Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły

Okładka książki Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły
Alina Zerling-Konopka Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788373997608
Średnia ocen

                5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły



książek na półce przeczytane 3125 napisanych opinii 916

Oceny książki Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły

Średnia ocen
5,5 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2807
1395

Na półkach: , ,

Elżbieta Granowska z Pileckich była trzecią żoną Władysława Jagiełły, który poślubił ją po śmierci Anny Cylejskiej, i to z własnego wyboru, wbrew woli szlachty. Ponieważ Elżbieta była już dość dojrzałą kobietą, wdową z kilkorgiem dzieci, zwykłą szlachcianką, która nie mogła w żaden sposób przysłużyć się polityce królestwa, małżeństwo spotkało się z wielkim oburzeniem, a Elżbietę oskarżano o zdobycie względów króla czarami. Pikanterii dodawała burzliwa młodość nowej królowej (w młodości miała zostać porwana i zmuszona do ślubu) oraz fakt, że jej matka była chrzestną Jagiełły, więc związek uchodził za kazirodczy. Alina Zerling-Konopka w swojej powieści cofa się jednak nieco wcześniej, do tytułowej młodości Elżbiety i jej pierwszego związku.

Powieść rozpoczyna się, gdy Elżbieta ma zaledwie trzynaście lat, a Jagiełło przybywa do Polski, by poślubić Jadwigę. Na uroczystościach związanych z zaślubinami i koronacją Elżbieta poznaje Morawianina Wiseła, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia, wie jednak, że jej matka nigdy nie wyrazi zgody na ich małżeństwo. Niewinna panna próbuje zapomnieć o uczuciu i pozostać posłuszną córką, jednak Wiseł nie ma zamiaru rezygnować z namiętności i namawia dziewczynę do ucieczki, która ostatecznie zamienia się w porwanie i przetrzymywanie Elżbiety i jej matki. Na ratunek Pileckiej wyrusza zakochany w niej przybrany brat Jaśko.

Alina Zerling-Konopka jest chyba moją ulubioną autorką, jeśli chodzi o powieści historyczne. Autorka ma dar do plastycznych opisów epoki, jej stylizacja i sposób opisywania naprawdę oddają dawne czasy, a w tej części widać to chyba najlepiej ze względu na narrację trzecioosobową (w jej poprzednich powieściach mieliśmy pierwszoosobówkę). Akcja jest naprawdę wartka i wciągająca, a zarazem niepozbawiona emocji i chwil na zatrzymanie się i poznanie bohaterów. Co więcej, mimo że książka jest dość krótka, ma niecałe trzysta stron, to nie czuje się, żeby coś zostało niedopowiedziane, każdy wątek jest bardzo klarowny, treściwy i wyczerpujący zarazem. Na pewno plusem jest też nieco inne podejście do postaci historycznych, opisanie wydarzeń z czasów Jagiellonów nie z perspektywy królowej Jadwigi, ale Elżbiety Granowskiej, która obecnie jest nieco zapomniana, a jeśli ktoś o niej wie, to mam wrażenie, że postrzega ją niewiele lepiej niż w dawnych czasach (nie oglądam serialu ,,Korona Królów", ale z opinii wiem, że podobno przedstawili tam Elżbietę jako złą, intrygancką rywalkę Jadwigi). Elżbieta w wykonaniu Zerling-Konopki jest postacią bardzo prawdziwą. Poznajemy ją jako nastolatkę, która jest dumna ze swojej urody, chce się bawić i poznawać świat, bywa naiwna i głupiutka, a także porywcza. Mimo straty ojca została wychowana w niemalże cieplarnianych warunkach, toteż nagłe porwanie, skandal z jej udziałem i rozdarcie między kochającymi osobami (rodziną a Wisełem) jest dla niej wstrząsem. Przyznam jednak, że nie do końca sympatyzowałam z tą postacią, irytowała mnie jej naiwność, próżność i chwilami egoizm, ale z drugiej strony to przecież tylko nastolatka i trudno od niej oczekiwać dojrzałego podejścia do życia. Moim zdaniem przedstawianie młodych postaci historycznych jako wciąż dzieci rozbudza wrażliwość współczesnego czytelnika na wybory, które musieli podejmować.

