Niespodziewany gość

Okładka książki Niespodziewany gość autorstwa Agata Zamarska
Agata Zamarska Wydawnictwo: Filia kryminał, sensacja, thriller
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2026-03-04
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-04
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384410349
Jeden świadek. Zero dowodów. Tysiące kłamstw.

W luksusowej rezydencji dochodzi do makabrycznej zbrodni. Małżeństwo Rokickich zostaje brutalnie zamordowane, a jedynym świadkiem jest ich nastoletnia córka. Choć Wiola wydaje się naturalną podejrzaną, brak motywu i narzędzia zbrodni sprawia, że śledztwo utyka w martwym punkcie.
Rok później komisarz Walenty Rudzki prosi o pomoc psycholożkę Alicję Nejman. Kobieta ma rozstrzygnąć: czy Wiola rzeczywiście widziała w domu tajemniczego gościa, o którym wspomina, czy to jedynie sprytna gra mająca ukryć mroczną prawdę o jej rodzinie?
Zdeterminowana Alicja wkracza w misterną sieć intryg, jednak jej własne problemy zaczynają mącić trzeźwy osąd sytuacji. Szybko przekonuje się, że w tej sprawie nic nie jest oczywiste, a zło potrafi przybrać wyjątkowo niewinną postać.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niespodziewany gość w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Niespodziewany gość i



946
345
658

Opinia społeczności książki  Niespodziewany gość i



Książki 995 Opinie 894

Oceny książki Niespodziewany gość

Średnia ocen
7,6 / 10
149 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
319
178

Na półkach: , ,

Izabela i Jerzy Rokiccy sa małżeństwem. Mają 16-letnią córkę Wiolę i 6-letniego syna Miłosza. Poznajemy ich w wigilijny wieczór, podczas którego w ich luksusowym domu dochodzi do morderstwa.
Kto zabił Izabelę i Jerzego? Jedynym świadkiem zbrodni jest Wiola, od której policja niczego się nie dowiaduje.
W czasie wigilii w ich domu pojawiło się kilka osób, każda z nich mogła mieć motyw..

Rok później śledztwo zostaje wznowione. Komisarz Rudzki prosi o pomoc psycholożkę Alicję Nejman. Ma ona dowiedzieć się czy Wiola rzeczywiście niczego nie pamięta, czy z jakiegoś powodu nie chce wyjawić prawdy.
Dziewczyna już wcześniej kilkukrotnie wspominala o niespodziewanym gościu, przez którego zginęli jej rodzice.
Alicja stara się rozwikłać zagadkę. Szybko przekonuje się, że sprawa nie będzie łatwa do rozwiązania, biorąc pod uwagę tajemnice i kłamstwa, którymi karmią ją rodzina i znajomi Rokickich.

Mamy tu dwie perspektywy czasowe (wigilia - rok temu i teraźniejszość).

Po przeczytaniu ostatnich zdań, musiałam przez chwilę ułożyć sobie to wszystko w głowie.
Szok i niedowierzanie.
Książka rewelacyjna!
„Niespodziewany gość”, to obowiązkowa pozycja dla fanów thrillerów psychologicznych.
W ciągu jednego dnia przeczytałam połowę książki, drugiego dnia ją skończyłam (nie zdarza mi się to często).
Lektura wciągająca, intrygująca, trudno się było od niej oderwać. Lubię styl autorki i z przyjemnością czekam na kolejne jej książki.

Izabela i Jerzy Rokiccy sa małżeństwem. Mają 16-letnią córkę Wiolę i 6-letniego syna Miłosza. Poznajemy ich w wigilijny wieczór, podczas którego w ich luksusowym domu dochodzi do morderstwa.
Kto zabił Izabelę i Jerzego? Jedynym świadkiem zbrodni jest Wiola, od której policja niczego się nie dowiaduje.
W czasie wigilii w ich domu pojawiło się kilka osób, każda z nich mogła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

