jak najszybsze odkrycie czającej się w mroku prawdy. Intensywna fabuła pozwala nam mocno zaangażować się w treść oraz doszukiwać się detali, które w odpowiednim momencie dopełnią całości. Lo zmienia się na naszych oczach, nie jest już tą samą kobietą, którą poznaliśmy w części pierwszej, ale wciąż z odwagą stawia czoła wyzwaniu oraz decyduje się rozwiązać sprawy na pierwszy rzut oka beznadziejne. Tym sposobem serwuje czytelnikom moc atrakcji, raz za razem uderzają w nas fabularnymi twistami a napięcie rośnie ze strony na stronę, gdy na światło dnia wychodzą szczegóły jakich nikt się nie spodziewał. To historia pełna pułapek, podszeptów oraz domysłów, która najbardziej przypadnie do gustu tym, którzy lubią manewrami między tym co widać a tym co dopiero się pojawi. Dobra kontynuacja w której zauważalnie ewoluuje sylwetka bohaterki, z konkretnie zaznaczoną zagadką oraz towarzyszącymi nam na każdym kroku wyzwaniami. Ruth Ware nie zwalnia tempa, wyciąga asy z rękawa i stawia nas w obliczu pomysłowych zdarzeń. To idealna propozycja do poczytania po ciężkim dniu, która oderwie nas od codziennych obowiązków i pozwoli popuścić wodze fantazji. Thriller z elementami prozy życia, bohaterowie, którzy skrywają własne demony oraz wszechobecne niebezpieczeństwo. Czy można chcieć czegoś więcej?
Heather - awatar Heather
ocenił na 7 17 dni temu
Archipelag Marek Stelar
Archipelag
Marek Stelar
W świnoujskim parku jedną z osób która znalazła ciało i mogła widzieć sprawcę jest niepełnosprawny intelektualnie czterdziestolatek, z którym kontakt jest znacząco utrudniony. Na miejsce przybywa komisarz Paweł Szenfeld i starsza aspirant Małgorzata „Gerita” Podrzycka, prywatnie siostra niepełnosprawnego i życiowa partnerka komisarza. Zwłoki starszego mężczyzny ze skręconym karkiem należą do … ojca naczelnika wydziału, w którym pracuje para śledczych a osobę, którą wskazał brat Gerity jest: żona naczelnika. Po tak zagmatwanym, ale i intrygującym początku autor nie daje odetchnąć czytelnikowi. Dodaje szybko dwa kolejne ciała i kieruje uwagę policji na wydarzenia sprzed prawie 30 lat, do czasu napadu na miejscowy bank i niewykrycia jego sprawców do dziś. Druga po „Przeprawie” część z parą śledczych Geritą i Szenfeldem jest według mnie znacznie ciekawsza a akcja bardziej wciągająca w czym pomaga umiejętnie budowane napięcie i rozkładanie punktów ciężkości fabuły oraz sporo niedopowiedzeń i oczywiście sama pomysłowość i lekkość pióra pana Stelara. Czekam na kolejną odsłonę śledztw ze Świnoujściem w tle z niecierpliwością „Pamięć ludzka można porównać do archipelagu. Mnóstwo rozdzielonych wodą wysp i wysepek, które połączone są mostami. Wyspy są jak wspominania, wszystko czego nauczyliśmy się przez całe życie a mosty to komunikacja między wyspami, dzięki której wyciągamy z wysp żądane informacje. W przypadku choroby Alzheimera te mosty są burzone przez chorobę i nie ma możliwości ich ponownego odbudowania”
Shonen - awatar Shonen
ocenił na 7 5 godzin temu
Niespodziewany gość Agata Zamarska
Niespodziewany gość
Agata Zamarska
Izabela i Jerzy Rokiccy sa małżeństwem. Mają 16-letnią córkę Wiolę i 6-letniego syna Miłosza. Poznajemy ich w wigilijny wieczór, podczas którego w ich luksusowym domu dochodzi do morderstwa. Kto zabił Izabelę i Jerzego? Jedynym świadkiem zbrodni jest Wiola, od której policja niczego się nie dowiaduje. W czasie wigilii w ich domu pojawiło się kilka osób, każda z nich mogła mieć motyw.. Rok później śledztwo zostaje wznowione. Komisarz Rudzki prosi o pomoc psycholożkę Alicję Nejman. Ma ona dowiedzieć się czy Wiola rzeczywiście niczego