Nie wszystko jednak mi się podobało. O ile nie mam nic przeciwko dobrym wątkom miłosnym i lubię wszelkie opisy uczuć i emocjonalności, tak tutaj nie do końca przekonałam się do romansów w tej książce. Według mnie było ich trochę za dużo i za bardzo przysłaniały tło historyczne - pierwsze zakazane uczucie Elżbiety, jej drugie, zaaranżowane małżeństwo, nieszczęśliwa miłość Jaśka i jego późniejsze perypetie, które w drugiej połowie wręcz przeważały nad historią tytułowej bohaterki, opisany w kilku akapitach wcześniejszy ,,romans" Wiseła, a także rysująca się relacja między Elżbietą a Jagiełłą, która w moim odczuciu była lekko kiczowata. Przyszli małżonkowie poznają się, gdy on jest już dojrzałym mężczyzną i mężem Jadwigi, a Elżbieta przeżywa pierwsze uczucie do Wiseła. Mimo to autorka nie daje nam zapomnieć, że ta dwójka ma w przyszłości się połączyć i to nachalne podkreślanie, że są sobie przeznaczeni było dla mnie męczące, wolałabym, żeby ta miłość pojawiła się już po śmierci ich małżonków. Do tego obraz surowego, opanowanego króla Jagiełły, który zawsze miałam w głowie, kłóci mi się z jego wyraźnym nadskakiwaniem Elżbiecie od pierwszego spotkania.

Mimo lekkich wad ,,Burzliwa młodość" naprawdę bardzo przypadła mi do gustu i niedługo mam zamiar sięgnąć po kolejny tom.


,,Koło fortuny toczy się bez końca i bez początku."

Elżbieta Granowska z Pileckich była trzecią żoną Władysława Jagiełły, który poślubił ją po śmierci Anny Cylejskiej, i to z własnego wyboru, wbrew woli szlachty. Ponieważ Elżbieta była już dość dojrzałą kobietą, wdową z kilkorgiem dzieci, zwykłą szlachcianką, która nie mogła w żaden sposób przysłużyć się polityce królestwa, małżeństwo spotkało się z wielkim oburzeniem, a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