308 użytkowników ma tytuł Niespodziewany gość na półkach głównych
  • 166
  • 131
  • 11
51 użytkowników ma tytuł Niespodziewany gość na półkach dodatkowych
  • 19
  • 13
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Agata Zamarska
Agata Zamarska
Psycholog i pedagog, doktor nauk społecznych. Swego czasu marzyła o karierze naukowej, ale potem uznała, że dużo większą frajdę sprawia jej pisanie mrocznych powieści, w których każdy skrywa jakieś tajemnice. Nałogowa czytelniczka, uważa, że dzień bez książki jest dniem straconym. Szczęśliwa żona i mama. W wolnych chwilach spędza czas ze swoją rodziną, chodzi do teatru lub szuka horroru klasy B, którego jakimś cudem jeszcze nie oglądała. Uzależniona od sushi i dobrej herbaty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Niespodziewany gość przeczytali również

Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
„Ślady” Pauliny Cedlerskiej to książka, która wciągnęła mnie w swój lepki, duszny świat znacznie głębiej, niż się tego spodziewałam. To nie jest lektura, którą odkłada się z lekkim sercem – ona zostaje pod powiekami jak powidok starej fotografii. Autorka zabrała mnie na południowe Podlasie, ale zapomnijcie o sielankowych obrazkach agroturystyki. Tutaj las jest nieprzenikniony, a ziemia wydaje się skrywać tajemnice, o których mieszkańcy wolą milczeć przy szczelnie zamkniętych okiennicach. Główna bohaterka, Monika, wraca w rodzinne strony, by zmierzyć się z traumą, która od dekad kładzie się cieniem na jej życiu. Zniknięcie jej siostry i całej rodziny w 1995 roku to rana, która nigdy się nie zagoiła, a Cedlerska po mistrzowsku oddaje ten stan zawieszenia między nadzieją a rozpaczą. Podczas czytania wydawało mi się, że, czuję fizyczny chłód starego domu na skraju wsi – miejsca, które w tej powieści staje się niemal żywym organizmem. Opisy ścian, spod których wyzierają niepokojące znaki przypominające ślady pazurów, oraz ciężka atmosfera podkreśliły tylko zdolności autorki do kreowania wiarygodnych i plastycznych obrazów. Cedlerska genialne wykorzystuje lokalny folklor. Motyw „wiedźmy”, szeptuch i ludowych wierzeń nie jest tu jedynie tanim dodatkiem, ale fundamentem, na którym opiera się cała groza. Autorka stawia nas przed pytaniem: gdzie kończy się racjonalne wyjaśnienie, a zaczyna to, co niewytłumaczalne? Granica między rzeczywistością a mitem zaciera się tu w sposób niezwykle płynny. Fascynowało mnie, jak Monika, osoba twardo stąpająca po ziemi, pod wpływem dusznej atmosfery podlaskiej wsi zaczyna powoli tracić pewność co do własnych zmysłów. Najmocniejszym punktem „Śladów” jest jednak dla mnie warstwa psychologiczna – studium matczynej miłości, która potrafi być równie budująca, co niszczycielska. Finał historii dosłownie zwalił mnie z nóg. Choć w trakcie lektury budowałam w głowie własne scenariusze, autorka wyprowadziła mnie w pole, serwując zakończenie brutalne, bolesne i zostawiające z ogromnym egzystencjalnym ciężarem. To mroczna, gęsta i cholernie dobrze napisana opowieść o tym, że najgorsze potwory nie czają się w lesie, ale wewnątrz nas samych i w historiach, które dziedziczymy po przodkach.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na 8 3 dni temu
Mimika Sebastian Fitzek
Mimika
Sebastian Fitzek