nie pamięta, czy z jakiegoś powodu nie chce wyjawić prawdy. Dziewczyna już wcześniej kilkukrotnie wspominala o niespodziewanym gościu, przez którego zginęli jej rodzice. Alicja stara się rozwikłać zagadkę. Szybko przekonuje się, że sprawa nie będzie łatwa do rozwiązania, biorąc pod uwagę tajemnice i kłamstwa, którymi karmią ją rodzina i znajomi Rokickich. Mamy tu dwie perspektywy czasowe (wigilia - rok temu i teraźniejszość). Po przeczytaniu ostatnich zdań, musiałam przez chwilę ułożyć sobie to wszystko w głowie. Szok i niedowierzanie. Książka rewelacyjna! „Niespodziewany gość”, to obowiązkowa pozycja dla fanów thrillerów psychologicznych. W ciągu jednego dnia przeczytałam połowę książki, drugiego dnia ją skończyłam (nie zdarza mi się to często). Lektura wciągająca, intrygująca, trudno się było od niej oderwać. Lubię styl autorki i z przyjemnością czekam na kolejne jej książki.
sloneczko89 - awatar sloneczko89
ocenił na 8 2 godziny temu
Rechtorka Magdalena Majcher
Rechtorka
Magdalena Majcher
„Rechtorka”, czyli trzecia część cyklu pt. KRYMINALNY ŚLĄSK, ukazała się w lutym tego roku. Jako ogromna fanka twórczości Magdaleny Majcher nie zapomniałam o jej książce. Przepraszam jednak za tę absencję, lecz… Pani wie, dlaczego tak się stało. Coś się zaczyna i coś się kończy. My, czytelnicy, poznaliśmy fabułę „Bajtla”, „Freli”, by móc w końcu dotrzeć do części trzeciej i rozgryźć losy „Rechtorki”, czyli nauczycielki. XXI wiek i jego najbardziej współczesne lata pokazują, jak zmieniło się podejście ludzi do zawodu nauczyciela. Niegdyś była to profesja niezwykle elitarna, osobę uczącą młodzież traktowano z szacunkiem, wręcz bano się jej. Nieprzyzwoite, często fizyczne kary wobec uczniów, nie miały nic wspólnego ze zwolnieniem dyscyplinarnym, a ukarany nastolatek w żaden sposób nie mógł poskarżyć się rodzicom. Wówczas można było spodziewać się tylko drugiej porcji kary. Brak szacunku wobec nauczyciela traktowano niezwykle surowo, inni byli też ówcześnie rodzice, którzy nie mieli pojęcia o tak zwanym bezstresowym wychowaniu. Czy dawniej sposoby wychowawcze były lepsze? Cóż, każdy, zwłaszcza teraz, widzi to inaczej. Jeśli jednak chodzi o mnie- cieszę się, że nie jestem współczesną uczennicą. To, co dzieje się w polskich szkołach woła dosłownie o pomstę do nieba i nie będę się tu rozpisywać, gdyż już napływają mi łzy do oczu… Historia kryminalna, jaką serwuje nam Magdalena Majcher, jest opowieścią fikcyjną, ale mogłaby ona wydarzyć się naprawdę. Jest naszpikowana cechami typowymi dla mieszanki gatunkowej, jaką jest kryminał/sensacja/thriller i pod tym względem niczego jej nie brakuje. Zresztą, kolejna książka autorki tylko potwierdza jeden ważny fakt. Magdalenie Majcher nie chodzi o to, by spisywać sądowe akta, lecz by pokazać motywy prowadzące do przykrego końca. Nie w każdym przypadku są one oczywiste i prawdziwe. Jak zresztą sama uznała, nie wiadomo, czy cykl KRYMINALNY ŚLĄSK okaże się trylogią- ja wolałabym jednak, żeby mroczne historie tego cyklu w dalszym ciągu się rozwijały. Niech wszyscy wiedzą, jak kiedyś wyglądał konkretny ustrój polityczny, jak ludzie walczyli z biedą i, niestety, w wielu przypadkach, nie mieli nic do powiedzenia. Człowiek właściwie egzystował, a nie żył. Zabójstwo tytułowej rechtorki, a tak naprawdę nauczycielki chemii uczącej w fikcyjnym liceum w Katowicach, to tak naprawdę tylko obudowa całej opowieści. Nie możemy zapomnieć, że sprawą tą zajął się nie kto inny, jak dziennikarz Borys Dyrda. Jest to człowiek z ogromnymi problemami osobistymi, który jednak w żaden sposób nie pozbywa się cech zawodowego