46 użytkowników ma tytuł Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły na półkach głównych
  • 24
  • 21
  • 1
14 użytkowników ma tytuł Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły na półkach dodatkowych
  • 8
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Alina Zerling-Konopka
Alina Zerling-Konopka
Z urodzenia krakowianka, z wykształcenia polonistka, absolwentka UJ, a z zamiłowania tropicielka historycznych tajemnic i wielbicielka podróży. Przez ponad czterdzieści lat mieszkała poza Polską - najpierw w Indiach, potem w Afryce, by wreszcie zamieszkać przez ponad trzydzieści lat w Kanadzie. A podróże te wiązały się z pracą męża Jerzego, inżyniera górnika, który swym talentem służył przy budowie kolejnych kopalń.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Barbara Radziwiłłówna. Zmierzch Jagiellonów Magdalena Niedźwiedzka
Barbara Radziwiłłówna. Zmierzch Jagiellonów
Magdalena Niedźwiedzka
Spodobała mi się ta powieść historyczna opisująca schyłek panowania Jagiellonów. Napisana jest barwnie i rzeczowo zarazem. Po obejrzeniu rewelacyjnego serialu ,,Królowa Bona" z gwiazdorską obsadą, przyszło mi na myśl, żeby od strony literackiej poznać losy dynastii. Zygmunt August, koronowany na króla Polski i Litwy, ma dynastyczny obowiązek zawarcia małżeństwa gwarantującego sojusz polityczny i pozostawienie potomka zapewniającego sukcesję. Pierwsze, zaaranżowane i nieudane małżeństwo z Elżbietą Habsburżanką, unieszczęśliwia oboje małżonków. Chora na epilepsję, pruderyjna, nieśmiała i bardzo młoda dziewczyna nie wzbudza uczuć u namiętnego, uwielbiającego kobiece wdzięki króla. Niebawem chorowita małżonka umiera bezpotomnie. Monarcha woli spędzać czas w puszczach litewskich, polując i romansując z piękną wdową, Barbarą z rodu Radziwiłłów. To nie jest cnotliwa panienka w stylu pierwszej żony, a biegła w sztuce miłosnej i doświadczona dama. Kobieta tak potrafi omotać króla i wzbudzić w nim takie pożądanie, że zawiera on z nią potajemne małżeństwo. Krewni Barbary, zwani Czarnym i Rudym, dopomagają w spisku, bardzo radzi koligacji swojego rodu z królewską rodziną. Król postanawia doprowadzić do koronacji nowej żony na królową Polski, ona zaś ma obsesję na tle wydania na świat następcy tronu. Ten mariaż wzbudza później ogromne kontrowersje i gniew zarówno polskich możnowładców, jak i rodziców Zygmunta Augusta- królowej Bony i króla Zygmunta Starego. Nie dosyć, że młody król zaprzepaścił szansę na korzyści na scenie międzynarodowej, żeniąc się z poddanką, zamiast z córą któregoś z europejskich monarchów. Na domiar złego o Barbarze krążą niepochlebne plotki na temat złej konduity i parania się czarami. Wybucha wielki skandal obyczajowy. Zygmunt August ma teraz przeciwko sobie zarówno sejm, jak i potężną, wpływową, nieugiętą matkę, temperamentną królową Bonę, gotową na wszystko dla dobra i zachowania dynastii. Drugie małżeństwo młodego Augusta staje się kością niezgody między nim a uwielbiającą go nad życie rodzicielką. Senatorowie ze swojej strony naciskają na króla, aby rozwiązał nieprzynoszący splendorów związek małżeński ze szlachcianką o nienajlepszej reputacji. Do tego Barbara zaczyna poważnie podupadać na zdrowiu... Książka jest obszerna, ale czyta się lekko, mnie zajęło to trzy popołudnia. Mimo drobnych zastrzeżeń, polecam wielbicielom historii i nie tylko.
Kokocisko - awatar Kokocisko
ocenił na 6 2 lata temu
Kossakowie. Biały mazur Joanna Jurgała-Jureczka
Kossakowie. Biały mazur
Joanna Jurgała-Jureczka
🎻 Biały mazur – dynastia, w której nikt nie grał czysto Nie wszystkie historie rodzinne to sagi. Niektóre są bardziej jak tanga – intensywne, niedokończone, z potknięciami między zwrotkami. „Biały mazur” Joanny Jurgały-Jureczki to właśnie taki utwór: pełen zawahań, kontrapunktów, przemilczeń i niedopowiedzeń. A że tematem są Kossakowie – malarsko-pisarska elita z Krakowa – to napięcie między publicznym wizerunkiem a prywatną codziennością tylko się zagęszcza. 