Mimika była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autora, ale na pewno nie ostatnią… Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Mimika. Czytałam i co chwilę miałam moment: czekaj… co tu się właśnie wydarzyło? 😱 Na początku wydaje się, że to historia, którą da się jakoś poukładać. Bohaterka zna się na czytaniu ludzi, analizuje mimikę, wychwytuje kłamstwa, wszystko ma sens. A potem krok po kroku ten sens zaczyna się rozjeżdżać… i nagle okazuje się, że nic nie jest tak oczywiste, jak się wydawało. Najbardziej wciągnęło mnie to odkrywanie razem z Hannah, powolne składanie historii sprzed utraty pamięci. Tylko że im więcej wiedziałam, tym większy miałam mętlik w głowie. I to uczucie, że grunt usuwa się spod nóg, było tu naprawdę mocne. I to zakończenie… serio, dawno nie miałam tak, że po przeczytaniu ostatnich stron po prostu siedziałam i próbowałam ogarnąć, co ja właśnie przeczytałam. Jedno z tych, które zostają w głowie na długo 🤯 Miałam też przez całą lekturę jedną myśl: kto wpada na takie rzeczy? Bo to jest poziom fabularnego pokręcenia, który jednocześnie totalnie wciąga i robi ogromne wrażenie. Fitzek zdecydowanie wie, jak budować historie, które jednocześnie fascynują i niepokoją. To jedna z tych książek, które już teraz wiem, że trafią do mojej tegorocznej topki. Jeśli lubicie thrillery, które wybijają z rytmu, mieszają w głowie i nie pozwalają się oderwać to to jest dokładnie ten kierunek.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 8 10 godzin temu
Archipelag Marek Stelar
Archipelag
Marek Stelar
W świnoujskim parku jedną z osób która znalazła ciało i mogła widzieć sprawcę jest niepełnosprawny intelektualnie czterdziestolatek, z którym kontakt jest znacząco utrudniony. Na miejsce przybywa komisarz Paweł Szenfeld i starsza aspirant Małgorzata „Gerita” Podrzycka, prywatnie siostra niepełnosprawnego i życiowa partnerka komisarza. Zwłoki starszego mężczyzny ze skręconym karkiem należą do … ojca naczelnika wydziału, w którym pracuje para śledczych a osobę, którą wskazał brat Gerity jest: żona naczelnika. Po tak zagmatwanym, ale i intrygującym początku autor nie daje odetchnąć czytelnikowi. Dodaje szybko dwa kolejne ciała i kieruje uwagę policji na wydarzenia sprzed prawie 30 lat, do czasu napadu na miejscowy bank i niewykrycia jego sprawców do dziś. Druga po „Przeprawie” część z parą śledczych Geritą i Szenfeldem jest według mnie znacznie ciekawsza a akcja bardziej wciągająca w czym pomaga umiejętnie budowane napięcie i rozkładanie punktów ciężkości fabuły oraz sporo niedopowiedzeń i oczywiście sama pomysłowość i lekkość pióra pana Stelara. Czekam na kolejną odsłonę śledztw ze Świnoujściem w tle z niecierpliwością „Pamięć ludzka można porównać do archipelagu. Mnóstwo rozdzielonych wodą wysp i wysepek, które połączone są mostami. Wyspy są jak wspominania, wszystko czego nauczyliśmy się przez całe życie a mosty to komunikacja między wyspami, dzięki której wyciągamy z wysp żądane informacje. W przypadku choroby Alzheimera te mosty są burzone przez chorobę i nie ma możliwości ich ponownego odbudowania”
Shonen - awatar Shonen
ocenił na 7 5 godzin temu
Rechtorka Magdalena Majcher
Rechtorka
Magdalena Majcher
„Rechtorka”, czyli trzecia część cyklu pt. KRYMINALNY ŚLĄSK, ukazała się w lutym tego roku. Jako ogromna fanka twórczości Magdaleny Majcher nie zapomniałam o jej książce. Przepraszam jednak za tę absencję, lecz… Pani wie, dlaczego tak się stało. Coś się zaczyna i coś się kończy. My, czytelnicy, poznaliśmy fabułę „Bajtla”, „Freli”, by móc w końcu dotrzeć do części trzeciej i rozgryźć losy „Rechtorki”, czyli nauczycielki. XXI wiek i jego najbardziej współczesne lata pokazują, jak zmieniło się podejście ludzi do zawodu nauczyciela. Niegdyś była to profesja niezwykle elitarna, osobę uczącą młodzież traktowano z szacunkiem, wręcz bano się jej. Nieprzyzwoite, często fizyczne kary wobec uczniów, nie miały nic wspólnego ze zwolnieniem dyscyplinarnym, a ukarany nastolatek w żaden sposób nie mógł poskarżyć się rodzicom. Wówczas