Być jak

Okładka książki Być jak
Kristof Zorde Wydawnictwo: Czuły Barbarzyńca literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788396937971
Średnia ocen

                9,0 9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Być jak w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Być jak

Średnia ocen
9,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2384
269

Na półkach:

Kristof Zorde debiutował na rynku literackim książką „Dzień pierwszy”. Wydawałoby się, że ekonomista i specjalista od rynków kapitałowych, zanudzi czytelników swoją "papką myślową", nie pozwalając odpłynąć dalej niż poza tematy pracy, wyzysku, płac i równości. Niespodzianka! Nic bardziej mylnego.
„Być jak” Autora, jego druga książka, również wydana w doskonale dobierającym literaturę na polski rynek Wydawnictwie Czuły Barbarzyńca, to bardzo czuła, obrazowa i intymna podróż przez człowiecze życie, podlana sosem z najcelniejszych uwag i myśli, jakie od zarania dziejów świat oferował spragnionym filozoficznej wiedzy i emocji odbiorcom. W skondensowany, detaliczny, ubrany w formę mini felietonów sposób, Autor poprzez szerokie odniesienia do literatury, historii, religii, ekonomii, gastronomii, antysemityzmu czy filozofii, pokazuje czym jest człowieczy los i którędy mogą prowadzić drogi wyboru podjęte już kiedyś przez znane postacie, takie jak Józef Conrad, Tomasz z Akwinu, Immanuel Kant, Napoleon, Róża Luksemburg, Olga Tokarczuk czy Michał Komar. Jest Adolfem Hitlerem i Karolem Marksem. Wciela się w Żyda Lejzera i Wikinga, dając zagwozdkę wszystkim tym, którzy wierzą bezsprzecznie we wszelkie prawdy objawione. Zestawia zwykłe, nudne życie wiejskiego chłopa z mieszczańskim stylem życia zblazowanego pisarza, popijającego drogą kawę w samym sercu Wiednia. Bawi się osobowościami, charakterami, formami. Przybiera maski i zerka zza nich z przewrotnym uśmiechem na reakcje przerażonych i zachwyconych widzów (czytelników).
Niedawno pisarz wypowiedział się dla Biblioteki Analiz, odsłaniając trochę ze znaczenia swojej wyjątkowej książki:
„ Z kim ty się właściwie przekomarzasz? – zapytał jeden z moich przyjaciół po przeczytaniu „Być jak”. – Z postaciami, które opisujesz? Z czytelnikami? Czy też z sobą samym? Myślę, że ze wszystkimi naraz. Najłatwiej jest z tymi nieżyjącymi.. Są zakładnikami swej twórczości. Przywiązani do niej, jak chłopi pańszczyźniani do ziemi. Mogę z nimi robić, co mi się żywnie podoba, wkładać im w głowy dowolne myśli a w ich usta dowolne słowa. Bo u nich wszystko jest konieczne a u mnie wszystko możliwe. Więc korzystam z okazji, bo to, co napisali, daje licencję na całkiem niezłe odloty. Potem są ci żywi. Niektórzy bardzo bliscy, inni do delektowania na odległość. Wszyscy godni podziwu, bo mądrzy, dyskretnie dowcipni, piękni duchem. Patrzę na nich, wsłuchuję się, a to co słyszę, jest fajne, warte przyswojenia”.
To chyba najpiękniejsza, krótka recenzja tych opowiadań. Paradoksem jest fakt, że podaje nam ją na tacy sam Kristof Zorde. Czy mówi prawdę, czy znowu bawi się z nami niczym objazdowy kuglarz żonglujący słowami?
To na pewno lektura do czytania wielokrotnego; niczym niewielka Biblia, podręcznik filozofii stosowanej i dziennik podróży w jednym. Miękki sernik bez rodzynek, podany z czarną kawą. Przewrotna, nieoczywista, gęsta od znaczeń i niedopowiedzeń, a zarazem tak jasna i prosta w odbiorze, że po lekturze powtarza się jak mantrę: Ma rację! Tez tak miałam/em! Dokładnie tak samo. To się już zdarzyło. Dziwne, że wtedy nie powiązałem ze sobą tych spraw…!
Ufamy często przez lata wybranym autorytetom, zapatrujemy się w filozoficzne nowomowy, szukamy w religii i słowach ludzi, wydawałoby się bardziej wykształconych i takich, którzy przeżyli i zobaczyli więcej, jakiegoś drogowskazu, odpowiedzi na trudne pytania, znaku. Wierzymy uczonym i nauce, upatrujemy szansy w tym, co niby sprawdzone, kiedyś udowodnione, pewne, wynalezione, zaklepane, by ostatecznie pewnego dnia słowami samego Karla Poppera, u którego Kristof Zorde dostał się na nauki, dojść do smętnej konkluzji, że:
„Nie ma czegoś takiego jak metoda naukowa. Gdy uderza piorun, można zacząć od stwierdzenia, że Zeus maczał w tym palce. Skąd wiemy, że Zeus istnieje? Bo byliśmy świadkami uderzenia pioruna. Zaczyna się kręcić wokół własnej osi. Jak tego uniknąć? To proste, wystarczy ustalić parę praktycznych reguł. Na przykład taką, że jeśli coś twierdzimy, to możemy to sprawdzić, a jeszcze lepiej zanegować. Tak długo, jak coś się nie daje zanegować, to jest prawdziwe. Gdy coś da się skutecznie zanegować, to wtedy to coś odrzucamy jako nieprawdziwe […] I tak powoli doszedłem do tego, że każda idea, nawet ta najbardziej absurdalna, dostarcza nowej wiedzy”.
Jest jeszcze coś cudownego w tej „filozoficznej perełce”: pewna zdolność autora do wchodzenia w role swoich bohaterów, przejmowania ich myśli, postaw, stawania się nimi. To jak wspomniane przekładanie masek na twarzy. Wierzymy w każdym opowiadaniu, że przemawia do nas Sokrates, Olga Tokarczuk lub Akwinata.
To literatura, której wydaje się być tak niewiele, a wywołuje istne tsunami myśli. Pozostawia nas z wiedzą pełną niepewności, bo wypełniając puste pola, jednocześnie wciąż każe poszukiwać i dopytywać, zostawiając połacie przestrzeni. Pozwala na w pewnym sensie na przyjęcie świadomości, że nic nie jest stałe i pewne, a przecież to już dla spokoju ducha wiele. Jak sam Zorde przytacza za Kopernikiem i Papieżem, mocującymi się ze sobą w rozmowie:
„…herezja i świętość, piekło i niebo ocierają się o siebie nieustannie. Dlatego ostrożności nigdy nie będzie w nadmiarze. Bo choć „czarne jest czarne, białe jest białe, to zawsze zależnie od okoliczności wyznaczanych przez czas”. https://www.facebook.com/TatraLang