🏡 Kossakówka: rezydencja czy teatr iluzji? Kossakowie to nie tylko obrazy batalistyczne i wiersze „dziedziczki po Norwidzie”. To również rodzinne układy, cienie PRL-u i duchy przeszłości (dosłownie – pojawia się nawet pytanie, czy Kossakówka była nawiedzona). Jurgała-Jureczka nie daje laurki, tylko rozbiera mit na części. Zamiast sentymentalnych uniesień – chłodne spojrzenie na rysy: zdrady, ambicje, milczenie kobiet, winy mężczyzn. 👨‍🎨 Bliźniacy, poetki i reszta zespołu rodzinnego Fabuła nie biegnie linearnie – raczej kluczy między postaciami. Mamy więc Tadeusza i Wojciecha, braci z artystycznym DNA i ziemiańską manierą. Ich żony – Kisielnickie – to osobne światy. Potem wchodzą dzieci: Jerzy, Lilka (czyli Maria Pawlikowska-Jasnorzewska), Magdalena Samozwaniec – każda z tych postaci ma swoją partię do odegrania, ale nikt nie gra solo. To rodzina, w której talent bywał przekleństwem, a relacje – jak ujęcia z portretu, nie zawsze szczerego. 🎭 Autorka jako reżyserka rodzinnego przedstawienia Jurgała-Jureczka nie tworzy tradycyjnej biografii. Nie interesuje jej kalendarium, tylko dramaturgia. W książce czuć, że bada materiały źródłowe, ale operuje nimi jak scenariuszem – z wyczuciem napięcia i kontrastu. Wątki osobiste (choroby, romanse, skandale) przeplatają się z tropami polityczno-historycznymi: mamy tło PRL-u, socjalistyczne klisze, życie w cieniu dawnej świetności. 🗣 Opinie: symfonia czy dysonans? Książka dzieli czytelników. Dla jednych to odkrywcze „odczarowanie” rodu – postaci nagle stają się ludzkie, z krwi i kości. Inni zarzucają chaos, powtórzenia, brak redakcyjnego rygoru. Jedni widzą portret z emocjami, drudzy – szkic niedokończony. Na Lubimyczytać.pl i Goodreads oceny są średnie, ale nie letnie – raczej spolaryzowane. Empik pokazuje to samo: książka żyje dzięki fanom nazwiska, niekoniecznie dzięki literackiej formie. 📌 Czego uczy Biały mazur? Nie każda dynastia to bajka. Kossakowie to bardziej patchwork niż portret rodzinny. Jurgała-Jureczka pokazuje, że za talentem często idzie napięcie, za sławą – przemilczenie, a za maską klasy – dramat. Nie ma tu cukru, jest kontrast. Tytułowy „biały mazur” to nie tylko taniec. To metafora stylu życia, w którym każdy krok był obserwowany, oceniany, mitologizowany – i nie zawsze zatańczony do końca.
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na 8 2 miesiące temu
Piastówny na tronach Europy Barbara Faron
Piastówny na tronach Europy
Barbara Faron
Książka Barbary Faron „Piastówny na tronach Europy” to fascynująca podróż w głąb średniowiecznej i nowożytnej dyplomacji, w której główną rolę odgrywały kobiety. Autorka odczarowuje wizerunek królewskich córek jako jedynie „pionków” w rękach ojców, ukazując je jako pełnokrwiste postacie historyczne. Faron kreśli portrety m.in. Świętosławy, Rychezy czy Jadwigi Bolesławówny, rzucając światło na ich życie w odległych krajach – od mroźnej Skandynawii po słoneczną Hiszpanię. Książka nie jest suchym wykładem faktograficznym; to raczej biograficzna mozaika, która pokazuje, jak polskie geny i wychowanie wpływały na losy europejskich dynastii. Autorka posiada dar opowiadania o historii w sposób niezwykle plastyczny. Unika hermetycznego języka naukowego, dzięki czemu lektura płynie szybko, a czytelnik czuje emocje towarzyszące bohaterkom. Mimo lekkiego pióra, książka opiera się na solidnych fundamentach historycznych. Faron sprawnie oddziela legendy od faktów, co jest kluczowe przy opisywaniu postaci tak odległych w czasie jak np. Sygryda Storråda. Perspektywa kobieca: Publikacja wpisuje się w nurt herstory, przywracając głos kobietom, które często były jedynie wzmianką w kronikach skupionych na ich mężach czy synach. Dla historyków-wyjadaczy niektóre fragmenty mogą wydać się zbyt uproszczone lub beletryzowane. Jednak dla przeciętnego czytelnika, który chce zrozumieć, jak Piastowie budowali swoją siłę poprzez politykę małżeńską, jest to pozycja idealna. „Piastówny na tronach Europy” to lektura obowiązkowa dla miłośników historii Polski, którzy chcą wyjść poza granice kraju. Barbara Faron udowadnia, że polskie księżniczki były nie tylko ambasadorkami naszej kultury, ale często twardymi graczami na europejskiej szachownicy. Werdykt: Solidna, inspirująca i pięknie wydana książka, która sprawia, że historia przestaje być zbiorem dat, a staje się opowieścią o ludziach.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 2 miesiące temu
Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia życia Marta Sztokfisz
Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia życia
Marta Sztokfisz
Jaka to przyjemna lektura. Opowieść o życiu Lucyny Ćwierczakiewicz , kobiety instytucji, o której się pisze książki i której przepisów używa się nadal ( nie szkodzie, że w zmodyfikowanej nieco formie) pomimo upływu ponad 120 lat od śmierci. Bohaterka zdecydowanie wykraczała poza swoje czasy, miała otwarty umysł i szerokie horyzonty choć twierdzono, że trudny charakter( powinna bowiem siedzieć cicho w domu i być wyłącznie cieniem swego męża). Zapewne w dzisiejszych czasach kobieta tak przebojowa jak Ćwierczakiewiczowa nie byłaby postrzegana negatywnie i zdobywałaby nagrody dla przedsiębiorczyń. Nie jest to klasyczna biografia. To raczej trochę beletryzowana opowieść( za czym nie przepadam), pisana najgłówniej w czasie teraźniejszym(czego nie znoszę). Tym niemniej przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Autorka twierdzi, że mało jest udokumentowanych śladów życia Ćwierczakiewiczowej, które przepadły podczas II Wojny i Powstania Warszawskiego, więc zapewne mnóstwo "faktów" z jej życia zostało po prostu wymyślonych. Ale na pewno prawdziwie opisane zostały realia życia XIX Warszawy, której Ćwierczakiewiczowa była całkiem realną i niezwykle intersującą częścią. Książkę dobrze się czyta, choć miejscami autorka jest nieco chaotyczna. Bardzo polecam bo Lucyna Ćwierczakiewiczowa to chyba jedyna kobieta z tamtych czasów nie będąca artystką czy pisarką, o której nadal się pamięta.
Suara_czyta - awatar Suara_czyta
oceniła na 7 2 lata temu
Wilczyce z dzikich pól. Kresowe Polki z temperamentem Joanna Puchalska
Wilczyce z dzikich pól. Kresowe Polki z temperamentem
Joanna Puchalska
Pobożność, posłuszeństwo wobec ojca a później męża, dbanie o dom i opieka nad dziećmi. Tak zgodnie z dawnym wzorcem kulturowym wyglądała rola kobiety, która oficjalnie nie wiele miała do powiedzenia w świecie mężczyzn. Były jednak przypadki, w których to przedstawicielka płci pięknej w sposób bezwzględny, okrutny i bezpardonowy rządziła wszystkim dookoła, a jakakolwiek próba przeciwstawienia się temu stanowi przez mężczyzn, kończyła się dla nich niezbyt dobrze. Joanna Puchalska w swojej książce Wilczyce z dzikich pól stara się zaprezentować właśnie takie kobiety, których zachowania daleko odbiegały od pewnych przyjętych standardów. Jak sam tytuł wskazuje, historyczne bohaterki dzieła zamieszkiwały Dzikie Pola (nazwa dość umowna), obszar południowo-wschodnich terenów Rzeczypospolitej, które zaczęły być kolonizowane przez nasz kraj dopiero po roku 1569. Kolejna dziesięciolecia to nieustanna walka o utrzymanie nowych ziem jednakowo z bandytami, mocno chciwymi sąsiadami czy bardziej zorganizowanym przeciwnikiem, który owe ziemie dość często najeżdżał. Typowo męski świat, w którym krew, pot i zapach prochu był codziennością, gdzie kobieta musiała się szybko odnaleźć w nowej roli, szczególnie kiedy męża nie było pod ręką, bo zajmował się on wojaczką. Autorka w swoim dziele przedstawia dziewięć krótkich biografii pań, które w wyniku przeróżnych zrządzeń losu, same musiały zadbać o dobro swojej rodziny. Niekiedy wymagało to od nich ponadprzeciętnej umiejętności zarządzania majątkiem, smykałki do handlu czy znajomości zaawansowanej dyplomacji. Były jednak przypadki, kiedy słowa nie wiele mogły zdziałać, a „prawo” działało nazbyt opieszale, wtedy należało przejść do bardziej radykalnych sposobów radzenia sobie z problemem. Wszystko zgodnie z parafrazą pewnego znanego cytatu „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Przedstawione tutaj panie żyjące w różnych czasach (od XVI do XVIII wieku), łączyła jedna cecha. Były niebywale charakternymi kobietami, które doskonale wiedziały czego chcą i jak należy to osiągnąć, a słowo „nie” działało na nie drażniąco. Jeśli tylko pojawiała się taka potrzeba, potrafiły one chwycić za broń i odwiedzić swojego sąsiada, który niezbyt przypadł im do gustu, lub za bardzo panoszył się w okolicy. Dość często okazywało się, że są one o wiele bardziej okrutne i bezwzględne niż mężczyźni, wyrabiają sobie w ten sposób reputację osób, z którymi lepiej nie zaczynać. Kolejne rozdziały to solidna porcja faktów i ciekawostek historycznych, które powinny ukontentować miłośnika dawnych lat. Oczywiście spora część książka poświęcona jest również mężczyznom, którzy mieli mniejszy lub większy wpływ na zachowanie opisanych pań. Cała recenzja na stronie: https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/02/recenzja-ksiazki-wilczyce-z-dzikich-pol.html