można było spodziewać się tylko drugiej porcji kary. Brak szacunku wobec nauczyciela traktowano niezwykle surowo, inni byli też ówcześnie rodzice, którzy nie mieli pojęcia o tak zwanym bezstresowym wychowaniu. Czy dawniej sposoby wychowawcze były lepsze? Cóż, każdy, zwłaszcza teraz, widzi to inaczej. Jeśli jednak chodzi o mnie- cieszę się, że nie jestem współczesną uczennicą. To, co dzieje się w polskich szkołach woła dosłownie o pomstę do nieba i nie będę się tu rozpisywać, gdyż już napływają mi łzy do oczu… Historia kryminalna, jaką serwuje nam Magdalena Majcher, jest opowieścią fikcyjną, ale mogłaby ona wydarzyć się naprawdę. Jest naszpikowana cechami typowymi dla mieszanki gatunkowej, jaką jest kryminał/sensacja/thriller i pod tym względem niczego jej nie brakuje. Zresztą, kolejna książka autorki tylko potwierdza jeden ważny fakt. Magdalenie Majcher nie chodzi o to, by spisywać sądowe akta, lecz by pokazać motywy prowadzące do przykrego końca. Nie w każdym przypadku są one oczywiste i prawdziwe. Jak zresztą sama uznała, nie wiadomo, czy cykl KRYMINALNY ŚLĄSK okaże się trylogią- ja wolałabym jednak, żeby mroczne historie tego cyklu w dalszym ciągu się rozwijały. Niech wszyscy wiedzą, jak kiedyś wyglądał konkretny ustrój polityczny, jak ludzie walczyli z biedą i, niestety, w wielu przypadkach, nie mieli nic do powiedzenia. Człowiek właściwie egzystował, a nie żył. Zabójstwo tytułowej rechtorki, a tak naprawdę nauczycielki chemii uczącej w fikcyjnym liceum w Katowicach, to tak naprawdę tylko obudowa całej opowieści. Nie możemy zapomnieć, że sprawą tą zajął się nie kto inny, jak dziennikarz Borys Dyrda. Jest to człowiek z ogromnymi problemami osobistymi, który jednak w żaden sposób nie pozbywa się cech zawodowego śledczego. Żeby dotrzeć do prawdy, gotów jest się posunąć do wielu rzeczy i założyć maskę chama. Jak idealnie podkreśliła autorka, dziennikarzy miłych i serdecznych wszyscy mają w głębokim poważaniu. Coś w tym jest, nieprawdaż? Ponadto, warto poznać zagwozdki Borysa, gdyż mogą one tak naprawdę dotyczyć i nas samych. Nikt nie jest przecież idealny. Cała akcja powieści nie jest mocno odległa. Owszem, lata 2000-2001 minęły bezpowrotnie, ale znane są fikcyjne teksty kryminalne sprzed wielu, wielu lat. Osobiście nienawidzę początków nowego millenium, ale czy opisana sprawa zabójstwa nauczycielki, jak i wszystkie poszlaki, zaciekawią czytelników? Wystarczy spojrzeć na oceny osób, które lekturę „Rechtorki” mają już za sobą. Szczere recenzje nie pozostawiają wątpliwości, iż Magdalena Majcher musi kontynuować swój zawód, bo w jej przypadku to istne powołanie. Czego nie napisze, zamienia się nie w złoto, a bardziej w perfekcyjnie zaprojektowany bestseller. Oby tak dalej! Na tylnej części okładki możemy znaleźć recenzję od Jędrzeja Pasierskiego, polskiego pisarza kryminałów. Teraz, gdy sama jestem już po lekturze, zgadzam się z jego słowami. Owszem, „Rechtorka” to wciągająca opowieść wiodąca przez najmroczniejsze zakamarki Śląska. Jest to też maestria obyczajowa i precyzja kryminalna. Opublikowana ocena NIE ma nic wspólnego z tak zwanym blurbem, czyli marketingowym chwytem mającym zwiększyć poczytność i sprzedaż druku. Twórczość Magdaleny Majcher broni się sama, bo od lat jest doskonała. To, co wpływa na wyobraźnię mrocznego Śląska, to odniesienia do jeszcze dawniejszych lat, ale przede wszystkim słynna gwara tego regionu Polski. We wszystkich trzech częściach cyklu Magdalena Majcher użyła czegoś w rodzaju antycznego mimesis. Otoczkę kryminalną dopasowała idealnie do tematu (zagadkowe morderstwo) i stylu (język). Poza zwrotami należącymi do gwary śląskiej nie