śledczego. Żeby dotrzeć do prawdy, gotów jest się posunąć do wielu rzeczy i założyć maskę chama. Jak idealnie podkreśliła autorka, dziennikarzy miłych i serdecznych wszyscy mają w głębokim poważaniu. Coś w tym jest, nieprawdaż? Ponadto, warto poznać zagwozdki Borysa, gdyż mogą one tak naprawdę dotyczyć i nas samych. Nikt nie jest przecież idealny. Cała akcja powieści nie jest mocno odległa. Owszem, lata 2000-2001 minęły bezpowrotnie, ale znane są fikcyjne teksty kryminalne sprzed wielu, wielu lat. Osobiście nienawidzę początków nowego millenium, ale czy opisana sprawa zabójstwa nauczycielki, jak i wszystkie poszlaki, zaciekawią czytelników? Wystarczy spojrzeć na oceny osób, które lekturę „Rechtorki” mają już za sobą. Szczere recenzje nie pozostawiają wątpliwości, iż Magdalena Majcher musi kontynuować swój zawód, bo w jej przypadku to istne powołanie. Czego nie napisze, zamienia się nie w złoto, a bardziej w perfekcyjnie zaprojektowany bestseller. Oby tak dalej! Na tylnej części okładki możemy znaleźć recenzję od Jędrzeja Pasierskiego, polskiego pisarza kryminałów. Teraz, gdy sama jestem już po lekturze, zgadzam się z jego słowami. Owszem, „Rechtorka” to wciągająca opowieść wiodąca przez najmroczniejsze zakamarki Śląska. Jest to też maestria obyczajowa i precyzja kryminalna. Opublikowana ocena NIE ma nic wspólnego z tak zwanym blurbem, czyli marketingowym chwytem mającym zwiększyć poczytność i sprzedaż druku. Twórczość Magdaleny Majcher broni się sama, bo od lat jest doskonała. To, co wpływa na wyobraźnię mrocznego Śląska, to odniesienia do jeszcze dawniejszych lat, ale przede wszystkim słynna gwara tego regionu Polski. We wszystkich trzech częściach cyklu Magdalena Majcher użyła czegoś w rodzaju antycznego mimesis. Otoczkę kryminalną dopasowała idealnie do tematu (zagadkowe morderstwo) i stylu (język). Poza zwrotami należącymi do gwary śląskiej nie możemy oczekiwać, że policjanci, dziennikarze, a tym bardziej narkomani będą operować lekkimi, pięknymi słowami. To byłoby nonsensowne i mało wiarygodne. Poza głównym tematem musimy też zwrócić uwagę na działania ówczesnej policji czy prokuratury. To bardzo przykre, ale wówczas nie liczył się człowiek, a bardziej statystyki i teoretyczna wykrywalność. Czy coś się w tym względzie zmieniło? Czy możemy teraz liczyć na sprawiedliwe wyroki oraz dokładne badania poszlakowe? Czy prawdą jest, że nazwisko oskarżonego zawsze znajduje się w pierwszym tomie akt? Oceńcie to sami. Jeśli zaś chodzi o zakończenie- znowu NIE można pominąć posłowia, gdyż ten konkretny fragment tekstu ujawnia inspirację Magdaleny Majcher do napisania „Rechtorki”. Pisarka słusznie też odradza wszelkie eksperymentowanie z narkotykami- trzymajmy się od nich z daleka!
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 7 1 dzień temu

Cytaty z książki Co skrywa śnieg

Więcej

Brakuje jej wspólnych poranków. Tego poczucia bezpieczeństwa płynącego z faktu życia we dwoje.

Brakuje jej wspólnych poranków. Tego poczucia bezpieczeństwa płynącego z faktu życia we dwoje.

Viveca Sten Co skrywa śnieg Zobacz więcej

Nazywana przez nich „małą wpadką", nigdy nie potrafiła zrobić niczego dobrze.

Nazywana przez nich „małą wpadką", nigdy nie potrafiła zrobić niczego dobrze.

Viveca Sten Co skrywa śnieg Zobacz więcej

Nie może pożyczyć kasy od rodziców. Na samą myśl o tym, że miałaby do nich zadzwonić i powiedzieć, co się stało, robi jej się słabo.

Nie może pożyczyć kasy od rodziców. Na samą myśl o tym, że miałaby do nich zadzwonić i powiedzieć, co się stało, robi jej się słabo.

Viveca Sten Co skrywa śnieg Zobacz więcej
Więcej