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 7 6 lat temu
Lepiej przemilczeć. Prywatne pamiętniki księżnej Daisy von Pless z lat 1895-1914 Daisy von Pless
Lepiej przemilczeć. Prywatne pamiętniki księżnej Daisy von Pless z lat 1895-1914
Daisy von Pless
Blaski i cienie arystokratycznego gorsetu Pamiętniki Daisy von Pless, wydane pod wymownym tytułem „Lepiej przemilczeć”, to nie tylko dokument epoki, ale przede wszystkim przejmujący zapis osobistej walki o autentyczność w świecie sztywnych reguł i politycznych intryg. Obejmujące lata 1895–1914 zapiski prowadzą nas przez złoty wiek europejskiej arystokracji, aż do progu katastrofy I wojny światowej. To lektura, którą oceniam na 7/10 – jest fascynująca jako źródło historyczne, choć momentami bywa nużąca przez swoją drobiazgowość. Daisy, a właściwie Mary Theresa Olivia Cornwallis-West, poślubiła Hansa Heinricha XV, jednego z najbogatszych ludzi w Europie, i zamieszkała na zamku w Książu. Jej pamiętniki obalają mit o bajkowym życiu księżnej. Pod warstwą diamentów i wystawnych balów kryje się kobieta inteligentna, wrażliwa i głęboko nieszczęśliwa. Daisy z niezwykłą szczerością opisuje chłód swojego małżeństwa, trudności w odnalezieniu się w surowej pruskiej etykiecie oraz narastające poczucie obcości w kraju, który nigdy nie stał się jej prawdziwym domem. Największą wartością tych zapisków jest ich wymiar polityczny. Daisy nie była jedynie ozdobą salonów. Dzięki swoim koligacjom i przyjaźniom (m.in. z cesarzem Wilhelmem II czy królem Edwardem VII) próbowała łagodzić narastające napięcia między Anglią a Niemcami. Jej analizy sytuacji międzynarodowej są zaskakująco trafne, a opisy spotkań z najważniejszymi postaciami tamtych lat dają unikalny wgląd w kulisy wielkiej polityki. Autorka jawi się jako pacyfistka, która z przerażeniem obserwuje, jak świat, który zna, zmierza ku samozniszczeniu. Mimo niewątpliwego uroku i wartości poznawczej, lektura „Lepiej przemilczeć” może być dla współczesnego czytelnika pewnym wyzwaniem: Nadmiar detali: Daisy potrafi poświęcić wiele stron opisom strojów, menu czy składu gości na kolejnych polowaniach. Dla historyka mody to skarb, dla przeciętnego czytelnika – momenty, w których uwaga zaczyna dryfować. Subiektywizm: Jak każdy pamiętnik, także i ten jest subiektywny. Daisy bywa egocentryczna, a jej narzekania na los, choć często uzasadnione, mogą momentami wydawać się męczące, biorąc pod uwagę jej niewyobrażalne uprzywilejowanie. Melancholijny ton: Nad całością unosi się duch schyłkowości. To lektura, która pozostawia czytelnika z poczuciem smutku i nieuchronności końca pewnej ery. Podsumowując, „Lepiej przemilczeć” to pozycja obowiązkowa dla miłośników historii i biografii. To portret kobiety, która wyprzedzała swoje czasy, angażując się w działalność charytatywną i społeczną, podczas gdy od jej sfery oczekiwano jedynie pięknego wyglądu. Solidna siódemka za szczerość, literacki styl i odwagę w pokazywaniu tego, co arystokracja wolałaby rzeczywiście „przemilczeć”. To książka, która sprawia, że mury zamku w Książu zaczynają mówić ludzkim głosem, pełnym emocji, lęków i niespełnionych marzeń.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 7 dni temu

Cytaty z książki Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły

Więcej
Alina Zerling-Konopka Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły Zobacz więcej
Alina Zerling-Konopka Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły Zobacz więcej
Alina Zerling-Konopka Burzliwa młodość. Elżbieta żona Jagiełły Zobacz więcej
Więcej