możemy oczekiwać, że policjanci, dziennikarze, a tym bardziej narkomani będą operować lekkimi, pięknymi słowami. To byłoby nonsensowne i mało wiarygodne. Poza głównym tematem musimy też zwrócić uwagę na działania ówczesnej policji czy prokuratury. To bardzo przykre, ale wówczas nie liczył się człowiek, a bardziej statystyki i teoretyczna wykrywalność. Czy coś się w tym względzie zmieniło? Czy możemy teraz liczyć na sprawiedliwe wyroki oraz dokładne badania poszlakowe? Czy prawdą jest, że nazwisko oskarżonego zawsze znajduje się w pierwszym tomie akt? Oceńcie to sami. Jeśli zaś chodzi o zakończenie- znowu NIE można pominąć posłowia, gdyż ten konkretny fragment tekstu ujawnia inspirację Magdaleny Majcher do napisania „Rechtorki”. Pisarka słusznie też odradza wszelkie eksperymentowanie z narkotykami- trzymajmy się od nich z daleka!
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 7 1 dzień temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Jedna sytuacja jak również wydarzenie potrafi zmienić wszystko i wskazać cel. #czarneptaki to książka w zupełnie innym stylu i wydaniu. Jest podzielona na dwie historie. Jedna osadzona jest w latach 90 i główni bohaterowie to Arek i Kamil. Wraz z klasą świętują po maturze przy ognisku. Jednak to właśnie ta dwójka przyjaciół idąc lasem widzi coś czego nie powinni zobaczyć... Niestety ta sytuacja niesie za sobą konsekwencje... W drugiej przenosimy się do teraźniejszości. Tutaj pojawia się Małgorzata choć nie tylko takim imieniem się posługuje i Sylwia. Zupełnie się nie znają ale los postawił je na swojej drodze, na imprezie z ekskluzywnymi licytacjami tylko dla wybranego grona. Sylwia była tam z racji swojej pracy natomiast Małgorzata miała tam do wykonania zadanie które sobie sama wyznaczyła. Poza głównymi bohaterami są też inne kluczowe postacie. Ale nie mogę zdradzić kto to jest... Jak zapewne się domyślacie (Ci którzy jeszcze nie czytali) te historie coś łączy. Jednak to trzeba odkryć samemu. Niestety cokolwiek co bym napisała może naprowadzić a tego nie chciałabym robić aby nie odbierać przyjemności ich poznania. Autor rewelacyjnie gra słowem i wskazówkami które są bardzo istotne dla całości. Dlatego trzeba być czujnym i zwracać uwagę na wszystko 😁 To thriller oparty na emocjach i wymaga od czytelnika przemyśleń. Każde zakończenie zostawiło mnie z pytaniami... Ja zaczęłam od historii z lat 90 i jak dla mnie to był to najlepszy wybór. Ale Wy możecie oczywiście zacząć od tej drugiej a nawet rozdział po rozdziale. Czytaliście? Macie w planach? Ja bardzo polecam!!!
___kangurek___ - awatar ___kangurek___
ocenił na 8 2 dni temu
Hejterka. Historia pewnej nienawiści Natasza Socha
Hejterka. Historia pewnej nienawiści
Natasza Socha
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗣ł𝗼𝗺𝗶𝗲ń 𝗻𝗶𝗲𝗻𝗮𝘄𝗶ś𝗰𝗶 „𝐻𝑒𝑗𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎” to powieść ważna, pokazująca mechanizmy rodzenia się mowy nienawiści oraz prześladowania osoby bezbronnej, cichej i wrażliwej, bo taką najłatwiej zaatakować, ponieważ nie potrafi się bronić. Książkę powinni przeczytać wszyscy, zarówno dorośli, jak i nastolatkowie, rodzice i nauczyciele. To przestroga, bo zmasowany atak na niewinną ofiarę rodzi się powoli, ze złośliwych komentarzy, drwin z czyjegoś ubioru czy zachowania. Powinna być czytana w szkołach jako lektura obowiązkowa. Młodzież żyje dziś w internecie i tak bardzo chce zaimponować rówieśnikom, nieważne czym i w jaki sposób, byle znaleźć się w centrum uwagi. Później te utrwalone, naganne zachowania przenoszone są w dorosłe życie i ta „zabawa” trwa dalej. Obraża się innych, obrzuca błotem bez powodu, dla zasady. Bo