Kristof Zorde debiutował na rynku literackim książką „Dzień pierwszy”. Wydawałoby się, że ekonomista i specjalista od rynków kapitałowych, zanudzi czytelników swoją "papką myślową", nie pozwalając odpłynąć dalej niż poza tematy pracy, wyzysku, płac i równości. Niespodzianka! Nic bardziej mylnego.
„Być jak” Autora, jego druga książka, również wydana w doskonale dobierającym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Nie mówię już szeptem Żaneta Brudzińska, Klaudia Chrapko, Ewelina Glinka, Czuły Krąg Pisarski, Joanna Krzemińska, Karolina Majewska-Sarna, Paulina Merz, Joanna Moczulska, Ola Mucha, Dominika Nowakowska, Aga Pankau, Angelika Skrzypa, Agnieszka Sobczak, Patrycja Wójtowicz
Ocena 10,0
Nie mówię już szeptem Żaneta Brudzińska, Klaudia Chrapko, Ewelina Glinka, Czuły Krąg Pisarski, Joanna Krzemińska, Karolina Majewska-Sarna, Paulina Merz, Joanna Moczulska, Ola Mucha, Dominika Nowakowska, Aga Pankau, Angelika Skrzypa, Agnieszka Sobczak, Patrycja Wójtowicz

Cytaty z książki Być jak

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Być jak