można, bo nikt nie wyciąga konsekwencji wobec takiego zachowania. „𝐻𝑒𝑗𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎” to głos rozsądku w świecie, w którym jest go chyba coraz mniej. Natasza Socha powoli odsłania mechanizmy mowy nienawiści, czyli wypowiedzi lub działania mające na celu obrażanie, poniżanie albo wyśmiewanie innych, często w przestrzeni internetowej. Pokazuje też, jak działa wykluczenie w środowisku nastolatek. O ile dorośli potrafią sobie w jakiś sposób radzić z tego typu zachowaniami, choć nie wszyscy, o tyle młody człowiek zupełnie nie jest na nie odporny. Hela to młoda, wrażliwa dziewczyna, utalentowana artystycznie. Dla niej rysowanie jest całym światem, nie angażuje się zbyt mocno w życie klasy. Wydaje jej się, że wystarczy być cicho i nie wychylać się, by nikogo nie prowokować i mieć spokój. Jeszcze nie wie, że została wzięta na tapet przez Ankę, sfrustrowaną koleżankę, z którą kiedyś była dość blisko. Anka nie dzieli się z Helą swoimi sekretami, ale jednocześnie zazdrości jej dobrej rodziny, poczucia bezpieczeństwa i prawdziwej przyjaźni. Postanawia to wszystko zniszczyć, zdeptać. Moment, w którym zobaczyła ojca szczęśliwego z inną kobietą, przelał czarę goryczy. Nagromadzona w niej złość do całego świata w tamtej chwili eskaluje. Musi komuś dokopać, i to natychmiast, ktoś musi zapłacić za to, że ona czuje się tak źle. Dorośli potrafią nazwać problemy i je rozwiązywać, ale świat nastolatek funkcjonuje na zupełnie innych zasadach. Gdy pewnego dnia Helena odkrywa, że pod jednym z udostępnionych przez nią zdjęć pojawił się obraźliwy komentarz, otaczająca ją rzeczywistość w jednej chwili traci barwy. Dziewczyna nie potrafi zrozumieć, dlaczego ktoś jej to zrobił, skoro nikomu stara się nie wchodzić w drogę. Nie potrafi przestać o tym myśleć. A to dopiero początek jej kłopotów. Ojciec Heleny pragnie jej pomóc i zgłasza problem dyrektorce, ta jednak bagatelizuje sprawę i poza górnolotną pogadanką pełną frazesów, którą zafundowała młodzieży, nie robi nic. Tymczasem te nic nieznaczące, jak się wydaje, słowa powodują jeszcze większy atak Anki i jej pomagierów na Helę, która nie rozumie zachowania dawnej, bliskiej koleżanki. W nagonkę na Helenę Anka wciągnęła swoje koleżanki z klasy, które bezrefleksyjnie i bez wyraźnego powodu przypuściły atak na Helę. Niespodziewanie, z różnych przyczyn, zrodziła się solidarność, niekoniecznie oparta na przyjaźni czy zrozumieniu, ale na wspólnym odrzuceniu jednej osoby i wzajemnej lojalności w pogardzie wobec ofiary. I choć każda miała inny powód, wszystkie razem stworzyły chór, którego głos stawał się coraz donośniejszy, im bardziej Anka podkręcała ton. Helena nie przyznaje się już przed rodzicami, że atak na nią osiągnął apogeum, łącznie z rozpowszechnianą plotką o rzekomym romansie z nauczycielem, który doceniał jej talent artystyczny. Gdy informacja dociera do nauczyciela, następuje punkt zwrotny w tej powieści. Historia Heli pokazuje, że nie należy ufać osobom w internecie, ukrywającym się za awatarami i nickami, ani zdradzać im informacji o sobie, ponieważ może się okazać, że ktoś udający przyjaciela jest w rzeczywistości naszym największym wrogiem. To osoba, która bezlitośnie wykorzystuje informacje przekazane w poufnej rozmowie, bo dokładnie o to jej chodziło, by zdobyć wiedzę, którą następnie w bezczelny sposób używa do swoich nienawistnych działań. Ta historia ostrzega również, że trzeba uważać na to, kogo wpuszczamy do domu i do naszego życia. Może się bowiem okazać, że trafimy na osobę pełną nienawiści i zazdrości, która stanie się naszym wrogiem i wyleje na nas wiadro pomyj tylko dlatego, że mamy dobrą rodzinę, jesteśmy spokojni i nie wchodzimy nikomu w drogę. To może stać się powodem nienawiści, bo sfrustrowana osoba ma żal do całego świata, a każdy, kto ma choć trochę lepiej, zostaje przez nią wzięty na celownik i zniszczony. Bo szydzenie z innych tak naprawdę nie jest o osobie atakowanej. Jest o innych, o nim samym, o jego strachu, że może sam stać się powodem do wyśmiewania. A zatem szukają kogoś, kto ten strach im zabierze, choćby tylko na chwilę. Ale kto mieczem walczy, od miecza ginie. Wszystko da się przetrwać, wszystko da się przełknąć. Każdy ma swoje granice wytrzymałości i Hala też je ma. Dziewczynie bardzo pomagają rozmowy z sąsiadką Zofią, która dzieli się własnymi doświadczeniami i potrafi opowiedzieć o tym komuś, kto naprawdę tego potrzebuje. To czasem punkt zwrotny w życiu takiej osoby. Bo to dotyka miejsca, które boli, i w końcu ten ktoś pęka. Moralizowanie i prawienie górnolotnych formułek nikomu nie pomoże. Potrzebna jest szczera rozmowa, taka od serca. To historia, która zaczyna się bardzo zwyczajnie. Helena jest nastolatką, wrażliwą, trochę wycofaną, zakochaną w rysowaniu i swoim własnym świecie. Woli ciszę od szkolnego zgiełku, obserwację od bycia w centrum uwagi. Publikuje swoje prace w internecie, dzieląc się czymś, co jest dla niej najbliższe sercu. I właśnie tam, w tej przestrzeni, która miała być bezpieczna, pojawia się pierwszy rys. Jeden komentarz. Jedno słowo. Niby nic, a jednak wszystko zaczyna się od niego. Autorka bardzo umiejętnie pokazuje, jak rodzi się hejt. Nie jako coś nagłego i spektakularnego, ale jako proces. Cichy, powolny, niemal niezauważalny. Zaczyna się od drobnej iskry, często podszytej zazdrością, niezrozumieniem albo samotnością, a potem rozrasta się w coś, co wymyka się spod kontroli. W tej historii nie ma prostych podziałów na dobrych i złych. Są emocje, które pękają pod ciężarem niewypowiedzianych słów, są relacje, które zaczynają się kruszyć od środka. Najbardziej poruszające jest to, jak bardzo ta książka jest prawdziwa. Bo przecież hejt nie jest tylko literackim motywem. To codzienność, którą widzimy w sieci, czasem doświadczamy, a czasem, co najbardziej niewygodne, współtworzymy. Socha nie moralizuje, nie oskarża wprost. Ona pokazuje. Pozwala zajrzeć w głąb zarówno ofiary, jak i sprawcy, uświadamiając, że za każdym słowem stoi człowiek, ze swoimi lękami, brakami i historią. Największym atutem tej powieści jest warstwa emocjonalna. Emocje czuć w każdej scenie, w każdym dialogu, w tej narastającej duszności, kiedy świat Heleny powoli traci kolory i zaczyna tonąć w szarości. To nie jest tylko opowieść o hejcie. To historia o potrzebie akceptacji, o samotności, o tym, jak łatwo zranić drugiego człowieka i jak trudno potem poskładać to, co zostało zniszczone. Nie pozwala o sobie zapomnieć, tkwi z tyłu głowy i krąży w myślach, nawet długo po tym, gdy książka została zamknięta, jak uporczywe echo słów, których nie da się już unieważnić. „𝐻𝑒𝑗𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎” Nataszy Sochy to książka o świecie nastolatków, w którym bardzo łatwo przekroczyć granicę między zwykłą relacją a hejtem. Autorka pokazuje, jak szybko jedno zdarzenie potrafi uruchomić lawinę i jak trudno się z niej później wycofać. To historia o tym, co dzieje się w szkole i w internecie, kiedy pojawia się zazdrość, złość i brak reakcji dorosłych. „𝐶𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘 𝑛𝑎𝑤𝑒𝑡 𝑛𝑖𝑒 𝑤𝑖𝑒, 𝑖𝑙𝑒 𝑚𝑎 𝑠𝑖ł𝑦, 𝑝ó𝑘𝑖 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑢𝑠𝑖 𝑗𝑒𝑗 𝑤 𝑠𝑜𝑏𝑖𝑒 𝑧𝑛𝑎𝑙𝑒źć”.
Gala - awatar Gala
oceniła na 10 3 dni temu
Chłód Weronika Mathia
Chłód
Weronika Mathia
Szymon, przed laty skazany za odebranie życia przyjacielowi, wychodzi z więzienia i wraca do rodziny. Przeszłość jednak wciąż go ściga, bo niedługo później jego wnuk zostaje znaleziont martwy. Jednocześnie Karolina Rawa - technik kryminalistyki - rozpoczyna prywatne śledztwo, odkrywając, że i jej rodzina jest zamieszana w gąszcz sekretów... Już od dawna byłam ciekawa, jak mi podejdzie twórczość autorki po wielu poleceniach jej książek. I muszę przyznać, że się nie zawiodłam! Historia obfituje w wątki trudne i mocne zarazem. Nie jest to fabuła stworzona tylko dla warstwy rozrywkowej, bowiem autorka przemyca tu poruszające motywy niepełnosprawności, niezrozumienia czy zaburzeń i przemocy. Może nie ma tu bardzo brutalnych opisów, ale treść nie pozostawia obojętnym i nadal po lekturze pewne kwestie się rozważa. Podobała mi się dość nietypowa przedstawicielka organów śledczych, czyli techniczka, na co chyba do tej pory nie trafiłam, żeby akurat bohater tej profesji był na pierwszym planie. Z każdym kolejnym etapem fabuły byłam też coraz bardziej zaintrygowana tym, jak wiele sekretów skrywają nasi bohaterowie oraz w jakim stopniu przeszłość wciąż oddziałuje na obecne zdarzenia. Rozważania na temat kluczowego przebaczenia ukazują bardzo różne jego formy, a przykłady na to, co jest do wybaczania, zdecydowanie sięgają skrajności, w których trudno o ten pozytywny aspekt. Klimat to mroźny świat, skąpany w zimowym puchu, gdzie śnieg brukany jest krwią, często należącą do niewinnych. Sieć intryg jest zgrabnie poprowadzona, a choć wielu rzeczy można się domyśleć, to i tak przez fabułę płynie się z ogromnym zaintrygowaniem. Z pewnością sięgnę i po inne książki autorki, a ten tytuł serdecznie polecam!
Bookerka - awatar Bookerka
oceniła na 7 1 dzień temu
Dobre kłamstwo A.R. Torre
Dobre kłamstwo
A.R. Torre
„Dobre kłamstwo” autorstwa A.R. Torre to mroczny i wielowarstwowy thriller psychologiczny, który zyskał uznanie na polskich i zagranicznych portalach literackich za umiejętne połączenie analizy kryminalnej z napięciem obyczajowym. Fabuła koncentruje się na poszukiwaniach seryjnego mordercy nastolatków w Los Angeles, znanego jako Krwawy Rzeźnik. Główna bohaterka, dr Gwen Moore, to psychiatra specjalizująca się w pracy z osobami o brutalnych skłonnościach, co nadaje opowieści unikalny rys psychologiczny i przywodzi na myśl atmosferę serialu „Zabójcze umysły”. Akcja nabiera tempa, gdy siódma ofiara ucieka i oskarża o zbrodnie szanowanego nauczyciela, a zrozpaczony ojciec jednej z poprzednich ofiar, adwokat Robert Kavin, podejmuje się jego obrony, wierząc w niewinność oskarżonego. Autorka – pisząca thrillery pod pseudonimem A.R. Torre, a romanse jako Alessandra Torre – wiarygodnie buduje kiełkujące uczucie między Gwen a Robertem, choć ich relacja jest pełna sekretów i moralnych dwuznaczności. Książka pokazuje trudne tematy, takie jak granica między profesjonalną etyką a osobistym poczuciem sprawiedliwości oraz wpływ traumy na ludzkie decyzje. Mimo wielu pozytywów wdziera się tu pewna przewidywalność niektórych zwrotów akcji oraz nadmiar drobiazgowych opisów codzienności głównej bohaterki. Finałowa kumulacja niespodzianek sprawia wrażenie nieco wymuszonej, ale satysfakcjonującej i zaskakującej w sferze detali. To powieść utrzymująca się w dusznej atmosferze i pełna bohaterów poruszających się w szarej strefie moralnej, gdzie tytułowe kłamstwo staje się narzędziem przetrwania lub wymierzenia sprawiedliwości.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na 7 7 dni temu

Cytaty z książki Niespodziewany gość

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niespodziewany gość